Reklama
  • Misiaczek 2009-03-22 20:38:57

    No wiesz co, teraz to mnie nawet obrażasz, zanim zacząłem wyznawać całkowite NO KILL wziąłem w sezonie bodajże dwa szczupaki, jednego leszcza 2,5 kg, dwa razy po około 5 karasków. Wszystko. Zostałem NO KILL bo nawet takie ilości pomnożone przez tysiące wędkarzy przyczyniają się do degradacji wód. Trochę przesadzacie z najeżdzaniem na mnie.

  • Forum wedkuje.pl 2009-03-22 20:44:24

    nie no ja nie miałem zamiaru Cię obrażać poprostu przedstawiłem Twoje dwa ostatnie komentarze razem. A co do najeżdżania to chyba Ty zacząłeś wyzywając wszystkich którzy raz na tydzień wezmą sandacza co zresztą jest zgodne z regulaminem od zabójców naszych wód

  • Misiaczek 2009-03-22 20:48:32

    Każdy z nas może mieć swoje zdanie. :) Właśnie żeby ukrócić zabieranie zbyt dużej ilości ryb należałoby wprowadzić limity roczne, bardzo restrykcyjne, ale to już inna bajka i wiem, że jak na razie pomysł popierany przez zbyt małą liczbę ludzi, nawet niektórzy mają super pomysły, jak to miałoby wyglądać, ale jest nas jeszcze za mało. No ale myślę, że za kilka, choćby kilkanaście lat do władzy w PZW dojdą ludzie którzy coś zadziałają, bo na razie się nie da. Ja nigdy nie atakowałem tych którzy biorą czasami tylko tych co zawsze zgodnie z limitem. To jest różnica. Pozdrawiam:)

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-03-22 20:51:00

    nie no chyba nie ma aż tak dobrych wędkarzy którzy co dzień komplecik zaliczają ja przynajmniej żadnego takiego nie znam:)

  • Forum wedkuje.pl 2009-03-22 20:59:27

    Misiaczku ja na ryby chodzę we wiosne lato i jesień w lecie praktycznie co tydzień nie zawsze coś wymiarowego złowić jeżeli jednak tak się stanie to ze dwie rybki sobie wezmę bo je lubię jeść. Czyli według Ciebie ja jestem zabójcą, i tu się nie zgadzamy i to nie ja na Ciebie najeżdżam tylko Ty na mnie a ja się bronię

  • Misiaczek 2009-03-22 21:16:08

    A zgodziłbyś się na limity roczne? I czy jeszcze wypuszczałbyś 1/2 tego co teraz bierzesz jeśli w zamian miałbyś wody obfitujące w ryby i to duże? Jeśli odpowiedź na te pytania brzmi tak to uważam, że nie przyczyniasz się do degradacji. I na pewno jesteś lepszym wędkarzem od tysięcy innych co biorą wszystko. Zapytałem nad wodą wujka czemu bierze wszystkie co dziś złowił to zapytał mnie czy widzę kogoś kto wypuścił.

  • Forum wedkuje.pl 2009-03-22 21:52:57

    na limity roczne bym się zgodził bo nie łapie np w zimie ale na to żebym oddał połowę tych ryb które zabieram a niema tego dużo się nie zgodzę.

  • Reklama
  • Misiaczek 2009-03-22 21:54:30

    A jeśli te limity by Ci zezwoliły np na 5 kg leszcza, 5 szczupaków, 5 sandaczy na rok?

  • rysiek38 2009-03-22 22:26:31

    mysle ze troszke zanizone ale biorac pod uwage tylko pol roku sezonu na te ryby to tak 3 - 4 na miesiac lacznie byloby rozsadne a co do leszcza to moze byc spokojnie wiecej

  • Misiaczek 2009-03-22 22:37:53

    masz rację rysiu :) z leszczem przesadziłem, ale szczupaka i sandałka to nawet bym podwyższył :) Okoniowi dał wymiar ze 25. Ale możemy sobie mówić, nic się nie zmieni, wody nie będą kontrolowane.

  • Misiaczek 2009-03-22 22:42:09

    W ogóle to już sobie wyrobiłem na forum wizerunek jakiegoś przeciwnika i napastnika wszystkich którzy cokolwiek zabierają. :) Nie jest ze mną aż tak źle. Po prostu moim marzeniem jest, by wędkarstwo było tylko sportem a nie sztuką kulinarną. Ale naprawdę jestem baaardzo tolerancyjny, tylko myślę inaczej niż większość. Pozdrawiam koledzy.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-03-22 23:43:46

    Misiaczek co Ty na to, że przy zachowaniu wszelkich środków ostrożności 10% ryb złowionych i wypuszczonych ginie? to jeśli złowimy po 10 ryb na tydzień i ja co tydzień jedną zjem a Ty wszystkie wypuścisz i jedna i tak zdechnie. To ja jestem zabójcą a Ty wspaniałym wędkarzem który wszystko wypuszcza i przyczynia się do tego że będziemy mieli mnóstwo ryb za kilka lat?

  • FanAtyk 2009-03-23 00:54:39

    Prześledziłem dyskusję i pozwólcie Panowie że się wtrącę i obronię trochę kolegę Misiaczka. Wędkuję od niedawna ale śledząc portale wędkarskie i słuchając ludzi wszędzie słyszę i widzę że ryb coraz mniej. Dlatego obiecałem sobie już na początku że wezmę po jednej wymiarowej rybie jaką mi się uda złowić po raz pierwszy a potem już tylko będę wypuszczał. Teraz już trochę zmodyfikowałem mój plan (pierwszego szczupaczka złowiłem równe 45 cm ale i tak go puściłem) i stwierdziłem że jednak będę brał czasem rybki ale tylko kiedy ich złowię dużo danego dnia (przykładowo łowiąc 8-10 ryb, wziąć 2-3 i resztę puścić) i tylko wtedy jak będę naprawdę miał olbrzymią ochotę na rybę. Wyłączyłem z mojego planu leszcza, którego na moim łowisku jest zatrzęsienie, ale i tak nie będę go często zabierał bo już raz to zrobiłem i przekonałem się że nie jest to zbyt atrakcyjna smakowo i łatwa technicznie (zatrzęsienie ości) do skonsumowania hehe. Ale nie wyobrażam sobie sytuacji kiedy złowię kilka razy w roku za jednym razem 3 wymiarowe sandacze czy szczupaki i wezmę je wszystkie do domu. Mimo że jest to zgodne z regulaminem to nie pozwoliłoby na to moje sumienie. Myślę że na niewielkim akwenie kilku takich skutecznych wędkarzy mogłoby wyczyścić wodę z drapieżników w ciągu jednego sezonu. A potem by narzekali że nic nie bierze. Nie mogę nikomu tego zabronić, ale sam nie mam zamiaru tak robić i tyle. Pozdrawiam

  • Forum wedkuje.pl 2009-03-23 07:21:49

    Fanatyk chcesz to bierz sobie ryby nie to nie nie mam nic do Ciebie ale Misiaczek trochę się zagalopował wyzywając mnie od najwiekszych zabójców naszych wód. tam gdzie ja łowię jest zatrzęsenie lina i karasia i jak wezme jednego na tydzień jestem zabójcą i to większym niż kłusownik?

  • Misiaczek 2009-03-23 19:34:47

    Bo uważam, że największą szkodę wyrządzają wędkarze na większości zbiorników. Nawet jak jest zatrzęsienie lina i karasia to przy presji wędkarskiej i tak może go zabraknąć.

  • Forum wedkuje.pl 2009-03-23 19:39:17

    pewnie że może jak będą tam łapać sami no killowcy i będzie im zdychać co dziesiąta wypuszczona ryba to przy presji wędkarskiej może ich zabraknąć

  • Reklama
  • Misiaczek 2009-03-23 19:42:37

    skąd wiesz, że co dziesiąta??? Wychodziłoby, że każda ryba która będzie złapana dwa 10 razy musi zdechnąć. A na łowiskach karpiowych łowi się te same sztuki karpi kilka razy do roku, a nawet czasem można złowić dwa razy tą samą rybę. Tutaj Twoja teoria zupełnie się nie sprawdza. Co innego gdy łowimy szczupaki na spinning, albo ryba głęboko weźmie haczyk.

  • Forum wedkuje.pl 2009-03-23 19:52:31

    to nie jest moja teoria nie ja ją wymyśliłem, czytałem gdzieś w internecie nie pamiętam gdzie. znasz kogoś kto złowił 10 razy tą samą rybę czy sam tyle razy jedną złowiłeś że zakładasz że teoria nie jest prawdziwa?

  • Misiaczek 2009-03-23 19:56:31

    Znam przypadki łowienia kilkakrotnego tych samych ryb przez różnych ludzi a jeden dwukrotnego przez tego samego człowieka. Ale uważam, że masz rację, że część ryb i tak zdycha. Taki szczupak z hakiem głęboko w pysku czy okoń jest w kiepskim stanie, podobnie może być z płocią np... może być poocierana co grozi pleśniawką. Ja mówię tylko na przykładzie karpi że jest nieprawdziwa, bo stosujemy maty, polewane wodą, rany po haczyku dezynfekujemy często a ryby powoli i delikatnie wpuszczamy. Dlatego tu na pewno nie jest prawdziwa Twoja teoria.

  • mieciu79 2009-03-23 20:07:06

    Chłopaki zamiast się żreć między sobą to może pogadamy o dupeczkach też mam loty na tym portalu temu [ pi ]nę temu nie bo jestem twardy i takie tam bleble.

  • Misiaczek 2009-03-23 20:23:11

    Interesująca propozycja:D

  • Forum wedkuje.pl 2009-03-23 20:24:28

    nie wiem gatunki ryb nie były tam wyszczególniane być może że karpie są odporniejsze i nie zdychają po długim holu

  • mieciu79 2009-03-23 20:27:20

    normalnie [ pi ] cieszę się że mamy temata lubię panię z dużą pupą.

  • Reklama
  • mieciu79 2009-03-23 20:51:47

    niema ziomków co lubią panie z dużą pupa ???

  • mieciu79 2009-03-23 20:56:13

    Karp to dla mnie normalna ryba a jak toś ma obiekcie do tej rybki to c[ pi ] mu w dupe.

  • Forum wedkuje.pl 2009-03-23 21:47:11

    Do "mieciu79"przykro mi ale twoje dwa predostatnie posty nie były w temacie a i ostatni też nie jest tak do końca fair.
    Pozdrawiam

  • mieciu79 2009-03-23 21:52:53

    mariuszym to je skasuj:)

  • Forum wedkuje.pl 2009-03-23 22:00:16

    Sory ale te o wdziękach pań nie były na miejscu dlatego je zablokowałem o czym poinfornuję oczywiscie redakcję.
    Pozdrawiam

  • mieciu79 2009-03-23 22:04:47

    Mariuszm niemów że nie lubisz laseczek:)

  • Forum wedkuje.pl 2009-03-23 22:10:59

    Po I -Za bardzo kocham żonę ;-)
    Po II-To nie jest temat tego wątku.
    PoIII-Myśle że już wystarczy tych głupotek ;-)
    Pozdrawiam.

  • mieciu79 2009-03-23 22:12:58

    to co luz czy chlastamy się dalej panie mariuszym

  • Forum wedkuje.pl 2009-03-23 22:22:31

    dla mnie karp to szkodnik i nie powinno jej w polskich rzekach być

  • mieciu79 2009-03-23 22:25:20

    zgadzam się z tobą Kuba i tak zostanę z szczyszczony

  • Forum wedkuje.pl 2009-03-23 22:28:12

    no pewnie tak troszke poszalałeś na forum choć może Ci odpuszczą

  • mieciu79 2009-03-23 22:30:35

    zamiast zarybień karpiem wolał bym zarybienia linem ale mamy co mamy.

  • czarek 58 2009-03-24 15:05:06

    Von trzmielu piszesz że karp jest gatunkiem obcym i do zarybienia potrzebna jest opinia Państwowej Rady Ochrony Przyrody i Ministra zgadzam się z tobą w 100%.Nie wiesz od kiedy to obowiązuje, bo do czego zmierzam wczoraj dostałem "Nasze Wody" jest to pismo ZO PZW Toruń w którym są między innymi zarybienia 2008 i jest karp narybek jesienny wartość 1800zł karp dwulatek 12876zł karp kroczek30843zł i karaś srebrzysty 3630zł i nic z tego nie rozumiem,pisze że to były zarybiane jeziora nie żadne stawy hodowlane.Szkoda że nie napisali jeszcze jakie jeziora.Wygląda że w moim okręgu karp i japonka nie jest obcym gatunkiem

  • von_trzmielke 2009-04-04 19:01:45

    Nie wiem od kiedy, ale już to obowiązuje!
    Proponuję, żebyś przeczytał wpis kolegi hitman1234 pt. "Na co idą nasze pieniądze".
    Już w niektórych kołach mają "ciepło" z powodu nielegalnego zarybiania karpiem!

  • dawidhosse 2009-04-06 23:28:05

    Koledzy zaczęło się od tego czy karp to obce nam polakom stworzenie,potem poszlo wszystko dalej i temat jechał na plaszczyźnie no kill.Jeden z kolegow nawiązał do zaostrzenia limitów połowu ryb.Mam tylko jedno pytanie,odpowiedz mi nie według slusznej idei tylko na chłopski rozum.Po pierwsze ilu jest wędkarzy którzy będą o to dbać a ilu jest takich którzy łowią bezprawnie w naszym kraju.A co najważniejsze,to fakt że jak nie będzie pogromu sieciami przez kłusoli to i ryba porządna będzie i limity nawet większe będą.Jeszcze jedno,w moim regionie jest kilka jezior na których ciągną sieci rybacy uprawnieni do takich działań i przeraziłbyś się jakbyś zobaczył co od nich idzie na sklepy do sprzedaży.Także zastanówmy się czy warto między sobą walczyć i rwać łby o jedną więcej zabraną sztukę czy raczej warto uderzyć w inne mury.A na marginesie karp i tak zostanie...

  • Misiaczek 2009-04-07 15:38:28

    Do dawidhosse, rozumiem, że rybacy są plagą ale jak wytłumaczysz brak ryb na zbiornikach na których oni nie działają? Zastosujmy prosty przelicznik. Już kiedyś gdzieś to mówiłem, więc proszę o nienaskakiwanie że się powtarzam. Moje koło ma ponad 1000 członków. Załóżmy, że tylko 200, choć pewnie więcej mamy spinningistów, będzie spinningowało. Mamy jeden najpopularniejszy miejski zalew 13,8 ha. Niech każdy z tych dwustu ludzi weźmie JEDNEGO SZCZUPAKA co powiedzmy kilka wypadów nad ten zalew. Niech każdy z nich weźmie wreszcie 3 sztuki szczupaka na rok z tej wody. Ledwie wymiarowy ma około 1 kg. Mnożąc to przez liczbę wędkujących wychodzi 600 kg rocznie, doliczmy jeszcze przyjezdnych z okolicznych miejscowości. Czy populacja szczupaka w tak małym zbiorniku ma prawo się utrzymać???? Nie, zostanie wybita zgodnie z regulaminem. (Nie wspomniałem o kłusownikach i nie przestrzegających limitów)

  • von_trzmielke 2009-04-07 16:22:55

    Właśnie kłusownicy i nie przestrzegający limitów i wymiarów są główną przyczyną spadku pogłowia ryb w naszych zbiornikach.
    W mojej okolicy, głównie w rzekach plagą są "elektrycy".

  • Esox53 2009-04-07 17:03:32

    Moim zdaniem zarybianie karpiem jest jak najbardziej potrzebne.Karp jest piękną rybą i w dodatku waleczną.Wymiar ochronny karpia jest jak najbardzie potrzebny ponieważ wielu wędkarzy łowi ryby tylko dla mięsa więc szkoda małych karpików.Ja osobiście lubię łowić karpie,większość z nich i tak wypuszczam.

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-07 17:35:34

    a ja uważam że karpia nie wolno do naszych zbiorników puszczać bo to gatunek obcy i niszczy nasze rodzime gatunki a jak go kto złowi niech nie wypuszcza tylko odda kłusownikom to może oni naszych ryb rodzimych podczas tarła odławiać nie będą

  • Forum wedkuje.pl 2009-04-07 17:38:52

    Misiaczek te Twoje obliczenia dla mnie są bardzo śmieszne. koło mojego miejsca zamieszkania jest zbiornik 2 hektarowy i jednej zimy wydusiło się może nie 600 ale na pewno w setkach kilogramów szczupaków a za 3 lata jak łowiłem na żywca to nie wyciągałem drugiej wędki bo i brań miałem wystarczająco na jedną

  • lin75 2009-04-07 17:59:59

    moim zdaniem to przesadzaja z karpiem dla mnie ta ryba by nie musiała istnieć-nieobrażajac karpiarzy-po co wogóle zarybiaja karpiami dla ....!!!mnie to jest szkodnik!!!!!!!!!!

  • von_trzmielke 2009-05-22 18:27:36

    Zapomniany post a problem istotny.
    Mamy dużo nowych forumowiczów. Ponawiam więc temat.
    Co sądzicie o zarybianiu obcymi gatunkami?

  • Forum wedkuje.pl 2009-05-22 21:02:54

    Mam jedno pytanie do ciebie kolego ,dlaczego nie wymienisz wszystkich obcych gatunków wpuszczanych do naszych wód ? czy osobiście tylko karp Tobie nie odpowiada? a reszta jest cacy? A dokładnie o jakie wody ci chodzi kolego?

  • von_trzmielke 2009-05-22 21:33:25

    Wymieniłem wszystkie obce gatunki w moim wpisie pt. "obce gatunki". Opisałem też szkody jakie czynią.
    Znajdziesz ten wpis na moim blogu.
    Poczytaj

  • Forum wedkuje.pl 2009-05-22 23:06:09

    Przeczytałem i 70% na karpia a 30% na pstrąga , w twojej liście brak jest jeszcze jednego gatunku łosoś dunaju -mówi ci coś ta nazwa ,choć potoczna? Widzisz tu nie gatunki są winne tylko bezmyślne zarybienia czyli głupota ludzka a teraz przytoczę ci coś ze swojego podwórka : koledzy wędkarze tak się litowali nad małymi sumkami (niewymiarowe)z Wisełki że w drodze do domu powpuszczali w glinianki (chyba im się RAPR przypomniał po drodze) i mamy na wodzie ok 2h po 50 szt albo i więcej (na każdej są ) ,resztę sobie możesz dopowiedzieć , druga sprawa zarybienia z okręgu właśnie karpiem a raczej karpikiem (forma głodowa karpia 25-27cm sam łeb i ogon) i co taka ryba robi w gliniankach jak jest wpuszczane ok 500kg na wodę 2h ze średnią głębokością 8m ,żre i sra i po 2 latach mamy problem . Sorki ale ty jesteś spinningistą ja karpiarzem ale do puki nie będzie racjonalnych zarybień naszych wód to ani ty ani jak nie będziemy zadowoleni . Nie prawda jest że duży karp dużo żre i sra inaczej z amurem któremu jestem przeciwnym zarybieniom gdyż to on w pierwszy przyczynia się do degradacji środowiska ,zaraz spytasz się a to dlaczego ? sprawa prosta naturalnym filtrem zbiorników jest trzcina i pałka o liliach nie wspomnę a ta franca chińska właśnie sie tym żywi,druga sprawa to to że niszczy naturalne tarliska ryb a jego apetyt jest równy wadze dziennie z tego wykorzystuje 10% reszta to nawóz. Na temat karpi możemy dyskutować ,akurat w tej materii mam wiedzę

  • rysiek38 2009-05-22 23:19:31

    Napisze jeszcze raz coś o czym już pisałem-jest u nas kilka stawikow ok.1 do 2ha .część należy do PZW a kilka dzikich niezarybianych i jakoś najwieksze ryby łowie na tych dzikich i to rożne gatunki a na tych zarybianych karpie ale przez tydzien po zarybieniu wiec mam prawo sądzić ze zarybianie karpiem przynosi wiecej szkody niż pożytku

  • rysiek38 2009-05-22 23:23:40

    Dodam że na tych dzikich łowią tłumy na wszystko bez wymiaru,okresu,limitu i nieraz na kilka wędek i jakoś ryby sobie radzą i są



Reklama
Reklama