Witam w moim stawie pojawiły się dzikie kaczki. Mam z nimi problem ponieważ niedawno zarybiłem staw karpiem a teraz widzę łuski na brzegu stawu. Czy kaczki mogą zjadać ryby ?? Pomocy !!
Ogólnie jest wszystkożerna, ale w większości są to rośliny; w większości jest to roślinność wodna. Na lądzie pożywia się np. bukwią. Żeruje na powierzchni wody; charakterystycznie, z tylną częścią ciała wystającą ponad taflę. Ponadto zjada pokarm zwierzęcy, np. larwy komarów, chrząszcze, skorupiaki i inne zwierzęta związane ze środowiskiem wodnym. Niektóre ptaki próbują także zjadać śmieci, np. pływające po stawie kawałki folii. Nieprawidłowa dieta, na przykład bogata w chleb, może powodować , schorzenie nieuleczalne u dorosłych ptaków. Chlebem raczej nie należy karmić. A o narybek kol.się nie martw. Łuski mogło pozostawić inne zwierzątko żywiące się rybkami.
a jak wytępić te kaczki bo mam same z nimi problemy bo i ryby jedzą i wodę brudzą
Jak to jest że człowiek jest na tyle mądry by skorzystać z internetu, aby zalogować sie na wedkuje a na tyle głupi by uważać że kaczki jedzą ryby? Mózg Ci jedzą a nie ryby.
Mózg to tobie coś wyżarło kolego....jeśli ktoś ma teren prywatny, zazwyczaj dąży do tego, by był czysty, zadbany a nie obsrany przez kaczki i inne stworzenia.
Mózg to tobie coś wyżarło kolego....jeśli ktoś ma teren prywatny, zazwyczaj dąży do tego, by był czysty, zadbany a nie obsrany przez kaczki i inne stworzenia.
To co ma 500 kaczek rybożerów na metr kwadratowy? Jak nie bedzie spasał chlebem to nadmiaru kaczek nie bedzie. No chyba że karpiami kilowymi karmi te kaczki.
Widzisz w naszym pięknym kraju mamy pseudo ekologów przykuwających się do drzew, mamy fanatyków c&r, za bardzo popadamy w skrajności a za mało szanujemy własność prywatną. Jeśli ktoś ma prywatny staw to nikt poza właścicielem nie ma prawa decydować o terminach odłowów, ilości kaczek i metodach hodowli. Jeśli ktoś bez łamania przepisów wypłoszy zwierzęta przeszkadzające mu na JEGO terenie to ma do tego pełne prawo.
Mózg to tobie coś wyżarło kolego....jeśli ktoś ma teren prywatny, zazwyczaj dąży do tego, by był czysty, zadbany a nie obsrany przez kaczki i inne stworzenia.
To sobie kup akwarium . Tam ci kaczki nie wlecą tylko okna nie otwieraj.
Widzisz w naszym pięknym kraju mamy pseudo ekologów przykuwających się do drzew, mamy fanatyków c&r, za bardzo popadamy w skrajności a za mało szanujemy własność prywatną. Jeśli ktoś ma prywatny staw to nikt poza właścicielem nie ma prawa decydować o terminach odłowów, ilości kaczek i metodach hodowli. Jeśli ktoś bez łamania przepisów wypłoszy zwierzęta przeszkadzające mu na JEGO terenie to ma do tego pełne prawo.
Oczywiście, ze tak. Mam sąsiadkę która twierdzi, ze wszystkie koty powinno się powybijac bo chodzą jej po podwórku i srają. powidziałem jej, ze ma pod sufitem poprzestawiane i niech uważa bo na jesieni ma być odstrzał na takich. Nie odzywa się do mnie.
Dziki kot jest mistrzem w wyjadaniu kroczka ze stawu sam się o tym przekonalem potrafi sporo czasu staći czekać aż kroczek się pokaże i lapą wyrzuca je na brzeg.Jakbyś mial wydre to karpie byly by poduszone albo bez glów.Zalóz malą kamere teraz to już tania jest rzeczy i po 24 godz wszystko będzie wiadomo.
no ale własnie jestem codziennie nad stawem i żadnych śladów wydry nie widać A ty myślisz że wydra to takie tępe zwierzątko. No i wątpię byś był dobrym tropicielem. Chyba że brzeg masz z suchego pisku, gdzie łatwo zobaczyć ślady. Jeden z nich to właśnie pozostawione łuski...
One często odwiedzają taki stawek w nocy, zaczniesz je nękać w nocy. Będą odwiedzać cię w innej porze dnia.
A co do kaczek, jeśli tak bardzo ci przeszkadzają. To wystarczy pistolet hukowy, nawet taki na kapiszony. Huk je zniechęci, bo wolą spokój.
Dziki kot jest mistrzem w wyjadaniu kroczka ze stawu sam się o tym przekonalem potrafi sporo czasu staći czekać aż kroczek się pokaże i lapą wyrzuca je na brzeg.Jakbyś mial wydre to karpie byly by poduszone albo bez glów.Zalóz malą kamere teraz to już tania jest rzeczy i po 24 godz wszystko będzie wiadomo.
Znam to. Nieraz z okna obserwowałem jak kot czekał na rybę w oczku. Potrafi udawac skamieniałego aż coś do niego podpłynie. Kumpel mówił, że wybiłby koty. Powiedzialem ryby moje i koty też moje.
Po wydrach pozostają też inne ślady. Łuski, to tylko jeden trop. Kiedy wydra opuszcza wodę, tarza się i wyciera o podłoże. Widoczne są wtedy ślady ugniecionej trawy. Oprócz łusek, często pozostawia na brzegu nie dojedzone ogony ryb. Małe ryby zjada w wodzie, a tylko większe sztuki wyciąga na brzeg.
Wyciąganie zaś na brzeg schwytanej ryby, wymaga odpowiedniego miejsca, o łagodniejszym spadzie w kierunku wody. Jeśli brak jest w takim miejscu roślinności, można odnaleźć ślady wydry wydostającej się ze zdobyczą na brzeg.
Wtdra pokonuje nocą nawet kilka kilometrów i odwiedza inne okoliczne zbiorniki. Nie jest pewne, że ta wydra( jeśli to ona), mieszka w poblizu stawu.
Najłatwiej znajdziesz slady zimą, na śniegu. One lubią zjeżdżać na brzuchu ze skarp. Nawet się tak bawią.
Ale raczej stawiam na kota, bo wydra zjada około kilograma dziennie, więc śladów na brzegu byłoby dość dużo. Kot zaś złowi jedną rybkę, to odpuści.
Jest jeszcze jedna możliwośc - jakis smark z sąsiedztwa, z wędeczką na drewnianym klocku.
Teraz będzie lato. Zakamufluj się na nockę lub dwie i sam sprawdź co jest grane. Tylko nie nad samym stawem, bo cię szkodnik zwęszy.
Kaczkom daj spokój. To są przesympatyczne ptaszyska. Szkody prawie żadnej nie czynią.
PS: Kot nie upoluje w wodzie dużej ryby. Będzie miał problem nawet z taką około 300 gramów. On nie ma narzędzi do polowania w wodzie. Może tylko wyrzucić rybę machnięciem łapy. Więc ta ryba gigantem nie może być.
Witam kaczki takich ryb Ci nie zjedzą to nie możliwe W 99,9% to wydra miałem podobne przypadki najpierw ubywało po pare karpi po jednym znać było łuski zjadała w całości bo to też nie głupie stworzenie a później jak przyszła z młodymi to pare dni i wszystkie większe ryby pozagryzane na brzegu
Ciebie i tobie podobnych bym wytępił,co za naród wszystko przeszkadza ,zamiast się cieszyć że możesz po obserwować to jeszcze chcę tępić .SZKODA SŁÓW NA TAKICH LUDZI
Witam w moim stawie pojawiły się dzikie kaczki. Mam z nimi problem ponieważ niedawno zarybiłem staw karpiem a teraz widzę łuski na brzegu stawu. Czy kaczki mogą zjadać ryby ?? Pomocy !!
Tak, mają specjalnie przystosowany dziób do chwytania karpi. Litości... Tak ciężko "wygooglować" czym żywi się kaczka?
Syp chleb i będziesz miał spokój a i kaczki dokarmisz.
ale czemu na brzegu są łuski ??? kaczki łapią i zjadają małe ryby chyba tak ?? więc skąd większe łuski na brzegu ?
ale czemu na brzegu są łuski ??? kaczki łapią i zjadają małe ryby chyba tak ?? więc skąd większe łuski na brzegu ?
Może wyderka się dobiera do twoich karpików?
Kaczki ładnie ci rzęsę wyjedzą, i troszkę z zielska oczyszczą.
no ale własnie jestem codziennie nad stawem i żadnych śladów wydry nie widać
Ogólnie jest wszystkożerna, ale w większości są to rośliny; w większości jest to roślinność wodna. Na lądzie pożywia się np. bukwią. Żeruje na powierzchni wody; charakterystycznie, z tylną częścią ciała wystającą ponad taflę. Ponadto zjada pokarm zwierzęcy, np. larwy komarów, chrząszcze, skorupiaki i inne zwierzęta związane ze środowiskiem wodnym. Niektóre ptaki próbują także zjadać śmieci, np. pływające po stawie kawałki folii. Nieprawidłowa dieta, na przykład bogata w chleb, może powodować , schorzenie nieuleczalne u dorosłych ptaków. Chlebem raczej nie należy karmić. A o narybek kol.się nie martw. Łuski mogło pozostawić inne zwierzątko żywiące się rybkami.
a jak wytępić te kaczki bo mam same z nimi problemy bo i ryby jedzą i wodę brudzą
a jak wytępić te kaczki bo mam same z nimi problemy bo i ryby jedzą i wodę brudzą
Jak to jest że człowiek jest na tyle mądry by skorzystać z internetu, aby zalogować sie na wedkuje a na tyle głupi by uważać że kaczki jedzą ryby? Mózg Ci jedzą a nie ryby.
Mózg to tobie coś wyżarło kolego....jeśli ktoś ma teren prywatny, zazwyczaj dąży do tego, by był czysty, zadbany a nie obsrany przez kaczki i inne stworzenia.
Mózg to tobie coś wyżarło kolego....jeśli ktoś ma teren prywatny, zazwyczaj dąży do tego, by był czysty, zadbany a nie obsrany przez kaczki i inne stworzenia.
To co ma 500 kaczek rybożerów na metr kwadratowy? Jak nie bedzie spasał chlebem to nadmiaru kaczek nie bedzie. No chyba że karpiami kilowymi karmi te kaczki.
Widzisz w naszym pięknym kraju mamy pseudo ekologów przykuwających się do drzew, mamy fanatyków c&r, za bardzo popadamy w skrajności a za mało szanujemy własność prywatną. Jeśli ktoś ma prywatny staw to nikt poza właścicielem nie ma prawa decydować o terminach odłowów, ilości kaczek i metodach hodowli. Jeśli ktoś bez łamania przepisów wypłoszy zwierzęta przeszkadzające mu na JEGO terenie to ma do tego pełne prawo.
Może jak poprosisz grzecznie to odejdą. A tak serio to w czym Ci panie te kaczki przeszkadzają ? Wyjedzią ci przynajmniej zielcho i rzęse.
Mózg to tobie coś wyżarło kolego....jeśli ktoś ma teren prywatny, zazwyczaj dąży do tego, by był czysty, zadbany a nie obsrany przez kaczki i inne stworzenia.
To sobie kup akwarium . Tam ci kaczki nie wlecą tylko okna nie otwieraj.
Widzisz w naszym pięknym kraju mamy pseudo ekologów przykuwających się do drzew, mamy fanatyków c&r, za bardzo popadamy w skrajności a za mało szanujemy własność prywatną. Jeśli ktoś ma prywatny staw to nikt poza właścicielem nie ma prawa decydować o terminach odłowów, ilości kaczek i metodach hodowli. Jeśli ktoś bez łamania przepisów wypłoszy zwierzęta przeszkadzające mu na JEGO terenie to ma do tego pełne prawo.
Oczywiście, ze tak. Mam sąsiadkę która twierdzi, ze wszystkie koty powinno się powybijac bo chodzą jej po podwórku i srają. powidziałem jej, ze ma pod sufitem poprzestawiane i niech uważa bo na jesieni ma być odstrzał na takich. Nie odzywa się do mnie.
Dziki kot jest mistrzem w wyjadaniu kroczka ze stawu sam się o tym przekonalem potrafi sporo czasu staći czekać aż kroczek się pokaże i lapą wyrzuca je na brzeg.Jakbyś mial wydre to karpie byly by poduszone albo bez glów.Zalóz malą kamere teraz to już tania jest rzeczy i po 24 godz wszystko będzie wiadomo.
no ale własnie jestem codziennie nad stawem i żadnych śladów wydry nie widać
A ty myślisz że wydra to takie tępe zwierzątko.
No i wątpię byś był dobrym tropicielem. Chyba że brzeg masz z suchego pisku, gdzie łatwo zobaczyć ślady.
Jeden z nich to właśnie pozostawione łuski...
One często odwiedzają taki stawek w nocy, zaczniesz je nękać w nocy. Będą odwiedzać cię w innej porze dnia.
A co do kaczek, jeśli tak bardzo ci przeszkadzają.
To wystarczy pistolet hukowy, nawet taki na kapiszony. Huk je zniechęci, bo wolą spokój.
Dziki kot jest mistrzem w wyjadaniu kroczka ze stawu sam się o tym przekonalem potrafi sporo czasu staći czekać aż kroczek się pokaże i lapą wyrzuca je na brzeg.Jakbyś mial wydre to karpie byly by poduszone albo bez glów.Zalóz malą kamere teraz to już tania jest rzeczy i po 24 godz wszystko będzie wiadomo.
Znam to. Nieraz z okna obserwowałem jak kot czekał na rybę w oczku. Potrafi udawac skamieniałego aż coś do niego podpłynie. Kumpel mówił, że wybiłby koty. Powiedzialem ryby moje i koty też moje.
kilkadziesiąt lat temu jadłem dziką kaczkę, smaczna była.
Po wydrach pozostają też inne ślady. Łuski, to tylko jeden trop. Kiedy wydra opuszcza wodę, tarza się i wyciera o podłoże. Widoczne są wtedy ślady ugniecionej trawy. Oprócz łusek, często pozostawia na brzegu nie dojedzone ogony ryb. Małe ryby zjada w wodzie, a tylko większe sztuki wyciąga na brzeg.
Wyciąganie zaś na brzeg schwytanej ryby, wymaga odpowiedniego miejsca, o łagodniejszym spadzie w kierunku wody. Jeśli brak jest w takim miejscu roślinności, można odnaleźć ślady wydry wydostającej się ze zdobyczą na brzeg.
Wtdra pokonuje nocą nawet kilka kilometrów i odwiedza inne okoliczne zbiorniki. Nie jest pewne, że ta wydra( jeśli to ona), mieszka w poblizu stawu.
Najłatwiej znajdziesz slady zimą, na śniegu. One lubią zjeżdżać na brzuchu ze skarp. Nawet się tak bawią.
Ale raczej stawiam na kota, bo wydra zjada około kilograma dziennie, więc śladów na brzegu byłoby dość dużo. Kot zaś złowi jedną rybkę, to odpuści.
Jest jeszcze jedna możliwośc - jakis smark z sąsiedztwa, z wędeczką na drewnianym klocku.
Teraz będzie lato. Zakamufluj się na nockę lub dwie i sam sprawdź co jest grane. Tylko nie nad samym stawem, bo cię szkodnik zwęszy.
Kaczkom daj spokój. To są przesympatyczne ptaszyska. Szkody prawie żadnej nie czynią.
PS: Kot nie upoluje w wodzie dużej ryby. Będzie miał problem nawet z taką około 300 gramów. On nie ma narzędzi do polowania w wodzie. Może tylko wyrzucić rybę machnięciem łapy. Więc ta ryba gigantem nie może być.
Witam kaczki takich ryb Ci nie zjedzą to nie możliwe W 99,9% to wydra miałem podobne przypadki najpierw ubywało po pare karpi po jednym znać było łuski zjadała w całości bo to też nie głupie stworzenie a później jak przyszła z młodymi to pare dni i wszystkie większe ryby pozagryzane na brzegu
Ciebie i tobie podobnych bym wytępił,co za naród wszystko przeszkadza ,zamiast się cieszyć że możesz po obserwować to jeszcze chcę tępić .SZKODA SŁÓW NA TAKICH LUDZI
Ja bym ustawil na brzegu stawu znak "Kaczkom wstep wzbroniony" ;D
Nie wspominajac, ze narod powinien uczynic byl to dawno tylko przed budynkiem parliamentu :D
Nie wspominajac, ze narod powinien uczynic byl to dawno tylko przed budynkiem parliamentu :D
Przed parliamentem znak powinny wstawić "kaczorom wstęp wzbroniony", kaczki niech wchodzą.
Nie wspominajac, ze narod powinien uczynic byl to dawno tylko przed budynkiem parliamentu :D
Przed parliamentem znak powinny wstawić "kaczorom wstęp wzbroniony", kaczki niech wchodzą.
a wstąpią wstąpią ja sam za tym będę bo lubię kaczki i już
Nie wspominajac, ze narod powinien uczynic byl to dawno tylko przed budynkiem parliamentu :D
Przed parliamentem znak powinny wstawić "kaczorom wstęp wzbroniony", kaczki niech wchodzą.
Trzecia RP będzie trwała wiecznie, albo tysiąc lat. (gdzieś to już słyszałem)