Witam wszystkich, chcialem zapytać fachowców czy oplaca sie jeszcze jechać na karpie i leszcze jak tak to czy lepiej na jeziorko czy na rzeke i czym nęcic z góry dziekuje za porady i pozdrawiam.
Leszcze to jeszcze tak, ale karp już tak spowolnił żerowanie, że raczej jak coś odjedzie to będzie przypadek . Ale mogę się mylić..... nad wodą nigdy nic nie wiadomo.
CześćZawsze się opłaca pojechać na ryby ale czy one jeszcze biorą to inna sprawa. Karpie to zdecydowanie bym odpuścił. Chyba, że na dobrze zarybiony staw to jest jakaś szansa. Leszcz teoretycznie jeszcze powinien brać. Jako przynęta ochotka, białe lub pinki. Zanęty mało ale dobrej - jakieś metod mixy z dużą ilością mączek rybnych.Ja łowiłbym na wodzie stojącej w miejscach dość głębokich.Janusz JKarp
Zdania są podzielone,sam jak chcę posiedzieć nad wodą nastawiam się na dwie nocki,pierwsza noc jedno branie,druga noc-pierwsze branie o 20-ej i do godz;23-ej brania jedno po drugim,tak robię co roku i nie narzekam,łapię na kukurydzę którą mam również w zanęcie.Także próbować i połamania kija,cierpliwość jest zawsze nagradzana.Noce o tej porze roku nie są aż tak zimne,w kwietniu bardziej czuć temperaturę nad wodą.Powodzenia i próbuj.
widziałem sie z kolega o duzym starzu wedkarskim i powiedział ze przy tej pogodzie to jest sóper pora na karpia i na leszcza ale terz wspomniał ze super pora na suma ja juz sam nie wiem co myslec.
Zdania są podzielone,gdyż jest to uzależnione od łowiska, ja łapię na wodzie stojącej którą znam od 18-tu lat. Łapię na tak zwanych upadach,gdzie woda schodzi z płytkiego na głębokie---apropo suma -to ma już okres ochronny.Wędkowanie polega na sprawdzaniu wody i zbieraniu doświadczeń,gdyż każdy zbiornik jest inny i zachowania ryb są różne - więc powodzenia.
Witam wszystkich, chcialem zapytać fachowców czy oplaca sie jeszcze jechać na karpie i leszcze jak tak to czy lepiej na jeziorko czy na rzeke i czym nęcic z góry dziekuje za porady i pozdrawiam.
Leszcze to jeszcze tak, ale karp już tak spowolnił żerowanie, że raczej jak coś odjedzie to będzie przypadek . Ale mogę się mylić..... nad wodą nigdy nic nie wiadomo.
CześćZawsze się opłaca pojechać na ryby ale czy one jeszcze biorą to inna sprawa. Karpie to zdecydowanie bym odpuścił. Chyba, że na dobrze zarybiony staw to jest jakaś szansa. Leszcz teoretycznie jeszcze powinien brać. Jako przynęta ochotka, białe lub pinki. Zanęty mało ale dobrej - jakieś metod mixy z dużą ilością mączek rybnych.Ja łowiłbym na wodzie stojącej w miejscach dość głębokich.Janusz JKarp
Zdania są podzielone,sam jak chcę posiedzieć nad wodą nastawiam się na dwie nocki,pierwsza noc jedno branie,druga noc-pierwsze branie o 20-ej i do godz;23-ej brania jedno po drugim,tak robię co roku i nie narzekam,łapię na kukurydzę którą mam również w zanęcie.Także próbować i połamania kija,cierpliwość jest zawsze nagradzana.Noce o tej porze roku nie są aż tak zimne,w kwietniu bardziej czuć temperaturę nad wodą.Powodzenia i próbuj.
widziałem sie z kolega o duzym starzu wedkarskim i powiedział ze przy tej pogodzie to jest sóper pora na karpia i na leszcza ale terz wspomniał ze super pora na suma ja juz sam nie wiem co myslec.
Zdania są podzielone,gdyż jest to uzależnione od łowiska, ja łapię na wodzie stojącej którą znam od 18-tu lat. Łapię na tak zwanych upadach,gdzie woda schodzi z płytkiego na głębokie---apropo suma -to ma już okres ochronny.Wędkowanie polega na sprawdzaniu wody i zbieraniu doświadczeń,gdyż każdy zbiornik jest inny i zachowania ryb są różne - więc powodzenia.