Ja to się dziwie że karp ma wogóle wymiar ochronny przeca tego badziewia nasi morznowładcy ładują tonami do naszych wód i jeszcze dają mu jakiś wymiar to już jest absurd ale to tylko moja opinia
Co Okręg to inny przepis co łowisko to inny obyczaj. Tamtego roku w Rzeszowskim w karp miał wymiar 35 lecz nie dotyczyło to rzek. No oczywiście wymiary na niektórych zbiornikach były czasami zwiększone itp. Tegoż roku karp nadal ma 35 cm w Rzeszowskim lecz już we wszystkich wodach Okręgu czyli w rzekach też.
Nie słyszałem o zarybieniach rzek karpiem i chyba mam nadzieje takowych nie ma, większość karpi w rzekach to uciekinierzy po powodziach ze zalanych zbiorników, oczywiście jak jest spokojna woda i przyjemna, ciepła wiosna to i się karpik wytrze bo to już coraz częstszy przypadek w Polskich wodach i zaczyna być normą, jak dla mnie niczym nowym.
karp jak i sumik karłowaty to to samo prawie, nie powinno go być w Polsce w ogóle z tym, że karp ma większe przywileje wśród wędkarzy niż sumik ... pozdro
Jest to gatunek sprowadzony prawdopodobnie z Chin i zagraża naszym rodzimym gatunkom ryb .............. Zwłaszcza na Wiśle jest go tak dużo , że w sprzyjających warunkach się nawet rozmnaża , poza tym przez wiele ostatnich lat było wiele powodzi i masę karpi i nie tylko przedostało się ze stawów hodowlanych , łowisk komercyjnych i innych akwenów położonych w pobliżu rzek .................... Na dodatek masę Okręgów zarybia swe akweny karpiem , bo jest tani i szybko rośnie , a nikt nie pomyślał ile robi szkód w naszych wodach ( zresztą , czy Prezesi Okręgów i Kół tym się przejmują ???? , jest na to przyzwolenie z samej góry PZW )
Jest to gatunek sprowadzony prawdopodobnie z Chin i zagraża naszym rodzimym gatunkom ryb .............. Zwłaszcza na Wiśle jest go tak dużo , że w sprzyjających warunkach się nawet rozmnaża , poza tym przez wiele ostatnich lat było wiele powodzi i masę karpi i nie tylko przedostało się ze stawów hodowlanych , łowisk komercyjnych i innych akwenów położonych w pobliżu rzek .................... Na dodatek masę Okręgów zarybia swe akweny karpiem , bo jest tani i szybko rośnie , a nikt nie pomyślał ile robi szkód w naszych wodach ( zresztą , czy Prezesi Okręgów i Kół tym się przejmują ???? , jest na to przyzwolenie z samej góry PZW )
Nie przesadzaj już... Karp to bardzo przyjemna rybka, pierwsze moje złowione ryby to właśnie karpie.
Ja nie przesadzam , piszę tylko fakty , które są wszędzie zamieszczane i nawet niektóre grupy wędkarzy walczą wprost o zaniechanie zarybień karpiem.
Ja sam łowię karpie i jestem z tych rzecznych bardzo zadowolony , lubię je łowić , bo dają człowiekowi dużo adrenaliny .............. także mi osobiście nie przeszkadzają
Ja nie przesadzam , piszę tylko fakty , które są wszędzie zamieszczane i nawet niektóre grupy wędkarzy walczą wprost o zaniechanie zarybień karpiem.
Ja sam łowię karpie i jestem z tych rzecznych bardzo zadowolony , lubię je łowić , bo dają człowiekowi dużo adrenaliny .............. także mi osobiście nie przeszkadzają
JA jestem tegoż samego zdania co Jerzy. Nie jestem jakimś zagorzałym przeciwnikiem karpia bo lubię go połowić, zjeść także, ale zarybianie rzek kategorycznie mówię nie dla karpia, jak ucieknie po powodzi cóż zdarza się. Karp niech sobie pływa w stawach, wyrobiskach, zalewach (również octowych) i tam jestem za zarybianiem.
jak czytam wpisy ze karp jest pozyteczny ze to super rybka ze jest waleczna i jakby wygladalo wedkarstwo bez tej rybki w naszych wodach to noz sie w kieszeni otwiera .. Jak wpuszcze okonie nilowe które zniszczą natualna ichtiofaune to jak bede ich bronil mowiąc ze sa waleczne ze sa duze i nasz rybostan staje sie urozmaicony ale to co ze wyżrą wszystko co zywe heh.
W rzekach tych paszaków nie powinno byc zadnych uciekinierów stawy powinny byc zabezpieczone groblami no ale to PL wiec luz najgorsze jest to ze rzgw swiadomie zarybia rzeki tym hodowlanym chwastem http://www.pzw.org.pl/pliki/prezentacje/24/cms/szablony/2499/pliki/zestawienie_zarybien.pdf
i to mnie boli najbardziej.
Dla mnie to ryba hodowlana podrosnie i w łeb a nie zeby wpuszczac do PZW i nigdy nie bedzie gatunkiem rodzimym chocby tu byl 100 000 lat bo sie nie rozmnaza czyli bez pomocy wyspecjalizowanych osrodków by normalnie nie przezyl.
Zobaczcie na dole zestawienie materiału zarybieniowego te proporcje albo ich brak karpia do innych gatunków np sandacza , karasia pospolitego leszcza :/ . Karp karp i jeszcze raz karp amur i japoniec :/
_______________________________ Do nas raczej bezpośrednio z Chin nie trafił. Najbardziej prawdopodobna opcja to czesko-morawskie hodowle XII-wieczne. Te świnie wodne hodowali wtedy mnisi i to chyba od nich ta zaraza przyszła.
Dużo prawdy piszą niektórzy ,ale z karpiowym procederem walczyć się nie da , ponieważ zawiaduje nim wielotysięczna , ba nawet wielomilionowa - globalna mafia miłośników zarybień .
Dużo prawdy piszą niektórzy ,ale z karpiowym procederem walczyć się nie da , ponieważ zawiaduje nim wielotysięczna , ba nawet wielomilionowa - globalna mafia miłośników zarybień .
dodaj jeszcze do tego cały przemysł tony sprzętu za miliony złotych i wiesz że to się nie zmieni wręcz przeciwnie ,te całe max -karpie i inne czasopisma o tej tematyce robią sieczkę z mózgu ludziom i siedzą tygodniami za jedną rybą wydają majątki czasem okradają rodziny znam takiego wszystko na kredyt po cichu aby żona się nie dowiedziała a ile te fanaberie kosztują to każdy co uprawia ten specyficzny rodzaj wędkarstwa wie ja też to zresztą wiem bo majątek już wydałem ale chwała że mi to mija
Dużo prawdy piszą niektórzy ,ale z karpiowym procederem walczyć się nie da , ponieważ zawiaduje nim wielotysięczna , ba nawet wielomilionowa - globalna mafia miłośników zarybień .
dodaj jeszcze do tego cały przemysł tony sprzętu za miliony złotych i wiesz że to się nie zmieni wręcz przeciwnie ,te całe max -karpie i inne czasopisma o tej tematyce robią sieczkę z mózgu ludziom i siedzą tygodniami za jedną rybą wydają majątki czasem okradają rodziny znam takiego wszystko na kredyt po cichu aby żona się nie dowiedziała a ile te fanaberie kosztują to każdy co uprawia ten specyficzny rodzaj wędkarstwa wie ja też to zresztą wiem bo majątek już wydałem ale chwała że mi to mija
CześćPo to ma wymiar w rzekach, żeby Ci co go strasznie nienawidzą mieli ciut umiaru w tej rzeźni co odbywa się po zarybieniach.Troszkę piszesz pod publiczkę. Jest też przemysł przynęt sztucznych gdzie fachowcy co rok oferują nowe super łowne cacuszka, jest wędkowanie morskie, łowiących na tyczki ( tu to są dopiero ceny sprzętu ), muszkarstwo, o tym zwykłym na feedery czy spławiki nie wspomnę.A jeszcze sumiarze ... W każdej dziedzinie można mówić robi się wodę z mózgu - ale najlepiej o karpiarzach bo to dyżurny temat a wszyscy gotowi są przyklasnąć. O innych dziedzinach się źle nie mówi ani nie pisze - dlaczego?JK
Rozrodczość danej ryby i wydajność jej funkcji generatywnych ( rozrodczych ) - jest ściśle skorelowana z wiekiem danej ryby .Na tej podstawie ustalały się z czasem teoretyczne wymiary ryb , które tę dojrzałość płciową osiągnęły ( plus - minus ). . Wiek ryby - można odcyfrować - licząc tzw. pierścienie sklerytowe na łuskach ( z każdą wiosną więcej ) . Ryby obcego pochodzenia , które zdolne są do rozrodu - niemal wyłącznie w warunkach In Vitro ( sztuczne tarło w hodowli ) , też się starzeją : tylko ,że u nich - można by liczyć te pierścienie sklerytowe - do końca świata i jeszcze jeden dzień dłużej ,a i tak nie wynika z tego żadna zasadność wymiaru ochronnego - względem przypuszczalnej dojrzałości płciowej .
Nie wiem dlaczego wywolano taki temat40 lat wstecz na moich rzekach bylo dosc duzo karpia pelnouskiego Mielismy kiepski sprzet to rwal nam zestawy i nikt tym sie nie martwil dzis od przynalmniej 15 lat karpia poldzikiego nie spotkalem w rzece nagle ktos porusza temat w rzece karpia?? Moze w centralnej polsce w rzekach wolno plynacych wystepuje wiecej tej ryby w co wątpie ?? Napewno dzis życzyl bym sobie na kiju tego karpia z przed 40 lat byla by radocha powalczyc z takim silaczem w bystrej wodzie!
Nie wiem dlaczego wywolano taki temat40 lat wstecz na moich rzekach bylo dosc duzo karpia pelnouskiego Mielismy kiepski sprzet to rwal nam zestawy i nikt tym sie nie martwil dzis od przynalmniej 15 lat karpia poldzikiego nie spotkalem w rzece nagle ktos porusza temat w rzece karpia?? Moze w centralnej polsce w rzekach wolno plynacych wystepuje wiecej tej ryby w co wątpie ?? Napewno dzis życzyl bym sobie na kiju tego karpia z przed 40 lat byla by radocha powalczyc z takim silaczem w bystrej wodzie!
Karp pełnołuski - zarówno ten z rzek jak i z wód stojących - nie jest ani dziki ani pół-dziki. Jest to po prostu jedna z form hodowlanych ryby Cyprinus Carpio , która dostała się do danego akwenu czy rzeki na skutek :albo celowych zarybień ,bądź też jako efekt rejterady z hodowli stawowej ( skutek finalny powodzi , podtopień , celowego zniszczenia infrastruktury hodowli ). Spotyka się także wandali , którzy pokątnie zarybiają karpiem rzeki i inne wody . Jestem przeciwnikiem zarybień karpiem , gdyż powołuję się na prostotę myślenia i takież wnioski z tego płynące . Wysokie moduły rozmyślań w kwestii możliwości pogodzenia interesów przeciwników i zwolenników - mnie niewiele interesują . Karpia nie miało nigdy w Polsce być a ,że jest - to tego się już niestety nie zmieni . Czasem piszę o tym jak pięknie byłoby , gdyby każda rybka - miała swoje miejsce , swoje środowisko i nieledwie - sanktuarium , ale to utopia. Wolę jednak pozostać nieodrodnym dzieckiem utopii - niż dać się do końca zaprzedać temu wszystkiemu - tej całej farsie - pozornego ubogacania wód za pomocą karpia . Tak po prostu nie można .
a ja tam jestem za zarybieniem w rzekach karpiem i nie wierze że on jest chwastem to bardzo waleczna ryba piękna taki dziki karp wiecie jak on walczy można sie domyślać
a ja tam jestem za zarybieniem w rzekach karpiem i nie wierze że on jest chwastem to bardzo waleczna ryba piękna taki dziki karp wiecie jak on walczy można sie domyślać
Dlaczego tak uważasz ? Skąd takie założenia ? Czy stwierdzasz to tylko dlatego ,że nic nie wiesz na temat wpływu karpia i w ogóle ochrony środowiska ? Widzisz : po twoim wpisie , można się domyślać ,że nie masz najmniejszego pojęcia na temat genezy tego gatunku jak i jego historycznej już bytności w Polsce . Dlaczego rybę hodowlaną , obcego pochodzenia , która dostała się do wód : albo wskutek zarybień ,bądź też w wyniku ucieczki ze stawu , nazywasz "dzikim karpiem " ? To oburzające , gdy tak wielu ludzi z determinacją rozpisuje się na temat szkodliwości , są dostępne liczne prace naukowe odnośnie ichtio-eutrofizacji a także namacalne i widoczne gołym okiem oznaki biodegradacji wód zarybianych amurem i karpiem ; a tymczasem taki ktoś jak ty , śle gorące laudacje pod adresem karpi i ludzi nim zarybiających ! Brak wiedzy - nie daje usprawiedliwienia dla bzdurnych , ciemnych , niezgodnych z nauką i rzeczywistością teorii . Wiedzę tę - zawsze można poszerzyć , jeśli tylko się chce. Jest to wyłącznie kwestia nakładu dobrej woli i chęci zmiany spojrzenia na dookolną rzeczywistość . Ciemne banialuki to gaz musztardowy - często dławiący prawdę i szczerość . Nie można dawać aprobaty dla niszczenia środowiska - tylko dlatego ,że ryba taka jak karp , podoba się ludziom takim jak ty.
a ja tam jestem za zarybieniem w rzekach karpiem i nie wierze że on jest chwastem to bardzo waleczna ryba piękna taki dziki karp wiecie jak on walczy można sie domyślać
Dlaczego tak uważasz ? Skąd takie założenia ? Czy stwierdzasz to tylko dlatego ,że nic nie wiesz na temat wpływu karpia i w ogóle ochrony środowiska ? Widzisz : po twoim wpisie , można się domyślać ,że nie masz najmniejszego pojęcia na temat genezy tego gatunku jak i jego historycznej już bytności w Polsce . Dlaczego rybę hodowlaną , obcego pochodzenia , która dostała się do wód : albo wskutek zarybień ,bądź też w wyniku ucieczki ze stawu , nazywasz "dzikim karpiem " ? To oburzające , gdy tak wielu ludzi z determinacją rozpisuje się na temat szkodliwości , są dostępne liczne prace naukowe odnośnie ichtio-eutrofizacji a także namacalne i widoczne gołym okiem oznaki biodegradacji wód zarybianych amurem i karpiem ; a tymczasem taki ktoś jak ty , śle gorące laudacje pod adresem karpi i ludzi nim zarybiających ! Brak wiedzy - nie daje usprawiedliwienia dla bzdurnych , ciemnych , niezgodnych z nauką i rzeczywistością teorii . Wiedzę tę - zawsze można poszerzyć , jeśli tylko się chce. Jest to wyłącznie kwestia nakładu dobrej woli i chęci zmiany spojrzenia na dookolną rzeczywistość . Ciemne banialuki to gaz musztardowy - często dławiący prawdę i szczerość . Nie można dawać aprobaty dla niszczenia środowiska - tylko dlatego ,że ryba taka jak karp , podoba się ludziom takim jak ty.
Wiedza teoretyczna nie daje usprawiedliwienia dla bzdurnych teorii, jeśli nie jest poparta praktyką. A Ty nad wodą przebywasz chyba jedynie wtedy, kiedy nalejesz ją do wanny. Bo o samym łowieniu ryb zbyt wiele nie wiesz.
a ja tam jestem za zarybieniem w rzekach karpiem i nie wierze że on jest chwastem to bardzo waleczna ryba piękna taki dziki karp wiecie jak on walczy można sie domyślać
Dlaczego tak uważasz ? Skąd takie założenia ? Czy stwierdzasz to tylko dlatego ,że nic nie wiesz na temat wpływu karpia i w ogóle ochrony środowiska ? Widzisz : po twoim wpisie , można się domyślać ,że nie masz najmniejszego pojęcia na temat genezy tego gatunku jak i jego historycznej już bytności w Polsce . Dlaczego rybę hodowlaną , obcego pochodzenia , która dostała się do wód : albo wskutek zarybień ,bądź też w wyniku ucieczki ze stawu , nazywasz "dzikim karpiem " ? To oburzające , gdy tak wielu ludzi z determinacją rozpisuje się na temat szkodliwości , są dostępne liczne prace naukowe odnośnie ichtio-eutrofizacji a także namacalne i widoczne gołym okiem oznaki biodegradacji wód zarybianych amurem i karpiem ; a tymczasem taki ktoś jak ty , śle gorące laudacje pod adresem karpi i ludzi nim zarybiających ! Brak wiedzy - nie daje usprawiedliwienia dla bzdurnych , ciemnych , niezgodnych z nauką i rzeczywistością teorii . Wiedzę tę - zawsze można poszerzyć , jeśli tylko się chce. Jest to wyłącznie kwestia nakładu dobrej woli i chęci zmiany spojrzenia na dookolną rzeczywistość . Ciemne banialuki to gaz musztardowy - często dławiący prawdę i szczerość . Nie można dawać aprobaty dla niszczenia środowiska - tylko dlatego ,że ryba taka jak karp , podoba się ludziom takim jak ty.
Wiedza teoretyczna nie daje usprawiedliwienia dla bzdurnych teorii, jeśli nie jest poparta praktyką. A Ty nad wodą przebywasz chyba jedynie wtedy, kiedy nalejesz ją do wanny. Bo o samym łowieniu ryb zbyt wiele nie wiesz.
Narobiłbym ci wstydu nad wodą i sprawił ,że już nigdy nie wziąłbyś wędki do ręki : bo w rzeczywistości tylko wydaje , ci się ,że coś wiesz . Młody jesteś i chcesz tylko bździć. Jest między nami , stosunkowo niewielka różnica wieku ,ale dla mnie i tak jesteś za smarkaty , by móc ze mną konkurować : w teorii jak i w praktyce . Kiedy zacząłem interesować się przyrodą a następnie wędkarstwem , to ty gdzie wtedy byłeś ? Wracaj do litery U , do podziemnego , świata błogiego dzieciństwa i tam już pozostań.
Rimte zgadzam się z Tobą w wielu wątkach kiedy wyrażasz swoją opinię, piszesz często prosto z mostu to co myślisz bez owijania w bawełnę (chociażby w wątku kulek na Odrę ;-))) ) , ale czy karp w rzekach jest w stanie wyrządzić krzywdę całemu ekosystemowi rzecznemu ?? prędzej w jeziorach zamkniętych to tak zgadzam się , dla mnie najwieksza paranoją jest zarybianie tołpygą lub sumem jezior prze "FACHOWCÓW ICHTIOLOGÓW" jakie skutki to rodzi widziałem na własne oczy . PRECZ Z TOŁPYGĄ won z naszych wód Pozdr
swoją drogą karp to modna ryba jak zarybiają w moich pobliskich wodach karpiem to za chwile wszyscy lecą wykupić zezwolenia potem siadają trzepią tego karpika na potęgę i po miesiącu , dwóch po karpiu ani śladu ;-))))))))))) a to że brak w naszych wodach średniej ryby typu płoć ,leszcz i kompletny brak drapieżnika tym to już nikt się nie przejmuje więc jak wyłowią te KARPIE kilowe ;-))) to wracają do łapania 15 cm płotek i podleszczków ;-))))) i tak wyglądaja nasze wody , karłowata biała ryba zero drapieznika
Według mnie to największe spustoszenie sieje sum... Je wszystko co spotka na drodze. Po rozmowie z wieloma wędkarzami wszyscy są zgodni, że za kilka lat to będą pływać tylko sumy... bo brzydko mówiąc wpierdzielą wszystkie pozostałe ryby... Z tym trzeba coś zrobić!
Według mnie to największe spustoszenie sieje sum... Je wszystko co spotka na drodze. Po rozmowie z wieloma wędkarzami wszyscy są zgodni, że za kilka lat to będą pływać tylko sumy... bo brzydko mówiąc wpierdzielą wszystkie pozostałe ryby... Z tym trzeba coś zrobić!
Kto dał kartę wędkarską takiej osobie , pytam zresztą jak najbardziej poważnie ? Co to w ogóle ma być ? To już sum nie może odżywiać się zgodnie ze swoją naturą , bo jakaś banda (z przeproszeniem ) , ma zamiar go głodzić , wydzielać mu racje żywieniowe ? Czegoś tak idiotycznego nie czytałem - jak żyję . Myślałem ,że najbardziej potrafią wkurzyć wątki o stawach , karpiach , bobrach ,ale o tym jak się myliłem , przekonałem się dopiero czytając powyższą wypowiedź . Właściwie wypowiedzią tego nawet nie można nazwać - to szczyt kretynizmu . To oczywiste ,że duży sum potrafi zjeść np: karpia czy kilowego leszcza ,ale na Miłość Boską - ma takie prawo ! Ryby ,wydry , kormorany - tych stworzeń nie dotyczy przecież żaden bzdurny regulamin , stworzony przez człowieka i którego i tak 50 % łapserdaków nie przestrzega . Pod względem roli ekologicznej - sum , duży drapieżca polskich wód - jest nie do przecenienia , zresztą obojętnie w jakich kategoriach , by tę jego rolę w przyrodzie rozpatrywać : sum idzie w pierwszym rzędzie , przed takim np :amurem czy karpiem , które cel mają wyłącznie ludzki : dać się złowić ! Suma nie powinno być ? To co powinno być ? Może karp i amur ,żeby tacy zacofańcy - szczerzyli zęby i mieli co robić nad wodą ?
Myśle, że gdyby ukleja dorosła do 40kg to też było by : "" Zabić!"" Chwas"" itd. Czemu robicie z igły widły ? Jest dziecko : Ono je np. talerz zupy. Jest dorosły : on może zjeść kilka razy więcej niż dziecko.. I tak jest z karpiem.. On rośnie i musi jeść a ukleja nie rośnie duża i dużo też nie je .. To jest przykład, nic nie mam do ukleji ale to takie proste porównanie. :))
Myśle, że gdyby ukleja dorosła do 40kg to też było by : "" Zabić!"" Chwas"" itd. Czemu robicie z igły widły ? Jest dziecko : Ono je np. talerz zupy. Jest dorosły : on może zjeść kilka razy więcej niż dziecko.. I tak jest z karpiem.. On rośnie i musi jeść a ukleja nie rośnie duża i dużo też nie je .. To jest przykład, nic nie mam do ukleji ale to takie proste porównanie. :))
Taaa.... trochę rozwinę Twoje porównanie bo jest niepełne. Jest sobie mała uklejka dziecko i mało je i jest sobie wielki lin który je dużo. I nagle jakiś pazerny ćwok wpuszcza między nich ufoludka który je tyle, że ani uklejce ani linowi nic nie zostaje. Jak zapewne domyślasz się tym ufoludkiem jest obcy dla naszych wód karp.
Myśle, że gdyby ukleja dorosła do 40kg to też było by : "" Zabić!"" Chwas"" itd. Czemu robicie z igły widły ? Jest dziecko : Ono je np. talerz zupy. Jest dorosły : on może zjeść kilka razy więcej niż dziecko.. I tak jest z karpiem.. On rośnie i musi jeść a ukleja nie rośnie duża i dużo też nie je .. To jest przykład, nic nie mam do ukleji ale to takie proste porównanie. :))
Taaa.... trochę rozwinę Twoje porównanie bo jest niepełne. Jest sobie mała uklejka dziecko i mało je i jest sobie wielki lin który je dużo. I nagle jakiś pazerny ćwok wpuszcza między nich ufoludka który je tyle, że ani uklejce ani linowi nic nie zostaje. Jak zapewne domyślasz się tym ufoludkiem jest obcy dla naszych wód karp.
Eh.. No dobrze. Ale to nie karpia wina, że żre jak świnia tylko tego kto go wpuścił ...
Myśle, że gdyby ukleja dorosła do 40kg to też było by : "" Zabić!"" Chwas"" itd. Czemu robicie z igły widły ? Jest dziecko : Ono je np. talerz zupy. Jest dorosły : on może zjeść kilka razy więcej niż dziecko.. I tak jest z karpiem.. On rośnie i musi jeść a ukleja nie rośnie duża i dużo też nie je .. To jest przykład, nic nie mam do ukleji ale to takie proste porównanie. :))
Taaa.... trochę rozwinę Twoje porównanie bo jest niepełne. Jest sobie mała uklejka dziecko i mało je i jest sobie wielki lin który je dużo. I nagle jakiś pazerny ćwok wpuszcza między nich ufoludka który je tyle, że ani uklejce ani linowi nic nie zostaje. Jak zapewne domyślasz się tym ufoludkiem jest obcy dla naszych wód karp.
Eh.. No dobrze. Ale to nie karpia wina, że żre jak świnia tylko tego kto go wpuścił ...
Jak już kiedyś pisałem, gdyby nie karp to większość gatunków w naszych wodach była by odłowiona przez tak zwanych mięsiarzy. Tą rybą zarybia się właśnie z tego powodu, dla mięsa i w 80% ta ryba jest najczęściej odławiana. Oczywiście można tego zaprzestać, i wtedy zacznijcie kopać swoje prywatne stawy, bo nie połowicie już nigdzie :( Nie jestem zwolennikiem zarybień karpiem, ale jak rozmawiam z władzami PZW, to po części ich rozumiem. Karp daje możliwość przetrwać innym gatunkom, przed odłowieniem i konsumpcją. Wiecie że w naszym kraju ryba jest jedną z najdroższych w europie? więc się nie dziwcie, że jest produktem pożądanym.
Według mnie to największe spustoszenie sieje sum... Je wszystko co spotka na drodze. Po rozmowie z wieloma wędkarzami wszyscy są zgodni, że za kilka lat to będą pływać tylko sumy... bo brzydko mówiąc wpierdzielą wszystkie pozostałe ryby... Z tym trzeba coś zrobić!
bardzo czesto tak sie dzieje na polskich łowiskach ,ale na suma nikt złego słowa nie powie :) tak jak na karpia ,choc w obydwóch przypadkach winny jest człowiek a nie karp czy sum.
Według mnie to największe spustoszenie sieje sum... Je wszystko co spotka na drodze. Po rozmowie z wieloma wędkarzami wszyscy są zgodni, że za kilka lat to będą pływać tylko sumy... bo brzydko mówiąc wpierdzielą wszystkie pozostałe ryby... Z tym trzeba coś zrobić!
bardzo czesto tak sie dzieje na polskich łowiskach ,ale na suma nikt złego słowa nie powie :) tak jak na karpia ,choc w obydwóch przypadkach winny jest człowiek a nie karp czy sum.
Właśnie , ŁOWISKA , bo tylko to widzisz w wodzie , nic innego. Podchodzisz do brzegu wody - widząc ŁOWISKO . Jedziesz nad wodę się BAWIĆ a nie MYŚLEĆ .Jeżeli nie stać cię na mądrą refleksję - w czasie pobytu nad wodą , to choć raz pomyśl - publikując wypowiedzi na forum .
Na suma nikt złego słowa nie powie i nie ma prawa powiedzieć , zwłaszcza kiedy ten sum - stanowi efekt przekazywania genów - z jednej generacji do drugiej ( mam tutaj na myśli tarło i ochronę tarlisk - czyli akurat coś z czym obecnie krajowe rybki , nie do końca są w stanie sobie poradzić - mając wrogów w kłusownikach , zanieczyszczeniu , regulacji rzek ...) Obojętnie ile , by zjadł ( a je normalnie , zgodnie ze swoimi potrzebami ) - to jest prawidłowość i wara od tej pięknej ryby ! Ty natomiast zupełnie mylisz pojęcia : mam wrażenie ,że twoje teorie , obejmują nawet banany rosnące w Himalajach ... Kompletne niezdecydowanie i niedomówienia . Porównujesz tutaj suma , rodzimą rybę drapieżną , która jest ważnym ogniwem spajającym łańcuch pokarmowy , mniejszych jego elementów - z karpiem . Z tym karpiem , którego nigdy , by w Polsce nie było - gdyby nie człowiek i jego przesycone pazernością zachcianki . Roli ekologicznej - karp nie spełnia w Polsce żadnej , prócz tej , która woła o pomstę do nieba - w czasie obserwacji wód , które ryby takie jak karp czy amur doprowadziły w stosunkowo krótkim czasie - do głębokiej bio-degradacji .Ale tacy jak ty , nie widzą przecież wody a ŁOWISKO - CZYLI MIEJSCE W , KTÓRYM MOŻNA COŚ ZŁOWIĆ . Odnoszę wrażenie ( uzasadnione zresztą ) , iż w swoim zaślepieniu jesteś gotów pójść znacznie dalej i po prostu zacząć grupować te łowiska - tak jak klasyfikuje się w Internecie - fora tematyczne czy poszczególne ich działy . I tym sposobem rozróżniasz : ŁOWISKA KARPIOWE, ŁOWISKA SUMOWE , ŁOWISKA TAKIE I SIAKIE ... Twoje błędne wnioski płyną tylko i wyłącznie z obcowania ze sztucznie tworzonymi łowiskami tematycznymi , gdzie nie ma zachowanej równowagi biologicznej , nie mówiąc już w ogóle o tym , by rola ekologiczna suma była widoczna . KARPIA ROLA JEST WIDOCZNA JAK NA DŁONI : ZOSTAŁ ON WPUSZCZONY DO WÓD PRAWIE CAŁEGO ŚWIATA JAKO ŹRÓDŁO MIĘSA - PO CZYM TA TENDENCJA EWOLUOWAŁA W STRONĘ SPORTU , ZACZĘTO DOCENIAĆ JEGO WALECZNOŚĆ W PRZYGINANIU WĘDKI A ZATEM ZINTENSYFIKOWANO JESZCZE SKALĘ ZARYBIEŃ . Czy to jest ekologiczna rola ryby - gdziekolwiek i w jakimkolwiek środowisku ? To ludzki cel nikczemny o , którym - milczysz i będziesz milczał , ponieważ nie stać cię na szczerość i obiektywizm.
Jak już kiedyś pisałem, gdyby nie karp to większość gatunków w naszych wodach była by odłowiona przez tak zwanych mięsiarzy. Tą rybą zarybia się właśnie z tego powodu, dla mięsa i w 80% ta ryba jest najczęściej odławiana. Oczywiście można tego zaprzestać, i wtedy zacznijcie kopać swoje prywatne stawy, bo nie połowicie już nigdzie :( Nie jestem zwolennikiem zarybień karpiem, ale jak rozmawiam z władzami PZW, to po części ich rozumiem. Karp daje możliwość przetrwać innym gatunkom, przed odłowieniem i konsumpcją. Wiecie że w naszym kraju ryba jest jedną z najdroższych w europie? więc się nie dziwcie, że jest produktem pożądanym.
To truizm , mimo wszystko - niektórzy nawet z tego sobie nie zdają sprawy. 70 % zasobów wód słodkich została wyłowiona , PZW zarybia karpiem - bo zna mentalność i ciemnotę jaka panuje w wędkarskich kręgach ( dewiza :" Obojętnie jaka ryba , byle była duża , smaczna i dobrze się ją wędkowało ) . Nie można jednak w ten sposób usprawiedliwiać wandalizmu , którym jest zarybianie polskich wód - obcymi gatunkami . Nie ma już cudownych wód w ,których ryby mnożyłyby się jak w przypowieści o Św. Piotrze ... Bez tych wszystkich stworzonych w duchu ostatnich lat , "technik przeżywalnościowych " , larwikultur , odłowu tarlaków prądem o niskich parametrach (dla ikry i mlecza ) - ryb już prawie nie ma . Duży wpływ na środowisko ryb i ich naturalne tarliska - ma eutrofizacja , która choć jest zjawiskiem naturalnym , jest gwałtownie przyspieszana poprzez działalność ludzką . Karp i amur również bardzo silnie akcelerują proces starzenia się wód , zanik tarlisk i dlatego muszą kiedyś zniknąć , nawet jeśli miałoby to doprowadzić do zaniku wędkarstwa na polskich ziemiach . Nie ma bowiem większej ceny za zniszczenia środowiska niż ta , którą przyroda płaci obecnie .
Odkąd obcy gatunek "człowiek" zasiedlił te ziemie, to cała przyroda skazana jest na śmierć. Wiec truizmem jest to co piszesz, bo człowiek dla przyrody = śmierć i nawet ty świadomie lub nie ją zatruwasz, jedząc, pijąc, żyjąc :(
Według mnie to największe spustoszenie sieje sum... Je wszystko co spotka na drodze. Po rozmowie z wieloma wędkarzami wszyscy są zgodni, że za kilka lat to będą pływać tylko sumy... bo brzydko mówiąc wpierdzielą wszystkie pozostałe ryby... Z tym trzeba coś zrobić!
bardzo czesto tak sie dzieje na polskich łowiskach ,ale na suma nikt złego słowa nie powie :) tak jak na karpia ,choc w obydwóch przypadkach winny jest człowiek a nie karp czy sum.
Właśnie , ŁOWISKA , bo tylko to widzisz w wodzie , nic innego. Podchodzisz do brzegu wody - widząc ŁOWISKO . Jedziesz nad wodę się BAWIĆ a nie MYŚLEĆ .Jeżeli nie stać cię na mądrą refleksję - w czasie pobytu nad wodą , to choć raz pomyśl - publikując wypowiedzi na forum .
Na suma nikt złego słowa nie powie i nie ma prawa powiedzieć , zwłaszcza kiedy ten sum - stanowi efekt przekazywania genów - z jednej generacji do drugiej ( mam tutaj na myśli tarło i ochronę tarlisk - czyli akurat coś z czym obecnie krajowe rybki , nie do końca są w stanie sobie poradzić - mając wrogów w kłusownikach , zanieczyszczeniu , regulacji rzek ...) Obojętnie ile , by zjadł ( a je normalnie , zgodnie ze swoimi potrzebami ) - to jest prawidłowość i wara od tej pięknej ryby ! Ty natomiast zupełnie mylisz pojęcia : mam wrażenie ,że twoje teorie , obejmują nawet banany rosnące w Himalajach ... Kompletne niezdecydowanie i niedomówienia . Porównujesz tutaj suma , rodzimą rybę drapieżną , która jest ważnym ogniwem spajającym łańcuch pokarmowy , mniejszych jego elementów - z karpiem . Z tym karpiem , którego nigdy , by w Polsce nie było - gdyby nie człowiek i jego przesycone pazernością zachcianki . Roli ekologicznej - karp nie spełnia w Polsce żadnej , prócz tej , która woła o pomstę do nieba - w czasie obserwacji wód , które ryby takie jak karp czy amur doprowadziły w stosunkowo krótkim czasie - do głębokiej bio-degradacji .Ale tacy jak ty , nie widzą przecież wody a ŁOWISKO - CZYLI MIEJSCE W , KTÓRYM MOŻNA COŚ ZŁOWIĆ . Odnoszę wrażenie ( uzasadnione zresztą ) , iż w swoim zaślepieniu jesteś gotów pójść znacznie dalej i po prostu zacząć grupować te łowiska - tak jak klasyfikuje się w Internecie - fora tematyczne czy poszczególne ich działy . I tym sposobem rozróżniasz : ŁOWISKA KARPIOWE, ŁOWISKA SUMOWE , ŁOWISKA TAKIE I SIAKIE ... Twoje błędne wnioski płyną tylko i wyłącznie z obcowania ze sztucznie tworzonymi łowiskami tematycznymi , gdzie nie ma zachowanej równowagi biologicznej , nie mówiąc już w ogóle o tym , by rola ekologiczna suma była widoczna . KARPIA ROLA JEST WIDOCZNA JAK NA DŁONI : ZOSTAŁ ON WPUSZCZONY DO WÓD PRAWIE CAŁEGO ŚWIATA JAKO ŹRÓDŁO MIĘSA - PO CZYM TA TENDENCJA EWOLUOWAŁA W STRONĘ SPORTU , ZACZĘTO DOCENIAĆ JEGO WALECZNOŚĆ W PRZYGINANIU WĘDKI A ZATEM ZINTENSYFIKOWANO JESZCZE SKALĘ ZARYBIEŃ . Czy to jest ekologiczna rola ryby - gdziekolwiek i w jakimkolwiek środowisku ? To ludzki cel nikczemny o , którym - milczysz i będziesz milczał , ponieważ nie stać cię na szczerość i obiektywizm.
posłuchaj internetowy fachowcu od siedmiu boleści ,ja w przeciwieństwie do niektórych na tym forum nie bede z toba "dyskutował" czemu? bo mnie smieszysz, i szkoda mi czasu dla ciebie , wymądrzasz sie na każdy temat ,kopiując wiadomości z netu a z daleka widac ze to niczym nie potwierdzona teoria ,a z praktyka u ciebie cieniutko,nie zdziwił bym sie jak by sie okazało ze nawet wedki nie posiadasz ,siedzisz przed kompem ,na forum zeby sie wymadrzac i krytykowac innych zamiast choc spróbować pomóc ,taki jestes inteligentny,oczytany a nawet nie kminisz o czym pisze,wez mnie nie rozpierda...j , w ogóle nie załapałes o co mi chodzi,życze ci ekologu zebys choc w 20 % znał tak wode na której łowisz tak jak znam swoja, jedz nad dzika wode sie bawic a nie myslec ,zobaczymy ile kilkunasto kilogramowych karpi złowisz ,choc to przecież pewnie twoim zdaniem łatwa do złowienia ryba:) co pewnie głupoty ci pisze co, ale nie zastanawiało cie to czemu nie tylko ja mam takie zdanie o tobie???
Może byśmy powrócili na " główny tor " ? Koledzy zabłądziliście ? Nie to jest tematem wątku , lecz :Karp wymiar ochronny w rzekach - dlaczego brak ?
Więc albo wracamy do istoty sprawy , albo jak nikt nie ma nic do wniesienia niech milczy i nie robi zamieszania . Padło konkretne pytanie , stwierdzenie i co wymijające odpowiedzi . Jeden wygłasza monologi nie w temacie , a inni podchwytują przynętę i zadyma , granda jest , jest ! Zamknąć , zablokować wątek najłatwiej , lecz nie o to chodzi prawda ? Nawzajem wypominacie sobie kulturę wypowiedzi , Waszą uczoność , tylko takim zachowaniem przeczycie całej Waszej nauce i inteligencji . Bo człek inteligentny na pewno by tak kotów nie darł .
Reasumując wróćmy do głównego tematu :
Karp wymiar ochronny w rzekach - dlaczego brak ?
Posłuchawszy rady moderatora , cofam się do sedna sprawy. To zabrzmi wręcz dziecinnie i nieskromnie ,ale pozwolę sobie zacytować wpis w ,którym to tkwi - jasna i klarowna odpowiedź na pytanie , dlaczego to karp nie posiada wymiaru ochronnego w rzekach i dlaczego ów wymiar - w zasadzie pozbawiony jest celu i sensu . Nie leniąc się zbytnio - zacytuję , więc siebie - tylko czy któraś z tych osób , koncentrujących się wyłącznie na fizycznym aspekcie wędkarstwa - potraktuje te słowa poważnie ? Nie wystarczy tylko siedzieć nad wodą z wędkami i rozglądać się tam za coraz to większymi okazami . Taki wymiar wędkarstwa , przynosi opłakane skutki w postaci amatorszczyzny blogowo -internetowej , w której kryje się mnóstwo nieprawdy i rzezy niezgodnych z nauką oraz dalszymi zarybieniami - ku powszechnemu aplauzowi . W życiu potrzeba przeczytać choć kilka książek , rozejrzeć się - co dzieje się nad wodą gdzie ów karp bytuje jak i mieć baczenie nad taką wodą , gdzie na szczęście tej ryby jeszcze nie ma . Moja odpowiedź , dlaczego wymiar ochronny karpia - nie ma tak naprawdę żadnego uzasadnienia , brzmi tak : " Rozrodczość danej ryby i wydajność jej funkcji generatywnych (
rozrodczych ) - jest ściśle skorelowana z wiekiem danej ryby .Na tej
podstawie ustalały się z czasem teoretyczne wymiary ryb , które tę
dojrzałość płciową osiągnęły ( plus - minus ). . Wiek ryby - można
odcyfrować - licząc tzw. pierścienie sklerytowe na łuskach ( z każdą
wiosną więcej ) . Ryby obcego pochodzenia , które zdolne są do rozrodu -
niemal wyłącznie w warunkach In Vitro ( sztuczne tarło w hodowli ) ,
też się starzeją : tylko ,że u nich - można by liczyć te pierścienie
sklerytowe - do końca świata i jeszcze jeden dzień dłużej ,a i tak nie
wynika z tego żadna zasadność wymiaru ochronnego - względem
przypuszczalnej dojrzałości płciowej , ponieważ ich tarło przebiega od początku do końca pod kontrolą człowieka i jest przezeń inicjowane ( oprócz kilku sporadycznych przypadków ) ." To jest tak zwane sztuczne tarło .
Śliwy80 i inni wtórujący przekłamywaniu rzeczywistości : spróbujcie napisać coś bardziej zgodnego z prawdą , dajcie pokaz wiadomościom teoretycznym z ,których tak się naśmiewacie - czyniąc zeń wartości poślednie . Wszak , taka jest właśnie funkcja forum . Nie będziemy się przecież ścigać w zarzucaniu do wody haczyków czy czego tam jeszcze ,ale polemizować - możemy jak najbardziej , gdyż taka jest właśnie docelowa rola tworu, zwanego dalej forum wędkarskim.
Wymiar ochronny nadany karpiowi nie ma biologicznego uzasadnienia ( związanego z dojrzałością płciową danej ryby ) . Jest to głupi uzus społeczny - wynikający z tego ,że zarybienia wiążą się z poniesieniem fizycznych , wymiernych , pieniężnych kosztów .Gdyby ludzie z wędkami , czyli osoby powszechnie znane - jako naśladujące wędkarzy ( bo mające do wszystkich ryb, włączając w to karpia - tak samo surowy , bezlitosny stosunek ); wyławiały małe , świeżo wpuszczane karpie (nieznające strachu przed człowiekiem i jako ryby hodowlane -wykazujące cechy udomowienia ) , okazałoby się ,że te kosztujące przecież zarybienia - biją po kieszeniach osób zajmujących się szkodliwym procederem jaki jest niewątpliwie zarybianie amurem czy karpiem.
tzn.w regulaminie amatorskiego ryb jest tak-karp do 30 cm / nie dotyczy rzek/
Bo poprostu jest nie chcianym gatunkiem...
Ja to się dziwie że karp ma wogóle wymiar ochronny przeca tego badziewia nasi morznowładcy ładują tonami do naszych wód i jeszcze dają mu jakiś wymiar to już jest absurd ale to tylko moja opinia
Co Okręg to inny przepis co łowisko to inny obyczaj. Tamtego roku w Rzeszowskim w karp miał wymiar 35 lecz nie dotyczyło to rzek. No oczywiście wymiary na niektórych zbiornikach były czasami zwiększone itp. Tegoż roku karp nadal ma 35 cm w Rzeszowskim lecz już we wszystkich wodach Okręgu czyli w rzekach też.
Nie słyszałem o zarybieniach rzek karpiem i chyba mam nadzieje takowych nie ma, większość karpi w rzekach to uciekinierzy po powodziach ze zalanych zbiorników, oczywiście jak jest spokojna woda i przyjemna, ciepła wiosna to i się karpik wytrze bo to już coraz częstszy przypadek w Polskich wodach i zaczyna być normą, jak dla mnie niczym nowym.
Bo w rzekach są inne warunki, mniejsza presja wędkarska i przede wszystkim ryba ma nieograniczone terytorium..
karp jak i sumik karłowaty to to samo prawie, nie powinno go być w Polsce w ogóle z tym, że karp ma większe przywileje wśród wędkarzy niż sumik ... pozdro
W moim okręgu karp ma również 35cm. wymiar.
Ponieważ każdy karp wyłowiony w wodach otwartych powinien być zabity. Ale PZW ma to gdzieś...
Ponieważ każdy karp wyłowiony w wodach otwartych powinien być zabity. Ale PZW ma to gdzieś...
Panowie, ale dlaczego. co on takiego zlego robi?
Jest to gatunek sprowadzony prawdopodobnie z Chin i zagraża naszym rodzimym gatunkom ryb .............. Zwłaszcza na Wiśle jest go tak dużo , że w sprzyjających warunkach się nawet rozmnaża , poza tym przez wiele ostatnich lat było wiele powodzi i masę karpi i nie tylko przedostało się ze stawów hodowlanych , łowisk komercyjnych i innych akwenów położonych w pobliżu rzek .................... Na dodatek masę Okręgów zarybia swe akweny karpiem , bo jest tani i szybko rośnie , a nikt nie pomyślał ile robi szkód w naszych wodach ( zresztą , czy Prezesi Okręgów i Kół tym się przejmują ???? , jest na to przyzwolenie z samej góry PZW )
Jest to gatunek sprowadzony prawdopodobnie z Chin i zagraża naszym rodzimym gatunkom ryb .............. Zwłaszcza na Wiśle jest go tak dużo , że w sprzyjających warunkach się nawet rozmnaża , poza tym przez wiele ostatnich lat było wiele powodzi i masę karpi i nie tylko przedostało się ze stawów hodowlanych , łowisk komercyjnych i innych akwenów położonych w pobliżu rzek .................... Na dodatek masę Okręgów zarybia swe akweny karpiem , bo jest tani i szybko rośnie , a nikt nie pomyślał ile robi szkód w naszych wodach ( zresztą , czy Prezesi Okręgów i Kół tym się przejmują ???? , jest na to przyzwolenie z samej góry PZW )
Nie przesadzaj już... Karp to bardzo przyjemna rybka, pierwsze moje złowione ryby to właśnie karpie.
Jeszcze troche i kazda ryba co dla niektorych bedzie chwastem.Co ten karp wam przeszkadza panowie?
Ja nie przesadzam , piszę tylko fakty , które są wszędzie zamieszczane i nawet niektóre grupy wędkarzy walczą wprost o zaniechanie zarybień karpiem.
Ja sam łowię karpie i jestem z tych rzecznych bardzo zadowolony , lubię je łowić , bo dają człowiekowi dużo adrenaliny .............. także mi osobiście nie przeszkadzają
Ten miał w 2007 r 15.10 kg
Ja nie przesadzam , piszę tylko fakty , które są wszędzie zamieszczane i nawet niektóre grupy wędkarzy walczą wprost o zaniechanie zarybień karpiem.
Ja sam łowię karpie i jestem z tych rzecznych bardzo zadowolony , lubię je łowić , bo dają człowiekowi dużo adrenaliny .............. także mi osobiście nie przeszkadzają
JA jestem tegoż samego zdania co Jerzy. Nie jestem jakimś zagorzałym przeciwnikiem karpia bo lubię go połowić, zjeść także, ale zarybianie rzek kategorycznie mówię nie dla karpia, jak ucieknie po powodzi cóż zdarza się. Karp niech sobie pływa w stawach, wyrobiskach, zalewach (również octowych) i tam jestem za zarybianiem.
I niech tak pozostanie...
Ja też podzielam opinię kolegi ......... kaban ......
Karp tylko i wyłącznie jesli juz to w wodach zamkniętych (stawy, żwirownie). Pozdrawiam kolegów: Mielca, Kabana i Kapustę :-)
jak czytam wpisy ze karp jest pozyteczny ze to super rybka ze jest waleczna i jakby wygladalo wedkarstwo bez tej rybki w naszych wodach to noz sie w kieszeni otwiera .. Jak wpuszcze okonie nilowe które zniszczą natualna ichtiofaune to jak bede ich bronil mowiąc ze sa waleczne ze sa duze i nasz rybostan staje sie urozmaicony ale to co ze wyżrą wszystko co zywe heh.
W rzekach tych paszaków nie powinno byc zadnych uciekinierów stawy powinny byc zabezpieczone groblami no ale to PL wiec luz najgorsze jest to ze rzgw swiadomie zarybia rzeki tym hodowlanym chwastem http://www.pzw.org.pl/pliki/prezentacje/24/cms/szablony/2499/pliki/zestawienie_zarybien.pdf
i to mnie boli najbardziej.
Dla mnie to ryba hodowlana podrosnie i w łeb a nie zeby wpuszczac do PZW i nigdy nie bedzie gatunkiem rodzimym chocby tu byl 100 000 lat bo sie nie rozmnaza czyli bez pomocy wyspecjalizowanych osrodków by normalnie nie przezyl.
Zobaczcie na dole zestawienie materiału zarybieniowego te proporcje albo ich brak karpia do innych gatunków np sandacza , karasia pospolitego leszcza :/ . Karp karp i jeszcze raz karp amur i japoniec :/
Jest to gatunek sprowadzony prawdopodobnie z Chin
_______________________________
Do nas raczej bezpośrednio z Chin nie trafił. Najbardziej prawdopodobna opcja to czesko-morawskie hodowle XII-wieczne. Te świnie wodne hodowali wtedy mnisi i to chyba od nich ta zaraza przyszła.
Dużo prawdy piszą niektórzy ,ale z karpiowym procederem walczyć się nie da , ponieważ zawiaduje nim wielotysięczna , ba nawet wielomilionowa - globalna mafia miłośników zarybień .
Dużo prawdy piszą niektórzy ,ale z karpiowym procederem walczyć się nie da , ponieważ zawiaduje nim wielotysięczna , ba nawet wielomilionowa - globalna mafia miłośników zarybień .
dodaj jeszcze do tego cały przemysł tony sprzętu za miliony złotych i wiesz że to się nie zmieni wręcz przeciwnie ,te całe max -karpie i inne czasopisma o tej tematyce robią sieczkę z mózgu ludziom i siedzą tygodniami za jedną rybą wydają majątki czasem okradają rodziny znam takiego wszystko na kredyt po cichu aby żona się nie dowiedziała a ile te fanaberie kosztują to każdy co uprawia ten specyficzny rodzaj wędkarstwa wie ja też to zresztą wiem bo majątek już wydałem ale chwała że mi to mija
gratuluję karpika
Dużo prawdy piszą niektórzy ,ale z karpiowym procederem walczyć się nie da , ponieważ zawiaduje nim wielotysięczna , ba nawet wielomilionowa - globalna mafia miłośników zarybień .
dodaj jeszcze do tego cały przemysł tony sprzętu za miliony złotych i wiesz że to się nie zmieni wręcz przeciwnie ,te całe max -karpie i inne czasopisma o tej tematyce robią sieczkę z mózgu ludziom i siedzą tygodniami za jedną rybą wydają majątki czasem okradają rodziny znam takiego wszystko na kredyt po cichu aby żona się nie dowiedziała a ile te fanaberie kosztują to każdy co uprawia ten specyficzny rodzaj wędkarstwa wie ja też to zresztą wiem bo majątek już wydałem ale chwała że mi to mija
CześćPo to ma wymiar w rzekach, żeby Ci co go strasznie nienawidzą mieli ciut umiaru w tej rzeźni co odbywa się po zarybieniach.Troszkę piszesz pod publiczkę. Jest też przemysł przynęt sztucznych gdzie fachowcy co rok oferują nowe super łowne cacuszka, jest wędkowanie morskie, łowiących na tyczki ( tu to są dopiero ceny sprzętu ), muszkarstwo, o tym zwykłym na feedery czy spławiki nie wspomnę.A jeszcze sumiarze ... W każdej dziedzinie można mówić robi się wodę z mózgu - ale najlepiej o karpiarzach bo to dyżurny temat a wszyscy gotowi są przyklasnąć. O innych dziedzinach się źle nie mówi ani nie pisze - dlaczego?JK
Janusz pewnie dlatego, że to o rybę chodzi a nie o jej miłośników.
CześćJa tego nie powiedziałem ;-)Oczywiście masz rację.JK
Rozrodczość danej ryby i wydajność jej funkcji generatywnych ( rozrodczych ) - jest ściśle skorelowana z wiekiem danej ryby .Na tej podstawie ustalały się z czasem teoretyczne wymiary ryb , które tę dojrzałość płciową osiągnęły ( plus - minus ). . Wiek ryby - można odcyfrować - licząc tzw. pierścienie sklerytowe na łuskach ( z każdą wiosną więcej ) . Ryby obcego pochodzenia , które zdolne są do rozrodu - niemal wyłącznie w warunkach In Vitro ( sztuczne tarło w hodowli ) , też się starzeją : tylko ,że u nich - można by liczyć te pierścienie sklerytowe - do końca świata i jeszcze jeden dzień dłużej ,a i tak nie wynika z tego żadna zasadność wymiaru ochronnego - względem przypuszczalnej dojrzałości płciowej .
Nie wiem dlaczego wywolano taki temat40 lat wstecz na moich rzekach bylo dosc duzo karpia pelnouskiego Mielismy kiepski sprzet to rwal nam zestawy i nikt tym sie nie martwil dzis od przynalmniej 15 lat karpia poldzikiego nie spotkalem w rzece nagle ktos porusza temat w rzece karpia?? Moze w centralnej polsce w rzekach wolno plynacych wystepuje wiecej tej ryby w co wątpie ?? Napewno dzis życzyl bym sobie na kiju tego karpia z przed 40 lat byla by radocha powalczyc z takim silaczem w bystrej wodzie!
Nie wiem dlaczego wywolano taki temat40 lat wstecz na moich rzekach bylo dosc duzo karpia pelnouskiego Mielismy kiepski sprzet to rwal nam zestawy i nikt tym sie nie martwil dzis od przynalmniej 15 lat karpia poldzikiego nie spotkalem w rzece nagle ktos porusza temat w rzece karpia?? Moze w centralnej polsce w rzekach wolno plynacych wystepuje wiecej tej ryby w co wątpie ?? Napewno dzis życzyl bym sobie na kiju tego karpia z przed 40 lat byla by radocha powalczyc z takim silaczem w bystrej wodzie!
Karp pełnołuski - zarówno ten z rzek jak i z wód stojących - nie jest ani dziki ani pół-dziki. Jest to po prostu jedna z form hodowlanych ryby Cyprinus Carpio , która dostała się do danego akwenu czy rzeki na skutek :albo celowych zarybień ,bądź też jako efekt rejterady z hodowli stawowej ( skutek finalny powodzi , podtopień , celowego zniszczenia infrastruktury hodowli ). Spotyka się także wandali , którzy pokątnie zarybiają karpiem rzeki i inne wody . Jestem przeciwnikiem zarybień karpiem , gdyż powołuję się na prostotę myślenia i takież wnioski z tego płynące . Wysokie moduły rozmyślań w kwestii możliwości pogodzenia interesów przeciwników i zwolenników - mnie niewiele interesują . Karpia nie miało nigdy w Polsce być a ,że jest - to tego się już niestety nie zmieni . Czasem piszę o tym jak pięknie byłoby , gdyby każda rybka - miała swoje miejsce , swoje środowisko i nieledwie - sanktuarium , ale to utopia.
Wolę jednak pozostać nieodrodnym dzieckiem utopii - niż dać się do końca zaprzedać temu wszystkiemu - tej całej farsie - pozornego ubogacania wód za pomocą karpia . Tak po prostu nie można .
a ja tam jestem za zarybieniem w rzekach karpiem i nie wierze że on jest chwastem to bardzo waleczna ryba piękna taki dziki karp wiecie jak on walczy można sie domyślać
a ja tam jestem za zarybieniem w rzekach karpiem i nie wierze że on jest chwastem to bardzo waleczna ryba piękna taki dziki karp wiecie jak on walczy można sie domyślać
Dlaczego tak uważasz ? Skąd takie założenia ?
Czy stwierdzasz to tylko dlatego ,że nic nie wiesz na temat wpływu karpia i w ogóle ochrony środowiska ? Widzisz : po twoim wpisie , można się domyślać ,że nie masz najmniejszego pojęcia na temat genezy tego gatunku jak i jego historycznej już bytności w Polsce . Dlaczego rybę hodowlaną , obcego pochodzenia , która dostała się do wód : albo wskutek zarybień ,bądź też w wyniku ucieczki ze stawu , nazywasz "dzikim karpiem " ? To oburzające , gdy tak wielu ludzi z determinacją rozpisuje się na temat szkodliwości , są dostępne liczne prace naukowe odnośnie ichtio-eutrofizacji a także namacalne i widoczne gołym okiem oznaki biodegradacji wód zarybianych amurem i karpiem ; a tymczasem taki ktoś jak ty , śle gorące laudacje pod adresem karpi i ludzi nim zarybiających !
Brak wiedzy - nie daje usprawiedliwienia dla bzdurnych , ciemnych , niezgodnych z nauką i rzeczywistością teorii . Wiedzę tę - zawsze można poszerzyć , jeśli tylko się chce. Jest to wyłącznie kwestia nakładu dobrej woli i chęci zmiany spojrzenia na dookolną rzeczywistość . Ciemne banialuki to gaz musztardowy - często dławiący prawdę i szczerość .
Nie można dawać aprobaty dla niszczenia środowiska - tylko dlatego ,że ryba taka jak karp , podoba się ludziom takim jak ty.
a ja tam jestem za zarybieniem w rzekach karpiem i nie wierze że on jest chwastem to bardzo waleczna ryba piękna taki dziki karp wiecie jak on walczy można sie domyślać
Dlaczego tak uważasz ? Skąd takie założenia ?
Czy stwierdzasz to tylko dlatego ,że nic nie wiesz na temat wpływu karpia i w ogóle ochrony środowiska ? Widzisz : po twoim wpisie , można się domyślać ,że nie masz najmniejszego pojęcia na temat genezy tego gatunku jak i jego historycznej już bytności w Polsce . Dlaczego rybę hodowlaną , obcego pochodzenia , która dostała się do wód : albo wskutek zarybień ,bądź też w wyniku ucieczki ze stawu , nazywasz "dzikim karpiem " ? To oburzające , gdy tak wielu ludzi z determinacją rozpisuje się na temat szkodliwości , są dostępne liczne prace naukowe odnośnie ichtio-eutrofizacji a także namacalne i widoczne gołym okiem oznaki biodegradacji wód zarybianych amurem i karpiem ; a tymczasem taki ktoś jak ty , śle gorące laudacje pod adresem karpi i ludzi nim zarybiających !
Brak wiedzy - nie daje usprawiedliwienia dla bzdurnych , ciemnych , niezgodnych z nauką i rzeczywistością teorii . Wiedzę tę - zawsze można poszerzyć , jeśli tylko się chce. Jest to wyłącznie kwestia nakładu dobrej woli i chęci zmiany spojrzenia na dookolną rzeczywistość . Ciemne banialuki to gaz musztardowy - często dławiący prawdę i szczerość .
Nie można dawać aprobaty dla niszczenia środowiska - tylko dlatego ,że ryba taka jak karp , podoba się ludziom takim jak ty.
Wiedza teoretyczna nie daje usprawiedliwienia dla bzdurnych teorii, jeśli nie jest poparta praktyką. A Ty nad wodą przebywasz chyba jedynie wtedy, kiedy nalejesz ją do wanny. Bo o samym łowieniu ryb zbyt wiele nie wiesz.
zamiast karpia niech się zajmą szczupakiem którego jest coraz mniej, a karp to w jeziorkach ewentualnie prywatnych..
a ja tam jestem za zarybieniem w rzekach karpiem i nie wierze że on jest chwastem to bardzo waleczna ryba piękna taki dziki karp wiecie jak on walczy można sie domyślać
Dlaczego tak uważasz ? Skąd takie założenia ?
Czy stwierdzasz to tylko dlatego ,że nic nie wiesz na temat wpływu karpia i w ogóle ochrony środowiska ? Widzisz : po twoim wpisie , można się domyślać ,że nie masz najmniejszego pojęcia na temat genezy tego gatunku jak i jego historycznej już bytności w Polsce . Dlaczego rybę hodowlaną , obcego pochodzenia , która dostała się do wód : albo wskutek zarybień ,bądź też w wyniku ucieczki ze stawu , nazywasz "dzikim karpiem " ? To oburzające , gdy tak wielu ludzi z determinacją rozpisuje się na temat szkodliwości , są dostępne liczne prace naukowe odnośnie ichtio-eutrofizacji a także namacalne i widoczne gołym okiem oznaki biodegradacji wód zarybianych amurem i karpiem ; a tymczasem taki ktoś jak ty , śle gorące laudacje pod adresem karpi i ludzi nim zarybiających !
Brak wiedzy - nie daje usprawiedliwienia dla bzdurnych , ciemnych , niezgodnych z nauką i rzeczywistością teorii . Wiedzę tę - zawsze można poszerzyć , jeśli tylko się chce. Jest to wyłącznie kwestia nakładu dobrej woli i chęci zmiany spojrzenia na dookolną rzeczywistość . Ciemne banialuki to gaz musztardowy - często dławiący prawdę i szczerość .
Nie można dawać aprobaty dla niszczenia środowiska - tylko dlatego ,że ryba taka jak karp , podoba się ludziom takim jak ty.
Wiedza teoretyczna nie daje usprawiedliwienia dla bzdurnych teorii, jeśli nie jest poparta praktyką. A Ty nad wodą przebywasz chyba jedynie wtedy, kiedy nalejesz ją do wanny. Bo o samym łowieniu ryb zbyt wiele nie wiesz.
Narobiłbym ci wstydu nad wodą i sprawił ,że już nigdy nie wziąłbyś wędki do ręki : bo w rzeczywistości tylko wydaje , ci się ,że coś wiesz . Młody jesteś i chcesz tylko bździć. Jest między nami , stosunkowo niewielka różnica wieku ,ale dla mnie i tak jesteś za smarkaty , by móc ze mną konkurować : w teorii jak i w praktyce . Kiedy zacząłem interesować się przyrodą a następnie wędkarstwem , to ty gdzie wtedy byłeś ? Wracaj do litery U , do podziemnego , świata błogiego dzieciństwa i tam już pozostań.
Rimte zgadzam się z Tobą w wielu wątkach kiedy wyrażasz swoją opinię, piszesz często prosto z mostu to co myślisz bez owijania w bawełnę (chociażby w wątku kulek na Odrę ;-))) ) , ale czy karp w rzekach jest w stanie wyrządzić krzywdę całemu ekosystemowi rzecznemu ?? prędzej w jeziorach zamkniętych to tak zgadzam się , dla mnie najwieksza paranoją jest zarybianie tołpygą lub sumem jezior prze "FACHOWCÓW ICHTIOLOGÓW" jakie skutki to rodzi widziałem na własne oczy . PRECZ Z TOŁPYGĄ won z naszych wód
Pozdr
swoją drogą karp to modna ryba jak zarybiają w moich pobliskich wodach karpiem to za chwile wszyscy lecą wykupić zezwolenia potem siadają trzepią tego karpika na potęgę i po miesiącu , dwóch po karpiu ani śladu ;-))))))))))) a to że brak w naszych wodach średniej ryby typu płoć ,leszcz i kompletny brak drapieżnika tym to już nikt się nie przejmuje więc jak wyłowią te KARPIE kilowe ;-))) to wracają do łapania 15 cm płotek i podleszczków ;-))))) i tak wyglądaja nasze wody , karłowata biała ryba zero drapieznika
Według mnie to największe spustoszenie sieje sum... Je wszystko co spotka na drodze. Po rozmowie z wieloma wędkarzami wszyscy są zgodni, że za kilka lat to będą pływać tylko sumy... bo brzydko mówiąc wpierdzielą wszystkie pozostałe ryby... Z tym trzeba coś zrobić!
Według mnie to największe spustoszenie sieje sum... Je wszystko co spotka na drodze. Po rozmowie z wieloma wędkarzami wszyscy są zgodni, że za kilka lat to będą pływać tylko sumy... bo brzydko mówiąc wpierdzielą wszystkie pozostałe ryby... Z tym trzeba coś zrobić!
Kto dał kartę wędkarską takiej osobie , pytam zresztą jak najbardziej poważnie ? Co to w ogóle ma być ? To już sum nie może odżywiać się zgodnie ze swoją naturą , bo jakaś banda (z przeproszeniem ) , ma zamiar go głodzić , wydzielać mu racje żywieniowe ?
Czegoś tak idiotycznego nie czytałem - jak żyję . Myślałem ,że najbardziej potrafią wkurzyć wątki o stawach , karpiach , bobrach ,ale o tym jak się myliłem , przekonałem się dopiero czytając powyższą wypowiedź . Właściwie wypowiedzią tego nawet nie można nazwać - to szczyt kretynizmu .
To oczywiste ,że duży sum potrafi zjeść np: karpia czy kilowego leszcza ,ale na Miłość Boską - ma takie prawo ! Ryby ,wydry , kormorany - tych stworzeń nie dotyczy przecież żaden bzdurny regulamin , stworzony przez człowieka i którego i tak 50 % łapserdaków nie przestrzega . Pod względem roli ekologicznej - sum , duży drapieżca polskich wód - jest nie do przecenienia , zresztą obojętnie w jakich kategoriach , by tę jego rolę w przyrodzie rozpatrywać : sum idzie w pierwszym rzędzie , przed takim np :amurem czy karpiem , które cel mają wyłącznie ludzki : dać się złowić ! Suma nie powinno być ? To co powinno być ? Może karp i amur ,żeby tacy zacofańcy - szczerzyli zęby i mieli co robić nad wodą ?
;-)))))))))))))))) dobre to było ;-)))) ale taka jest prawda
Myśle, że gdyby ukleja dorosła do 40kg to też było by : "" Zabić!"" Chwas"" itd. Czemu robicie z igły widły ? Jest dziecko : Ono je np. talerz zupy. Jest dorosły : on może zjeść kilka razy więcej niż dziecko.. I tak jest z karpiem.. On rośnie i musi jeść a ukleja nie rośnie duża i dużo też nie je .. To jest przykład, nic nie mam do ukleji ale to takie proste porównanie. :))
Myśle, że gdyby ukleja dorosła do 40kg to też było by : "" Zabić!"" Chwas"" itd. Czemu robicie z igły widły ? Jest dziecko : Ono je np. talerz zupy. Jest dorosły : on może zjeść kilka razy więcej niż dziecko.. I tak jest z karpiem.. On rośnie i musi jeść a ukleja nie rośnie duża i dużo też nie je .. To jest przykład, nic nie mam do ukleji ale to takie proste porównanie. :))
Taaa.... trochę rozwinę Twoje porównanie bo jest niepełne. Jest sobie mała uklejka dziecko i mało je i jest sobie wielki lin który je dużo. I nagle jakiś pazerny ćwok wpuszcza między nich ufoludka który je tyle, że ani uklejce ani linowi nic nie zostaje. Jak zapewne domyślasz się tym ufoludkiem jest obcy dla naszych wód karp.Myśle, że gdyby ukleja dorosła do 40kg to też było by : "" Zabić!"" Chwas"" itd. Czemu robicie z igły widły ? Jest dziecko : Ono je np. talerz zupy. Jest dorosły : on może zjeść kilka razy więcej niż dziecko.. I tak jest z karpiem.. On rośnie i musi jeść a ukleja nie rośnie duża i dużo też nie je .. To jest przykład, nic nie mam do ukleji ale to takie proste porównanie. :))
Taaa.... trochę rozwinę Twoje porównanie bo jest niepełne. Jest sobie mała uklejka dziecko i mało je i jest sobie wielki lin który je dużo. I nagle jakiś pazerny ćwok wpuszcza między nich ufoludka który je tyle, że ani uklejce ani linowi nic nie zostaje. Jak zapewne domyślasz się tym ufoludkiem jest obcy dla naszych wód karp.Eh.. No dobrze. Ale to nie karpia wina, że żre jak świnia tylko tego kto go wpuścił ...
Myśle, że gdyby ukleja dorosła do 40kg to też było by : "" Zabić!"" Chwas"" itd. Czemu robicie z igły widły ? Jest dziecko : Ono je np. talerz zupy. Jest dorosły : on może zjeść kilka razy więcej niż dziecko.. I tak jest z karpiem.. On rośnie i musi jeść a ukleja nie rośnie duża i dużo też nie je .. To jest przykład, nic nie mam do ukleji ale to takie proste porównanie. :))
Taaa.... trochę rozwinę Twoje porównanie bo jest niepełne. Jest sobie mała uklejka dziecko i mało je i jest sobie wielki lin który je dużo. I nagle jakiś pazerny ćwok wpuszcza między nich ufoludka który je tyle, że ani uklejce ani linowi nic nie zostaje. Jak zapewne domyślasz się tym ufoludkiem jest obcy dla naszych wód karp.Eh.. No dobrze. Ale to nie karpia wina, że żre jak świnia tylko tego kto go wpuścił ...
no oczywiście.
Jak już kiedyś pisałem, gdyby nie karp to większość gatunków w naszych wodach była by odłowiona przez tak zwanych mięsiarzy. Tą rybą zarybia się właśnie z tego powodu, dla mięsa i w 80% ta ryba jest najczęściej odławiana. Oczywiście można tego zaprzestać, i wtedy zacznijcie kopać swoje prywatne stawy, bo nie połowicie już nigdzie :( Nie jestem zwolennikiem zarybień karpiem, ale jak rozmawiam z władzami PZW, to po części ich rozumiem. Karp daje możliwość przetrwać innym gatunkom, przed odłowieniem i konsumpcją. Wiecie że w naszym kraju ryba jest jedną z najdroższych w europie? więc się nie dziwcie, że jest produktem pożądanym.
Według mnie to największe spustoszenie sieje sum... Je wszystko co spotka na drodze. Po rozmowie z wieloma wędkarzami wszyscy są zgodni, że za kilka lat to będą pływać tylko sumy... bo brzydko mówiąc wpierdzielą wszystkie pozostałe ryby... Z tym trzeba coś zrobić!
bardzo czesto tak sie dzieje na polskich łowiskach ,ale na suma nikt złego słowa nie powie :) tak jak na karpia ,choc w obydwóch przypadkach winny jest człowiek a nie karp czy sum.
Według mnie to największe spustoszenie sieje sum... Je wszystko co spotka na drodze. Po rozmowie z wieloma wędkarzami wszyscy są zgodni, że za kilka lat to będą pływać tylko sumy... bo brzydko mówiąc wpierdzielą wszystkie pozostałe ryby... Z tym trzeba coś zrobić!
bardzo czesto tak sie dzieje na polskich łowiskach ,ale na suma nikt złego słowa nie powie :) tak jak na karpia ,choc w obydwóch przypadkach winny jest człowiek a nie karp czy sum.
Właśnie , ŁOWISKA , bo tylko to widzisz w wodzie , nic innego. Podchodzisz do brzegu wody - widząc ŁOWISKO . Jedziesz nad wodę się BAWIĆ a nie MYŚLEĆ .Jeżeli nie stać cię na mądrą refleksję - w czasie pobytu nad wodą , to choć raz pomyśl - publikując wypowiedzi na forum .
Na suma nikt złego słowa nie powie i nie ma prawa powiedzieć , zwłaszcza kiedy ten sum - stanowi efekt przekazywania genów - z jednej generacji do drugiej ( mam tutaj na myśli tarło i ochronę tarlisk - czyli akurat coś z czym obecnie krajowe rybki , nie do końca są w stanie sobie poradzić - mając wrogów w kłusownikach , zanieczyszczeniu , regulacji rzek ...)
Obojętnie ile , by zjadł ( a je normalnie , zgodnie ze swoimi potrzebami ) - to jest prawidłowość i wara od tej pięknej ryby !
Ty natomiast zupełnie mylisz pojęcia : mam wrażenie ,że twoje teorie , obejmują nawet banany rosnące w Himalajach ...
Kompletne niezdecydowanie i niedomówienia .
Porównujesz tutaj suma , rodzimą rybę drapieżną , która jest ważnym ogniwem spajającym łańcuch pokarmowy , mniejszych jego elementów - z karpiem . Z tym karpiem , którego nigdy , by w Polsce nie było - gdyby nie człowiek i jego przesycone pazernością zachcianki .
Roli ekologicznej - karp nie spełnia w Polsce żadnej , prócz tej , która woła o pomstę do nieba - w czasie obserwacji wód , które ryby takie jak karp czy amur doprowadziły w stosunkowo krótkim czasie - do głębokiej bio-degradacji .Ale tacy jak ty , nie widzą przecież wody a ŁOWISKO - CZYLI MIEJSCE W , KTÓRYM MOŻNA COŚ ZŁOWIĆ . Odnoszę wrażenie ( uzasadnione zresztą ) , iż w swoim zaślepieniu jesteś gotów pójść znacznie dalej i po prostu zacząć grupować te łowiska - tak jak klasyfikuje się w Internecie - fora tematyczne czy poszczególne ich działy . I tym sposobem rozróżniasz : ŁOWISKA KARPIOWE, ŁOWISKA SUMOWE , ŁOWISKA TAKIE I SIAKIE ... Twoje błędne wnioski płyną tylko i wyłącznie z obcowania ze sztucznie tworzonymi łowiskami tematycznymi , gdzie nie ma zachowanej równowagi biologicznej , nie mówiąc już w ogóle o tym , by rola ekologiczna suma była widoczna .
KARPIA ROLA JEST WIDOCZNA JAK NA DŁONI : ZOSTAŁ ON WPUSZCZONY DO WÓD PRAWIE CAŁEGO ŚWIATA JAKO ŹRÓDŁO MIĘSA - PO CZYM TA TENDENCJA EWOLUOWAŁA W STRONĘ SPORTU , ZACZĘTO DOCENIAĆ JEGO WALECZNOŚĆ W PRZYGINANIU WĘDKI A ZATEM ZINTENSYFIKOWANO JESZCZE SKALĘ ZARYBIEŃ .
Czy to jest ekologiczna rola ryby - gdziekolwiek i w jakimkolwiek środowisku ?
To ludzki cel nikczemny o , którym - milczysz i będziesz milczał , ponieważ nie stać cię na szczerość i obiektywizm.
Jak już kiedyś pisałem, gdyby nie karp to większość gatunków w naszych wodach była by odłowiona przez tak zwanych mięsiarzy. Tą rybą zarybia się właśnie z tego powodu, dla mięsa i w 80% ta ryba jest najczęściej odławiana. Oczywiście można tego zaprzestać, i wtedy zacznijcie kopać swoje prywatne stawy, bo nie połowicie już nigdzie :( Nie jestem zwolennikiem zarybień karpiem, ale jak rozmawiam z władzami PZW, to po części ich rozumiem. Karp daje możliwość przetrwać innym gatunkom, przed odłowieniem i konsumpcją. Wiecie że w naszym kraju ryba jest jedną z najdroższych w europie? więc się nie dziwcie, że jest produktem pożądanym.
To truizm , mimo wszystko - niektórzy nawet z tego sobie nie zdają sprawy. 70 % zasobów wód słodkich została wyłowiona , PZW zarybia karpiem - bo zna mentalność i ciemnotę jaka panuje w wędkarskich kręgach ( dewiza :" Obojętnie jaka ryba , byle była duża , smaczna i dobrze się ją wędkowało ) . Nie można jednak w ten sposób usprawiedliwiać wandalizmu , którym jest zarybianie polskich wód - obcymi gatunkami .
Nie ma już cudownych wód w ,których ryby mnożyłyby się jak w przypowieści o Św. Piotrze ...
Bez tych wszystkich stworzonych w duchu ostatnich lat , "technik przeżywalnościowych " , larwikultur , odłowu tarlaków prądem o niskich parametrach (dla ikry i mlecza ) - ryb już prawie nie ma . Duży wpływ na środowisko ryb i ich naturalne tarliska - ma eutrofizacja , która choć jest zjawiskiem naturalnym , jest gwałtownie przyspieszana poprzez działalność ludzką . Karp i amur również bardzo silnie akcelerują proces starzenia się wód , zanik tarlisk i dlatego muszą kiedyś zniknąć , nawet jeśli miałoby to doprowadzić do zaniku wędkarstwa na polskich ziemiach . Nie ma bowiem większej ceny za zniszczenia środowiska niż ta , którą przyroda płaci obecnie .
Odkąd obcy gatunek "człowiek" zasiedlił te ziemie, to cała przyroda skazana jest na śmierć. Wiec truizmem jest to co piszesz, bo człowiek dla przyrody = śmierć i nawet ty świadomie lub nie ją zatruwasz, jedząc, pijąc, żyjąc :(
Według mnie to największe spustoszenie sieje sum... Je wszystko co spotka na drodze. Po rozmowie z wieloma wędkarzami wszyscy są zgodni, że za kilka lat to będą pływać tylko sumy... bo brzydko mówiąc wpierdzielą wszystkie pozostałe ryby... Z tym trzeba coś zrobić!
bardzo czesto tak sie dzieje na polskich łowiskach ,ale na suma nikt złego słowa nie powie :) tak jak na karpia ,choc w obydwóch przypadkach winny jest człowiek a nie karp czy sum.
Właśnie , ŁOWISKA , bo tylko to widzisz w wodzie , nic innego. Podchodzisz do brzegu wody - widząc ŁOWISKO . Jedziesz nad wodę się BAWIĆ a nie MYŚLEĆ .Jeżeli nie stać cię na mądrą refleksję - w czasie pobytu nad wodą , to choć raz pomyśl - publikując wypowiedzi na forum .
Na suma nikt złego słowa nie powie i nie ma prawa powiedzieć , zwłaszcza kiedy ten sum - stanowi efekt przekazywania genów - z jednej generacji do drugiej ( mam tutaj na myśli tarło i ochronę tarlisk - czyli akurat coś z czym obecnie krajowe rybki , nie do końca są w stanie sobie poradzić - mając wrogów w kłusownikach , zanieczyszczeniu , regulacji rzek ...)
Obojętnie ile , by zjadł ( a je normalnie , zgodnie ze swoimi potrzebami ) - to jest prawidłowość i wara od tej pięknej ryby !
Ty natomiast zupełnie mylisz pojęcia : mam wrażenie ,że twoje teorie , obejmują nawet banany rosnące w Himalajach ...
Kompletne niezdecydowanie i niedomówienia .
Porównujesz tutaj suma , rodzimą rybę drapieżną , która jest ważnym ogniwem spajającym łańcuch pokarmowy , mniejszych jego elementów - z karpiem . Z tym karpiem , którego nigdy , by w Polsce nie było - gdyby nie człowiek i jego przesycone pazernością zachcianki .
Roli ekologicznej - karp nie spełnia w Polsce żadnej , prócz tej , która woła o pomstę do nieba - w czasie obserwacji wód , które ryby takie jak karp czy amur doprowadziły w stosunkowo krótkim czasie - do głębokiej bio-degradacji .Ale tacy jak ty , nie widzą przecież wody a ŁOWISKO - CZYLI MIEJSCE W , KTÓRYM MOŻNA COŚ ZŁOWIĆ . Odnoszę wrażenie ( uzasadnione zresztą ) , iż w swoim zaślepieniu jesteś gotów pójść znacznie dalej i po prostu zacząć grupować te łowiska - tak jak klasyfikuje się w Internecie - fora tematyczne czy poszczególne ich działy . I tym sposobem rozróżniasz : ŁOWISKA KARPIOWE, ŁOWISKA SUMOWE , ŁOWISKA TAKIE I SIAKIE ... Twoje błędne wnioski płyną tylko i wyłącznie z obcowania ze sztucznie tworzonymi łowiskami tematycznymi , gdzie nie ma zachowanej równowagi biologicznej , nie mówiąc już w ogóle o tym , by rola ekologiczna suma była widoczna .
KARPIA ROLA JEST WIDOCZNA JAK NA DŁONI : ZOSTAŁ ON WPUSZCZONY DO WÓD PRAWIE CAŁEGO ŚWIATA JAKO ŹRÓDŁO MIĘSA - PO CZYM TA TENDENCJA EWOLUOWAŁA W STRONĘ SPORTU , ZACZĘTO DOCENIAĆ JEGO WALECZNOŚĆ W PRZYGINANIU WĘDKI A ZATEM ZINTENSYFIKOWANO JESZCZE SKALĘ ZARYBIEŃ .
Czy to jest ekologiczna rola ryby - gdziekolwiek i w jakimkolwiek środowisku ?
To ludzki cel nikczemny o , którym - milczysz i będziesz milczał , ponieważ nie stać cię na szczerość i obiektywizm.
posłuchaj internetowy fachowcu od siedmiu boleści ,ja w przeciwieństwie do niektórych na tym forum nie bede z toba "dyskutował" czemu? bo mnie smieszysz, i szkoda mi czasu dla ciebie , wymądrzasz sie na każdy temat ,kopiując wiadomości z netu a z daleka widac ze to niczym nie potwierdzona teoria ,a z praktyka u ciebie cieniutko,nie zdziwił bym sie jak by sie okazało ze nawet wedki nie posiadasz ,siedzisz przed kompem ,na forum zeby sie wymadrzac i krytykowac innych zamiast choc spróbować pomóc ,taki jestes inteligentny,oczytany a nawet nie kminisz o czym pisze,wez mnie nie rozpierda...j , w ogóle nie załapałes o co mi chodzi,życze ci ekologu zebys choc w 20 % znał tak wode na której łowisz tak jak znam swoja, jedz nad dzika wode sie bawic a nie myslec ,zobaczymy ile kilkunasto kilogramowych karpi złowisz ,choc to przecież pewnie twoim zdaniem łatwa do złowienia ryba:) co pewnie głupoty ci pisze co, ale nie zastanawiało cie to czemu nie tylko ja mam takie zdanie o tobie???
Witam kolegów .
Może byśmy powrócili na " główny tor " ? Koledzy zabłądziliście ? Nie to jest tematem wątku , lecz :Karp wymiar ochronny w rzekach - dlaczego brak ?
Więc albo wracamy do istoty sprawy , albo jak nikt nie ma nic do wniesienia niech milczy i nie robi zamieszania . Padło konkretne pytanie , stwierdzenie i co wymijające odpowiedzi . Jeden wygłasza monologi nie w temacie , a inni podchwytują przynętę i zadyma , granda jest , jest ! Zamknąć , zablokować wątek najłatwiej , lecz nie o to chodzi prawda ? Nawzajem wypominacie sobie kulturę wypowiedzi , Waszą uczoność , tylko takim zachowaniem przeczycie całej Waszej nauce i inteligencji . Bo człek inteligentny na pewno by tak kotów nie darł .
Reasumując wróćmy do głównego tematu : Karp wymiar ochronny w rzekach - dlaczego brak ?
Posłuchawszy rady moderatora , cofam się do sedna sprawy. To zabrzmi wręcz dziecinnie i nieskromnie ,ale pozwolę sobie zacytować wpis w ,którym to tkwi - jasna i klarowna odpowiedź na pytanie , dlaczego to karp nie posiada wymiaru ochronnego w rzekach i dlaczego ów wymiar - w zasadzie pozbawiony jest celu i sensu . Nie leniąc się zbytnio - zacytuję , więc siebie - tylko czy któraś z tych osób , koncentrujących się wyłącznie na fizycznym aspekcie wędkarstwa - potraktuje te słowa poważnie ?
Nie wystarczy tylko siedzieć nad wodą z wędkami i rozglądać się tam za coraz to większymi okazami . Taki wymiar wędkarstwa , przynosi opłakane skutki w postaci amatorszczyzny blogowo -internetowej , w której kryje się mnóstwo nieprawdy i rzezy niezgodnych z nauką oraz dalszymi zarybieniami - ku powszechnemu aplauzowi . W życiu potrzeba przeczytać choć kilka książek , rozejrzeć się - co dzieje się nad wodą gdzie ów karp bytuje jak i mieć baczenie nad taką wodą , gdzie na szczęście tej ryby jeszcze nie ma .
Moja odpowiedź , dlaczego wymiar ochronny karpia - nie ma tak naprawdę żadnego uzasadnienia , brzmi tak : " Rozrodczość danej ryby i wydajność jej funkcji generatywnych ( rozrodczych ) - jest ściśle skorelowana z wiekiem danej ryby .Na tej podstawie ustalały się z czasem teoretyczne wymiary ryb , które tę dojrzałość płciową osiągnęły ( plus - minus ). . Wiek ryby - można odcyfrować - licząc tzw. pierścienie sklerytowe na łuskach ( z każdą wiosną więcej ) . Ryby obcego pochodzenia , które zdolne są do rozrodu - niemal wyłącznie w warunkach In Vitro ( sztuczne tarło w hodowli ) , też się starzeją : tylko ,że u nich - można by liczyć te pierścienie sklerytowe - do końca świata i jeszcze jeden dzień dłużej ,a i tak nie wynika z tego żadna zasadność wymiaru ochronnego - względem przypuszczalnej dojrzałości płciowej , ponieważ ich tarło przebiega od początku do końca pod kontrolą człowieka i jest przezeń inicjowane ( oprócz kilku sporadycznych przypadków ) ." To jest tak zwane sztuczne tarło .
Śliwy80 i inni wtórujący przekłamywaniu rzeczywistości : spróbujcie napisać coś bardziej zgodnego z prawdą , dajcie pokaz wiadomościom teoretycznym z ,których tak się naśmiewacie - czyniąc zeń wartości poślednie . Wszak , taka jest właśnie funkcja forum . Nie będziemy się przecież ścigać w zarzucaniu do wody haczyków czy czego tam jeszcze ,ale polemizować - możemy jak najbardziej , gdyż taka jest właśnie docelowa rola tworu, zwanego dalej forum wędkarskim.
Wymiar ochronny nadany karpiowi nie ma biologicznego uzasadnienia ( związanego z dojrzałością płciową danej ryby ) . Jest to głupi uzus społeczny - wynikający z tego ,że zarybienia wiążą się z poniesieniem fizycznych , wymiernych , pieniężnych kosztów .Gdyby ludzie z wędkami , czyli osoby powszechnie znane - jako naśladujące wędkarzy ( bo mające do wszystkich ryb, włączając w to karpia - tak samo surowy , bezlitosny stosunek ); wyławiały małe , świeżo wpuszczane karpie (nieznające strachu przed człowiekiem i jako ryby hodowlane -wykazujące cechy udomowienia ) , okazałoby się ,że te kosztujące przecież zarybienia - biją po kieszeniach osób zajmujących się szkodliwym procederem jaki jest niewątpliwie zarybianie amurem czy karpiem.