Chciałbym zaprosić do dyskusji na temat czy warto stosować kamuflaż? Czy warto ukrywać siebie i sprzęt przed wzrokiem ryb? Jakie są wasze spostrzeżenia i jaki kamuflaż ewentualnie polecacie?
CześćSzczególnie muszę się kamuflować jak wywożę zestawy 150m :-)Uważam, że ważniejszy niż kamuflaż jest sposób zachowania na brzegu. Jak nie będziemy tupać, skakać biegać itp to i kamuflaż nie będzie potrzebny.Janusz JKarp
Nie zapominajmy, że ryby widzą kolory i ich zestawienie inaczej niż ludzie, taki kamuflaż w pewnych warunkach pogodowych, może być dla nich jeszcze bardziej widoczny niż dla nas.
Kamuflaż nie jest potrzebny jak łowisz na grunt z brzegu i zestaw ląduje kilkadziesiąt metrów dalej.Na rzekach jak łapiesz blisko brzegu to lepiej nie wyróżniać się od otoczenia i nie wykonywać gwałtownych ruchów bo ryba reaguje na takie zachowanie.A cisza to podstawa na rybach.
Nie stwierdziłem aby strój miał znaczenie. Startując od wielu lat w zawodach spławikowych ubierałem się różnie, nawet w jaskrawe kolory. Zauważyłem jednak że odgłosy kroków, tupanie, płoszą ryby. Nie wskazane jest również chodzenie wzdłuż linii brzegowej, ryby zwracają na to uwagę.
CześćMoże i jakieś bliki mogą dawać te naklejki. Mimo wszystko uważam, że nie pomoże najlepszy kamuflaż jak na brzegu będziemy się zachowywać jak słoń w składzie porcelany.JK
A co ze spiningiem? Ubrania i błyszczące naklejki na wędkach mogą odstraszyć ryby?
Łowię w stosunkowo płytkiej podkarpackiej rzece.Tu człowiek to rzadko spotykany okaz:)Uważam że gdy spinninguję w czasie marszu kamuflaż ma znaczenie. Przez kamuflaż nie rozumie tego że muszę mieć na sobie wojskowe spodnie ukradzione z jednostki :) czy kupionych na allegro z BW i pomalowanej twarzy.:) Kamuflaż to dobranie ubrania o stonowanych naturalnych barwach i nie kontrastujących z sobą. Nad wodą jest pełno refleksów świetlnych i najbardziej błyszczący kij nie odstraszy ryb. Oczywiście wszystko to zniweczy jak na opasce uderzę kamieniami o siebie,lub będę chodził po brzegu jak opętany w tą i z powrotem. To mój kamuflaż na piaszczysty brzeg i "troszkę" zakrzaczony.
A co ze spiningiem? Ubrania i błyszczące naklejki na wędkach mogą odstraszyć ryby?
Łowię w stosunkowo płytkiej podkarpackiej rzece.Tu człowiek to rzadko spotykany okaz:)Uważam że gdy spinninguję w czasie marszu kamuflaż ma znaczenie. Przez kamuflaż nie rozumie tego że muszę mieć na sobie wojskowe spodnie ukradzione z jednostki :) czy kupionych na allegro z BW i pomalowanej twarzy.:) Kamuflaż to dobranie ubrania o stonowanych naturalnych barwach i nie kontrastujących z sobą. Nad wodą jest pełno refleksów świetlnych i najbardziej błyszczący kij nie odstraszy ryb. Oczywiście wszystko to zniweczy jak na opasce uderzę kamieniami o siebie,lub będę chodził po brzegu jak opętany w tą i z powrotem. To mój kamuflaż na piaszczysty brzeg i "troszkę" zakrzaczony.
O to chyba w tym chodzi Kolego @ hefeed8. Stonowane niezbyt jaskrawe i krzykliwe kolory wystarczą aby pozostać niewidocznym dla rybek.
Dokładnie Kolego Witchman ,trzeba zauważyć granicę pomiędzy realiami a czystą komercją o której wspomniał Kolega Diablo. Czy na fotce kontrastuję z otoczeniem? Mam na sobie zwykłe piaskowo -szare bojówki i sprany zasłużony w wędkarskich bojach tshirt. Dodam że na tamtej miejscówce w tym ubranku zacinałem bolenie w odległościach 6-10 m od szczytówki ,i nie mam tu na myśli śledzi do 50 cm.
Dokładnie Kolego Witchman ,trzeba zauważyć granicę pomiędzy realiami a czystą komercją o której wspomniał Kolega Diablo. Czy na fotce kontrastuję z otoczeniem? Mam na sobie zwykłe piaskowo -szare bojówki i sprany zasłużony w wędkarskich bojach tshirt. Dodam że na tamtej miejscówce w tym ubranku zacinałem bolenie w odległościach 6-10 m od szczytówki ,i nie mam tu na myśli śledzi do 50 cm.
No i to jest dla mnie wyznacznik, jesli braly plochliwe bolenie to znaczy ze kamuflaz nie jest konieczny
Ja się dziś kamuflowałem. Jednak jedynym powodem tego kamuflażu było to że kupiłem tanio kurtkę na ryby.:))) Jak zobaczyłem cenę to wszystko mi się w niej podobało.nawet kamuflaż.:)))
Śmieszy mnie "profesjonalizm" niektórych wędkarzy. Czasem nad wodą spotykam takich co mają spodnie, koszulkę, czapeczke buty... wszystko w kolorze moro. Do tego koniecznie okulary polaryzacyjne. I lezie po kamorach jak łajza przewracając wszystkie:) Kasy na ubrania wydał sporo a rybki nie brały - pewnie kormorany zjadły ...
Według tego dużo mi brakuje do "profesjonalisty" ( patrz foto:))a tak się starałem. :) Kupiłem kurtkę Bundeshwery sto procent kamuflażu.:) Jednak ciągle mam czarną czapkę ,zwykłe czarne spodnie i buty.Nawet okulary zwykłe na "ślepotę".:) Kolego Diablo!!! Zrobiłeś ze mnie publicznie kompletnego "łamatora".:))) Dzięki jednak za wskazówki ,po kolejnej wizycie w sklepie będę wędkarzem w każdym calu,w każdym calu swoich ciuchów.:)))
W 100% się zgadzam z Kolegami. Nie szata czyni wędkarza! :))) Cóż, jeśli ktoś ma ochotę wydać kilkaset złotych za kurtkę lub gatki, czemu nie - będzie miał na pewno dobre, wygodne i trwałe ciuchy, choć kiedyś zakupiłem Gore-Tex"a za... za - za dużo, bo i tak się rozlazł po sezonie a jak lało to chyba lepiej by druszlak człowieka okrył... Na pstrągi czerwonej czapki bym jednak nie włożył... ;)))
W 100% się zgadzam z Kolegami. Nie szata czyni wędkarza! :))) Cóż, jeśli ktoś ma ochotę wydać kilkaset złotych za kurtkę lub gatki, czemu nie - będzie miał na pewno dobre, wygodne i trwałe ciuchy, choć kiedyś zakupiłem Gore-Tex"a za... za - za dużo, bo i tak się rozlazł po sezonie a jak lało to chyba lepiej by druszlak człowieka okrył... Na pstrągi czerwonej czapki bym jednak nie włożył... ;)))
Nie szata... Ale niektorzy nie potrafia złowić ryby więc wtedy przynajmniej wyglądają jak wędkarze :)
Według tego dużo mi brakuje do "profesjonalisty" ( patrz foto:))a tak się starałem. :) Kupiłem kurtkę Bundeshwery sto procent kamuflażu.:) Jednak ciągle mam czarną czapkę ,zwykłe czarne spodnie i buty.Nawet okulary zwykłe na "ślepotę".:) Kolego Diablo!!! Zrobiłeś ze mnie publicznie kompletnego "łamatora".:))) Dzięki jednak za wskazówki ,po kolejnej wizycie w sklepie będę wędkarzem w każdym calu,w każdym calu swoich ciuchów.:)))
Witam kolege !
Ja stosuje dokladnie taki sam kamuflaz jak kolega,kurtka Bundeswery ,spodnie robocze na szelkach i zielone gumo-filce.
Ale widze ze na wiosne trzeba bedzie doposazyc swoj kamuflaz,bo w/g co niektorych wedkarzy profesionalistow bez tego ani rusz i nie powedkujemy Panie kolego.
Jakby nie patrzeć gumofilce są tradycją nad naszymi wodami,są tanie i w niektórych porach roku praktyczne. Jestem pewny że jeszcze długo ich nie przebiją np.spodnie spinningowe Shimano za 2500 zł,jakie ostatnio widziałem.
Gumofilce-rodzaj(typ) obuwia i nic więcej,przynajmniej dla mnie bo niektórzy różnie rozumieją to słowo :)
Tosz to nawet srajtaśmę robią w kamuflażu :P chyba żeby nie było widać gdzie wędkarz zostawił po sobie ślady - a nawiasem mówiąc jest to bardzo wkur*** jak idziesz a tu nagle pod nogami ludzka kaka... Srać w domu Panowie!!!
Tosz to nawet srajtaśmę robią w kamuflażu :P chyba żeby nie było widać gdzie wędkarz zostawił po sobie ślady - a nawiasem mówiąc jest to bardzo wkur*** jak idziesz a tu nagle pod nogami ludzka kaka... Srać w domu Panowie!!!
I do tego zakamuflowana.:) Nie ma kolegów nad wodą,tam jak na wojnie.:)
Masz rację Krzysiek, nie ma kolegów! Tak niby wszyscy wędkarze się lubią i w ogóle ale co im szkodzi pozostawić minę dla przechodzącego za nim kolegą... To się nazywa normalnie Wojna Okupiona!
Ja jadąc na ryby zazwyczaj ubieram się w moro , może nie ma to aż takiego znaczenie i można by się ubrać w stonowane kolory tylko ale ubieram się tak BO LUBIĘ ! ;-) Z drugiej strony nie wydaję jakiejś kolosalnej kasy na te ubrania , polski mundur polowy , kurtka , plecak Bundeswehry za grosze z allegro , no i ważna rzecz wytrzymałość tych ubrań , często lepsza od takich na co dzień . Dla mnie wyjazd na ryby to nie tylko ryby ale odpoczynek na łonie natury i jakoś bym się dziwnie czuł w kolorowym dresie nad wodą . Ale oczywiście wszystko kwestia gustu , kto chce na różowo to na różowo kto na zielono to na zielono , mnie "wsjo ryba" .;-)
Ciuchy od firm wędkarskich są strasznie drogie. Niedaleko domu mam fajny sklep z ciuchami wojskowymi (demobilu) i za nie całe 30zł zakupiłem takie coś, nawet wygodne jest ;-) Idealne na spinning. Kamuflaż bardzo dobry. POZDRAWIAM
+Nie traktujmy wszyskich wpisow zbyt powaznie,ja tez mam 2szt kurtki armia ANgole 2 pary spodni ocieplane i zwykle niemiecka armia kupilem na targu za groszei tez nad woda szpanuje jak sie patrzy a na jesien mam ocieplane spodnie na szelkach narciarskie i duza stara kurtke puchowa zielona Tak jest wygodniej i praktyczniej jak pisales ze kolorowe dresy-oczywiscie!! Kol zibik33 wyzwol troche radosci z siebie juz niedlugo bedziemy moczyc kije
Kol zibik33 wyzwol troche radosci z siebie juz niedlugo bedziemy moczyc kije
bym wyzwalał , ale jadę na cały marzec na szkolenie , a miętuski czekają ;-) A już by się chciało na nockę ruszyć a tak trzeba będzie poczekać do kwietnia ;-( Co do ubioru dostałem ostatnio w prezencie ocieplane spodnie z Anglii , używka , na wczesne , zimne nocki jak znalazł i nawet nie w moro , czarne ;-)
Ja się dziś kamuflowałem. Jednak jedynym powodem tego kamuflażu było to że kupiłem tanio kurtkę na ryby.:))) Jak zobaczyłem cenę to wszystko mi się w niej podobało.nawet kamuflaż.:))) Taka kurtka równie dobrze kamufluje po wypruciu barw narodowych.
Ja mam jeszcze moro z czasów MON-u szef kapani mi wyslal paczka 2 kaplety gdy bylem na urlopie,oczywiscie za drobna 300zl oplata,jedynie co to dokupuje desantówki,uwazam iz to jedne z leprzych butow,dobra pasta i kremik i nie przemokna.
Ja mam jeszcze moro z czasów MON-u szef kapani mi wyslal paczka 2 kaplety gdy bylem na urlopie,oczywiscie za drobna 300zl oplata,jedynie co to dokupuje desantówki,uwazam iz to jedne z leprzych butow,dobra pasta i kremik i nie przemokna.
Wybacz kolego, ale w kwestii butów się z Tobą nie zgodzę. Uważam, że te buty to badziewie. W nich stopa się dopasowywuje do buta, a nie but do stopy.
Ja się dziś kamuflowałem. Jednak jedynym powodem tego kamuflażu było to że kupiłem tanio kurtkę na ryby.:))) Jak zobaczyłem cenę to wszystko mi się w niej podobało.nawet kamuflaż.:))) Taka kurtka równie dobrze kamufluje po wypruciu barw narodowych.
Zauważyłem na pierwszych zdjęciach. Że są zbędne i nie na miejscu. Zostały dawno usunięte,po drugim czy trzecim wędkowaniu. Szkoda że mój błąd tak Cię zasmucił. Przepraszam że nie jestem doskonały.:))
J_A_C_E_K ? Troszkę przesadził, a nawet bardzo.Może tak chciał.Natomiast przy zasadzeniu się na rybę warto w topić się w otoczenie lub też ukryć się za roślinnością by odrobinę przechytrzyć rybę.
Chciałbym zaprosić do dyskusji na temat czy warto stosować kamuflaż? Czy warto ukrywać siebie i sprzęt przed wzrokiem ryb? Jakie są wasze spostrzeżenia i jaki kamuflaż ewentualnie polecacie?
CześćSzczególnie muszę się kamuflować jak wywożę zestawy 150m :-)Uważam, że ważniejszy niż kamuflaż jest sposób zachowania na brzegu. Jak nie będziemy tupać, skakać biegać itp to i kamuflaż nie będzie potrzebny.Janusz JKarp
Nie zapominajmy, że ryby widzą kolory i ich zestawienie inaczej niż ludzie, taki kamuflaż w pewnych warunkach pogodowych, może być dla nich jeszcze bardziej widoczny niż dla nas.
Kamuflaż nie jest potrzebny jak łowisz na grunt z brzegu i zestaw ląduje kilkadziesiąt metrów dalej.Na rzekach jak łapiesz blisko brzegu to lepiej nie wyróżniać się od otoczenia i nie wykonywać gwałtownych ruchów bo ryba reaguje na takie zachowanie.A cisza to podstawa na rybach.
Nie stwierdziłem aby strój miał znaczenie. Startując od wielu lat w zawodach spławikowych ubierałem się różnie, nawet w jaskrawe kolory. Zauważyłem jednak że odgłosy kroków, tupanie, płoszą ryby. Nie wskazane jest również chodzenie wzdłuż linii brzegowej, ryby zwracają na to uwagę.
A co ze spiningiem? Ubrania i błyszczące naklejki na wędkach mogą odstraszyć ryby?
CześćMoże i jakieś bliki mogą dawać te naklejki. Mimo wszystko uważam, że nie pomoże najlepszy kamuflaż jak na brzegu będziemy się zachowywać jak słoń w składzie porcelany.JK
A co ze spiningiem? Ubrania i błyszczące naklejki na wędkach mogą odstraszyć ryby?
Łowię w stosunkowo płytkiej podkarpackiej rzece.Tu człowiek to rzadko spotykany okaz:)Uważam że gdy spinninguję w czasie marszu kamuflaż ma znaczenie.
Przez kamuflaż nie rozumie tego że muszę mieć na sobie wojskowe spodnie ukradzione z jednostki :) czy kupionych na allegro z BW i pomalowanej twarzy.:)
Kamuflaż to dobranie ubrania o stonowanych naturalnych barwach i nie kontrastujących z sobą.
Nad wodą jest pełno refleksów świetlnych i najbardziej błyszczący kij nie odstraszy ryb.
Oczywiście wszystko to zniweczy jak na opasce uderzę kamieniami o siebie,lub będę chodził po brzegu jak opętany w tą i z powrotem.
To mój kamuflaż na piaszczysty brzeg i "troszkę" zakrzaczony.
Kamuflaż to wymysł firm wędkarskich aby zarobić trochę więcej na wędkarzach wciskając im drogie ubrania.
A co ze spiningiem? Ubrania i błyszczące naklejki na wędkach mogą odstraszyć ryby?
Łowię w stosunkowo płytkiej podkarpackiej rzece.Tu człowiek to rzadko spotykany okaz:)Uważam że gdy spinninguję w czasie marszu kamuflaż ma znaczenie.
Przez kamuflaż nie rozumie tego że muszę mieć na sobie wojskowe spodnie ukradzione z jednostki :) czy kupionych na allegro z BW i pomalowanej twarzy.:)
Kamuflaż to dobranie ubrania o stonowanych naturalnych barwach i nie kontrastujących z sobą.
Nad wodą jest pełno refleksów świetlnych i najbardziej błyszczący kij nie odstraszy ryb.
Oczywiście wszystko to zniweczy jak na opasce uderzę kamieniami o siebie,lub będę chodził po brzegu jak opętany w tą i z powrotem.
To mój kamuflaż na piaszczysty brzeg i "troszkę" zakrzaczony.
O to chyba w tym chodzi Kolego @ hefeed8. Stonowane niezbyt jaskrawe i krzykliwe kolory wystarczą aby pozostać niewidocznym dla rybek.
Dokładnie Kolego Witchman ,trzeba zauważyć granicę pomiędzy realiami a czystą komercją o której wspomniał Kolega Diablo.
Czy na fotce kontrastuję z otoczeniem? Mam na sobie zwykłe piaskowo -szare bojówki i sprany zasłużony w wędkarskich bojach tshirt.
Dodam że na tamtej miejscówce w tym ubranku zacinałem bolenie w odległościach 6-10 m od szczytówki ,i nie mam tu na myśli śledzi do 50 cm.
Dokładnie Kolego Witchman ,trzeba zauważyć granicę pomiędzy realiami a czystą komercją o której wspomniał Kolega Diablo.
Czy na fotce kontrastuję z otoczeniem? Mam na sobie zwykłe piaskowo -szare bojówki i sprany zasłużony w wędkarskich bojach tshirt.
Dodam że na tamtej miejscówce w tym ubranku zacinałem bolenie w odległościach 6-10 m od szczytówki ,i nie mam tu na myśli śledzi do 50 cm.
No i to jest dla mnie wyznacznik, jesli braly plochliwe bolenie to znaczy ze kamuflaz nie jest konieczny
Ja się dziś kamuflowałem.
Jednak jedynym powodem tego kamuflażu było to że kupiłem tanio kurtkę na ryby.:)))
Jak zobaczyłem cenę to wszystko mi się w niej podobało.nawet kamuflaż.:)))
Śmieszy mnie "profesjonalizm" niektórych wędkarzy. Czasem nad wodą spotykam takich co mają spodnie, koszulkę, czapeczke buty... wszystko w kolorze moro. Do tego koniecznie okulary polaryzacyjne. I lezie po kamorach jak łajza przewracając wszystkie:) Kasy na ubrania wydał sporo a rybki nie brały - pewnie kormorany zjadły ...
Według tego dużo mi brakuje do "profesjonalisty" ( patrz foto:))a tak się starałem. :)
Kupiłem kurtkę Bundeshwery sto procent kamuflażu.:) Jednak ciągle mam czarną czapkę ,zwykłe czarne spodnie i buty.Nawet okulary zwykłe na "ślepotę".:)
Kolego Diablo!!! Zrobiłeś ze mnie publicznie kompletnego "łamatora".:))) Dzięki jednak za wskazówki ,po kolejnej wizycie w sklepie będę wędkarzem w każdym calu,w każdym calu swoich ciuchów.:)))
W 100% się zgadzam z Kolegami. Nie szata czyni wędkarza! :))) Cóż, jeśli ktoś ma ochotę wydać kilkaset złotych za kurtkę lub gatki, czemu nie - będzie miał na pewno dobre, wygodne i trwałe ciuchy, choć kiedyś zakupiłem Gore-Tex"a za... za - za dużo, bo i tak się rozlazł po sezonie a jak lało to chyba lepiej by druszlak człowieka okrył... Na pstrągi czerwonej czapki bym jednak nie włożył... ;)))
W 100% się zgadzam z Kolegami. Nie szata czyni wędkarza! :))) Cóż, jeśli ktoś ma ochotę wydać kilkaset złotych za kurtkę lub gatki, czemu nie - będzie miał na pewno dobre, wygodne i trwałe ciuchy, choć kiedyś zakupiłem Gore-Tex"a za... za - za dużo, bo i tak się rozlazł po sezonie a jak lało to chyba lepiej by druszlak człowieka okrył... Na pstrągi czerwonej czapki bym jednak nie włożył... ;)))
Nie szata... Ale niektorzy nie potrafia złowić ryby więc wtedy przynajmniej wyglądają jak wędkarze :)
Według tego dużo mi brakuje do "profesjonalisty" ( patrz foto:))a tak się starałem. :)
Kupiłem kurtkę Bundeshwery sto procent kamuflażu.:) Jednak ciągle mam czarną czapkę ,zwykłe czarne spodnie i buty.Nawet okulary zwykłe na "ślepotę".:)
Kolego Diablo!!! Zrobiłeś ze mnie publicznie kompletnego "łamatora".:))) Dzięki jednak za wskazówki ,po kolejnej wizycie w sklepie będę wędkarzem w każdym calu,w każdym calu swoich ciuchów.:)))
Witam kolege !
Ja stosuje dokladnie taki sam kamuflaz jak kolega,kurtka Bundeswery ,spodnie robocze na szelkach i zielone gumo-filce.
Ale widze ze na wiosne trzeba bedzie doposazyc swoj kamuflaz,bo w/g co niektorych wedkarzy profesionalistow bez tego ani rusz i nie powedkujemy Panie kolego.
Powodzenia.
Jakby nie patrzeć gumofilce są tradycją nad naszymi wodami,są tanie i w niektórych porach roku praktyczne.
Jestem pewny że jeszcze długo ich nie przebiją np.spodnie spinningowe Shimano za 2500 zł,jakie ostatnio widziałem.
Gumofilce-rodzaj(typ) obuwia i nic więcej,przynajmniej dla mnie bo niektórzy różnie rozumieją to słowo :)
Jak myślicie sprawdzi się :)?
A gdyby jednak się nie sprawdził...
Tosz to nawet srajtaśmę robią w kamuflażu :P chyba żeby nie było widać gdzie wędkarz zostawił po sobie ślady - a nawiasem mówiąc jest to bardzo wkur*** jak idziesz a tu nagle pod nogami ludzka kaka... Srać w domu Panowie!!!
Jak myślicie sprawdzi się :)?
Myślę że nie bo buty rzucają się w oczy :)
Tosz to nawet srajtaśmę robią w kamuflażu :P chyba żeby nie było widać gdzie wędkarz zostawił po sobie ślady - a nawiasem mówiąc jest to bardzo wkur*** jak idziesz a tu nagle pod nogami ludzka kaka... Srać w domu Panowie!!!
I do tego zakamuflowana.:)
Nie ma kolegów nad wodą,tam jak na wojnie.:)
Jak myślicie sprawdzi się :)?
Nie jest najgorzej :)
Do zdjecia jest wspaniala tylko po odpustach jezdzic i z dziecmi za kase robic zdjecia
Ale jak wczesniej kol."Zibi"napisal ryby lowi sie z glowa
Masz rację Krzysiek, nie ma kolegów! Tak niby wszyscy wędkarze się lubią i w ogóle ale co im szkodzi pozostawić minę dla przechodzącego za nim kolegą... To się nazywa normalnie Wojna Okupiona!
Ja jadąc na ryby zazwyczaj ubieram się w moro , może nie ma to aż takiego znaczenie i można by się ubrać w stonowane kolory tylko ale ubieram się tak BO LUBIĘ ! ;-) Z drugiej strony nie wydaję jakiejś kolosalnej kasy na te ubrania , polski mundur polowy , kurtka , plecak Bundeswehry za grosze z allegro , no i ważna rzecz wytrzymałość tych ubrań , często lepsza od takich na co dzień . Dla mnie wyjazd na ryby to nie tylko ryby ale odpoczynek na łonie natury i jakoś bym się dziwnie czuł w kolorowym dresie nad wodą . Ale oczywiście wszystko kwestia gustu , kto chce na różowo to na różowo kto na zielono to na zielono , mnie "wsjo ryba" .;-)
No też trochę kwestia praktyczna, jak się spodnie moro uflejają w błocie to aż tak tego nie widać :)
Ciuchy od firm wędkarskich są strasznie drogie. Niedaleko domu mam fajny sklep z ciuchami wojskowymi (demobilu) i za nie całe 30zł zakupiłem takie coś, nawet wygodne jest ;-) Idealne na spinning. Kamuflaż bardzo dobry.
POZDRAWIAM
+Nie traktujmy wszyskich wpisow zbyt powaznie,ja tez mam 2szt kurtki armia ANgole 2 pary spodni ocieplane i zwykle niemiecka armia kupilem na targu za groszei tez nad woda szpanuje jak sie patrzy a na jesien mam ocieplane spodnie na szelkach narciarskie i duza stara kurtke puchowa zielona Tak jest wygodniej i praktyczniej jak pisales ze kolorowe dresy-oczywiscie!!
Kol
zibik33 wyzwol troche radosci z siebie juz niedlugo bedziemy moczyc kije
No też trochę kwestia praktyczna, jak się spodnie moro uflejają w błocie to aż tak tego nie widać :)
Zgadzam się z kolegą. Tego typu spodnie widać jakie były brudne wtedy gdy je wypierzemy ;).
Jak myślicie sprawdzi się :)?
Tak,zdecydowanie ,musze sobie sprawic taki stroj.(-:
Kol
zibik33 wyzwol troche radosci z siebie juz niedlugo bedziemy moczyc kije
bym wyzwalał , ale jadę na cały marzec na szkolenie , a miętuski czekają ;-)
A już by się chciało na nockę ruszyć a tak trzeba będzie poczekać do kwietnia ;-(
Co do ubioru dostałem ostatnio w prezencie ocieplane spodnie z Anglii , używka , na wczesne , zimne nocki jak znalazł i nawet nie w moro , czarne ;-)
Idealny jest naturalny kamuflaż wskoczyć w błotu albo w łajno i oblepić się liśćmi ... rewelacja... sam siebie nie poznasz
Ja się dziś kamuflowałem.
Jednak jedynym powodem tego kamuflażu było to że kupiłem tanio kurtkę na ryby.:)))
Jak zobaczyłem cenę to wszystko mi się w niej podobało.nawet kamuflaż.:)))
Taka kurtka równie dobrze kamufluje po wypruciu barw narodowych.
Ja mam jeszcze moro z czasów MON-u szef kapani mi wyslal paczka 2 kaplety gdy bylem na urlopie,oczywiscie za drobna 300zl oplata,jedynie co to dokupuje desantówki,uwazam iz to jedne z leprzych butow,dobra pasta i kremik i nie przemokna.
Ja mam jeszcze moro z czasów MON-u szef kapani mi wyslal paczka 2 kaplety gdy bylem na urlopie,oczywiscie za drobna 300zl oplata,jedynie co to dokupuje desantówki,uwazam iz to jedne z leprzych butow,dobra pasta i kremik i nie przemokna.
Wybacz kolego, ale w kwestii butów się z Tobą nie zgodzę. Uważam, że te buty to badziewie. W nich stopa się dopasowywuje do buta, a nie but do stopy.
Ja się dziś kamuflowałem.
Jednak jedynym powodem tego kamuflażu było to że kupiłem tanio kurtkę na ryby.:)))
Jak zobaczyłem cenę to wszystko mi się w niej podobało.nawet kamuflaż.:)))
Taka kurtka równie dobrze kamufluje po wypruciu barw narodowych.
Zauważyłem na pierwszych zdjęciach.
Że są zbędne i nie na miejscu.
Zostały dawno usunięte,po drugim czy trzecim wędkowaniu.
Szkoda że mój błąd tak Cię zasmucił.
Przepraszam że nie jestem doskonały.:))
Fajne zielone spodnie i koszulki były wczoraj w carrefourze. Zakupiłem, na wszelki wypadek trochę będę się kamuflował.
J_A_C_E_K ? Troszkę przesadził, a nawet bardzo.Może tak chciał.Natomiast przy zasadzeniu się na rybę warto w topić się w otoczenie lub też ukryć się za roślinnością by odrobinę przechytrzyć rybę.