Też chętnie się bym czegoś w tym temacie dowiedział bo w tym roku ruszam na jezioro na lina z feederem. Mam jaxona cw max 80, 3,6m i myślę, że przy najdelikatniejszej szczytówce nie będzie problemu. Ale chetnie poczytam rad kogoś doświadczonego w łapaniu lina feederem.
Witaj ;) Można powiedziec, że doświadczenia troszkę mam, ale w niewielkim stawie ;) Mam takie miejsce gdzie od polowie maja zaczyna sie piekne łowienie. Dziennie wyciągam nawet ponad 20 pięknych japońców i linów ;) Ale tak jak mówie jest to niewielki staw. Łowie federkiem ale i tak stoi on na podpórce i elektrycznym sygnalizatorze brań. U mnie japoniec i lin bierze dość gwałtownie, najlepsze brania mam w sloneczne dni w godzinach 7-12. Łowie prostym zestawem na jedej wędce na Japońca koszyczek z zanęta trapera na lina bez rzadnych dodatków, a na haku 2 białe i pinka. Na drugim wędzisku również ta sama zanęta z tym że na haku dendrobena ;)
Na staw,gdzie jeżdżę z mamą(bo też ze mną łowi)karachy łapiemy najczęściej w nocy,jak się wycisza wokół.Mamy miejsce pod trzciną i tam necimy koszykami(zaneta feeder marcepan się sprawdza)na haczyku pęczek białych robaszków,bombka ze świetlikiem i jazda...Pierwsze brania są z reguły po 22ej i dopóki sie nie zrobi widno,to jest zabawa,a w ciągu dnia można pobawić się z karaskami,ale już nieco mniejszymi i na spławik.
Cześć mam takie pytanko czy ktoś z was ma doświadczenie w łapaniu na feedera karasia i lina na stawie.
Też chętnie się bym czegoś w tym temacie dowiedział bo w tym roku ruszam na jezioro na lina z feederem. Mam jaxona cw max 80, 3,6m i myślę, że przy najdelikatniejszej szczytówce nie będzie problemu. Ale chetnie poczytam rad kogoś doświadczonego w łapaniu lina feederem.
Ja jeszcze nie łapałem na feedera ani lina ani karasia na stawie ale mam powidzmy duże doświadczenie na rzece przy połowie leszcza.
jeśli chodzi o lina-to przyznaję jest cwany i ostrożny,ale karasia już ćwiczyłem na feedera i było nawet,nawet
Witaj ;)
Można powiedziec, że doświadczenia troszkę mam, ale w niewielkim stawie ;)
Mam takie miejsce gdzie od polowie maja zaczyna sie piekne łowienie. Dziennie wyciągam nawet ponad 20 pięknych japońców i linów ;)
Ale tak jak mówie jest to niewielki staw.
Łowie federkiem ale i tak stoi on na podpórce i elektrycznym sygnalizatorze brań.
U mnie japoniec i lin bierze dość gwałtownie, najlepsze brania mam w sloneczne dni w godzinach 7-12. Łowie prostym zestawem na jedej wędce na Japońca koszyczek z zanęta trapera na lina bez rzadnych dodatków, a na haku 2 białe i pinka. Na drugim wędzisku również ta sama zanęta z tym że na haku dendrobena ;)
Dzięki bardzo oto chodziło.
Na staw,gdzie jeżdżę z mamą(bo też ze mną łowi)karachy łapiemy najczęściej w nocy,jak się wycisza wokół.Mamy miejsce pod trzciną i tam necimy koszykami(zaneta feeder marcepan się sprawdza)na haczyku pęczek białych robaszków,bombka ze świetlikiem i jazda...Pierwsze brania są z reguły po 22ej i dopóki sie nie zrobi widno,to jest zabawa,a w ciągu dnia można pobawić się z karaskami,ale już nieco mniejszymi i na spławik.