Reklama
  • adrian5922011-09-07 19:18:00

    Witam :D 28.08.2011 wybralem sie na ryby na elektrownie jechalem z nadzieja ze cos zlapie i mialem farta :D .Pierw rano gdy juz przyjechalismy to wrzucilem wedki na zywca ale po 2 h nic niebralo wiec przerobilem na grunt i czekalem az cos wezmie i gdzies okolo 13:00 zaczely sie brania karasi wyciagalem jednym za drugim.Az wkoncu mysle dam kukurydze bo bede je wyciagal przez caly dzien i czekam i czekam i nagle jak przywalilo do kija zacialem i ciagne czulem ze mam rybke i patrze 2 m od brzegu widzialem tylko cialo karpia , karp wazyl gdzies z 3/4 kg  i mi sie zerwal przy samym brzegu :( no coz po tym karpiu juz niebylo ani jednego brania :D



Reklama
Reklama