jestem z małej miejscowości skórcz w pomorskim. obok mnie są same łowiska karpiowate. moze ktos słyszał o tam jeziorze jak czarnylas bo to jest bardzo znane w polsce. są tam bardzo duze karpie ale niestety wędkarze zepsuli łowisko z powodu nadmiernych zanęceń na rybach. w tym oto jeziorze jest trzcina wysokości do 4 metrów a woda ma dziwny odcień niebiesko-zielony naprawde nigdy czegos takiego nie widziałem i wszyscy w koło uwarzaja ze to od zanęcania. sam byłem świadkiem jak nie jeden wędkarz wrzuca kilkanaście kg zanęty na karpia w jedno miejsce posiedzi z godzine i idzie na następne i znów tak samo. a na tamto przyjdzie inny i robi tako samo. jak mozna zapobiec takiemu wybrykowi?? czy nie może być w wodach PZW zakazane zanęcanie?? przecież karp w takich warunkach to juz nie karp tylko jak tuczona świnia!!!
jestem z małej miejscowości skórcz w pomorskim. obok mnie są same łowiska karpiowate. moze ktos słyszał o tam jeziorze jak czarnylas bo to jest bardzo znane w polsce. są tam bardzo duze karpie ale niestety wędkarze zepsuli łowisko z powodu nadmiernych zanęceń na rybach. w tym oto jeziorze jest trzcina wysokości do 4 metrów a woda ma dziwny odcień niebiesko-zielony naprawde nigdy czegos takiego nie widziałem i wszyscy w koło uwarzaja ze to od zanęcania. sam byłem świadkiem jak nie jeden wędkarz wrzuca kilkanaście kg zanęty na karpia w jedno miejsce posiedzi z godzine i idzie na następne i znów tak samo. a na tamto przyjdzie inny i robi tako samo. jak mozna zapobiec takiemu wybrykowi?? czy nie może być w wodach PZW zakazane zanęcanie?? przecież karp w takich warunkach to juz nie karp tylko jak tuczona świnia!!!