Witam wszystkich chciałbym zapolować na karasia Pospolitego, tego którego można złapać wiosną(tzn. dużego karasia). Mam do dyspozycji 2 miejsca na których nikt nie łowi.
I- pośród gęstych trzcin oczko 2x2m, głębokość 0,5-0,7m lecz zarośnięte do powierzchni czymś w rodzaju waty cukrowej tylko jasno-zielonkawy kolor, dno potwornie muliste - aby tam połowić konieczne jest oczyszczenie łowiska( dodam, że złapałem tam wiosną 02.04.2010r karasia widocznego na zdjęciu na kompościaka i wiele innych dużych ryb tego gatunku.
II-Jest to miejsce na innym zbiorniku również oczko podobnego pokroju tylko nieco głębsze 0,7-1m oczko do koła porośnięte jest tatarakiem i pałką wodną, dno (piaszczysto-muliste) jest lekko porośnięte grążelem (10-15cm). Nie poławiałem tam nigdy ale z opowieści wędkarzy wynika, że jest to dziki zbiornik z równie dziką rybą, którą ciężko złapać choć jest jej dość dużo(tu cytat starszego wędkarza "kiedyś gdy był jeszcze półmrok widziałem karasie trące się w na tym zbiorniku, a ich wielkość na pewno przekraczała 1kg").
Które miejsce wybrać? a może łowić w dwóch?, dodam że jakakolwiek zanęta nie wchodzi w grę bo po jej wrzuceniu nie mam brania do końca dnia na obu zbiornikach
Pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na wasze propozycje
Ja bym próbował na oby dwóch miejscach to pierwsze oczyść sobie spinem z blaszką też tak robiłem bo mam podobną miejscówkę a to drugie przypomina mi miejsce na którym łowiłem 2 lata temu ale "wędkarze" zniszczyli ją i tam brały mi wzdręgi ok 30-35cm ale warto przetestować oby dwa miejsca lub łowić raz tu raz tu a jako zanęty użyj krojonych czerwonych robaków nie kupnej mieszanki
To jeszcze zależy od ryb. Ja na twoim miejscu łowiłbym na obydwu miejscach bo nigdy nie wiadomo gdzie ryby przebywają. Ja np w tamtym roku złowiłem cztery karasie podobnej wielkości jak na zdjęciu w miejscu nie podobnym dla karasia gdyż była to zupełnie otwarta woda gdzie nie było roślin w promieniu ok 40 metrów, na głębokości ok 3 metrow. Nigdy nic nie wiadomo. Pozdrawiam i życzę DUŻYCH karasi
ja powiem tak łowie na zbiorniku gdzie jest w miarę wszędzie tak samo płytko i z dala od brzegu na czystym dnie cisza a rzucę w trzcinach to normalnie nie mam czasu sie po głowie podrapać. życzę nowego rekordu życiowego ;)
Mój sposób na karasie to albo czerwone robaki, albo ciasto lub miekisz z chleba moczony w miodowym atraktorze spróbuj moze akurat:] z tego co wiem to, karasie przepadają za słodkimi rzeczami, które mocno pachną łowię w podobnym łowisku tylko nie tak zarośniętym na większe karasie spróbuj także metody włosowej i ziarna kukurydzy lub jakiegoś ciasta
Witam wszystkich chciałbym zapolować na karasia Pospolitego, tego którego można złapać wiosną(tzn. dużego karasia). Mam do dyspozycji 2 miejsca na których nikt nie łowi.
I- pośród gęstych trzcin oczko 2x2m, głębokość 0,5-0,7m lecz zarośnięte do powierzchni czymś w rodzaju waty cukrowej tylko jasno-zielonkawy kolor, dno potwornie muliste - aby tam połowić konieczne jest oczyszczenie łowiska( dodam, że złapałem tam wiosną 02.04.2010r karasia widocznego na zdjęciu na kompościaka i wiele innych dużych ryb tego gatunku.
II-Jest to miejsce na innym zbiorniku również oczko podobnego pokroju tylko nieco głębsze 0,7-1m oczko do koła porośnięte jest tatarakiem i pałką wodną, dno (piaszczysto-muliste) jest lekko porośnięte grążelem (10-15cm). Nie poławiałem tam nigdy ale z opowieści wędkarzy wynika, że jest to dziki zbiornik z równie dziką rybą, którą ciężko złapać choć jest jej dość dużo(tu cytat starszego wędkarza "kiedyś gdy był jeszcze półmrok widziałem karasie trące się w na tym zbiorniku, a ich wielkość na pewno przekraczała 1kg").
Które miejsce wybrać? a może łowić w dwóch?, dodam że jakakolwiek zanęta nie wchodzi w grę bo po jej wrzuceniu nie mam brania do końca dnia na obu zbiornikach
Pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na wasze propozycje
Ja bym próbował na oby dwóch miejscach to pierwsze oczyść sobie spinem z blaszką też tak robiłem bo mam podobną miejscówkę a to drugie przypomina mi miejsce na którym łowiłem 2 lata temu ale "wędkarze" zniszczyli ją i tam brały mi wzdręgi ok 30-35cm ale warto przetestować oby dwa miejsca lub łowić raz tu raz tu a jako zanęty użyj krojonych czerwonych robaków nie kupnej mieszanki
To jeszcze zależy od ryb. Ja na twoim miejscu łowiłbym na obydwu miejscach bo nigdy nie wiadomo gdzie ryby przebywają. Ja np w tamtym roku złowiłem cztery karasie podobnej wielkości jak na zdjęciu w miejscu nie podobnym dla karasia gdyż była to zupełnie otwarta woda gdzie nie było roślin w promieniu ok 40 metrów, na głębokości ok 3 metrow. Nigdy nic nie wiadomo. Pozdrawiam i życzę DUŻYCH karasi
ja powiem tak łowie na zbiorniku gdzie jest w miarę wszędzie tak samo płytko i z dala od brzegu na czystym dnie cisza a rzucę w trzcinach to normalnie nie mam czasu sie po głowie podrapać. życzę nowego rekordu życiowego ;)
witaj
Mój sposób na karasie to albo czerwone robaki, albo ciasto lub miekisz z chleba moczony w miodowym atraktorze spróbuj moze akurat:] z tego co wiem to, karasie przepadają za słodkimi rzeczami, które mocno pachną łowię w podobnym łowisku tylko nie tak zarośniętym na większe karasie spróbuj także metody włosowej i ziarna kukurydzy lub jakiegoś ciasta
połamania