A po co rozmnażać karasie w oczku wodnym ? Czy miałbyś chęć na amory w miejscu którego nie znosisz , w którym czujesz się niewygodnie ? Ryby też tego nie lubią . Kwestię rozmnażania się organizmów wszelakich - zostawmy "matce naturze ".
A po co rozmnażać karasie w oczku wodnym ? Czy miałbyś chęć na amory w miejscu którego nie znosisz , w którym czujesz się niewygodnie ? Ryby też tego nie lubią . Kwestię rozmnażania się organizmów wszelakich - zostawmy "matce naturze ".
Linek źle zrozumiałeś. Kolega @ kamil11269 pyta się czy karasie rozmnażają się w oczkach. Nie pyta czy jest możliwość. Z resztą no właśnie jak to jest. Mądre głowy mówią, że karaś sam się nie wyciera, a u mnie w oczku pływają same karasie i z roku na rok jest ich mnogo i nie tylko u mnie bo u znajomych również jest identycznie, rozmnaża się jak ta lala.
Witam . Doskonale zrozumiałem w czym rzecz . Tego typu zagadnienia irytują mnie z pewnej przyczyny , mianowicie gdy ktoś rozmnaża ryby w oczku - to to już jest jakby wyraz - pewnej chęci posiadania na własność tej ryby .Pazerna perspektywa - że ryby są tylko dl nas i można robić z nimi co nam się żywnie podoba . Oczko wodne nie jest miejscem do rozmnażania ryb. Rozumiem Ciebie Kolego Mielec że masz w oczku jakieś tam ryby i jak na razie mają się one dobrze ( bo dbasz zapewne o ten staw , masz już pewien zakres wiedzy na ten temat - nie wyobrażam sobie że jest w Twoim przypadku inaczej ) . Sądzę jednak że za pomocą perswazji i skierowania uwagi młodych ludzi na inne sprawy związane z hobby wędkarskim - można osiągnąć znacznie więcej. Naprawdę nie zachęcajmy a nawet oponujmy przeciwko "wędkarstwu oczkowemu " , przeciwko zabawowemu podejściu do ryb i rozmnażaniu ich w przydomowych oczkach . Oczywiście zaznaczam Kol Mielec że nie krytykuję Cię z tytułu posiadania stawu. Moja wypowiedź w większym stopniu dotyczy podejścia do ryb jak również sytuacji w której niektórzy mylą wędkarstwo z "chowem oczkowym i innymi tego rodzaju działaniami. Zresztą myślę że wiesz o co mi chodzi .Pozdrawiam.
Co roku mam kilkadziesiąt sztuk do wyłowienia-pozostałe na szczęście padają ofiarą larw żółtobrzeżków i ważek.Oddaję je znajomemu posiadającemu spory zbiornik w formie dokarmienia szczupaków i okoni chyba,że któryś z nich osiągnie jakimś cudem konkretny wymiar.Nie rozumiem co złego jest w tym ,że ryby mi się rozmnażają (oczko wodne to również rośliny,owady,płazy i czasami gady-dla mnie oaza spokoju),są zdrowe i oddaję je komuś nie myśląc o jakimś "wędkarstwie oczkowym".
U mnie w lesie jest sadzawka około 6 m2 i około metra głęboka jest tam sporo karasi. Skąd się tam wzieły???? Otóż kaczki je tam przyniosły a raczej ich ikrę pewnie na swoich błoniastych nogach. Żyją i mają się dobrze. Jak stworzysz im odpowiednie warunki to u Ciebie w "oczku" też dadzą radę.Pzdr
Co roku mam kilkadziesiąt sztuk do wyłowienia-pozostałe na szczęście padają ofiarą larw żółtobrzeżków i ważek.Oddaję je znajomemu posiadającemu spory zbiornik w formie dokarmienia szczupaków i okoni chyba,że któryś z nich osiągnie jakimś cudem konkretny wymiar.Nie rozumiem co złego jest w tym ,że ryby mi się rozmnażają (oczko wodne to również rośliny,owady,płazy i czasami gady-dla mnie oaza spokoju),są zdrowe i oddaję je komuś nie myśląc o jakimś "wędkarstwie oczkowym".
O to mi właśnie chodzi:):):) Lubie tak sobie usiąść pod wieczór na huśtawce wsłuchiwać się w szum wody z fontanny i rechot żab):):):)
Co do kol. Linek nadal nie wiadomo jak to jest z tym karasiem we wodach niż oczka nie rozmnaża się jako SAM jak nauka prawi, a w oczku dobrze się wyciera bez pomocy innych gatunków ryb. Jak wiadomo jak się wycierają karasie, że same samice, że to inne ryby "mleczkują" jak nauka przemawia to jak to jakiś taki wyjątek? To że oczko wodne nie jest miejscem do rozmnażania to ja wiem, ale kondoników im nie kupię. W tarle im nie pomagam jak i znajomi ot po prostu ciekawi mnie dlaczego w oczku się wytrze "SAM ZE SOBĄ" karaś, a już we wodach innych potrzebna mu jest inna ryba.
P.S. Dla mnie jest ładniejsza rybka w oczku niż ptaszek w klatce.
Ichtiologia koledzy -karaś ,,srebrny - japończyk- choć pochodzenie jego nie stąd " to taka istota , że w momencie tarła jeśli brak mu samca przeobraża się właśnie w niego samica.Jak wszyscy wiemy ŁOWIMY zawsze same samice.Rybka ta tak przystosowała się do przetrwania w najgorszych warunkach ,że nawet pomimo braku samców z innego gatunku ryb -ma w zanadrzu -swój wybryk natury (przeobrażanie samicy w samca) ale tylko na okres tarła i tylko wtedy gdy brak samców z innych gatunków ryb.
Ichtiologia koledzy -karaś ,,srebrny - japończyk- choć pochodzenie jego nie stąd " to taka istota , że w momencie tarła jeśli brak mu samca przeobraża się właśnie w niego samica.Jak wszyscy wiemy ŁOWIMY zawsze same samice.Rybka ta tak przystosowała się do przetrwania w najgorszych warunkach ,że nawet pomimo braku samców z innego gatunku ryb -ma w zanadrzu -swój wybryk natury (przeobrażanie samicy w samca) ale tylko na okres tarła i tylko wtedy gdy brak samców z innych gatunków ryb.
Jesteś kolego w błędzie!! Jest mnóstwo samców tej ryby i karaś srebrzysty się bez oporów u nas obciera(rozmnaża). Napewno jest więcej samic , ale tylko po to żeby zapewnić byt swojemu potomstwu.Do tego każde karpiowate mogą mu pomóc. To jest jeden z najbardziej inwazyjnych gatunków w naszym kraju. Wypiera on naszego karasia . A przeobrażanie samic w samce albo na odwrót wystepuje u płazów . Napewno nie u ryb..
kiedys wujek wpuscil mi do oczka 1 SZTUKE karasia srebrzystego i od tej pory ten jeden karas wytarl sie z polowa (ozdobnych,kolorowych) ryb w moim oczku. Nie mam tam zadnej ryby z naszych wod poza tym jednym karasiem a ryby ozdobne od momentu wpuszczenia tego karasia sa w pol karasiowate ;)
Jam mam stawek 10 m na 15 m co roku mam pełno linków karasi i płotek które wypuszczam do jeziora mojego kolegi który dba o jezioro i są tam wspaniałe ryby ( Nikt tam nie kłusuje gdyż dbamy o to w ubiegłym roku spalilismy 7 siatek kłusowników:P
Ichtiologia koledzy -karaś ,,srebrny - japończyk- choć pochodzenie jego nie stąd " to taka istota , że w momencie tarła jeśli brak mu samca przeobraża się właśnie w niego samica.Jak wszyscy wiemy ŁOWIMY zawsze same samice.Rybka ta tak przystosowała się do przetrwania w najgorszych warunkach ,że nawet pomimo braku samców z innego gatunku ryb -ma w zanadrzu -swój wybryk natury (przeobrażanie samicy w samca) ale tylko na okres tarła i tylko wtedy gdy brak samców z innych gatunków ryb.
Jesteś kolego w błędzie!! Jest mnóstwo samców tej ryby i karaś srebrzysty się bez oporów u nas obciera(rozmnaża). Napewno jest więcej samic , ale tylko po to żeby zapewnić byt swojemu potomstwu.Do tego każde karpiowate mogą mu pomóc. To jest jeden z najbardziej inwazyjnych gatunków w naszym kraju. Wypiera on naszego karasia . A przeobrażanie samic w samce albo na odwrót wystepuje u płazów . Napewno nie u ryb..
Witam wszystkich, to mój pierwszy post. Nie jestem raczej wędkarzem ;-) (więc może będzie to post ostatni), ale "trochę" się kształciłem jako ichtiolog, więc wyjaśniam:
Karaś srebrzysty (Carassius gibelio) jest rybą, w której populacjach - przynajmniej w naszych wodach - przeważają samice. Nie jest prawdą, że samców tego gatunku jest sporo, być może chodzi o mylnie zidentyfikowane sztuki innych gatunków z rodzaju Carassius. Karaś srebrzysty trze się z wykorzystaniem zjawiska tzw. gynogenezy, czyli wzbudzenia rozwoju komórki jajowej poprzez stymulację plemnikiem samca innego gatunku ryby karpiowatej, bardzo czesto jest to karp - przy czym plemnik nie wnika do jaja i nie przekazuje swojej puli genów.
Nie jest prawdą, że samice karasia srebrzystego potrafią "na czas tarła" zmienić płeć. Natomiast samo zjawisko zmiany płci jest wśród ryb dośc powszechne, wbrew temu co pisał kolega powyżej: wiele ryb morskich zaczyna życie jako jedna płeć, by w późniejszym wieku zmienić ją na przeciwną. Są też takie, które mają gonady obu płci, są więc obojnakami, choć "jednorazowo" aktywny jest tylko jeden rodzaj gonad. U innych zaś gatunków ryba dominująca w parze staje się samicą, sztuka zdominowana pozostaje samcem: tak jest na przykład u błazenków (Amphiprion sp.). Zjawisko zmiany płci wraz z wiekiem znane jest także u ryb słodkowodnych - na przykład u niektórych piękniczkowatych, jak choćby Xiphophorus maculatus czy X. helleri, żyjących w Ameryce środkowej i często hodowanych w akwariach zdarza się, że duża, wyrośnieta samica, mająca za sobą kilka porodów (są to ryby jajożyworodne), wykształca gonopodium (narząd kopulacyjny z przekształconej płetwy odbytowej) i staje się samcem. Co ciekawe, tzw. plama ciążowa, charakterystyczna jedynie dla dojrzałych samic tych gatunków pozostaje widoczna u takiego samca i pozwala go łatwo odróżnić od innych samców. Śmiem twierdzić, że zmiana płci jest dużo powszechniejsza w świecie ryb, niż u gadów ;-)
Mam nadzieję, że wniosłem nieco przydatnej wiedzy do Waszej dyskusji. Być może kiedyś jeszcze będę mógł się przydać - chętnie odpowiem na pytania, o ile wiedzy starczy ;-)
Ichtiologia koledzy -karaś ,,srebrny - japończyk- choć pochodzenie jego nie stąd " to taka istota , że w momencie tarła jeśli brak mu samca przeobraża się właśnie w niego samica.Jak wszyscy wiemy ŁOWIMY zawsze same samice.Rybka ta tak przystosowała się do przetrwania w najgorszych warunkach ,że nawet pomimo braku samców z innego gatunku ryb -ma w zanadrzu -swój wybryk natury (przeobrażanie samicy w samca) ale tylko na okres tarła i tylko wtedy gdy brak samców z innych gatunków ryb.
Jesteś kolego w błędzie!! Jest mnóstwo samców tej ryby i karaś srebrzysty się bez oporów u nas obciera(rozmnaża). Napewno jest więcej samic , ale tylko po to żeby zapewnić byt swojemu potomstwu.Do tego każde karpiowate mogą mu pomóc. To jest jeden z najbardziej inwazyjnych gatunków w naszym kraju. Wypiera on naszego karasia . A przeobrażanie samic w samce albo na odwrót wystepuje u płazów . Napewno nie u ryb..
Witam wszystkich, to mój pierwszy post. Nie jestem raczej wędkarzem ;-) (więc może będzie to post ostatni), ale "trochę" się kształciłem jako ichtiolog, więc wyjaśniam:
Karaś srebrzysty (Carassius gibelio) jest rybą, w której populacjach - przynajmniej w naszych wodach - przeważają samice. Nie jest prawdą, że samców tego gatunku jest sporo, być może chodzi o mylnie zidentyfikowane sztuki innych gatunków z rodzaju Carassius. Karaś srebrzysty trze się z wykorzystaniem zjawiska tzw. gynogenezy, czyli wzbudzenia rozwoju komórki jajowej poprzez stymulację plemnikiem samca innego gatunku ryby karpiowatej, bardzo czesto jest to karp - przy czym plemnik nie wnika do jaja i nie przekazuje swojej puli genów.
Nie jest prawdą, że samice karasia srebrzystego potrafią "na czas tarła" zmienić płeć. Natomiast samo zjawisko zmiany płci jest wśród ryb dośc powszechne, wbrew temu co pisał kolega powyżej: wiele ryb morskich zaczyna życie jako jedna płeć, by w późniejszym wieku zmienić ją na przeciwną. Są też takie, które mają gonady obu płci, są więc obojnakami, choć "jednorazowo" aktywny jest tylko jeden rodzaj gonad. U innych zaś gatunków ryba dominująca w parze staje się samicą, sztuka zdominowana pozostaje samcem: tak jest na przykład u błazenków (Amphiprion sp.). Zjawisko zmiany płci wraz z wiekiem znane jest także u ryb słodkowodnych - na przykład u niektórych piękniczkowatych, jak choćby Xiphophorus maculatus czy X. helleri, żyjących w Ameryce środkowej i często hodowanych w akwariach zdarza się, że duża, wyrośnieta samica, mająca za sobą kilka porodów (są to ryby jajożyworodne), wykształca gonopodium (narząd kopulacyjny z przekształconej płetwy odbytowej) i staje się samcem. Co ciekawe, tzw. plama ciążowa, charakterystyczna jedynie dla dojrzałych samic tych gatunków pozostaje widoczna u takiego samca i pozwala go łatwo odróżnić od innych samców. Śmiem twierdzić, że zmiana płci jest dużo powszechniejsza w świecie ryb, niż u gadów ;-)
Mam nadzieję, że wniosłem nieco przydatnej wiedzy do Waszej dyskusji. Być może kiedyś jeszcze będę mógł się przydać - chętnie odpowiem na pytania, o ile wiedzy starczy ;-)
Witam . Doskonale zrozumiałem w czym rzecz . Tego typu zagadnienia irytują mnie z pewnej przyczyny , mianowicie gdy ktoś rozmnaża ryby w oczku - to to już jest jakby wyraz - pewnej chęci posiadania na własność tej ryby .Pazerna perspektywa - że ryby są tylko dl nas i można robić z nimi co nam się żywnie podoba . Oczko wodne nie jest miejscem do rozmnażania ryb. Rozumiem Ciebie Kolego Mielec że masz w oczku jakieś tam ryby i jak na razie mają się one dobrze ( bo dbasz zapewne o ten staw , masz już pewien zakres wiedzy na ten temat - nie wyobrażam sobie że jest w Twoim przypadku inaczej ) . Sądzę jednak że za pomocą perswazji i skierowania uwagi młodych ludzi na inne sprawy związane z hobby wędkarskim - można osiągnąć znacznie więcej. Naprawdę nie zachęcajmy a nawet oponujmy przeciwko "wędkarstwu oczkowemu " , przeciwko zabawowemu podejściu do ryb i rozmnażaniu ich w przydomowych oczkach . Oczywiście zaznaczam Kol Mielec że nie krytykuję Cię z tytułu posiadania stawu. Moja wypowiedź w większym stopniu dotyczy podejścia do ryb jak również sytuacji w której niektórzy mylą wędkarstwo z "chowem oczkowym i innymi tego rodzaju działaniami. Zresztą myślę że wiesz o co mi chodzi .Pozdrawiam.
Coś ci sie poprzestawiało więc odpowiem ci w twoim tonie. Irytuje cię rozmnażanie ryb w oczku a mnie irytuje rozmnazanie czlowieka w blokowisku. Ryba o długosci 0,5 m i wysokosci 0,1 m ma w oczku / 3x3m / kilkakrotnie wiecej przestrzeni niż człowiek w M3. Nieporównywalnie więcej. Pazerna perspektywa, że ryby są tylko dla nas. To tak samo jak nasza wierchowka sobie rosci takie prawa i co ty na to. i robi z nami co zechce. Oczko nie jest do rozmnażania ryb. Z pewnością. W oczku można rozmnażac tylko walenie. Za pomocą perswazji to pasowałoby wyperswadować pijanym kierowcom, bandziorom i innym prawym czlonkom tego kraju. Niemylą wedkarstwa z chowem. To ty pomyliłeś wszystko z wszystkim i wszystkimi a najbardziej jest przykre, ze myslisz, że jesteś mądry a my bandą jełopów. Zacznij myślec.
Ichtiologia koledzy -karaś ,,srebrny - japończyk- choć pochodzenie jego nie stąd " to taka istota , że w momencie tarła jeśli brak mu samca przeobraża się właśnie w niego samica.Jak wszyscy wiemy ŁOWIMY zawsze same samice.Rybka ta tak przystosowała się do przetrwania w najgorszych warunkach ,że nawet pomimo braku samców z innego gatunku ryb -ma w zanadrzu -swój wybryk natury (przeobrażanie samicy w samca) ale tylko na okres tarła i tylko wtedy gdy brak samców z innych gatunków ryb.
Jesteś kolego w błędzie!! Jest mnóstwo samców tej ryby i karaś srebrzysty się bez oporów u nas obciera(rozmnaża). Napewno jest więcej samic , ale tylko po to żeby zapewnić byt swojemu potomstwu.Do tego każde karpiowate mogą mu pomóc. To jest jeden z najbardziej inwazyjnych gatunków w naszym kraju. Wypiera on naszego karasia . A przeobrażanie samic w samce albo na odwrót wystepuje u płazów . Napewno nie u ryb..
Obydwoje jesteście w błędzie i co najgorsze : z tego jak wielka to bzdura , nie zdajecie sobie w ogóle sprawy. SIĘ ZNACIE ...Nie ma co ... Szkoda gadać : Oto pani , która przy pomocy całkowicie błędnych informacji , próbuje obalić inną ( też zresztą całkowicie bzdurną ) teorię , pewnego pana.
Witam . Doskonale zrozumiałem w czym rzecz . Tego typu zagadnienia irytują mnie z pewnej przyczyny , mianowicie gdy ktoś rozmnaża ryby w oczku - to to już jest jakby wyraz - pewnej chęci posiadania na własność tej ryby .Pazerna perspektywa - że ryby są tylko dl nas i można robić z nimi co nam się żywnie podoba . Oczko wodne nie jest miejscem do rozmnażania ryb. Rozumiem Ciebie Kolego Mielec że masz w oczku jakieś tam ryby i jak na razie mają się one dobrze ( bo dbasz zapewne o ten staw , masz już pewien zakres wiedzy na ten temat - nie wyobrażam sobie że jest w Twoim przypadku inaczej ) . Sądzę jednak że za pomocą perswazji i skierowania uwagi młodych ludzi na inne sprawy związane z hobby wędkarskim - można osiągnąć znacznie więcej. Naprawdę nie zachęcajmy a nawet oponujmy przeciwko "wędkarstwu oczkowemu " , przeciwko zabawowemu podejściu do ryb i rozmnażaniu ich w przydomowych oczkach . Oczywiście zaznaczam Kol Mielec że nie krytykuję Cię z tytułu posiadania stawu. Moja wypowiedź w większym stopniu dotyczy podejścia do ryb jak również sytuacji w której niektórzy mylą wędkarstwo z "chowem oczkowym i innymi tego rodzaju działaniami. Zresztą myślę że wiesz o co mi chodzi .Pozdrawiam.
Coś ci sie poprzestawiało więc odpowiem ci w twoim tonie. Irytuje cię rozmnażanie ryb w oczku a mnie irytuje rozmnazanie czlowieka w blokowisku. Ryba o długosci 0,5 m i wysokosci 0,1 m ma w oczku / 3x3m / kilkakrotnie wiecej przestrzeni niż człowiek w M3. Nieporównywalnie więcej. Pazerna perspektywa, że ryby są tylko dla nas. To tak samo jak nasza wierchowka sobie rosci takie prawa i co ty na to. i robi z nami co zechce. Oczko nie jest do rozmnażania ryb. Z pewnością. W oczku można rozmnażac tylko walenie. Za pomocą perswazji to pasowałoby wyperswadować pijanym kierowcom, bandziorom i innym prawym czlonkom tego kraju. Niemylą wedkarstwa z chowem. To ty pomyliłeś wszystko z wszystkim i wszystkimi a najbardziej jest przykre, ze myslisz, że jesteś mądry a my bandą jełopów. Zacznij myślec.
Stek bzdur ? Nie wiem o co temu facetowi chodzi w tym wpisie... Wpisy bez sensu (jak ten ) , materiały niepotrzebne i szkodliwe - powinny być z miejsca utylizowane , by nie zaśmiecały nikomu myśli i nie wprowadzały w błąd .
Rimte Chodzi mi o to, że to ty piszesz bzdury i w analogiczny sposob dałem ci przykłady twojego rozumowania. Jezeli sie z tobą nie zgadzam to chciałbyś aby mnie wykasowano. Ja nie pisałem aby ciebie wykasowano. A co, może kiedyś pracowałeś jako cenzor? Jak ci ktos nie odpowiada to go do kasacji. Chyba przespałeś zmianę ustroju. Zgloś to do moderatora.
Zdaje się że zbyt długo było spokojnie , a koledzy Rimte i lynx chyba dawno się nie widzieli ? Panowie skoro to mają być tylko przepychanki to z Waszego powodu zamknąć wątek ? Panowie zapisując się na portal zapewne zapoznali się z regulaminem . Więc proszę by Wasze następne wpisy i konwersacje były spokojniejsze i bardziej stonowane . Osobiste urazy , opinie i naukowe wymiany poglądów piszcie sobie na pocztę portalu lub na pv . ostrzeżenie to tyczy obydwóch kolegów . Następnie będą kary przewidziane zgodnie z regulaminem portalu .
Pozdrawiam i życzę więcej wzajemnej wyrozumiałości .
Zdaje się że zbyt długo było spokojnie , a koledzy Rimte i lynx chyba dawno się nie widzieli ? Panowie skoro to mają być tylko przepychanki to z Waszego powodu zamknąć wątek ? Panowie zapisując się na portal zapewne zapoznali się z regulaminem . Więc proszę by Wasze następne wpisy i konwersacje były spokojniejsze i bardziej stonowane . Osobiste urazy , opinie i naukowe wymiany poglądów piszcie sobie na pocztę portalu lub na pv . ostrzeżenie to tyczy obydwóch kolegów . Następnie będą kary przewidziane zgodnie z regulaminem portalu .
Pozdrawiam i życzę więcej wzajemnej wyrozumiałości .
Nigdy nie piszę, że tak ma być bo mi się tak wydaje jak to robi Rimte ale czas zakonczyc tą jałowa dyskusję. Ja z mojej strony zastosuję się do zaleceń.
Czy karaś żyjący w naszych wodach rozmnożyłby się w oczku wodnym???? Niektórzy mówili mi, że nie, a niektórzy, że tak.
Wracajac do tematu...;) za domem na moim polu jest taka mała dziura(nie nazywajac stawem ani oczkiem) Wszyscy o tym zapomnieli , lód jest przez cała zime, nikt nic nie robi , A CO ROKU widac male karasie (narybek) (japońce) jak poszedłem ze zwykła teleskopówą i spławikiem bez zanety to brały takie około 20cm ;D karaś chyba wszystko przeżyje ;D i wszedzie sie rozmnoży pozdrawiam;)
Czy karaś żyjący w naszych wodach rozmnożyłby się w oczku wodnym????
Niektórzy mówili mi, że nie, a niektórzy, że tak.
jakie duze jest te oczko wodne ? i jaka głebokośc ?
A po co rozmnażać karasie w oczku wodnym ? Czy miałbyś chęć na amory w miejscu którego nie znosisz , w którym czujesz się niewygodnie ? Ryby też tego nie lubią . Kwestię rozmnażania się organizmów wszelakich - zostawmy "matce naturze ".
A po co rozmnażać karasie w oczku wodnym ? Czy miałbyś chęć na amory w miejscu którego nie znosisz , w którym czujesz się niewygodnie ? Ryby też tego nie lubią . Kwestię rozmnażania się organizmów wszelakich - zostawmy "matce naturze ".
Linek źle zrozumiałeś. Kolega @ kamil11269 pyta się czy karasie rozmnażają się w oczkach. Nie pyta czy jest możliwość. Z resztą no właśnie jak to jest. Mądre głowy mówią, że karaś sam się nie wyciera, a u mnie w oczku pływają same karasie i z roku na rok jest ich mnogo i nie tylko u mnie bo u znajomych również jest identycznie, rozmnaża się jak ta lala.
Witam . Doskonale zrozumiałem w czym rzecz . Tego typu zagadnienia irytują mnie z pewnej przyczyny , mianowicie gdy ktoś rozmnaża ryby w oczku - to to już jest jakby wyraz - pewnej chęci posiadania na własność tej ryby .Pazerna perspektywa - że ryby są tylko dl nas i można robić z nimi co nam się żywnie podoba . Oczko wodne nie jest miejscem do rozmnażania ryb. Rozumiem Ciebie Kolego Mielec że masz w oczku jakieś tam ryby i jak na razie mają się one dobrze ( bo dbasz zapewne o ten staw , masz już pewien zakres wiedzy na ten temat - nie wyobrażam sobie że jest w Twoim przypadku inaczej ) . Sądzę jednak że za pomocą perswazji i skierowania uwagi młodych ludzi na inne sprawy związane z hobby wędkarskim - można osiągnąć znacznie więcej. Naprawdę nie zachęcajmy a nawet oponujmy przeciwko "wędkarstwu oczkowemu " , przeciwko zabawowemu podejściu do ryb i rozmnażaniu ich w przydomowych oczkach . Oczywiście zaznaczam Kol Mielec że nie krytykuję Cię z tytułu posiadania stawu. Moja wypowiedź w większym stopniu dotyczy podejścia do ryb jak również sytuacji w której niektórzy mylą wędkarstwo z "chowem oczkowym i innymi tego rodzaju działaniami. Zresztą myślę że wiesz o co mi chodzi .Pozdrawiam.
Co roku mam kilkadziesiąt sztuk do wyłowienia-pozostałe na szczęście padają ofiarą larw żółtobrzeżków i ważek.Oddaję je znajomemu posiadającemu spory zbiornik w formie dokarmienia szczupaków i okoni chyba,że któryś z nich osiągnie jakimś cudem konkretny wymiar.Nie rozumiem co złego jest w tym ,że ryby mi się rozmnażają (oczko wodne to również rośliny,owady,płazy i czasami gady-dla mnie oaza spokoju),są zdrowe i oddaję je komuś nie myśląc o jakimś "wędkarstwie oczkowym".
U mnie w lesie jest sadzawka około 6 m2 i około metra głęboka jest tam sporo karasi. Skąd się tam wzieły???? Otóż kaczki je tam przyniosły a raczej ich ikrę pewnie na swoich błoniastych nogach. Żyją i mają się dobrze. Jak stworzysz im odpowiednie warunki to u Ciebie w "oczku" też dadzą radę.Pzdr
Co roku mam kilkadziesiąt sztuk do wyłowienia-pozostałe na szczęście padają ofiarą larw żółtobrzeżków i ważek.Oddaję je znajomemu posiadającemu spory zbiornik w formie dokarmienia szczupaków i okoni chyba,że któryś z nich osiągnie jakimś cudem konkretny wymiar.Nie rozumiem co złego jest w tym ,że ryby mi się rozmnażają (oczko wodne to również rośliny,owady,płazy i czasami gady-dla mnie oaza spokoju),są zdrowe i oddaję je komuś nie myśląc o jakimś "wędkarstwie oczkowym".
O to mi właśnie chodzi:):):)
Lubie tak sobie usiąść pod wieczór na huśtawce wsłuchiwać się w szum wody z fontanny i rechot żab):):):)
Co do kol. Linek nadal nie wiadomo jak to jest z tym karasiem we wodach niż oczka nie rozmnaża się jako SAM jak nauka prawi, a w oczku dobrze się wyciera bez pomocy innych gatunków ryb.
Jak wiadomo jak się wycierają karasie, że same samice, że to inne ryby "mleczkują" jak nauka przemawia to jak to jakiś taki wyjątek? To że oczko wodne nie jest miejscem do rozmnażania to ja wiem, ale kondoników im nie kupię. W tarle im nie pomagam jak i znajomi ot po prostu ciekawi mnie dlaczego w oczku się wytrze "SAM ZE SOBĄ" karaś, a już we wodach innych potrzebna mu jest inna ryba.
P.S. Dla mnie jest ładniejsza rybka w oczku niż ptaszek w klatce.
dlAmnie także ryba to jest coś a z takiego ptaka co mamy i ćwierka :> POZDRO>>>>>>
Ichtiologia koledzy -karaś ,,srebrny - japończyk- choć pochodzenie jego nie stąd " to taka istota , że w momencie tarła jeśli brak mu samca przeobraża się właśnie w niego samica.Jak wszyscy wiemy ŁOWIMY zawsze same samice.Rybka ta tak przystosowała się do przetrwania w najgorszych warunkach ,że nawet pomimo braku samców z innego gatunku ryb -ma w zanadrzu -swój wybryk natury (przeobrażanie samicy w samca) ale tylko na okres tarła i tylko wtedy gdy brak samców z innych gatunków ryb.
Ichtiologia koledzy -karaś ,,srebrny - japończyk- choć pochodzenie jego nie stąd " to taka istota , że w momencie tarła jeśli brak mu samca przeobraża się właśnie w niego samica.Jak wszyscy wiemy ŁOWIMY zawsze same samice.Rybka ta tak przystosowała się do przetrwania w najgorszych warunkach ,że nawet pomimo braku samców z innego gatunku ryb -ma w zanadrzu -swój wybryk natury (przeobrażanie samicy w samca) ale tylko na okres tarła i tylko wtedy gdy brak samców z innych gatunków ryb.
Jesteś kolego w błędzie!! Jest mnóstwo samców tej ryby i karaś srebrzysty się bez oporów u nas obciera(rozmnaża). Napewno jest więcej samic , ale tylko po to żeby zapewnić byt swojemu potomstwu.Do tego każde karpiowate mogą mu pomóc. To jest jeden z najbardziej inwazyjnych gatunków w naszym kraju. Wypiera on naszego karasia . A przeobrażanie samic w samce albo na odwrót wystepuje u płazów . Napewno nie u ryb..
linek28 jaki podobny nick:D:D
dlAmnie także ryba to jest coś a z takiego ptaka co mamy tylko ćwierka :> POZDRO>>>>>>
kiedys wujek wpuscil mi do oczka 1 SZTUKE karasia srebrzystego i od tej pory ten jeden karas wytarl sie z polowa (ozdobnych,kolorowych) ryb w moim oczku. Nie mam tam zadnej ryby z naszych wod poza tym jednym karasiem a ryby ozdobne od momentu wpuszczenia tego karasia sa w pol karasiowate ;)
Jam mam stawek 10 m na 15 m co roku mam pełno linków karasi i płotek które wypuszczam do jeziora mojego kolegi który dba o jezioro i są tam wspaniałe ryby ( Nikt tam nie kłusuje gdyż dbamy o to w ubiegłym roku spalilismy 7 siatek kłusowników:P
Ichtiologia koledzy -karaś ,,srebrny - japończyk- choć pochodzenie jego nie stąd " to taka istota , że w momencie tarła jeśli brak mu samca przeobraża się właśnie w niego samica.Jak wszyscy wiemy ŁOWIMY zawsze same samice.Rybka ta tak przystosowała się do przetrwania w najgorszych warunkach ,że nawet pomimo braku samców z innego gatunku ryb -ma w zanadrzu -swój wybryk natury (przeobrażanie samicy w samca) ale tylko na okres tarła i tylko wtedy gdy brak samców z innych gatunków ryb.
Jesteś kolego w błędzie!! Jest mnóstwo samców tej ryby i karaś srebrzysty się bez oporów u nas obciera(rozmnaża). Napewno jest więcej samic , ale tylko po to żeby zapewnić byt swojemu potomstwu.Do tego każde karpiowate mogą mu pomóc. To jest jeden z najbardziej inwazyjnych gatunków w naszym kraju. Wypiera on naszego karasia . A przeobrażanie samic w samce albo na odwrót wystepuje u płazów . Napewno nie u ryb..
Witam wszystkich, to mój pierwszy post. Nie jestem raczej wędkarzem ;-) (więc może będzie to post ostatni), ale "trochę" się kształciłem jako ichtiolog, więc wyjaśniam:
Karaś srebrzysty (Carassius gibelio) jest rybą, w której populacjach - przynajmniej w naszych wodach - przeważają samice. Nie jest prawdą, że samców tego gatunku jest sporo, być może chodzi o mylnie zidentyfikowane sztuki innych gatunków z rodzaju Carassius. Karaś srebrzysty trze się z wykorzystaniem zjawiska tzw. gynogenezy, czyli wzbudzenia rozwoju komórki jajowej poprzez stymulację plemnikiem samca innego gatunku ryby karpiowatej, bardzo czesto jest to karp - przy czym plemnik nie wnika do jaja i nie przekazuje swojej puli genów.
Nie jest prawdą, że samice karasia srebrzystego potrafią "na czas tarła" zmienić płeć. Natomiast samo zjawisko zmiany płci jest wśród ryb dośc powszechne, wbrew temu co pisał kolega powyżej: wiele ryb morskich zaczyna życie jako jedna płeć, by w późniejszym wieku zmienić ją na przeciwną. Są też takie, które mają gonady obu płci, są więc obojnakami, choć "jednorazowo" aktywny jest tylko jeden rodzaj gonad. U innych zaś gatunków ryba dominująca w parze staje się samicą, sztuka zdominowana pozostaje samcem: tak jest na przykład u błazenków (Amphiprion sp.). Zjawisko zmiany płci wraz z wiekiem znane jest także u ryb słodkowodnych - na przykład u niektórych piękniczkowatych, jak choćby Xiphophorus maculatus czy X. helleri, żyjących w Ameryce środkowej i często hodowanych w akwariach zdarza się, że duża, wyrośnieta samica, mająca za sobą kilka porodów (są to ryby jajożyworodne), wykształca gonopodium (narząd kopulacyjny z przekształconej płetwy odbytowej) i staje się samcem. Co ciekawe, tzw. plama ciążowa, charakterystyczna jedynie dla dojrzałych samic tych gatunków pozostaje widoczna u takiego samca i pozwala go łatwo odróżnić od innych samców. Śmiem twierdzić, że zmiana płci jest dużo powszechniejsza w świecie ryb, niż u gadów ;-)
Mam nadzieję, że wniosłem nieco przydatnej wiedzy do Waszej dyskusji. Być może kiedyś jeszcze będę mógł się przydać - chętnie odpowiem na pytania, o ile wiedzy starczy ;-)
Ichtiologia koledzy -karaś ,,srebrny - japończyk- choć pochodzenie jego nie stąd " to taka istota , że w momencie tarła jeśli brak mu samca przeobraża się właśnie w niego samica.Jak wszyscy wiemy ŁOWIMY zawsze same samice.Rybka ta tak przystosowała się do przetrwania w najgorszych warunkach ,że nawet pomimo braku samców z innego gatunku ryb -ma w zanadrzu -swój wybryk natury (przeobrażanie samicy w samca) ale tylko na okres tarła i tylko wtedy gdy brak samców z innych gatunków ryb.
Jesteś kolego w błędzie!! Jest mnóstwo samców tej ryby i karaś srebrzysty się bez oporów u nas obciera(rozmnaża). Napewno jest więcej samic , ale tylko po to żeby zapewnić byt swojemu potomstwu.Do tego każde karpiowate mogą mu pomóc. To jest jeden z najbardziej inwazyjnych gatunków w naszym kraju. Wypiera on naszego karasia . A przeobrażanie samic w samce albo na odwrót wystepuje u płazów . Napewno nie u ryb..
Witam wszystkich, to mój pierwszy post. Nie jestem raczej wędkarzem ;-) (więc może będzie to post ostatni), ale "trochę" się kształciłem jako ichtiolog, więc wyjaśniam:
Karaś srebrzysty (Carassius gibelio) jest rybą, w której populacjach - przynajmniej w naszych wodach - przeważają samice. Nie jest prawdą, że samców tego gatunku jest sporo, być może chodzi o mylnie zidentyfikowane sztuki innych gatunków z rodzaju Carassius. Karaś srebrzysty trze się z wykorzystaniem zjawiska tzw. gynogenezy, czyli wzbudzenia rozwoju komórki jajowej poprzez stymulację plemnikiem samca innego gatunku ryby karpiowatej, bardzo czesto jest to karp - przy czym plemnik nie wnika do jaja i nie przekazuje swojej puli genów.
Nie jest prawdą, że samice karasia srebrzystego potrafią "na czas tarła" zmienić płeć. Natomiast samo zjawisko zmiany płci jest wśród ryb dośc powszechne, wbrew temu co pisał kolega powyżej: wiele ryb morskich zaczyna życie jako jedna płeć, by w późniejszym wieku zmienić ją na przeciwną. Są też takie, które mają gonady obu płci, są więc obojnakami, choć "jednorazowo" aktywny jest tylko jeden rodzaj gonad. U innych zaś gatunków ryba dominująca w parze staje się samicą, sztuka zdominowana pozostaje samcem: tak jest na przykład u błazenków (Amphiprion sp.). Zjawisko zmiany płci wraz z wiekiem znane jest także u ryb słodkowodnych - na przykład u niektórych piękniczkowatych, jak choćby Xiphophorus maculatus czy X. helleri, żyjących w Ameryce środkowej i często hodowanych w akwariach zdarza się, że duża, wyrośnieta samica, mająca za sobą kilka porodów (są to ryby jajożyworodne), wykształca gonopodium (narząd kopulacyjny z przekształconej płetwy odbytowej) i staje się samcem. Co ciekawe, tzw. plama ciążowa, charakterystyczna jedynie dla dojrzałych samic tych gatunków pozostaje widoczna u takiego samca i pozwala go łatwo odróżnić od innych samców. Śmiem twierdzić, że zmiana płci jest dużo powszechniejsza w świecie ryb, niż u gadów ;-)
Mam nadzieję, że wniosłem nieco przydatnej wiedzy do Waszej dyskusji. Być może kiedyś jeszcze będę mógł się przydać - chętnie odpowiem na pytania, o ile wiedzy starczy ;-)
Witam . Doskonale zrozumiałem w czym rzecz . Tego typu zagadnienia irytują mnie z pewnej przyczyny , mianowicie gdy ktoś rozmnaża ryby w oczku - to to już jest jakby wyraz - pewnej chęci posiadania na własność tej ryby .Pazerna perspektywa - że ryby są tylko dl nas i można robić z nimi co nam się żywnie podoba . Oczko wodne nie jest miejscem do rozmnażania ryb. Rozumiem Ciebie Kolego Mielec że masz w oczku jakieś tam ryby i jak na razie mają się one dobrze ( bo dbasz zapewne o ten staw , masz już pewien zakres wiedzy na ten temat - nie wyobrażam sobie że jest w Twoim przypadku inaczej ) . Sądzę jednak że za pomocą perswazji i skierowania uwagi młodych ludzi na inne sprawy związane z hobby wędkarskim - można osiągnąć znacznie więcej. Naprawdę nie zachęcajmy a nawet oponujmy przeciwko "wędkarstwu oczkowemu " , przeciwko zabawowemu podejściu do ryb i rozmnażaniu ich w przydomowych oczkach . Oczywiście zaznaczam Kol Mielec że nie krytykuję Cię z tytułu posiadania stawu. Moja wypowiedź w większym stopniu dotyczy podejścia do ryb jak również sytuacji w której niektórzy mylą wędkarstwo z "chowem oczkowym i innymi tego rodzaju działaniami. Zresztą myślę że wiesz o co mi chodzi .Pozdrawiam.
Coś ci sie poprzestawiało więc odpowiem ci w twoim tonie.
Irytuje cię rozmnażanie ryb w oczku a mnie irytuje rozmnazanie czlowieka w blokowisku. Ryba o długosci 0,5 m i wysokosci 0,1 m ma w oczku / 3x3m / kilkakrotnie wiecej przestrzeni niż człowiek w M3. Nieporównywalnie więcej.
Pazerna perspektywa, że ryby są tylko dla nas. To tak samo jak nasza wierchowka sobie rosci takie prawa i co ty na to. i robi z nami co zechce.
Oczko nie jest do rozmnażania ryb. Z pewnością. W oczku można rozmnażac tylko walenie.
Za pomocą perswazji to pasowałoby wyperswadować pijanym kierowcom, bandziorom i innym prawym czlonkom tego kraju.
Niemylą wedkarstwa z chowem. To ty pomyliłeś wszystko z wszystkim i wszystkimi a najbardziej jest przykre, ze myslisz, że jesteś mądry a my bandą jełopów.
Zacznij myślec.
Ichtiologia koledzy -karaś ,,srebrny - japończyk- choć pochodzenie jego nie stąd " to taka istota , że w momencie tarła jeśli brak mu samca przeobraża się właśnie w niego samica.Jak wszyscy wiemy ŁOWIMY zawsze same samice.Rybka ta tak przystosowała się do przetrwania w najgorszych warunkach ,że nawet pomimo braku samców z innego gatunku ryb -ma w zanadrzu -swój wybryk natury (przeobrażanie samicy w samca) ale tylko na okres tarła i tylko wtedy gdy brak samców z innych gatunków ryb.
Jesteś kolego w błędzie!! Jest mnóstwo samców tej ryby i karaś srebrzysty się bez oporów u nas obciera(rozmnaża). Napewno jest więcej samic , ale tylko po to żeby zapewnić byt swojemu potomstwu.Do tego każde karpiowate mogą mu pomóc. To jest jeden z najbardziej inwazyjnych gatunków w naszym kraju. Wypiera on naszego karasia . A przeobrażanie samic w samce albo na odwrót wystepuje u płazów . Napewno nie u ryb..
Obydwoje jesteście w błędzie i co najgorsze : z tego jak wielka to bzdura , nie zdajecie sobie w ogóle sprawy.
SIĘ ZNACIE ...Nie ma co ...
Szkoda gadać : Oto pani , która przy pomocy całkowicie błędnych informacji , próbuje obalić inną ( też zresztą całkowicie bzdurną ) teorię , pewnego pana.
Witam . Doskonale zrozumiałem w czym rzecz . Tego typu zagadnienia irytują mnie z pewnej przyczyny , mianowicie gdy ktoś rozmnaża ryby w oczku - to to już jest jakby wyraz - pewnej chęci posiadania na własność tej ryby .Pazerna perspektywa - że ryby są tylko dl nas i można robić z nimi co nam się żywnie podoba . Oczko wodne nie jest miejscem do rozmnażania ryb. Rozumiem Ciebie Kolego Mielec że masz w oczku jakieś tam ryby i jak na razie mają się one dobrze ( bo dbasz zapewne o ten staw , masz już pewien zakres wiedzy na ten temat - nie wyobrażam sobie że jest w Twoim przypadku inaczej ) . Sądzę jednak że za pomocą perswazji i skierowania uwagi młodych ludzi na inne sprawy związane z hobby wędkarskim - można osiągnąć znacznie więcej. Naprawdę nie zachęcajmy a nawet oponujmy przeciwko "wędkarstwu oczkowemu " , przeciwko zabawowemu podejściu do ryb i rozmnażaniu ich w przydomowych oczkach . Oczywiście zaznaczam Kol Mielec że nie krytykuję Cię z tytułu posiadania stawu. Moja wypowiedź w większym stopniu dotyczy podejścia do ryb jak również sytuacji w której niektórzy mylą wędkarstwo z "chowem oczkowym i innymi tego rodzaju działaniami. Zresztą myślę że wiesz o co mi chodzi .Pozdrawiam.
Coś ci sie poprzestawiało więc odpowiem ci w twoim tonie.
Irytuje cię rozmnażanie ryb w oczku a mnie irytuje rozmnazanie czlowieka w blokowisku. Ryba o długosci 0,5 m i wysokosci 0,1 m ma w oczku / 3x3m / kilkakrotnie wiecej przestrzeni niż człowiek w M3. Nieporównywalnie więcej.
Pazerna perspektywa, że ryby są tylko dla nas. To tak samo jak nasza wierchowka sobie rosci takie prawa i co ty na to. i robi z nami co zechce.
Oczko nie jest do rozmnażania ryb. Z pewnością. W oczku można rozmnażac tylko walenie.
Za pomocą perswazji to pasowałoby wyperswadować pijanym kierowcom, bandziorom i innym prawym czlonkom tego kraju.
Niemylą wedkarstwa z chowem. To ty pomyliłeś wszystko z wszystkim i wszystkimi a najbardziej jest przykre, ze myslisz, że jesteś mądry a my bandą jełopów.
Zacznij myślec.
Stek bzdur ? Nie wiem o co temu facetowi chodzi w tym wpisie...
Wpisy bez sensu (jak ten ) , materiały niepotrzebne i szkodliwe - powinny być z miejsca utylizowane , by nie zaśmiecały nikomu myśli i nie wprowadzały w błąd .
Rimte
Chodzi mi o to, że to ty piszesz bzdury i w analogiczny sposob dałem ci przykłady twojego rozumowania.
Jezeli sie z tobą nie zgadzam to chciałbyś aby mnie wykasowano. Ja nie pisałem aby ciebie wykasowano. A co, może kiedyś pracowałeś jako cenzor?
Jak ci ktos nie odpowiada to go do kasacji. Chyba przespałeś zmianę ustroju.
Zgloś to do moderatora.
Witam .
Zdaje się że zbyt długo było spokojnie , a koledzy Rimte i lynx chyba dawno się nie widzieli ? Panowie skoro to mają być tylko przepychanki to z Waszego powodu zamknąć wątek ? Panowie zapisując się na portal zapewne zapoznali się z regulaminem . Więc proszę by Wasze następne wpisy i konwersacje były spokojniejsze i bardziej stonowane . Osobiste urazy , opinie i naukowe wymiany poglądów piszcie sobie na pocztę portalu lub na pv . ostrzeżenie to tyczy obydwóch kolegów . Następnie będą kary przewidziane zgodnie z regulaminem portalu .
Pozdrawiam i życzę więcej wzajemnej wyrozumiałości .
Witam .
Zdaje się że zbyt długo było spokojnie , a koledzy Rimte i lynx chyba dawno się nie widzieli ? Panowie skoro to mają być tylko przepychanki to z Waszego powodu zamknąć wątek ? Panowie zapisując się na portal zapewne zapoznali się z regulaminem . Więc proszę by Wasze następne wpisy i konwersacje były spokojniejsze i bardziej stonowane . Osobiste urazy , opinie i naukowe wymiany poglądów piszcie sobie na pocztę portalu lub na pv . ostrzeżenie to tyczy obydwóch kolegów . Następnie będą kary przewidziane zgodnie z regulaminem portalu .
Pozdrawiam i życzę więcej wzajemnej wyrozumiałości .
Nigdy nie piszę, że tak ma być bo mi się tak wydaje jak to robi Rimte ale czas zakonczyc tą jałowa dyskusję. Ja z mojej strony zastosuję się do zaleceń.
Czy karaś żyjący w naszych wodach rozmnożyłby się w oczku wodnym????
Niektórzy mówili mi, że nie, a niektórzy, że tak.
Wracajac do tematu...;) za domem na moim polu jest taka mała dziura(nie nazywajac stawem ani oczkiem) Wszyscy o tym zapomnieli , lód jest przez cała zime, nikt nic nie robi , A CO ROKU widac male karasie (narybek) (japońce) jak poszedłem ze zwykła teleskopówą i spławikiem bez zanety to brały takie około 20cm ;D
karaś chyba wszystko przeżyje ;D i wszedzie sie rozmnoży pozdrawiam;)