Witam was, mój problem polega na tym że od ponad tygodnia nęcę karpie w nie dużym stawie około 11ha. Populacja karpia jest bardzo mała może 10 karpi +10kg. Mam trzy miejscówki w których karpie żerują ale nie biorą. Przez 3dni nęciłem ziarnami kukurydza+konopia oczywiście również pellet i kulki,przez te 3 dni wrzuciłem do wody około 2 kg kuku, pelletu 8-16mm 1 kg kulki 0.5 kg.4 Dzień cisza 5 pellet i kulki bardzo małą dawką 6 cisza,7 kulki około 10 sztuk,8 cisza. Dzisiaj ziarna kuku 70%konopia20%rzepak10% około 1 kg sypkiej zanęty z pelletem 8 i 16 mm łącznie 2 kg mixu. Boje się jednego,że nie wytrzymam i po 14 dniach opadne z sił,karpie uczą pokory to wiem ale czy muszą aż tak przy tym męczyć ;) Kombinowałem na różne kuleczki,różne przypony i nic. Jak by staw nie był od mojego domu tak blisko(500m) na pewno już bym opadł z sił. Jakie mogłem popełnić błędy waszym zdaniem?
Kolego, a łowisz w ogóle, czy tylko nęcisz? Jaka jest tam populacja innego karpia i innych ryb, bo może za mało necisz? Może nie w tym miejscu nęcisz. Może źle, lub zły zestaw kładziesz..........
Może spróbuj pelletem bardziej "mięsnym" . Jest już przełom lata i jesieni trzeba troszkę tłuszczyku na zimę zebrać :). Nęcenie w stawie to nic weź spróbuj zwabić karpie w rzece :( - tu jest loteria :( .
Dzisiaj dałem karpią odpoczynek, jutro 3:30 pobudka żeby o 4 już być nad wodą. Zobaczymy jak to będzie. Nowe przyponki porobione,kulki zalane od rana w boosterze ;) Wszystko ładnie pięknie,ale czy doczekam się odjazdu ;D Zbynio-Nęcę i łowie,miejscówka jest ok bynajmniej dwie bo karpie tam żerują,jedyniekombinacja z przyponami została. zwirek-na kuku próbuję i to gotowaną i nic! robale odpadają bo same leszcze w nie wchodza a szkoda ;( nie raz biały robal na klipsie ratował wyprawę. Merkusz-nece słodko i śmierdząco.
Witam was, mój problem polega na tym że od ponad tygodnia nęcę karpie w nie dużym stawie około 11ha. Populacja karpia jest bardzo mała może 10 karpi +10kg. Mam trzy miejscówki w których karpie żerują ale nie biorą. Przez 3dni nęciłem ziarnami kukurydza+konopia oczywiście również pellet i kulki,przez te 3 dni wrzuciłem do wody około 2 kg kuku, pelletu 8-16mm 1 kg kulki 0.5 kg.4 Dzień cisza 5 pellet i kulki bardzo małą dawką 6 cisza,7 kulki około 10 sztuk,8 cisza. Dzisiaj ziarna kuku 70%konopia20%rzepak10% około 1 kg sypkiej zanęty z pelletem 8 i 16 mm łącznie 2 kg mixu. Boje się jednego,że nie wytrzymam i po 14 dniach opadne z sił,karpie uczą pokory to wiem ale czy muszą aż tak przy tym męczyć ;) Kombinowałem na różne kuleczki,różne przypony i nic. Jak by staw nie był od mojego domu tak blisko(500m) na pewno już bym opadł z sił. Jakie mogłem popełnić błędy waszym zdaniem? Powodów braku brań może być wiele ale u Ciebie (mimo że nie znam populacji karpi i innej białej ryby w tym zbiorniku) na pewno jest błąd w nęceniu, moim zdaniem oczywiście :), wsypałeś przez 3 dni 2 kg kuku, 1 kg drobnego pelletu i pół kg kulek, pellet rozpuścił się po kilku godzinach :) i wodzie na dzień zostało 0,66 kg kukurydzy i 160 gramów kulek czyli praktycznie nie było nęcone, taką ilość w przeciągu godziny zjedzą płoteczki i małe leszcze ;)
Sprawdziłeś dno jakie jest w miejscu w którym sypiesz ? I przychylam się do zdania Piotra za mało sypane lub za mało selektywnie. Przypony jakie? Może spróbuj krótkich agresywnie zapinających sztywniaków. Mi ostatnio najwięcej brań przynoszą D-rigi wiązane na long shang nailer długość coś koło 10 cm. i do ostatniej zasiadki najwięcej spięć z nich miałem. Winne było kółeczko i mocowanie pelletu gumką, wydłużyłem pętle tworzącą d-rig kółko zastąpiłem krętlikiem rozmiar 22 w ten sposób ze drugie kółko krętlika wystaje całe za łuk haka. Zabieg taki zrobiłem bo gumka którą mocowałem przynętę nie pozwalała się w sposób prawidłowy ułożyć hakowi na die i leżał on na dnie grotem do góry co z kolei powodowało zapięcie za górę pyska i wypięcie przy zacięciu.
załóż na haczyk kukurydzę z białymi robakami albo spróbuj na czerwone robaki
nic z tych rzeczy tylko i wyłącznie metoda włosowa bo ta bestia tylko a w zasadzie najlepiej łapać ją na włos wtedy masz prawie pewność że jak pomlacka twą przynętę to już jest twój a na haku kuku to jak w totolotka
Dużych Karpi nie jest dużo,małych raczej tam nie ma bo te duże się nie wycierają,rybą dominującą jest tam leszcz,płoć,krąp,wzdręga,można trafić na sporego lina czy karasia złocistego,troszeczkę z dystansem podchodziłem do nęcenia bałem się że mogę napaskudzić w łowisku jak dam za dużo papu,nie mogę sprawdzić czy kulki zostały zjedzone woda jest tak zielona i zimna że nie dam rady zanurkować. Na chwile obecną jestem jedynym tam karpiarzem mój Tata odpadł,powiedział że na tym stawie już w tym roku nikt nie złapie karpia,ja się nie podaje i próbuje dalej ale najgorsze w ty wszystkim jest to że parę metrów od mojego zestawu spławia się karp a ja wracam od 16 sierpnia o kiju;(
Dużych Karpi nie jest dużo,małych raczej tam nie ma bo te duże się nie wycierają,rybą dominującą jest tam leszcz,płoć,krąp,wzdręga,można trafić na sporego lina czy karasia złocistego,troszeczkę z dystansem podchodziłem do nęcenia bałem się że mogę napaskudzić w łowisku jak dam za dużo papu,nie mogę sprawdzić czy kulki zostały zjedzone woda jest tak zielona i zimna że nie dam rady zanurkować. Na chwile obecną jestem jedynym tam karpiarzem mój Tata odpadł,powiedział że na tym stawie już w tym roku nikt nie złapie karpia,ja się nie podaje i próbuje dalej ale najgorsze w ty wszystkim jest to że parę metrów od mojego zestawu spławia się karp a ja wracam od 16 sierpnia o kiju;(
Jeśli się spławiają koło Twoich zestawów to wygląda na to że miejsce wybrałeś dobre teraz tylko sprawdź dokładnie strukturę dna, czy jest twarde, muliste czy czasem zestawy nie leżą w zielsku, zanęć porządnie bo Twoje dawki są zdecydowanie za małe i wstaw zdjęcie zestawów to postaram Ci pomóc, może coś jest nie tak z zestawami i karpie mimo że kręcą się w pobliżu, zasysają Twoje przynęty to się nie zapinają, druga sprawa może zestaw źle leżeć na dnie itd. temat rzeka :)
Dużych Karpi nie jest dużo,małych raczej tam nie ma bo te duże się nie wycierają,rybą dominującą jest tam leszcz,płoć,krąp,wzdręga,można trafić na sporego lina czy karasia złocistego,troszeczkę z dystansem podchodziłem do nęcenia bałem się że mogę napaskudzić w łowisku jak dam za dużo papu,nie mogę sprawdzić czy kulki zostały zjedzone woda jest tak zielona i zimna że nie dam rady zanurkować. Na chwile obecną jestem jedynym tam karpiarzem mój Tata odpadł,powiedział że na tym stawie już w tym roku nikt nie złapie karpia,ja się nie podaje i próbuje dalej ale najgorsze w ty wszystkim jest to że parę metrów od mojego zestawu spławia się karp a ja wracam od 16 sierpnia o kiju;(
Piszesz, że jest dużo leszcza. Leszcze biorą? Chodzi o ustalenie gdzie tkwi problem. Śliwa dobrze radzi.
Jeśli się spławiają koło Twoich zestawów to wygląda na to że miejsce wybrałeś dobre teraz tylko sprawdź dokładnie strukturę dna, czy jest twarde, muliste czy czasem zestawy nie leżą w zielsku, zanęć porządnie bo Twoje dawki są zdecydowanie za małe i wstaw zdjęcie zestawów to postaram Ci pomóc, może coś jest nie tak z zestawami i karpie mimo że kręcą się w pobliżu, zasysają Twoje przynęty to się nie zapinają, druga sprawa może zestaw źle leżeć na dnie itd. temat rzeka :)
Właśnie wróciłem ze stawu byłem zanęcić,zwiększona dawka pelletu i kulek czyli w pierwsze miejsce pellet 16 mm 1kg i kulek 16mm około 300g(truskawka) w dwa następne miejsca po 1 kg pelletu i kulek 300g(halibut). Jutro daruje sobie karpiowanie odczekam dzień i w piątek spróbuję szczęścia. Od kilku dni zrobiła się stabilna pogoda i najważniejsze wieje z zachodu,oby tak dalej.
Ja bym na twoim miejscu zrezygnował już z pelletu na rzecz kulek może być tak, że pellet się rozpuści a karpie jeszcze nie wejdą w zanętę a kulki by zostały dłużej. Dla przykładu obecnie minimalna ilość kulek jaką nęcę na małych wodach to 1 kg i oczywiście do tego jeszcze kuku, konopie i na pierwsze nęcenie pellet.
Ja bym na twoim miejscu zrezygnował już z pelletu na rzecz kulek może być tak, że pellet się rozpuści a karpie jeszcze nie wejdą w zanętę a kulki by zostały dłużej. Dla przykładu obecnie minimalna ilość kulek jaką nęcę na małych wodach to 1 kg i oczywiście do tego jeszcze kuku, konopie i na pierwsze nęcenie pellet.
Już nie nęcę więcej dzisiaj był mój ostatni dzień,wiadomo jak będę wędkował to parę kuleczek muszę do wody wrzucić żeby karp się zainteresował mam czas do wtorku i mam nadzieje że trafię kolejnego dziukuska ;) Szczerze mówiąc mam 2km od siebie komercje i te karpie które wyciągałem 12,16,17 kg nie sprawiają aż tak tej przyjemności co złowienie karpia w niemożliwym i sam hol takiej ryby ahhh zajebiste uczucie ;)Taki dzikusek 10kg walczy jak komercyjna 15.
Jeśli się spławiają koło Twoich zestawów to wygląda na to że miejsce wybrałeś dobre teraz tylko sprawdź dokładnie strukturę dna, czy jest twarde, muliste czy czasem zestawy nie leżą w zielsku, zanęć porządnie bo Twoje dawki są zdecydowanie za małe i wstaw zdjęcie zestawów to postaram Ci pomóc, może coś jest nie tak z zestawami i karpie mimo że kręcą się w pobliżu, zasysają Twoje przynęty to się nie zapinają, druga sprawa może zestaw źle leżeć na dnie itd. temat rzeka :)
Dosłownie takie same jak w filmiku ;)
https://www.youtube.com/watch?v=WfeSWuDwnVg
Tomek zna się na rzeczy i przypony robi dobre tylko że na filmie są trzy przypony i każdy do innego zadania :), na moje oko mimo wszystko problem tkwi w nęceniu ewentualnie coś jest nie tak na dnie, zestaw nie leży tak jak powinien itp.
Może i faktycznie błąd tkwi w zanęcaniu,ale już chyba nic nie da się zrobić bo zostało mi 4 dni urlopu ale mimo to bede próbował do niedzieli. Kolejne karpiowanie czeka mnie dopiero w połowie października i chyba nie ma szans żeby złapać karpia w tym stawie,ale i tak jestem z siebie dumny bo przyzwyczaiłem te karpie do kulek,pelletu i udało się złapać dwa miśki 5,7kg i 9.6kg.Choć jeszcze jeden dzikusek mi sie marzy taki do 15 kg ;)
Witam was, mój problem polega na tym że od ponad tygodnia nęcę karpie w nie dużym stawie około 11ha. Populacja karpia jest bardzo mała może 10 karpi +10kg. Mam trzy miejscówki w których karpie żerują ale nie biorą. Przez 3dni nęciłem ziarnami kukurydza+konopia oczywiście również pellet i kulki,przez te 3 dni wrzuciłem do wody około 2 kg kuku, pelletu 8-16mm 1 kg kulki 0.5 kg.4 Dzień cisza 5 pellet i kulki bardzo małą dawką 6 cisza,7 kulki około 10 sztuk,8 cisza. Dzisiaj ziarna kuku 70%konopia20%rzepak10% około 1 kg sypkiej zanęty z pelletem 8 i 16 mm łącznie 2 kg mixu. Boje się jednego,że nie wytrzymam i po 14 dniach opadne z sił,karpie uczą pokory to wiem ale czy muszą aż tak przy tym męczyć ;) Kombinowałem na różne kuleczki,różne przypony i nic. Jak by staw nie był od mojego domu tak blisko(500m) na pewno już bym opadł z sił. Jakie mogłem popełnić błędy waszym zdaniem?
Karpiarzem nie jestem, ale po takim okresie nęcenia dałbym im trochę luzu i nie rzucał nic do wody przez 2-3dni. A później dopiero zanęcił i łowił.
Kolego, a łowisz w ogóle, czy tylko nęcisz? Jaka jest tam populacja innego karpia i innych ryb, bo może za mało necisz? Może nie w tym miejscu nęcisz. Może źle, lub zły zestaw kładziesz..........
załóż na haczyk kukurydzę z białymi robakami albo spróbuj na czerwone robaki
Może spróbuj pelletem bardziej "mięsnym" . Jest już przełom lata i jesieni trzeba troszkę tłuszczyku na zimę zebrać :). Nęcenie w stawie to nic weź spróbuj zwabić karpie w rzece :( - tu jest loteria :( .
Dzisiaj dałem karpią odpoczynek, jutro 3:30 pobudka żeby o 4 już być nad wodą. Zobaczymy jak to będzie. Nowe przyponki porobione,kulki zalane od rana w boosterze ;) Wszystko ładnie pięknie,ale czy doczekam się odjazdu ;D
Zbynio-Nęcę i łowie,miejscówka jest ok bynajmniej dwie bo karpie tam żerują,jedyniekombinacja z przyponami została.
zwirek-na kuku próbuję i to gotowaną i nic! robale odpadają bo same leszcze w nie wchodza a szkoda ;( nie raz biały robal na klipsie ratował wyprawę.
Merkusz-nece słodko i śmierdząco.
Witam was, mój problem polega na tym że od ponad tygodnia nęcę karpie w nie dużym stawie około 11ha. Populacja karpia jest bardzo mała może 10 karpi +10kg. Mam trzy miejscówki w których karpie żerują ale nie biorą. Przez 3dni nęciłem ziarnami kukurydza+konopia oczywiście również pellet i kulki,przez te 3 dni wrzuciłem do wody około 2 kg kuku, pelletu 8-16mm 1 kg kulki 0.5 kg.4 Dzień cisza 5 pellet i kulki bardzo małą dawką 6 cisza,7 kulki około 10 sztuk,8 cisza. Dzisiaj ziarna kuku 70%konopia20%rzepak10% około 1 kg sypkiej zanęty z pelletem 8 i 16 mm łącznie 2 kg mixu. Boje się jednego,że nie wytrzymam i po 14 dniach opadne z sił,karpie uczą pokory to wiem ale czy muszą aż tak przy tym męczyć ;) Kombinowałem na różne kuleczki,różne przypony i nic. Jak by staw nie był od mojego domu tak blisko(500m) na pewno już bym opadł z sił. Jakie mogłem popełnić błędy waszym zdaniem?
Powodów braku brań może być wiele ale u Ciebie (mimo że nie znam populacji karpi i innej białej ryby w tym zbiorniku) na pewno jest błąd w nęceniu, moim zdaniem oczywiście :), wsypałeś przez 3 dni 2 kg kuku, 1 kg drobnego pelletu i pół kg kulek, pellet rozpuścił się po kilku godzinach :) i wodzie na dzień zostało 0,66 kg kukurydzy i 160 gramów kulek czyli praktycznie nie było nęcone, taką ilość w przeciągu godziny zjedzą płoteczki i małe leszcze ;)
Sprawdziłeś dno jakie jest w miejscu w którym sypiesz ? I przychylam się do zdania Piotra za mało sypane lub za mało selektywnie. Przypony jakie? Może spróbuj krótkich agresywnie zapinających sztywniaków. Mi ostatnio najwięcej brań przynoszą D-rigi wiązane na long shang nailer długość coś koło 10 cm. i do ostatniej zasiadki najwięcej spięć z nich miałem. Winne było kółeczko i mocowanie pelletu gumką, wydłużyłem pętle tworzącą d-rig kółko zastąpiłem krętlikiem rozmiar 22 w ten sposób ze drugie kółko krętlika wystaje całe za łuk haka. Zabieg taki zrobiłem bo gumka którą mocowałem przynętę nie pozwalała się w sposób prawidłowy ułożyć hakowi na die i leżał on na dnie grotem do góry co z kolei powodowało zapięcie za górę pyska i wypięcie przy zacięciu.
załóż na haczyk kukurydzę z białymi robakami albo spróbuj na czerwone robaki
nic z tych rzeczy tylko i wyłącznie metoda włosowa bo ta bestia tylko a w zasadzie najlepiej łapać ją na włos wtedy masz prawie pewność że jak pomlacka twą przynętę to już jest twój a na haku kuku to jak w totolotka
Dużych Karpi nie jest dużo,małych raczej tam nie ma bo te duże się nie wycierają,rybą dominującą jest tam leszcz,płoć,krąp,wzdręga,można trafić na sporego lina czy karasia złocistego,troszeczkę z dystansem podchodziłem do nęcenia bałem się że mogę napaskudzić w łowisku jak dam za dużo papu,nie mogę sprawdzić czy kulki zostały zjedzone woda jest tak zielona i zimna że nie dam rady zanurkować. Na chwile obecną jestem jedynym tam karpiarzem mój Tata odpadł,powiedział że na tym stawie już w tym roku nikt nie złapie karpia,ja się nie podaje i próbuje dalej ale najgorsze w ty wszystkim jest to że parę metrów od mojego zestawu spławia się karp a ja wracam od 16 sierpnia o kiju;(
Dużych Karpi nie jest dużo,małych raczej tam nie ma bo te duże się nie wycierają,rybą dominującą jest tam leszcz,płoć,krąp,wzdręga,można trafić na sporego lina czy karasia złocistego,troszeczkę z dystansem podchodziłem do nęcenia bałem się że mogę napaskudzić w łowisku jak dam za dużo papu,nie mogę sprawdzić czy kulki zostały zjedzone woda jest tak zielona i zimna że nie dam rady zanurkować. Na chwile obecną jestem jedynym tam karpiarzem mój Tata odpadł,powiedział że na tym stawie już w tym roku nikt nie złapie karpia,ja się nie podaje i próbuje dalej ale najgorsze w ty wszystkim jest to że parę metrów od mojego zestawu spławia się karp a ja wracam od 16 sierpnia o kiju;(
Jeśli się spławiają koło Twoich zestawów to wygląda na to że miejsce wybrałeś dobre teraz tylko sprawdź dokładnie strukturę dna, czy jest twarde, muliste czy czasem zestawy nie leżą w zielsku, zanęć porządnie bo Twoje dawki są zdecydowanie za małe i wstaw zdjęcie zestawów to postaram Ci pomóc, może coś jest nie tak z zestawami i karpie mimo że kręcą się w pobliżu, zasysają Twoje przynęty to się nie zapinają, druga sprawa może zestaw źle leżeć na dnie itd. temat rzeka :)
Dużych Karpi nie jest dużo,małych raczej tam nie ma bo te duże się nie wycierają,rybą dominującą jest tam leszcz,płoć,krąp,wzdręga,można trafić na sporego lina czy karasia złocistego,troszeczkę z dystansem podchodziłem do nęcenia bałem się że mogę napaskudzić w łowisku jak dam za dużo papu,nie mogę sprawdzić czy kulki zostały zjedzone woda jest tak zielona i zimna że nie dam rady zanurkować. Na chwile obecną jestem jedynym tam karpiarzem mój Tata odpadł,powiedział że na tym stawie już w tym roku nikt nie złapie karpia,ja się nie podaje i próbuje dalej ale najgorsze w ty wszystkim jest to że parę metrów od mojego zestawu spławia się karp a ja wracam od 16 sierpnia o kiju;(
Piszesz, że jest dużo leszcza. Leszcze biorą? Chodzi o ustalenie gdzie tkwi problem. Śliwa dobrze radzi.
Jeśli się spławiają koło Twoich zestawów to wygląda na to że miejsce wybrałeś dobre teraz tylko sprawdź dokładnie strukturę dna, czy jest twarde, muliste czy czasem zestawy nie leżą w zielsku, zanęć porządnie bo Twoje dawki są zdecydowanie za małe i wstaw zdjęcie zestawów to postaram Ci pomóc, może coś jest nie tak z zestawami i karpie mimo że kręcą się w pobliżu, zasysają Twoje przynęty to się nie zapinają, druga sprawa może zestaw źle leżeć na dnie itd. temat rzeka :)
Dosłownie takie same jak w filmiku ;)
https://www.youtube.com/watch?v=WfeSWuDwnVg
Właśnie wróciłem ze stawu byłem zanęcić,zwiększona dawka pelletu i kulek czyli w pierwsze miejsce pellet 16 mm 1kg i kulek 16mm około 300g(truskawka) w dwa następne miejsca po 1 kg pelletu i kulek 300g(halibut). Jutro daruje sobie karpiowanie odczekam dzień i w piątek spróbuję szczęścia. Od kilku dni zrobiła się stabilna pogoda i najważniejsze wieje z zachodu,oby tak dalej.
Ja bym na twoim miejscu zrezygnował już z pelletu na rzecz kulek może być tak, że pellet się rozpuści a karpie jeszcze nie wejdą w zanętę a kulki by zostały dłużej. Dla przykładu obecnie minimalna ilość kulek jaką nęcę na małych wodach to 1 kg i oczywiście do tego jeszcze kuku, konopie i na pierwsze nęcenie pellet.
Ja bym na twoim miejscu zrezygnował już z pelletu na rzecz kulek może być tak, że pellet się rozpuści a karpie jeszcze nie wejdą w zanętę a kulki by zostały dłużej. Dla przykładu obecnie minimalna ilość kulek jaką nęcę na małych wodach to 1 kg i oczywiście do tego jeszcze kuku, konopie i na pierwsze nęcenie pellet.
Już nie nęcę więcej dzisiaj był mój ostatni dzień,wiadomo jak będę wędkował to parę kuleczek muszę do wody wrzucić żeby karp się zainteresował mam czas do wtorku i mam nadzieje że trafię kolejnego dziukuska ;) Szczerze mówiąc mam 2km od siebie komercje i te karpie które wyciągałem 12,16,17 kg nie sprawiają aż tak tej przyjemności co złowienie karpia w niemożliwym i sam hol takiej ryby ahhh zajebiste uczucie ;)Taki dzikusek 10kg walczy jak komercyjna 15.
Jeśli się spławiają koło Twoich zestawów to wygląda na to że miejsce wybrałeś dobre teraz tylko sprawdź dokładnie strukturę dna, czy jest twarde, muliste czy czasem zestawy nie leżą w zielsku, zanęć porządnie bo Twoje dawki są zdecydowanie za małe i wstaw zdjęcie zestawów to postaram Ci pomóc, może coś jest nie tak z zestawami i karpie mimo że kręcą się w pobliżu, zasysają Twoje przynęty to się nie zapinają, druga sprawa może zestaw źle leżeć na dnie itd. temat rzeka :)
Dosłownie takie same jak w filmiku ;)
https://www.youtube.com/watch?v=WfeSWuDwnVg
Tomek zna się na rzeczy i przypony robi dobre tylko że na filmie są trzy przypony i każdy do innego zadania :), na moje oko mimo wszystko problem tkwi w nęceniu ewentualnie coś jest nie tak na dnie, zestaw nie leży tak jak powinien itp.
Może i faktycznie błąd tkwi w zanęcaniu,ale już chyba nic nie da się zrobić bo zostało mi 4 dni urlopu ale mimo to bede próbował do niedzieli. Kolejne karpiowanie czeka mnie dopiero w połowie października i chyba nie ma szans żeby złapać karpia w tym stawie,ale i tak jestem z siebie dumny bo przyzwyczaiłem te karpie do kulek,pelletu i udało się złapać dwa miśki 5,7kg i 9.6kg.Choć jeszcze jeden dzikusek mi sie marzy taki do 15 kg ;)