Witam. Poszukuję łowisk PZW (najlepiej stosunkowo płytkich i niewielkich, gdyż takie wody lubię), obfitujących w karasie srebrzyste.Z metod, które najchętniej stosuję - mogę wymienić spławik oraz lekką gruntówkę denną, ze szczególnym naciskiem na ten pierwszy z wymienionych sposobów. Interesują mnie akweny lub cieki, gdzie ten gatunek występuje powszechnie- w związku z czym, często jest łowiony . Wątek dotyczy wyłącznie wód przynależnych OPZW Bydgoszcz. Pozdrawiam.
Chęć mam się pobawić z takim 20 -25 cm, oczywiście gdyby były większe to - wspaniale - jednak taki japończyk jest już często bardzo ostrożny i kapryśny, szansa na spotkanie z takim , przy łowieniu z podchodu - jest małal. Niedaleko mnie było jezioro Trzciańskie Kuchenne (PZW Bydgoszcz), jednak szczupak zbyt mocno przeciął drobnicę i teraz biorą rzadko, na szczęście większe, ale brania są znacznie rzadsze. Szukam wód, szczególnie jezior, gdzie można złowić takie po 20 -25 cm. Interesują mnie szczególnie wody stojące ( duży staw, jezioro) OPZW Bydgoszcz, choć nie wykluczam zasiadki na rzece.Pozdrawiam.
Oprócz wód PZW, interesuję mnie ewentualnie też jeziora prywatne, gdzie można połowić za przyzwoleniem, opłatą, ale broń Boże, komercyjne czy stawy hodowlane. Myślę jednak , że okręg bydgoski ma dość takich wód, gdzie ta ryba czuje się dobrze. Wody zarastają, zamulają się, coraz więcej jest roślinności - to sprzyja takim gatunkom jak: wzdręga, karaś, lin itp.
Jakbyś mieszkał gdzieś koło Płocka to udostępnił bym Ci moją miejscówkę,Łowisko mocno zarośnięte ale dno wyczyszczone i w sezonie regularnie nęcone, oczywiście w grę wchodzi spławik :))) Lin i karaś +40cm nie jest jakimś szczególnym wyczynem,można też trafić karpia tak koło 50cm.
Jakbyś mieszkał gdzieś koło Płocka to udostępnił bym Ci moją miejscówkę,Łowisko mocno zarośnięte ale dno wyczyszczone i w sezonie regularnie nęcone, oczywiście w grę wchodzi spławik :))) Lin i karaś +40cm nie jest jakimś szczególnym wyczynem,można też trafić karpia tak koło 50cm.
Ach, dzięki - to naprawdę miły gest z Twojej strony. U mnie takie zachowania"fair- play" -to rzecz nieznana. Niby jesteśmy kolegami a jeden drugiego by w bagnie utopił.
Jest takie jeziorko (PZW) koło Lubiewa. Znajomi spławikowcy jeżdżą tam zarówno rekreacyjnie jak i na zawody. Nie znam nazwy tego jeziora, ale pasuje ono do Twojego opisu, czy nie głębokie, dość zarośnięte. Z tego, co mówią znajomi, ryb można nałowić do bólu. Sprawdzałem nawet na Google Maps, jest zbiornik, ale nazwy nie ma. Być może na wykazie wód okręgu Bydg. jest wzmianka o tej wodzie. Pozdro!
Jest takie jeziorko (PZW) koło Lubiewa. Znajomi spławikowcy jeżdżą tam zarówno rekreacyjnie jak i na zawody. Nie znam nazwy tego jeziora, ale pasuje ono do Twojego opisu, czy nie głębokie, dość zarośnięte. Z tego, co mówią znajomi, ryb można nałowić do bólu. Sprawdzałem nawet na Google Maps, jest zbiornik, ale nazwy nie ma. Być może na wykazie wód okręgu Bydg. jest wzmianka o tej wodzie. Pozdro!
Witam. Patrzyłem w wykazie wód i jest takie coś jak"Jeziorko" 12 Ha z kawałkiem wody. Może to jest to? Albo Suskie Małe, ale to nie woda PZW.
Ja wędkowałem w Mąkowarsku Karpik trafiały się małe i do kilograma ale to kormecja więc tylko pisze to. Ja myslałem ze bardziej o żywca chodzi tobie.
Rozumiem, trzeba jednak pamiętać, że karasia srebrzystego nie powinno się używać jako żywca - zwłaszcza przenosić go z akwenu do akwenu.Jest nawet taki przepis.Mnie chodzi o zwykłe łowienie na spławik, grunt -letnią porą. Pozdrawiam.
Jest takie jeziorko (PZW) koło Lubiewa. Znajomi spławikowcy jeżdżą tam zarówno rekreacyjnie jak i na zawody. Nie znam nazwy tego jeziora, ale pasuje ono do Twojego opisu, czy nie głębokie, dość zarośnięte. Z tego, co mówią znajomi, ryb można nałowić do bólu. Sprawdzałem nawet na Google Maps, jest zbiornik, ale nazwy nie ma. Być może na wykazie wód okręgu Bydg. jest wzmianka o tej wodzie. Pozdro!
Witam. Patrzyłem w wykazie wód i jest takie coś jak"Jeziorko" 12 Ha z kawałkiem wody. Może to jest to? Albo Suskie Małe, ale to nie woda PZW.
Witam. W zeszłym roku uczestniczyłem w zawodach i kilka razy byłem rekreacyjnie powędkować na Jeziorku w Klonowie. W porównaniu do lat ubiegłych karasia jest jak na lekarstwo albo po prostu kryje się w zielsku, które porosło prawie cały akwen. Mnóstwo jest za to linów ale przeważają takie ok 15 cm, o wymiarowego trudniej ale są na pewno, bo sam widziałem "miejscowych" wyciągających sztuki powyżej kilograma. Wędkowanie możliwe jest z kilku pomostów i wnęk wyciętych w trzcinach. W tych miejscach zielska jest mniej, członkowie koła dbają o to, by było gdzie powędkować. Dno jest dość muliste więc proponowałbym metodę spławikową. Jedyną bolączką Jeziorka jest to, że PZW musi dzielić się wodą z prywatnym właścicielem :/. Mniej więcej w połowie akwenu w dno wbite są drewniane pale, więc bez problemu zobaczysz "granicę" między wodą prywatną a PZW. Jadąc asfaltową drogą z Klonowa w kierunku Lubiewa jezioro będzie widoczne po lewej stronie. Część PZW to ta w kierunku wsi Lubiewo.
Witam. W zeszłym roku uczestniczyłem w zawodach i kilka razy byłem rekreacyjnie powędkować na Jeziorku w Klonowie. W porównaniu do lat ubiegłych karasia jest jak na lekarstwo albo po prostu kryje się w zielsku, które porosło prawie cały akwen. Mnóstwo jest za to linów ale przeważają takie ok 15 cm, o wymiarowego trudniej ale są na pewno, bo sam widziałem "miejscowych" wyciągających sztuki powyżej kilograma. Wędkowanie możliwe jest z kilku pomostów i wnęk wyciętych w trzcinach. W tych miejscach zielska jest mniej, członkowie koła dbają o to, by było gdzie powędkować. Dno jest dość muliste więc proponowałbym metodę spławikową. Jedyną bolączką Jeziorka jest to, że PZW musi dzielić się wodą z prywatnym właścicielem :/. Mniej więcej w połowie akwenu w dno wbite są drewniane pale, więc bez problemu zobaczysz "granicę" między wodą prywatną a PZW. Jadąc asfaltową drogą z Klonowa w kierunku Lubiewa jezioro będzie widoczne po lewej stronie. Część PZW to ta w kierunku wsi Lubiewo.
Pozdrawiam Tomek
Dziękuję Ci bardzo za te informacje. Dla mnie, wszelkie takie informacje są cenne - jeśli chcę pojechać nad jezioro, którego nie znam. Tymczasem widzę to jezioro na Google Maps i stwierdzam ,że to co napisałeś - jest prawdą:), po stronie PZW - jest busz. Tak jest prawie na wszystkich jeziorach PZW, leżących na terenach wiejskich: wkoło wszędzie krzaki i zarośla. Ale, łowisko ciekawe, na pewno tam zawitam z wędką. Pozdrawiam.
Witam. Poszukuję łowisk PZW (najlepiej stosunkowo płytkich i niewielkich, gdyż takie wody lubię), obfitujących w karasie srebrzyste.Z metod, które najchętniej stosuję - mogę wymienić spławik oraz lekką gruntówkę denną, ze szczególnym naciskiem na ten pierwszy z wymienionych sposobów. Interesują mnie akweny lub cieki, gdzie ten gatunek występuje powszechnie- w związku z czym, często jest łowiony . Wątek dotyczy wyłącznie wód przynależnych OPZW Bydgoszcz. Pozdrawiam.
I jak wygląda sprawa z japończykiem? Nie ma jezior zasobnych w japońca na terenie okręgu bydgoskiego?
A jakie cie sztuki interesują?
Chęć mam się pobawić z takim 20 -25 cm, oczywiście gdyby były większe to - wspaniale - jednak taki japończyk jest już często bardzo ostrożny i kapryśny, szansa na spotkanie z takim , przy łowieniu z podchodu - jest małal. Niedaleko mnie było jezioro Trzciańskie Kuchenne (PZW Bydgoszcz), jednak szczupak zbyt mocno przeciął drobnicę i teraz biorą rzadko, na szczęście większe, ale brania są znacznie rzadsze. Szukam wód, szczególnie jezior, gdzie można złowić takie po 20 -25 cm. Interesują mnie szczególnie wody stojące ( duży staw, jezioro) OPZW Bydgoszcz, choć nie wykluczam zasiadki na rzece.Pozdrawiam.
A jakie cie sztuki interesują?
Oprócz wód PZW, interesuję mnie ewentualnie też jeziora prywatne, gdzie można połowić za przyzwoleniem, opłatą, ale broń Boże, komercyjne czy stawy hodowlane. Myślę jednak , że okręg bydgoski ma dość takich wód, gdzie ta ryba czuje się dobrze. Wody zarastają, zamulają się, coraz więcej jest roślinności - to sprzyja takim gatunkom jak: wzdręga, karaś, lin itp.
Jakbyś mieszkał gdzieś koło Płocka to udostępnił bym Ci moją miejscówkę,Łowisko mocno zarośnięte ale dno wyczyszczone i w sezonie regularnie nęcone, oczywiście w grę wchodzi spławik :)))
Lin i karaś +40cm nie jest jakimś szczególnym wyczynem,można też trafić karpia tak koło 50cm.
Jakbyś mieszkał gdzieś koło Płocka to udostępnił bym Ci moją miejscówkę,Łowisko mocno zarośnięte ale dno wyczyszczone i w sezonie regularnie nęcone, oczywiście w grę wchodzi spławik :)))
Lin i karaś +40cm nie jest jakimś szczególnym wyczynem,można też trafić karpia tak koło 50cm.
Ach, dzięki - to naprawdę miły gest z Twojej strony. U mnie takie zachowania"fair- play" -to rzecz nieznana. Niby jesteśmy kolegami a jeden drugiego by w bagnie utopił.
Jest takie jeziorko (PZW) koło Lubiewa. Znajomi spławikowcy jeżdżą tam zarówno rekreacyjnie jak i na zawody. Nie znam nazwy tego jeziora, ale pasuje ono do Twojego opisu, czy nie głębokie, dość zarośnięte. Z tego, co mówią znajomi, ryb można nałowić do bólu. Sprawdzałem nawet na Google Maps, jest zbiornik, ale nazwy nie ma. Być może na wykazie wód okręgu Bydg. jest wzmianka o tej wodzie. Pozdro!
Jest takie jeziorko (PZW) koło Lubiewa. Znajomi spławikowcy jeżdżą tam zarówno rekreacyjnie jak i na zawody. Nie znam nazwy tego jeziora, ale pasuje ono do Twojego opisu, czy nie głębokie, dość zarośnięte. Z tego, co mówią znajomi, ryb można nałowić do bólu. Sprawdzałem nawet na Google Maps, jest zbiornik, ale nazwy nie ma. Być może na wykazie wód okręgu Bydg. jest wzmianka o tej wodzie. Pozdro!
Witam. Patrzyłem w wykazie wód i jest takie coś jak"Jeziorko" 12 Ha z kawałkiem wody. Może to jest to? Albo Suskie Małe, ale to nie woda PZW.
Ja wędkowałem w Mąkowarsku Karpik trafiały się małe i do kilograma ale to kormecja więc tylko pisze to. Ja myslałem ze bardziej o żywca chodzi tobie.
Ja wędkowałem w Mąkowarsku Karpik trafiały się małe i do kilograma ale to kormecja więc tylko pisze to. Ja myslałem ze bardziej o żywca chodzi tobie.
Rozumiem, trzeba jednak pamiętać, że karasia srebrzystego nie powinno się używać jako żywca - zwłaszcza przenosić go z akwenu do akwenu.Jest nawet taki przepis.Mnie chodzi o zwykłe łowienie na spławik, grunt -letnią porą. Pozdrawiam.
Jest takie jeziorko (PZW) koło Lubiewa. Znajomi spławikowcy jeżdżą tam zarówno rekreacyjnie jak i na zawody. Nie znam nazwy tego jeziora, ale pasuje ono do Twojego opisu, czy nie głębokie, dość zarośnięte. Z tego, co mówią znajomi, ryb można nałowić do bólu. Sprawdzałem nawet na Google Maps, jest zbiornik, ale nazwy nie ma. Być może na wykazie wód okręgu Bydg. jest wzmianka o tej wodzie. Pozdro!
Witam. Patrzyłem w wykazie wód i jest takie coś jak"Jeziorko" 12 Ha z kawałkiem wody. Może to jest to? Albo Suskie Małe, ale to nie woda PZW.
Dokładnie o "Jeziorko" chodzi.
Dziękuję za podpowiedzi. Ciąg dalszy wątku.
Witam. W zeszłym roku uczestniczyłem w zawodach i kilka razy byłem rekreacyjnie powędkować na Jeziorku w Klonowie. W porównaniu do lat ubiegłych karasia jest jak na lekarstwo albo po prostu kryje się w zielsku, które porosło prawie cały akwen. Mnóstwo jest za to linów ale przeważają takie ok 15 cm, o wymiarowego trudniej ale są na pewno, bo sam widziałem "miejscowych" wyciągających sztuki powyżej kilograma. Wędkowanie możliwe jest z kilku pomostów i wnęk wyciętych w trzcinach. W tych miejscach zielska jest mniej, członkowie koła dbają o to, by było gdzie powędkować. Dno jest dość muliste więc proponowałbym metodę spławikową. Jedyną bolączką Jeziorka jest to, że PZW musi dzielić się wodą z prywatnym właścicielem :/. Mniej więcej w połowie akwenu w dno wbite są drewniane pale, więc bez problemu zobaczysz "granicę" między wodą prywatną a PZW. Jadąc asfaltową drogą z Klonowa w kierunku Lubiewa jezioro będzie widoczne po lewej stronie. Część PZW to ta w kierunku wsi Lubiewo.
Pozdrawiam Tomek
Witam. W zeszłym roku uczestniczyłem w zawodach i kilka razy byłem rekreacyjnie powędkować na Jeziorku w Klonowie. W porównaniu do lat ubiegłych karasia jest jak na lekarstwo albo po prostu kryje się w zielsku, które porosło prawie cały akwen. Mnóstwo jest za to linów ale przeważają takie ok 15 cm, o wymiarowego trudniej ale są na pewno, bo sam widziałem "miejscowych" wyciągających sztuki powyżej kilograma. Wędkowanie możliwe jest z kilku pomostów i wnęk wyciętych w trzcinach. W tych miejscach zielska jest mniej, członkowie koła dbają o to, by było gdzie powędkować. Dno jest dość muliste więc proponowałbym metodę spławikową. Jedyną bolączką Jeziorka jest to, że PZW musi dzielić się wodą z prywatnym właścicielem :/. Mniej więcej w połowie akwenu w dno wbite są drewniane pale, więc bez problemu zobaczysz "granicę" między wodą prywatną a PZW. Jadąc asfaltową drogą z Klonowa w kierunku Lubiewa jezioro będzie widoczne po lewej stronie. Część PZW to ta w kierunku wsi Lubiewo.
Pozdrawiam Tomek
Dziękuję Ci bardzo za te informacje. Dla mnie, wszelkie takie informacje są cenne - jeśli chcę pojechać nad jezioro, którego nie znam. Tymczasem widzę to jezioro na Google Maps i stwierdzam ,że to co napisałeś - jest prawdą:), po stronie PZW - jest busz. Tak jest prawie na wszystkich jeziorach PZW, leżących na terenach wiejskich: wkoło wszędzie krzaki i zarośla. Ale, łowisko ciekawe, na pewno tam zawitam z wędką. Pozdrawiam.