No i stało się, mamy kolejnego karpia powyżej 40 kg złowionego przez Polaka, tym razem magiczną barierę przekroczył Marcin Mizera łowiąc w Nowy Rok w słynnym jeziorze Rainbow we Francji na stanowisku nr.6 karpia pełnołuskiego o wadze 41,300kg. Brawo !!! Zdjęcia wkrótce.
Jeszcze kilka lat i myślę, że rownież na kilku polskich łowiskach specjalnych będziemy mieli szanse łowić takie ryby :)
Już teraz na niektórych Polskich łowiskach można podobne złowić. Słyszałem od wójka pracującego w straży, że nurkowie boją się zejść w głębsze miejsca Soliny z obawy przed wielkimi rybami. Ale czy to prawda to nie wiem - tak tylko słyszałem.
Ja typuje 2 zbiorniki w których pewnie na dzień dzisiejszy plywa 40 :)Piszę że pewnie bo plywaja tam naprawde olbrzymy :) 1). Rybnik2). Rzeczyce w Gliwicach (Dzierżno Duże)
No i stało się, mamy kolejnego karpia powyżej 40 kg złowionego przez Polaka, tym razem magiczną barierę przekroczył Marcin Mizera łowiąc w Nowy Rok w słynnym jeziorze Rainbow we Francji na stanowisku nr.6 karpia pełnołuskiego o wadze 41,300kg. Brawo !!! Zdjęcia wkrótce.
Ryba połakomiła się na kulkę o smaku squid & orange, miejsce dodatkowo było nęcone dużą ilością pelletu club mixa i quencha, karp został wyholowany na hak longshank nr. 4 od solara.
Te jezioro słynie z takich olbrzymów .Ten karp był łowiony już kilka razy . Ja nie gratuluje zdobyczy łowcy ,tylko sytuacji życiowej, że na takie wypady może sobie pozwolić .Tam są setki karpi 20-30 kg i każdy kto tam łowi ,to zazwyczaj takie ciągnie .40 stek też tam padło sporo..Większym wyczynem od złowienia dużego karpia ,jest załatwić sobie rezerwacje na to łowisko...No ale żeby takie łowić olbrzymy ,trzeba mieć do tego okazje ... Jak któryś by na Rzeczycach złowił 40 stke ,to bym wtedy napisał wielki szacun .
Te jezioro słynie z takich olbrzymów .Ten karp był łowiony już kilka razy . Ja nie gratuluje zdobyczy łowcy ,tylko sytuacji życiowej, że na takie wypady może sobie pozwolić .Tam są setki karpi 20-30 kg i każdy kto tam łowi ,to zazwyczaj takie ciągnie .40 stek też tam padło sporo..Większym wyczynem od złowienia dużego karpia ,jest załatwić sobie rezerwacje na to łowisko...No ale żeby takie łowić olbrzymy ,trzeba mieć do tego okazje ... Jak któryś by na Rzeczycach złowił 40 stke ,to bym wtedy napisał wielki szacun . A ja gratuluję i nie do końca się z Tobą zgodzę. To że Rainbow słynie z olbrzymów wszyscy wiedzą, masz również rację z tym że bardzo ciężko o rezerwacje, jeśli ktoś Ci nie odstąpi swojej rezerwacji zapomnij że pojedziesz tam pierwszy raz. Co do setek karpi powyżej 20kg to juz grubo przesadziłeś, owszem jest duża populacja ryb powyżej 20 kg ale nie jest ich setki, wiele jest na Rainbow ryb do 20kg, nie prawda też jest to że każdy kto tam łowi zazwyczaj ciągnie dwudziestki.Pewnie czytałeś w grudniowych WW o zasiadce Mroczka na której przez dwa tygodnie złowili we dwóch ( na osiem wędek !!) 9 ryb powyżej 20kg, ok wszystko fajnie ale od 20stki do 30stki nie wspominając o 40stce jest bardzo daleka droga :),Pan Mroczek nie był na Rainbow pierwszy raz, karpie łowi ponad 30 lat i ma ogromną wiedzę na temat tej ryby, to bardzo dobry karpiarz jednym słowe a mimo wszystko dopiero teraz złowił tam karpia powyżej 20kg, znam wiele przypadków że wędkarze wracali stamtąd bez brania lub łowili małe karpie, co do 40stek, trafiają się stosunkowo bardzo rzadko, woda trudna technicznie, przełowiona, karpie mają dużo pożywienia, między innymi z powodu karpiarzy :) a ryb powyżej 36kg jest tylko 6. 20stkę nie jest bardzo trudno złowić i taka ryba to tylko kwesia czasu ale potem zaczyna się górka :)) Dużo racji w tym co napisałeś ale nie jest tak kolorowo jak piszesz, u nas nikt nie łowi czterdziestek bo po prostu ich nie ma. Bardzo czesto tak jest ze latwiej zlowić duzą rybe ( karpia ) na wodzie dzikiej niż na wodzie prywatnej. Karpie z dzikiej wody sa czesto mniej ostrożne od tych po kłutych z wód prywatnych. Ozywiście nie zawsze tak jest bo każda woda jest inna, są wody o różnym stopniu trudności ale mi zdecydowanie lepiej, łatwiej łowi się na wodach pzw itp., nie mówię ze jest łatwo, największy problem to znaleźć odpowiednie miejsce..... ale nie jest tak jak wszyscy myślą, że na pzw jest trudno a na łowiskach prywatnych łatwo, nic bardziej mylnego, po za tym Rainbow nie jest typowym kwadratowym burdelem, to jezioro tak jak napisałem wyżej trudne techniczne tyle tylko że prywatne, w którym karpie mają super przyrosty, tym którzy myślą że to łatwa woda polecam obejrzeć sobie jak wygląda :) Zauważ również że mamy styczeń, stanowisko nr. 6 to dodatkowo bardzo zimne stanowisko a karp Marcina jak dobrze pamiętam jest największym mieszkańcem tej wody. Pozdrawiam.
Piotrek ,ja Ciebie rozumiem ,ale bez wiekszego polemizowania obydwoje wiemy jak jest . Nie będziemy przecież rozważać ile ludzi łowi tam 30 stki ,a ilu 20 stki ,a ilu jest bez brania -bo nie o to chodzi . Na każdym łowisku raz połowisz a raz nie - no tak to już z rybami jest.Woda trudna jak każda inna - ja znam już relacje z tego łowiska od dobrych kilku lat -czytałem o zasiadkach Anglików ,Amerykanów ,Polaków ,Francuzów itd...Już w 2007 roku padła pierwsza 40 stka ,a wiem o wyprawach gdzie na dłuższej zasiadce łowiono po kilkadziesiąt sztuk od 20 do 30 kilo i kilka sztuk ponad 30 stek -dlatego uważam że takich karpi jest tam setki ,bo przecież nie wszystkie karpie koledzy wyławiali ... Nie pisze o tym że czasami ktoś jest bez brania ,tylko o tym co koledzy łowili .Było też tam sporo ekip z Polski już od dobrych kilku lat i prawie wszystkie ekipy na każdej wyprawie biły swoje rekordy życiowe -mieli po kilkadziesiąt bran i sporo ryb wyciągali . Znam całą historie łowiska od 1980 roku ,bo sie swego czasu dośc tym interesowałem ,czytałem mnóstwo i oglądałem sporo filmów i relacji . Piotrek zauważasz że to styczeń- na tego typu łowiskach ,ta pora roku właśnie daje szanse na złowienie dużych sztuk. Jest mniej brań itd,ale jest duża szansa na wieksza rybę... Pozdrawiam .... aha zapomniałem dodać ,że każdy wedkarz na tym łowisku może łowić na 4 wędki ,tak że szansa jest spora ...Nie wiem ile kosztuje tam tygodniowa zasiadka -jak już ktoś będzie miał szczęście dostać rezerwacje-w co wątpię ...ale sam koszt dojazdu z wszystkimi opłatami autostradowymi to ponad 3 klocki . Od znajomego znajomy --heheh-- był na ebro na karpiach .Wyprawa z przewodnikiem na tydzień -prawie 4 klocki ,plus koszty własne ......Tak że Piotrek podejrzewam że jakbyś miał okazje łowić na takich jeziorach z dwa razy do roku na zasiadce tygodnowej ,nie był byś gorszy od żadnego z kolegów i na rozkładówce tez bys miał 30+.
Piotrek ,ja Ciebie rozumiem ,ale bez wiekszego polemizowania obydwoje wiemy jak jest . Nie będziemy przecież rozważać ile ludzi łowi tam 30 stki ,a ilu 20 stki ,a ilu jest bez brania -bo nie o to chodzi . Na każdym łowisku raz połowisz a raz nie - no tak to już z rybami jest.Woda trudna jak każda inna - ja znam już relacje z tego łowiska od dobrych kilku lat -czytałem o zasiadkach Anglików ,Amerykanów ,Polaków ,Francuzów itd...Już w 2007 roku padła pierwsza 40 stka ,a wiem o wyprawach gdzie na dłuższej zasiadce łowiono po kilkadziesiąt sztuk od 20 do 30 kilo i kilka sztuk ponad 30 stek -dlatego uważam że takich karpi jest tam setki ,bo przecież nie wszystkie karpie koledzy wyławiali ... Nie pisze o tym że czasami ktoś jest bez brania ,tylko o tym co koledzy łowili .Było też tam sporo ekip z Polski już od dobrych kilku lat i prawie wszystkie ekipy na każdej wyprawie biły swoje rekordy życiowe -mieli po kilkadziesiąt bran i sporo ryb wyciągali . Znam całą historie łowiska od 1980 roku ,bo sie swego czasu dośc tym interesowałem ,czytałem mnóstwo i oglądałem sporo filmów i relacji . Piotrek zauważasz że to styczeń- na tego typu łowiskach ,ta pora roku właśnie daje szanse na złowienie dużych sztuk. Jest mniej brań itd,ale jest duża szansa na wieksza rybę... Pozdrawiam .... aha zapomniałem dodać ,że każdy wedkarz na tym łowisku może łowić na 4 wędki ,tak że szansa jest spora ...Nie wiem ile kosztuje tam tygodniowa zasiadka -jak już ktoś będzie miał szczęście dostać rezerwacje-w co wątpię ...ale sam koszt dojazdu z wszystkimi opłatami autostradowymi to ponad 3 klocki . Od znajomego znajomy --heheh-- był na ebro na karpiach .Wyprawa z przewodnikiem na tydzień -prawie 4 klocki ,plus koszty własne ......Tak że Piotrek podejrzewam że jakbyś miał okazje łowić na takich jeziorach z dwa razy do roku na zasiadce tygodnowej ,nie był byś gorszy od żadnego z kolegów i na rozkładówce tez bys miał 30+.
Dlatego napisałem że zgadzam się w większości z tym co napisałeś :), choć nie do końca ale nie ważne ;) Ps. Tygodniówka kosztowała jeszcze niedawno jak dobrze pamiętam 250 euro, zima 150 ale chyba od niedawna jest 275 zima 175 + łódka czyli w porównaniu do naszych cena bardzo tanio a tym bardziej ze można łowić na 4 wedziska a tak naprawdę nikt tego nie sprawdza i mozna rozłożyć i 10 :) Pozdro.
"a tym bardziej ze można łowić na 4 wedziska a tak naprawdę nikt tego nie sprawdza i mozna rozłożyć i 10 :)"
kłusownicze podejscie jakiego wiele w Polsce
chodzi o to że można rozłożyć i więcej wędzisk, nikt nie ma o to pretensji choć rzadko ktoś tak robi no bo i poco ( mija się z celem) to po pierwsze, po drugie mam pytanie kto ma dla Ciebie kłusownicze podejście ???
"a tym bardziej ze można łowić na 4 wedziska a tak naprawdę nikt tego nie sprawdza i mozna rozłożyć i 10 :)"
kłusownicze podejscie jakiego wiele w Polsce
że tak sie grzecznie wtrące
kłusownictwo wiąze sie zazwyczaj z zabieraniem ryb z łowiska w ilościach "nieregulaminowych"
z tego co pamietam "karpiarze" , może sie myle bo dopiero zaczynam ta matode na maksa, wypuszczaja swoich przeciwników.
gdzie tu kłusownictwo???
jak domniemam kwestia pogladu i interpretacjii....
Śmiem nie zgodzić się że to kwestia interpretacji a raczej przestrzegania prawa lub nie. Według Twojej interpretacji łapiąc ryby w sieci czy prądem po czym zwracając im wolność nie jestem kłusownikiem. Moim zdaniem jeśli prawo dopuszcza łowienie na 4 wędki a ktoś zastawia 8 ( bo nikt nie sprawdzi) jest kłusownikiem.
"a tym bardziej ze można łowić na 4 wedziska a tak naprawdę nikt tego nie sprawdza i mozna rozłożyć i 10 :)"
kłusownicze podejscie jakiego wiele w Polsce
że tak sie grzecznie wtrące
kłusownictwo wiąze sie zazwyczaj z zabieraniem ryb z łowiska w ilościach "nieregulaminowych"
z tego co pamietam "karpiarze" , może sie myle bo dopiero zaczynam ta matode na maksa, wypuszczaja swoich przeciwników.
gdzie tu kłusownictwo???
jak domniemam kwestia pogladu i interpretacjii....
Śmiem nie zgodzić się że to kwestia interpretacji a raczej przestrzegania prawa lub nie. Według Twojej interpretacji łapiąc ryby w sieci czy prądem po czym zwracając im wolność nie jestem kłusownikiem. Moim zdaniem jeśli prawo dopuszcza łowienie na 4 wędki a ktoś zastawia 8 ( bo nikt nie sprawdzi) jest kłusownikiem.
siatka i prąd to dośc dosadne przypadki bo rybki raczej tego nie przetrwaja i całkowicie sie zgodze, że tak fajnie nie jest. Ale jeśli chodzi o sam połów wędkami to nie widze w tym nic strasznego. chociaż fakt, przepis to przepis i powinno sie ich przestrzegac. ale nazywać gościa kłusownikiem w powyższym przykładzie to jak dla mnie przesada.
Śmiem nie zgodzić się że to kwestia interpretacji a raczej przestrzegania prawa lub nie. Według Twojej interpretacji łapiąc ryby w sieci czy prądem po czym zwracając im wolność nie jestem kłusownikiem. Moim zdaniem jeśli prawo dopuszcza łowienie na 4 wędki a ktoś zastawia 8 ( bo nikt nie sprawdzi) jest kłusownikiem.
siatka i prąd to dośc dosadne przypadki bo rybki raczej tego nie przetrwaja i całkowicie sie zgodze, że tak fajnie nie jest. Ale jeśli chodzi o sam połów wędkami to nie widze w tym nic strasznego. chociaż fakt, przepis to przepis i powinno sie ich przestrzegac. ale nazywać gościa kłusownikiem w powyższym przykładzie to jak dla mnie przesada.
Nikt tu na forum nie przyznał sie do łowienia na większą liczbę wedek niż zezwala na to regulamin. A ja nikogo nie nazwałem kłusownikiem. Padła "propozycja" łowienia na większą ilość wędek niż zezwala na to regulamin a ja takie podejście nazwałem kłusowniczym. Moim zdaniem jeśli ktoś jest dobrym wędkarzem lub jeśli ryby biorą to i czasami 2 wędki ciężko opanować. Jeśli ktoś musi stosować 8 wędek to moim zdaniem poluje na mięso lub na tytuły które mu się nie należą. Dobry wędkarz dostosuje sprzęt i przynęty do łowiska a jeśli ktoś musi stosować 8 różnych zestawów żeby złowić to na co poluje jest słabym wędkarzem.
"Moim zdaniem jeśli ktoś jest dobrym wędkarzem lub jeśli ryby biorą to i czasami 2 wędki ciężko opanować. Jeśli ktoś musi stosować 8 wędek to moim zdaniem poluje na mięso lub na tytuły które mu się nie należą. Dobry wędkarz dostosuje sprzęt i przynęty do łowiska a jeśli ktoś musi stosować 8 różnych zestawów żeby złowić to na co poluje jest słabym wędkarzem."
z pierwszym zdaniem sie zgadzam, z reszta juz nie bardzo.
kwestia czasu, miejsca, łowiska i jego własciciela
można by nad tym polemizowac a od tematu i tak już odbiegliśmy :-)
No najlepszy wędkarz połowi na jedną wędkę a jeszcze lepszy na żadną wędkę. Ja nie wiem dlaczego niektórzy już mają pretensję, że na Rainbow można łowić na cztery wędki?Rozumiem, że jak tam pojadę "fachowcy" doradzą mi gdzie stawiać zestawy.Bo czym nęcić i na co łowić już wiem - moje zamówienie już jest w drodze. Wszystkiego dwa razy więcej a co ;-) JK
Śmiem nie zgodzić się że to kwestia interpretacji a raczej przestrzegania prawa lub nie. Według Twojej interpretacji łapiąc ryby w sieci czy prądem po czym zwracając im wolność nie jestem kłusownikiem. Moim zdaniem jeśli prawo dopuszcza łowienie na 4 wędki a ktoś zastawia 8 ( bo nikt nie sprawdzi) jest kłusownikiem.
siatka i prąd to dośc dosadne przypadki bo rybki raczej tego nie przetrwaja i całkowicie sie zgodze, że tak fajnie nie jest. Ale jeśli chodzi o sam połów wędkami to nie widze w tym nic strasznego. chociaż fakt, przepis to przepis i powinno sie ich przestrzegac. ale nazywać gościa kłusownikiem w powyższym przykładzie to jak dla mnie przesada.
Nikt tu na forum nie przyznał sie do łowienia na większą liczbę wedek niż zezwala na to regulamin. A ja nikogo nie nazwałem kłusownikiem. Padła "propozycja" łowienia na większą ilość wędek niż zezwala na to regulamin a ja takie podejście nazwałem kłusowniczym. Moim zdaniem jeśli ktoś jest dobrym wędkarzem lub jeśli ryby biorą to i czasami 2 wędki ciężko opanować. Jeśli ktoś musi stosować 8 wędek to moim zdaniem poluje na mięso lub na tytuły które mu się nie należą. Dobry wędkarz dostosuje sprzęt i przynęty do łowiska a jeśli ktoś musi stosować 8 różnych zestawów żeby złowić to na co poluje jest słabym wędkarzem.
Panie moderatorze proszę nie odbiegać od tematu i czytać dokładnie, nigdzie nie padła propozycja żeby łowić na większą ilość wędek niż zezwala na to regulamin. Wątek jest o karpiu nie o tym na ile wędek się powinno łowić więc proszę nie siać zamętu, z tego co wiem moderator ma inne zadanie.Pozdrawiam.
"Panie moderatorze proszę nie odbiegać od tematu i czytać dokładnie, nigdzie nie padła propozycja żeby łowić na większą ilość wędek niż zezwala na to regulamin. Wątek jest o karpiu nie o tym na ile wędek się powinno łowić więc proszę nie siać zamętu, z tego co wiem moderator ma inne zadanie.Pozdrawiam." " Jeśli ktoś musi stosować 8 wędek to moim zdaniem poluje na mięso lub na tytuły które mu się nie należą. Dobry wędkarz dostosuje sprzęt i przynęty do łowiska a jeśli ktoś musi stosować 8 różnych zestawów żeby złowić to na co poluje jest słabym wędkarzem." No najlepszy wędkarz połowi na jedną wędkę a jeszcze lepszy na żadną wędkę.
Dlatego napisałem że zgadzam się w większości z tym co napisałeś :), choć nie do końca ale nie ważne ;) Ps. Tygodniówka kosztowała jeszcze niedawno jak dobrze pamiętam 250 euro, zima 150 ale chyba od niedawna jest 275 zima 175 + łódka czyli w porównaniu do naszych cena bardzo tanio a tym bardziej ze można łowić na 4 wedziska a tak naprawdę nikt tego nie sprawdza i mozna rozłożyć i 10 :) Pozdro.
Niestety Piotrek ja jestem statystycznym Polakiem i mnie nie stać żeby ponad 5 tysiaków wywalić na tydzien łowienia ...ba ...Tyle mnie nie pochłaniają wczasy dla całej rodziny . Dlaczego taka kwota - pozwolenie na łowienie piszesz 275 euro -czyli ponad 1100 zeta 3 do 3,5 klocków za dojazd -zależy jakim samochodem jedziesz ,do tego z 1,5 na pelety ,dipy itd+ wyżywienie ,picie itd...kwota może być oczywiście o wiele wyższa ,bo zależy co będziesz pił ,jadł i czym nęcił . Tak że bogaci ludzie jak Janusz z naszego portalu hehehe i inni mogą sie bawić w takie łowienie. . No i bidul 40 stki na swojej rozkładówce mieć nie będzie ,choćby był tak dobry że te wszystkie gwiazdy z czasopism i programów mogli by mu wędki czyścić.
Dlatego napisałem że zgadzam się w większości z tym co napisałeś :), choć nie do końca ale nie ważne ;) Ps. Tygodniówka kosztowała jeszcze niedawno jak dobrze pamiętam 250 euro, zima 150 ale chyba od niedawna jest 275 zima 175 + łódka czyli w porównaniu do naszych cena bardzo tanio a tym bardziej ze można łowić na 4 wedziska a tak naprawdę nikt tego nie sprawdza i mozna rozłożyć i 10 :) Pozdro.
Niestety Piotrek ja jestem statystycznym Polakiem i mnie nie stać żeby ponad 5 tysiaków wywalić na tydzien łowienia ...ba ...Tyle mnie nie pochłaniają wczasy dla całej rodziny . Dlaczego taka kwota - pozwolenie na łowienie piszesz 275 euro -czyli ponad 1100 zeta 3 do 3,5 klocków za dojazd -zależy jakim samochodem jedziesz ,do tego z 1,5 na pelety ,dipy itd+ wyżywienie ,picie itd...kwota może być oczywiście o wiele wyższa ,bo zależy co będziesz pił ,jadł i czym nęcił . Tak że bogaci ludzie jak Janusz z naszego portalu hehehe i inni mogą sie bawić w takie łowienie. . No i bidul 40 stki na swojej rozkładówce mieć nie będzie ,choćby był tak dobry że te wszystkie gwiazdy z czasopism i programów mogli by mu wędki czyścić. No niestety wszystko razem wychodzi drogo :( , choć sama opłata za łowienie w porównaniu do naszych prywatnych łowisk i patrząc na zarobki Francuzów to tanizna.
"Tak że bogaci ludzie jak Janusz z naszego portalu hehehe i inni mogą sie bawić w takie łowienie. . No i bidul 40 stki na swojej rozkładówce mieć nie będzie ,choćby był tak dobry że te wszystkie gwiazdy z czasopism i programów mogli by mu wędki czyścić." Nawet nie wiedziałem, że jestem aż taki bogaty :-)Darek Zegrze może kryć w swoich wodach 40 -stkę tak, że może jesteś dobrą wróżką.JK
Darek tak jak Grzesiu pisze (Zionbel) duże Dzierżno-Rzeczyce, tam napewne jakieś potworki jeszcze się uchowały tylko trzeba poświecić 3-6 dniową zasiadkę i go szukać. Koniec lat 80-tych już się trafiały 5,7-tki. Kiedyś była to woda "niczyja" kłusoli z sieciami nieraz można było spotkać ale sądzę że karpie w sieć tak łatwo nie wchodzą , tak że pozostało tam na pewno trochę olbrzymów do tej pory. Gdybym nadal tam mieszkał na pewno z 2-4 zasiadki bym w roku poświęcił aby się przekonać, ale ja jestem emeryt i mogę sobie na takie posiedzenia pozwolić. Na pewno Ty nie masz aż takich możliwości,ale próbować trzeba, mnie odpowiada maj-pół. czerwca i wypłycenia z dala od brzegu.
Bernadr znam zbiornik ,kilka zasiadek już tam zaliczyłem . Co do możliwości zbiornika -oczywiście 600h wody ,karp sie wycierał i wiem że łowiono sztuki pod 30 kg. Jednak jak kilka lat temu zbniornik przejeło PZW to robili odłowy .Rybę odławiali i wpuszczali do nowo utworzonego zbiornika Słupsko . Tutaj jednak dowodów nie mam-ale mówi sie że koledzy z PZW odławiali te duże karpie i sprzedawali na lewo na zbiorniki komercyjne. Były nawet osoby które to widziały i chciano zrobić o tym program w telewizji ,ale sprawa ucichła ..Ile w tym prawdy jest ,nie wiem. Jednak było o tym głośno w środowisku.Natomiast prawdą jest ,że po przejęciu przez PZW zbionika przestano tam w ogóle łowić ryby ...Po prostu znikły.
Bernadr znam zbiornik ,kilka zasiadek już tam zaliczyłem . Co do możliwości zbiornika -oczywiście 600h wody ,karp sie wycierał i wiem że łowiono sztuki pod 30 kg. Jednak jak kilka lat temu zbniornik przejeło PZW to robili odłowy .Rybę odławiali i wpuszczali do nowo utworzonego zbiornika Słupsko . Tutaj jednak dowodów nie mam-ale mówi sie że koledzy z PZW odławiali te duże karpie i sprzedawali na lewo na zbiorniki komercyjne. Były nawet osoby które to widziały i chciano zrobić o tym program w telewizji ,ale sprawa ucichła ..Ile w tym prawdy jest ,nie wiem. Jednak było o tym głośno w środowisku.Natomiast prawdą jest ,że po przejęciu przez PZW zbionika przestano tam w ogóle łowić ryby ...Po prostu znikły. I Bernard i Perwer dobrze prawicie.Karp był odławiany na Słupsko, oraz Czesi siedzą tam dość często.Czesi z tego co słyszałem łowią i sprzedają te potworki na zbiorniki typu Pstrążna.Od bliskiego kolegi karpiarza i to takiego za którego mogę ręczyć wiem ze są tam okazy 30+...A w zeszłym roku ten kolega który wyjął taki okaz tam właśnie, w okolicach śluzy widział karpiszona którego na oko ocenił na większego niż 30.Tak jak mówię nie wierzę w to ze mnie ściemniał bo to dobry kumpel, a woda kryje DUUUUUUŻE ryby :)
Panowie Zionbel i Perwer widzieliście te karpie po +30kg :) Bez urazy ale ile razy ja już słyszałem tego typu opowieści a jakoś nikt tych karpi +30 nie łowi, nie wierze żeby złowienie trzydziestki zostało w tajemnicy. U mnie też pływają trzydziestki, nawet słyszałem że czterdziestki ;)
Panowie Zionbel i Perwer widzieliście te karpie po +30kg :) Bez urazy ale ile razy ja już słyszałem tego typu opowieści a jakoś nikt tych karpi +30 nie łowi, nie wierze żeby złowienie trzydziestki zostało w tajemnicy. U mnie też pływają trzydziestki, nawet słyszałem że czterdziestki ;)
to troche jak z wiara w Boga, nie widac a twierdza, że jest.
teraz piotrek sie smiejesz ale jak ci taki +30 weźmie w lecie to na pół polski bedziesz sławny :)))
Panowie Zionbel i Perwer widzieliście te karpie po +30kg :) Bez urazy ale ile razy ja już słyszałem tego typu opowieści a jakoś nikt tych karpi +30 nie łowi, nie wierze żeby złowienie trzydziestki zostało w tajemnicy. U mnie też pływają trzydziestki, nawet słyszałem że czterdziestki ;)
to troche jak z wiara w Boga, nie widac a twierdza, że jest.
teraz piotrek sie smiejesz ale jak ci taki +30 weźmie w lecie to na pół polski bedziesz sławny :)))
Na pewno było by ciężko to utrzymać w tajemnicy :))) dlatego nie wierzę za bardzo w takie opowieści, wiem jak to działa, owszem pływają w naszych wodach takie ryby, nie dużo ale są ale nie wierze że ktoś je łowi i to ukrywa :) Marcin jak ja złowię to będziesz na pewno wiedział :))))) ;)
Przeczytałem Darek pierwszy artykuł, pisza o karpiach przekraczających 20, są może i pod 30 jak piszesz i powyzej jak pisze zionbel , nie wiem nie widziałem ale czy ktos je lowi ?:))))
Łowi ,łowi - bardzo dużo ludzi . Ewenementem w skali europejskiej jest to - przeczytaj drugi artykuł --że to cały czas był dziki zbiornik z karpiami kilkunasto i kilkudziesięcio kilogramowymi ...Nie zarybiany karpiem w ogóle. Oczywiście każda inna ryba była też tam rekordowa - przede wszystki za faktem że istniejącą nad wodą przez lata świniarnia dawała spore dawki żarcia dla ryb . Były tam kiedyś też zawody karpiowe -dość dużej rangi ... Jakieś 6 lat temu Piotrek, PZW wyczaiło zysk i przejeło zbiornik-rybe wyłowili ,karpie sprzedali i nowe samochody w garażach stoją ...kapujesz o co chodzi - Takie bynajmniej są zarzuty wędkarzy . Jeszcze pływa tam sporo karpia -karp sie wyciera -łowi sie setki małych karpi .... Padło dużo rekordów nieoficjalnych -zbiornik był dziki ,to i rekordy tylko były przekazywane w gronie zainteresowanych . Nikt sie na forach nie chwalił -bo raz nie było jeszcze portali wędkarskich -dwa nikt nie chce żeby ktoś wiedział . Dzisiaj to co zrobiło PZW ze zbionikiem podpada pod prokuratora moim zdaniem .
No i stało się, mamy kolejnego karpia powyżej 40 kg złowionego przez Polaka, tym razem magiczną barierę przekroczył Marcin Mizera łowiąc w Nowy Rok w słynnym jeziorze Rainbow we Francji na stanowisku nr.6 karpia pełnołuskiego o wadze 41,300kg. Brawo !!! Zdjęcia wkrótce.
Hehehe ludzie mowia ze jaki Nowy Rok taki caly Rok :):):)
Dla Mizery juz napewno a moze wszystkim polakom obdarzy :)
Pzdr
no suuper tylko szkoda ze nie sa łowione takie lochy w polsce
o to już ładny prosiaczek.:) brawo! :) super :)
Jeszcze kilka lat i myślę, że rownież na kilku polskich łowiskach specjalnych będziemy mieli szanse łowić takie ryby :)
Jeszcze kilka lat i myślę, że rownież na kilku polskich łowiskach specjalnych będziemy mieli szanse łowić takie ryby :)
Już teraz na niektórych Polskich łowiskach można podobne złowić. Słyszałem od wójka pracującego w straży, że nurkowie boją się zejść w głębsze miejsca Soliny z obawy przed wielkimi rybami. Ale czy to prawda to nie wiem - tak tylko słyszałem.
http://karpmax.pl/artykuly/czytaj/w-nowy-rok-z-nowym-polskim-karpiowym-rekordem-41-3kg.html
To teraz czekamy na 40 z polskiej wody;)
To teraz czekamy na 40 z polskiej wody;)
Ja typuje 2 zbiorniki w których pewnie na dzień dzisiejszy plywa 40 :)Piszę że pewnie bo plywaja tam naprawde olbrzymy :)
1). Rybnik2). Rzeczyce w Gliwicach (Dzierżno Duże)
no pozostaje nam tylko czekac az takie bedą u nas pływać
No i stało się, mamy kolejnego karpia powyżej 40 kg złowionego przez Polaka, tym razem magiczną barierę przekroczył Marcin Mizera łowiąc w Nowy Rok w słynnym jeziorze Rainbow we Francji na stanowisku nr.6 karpia pełnołuskiego o wadze 41,300kg. Brawo !!! Zdjęcia wkrótce.
Ryba połakomiła się na kulkę o smaku squid & orange, miejsce dodatkowo było nęcone dużą ilością pelletu club mixa i quencha, karp został wyholowany na hak longshank nr. 4 od solara.
Ładny "kaban",widzę że ogon mu przystrzygli do rozpoznania.
Ale delikwentowi żyła zagrała po takim holu.
Ładny "kaban",widzę że ogon mu przystrzygli do rozpoznania.
Ale delikwentowi żyła zagrała po takim holu.
Nie sądzę, po prostu się skaleczył ........
Te jezioro słynie z takich olbrzymów .Ten karp był łowiony już kilka razy . Ja nie gratuluje zdobyczy łowcy ,tylko sytuacji życiowej, że na takie wypady może sobie pozwolić .Tam są setki karpi 20-30 kg i każdy kto tam łowi ,to zazwyczaj takie ciągnie .40 stek też tam padło sporo..Większym wyczynem od złowienia dużego karpia ,jest załatwić sobie rezerwacje na to łowisko...No ale żeby takie łowić olbrzymy ,trzeba mieć do tego okazje ...
Jak któryś by na Rzeczycach złowił 40 stke ,to bym wtedy napisał wielki szacun .
...
Super Gratulacje dla łowcy tego olbrzyma.Bardzo chciałbym wybrać kiedyś się na Jezioro Rainbow.
Te jezioro słynie z takich olbrzymów .Ten karp był łowiony już kilka razy . Ja nie gratuluje zdobyczy łowcy ,tylko sytuacji życiowej, że na takie wypady może sobie pozwolić .Tam są setki karpi 20-30 kg i każdy kto tam łowi ,to zazwyczaj takie ciągnie .40 stek też tam padło sporo..Większym wyczynem od złowienia dużego karpia ,jest załatwić sobie rezerwacje na to łowisko...No ale żeby takie łowić olbrzymy ,trzeba mieć do tego okazje ...
Jak któryś by na Rzeczycach złowił 40 stke ,to bym wtedy napisał wielki szacun .
A ja gratuluję i nie do końca się z Tobą zgodzę. To że Rainbow słynie z olbrzymów wszyscy wiedzą, masz również rację z tym że bardzo ciężko o rezerwacje, jeśli ktoś Ci nie odstąpi swojej rezerwacji zapomnij że pojedziesz tam pierwszy raz. Co do setek karpi powyżej 20kg to juz grubo przesadziłeś, owszem jest duża populacja ryb powyżej 20 kg ale nie jest ich setki, wiele jest na Rainbow ryb do 20kg, nie prawda też jest to że każdy kto tam łowi zazwyczaj ciągnie dwudziestki.Pewnie czytałeś w grudniowych WW o zasiadce Mroczka na której przez dwa tygodnie złowili we dwóch ( na osiem wędek !!) 9 ryb powyżej 20kg, ok wszystko fajnie ale od 20stki do 30stki nie wspominając o 40stce jest bardzo daleka droga :),Pan Mroczek nie był na Rainbow pierwszy raz, karpie łowi ponad 30 lat i ma ogromną wiedzę na temat tej ryby, to bardzo dobry karpiarz jednym słowe a mimo wszystko dopiero teraz złowił tam karpia powyżej 20kg, znam wiele przypadków że wędkarze wracali stamtąd bez brania lub łowili małe karpie, co do 40stek, trafiają się stosunkowo bardzo rzadko, woda trudna technicznie, przełowiona, karpie mają dużo pożywienia, między innymi z powodu karpiarzy :) a ryb powyżej 36kg jest tylko 6. 20stkę nie jest bardzo trudno złowić i taka ryba to tylko kwesia czasu ale potem zaczyna się górka :)) Dużo racji w tym co napisałeś ale nie jest tak kolorowo jak piszesz, u nas nikt nie łowi czterdziestek bo po prostu ich nie ma. Bardzo czesto tak jest ze latwiej zlowić duzą rybe ( karpia ) na wodzie dzikiej niż na wodzie prywatnej. Karpie z dzikiej wody sa czesto mniej ostrożne od tych po kłutych z wód prywatnych. Ozywiście nie zawsze tak jest bo każda woda jest inna, są wody o różnym stopniu trudności ale mi zdecydowanie lepiej, łatwiej łowi się na wodach pzw itp., nie mówię ze jest łatwo, największy problem to znaleźć odpowiednie miejsce..... ale nie jest tak jak wszyscy myślą, że na pzw jest trudno a na łowiskach prywatnych łatwo, nic bardziej mylnego, po za tym Rainbow nie jest typowym kwadratowym burdelem, to jezioro tak jak napisałem wyżej trudne techniczne tyle tylko że prywatne, w którym karpie mają super przyrosty, tym którzy myślą że to łatwa woda polecam obejrzeć sobie jak wygląda :) Zauważ również że mamy styczeń, stanowisko nr. 6 to dodatkowo bardzo zimne stanowisko a karp Marcina jak dobrze pamiętam jest największym mieszkańcem tej wody. Pozdrawiam.
Piotrek ,ja Ciebie rozumiem ,ale bez wiekszego polemizowania obydwoje wiemy jak jest . Nie będziemy przecież rozważać ile ludzi łowi tam 30 stki ,a ilu 20 stki ,a ilu jest bez brania -bo nie o to chodzi . Na każdym łowisku raz połowisz a raz nie - no tak to już z rybami jest.Woda trudna jak każda inna - ja znam już relacje z tego łowiska od dobrych kilku lat -czytałem o zasiadkach Anglików ,Amerykanów ,Polaków ,Francuzów itd...Już w 2007 roku padła pierwsza 40 stka ,a wiem o wyprawach gdzie na dłuższej zasiadce łowiono po kilkadziesiąt sztuk od 20 do 30 kilo i kilka sztuk ponad 30 stek -dlatego uważam że takich karpi jest tam setki ,bo przecież nie wszystkie karpie koledzy wyławiali ... Nie pisze o tym że czasami ktoś jest bez brania ,tylko o tym co koledzy łowili .Było też tam sporo ekip z Polski już od dobrych kilku lat i prawie wszystkie ekipy na każdej wyprawie biły swoje rekordy życiowe -mieli po kilkadziesiąt bran i sporo ryb wyciągali . Znam całą historie łowiska od 1980 roku ,bo sie swego czasu dośc tym interesowałem ,czytałem mnóstwo i oglądałem sporo filmów i relacji . Piotrek zauważasz że to styczeń- na tego typu łowiskach ,ta pora roku właśnie daje szanse na złowienie dużych sztuk. Jest mniej brań itd,ale jest duża szansa na wieksza rybę... Pozdrawiam ....
aha zapomniałem dodać ,że każdy wedkarz na tym łowisku może łowić na 4 wędki ,tak że szansa jest spora ...Nie wiem ile kosztuje tam tygodniowa zasiadka -jak już ktoś będzie miał szczęście dostać rezerwacje-w co wątpię ...ale sam koszt dojazdu z wszystkimi opłatami autostradowymi to ponad 3 klocki . Od znajomego znajomy --heheh-- był na ebro na karpiach .Wyprawa z przewodnikiem na tydzień -prawie 4 klocki ,plus koszty własne ......Tak że Piotrek podejrzewam że jakbyś miał okazje łowić na takich jeziorach z dwa razy do roku na zasiadce tygodnowej ,nie był byś gorszy od żadnego z kolegów i na rozkładówce tez bys miał 30+.
Piotrek ,ja Ciebie rozumiem ,ale bez wiekszego polemizowania obydwoje wiemy jak jest . Nie będziemy przecież rozważać ile ludzi łowi tam 30 stki ,a ilu 20 stki ,a ilu jest bez brania -bo nie o to chodzi . Na każdym łowisku raz połowisz a raz nie - no tak to już z rybami jest.Woda trudna jak każda inna - ja znam już relacje z tego łowiska od dobrych kilku lat -czytałem o zasiadkach Anglików ,Amerykanów ,Polaków ,Francuzów itd...Już w 2007 roku padła pierwsza 40 stka ,a wiem o wyprawach gdzie na dłuższej zasiadce łowiono po kilkadziesiąt sztuk od 20 do 30 kilo i kilka sztuk ponad 30 stek -dlatego uważam że takich karpi jest tam setki ,bo przecież nie wszystkie karpie koledzy wyławiali ... Nie pisze o tym że czasami ktoś jest bez brania ,tylko o tym co koledzy łowili .Było też tam sporo ekip z Polski już od dobrych kilku lat i prawie wszystkie ekipy na każdej wyprawie biły swoje rekordy życiowe -mieli po kilkadziesiąt bran i sporo ryb wyciągali . Znam całą historie łowiska od 1980 roku ,bo sie swego czasu dośc tym interesowałem ,czytałem mnóstwo i oglądałem sporo filmów i relacji . Piotrek zauważasz że to styczeń- na tego typu łowiskach ,ta pora roku właśnie daje szanse na złowienie dużych sztuk. Jest mniej brań itd,ale jest duża szansa na wieksza rybę... Pozdrawiam ....
aha zapomniałem dodać ,że każdy wedkarz na tym łowisku może łowić na 4 wędki ,tak że szansa jest spora ...Nie wiem ile kosztuje tam tygodniowa zasiadka -jak już ktoś będzie miał szczęście dostać rezerwacje-w co wątpię ...ale sam koszt dojazdu z wszystkimi opłatami autostradowymi to ponad 3 klocki . Od znajomego znajomy --heheh-- był na ebro na karpiach .Wyprawa z przewodnikiem na tydzień -prawie 4 klocki ,plus koszty własne ......Tak że Piotrek podejrzewam że jakbyś miał okazje łowić na takich jeziorach z dwa razy do roku na zasiadce tygodnowej ,nie był byś gorszy od żadnego z kolegów i na rozkładówce tez bys miał 30+.
Dlatego napisałem że zgadzam się w większości z tym co napisałeś :), choć nie do końca ale nie ważne ;) Ps. Tygodniówka kosztowała jeszcze niedawno jak dobrze pamiętam 250 euro, zima 150 ale chyba od niedawna jest 275 zima 175 + łódka czyli w porównaniu do naszych cena bardzo tanio a tym bardziej ze można łowić na 4 wedziska a tak naprawdę nikt tego nie sprawdza i mozna rozłożyć i 10 :) Pozdro.
"a tym bardziej ze można łowić na 4 wedziska a tak naprawdę nikt tego nie sprawdza i mozna rozłożyć i 10 :)"
kłusownicze podejscie jakiego wiele w Polsce
"a tym bardziej ze można łowić na 4 wedziska a tak naprawdę nikt tego nie sprawdza i mozna rozłożyć i 10 :)"
kłusownicze podejscie jakiego wiele w Polsce
chodzi o to że można rozłożyć i więcej wędzisk, nikt nie ma o to pretensji choć rzadko ktoś tak robi no bo i poco ( mija się z celem) to po pierwsze, po drugie mam pytanie kto ma dla Ciebie kłusownicze podejście ???
inna rybka Marcina :)
"a tym bardziej ze można łowić na 4 wedziska a tak naprawdę nikt tego nie sprawdza i mozna rozłożyć i 10 :)"
kłusownicze podejscie jakiego wiele w Polsce
że tak sie grzecznie wtrące
kłusownictwo wiąze sie zazwyczaj z zabieraniem ryb z łowiska w ilościach "nieregulaminowych"
z tego co pamietam "karpiarze" , może sie myle bo dopiero zaczynam ta matode na maksa, wypuszczaja swoich przeciwników.
gdzie tu kłusownictwo???
jak domniemam kwestia pogladu i interpretacjii....
i tak porównuje sobie mojego 8kg... jak na tle tego by wygladał :)
"a tym bardziej ze można łowić na 4 wedziska a tak naprawdę nikt tego nie sprawdza i mozna rozłożyć i 10 :)"
kłusownicze podejscie jakiego wiele w Polsce
że tak sie grzecznie wtrące
kłusownictwo wiąze sie zazwyczaj z zabieraniem ryb z łowiska w ilościach "nieregulaminowych"
z tego co pamietam "karpiarze" , może sie myle bo dopiero zaczynam ta matode na maksa, wypuszczaja swoich przeciwników.
gdzie tu kłusownictwo???
jak domniemam kwestia pogladu i interpretacjii....
Śmiem nie zgodzić się że to kwestia interpretacji a raczej przestrzegania prawa lub nie. Według Twojej interpretacji łapiąc ryby w sieci czy prądem po czym zwracając im wolność nie jestem kłusownikiem. Moim zdaniem jeśli prawo dopuszcza łowienie na 4 wędki a ktoś zastawia 8 ( bo nikt nie sprawdzi) jest kłusownikiem.
"a tym bardziej ze można łowić na 4 wedziska a tak naprawdę nikt tego nie sprawdza i mozna rozłożyć i 10 :)"
kłusownicze podejscie jakiego wiele w Polsce
że tak sie grzecznie wtrące
kłusownictwo wiąze sie zazwyczaj z zabieraniem ryb z łowiska w ilościach "nieregulaminowych"
z tego co pamietam "karpiarze" , może sie myle bo dopiero zaczynam ta matode na maksa, wypuszczaja swoich przeciwników.
gdzie tu kłusownictwo???
jak domniemam kwestia pogladu i interpretacjii....
Śmiem nie zgodzić się że to kwestia interpretacji a raczej przestrzegania prawa lub nie. Według Twojej interpretacji łapiąc ryby w sieci czy prądem po czym zwracając im wolność nie jestem kłusownikiem. Moim zdaniem jeśli prawo dopuszcza łowienie na 4 wędki a ktoś zastawia 8 ( bo nikt nie sprawdzi) jest kłusownikiem.
siatka i prąd to dośc dosadne przypadki bo rybki raczej tego nie przetrwaja i całkowicie sie zgodze, że tak fajnie nie jest. Ale jeśli chodzi o sam połów wędkami to nie widze w tym nic strasznego. chociaż fakt, przepis to przepis i powinno sie ich przestrzegac. ale nazywać gościa kłusownikiem w powyższym przykładzie to jak dla mnie przesada.
Śmiem nie zgodzić się że to kwestia interpretacji a raczej przestrzegania prawa lub nie. Według Twojej interpretacji łapiąc ryby w sieci czy prądem po czym zwracając im wolność nie jestem kłusownikiem. Moim zdaniem jeśli prawo dopuszcza łowienie na 4 wędki a ktoś zastawia 8 ( bo nikt nie sprawdzi) jest kłusownikiem.
siatka i prąd to dośc dosadne przypadki bo rybki raczej tego nie przetrwaja i całkowicie sie zgodze, że tak fajnie nie jest. Ale jeśli chodzi o sam połów wędkami to nie widze w tym nic strasznego. chociaż fakt, przepis to przepis i powinno sie ich przestrzegac. ale nazywać gościa kłusownikiem w powyższym przykładzie to jak dla mnie przesada.
Nikt tu na forum nie przyznał sie do łowienia na większą liczbę wedek niż zezwala na to regulamin. A ja nikogo nie nazwałem kłusownikiem. Padła "propozycja" łowienia na większą ilość wędek niż zezwala na to regulamin a ja takie podejście nazwałem kłusowniczym. Moim zdaniem jeśli ktoś jest dobrym wędkarzem lub jeśli ryby biorą to i czasami 2 wędki ciężko opanować. Jeśli ktoś musi stosować 8 wędek to moim zdaniem poluje na mięso lub na tytuły które mu się nie należą. Dobry wędkarz dostosuje sprzęt i przynęty do łowiska a jeśli ktoś musi stosować 8 różnych zestawów żeby złowić to na co poluje jest słabym wędkarzem.
"Moim zdaniem jeśli ktoś jest dobrym wędkarzem lub jeśli ryby biorą to i czasami 2 wędki ciężko opanować. Jeśli ktoś musi stosować 8 wędek to moim zdaniem poluje na mięso lub na tytuły które mu się nie należą. Dobry wędkarz dostosuje sprzęt i przynęty do łowiska a jeśli ktoś musi stosować 8 różnych zestawów żeby złowić to na co poluje jest słabym wędkarzem."
z pierwszym zdaniem sie zgadzam, z reszta juz nie bardzo.
kwestia czasu, miejsca, łowiska i jego własciciela
można by nad tym polemizowac a od tematu i tak już odbiegliśmy :-)
dzieki za dyskusje :)
karpia zazdroszcze i jeszcze raz gratuluje :-)
No najlepszy wędkarz połowi na jedną wędkę a jeszcze lepszy na żadną wędkę.
Ja nie wiem dlaczego niektórzy już mają pretensję, że na Rainbow można łowić na cztery wędki?Rozumiem, że jak tam pojadę "fachowcy" doradzą mi gdzie stawiać zestawy.Bo czym nęcić i na co łowić już wiem - moje zamówienie już jest w drodze. Wszystkiego dwa razy więcej a co ;-)
JK
Ładna ryba
Śmiem nie zgodzić się że to kwestia interpretacji a raczej przestrzegania prawa lub nie. Według Twojej interpretacji łapiąc ryby w sieci czy prądem po czym zwracając im wolność nie jestem kłusownikiem. Moim zdaniem jeśli prawo dopuszcza łowienie na 4 wędki a ktoś zastawia 8 ( bo nikt nie sprawdzi) jest kłusownikiem.
siatka i prąd to dośc dosadne przypadki bo rybki raczej tego nie przetrwaja i całkowicie sie zgodze, że tak fajnie nie jest. Ale jeśli chodzi o sam połów wędkami to nie widze w tym nic strasznego. chociaż fakt, przepis to przepis i powinno sie ich przestrzegac. ale nazywać gościa kłusownikiem w powyższym przykładzie to jak dla mnie przesada.
Nikt tu na forum nie przyznał sie do łowienia na większą liczbę wedek niż zezwala na to regulamin. A ja nikogo nie nazwałem kłusownikiem. Padła "propozycja" łowienia na większą ilość wędek niż zezwala na to regulamin a ja takie podejście nazwałem kłusowniczym. Moim zdaniem jeśli ktoś jest dobrym wędkarzem lub jeśli ryby biorą to i czasami 2 wędki ciężko opanować. Jeśli ktoś musi stosować 8 wędek to moim zdaniem poluje na mięso lub na tytuły które mu się nie należą. Dobry wędkarz dostosuje sprzęt i przynęty do łowiska a jeśli ktoś musi stosować 8 różnych zestawów żeby złowić to na co poluje jest słabym wędkarzem.
Panie moderatorze proszę nie odbiegać od tematu i czytać dokładnie, nigdzie nie padła propozycja żeby łowić na większą ilość wędek niż zezwala na to regulamin. Wątek jest o karpiu nie o tym na ile wędek się powinno łowić więc proszę nie siać zamętu, z tego co wiem moderator ma inne zadanie.Pozdrawiam.
"Panie moderatorze proszę nie odbiegać od tematu i czytać dokładnie, nigdzie nie padła propozycja żeby łowić na większą ilość wędek niż zezwala na to regulamin. Wątek jest o karpiu nie o tym na ile wędek się powinno łowić więc proszę nie siać zamętu, z tego co wiem moderator ma inne zadanie.Pozdrawiam."
" Jeśli ktoś musi stosować 8 wędek to moim zdaniem poluje na mięso lub na tytuły które mu się nie należą. Dobry wędkarz dostosuje sprzęt i przynęty do łowiska a jeśli ktoś musi stosować 8 różnych zestawów żeby złowić to na co poluje jest słabym wędkarzem."
No najlepszy wędkarz połowi na jedną wędkę a jeszcze lepszy na żadną wędkę.
JK
he he, Janusz zostawiłem bez komentarza :)) gdyż tak jak napisałem wyżej temat jest o karpiu, no i ......... ;)
Dlatego napisałem że zgadzam się w większości z tym co napisałeś :), choć nie do końca ale nie ważne ;) Ps. Tygodniówka kosztowała jeszcze niedawno jak dobrze pamiętam 250 euro, zima 150 ale chyba od niedawna jest 275 zima 175 + łódka czyli w porównaniu do naszych cena bardzo tanio a tym bardziej ze można łowić na 4 wedziska a tak naprawdę nikt tego nie sprawdza i mozna rozłożyć i 10 :) Pozdro.
Niestety Piotrek ja jestem statystycznym Polakiem i mnie nie stać żeby ponad 5 tysiaków wywalić na tydzien łowienia ...ba ...Tyle mnie nie pochłaniają wczasy dla całej rodziny .
Dlaczego taka kwota - pozwolenie na łowienie piszesz 275 euro -czyli ponad 1100 zeta 3 do 3,5 klocków za dojazd -zależy jakim samochodem jedziesz ,do tego z 1,5 na pelety ,dipy itd+ wyżywienie ,picie itd...kwota może być oczywiście o wiele wyższa ,bo zależy co będziesz pił ,jadł i czym nęcił .
Tak że bogaci ludzie jak Janusz z naszego portalu hehehe i inni mogą sie bawić w takie łowienie. . No i bidul 40 stki na swojej rozkładówce mieć nie będzie ,choćby był tak dobry że te wszystkie gwiazdy z czasopism i programów mogli by mu wędki czyścić.
Dlatego napisałem że zgadzam się w większości z tym co napisałeś :), choć nie do końca ale nie ważne ;) Ps. Tygodniówka kosztowała jeszcze niedawno jak dobrze pamiętam 250 euro, zima 150 ale chyba od niedawna jest 275 zima 175 + łódka czyli w porównaniu do naszych cena bardzo tanio a tym bardziej ze można łowić na 4 wedziska a tak naprawdę nikt tego nie sprawdza i mozna rozłożyć i 10 :) Pozdro.
Niestety Piotrek ja jestem statystycznym Polakiem i mnie nie stać żeby ponad 5 tysiaków wywalić na tydzien łowienia ...ba ...Tyle mnie nie pochłaniają wczasy dla całej rodziny .
Dlaczego taka kwota - pozwolenie na łowienie piszesz 275 euro -czyli ponad 1100 zeta 3 do 3,5 klocków za dojazd -zależy jakim samochodem jedziesz ,do tego z 1,5 na pelety ,dipy itd+ wyżywienie ,picie itd...kwota może być oczywiście o wiele wyższa ,bo zależy co będziesz pił ,jadł i czym nęcił .
Tak że bogaci ludzie jak Janusz z naszego portalu hehehe i inni mogą sie bawić w takie łowienie. . No i bidul 40 stki na swojej rozkładówce mieć nie będzie ,choćby był tak dobry że te wszystkie gwiazdy z czasopism i programów mogli by mu wędki czyścić.
No niestety wszystko razem wychodzi drogo :( , choć sama opłata za łowienie w porównaniu do naszych prywatnych łowisk i patrząc na zarobki Francuzów to tanizna.
"Tak że bogaci ludzie jak Janusz z naszego portalu hehehe i inni mogą sie bawić w takie łowienie. . No i bidul 40 stki na swojej rozkładówce mieć nie będzie ,choćby był tak dobry że te wszystkie gwiazdy z czasopism i programów mogli by mu wędki czyścić."
Nawet nie wiedziałem, że jestem aż taki bogaty :-)Darek Zegrze może kryć w swoich wodach 40 -stkę tak, że może jesteś dobrą wróżką.JK
Darek tak jak Grzesiu pisze (Zionbel) duże Dzierżno-Rzeczyce, tam napewne jakieś potworki jeszcze się uchowały tylko trzeba poświecić 3-6 dniową zasiadkę i go szukać. Koniec lat 80-tych już się trafiały 5,7-tki. Kiedyś była to woda "niczyja" kłusoli z sieciami nieraz można było spotkać ale sądzę że karpie w sieć tak łatwo nie wchodzą , tak że pozostało tam na pewno trochę olbrzymów do tej pory. Gdybym nadal tam mieszkał na pewno z 2-4 zasiadki bym w roku poświęcił aby się przekonać, ale ja jestem emeryt i mogę sobie na takie posiedzenia pozwolić.
Na pewno Ty nie masz aż takich możliwości,ale próbować trzeba, mnie odpowiada maj-pół. czerwca i wypłycenia z dala od brzegu.
Bernadr znam zbiornik ,kilka zasiadek już tam zaliczyłem . Co do możliwości zbiornika -oczywiście 600h wody ,karp sie wycierał i wiem że łowiono sztuki pod 30 kg. Jednak jak kilka lat temu zbniornik przejeło PZW to robili odłowy .Rybę odławiali i wpuszczali do nowo utworzonego zbiornika Słupsko .
Tutaj jednak dowodów nie mam-ale mówi sie że koledzy z PZW odławiali te duże karpie i sprzedawali na lewo na zbiorniki komercyjne. Były nawet osoby które to widziały i chciano zrobić o tym program w telewizji ,ale sprawa ucichła ..Ile w tym prawdy jest ,nie wiem. Jednak było o tym głośno w środowisku.Natomiast prawdą jest ,że po przejęciu przez PZW zbionika przestano tam w ogóle łowić ryby ...Po prostu znikły.
Bernadr znam zbiornik ,kilka zasiadek już tam zaliczyłem . Co do możliwości zbiornika -oczywiście 600h wody ,karp sie wycierał i wiem że łowiono sztuki pod 30 kg. Jednak jak kilka lat temu zbniornik przejeło PZW to robili odłowy .Rybę odławiali i wpuszczali do nowo utworzonego zbiornika Słupsko .
Tutaj jednak dowodów nie mam-ale mówi sie że koledzy z PZW odławiali te duże karpie i sprzedawali na lewo na zbiorniki komercyjne. Były nawet osoby które to widziały i chciano zrobić o tym program w telewizji ,ale sprawa ucichła ..Ile w tym prawdy jest ,nie wiem. Jednak było o tym głośno w środowisku.Natomiast prawdą jest ,że po przejęciu przez PZW zbionika przestano tam w ogóle łowić ryby ...Po prostu znikły.
I Bernard i Perwer dobrze prawicie.Karp był odławiany na Słupsko, oraz Czesi siedzą tam dość często.Czesi z tego co słyszałem łowią i sprzedają te potworki na zbiorniki typu Pstrążna.Od bliskiego kolegi karpiarza i to takiego za którego mogę ręczyć wiem ze są tam okazy 30+...A w zeszłym roku ten kolega który wyjął taki okaz tam właśnie, w okolicach śluzy widział karpiszona którego na oko ocenił na większego niż 30.Tak jak mówię nie wierzę w to ze mnie ściemniał bo to dobry kumpel, a woda kryje DUUUUUUŻE ryby :)
Panowie Zionbel i Perwer widzieliście te karpie po +30kg :) Bez urazy ale ile razy ja już słyszałem tego typu opowieści a jakoś nikt tych karpi +30 nie łowi, nie wierze żeby złowienie trzydziestki zostało w tajemnicy. U mnie też pływają trzydziestki, nawet słyszałem że czterdziestki ;)
Panowie Zionbel i Perwer widzieliście te karpie po +30kg :) Bez urazy ale ile razy ja już słyszałem tego typu opowieści a jakoś nikt tych karpi +30 nie łowi, nie wierze żeby złowienie trzydziestki zostało w tajemnicy. U mnie też pływają trzydziestki, nawet słyszałem że czterdziestki ;)
to troche jak z wiara w Boga, nie widac a twierdza, że jest.
teraz piotrek sie smiejesz ale jak ci taki +30 weźmie w lecie to na pół polski bedziesz sławny :)))
Panowie Zionbel i Perwer widzieliście te karpie po +30kg :) Bez urazy ale ile razy ja już słyszałem tego typu opowieści a jakoś nikt tych karpi +30 nie łowi, nie wierze żeby złowienie trzydziestki zostało w tajemnicy. U mnie też pływają trzydziestki, nawet słyszałem że czterdziestki ;)
to troche jak z wiara w Boga, nie widac a twierdza, że jest.
teraz piotrek sie smiejesz ale jak ci taki +30 weźmie w lecie to na pół polski bedziesz sławny :)))
Na pewno było by ciężko to utrzymać w tajemnicy :))) dlatego nie wierzę za bardzo w takie opowieści, wiem jak to działa, owszem pływają w naszych wodach takie ryby, nie dużo ale są ale nie wierze że ktoś je łowi i to ukrywa :) Marcin jak ja złowię to będziesz na pewno wiedział :))))) ;)Napisałem Ci o sztukach do 30 kg .. Piotrek jak jesteś jak Judasz to prosze -poczytaj sobie o tym zbiorniku od kolegów po kiju :
Poczytaj sobie te dwa artykuły;
http://www.ztkzabrze.pl/viewpage.php?page_id=17
http://www.ww.media.pl/?page=PArticleViewer&nid=1940
Napisałem Ci o sztukach do 30 kg .. Piotrek jak jesteś jak Judasz to prosze -poczytaj sobie o tym zbiorniku od kolegów po kiju :
Poczytaj sobie te dwa artykuły;
http://www.ztkzabrze.pl/viewpage.php?page_id=17
http://www.ww.media.pl/?page=PArticleViewer&nid=1940
Nigdy nie byłem judaszem :)))))))))))
alle sorry przeczytałem po 30 nie pod :) ale nie zmienia to faktu że często słyszy sie i o +30
alle sorry przeczytałem po 30 nie pod :) ale nie zmienia to faktu że często słyszy sie i o +30
, odniosłem się również do wypowiedzi kolegi zionbel . Darek ok widziałęś te karpie pod 30kg ???
Przeczytałem Darek pierwszy artykuł, pisza o karpiach przekraczających 20, są może i pod 30 jak piszesz i powyzej jak pisze zionbel , nie wiem nie widziałem ale czy ktos je lowi ?:))))
Łowi ,łowi - bardzo dużo ludzi . Ewenementem w skali europejskiej jest to - przeczytaj drugi artykuł --że to cały czas był dziki zbiornik z karpiami kilkunasto i kilkudziesięcio kilogramowymi ...Nie zarybiany karpiem w ogóle. Oczywiście każda inna ryba była też tam rekordowa - przede wszystki za faktem że istniejącą nad wodą przez lata świniarnia dawała spore dawki żarcia dla ryb .
Były tam kiedyś też zawody karpiowe -dość dużej rangi ...
Jakieś 6 lat temu Piotrek, PZW wyczaiło zysk i przejeło zbiornik-rybe wyłowili ,karpie sprzedali i nowe samochody w garażach stoją ...kapujesz o co chodzi - Takie bynajmniej są zarzuty wędkarzy . Jeszcze pływa tam sporo karpia -karp sie wyciera -łowi sie setki małych karpi .... Padło dużo rekordów nieoficjalnych -zbiornik był dziki ,to i rekordy tylko były przekazywane w gronie zainteresowanych . Nikt sie na forach nie chwalił -bo raz nie było jeszcze portali wędkarskich -dwa nikt nie chce żeby ktoś wiedział . Dzisiaj to co zrobiło PZW ze zbionikiem podpada pod prokuratora moim zdaniem .