W tamtym roku moj kolega na odrze przychaczył karpia , ale wyciagnał tylko luske na haku. Łuska miala w najszerszym miejscu 5 cm szerokosci,czy ktos ma inf. ile ok. mogl miec kg taki karp??
koledzy pływałem na łódce z kolegą jesienią na spina na bocznym troku wyjął takiego ze cztery kilo na małego żółtego twisterka i leszcze też się trafiają na spina
Witam,udało mi się złowić na spinning w Wiśle w okolicach Szczucina karpia pełnołuskiego który miał trochę ponad 6kg.Polowałem cometem numer 1 w niebieskie kropki na napływie ostrogi na klenie-pod tak zwanymi,,drutami wysokiego napięcia(wędkarze z moich okolic dobrze znają to miejsce).Branie było delikatne,ale odjazd karpia w Wisłę był po prostu jak nokaut-siła tej ryby w porównaniu z karpiem z jakiegoś zamulonego bajorka była tak duża,iż do końca holu byłem przekonany że to pan sum!!!Karp miał w pysku dwie kotwiczki od obrotówki.Rybę oczywiście z wielkim zadowoleniem wziąłem do domu ,bo dla mnie karp jest w rzece niepotrzebnym chwastem i konkurentem prawdziwie rzecznych gatunków-pozdrawiam
Wiem wiem bo sam duzo razy wyjalem leszcze przy okazji łowienia sandaczy, i rowniez uskuteczniam mikro spinning na ukleje i wzdregi....Ale ile mogł miec ten karp ?:)
Autor posta napisał " kolega na odrze przyhaczył karpia" czyli rozumiem to jako przypadkowe podhaczenie (łuska na haku).Karp to wyjątkowo rzadko łowiona ryba tą metodą i jestem pewien,że z czystego przypadku.Przez kilkadziesiąt lat wędkowania zdarzyło mi się to raz (ryba około 50 cm na brązowego twisterka) i widziałem też jak kolega złowił podobnego na woblerka-obie ryby zapięte za pysk.O karpiach i amurach złapanych za "fraki" słyszałem wielokrotnie ale nie nazwałbym tego spinningowaniem pomimo wielkiej chwały jaką otaczali się łowcy tych ryb.
Tak jak napisali wcześniej jak lustrzen to okolo 5 jak sazan to grubo ponad 12. A co do łowienia ich na spina to nie jest takie trudne. Kogucik i jazda. Mówię tu o prawidłowo zapietych rybach
raz spiningujac zlapalem karpia 2,5 kg,obotowka zachaczylem go za gorna pletwe,przez caly hol myslalem ze to szczupak...,i raz widzialem na plytkiej wodzie jak karp plynal za obrotowka ale po przeplynieciu 5 metrow odpuscil sobie
W tamtym roku moj kolega na odrze przychaczył karpia , ale wyciagnał tylko luske na haku.
Łuska miala w najszerszym miejscu 5 cm szerokosci,czy ktos ma inf. ile ok. mogl miec kg taki karp??
To zależy od jakiego karpia pochodzi. Bo jeśli od sazana to mógł mieć z 15 kg a jeśli od lustrzenia to wystarczy 5 kg.
koledzy pływałem na łódce z kolegą jesienią na spina na bocznym troku wyjął takiego ze cztery kilo na małego żółtego twisterka i leszcze też się trafiają na spina
Nawet lin i wzdręga czepi się błystki. To żaden odosobniony przypadek.
Witam,udało mi się złowić na spinning w Wiśle w okolicach Szczucina karpia pełnołuskiego który miał trochę ponad 6kg.Polowałem cometem numer 1 w niebieskie kropki na napływie ostrogi na klenie-pod tak zwanymi,,drutami wysokiego napięcia(wędkarze z moich okolic dobrze znają to miejsce).Branie było delikatne,ale odjazd karpia w Wisłę był po prostu jak nokaut-siła tej ryby w porównaniu z karpiem z jakiegoś zamulonego bajorka była tak duża,iż do końca holu byłem przekonany że to pan sum!!!Karp miał w pysku dwie kotwiczki od obrotówki.Rybę oczywiście z wielkim zadowoleniem wziąłem do domu ,bo dla mnie karp jest w rzece niepotrzebnym chwastem i konkurentem prawdziwie rzecznych gatunków-pozdrawiam
Wiem wiem bo sam duzo razy wyjalem leszcze przy okazji łowienia sandaczy, i rowniez uskuteczniam mikro spinning na ukleje i wzdregi....Ale ile mogł miec ten karp ?:)
Autor posta napisał " kolega na odrze przyhaczył karpia" czyli rozumiem to jako przypadkowe podhaczenie (łuska na haku).Karp to wyjątkowo rzadko łowiona ryba tą metodą i jestem pewien,że z czystego przypadku.Przez kilkadziesiąt lat wędkowania zdarzyło mi się to raz (ryba około 50 cm na brązowego twisterka) i widziałem też jak kolega złowił podobnego na woblerka-obie ryby zapięte za pysk.O karpiach i amurach złapanych za "fraki" słyszałem wielokrotnie ale nie nazwałbym tego spinningowaniem pomimo wielkiej chwały jaką otaczali się łowcy tych ryb.
Znam przypadek gdzie amurek taki nieduży, 12 kg capnał kopytko. Zdarza się podobno to dość często.
Tak jak napisali wcześniej jak lustrzen to okolo 5 jak sazan to grubo ponad 12. A co do łowienia ich na spina to nie jest takie trudne. Kogucik i jazda. Mówię tu o prawidłowo zapietych rybach
raz spiningujac zlapalem karpia 2,5 kg,obotowka zachaczylem go za gorna pletwe,przez caly hol myslalem ze to szczupak...,i raz widzialem na plytkiej wodzie jak karp plynal za obrotowka ale po przeplynieciu 5 metrow odpuscil sobie