To raczej nie przypadek. Karp w styczniu, lutym, marcu i październiku i innych miesiącach, jesienią biorą duże sztuki. Tołpyga sprawdza się spinning, czasem dobrze żeruje w listopadzie. Pzdr.
Karp bierze cały rok, nawet zimą jak mamy lód na jeziorach to gdy podsuniesz mu coś pod pysk, to weźmie. Oczywiście jeśli woda jest zimna to karpie nie żerują intensywnie albo prawie wcale nie żerują, ale nie można powiedzieć, że w ogóle nie ma szansy na branie. Pozdrawiam.
Ten karp musiał dostać przynętę pod pyszczek. A wiadomo jeżeli dostanie przynętę pod nos to ją wciągnie. O tej porze karp jeszcze nie żeruje. Minimum woda musi mieć te 8C.
dzisaj byłem na rybach i złapałem karpia czy to przypadek że o tej porze roku go złowiłem czy nie
To raczej nie przypadek.
Karp w styczniu, lutym, marcu i październiku i innych miesiącach, jesienią biorą duże sztuki.
Tołpyga sprawdza się spinning, czasem dobrze żeruje w listopadzie.
Pzdr.
I karp najlepiej bierze w sierpniu. Średnio w maju, lipcu, wrześniu i październiku.
Pzdr i zycze udanych połowów.
Karp bierze cały rok, nawet zimą jak mamy lód na jeziorach to gdy podsuniesz mu coś pod pysk, to weźmie. Oczywiście jeśli woda jest zimna to karpie nie żerują intensywnie albo prawie wcale nie żerują, ale nie można powiedzieć, że w ogóle nie ma szansy na branie. Pozdrawiam.
gregoreczek-
skąd masz takie dokładne dane gdzie te karpie wtedy biorą i na co?
Ten karp musiał dostać przynętę pod pyszczek. A wiadomo jeżeli dostanie przynętę pod nos to ją wciągnie. O tej porze karp jeszcze nie żeruje. Minimum woda musi mieć te 8C.