Widze że o coś takiego trzeba pytać u Wójta, burmistrza lub prezydenta miasta właściwy ze względu na miejsce zamieszkania członka rodziny wielodzietnej.
Panowie o czym tu mowa...PZW mało rzeczy wspiera. Sprawdzone...a szkoda bo powinno taką inicjatywę wspierać! No ale jak to tak? Kolejne zniżki dawać? Toż to się w głowie nie mieści......takie cuda to nie w zabetonowanym PZW.
No panowie, jak tak lubicie krytykować. Zapraszam do kandydowania na stanowiska w zarządzie koła i wykazania się. Pokażcie nam jak byście to Wy zrobili. Ile dobrego itd. A jeśli nie do zarządu koła, to do sekcji czy nawet tylko zaoferujcie swoją pomoc w poszczególnych pracach koła. Każda współpraca jest mile widziana...
Ja miałem w planie dla dzieciaków zorganizować zawody z okazji dnia dziecka, przy dotowaniu przez burmistrza 80% kosztów. Ale pewnie do tego nie dojdzie, bo po prostu położono mi kłody pod nogi w celu dopełnienia formalności. Jak zwykle....
A teraz pytanie nawiązujące do waszej krytyki. Ilu z wasz pomogło by przy pracach organizacyjnych tego projektu? Np.: opieka nad młodzieżą podczas imprezy: opiekun sektora itd. Poświęcił byś troszkę czasu?
Przecież ty to nie ten "beton", to może troszkę serca masz i pomożesz?
Koledze nie chodzi o zawody ,ani o to żeby wedkarze zgłaszali jakies projekty lub kolejne nic nie warte petycje .
Chodzi o to że samorządy wprowadziły dla rodzin wielodzietnych - co najmniej troje -różnego typu zniżki dla takich rodzin...jak np.Na przejazdy komunikacja miejską. Było by mile widziane żeby PZW ,wprowadziło również dla tego typu rodzin określone przywileje i było by to w statucie zapewnione .Wiadomo że wielodzietnym rodzinom jest w Polsce ciezko ,a pasją jakią jest wędkarstwo, zaraża sie każdy i ten biedny i bogaty . Można by pomóc takim ludziom . Jednak tak jak kolega napisał ,pazerny beton u góry tylko patrzy jak doić ,a nie jak pomagać.
Nie zmienia to faktu że sa koła w których działaja normalni ludzie i organizuja róznego typu zawody ,lub akcje wspierające dzieciaków i za to ukłon i szacun.
Do Artura - Twój Kętrzyn to nie cała Polska, a Twoje koło to nie główny zarząd w PZW.
To moje koło jest lepsze. Wprowadziło; Opłacenie składek z pieniędzy koła, dla członka uczestnika którego rodzić jest pełnoprawnym członkiem koła. (Darowizna i należy się od tego podatek).
A po drugie tylko każdy chce brać, a nic dawać. Takie podejście pretensjonalne/roszczeniowe, do niczego nie prowadzi... I mi o to chodziło.
Ale Artur do kogo Ty masz pretensje że każdy chce brac ,a nic dać? Do wędkarzy - wedkarz chce łowić i spokojnie spędzić czas nad wodą.
To do betonu możesz miec pretensje - oni ustalają na jakich zasadach wędkujemy i komu należą sie zniżki . Gwarantuje Ci ,że gdyby wprowadzili karte dużej rodziny ,to każdy z nas by sie ucieszył .
Ja mam miec pretensje u mnie w firmie do kolegi ,że firma nie daje kasy na delegacje ,lub dojazdy do pracy? Mam sie obrazic że nie łazi do prezesa i nie truje mu dupy.Rządzą prezesi i oni ustalają warunki - jak coś chcą to dadzą ,a jak nie to nie i koniec tematu.Pamietaj nigdy bogaty Ci nie nakapie -biedny odda ostatnie buty ,a bogaty Ci te ostatnie buty ściągnie.
Wedkarstwo to pasja, a esencją jest korzystanie z niej ,a nie wdawanie sie w polityke.Od polityki sa zarządzający.
Tak jak Darek mówi , jak chcę spokojnie łowić ryby ! Nie interesują mnie jakieś zebrania , zawody czy inne szkółki , ja chcę zapłacić ( nawet więcej jak trzeba ) i decyzje zostawić innym , tym co chcą działać . Grunt , aby działali słusznie i aby były efekty w postaci rybnych wód , reszta ( polityka PZW ) mnie nie obchodzi . Na organizowanie , zawodów , szkółek czy innych projektów nie mam czasu ani ochoty , chyle czoła przed społecznikami , którzy się tym parają ale to nie moja bajka . Wracając do tematu , idea zniżek dla wielodzietnych rodzin jak najbardziej słuszna i chętnie bym się do takiej inicjatywy dołożył .
Ja aż tak populistyczny nie będę. Od dłuższego czasu zauważam pewien problem. Wielu wędkarzy wykupuje swoim dzieciom opłaty członka-uczestnika tylko po to, żeby samemu łowić na cztery wędki. Do czego mogą doprowadzić zniżki wolę dalej nie pisać ale i tak już teraz jest dużo żalu wylewanego z powodu przyznawania sobie wzajemnie różnych krzyży zasługi dla wędkarstwa a w związku z tym dużych zniżek przy opłatach.Poza tym zaznaczam, że jest to hobby. JK
Jako ojciec tzw.dużej rodziny,wędkarz,synowie wędkują,córka lubi bawić się wędką uważam że dzieci w określonej grupie wiekowej powinny mieć bezpłatny dostęp do zabawy w wędkowanie(np.do lat 12-u),na jedną wędkę np.lekki zestaw spławikowy,bez ograniczania praw opiekuna,wypada dodać że młodzież ucząca ma swoje zniżki w opłatach.A tak ogólnie to śmiać mi się chce gdy czytam o karcie dużej rodziny,takowe rodziny mają większe problemy od rozrywki i imprez kulturalnych.Co do roszczeń społecznych to nie chcę nikogo atakować,jeżeli Artur to ten sam któremu zwierzątka atakowały autko,to chyba sam korzysta z pewnych udogodnień lub korzystał,i w tym wypadku powinien rozumieć rodziny które patrzą na pewne formy ulg,ułatwień nie jako roszczenie,lecz na pomoc państwa dla ludzi którzy nie bacząc na trudności zakładają rodziny świadomie lub mniej świadomie.Każda ulga,daje poczucie pewnej formy sprawiedliwości społecznej. W naszym kraju posiadanie dzieci jest różnie odbierane.Nawet rodziny dobrze sytuowane zwracają uwagę na ulgi,będąc w ub.roku z rodziną na wakacjach odwiedziliśmy dom odwrócony w szymbarku-zniżek dla dzieci brak:)Kultura na poziomie - tak jak w pzw. Dlaczego w tym kraju wszystko musi być najdroższe-nawet posiadanie dzieci,dlaczego pzw ma zarabiać na dostępie dzieci do wód publicznych,dlaczego forma rekreacji i zabawy ma być ograniczana przez pazerne pzw,używa się czasami określenia że dziecko to inwestycja-to co stoi na przeszkodzie by pzw uczestniczyło w tej inwestycj?. Jeżeli kogoś uraziłem to przepraszam,napisałem tylko to co myślę.
Ja aż tak populistyczny nie będę. Od dłuższego czasu zauważam pewien problem. Wielu wędkarzy wykupuje swoim dzieciom opłaty członka-uczestnika tylko po to, żeby samemu łowić na cztery wędki. Do czego mogą doprowadzić zniżki wolę dalej nie pisać ale i tak już teraz jest dużo żalu wylewanego z powodu przyznawania sobie wzajemnie różnych krzyży zasługi dla wędkarstwa a w związku z tym dużych zniżek przy opłatach.Poza tym zaznaczam, że jest to hobby. JK
To idź powiedz Ojcu gdzie ma kilka swoich pociech że dobrze że jego dziecko nie ma żadnych zniżek na łowienie,lub innych przywilej ,bo Ty wyczaiłeś że wielu wędkarzy wykupuje opłaty swoim dzieciom żeby łowić na 4 wedki . Powiedz to człowiekowi gdzie ma ciężka sytuacje finansową ( jak wiele rodzin w tym kraju) ,a jego pociecha kocha łowić.
To idź powiedz Ojcu gdzie ma kilka swoich pociech że dobrze że jego dziecko nie ma żadnych zniżek na łowienie,lub innych przywilej ,bo Ty wyczaiłeś że wielu wędkarzy wykupuje opłaty swoim dzieciom żeby łowić na 4 wedki . Powiedz to człowiekowi gdzie ma ciężka sytuacje finansową ( jak wiele rodzin w tym kraju) ,a jego pociecha kocha łowić. Gratuluje . No cóż - to nie jest argument. Ja jeżdżę jakimś tam samochodem a nie jest to super model z mocą 250 koni :-(( i żyję. A czasem chciałbym... Mierz siły na zamiary. Czy dlatego, że rodzice są dość często nieodpowiedzialni my mamy ponosić konsekwencje ? A sam znam takich co nie pojadą za granicę zarabiać bo tu się należy... To brutalne co piszę ale taka jest prawda.Owszem - powiedziałem to na rybach jakiemuś człowiekowi po tym jak zjebał swojego dzieciaka bo mu rybę spiął. Tak go skrzyczał, że chyba odechciało mu się kochać swoje nowe hobby.
Jestem gotów zabrać na ryby każdego dzieciaka byleby mnie o to poprosili jego rodzice. Zła sytuacja finansowa to nie grzech a przekleństwo jednak dawanie komuś darmo tego na czym mu zależy a nie ma to związku z codziennym życiem jest nagminne. Potem tacy ludzie przez całe życie uważają, że im się należy. Czy o to chodzi w udzielaniu pomocy? Piotrek dzieci grają w piłkę, kleją modele itd ale nikt tego im nie sponsoruje a to też kosztuje. JK
Czy ktoś orientuję się, czy PZW wspiera ogólnopolski program wspierania dużych rodzin pod nazwą "Karta DUżej Rodziny" ???
Pytanie jest dość konkretne, czy ktoś ma wiedzę na ten temat, czy PZW wspiera w jakiś sposób "kartę dużej rodziny" Na pewno taka zniżka spotkała by się z zadowoleniem wśród wielodzietnych rodzin przykladowo na wczasach przebywających. To nasze hobby tak, ale właśnie też można przekazać własnym dzieciom to hobby wspólnie wędkując, a na pewno zawsze znajdą się tacy którzy będą wykorzystywać dzieci trzymając je na siłę nad wodą aby połowic sobie na 6 wędek, co nie znaczy że więcej złowią ryb jak na dwie, ale taka już nasza mentalność. Rozmyślnie napisałem nasza bo większość wypowiada się że to właśnie oni, ja nie, widać to po śmieciach nad wodą.
Aha, to rodzicom z biednej rodziny, oprócz tego że masz argument że im sie nie należy bo inni krecą -to jeszcze dopowiesz że ojciec ma zagranice jechać zarobić jak go nie stać. Ma zostawić matke z czwórką dzieci samą w domu i ma jechać,to wtedy bedzie mu sie należało .
Chłopie nie życze Ci w życiu źle ,ale życze innym,jak najmniej do czynienia z takimi ludźmi jak Ty. Zawiść i Złośliwość przez duże Z.
(...)Opłacenie składek z pieniędzy koła, dla członka uczestnika którego rodzić jest pełnoprawnym członkiem koła. (Darowizna i należy się od tego podatek).(...)
Nic z tych rzeczy, jest kwota wolna od opodatkowania i składki (jeszcze) mieszczą się w tej granicy. Nie znasz się, nie wprowadzaj ludzi w błąd.
Janusz z całym szacunkiem-nie spłycaj:)Nikt nie mówi o zaspokajaniu podstawowych potrzeb danej rodziny,tylko o ułatwieniu dostępu do rekreacji,sportu,kultury.O tym iż są osoby wykorzystujące w sposób nieuczciwy przepisy to wszystkim wiadomo i nie można pakować wszystkich,oraz innych do jednego worka.Są rodziny które nie z własnej winy znalazły się w złej sytuacji i czy tylko dlatego ich dzieci mają ponosić konsekwencje bo ktoś,tam coś kombinuje.Chociaż należę do ludzi dobrze sytuowanych to uważam że dzieci powinny mieć do określonego wieku bezpłatny dostęp do wód publicznych-wszystkie dzieci.Z autopsji wiem iż dzieciak od 4-go do 12-ego roku poznaje sztukę wędkowania,uczy się,zaspokaja swą ciekawość,i nie można tego nazwać hobby.Inaczej-uczy się spędzać czas nad wodą w ciekawy sposób.Bernard ci dobrze napisał,dlaczego mamy ograniczać dostęp dzieciom na wakacjach.Co ma zrobić rodzic który nie jest wędkarzem,a dziecko chce łapać rybki,problem jest szerszy.Podczas wakacji na Korsyce-Francja byłem mile zaskoczony gdy usłyszałem że jako turysta mogę wędkować bez opłat na dwie wędki,opłata za pstrąga 5euro-ryba licencjonowana.Myślę że pzw by nic nie ubyło gdyby ułatwiło dostęp do rekreacji (wędkowanie jest taką formą) wszystkim dzieciom,a szczególnie tym z rodzin wielodzietnych-czyli darmowy dostęp do wód publicznych.Trzeba wziąść również pod uwagę że nie zawsze rodzic jest wędkarzem,i to nie powinno ograniczać dostępu dziecka do wędkowania.
"Aha, to rodzicom z biednej rodziny, oprócz tego że masz argument że im sie nie należy bo inni krecą -to jeszcze dopowiesz że ojciec ma zagranice jechać zarobić jak go nie stać. Ma zostawić matke z czwórką dzieci samą w domu i ma jechać,to wtedy bedzie mu sie należało . Chłopie nie życze Ci w życiu źle ,ale życze innym,jak najmniej do czynienia z takimi ludźmi jak Ty. Zawiść i Złośliwość przez duże Z." Od dłuższego czasu mam wrażenie, że masz żal o wszystko do wszystkich. To nie zawiść. Czasy, że " państwo daje darmo " dawno się skończyły. Poza tym to jest hobby. Dość drogie i czasochłonne hobby. Jednych stać co weekend zalać pałę a innych na to nie stać. Jednych stać na drogie auto a innych na rowery nie stać. Teraz wszyscy są " za " żeby PZW dawało jakieś zniżki, a za chwilę będzie wojna bo PZW daje zniżki ....nie tylko dzieciakom, ale są też emeryci, renciści, przewlekle chorzy i tak długo by wymieniać. Tak Darek - ma zostawić i jechać. Mnie nikt nie pomógł jak straciłem kiedyś pracę z powodu restrukturyzacji. Zebrałem dupę w troki i pojechałem do Warszawy. Do domu wracałem raz na dwa tygodnie. I tak przez dobrych kilka lat. Na deszczu, na mrozie na upale ... Ale co tam - pokolenie któremu się należy tego nie rozumie i nie zrozumie. Zupełnie nie rozumie tego zdania " oprócz tego że masz argument że im sie nie należy bo inni krecą " - czy ja napisałem gdzieś, że ktoś coś kręci? I jeszcze coś - Ty mnie nie oceniaj bo mnie nie znasz i nie wiesz jak i czym dzieciakom pomagam.
To moje koło jest lepsze. Wprowadziło; Opłacenie składek z pieniędzy koła, dla członka uczestnika którego rodzić jest pełnoprawnym członkiem koła. (Darowizna i należy się od tego podatek). A po drugie tylko każdy chce brać, a nic dawać.Takie podejście pretensjonalne/roszczeniowe, do niczego nie prowadzi... I mi o to chodziło. Choć raz się zgadzam z Twoją opinią. Poza tym mówimy i dwóch różnych sprawach - zniżki specjalne i dostęp darmowy dla dzieciaków do wędkowania. Za dostępem w czasie wakacji jestem nawet za t ylko kto ma mieć niby nadzór skoro rodzice nie wędkują? Kto odpowie za szkody w razie co? JK
To moje koło jest lepsze. Wprowadziło; Opłacenie składek z pieniędzy koła, dla członka uczestnika którego rodzić jest pełnoprawnym członkiem koła. (Darowizna i należy się od tego podatek). A po drugie tylko każdy chce brać, a nic dawać.Takie podejście pretensjonalne/roszczeniowe, do niczego nie prowadzi... I mi o to chodziło. Choć raz się zgadzam z Twoją opinią. Poza tym mówimy i dwóch różnych sprawach - zniżki specjalne i dostęp darmowy dla dzieciaków do wędkowania. Za dostępem w czasie wakacji jestem nawet za t ylko kto ma mieć niby nadzór skoro rodzice nie wędkują? Kto odpowie za szkody w razie co? JK Jeśli będzie członkiem uczestnikiem, to będzie miał zezwolenie. Tak więc rodzić może mu towarzyszyć (nie musi mieć zezwolenia ni karty, bo ten warunek spełnia młody) i może sam się zarazi...
Jako ojciec tzw.dużej rodziny,wędkarz,synowie wędkują,córka lubi bawić się wędką uważam że dzieci w określonej grupie wiekowej powinny mieć bezpłatny dostęp do zabawy w wędkowanie(np.do lat 12-u),na jedną wędkę np.lekki zestaw spławikowy,bez ograniczania praw opiekuna,wypada dodać że młodzież ucząca ma swoje zniżki w opłatach.A tak ogólnie to śmiać mi się chce gdy czytam o karcie dużej rodziny,takowe rodziny mają większe problemy od rozrywki i imprez kulturalnych.Co do roszczeń społecznych to nie chcę nikogo atakować,jeżeli Artur to ten sam któremu zwierzątka atakowały autko,to chyba sam korzysta z pewnych udogodnień lub korzystał,i w tym wypadku powinien rozumieć rodziny które patrzą na pewne formy ulg,ułatwień nie jako roszczenie,lecz na pomoc państwa dla ludzi którzy nie bacząc na trudności zakładają rodziny świadomie lub mniej świadomie.Każda ulga,daje poczucie pewnej formy sprawiedliwości społecznej. W naszym kraju posiadanie dzieci jest różnie odbierane.Nawet rodziny dobrze sytuowane zwracają uwagę na ulgi,będąc w ub.roku z rodziną na wakacjach odwiedziliśmy dom odwrócony w szymbarku-zniżek dla dzieci brak:)Kultura na poziomie - tak jak w pzw. Dlaczego w tym kraju wszystko musi być najdroższe-nawet posiadanie dzieci,dlaczego pzw ma zarabiać na dostępie dzieci do wód publicznych,dlaczego forma rekreacji i zabawy ma być ograniczana przez pazerne pzw,używa się czasami określenia że dziecko to inwestycja-to co stoi na przeszkodzie by pzw uczestniczyło w tej inwestycj?. Jeżeli kogoś uraziłem to przepraszam,napisałem tylko to co myślę. dziecko w wieku do 14 lat może łowić z tobą nie odpłatnie na wodach PZW, w ramach twego łowiska i limitu. te większe mają znaczne zniżki. I to jest innych zdaniem dyskryminacja... http://forum.wedkuje.pl/f,prawo-wedkowania-w-wieku-12-lat,541691,50.html#806645
No kurcze bez przesady. Do 16 lat 75 % zniżki, 16-24lat 50 % zniżki. Do 14 lat możliwość łowienia za darmo w ramach pozwolnia opiekuna. To są małe udogodnienie dla dzieci i młodzieży ? Czego jeszcze byście chcieli ? Za darmo wszystko i jeszcze żeby PZW zafundował dziecku sprzęt, przed każdym wypadem nad wodę zanęty i przynęty a na koniec żeby ktoś z zarządu przyjechał po dzieciaka, zawiózł nad wodę, przypilnował a po łowieniu odwiózł ? Akurat co by o PZW nie powiedzieć to ułatwienia dla dzieci i młodzieży są bardzo korzystne. Pokażcie mi gdzie jest lepiej pod tym względem ? Poza tym wędkarstwo to nie bułka, którą trzeba zjeść żeby nie umrzeć czy PKP, którym trzeba pojechać. Jest to dobro luksusowe, gdzie te opłaty to naprawdę najmniejsza część wydatków. Nie każdy musi łowić, da się bez tego żyć. A to czy ktoś ma jedno dziecko czy 7 to akurat dla mnie żaden argument. Dzieci bocian nie rozrzuca losowo po mieście. Trzeba się o to postarać i niestety liczyć się z długotrwałymi kosztami swojej pracy.
No kurcze bez przesady. Do 16 lat 75 % zniżki, 16-24lat 50 % zniżki. Do 14 lat możliwość łowienia za darmo w ramach pozwolnia opiekuna. To są małe udogodnienie dla dzieci i młodzieży ? Czego jeszcze byście chcieli ? Za darmo wszystko i jeszcze żeby PZW zafundował dziecku sprzęt, przed każdym wypadem nad wodę zanęty i przynęty a na koniec żeby ktoś z zarządu przyjechał po dzieciaka, zawiózł nad wodę, przypilnował a po łowieniu odwiózł ? Akurat co by o PZW nie powiedzieć to ułatwienia dla dzieci i młodzieży są bardzo korzystne. Pokażcie mi gdzie jest lepiej pod tym względem ? Poza tym wędkarstwo to nie bułka, którą trzeba zjeść żeby nie umrzeć czy PKP, którym trzeba pojechać. Jest to dobro luksusowe, gdzie te opłaty to naprawdę najmniejsza część wydatków. Nie każdy musi łowić, da się bez tego żyć. A to czy ktoś ma jedno dziecko czy 7 to akurat dla mnie żaden argument. Dzieci bocian nie rozrzuca losowo po mieście. Trzeba się o to postarać i niestety liczyć się z długotrwałymi kosztami swojej pracy.
No kurcze bez przesady. Do 16 lat 75 % zniżki, 16-24lat 50 % zniżki. Do 14 lat możliwość łowienia za darmo w ramach pozwolnia opiekuna. To są małe udogodnienie dla dzieci i młodzieży ? Czego jeszcze byście chcieli ? Za darmo wszystko i jeszcze żeby PZW zafundował dziecku sprzęt, przed każdym wypadem nad wodę zanęty i przynęty a na koniec żeby ktoś z zarządu przyjechał po dzieciaka, zawiózł nad wodę, przypilnował a po łowieniu odwiózł ? Akurat co by o PZW nie powiedzieć to ułatwienia dla dzieci i młodzieży są bardzo korzystne. Pokażcie mi gdzie jest lepiej pod tym względem ? Poza tym wędkarstwo to nie bułka, którą trzeba zjeść żeby nie umrzeć czy PKP, którym trzeba pojechać. Jest to dobro luksusowe, gdzie te opłaty to naprawdę najmniejsza część wydatków. Nie każdy musi łowić, da się bez tego żyć. A to czy ktoś ma jedno dziecko czy 7 to akurat dla mnie żaden argument. Dzieci bocian nie rozrzuca losowo po mieście. Trzeba się o to postarać i niestety liczyć się z długotrwałymi kosztami swojej pracy. No kurcze ktoś myśli podobnie do mnie. Zaraz Cię ukamienują jak i mnie próbowali he he ;-) JK
I tym się Janek od siebie różnimy. Ja umiem bezinteresownie dać coś dziecku. Nawet obcemu. Z chęcią go zabiorę na rybki, i właśnie cieszy mnie to że mogę takiego gagatka do 14 roku życia zabrać by powędkował w moim limicie i ramach mego stanowiska. Nie jeżdżę na ryby tylko po to by jak to mówią narobić sobie zapasów. Ale właśnie po to by miło spędzić czas. Tak zabieram też ryby w celu konsumpcji, i tego się nie wstydzę.
I zapytam się: co dziecko jest winne że pochodzi z wielodzietnej, czy ubogiej rodziny? Czy ono se wybrało taki los? Nie, ono po prostu tak trafiło. I nie odwrócę się od niego, by nie wyrosło na egoistę. Dzieci w przeciwieństwie do dorosłych, łatwiej współpracują, i chętnie pomogą i zadbają o wspólne dobro. Dorosły tylko patrzy na zysk i korzyść.
Gdyby czytał uważnie to wyczytałbyś to zdanie:" Jestem gotów zabrać na ryby każdego dzieciaka byleby mnie o to poprosili jego rodzice." A tu to się nazywa hipokryzja: " A po drugie tylkokażdy chce brać, a nic dawać. Takie podejście pretensjonalne/roszczeniowe, do niczego nie prowadzi... I mi o to chodziło." " I tym się Janek od siebie różnimy. Ja umiem bezinteresownie dać coś dziecku. Nawet obcemu." Zauważ też, że praktycznie do 24 roku życia PZW szafuje zniżkami. W sumie co jeszcze ma dawać to PZW? Organizuje szkółki, pogadanki, współpracuje ze szkołami. Moim zdaniem PZW jak rzadko która organizacja wspiera dzieci i młodzież. Zapisz dziecko na modelarnię, na jakieś zajęcia plastyczne - z miejsca się dowiesz ile kosztuje taka przyjemność. A to, że dzieci nie są niczemu winne jest tak oczywiste jak to, że woda jest mokra. Pisanie o tym nic nie zmieni i świadczy o podejściu populistycznym ( jak w wielkiej polityce mówienie o biedzie - ale czy ktoś coś zrobił sensownego z tą biedą ? ) JK
Gdyby czytał uważnie to wyczytałbyś to zdanie:" Jestem gotów zabrać na ryby każdego dzieciaka byleby mnie o to poprosili jego rodzice." A tu to się nazywa hipokryzja: " A po drugie tylkokażdy chce brać, a nic dawać. Takie podejście pretensjonalne/roszczeniowe, do niczego nie prowadzi... I mi o to chodziło." " I tym się Janek od siebie różnimy. Ja umiem bezinteresownie dać coś dziecku. Nawet obcemu." Zauważ też, że praktycznie do 24 roku życia PZW szafuje zniżkami. W sumie co jeszcze ma dawać to PZW? Organizuje szkółki, pogadanki, współpracuje ze szkołami. Moim zdaniem PZW jak rzadko która organizacja wspiera dzieci i młodzież. Zapisz dziecko na modelarnię, na jakieś zajęcia plastyczne - z miejsca się dowiesz ile kosztuje taka przyjemność. A to, że dzieci nie są niczemu winne jest tak oczywiste jak to, że woda jest mokra. Pisanie o tym nic nie zmieni i świadczy o podejściu populistycznym ( jak w wielkiej polityce mówienie o biedzie - ale czy ktoś coś zrobił sensownego z tą biedą ? ) JKGdzie w poście #806784 masz te swoje zdanie? I o hipokryzji też było... I ten cytowany post to czysta hipokryzja" Boli Cię że PZW jak też inne organizacje prospołeczne wspierają młodzież?
Wiem ile kosztuje kółko zainteresowań, nawet te plastyczne, czy fotograficzne. Tak samo kosztuje wędkarstwo, zwłaszcza jak dzieciak chciał by zawodniczo rozwijać hobby wędkarskie. Przeczytaj kolego statut PZW. Tam jest mowa o tym, tak więc krytykować organizację za wywiązywanie się z celów statutowych, to dopiero hipokryzja. To tak jak byś kierowcę krytykował za to że jeździ do Gdańska, krawcową że szyje sukienki, piekarza że piecze słodkie bułeczki.
Mówiłem tyle razy - wolniej czytaj, wolniej pisz. " JKarp To idź powiedz Ojcu gdzie ma kilka swoich pociech że dobrze że jego dziecko nie ma żadnych zniżek na łowienie,lub innych przywilej ,bo Ty wyczaiłeś że wielu wędkarzy wykupuje opłaty swoim dzieciom żeby łowić na 4 wedki . Powiedz to człowiekowi gdzie ma ciężka sytuacje finansową ( jak wiele rodzin w tym kraju) ,a jego pociecha kocha łowić. Gratuluje . No cóż - to nie jest argument. Ja jeżdżę jakimś tam samochodem a nie jest to super model z mocą 250 koni :-(( i żyję. A czasem chciałbym... Mierz siły na zamiary. Czy dlatego, że rodzice są dość często nieodpowiedzialni my mamy ponosić konsekwencje ? A sam znam takich co nie pojadą za granicę zarabiać bo tu się należy... To brutalne co piszę ale taka jest prawda.Owszem - powiedziałem to na rybach jakiemuś człowiekowi po tym jak zjebał swojego dzieciaka bo mu rybę spiął. Tak go skrzyczał, że chyba odechciało mu się kochać swoje nowe hobby.
Jestem gotów zabrać na ryby każdego dzieciaka byleby mnie o to poprosili jego rodzice. Zła sytuacja finansowa to nie grzech a przekleństwo jednak dawanie komuś darmo tego na czym mu zależy a nie ma to związku z codziennym życiem jest nagminne. Potem tacy ludzie przez całe życie uważają, że im się należy. Czy o to chodzi w udzielaniu pomocy? Piotrek dzieci grają w piłkę, kleją modele itd ale nikt tego im nie sponsoruje a to też kosztuje. JK" Artur mnie nic nie boli. Niech PZW wspiera kogo chce i jak chce. Niech organizuje szkółki dla dzieci. Tylko niech nie dba przy okazji o inne cele statutowe. Pytam - " OCHRONA I ZAGOSPODAROWANIE WÓD ". No może Ty mi powiesz w jaki sposób wymóc na PZW ochronę Zalewu Zegrzyńskiego przed kłusownikami ? Przecież żeby chronić wodę trzeba mieć odpowiednie służby. No chyba, że chroni się wodę zwykłym szarym wędkarzem bo to my mamy obowiązek zgłaszać zauważone przejawy kłusownictwa, dewastacji czy zatrucia ryb. Tylko po kiego wtedy ten twór i te jego cele skoro ja dzwonię i tak do PSR lub Policji? Jak na Oczku była przyducha w tamtym roku od samego rana, w zasadzie od nocy były wszystkie służby, wszyscy okiliczni prezesi kół, wielu wedkarzy ale panowie z PZW pomimo, że też zostali poinformowani pojawili się około dziesiątej rano a może nawet później. To tak wygląda zainteresowanie ochroną wód ?
Uważam, że skoro ktoś ma aspiracje zostać zawodnikiem lub dziecko kreować na zawodnika sam powinien partycypować w kosztach przynajmniej na początku kariery. Niech się sam wykaże co jest wart. Zapytaj Olę jak PZW załatwiło wyjazd Marcina ... Dla młodych karpiarzy PZW nie ma nic do zaoferowania. Ani szkółek, ani sponsoringu. Nic, zupełnie nic. Mamy równych i równiejszych. JK
Ale nie w tym poście co tak pięknie skomentowałeś: " No kurcze ktoś myśli podobnie do mnie. Zaraz Cię ukamienują jak i mnie próbowali he he ;-)JK
Artur mnie nic nie boli. Niech PZW wspiera kogo chce i jak chce. Niech
organizuje szkółki dla dzieci. Tylko niech nie dba przy okazji o inne
cele statutowe. Pytam - " OCHRONA I ZAGOSPODAROWANIE WÓD ". No może Ty
mi powiesz w jaki sposób wymóc na PZW ochronę Zalewu Zegrzyńskiego przed
kłusownikami ? Przecież żeby chronić wodę trzeba mieć odpowiednie
służby. Na walnym to porusz, i wnioskuj o powołanie SSR. A zobaczysz ilu tak naprawdę zależy na ochronie wód....
Uważam, że skoro ktoś ma aspiracje zostać zawodnikiem lub dziecko
kreować na zawodnika sam powinien partycypować w kosztach przynajmniej
na początku kariery A jak to jest pasja młodego, a rodzice wędkowanie uważają jako zachciewajkę?
Zapytaj Olę jak PZW załatwiło wyjazd Marcina ... Widzisz, jednak za mocno nie sponsoruje ich... Dla młodych karpiarzy PZW nie ma nic do zaoferowania. Ani szkółek, ani
sponsoringu. Nic, zupełnie nic. Mamy równych i równiejszych. I tu jest twoja stronniczość. W szkółce mówi się o różnych metodach i rybach, nawet o karpiu. Chcesz wyłącznie karpiową? To se ją załóż i prowadź. Ale przecież to było by już wspieranie młodzieży...
SSR w powiecie jest jak za przeproszenie psów. Tylko ja mówię, że SSR nie jest formacją PZW. Uważam, że skoro ktoś ma aspiracje zostać zawodnikiem lub dziecko kreować na zawodnika sam powinien partycypować w kosztach przynajmniej na początku kariery A jak to jest pasja młodego, a rodzice wędkowanie uważają jako zachciewajkę?A to już sprawa rodziców i priorytetów. A jeśli to zachciewajka a PZW wywali kasę ? Zapytaj Olę jak PZW załatwiło wyjazd Marcina ... Widzisz, jednak za mocno nie sponsoruje ich...Zapytaj o co chodziło - włos Ci się zjeży na głowie. Zapytaj kto sponsoruje Marcina. Dla młodych karpiarzy PZW nie ma nic do zaoferowania. Ani szkółek, ani sponsoringu. Nic, zupełnie nic. Mamy równych i równiejszych. I tu jest twoja stronniczość. W szkółce mówi się o różnych metodach i rybach, nawet o karpiu. Chcesz wyłącznie karpiową? To se ją załóż i prowadź. Ale przecież to było by już wspieranie młodzieży... Żadna stronniczość. Są kluby spławikowe, muchowe i inne. PZW nie wspiera młodych karpiarzy jak ma to miejsce w innych dziedzinach. My nie mówimy o tym czy mam założyć swoją prywatną szkółkę dla karpiarzy a o tym, że PZW oficjalnie wspiera wszystkich oprócz młodych karpiarzy. Raz jeden jedyny pojechaliśmy z dzieciakami na łowisko karpiowe żeby mogli sobie połowić i popatrzeć na w miarę profesjonalny sprzęt. Ale było to tylko raz. Ale nie w tym poście co tak pięknie skomentowałeś: "No kurcze ktoś myśli podobnie do mnie. Zaraz Cię ukamienują jak i mnie próbowali he he ;-) JK A kto powiedział, że to zdanie było w tym poście? JK
Artur, dla mnie osobiscie sprawa jest prosta. Zeby cos rozdawac, sponsorowac itp. nalezy najpierw samemu miec na swoje potrzeby. Dzielic sie mozna nadwyzka w budzecie. A tak sie sklada, ze wszyscy w kolo (zwlaszcza wierchuszka PZW) biadola ze na wszystko brak. Ze nie ma na ochrone, nie ma na zarybienia itp. Jak wygladaja rzeki widza wszyscy. Jest na 100% gorzej niz w latach 70-80. Pytanie czemu ? Czy jest to powod obiektywny (susze, dziura ozonowa, kataklizmy) czy zaniedbania gospodarzy wod. Wg mnie w 100% to drugie. A skoro tak to albo z powodu braku pieniedzy albo niekompetencji ludzi decyzyjnych. Wg mnie i jedno i drugie. A skoro nie ma kasy na podstawowa dzialalnosc PZW (gospodarzenie na wodach ktore dzierzawi badz posiada) to rozdawnictwo nie powinno miec miejsca. Podobnie jak znizki dla wszelkiego rodzaju dzialaczy, posiadaczy zlotych odznak itp glupot. Piszesz, ze co winne dziecko, ze urodzilo sie wielodzietnej biednej rodzinie. NIC. Nie jest winne temu. Tu pelna zgoda. Ale czemu nikt nie protestuje, ze to dziecko musi placic za angielski, za gre na gitarze, za wspomniane juz modelarstwo itp. Przecie to wazniejsze dla niego dzidziny zycia badz zainteresowania. Dzieki temu byc moze poprawi sobie w przyszlosci zycie. Ale wedkarstwo juz maja miec za darmo. Bo co ?. Bo ta zachcianka wg wiekszosci tu piszacych jest za darmo ?. Chcesz, to sponsoruj. Nikt Ci nie broni. PZW tez niech sponsoruje. Ale nie ze srodkow, ktore przeznaczone sa na inne cele. Niech PZW szuka sponsora dla dzieciakow. A te fundusze ktore zdobedzie niech w 100% przeznaczy na szkolki, sprzet czy zawody dla dzieci. Ale po cholere. Przeciez mozna olac zagospodarowanie i ochrone a za ta kase zrobic festyn dla dzieci. To latwiejsze, przyjemniejsze a przy tym jaki poklask i uznanie innych :).
Dzieci nie powinny placic zlamanego grosza za pozwolenie na wedkowanie, tak jak w wiekszosci krajow europejskich , czytajac wpisy widze , ze wychodzi polska mentalnosc , zyczliwosc , masakra powinniscie sie wstydzic
Pozwolenie na wędkowanie to jedno a sponsoring to co innego.Znaczy a " dzieci " to do ilu lat?W tej chwili są zniżki do 24 roku życia o ile ktoś się uczy. To mało? JK
W większości krajów europejskich zarabia się tez o wiele więcej niż u nas. W większości krajów europejskich nad wodą jest czysto. W większości krajów europejskich mniej wędkarzy jeździ na ryby po mięso. W większości krajów europejskich ludzie przestrzegają limitów i okresów ochronnych. Możemy tak sobie wymieniać. Jesteśmy w Polsce. Więc odnośmy się do naszego podwórka. A u nas chyba wszystkie stowarzyszenia sportowe mają jakieś tam składki i jakieś tylko zniżki dla dzieci.
Jeszcze tak z ciekawości, o której większości państw europejskich mówisz ?
Zadałem sobie chwilę trudu i sprawdziłem kilka państw pod kątem opłat za wędkowanie dzieci i we wszystkich dzieci i młodzież muszą opłacać składkę ulgową : Niemcy - płatne Francja - płatne Czechy - płatne Anglia - płatne
I jeszcze tak co niektórzy piszą że dzieci powinny mieć jakąś pomoc w startach w zawodach, finansowanie itp. Pokażcie mi jakikolwiek sport, gdzie dzieciak, który zaczyna trenować otrzymuje jakąkolwiek pomoc finansową zanim osiągnie jakieś konkretne sukcesy ? Niestety zanim się coś osiągnie trzeba liczyć się poważnymi kosztami. Rodzice kupują sprzęt, zawożą na drugi koniec polski na zawody, wydają konkretne pieniądze żeby umożliwić dziecku starty. Chcecie żeby PZW na dzień dobry finansowało dzieci i młodzież, którzy ledwo umieją zarzucić wędkę ? Żeby były festyny dla nich, wyjazdy, może nawet jakieś kolonie ... no ja też bym chciał, a dla nieco starszych osób co niedzielę spotkania na wspólne grillowanie przy piwku. Tylko jeśli przy okazji miałoby się coś połowić to trzeba by to wszystko organizować na komercji bo niestety na zarybienia i ochronę wód nic by już kasy nie zostało. Ale na pewno PZW poprawiło by swój image bo jak już ktoś napisał taki festyn to dużo większy rozgłos i poklask gawiedzi niż wpuszczenie gdzieś na zadupiu ryb za nawet kilkaset tysięcy.
"Zadałem sobie chwilę trudu i sprawdziłem kilka państw pod kątem opłat za wędkowanie dzieci i we wszystkich dzieci i młodzież muszą opłacać składkę ulgową : Niemcy - płatne Francja - płatne Czechy - płatne Anglia - płatne" Holandia - też płatne JK
Zadałem sobie chwilę trudu i sprawdziłem kilka państw pod kątem
opłat za wędkowanie dzieci i we wszystkich dzieci i młodzież muszą
opłacać składkę ulgową : Niemcy - płatne Francja - płatne Czechy - płatne Anglia - płatne
To już jak zadałeś sobie tyle trudu ,to wysil sie troche jeszcze i zobacz że temat nie dotyczy ogółu dzieci i młodzieży -tylko tych biednych z wielodzietnych rodzin. Wysil sie jeszcze i zobacz dotacje tych państw jakie są na rodziny wieloletnie i porównaj je do tego co oferuje im nasze państwo .
Szkoda że sporo ludzi w naszym społeczeństwie to tacy hipokryci . Jak wy coś nie macie ,lub ktoś wam w życiu nic nie dał ,to choćby rzygać drugiemu nie dacie . No ale macie argumenty -bo przecież jak chce biedny chłopak sklejać modele ,to nikt go nie sponsoruje-to wara mu od bezpłatnego łowienia .. Jednak jest demokracja ,wolny kraj ,wolnosć słowa i każdy ma prawo do swojego zdania . To też moje zdanie jest takie że Ustawowo powinna być karta duzej rodziny i dzieci w takich rodzinach ,powinny mieć bezpłatny dostęp do wszelakiego typu zajęć . Tym bardziej że w sprawach finansowych jesteśmy daleko za sąsiadami z Uni i nawet rodziny i niewielodzietne mają ciężko .Dzieciaki to przyszłość ,tym bardziej przyszłosć potrzebna w naszym kraju . Takie moje zdanie - choć pewnie jestem w mniejszości jak znam wędkarzy .
napisałem u góry rodziny wieloletnie -zamiast wielodzietne - ale juz nie poprawiam .
Mam tylko prośbe =jak już wszyscy są przeciw tym biednym dzieciakom i macie w d...ich problemy ..ok..to może nie warto tak tym sie non stop afiszować i dać im spokój .
Jesteście przeciwko i starczy - myśle że dobrze by zamknąć ten temat.
To komu zabieramy, żeby dzieci miały dostęp do wszystkich typu zajęć za free? O ile Ty źle użyłeś określenia " hipokryci " o tyle zdecydowanie wiem jak nazwać Twój tok myślenia ( niby wydaje się że dobry, taki ludzki ) - to się nazywa populizm.Żeby komuś coś dać trzeba innym zabrać. To jest proste prawo ekonomii - lub podwyższyć składki. Tylko znając życie podwyższenie składek wiele nie zmieni... właściwie to zmieni tylko wypłaty prezesów, dyrektorów i całej naszej " góry " PZW. JK
W Angli 90 procent wód jest prywatna i to sa osobne licencje , Francja to samo , na państwowych licencja praktycznie nie ma gdzie łowić , w Czecha jest tak jak u nas na prywatnych wodach każdy musi płacić litości nie ma . Skandynawia młodzież zwolniona z opłat do 18 rok .
W Angli 90 procent wód jest prywatna i to sa osobne licencje , Francja to samo , na państwowych licencja praktycznie nie ma gdzie łowić , w Czecha jest tak jak u nas na prywatnych wodach każdy musi płacić litości nie ma . Skandynawia młodzież zwolniona z opłat do 18 rok .
Darek nie ma sensu porównywać potrzeby i byt rodzin wielodzietnych w krajach do którym my wyjeżdżamy za chlebem - do naszej sytuacji .
Do jajogłowego wyżej - jak moja wypowiedź to populizm - to Twoja ,to debilizm.
I nadal nie odnosisz się do tego co piszę. Komu zabierzesz, żeby dać dzieciom?Górnikom, pielęgniarkom, nauczycielkom ? No komu ? Prezesom, dyrektorom, kierownikom z PZW ?
JK Już kiedyś komuś napisałem - obrażać to trzeba umieć z klasą...Wyzwiska zupełnie mnie nie ruszają, tym bardziej, że mogą być używanie w pijackim amoku.
To ja antypopulistycznie i chcecie to kamieniujcie. Co mnie to obchodzi że ktoś ma dużo dzieci ? Trzeba było nie płodzić. Dlaczego ktoś inny kto sobie przemyślał że przy jego dochodach stać go na utrzymanie tylko jednego dziecka ma być poszkodowany (jego dzieci nie dostaną nic za darmo, część jego podatków pójdzie na dofinansowanie dla rodzin wielodzietnych) bo ktoś inny nie przemyślał tylko spłodził 5 dzieci nie mając środków na ich utrzymanie ? A teraz państwo ma dać, państwo ma pomóc. ktoś dostał nakaz od państwa że ma się rozmnażać na potęgę że państwo ma cokolwiek dać ? Nie rozumiem takiego podejścia. Trochę odpowiedzialności za swoje czyny.
P.S. gdybyś Ty zadał sobie trochę trudu i przeczytał cały wątek to zobaczyłbyś że temat zszedł z rodzin wielodzietnych na rozmowy o ogólnej sytuacji dzieci w pzw.
I nadal nie odnosisz się do tego co piszę. Komu zabierzesz, żeby dać dzieciom?Górnikom, pielęgniarkom, nauczycielkom ? No komu ? Prezesom, dyrektorom, kierownikom z PZW ?
JK Już kiedyś komuś napisałem - obrażać to trzeba umieć z klasą...Wyzwiska zupełnie mnie nie ruszają, tym bardziej, że mogą być używanie w pijackim amoku.
Dla
młodych karpiarzy PZW nie ma nic do zaoferowania. Ani szkółek, ani
sponsoringu. Nic, zupełnie nic. Mamy równych i równiejszych. I
tu jest twoja stronniczość. W szkółce mówi się o różnych metodach i
rybach, nawet o karpiu. Chcesz wyłącznie karpiową? To se ją załóż i
prowadź. Ale przecież to było by już wspieranie młodzieży... Żadna
stronniczość. Są kluby spławikowe, muchowe i inne. PZW nie wspiera
młodych karpiarzy jak ma to miejsce w innych dziedzinach. My nie mówimy o
tym czy mam założyć swoją prywatną szkółkę dla karpiarzy a o tym, że
PZW oficjalnie wspiera wszystkich oprócz młodych karpiarzy.Raz
jeden jedyny pojechaliśmy z dzieciakami na łowisko karpiowe żeby mogli
sobie połowić i popatrzeć na w miarę profesjonalny sprzęt. Ale było to
tylko raz.
Czy ktoś ma założyć sekcję karpiarzy bo JK, mówi że tego nie ma. I dlatego że uważa to jest dyskryminacja? To on ma założyć, taką sekcję czy szkółkę? Masz chęć założyć to zakładaj, zakazu nigdzie nie widziałem by taka sekcja czy szkółka powstała. I nie zmuszaj innych, by to robili, jak nie chcą prowadzić akurat takiej szkółki czy sekcji. Są zarybienia karpiem? są to jaką masz dyskryminację? Są koła gdzie takie sekcje, i łowiska powstają. Tak więc nie wiem o jakiej ty mówisz dyskryminacji...
Ale
nie w tym poście co tak pięknie skomentowałeś: "No kurcze ktoś myśli
podobnie do mnie. Zaraz Cię ukamienują jak i mnie próbowali he he ;-) JK A kto powiedział, że to zdanie było w tym poście? JK a się odniosłem do twego postu i w którym zacytowałeś co zacytowałeś i tak gorliwie poparłeś. :-)
To komu zabieramy, żeby dzieci miały dostęp do wszystkich typu zajęć za free? O ile Ty źle użyłeś określenia " hipokryci " o tyle zdecydowanie
wiem jak nazwać Twój tok myślenia ( niby wydaje się że dobry, taki
ludzki ) - to się nazywa populizm.Żeby komuś coś dać trzeba
innym zabrać. To jest proste prawo ekonomii - lub podwyższyć składki.
Tylko znając życie podwyższenie składek wiele nie zmieni... właściwie to
zmieni tylko wypłaty prezesów, dyrektorów i całej naszej " góry " PZW. JK A czy musimy komuś zabrać? Ja akurat mogłem pozyskać na to środki z budżetu Państwa (Urzędy ogłaszają konkursy na dotacje takich działalności (dotują od 80 do 100% kosztów)). Nie doszło do tego, gdyż prezes koła wszytko robi by nie powstała u nas choć świetlica dla dzieci... Teraz nie mogę takiego wniosku złożyć, bo nie udało mi się by na tym zebraniu doszło do głosowania nad projektem z funduszy gminy. I następny termin minie na złożenie wniosku... A jeśli uważasz że to populizm, niech Ci i tak będzie. :-)
Czy ktoś ma założyć sekcję karpiarzy bo JK, mówi że tego nie ma. I dlatego że uważa to jest dyskryminacja? To on ma założyć, taką sekcję czy szkółkę? Masz chęć założyć to zakładaj, zakazu nigdzie nie widziałem by taka sekcja czy szkółka powstała. I nie zmuszaj innych, by to robili, jak nie chcą prowadzić akurat takiej szkółki czy sekcji. Są zarybienia karpiem? są to jaką masz dyskryminację? Są koła gdzie takie sekcje, i łowiska powstają. Tak więc nie wiem o jakiej ty mówisz dyskryminacji... Sekcję karpiową to sobie JK założył ponad rok temu. Do sekcji mogą należeć wędkarze po skończeniu 16 lat. My rozmawiamy o dzieciach. Poza tym mi nie chodzi o sekcję tylko o wsparcie młodych karpiarzy jak ma to miejsce w innych metodach łowienia czyli zakup zanęt, wędek, i innych drobiazgów. O zarybieniu karpiem nawet słowem nie napisałem tym bardziej o dyskryminacji. A czy musimy komuś zabrać?Ja akurat mogłem pozyskać na to środki z budżetu Państwa (Urzędy ogłaszają konkursy na dotacje takich działalności (dotują od 80 do 100% kosztów)). Nie doszło do tego, gdyż prezes koła wszytko robi by nie powstała u nas choć świetlica dla dzieci... Teraz nie mogę takiego wniosku złożyć, bo nie udało mi się by na tym zebraniu doszło do głosowania nad projektem z funduszy gminy. I następny termin minie na złożenie wniosku...A jeśli uważasz że to populizm, niech Ci i tak będzie. :-)
Z tym akurat się zgodzę, że można próbować pozyskać środki z zewnątrz. Artur populizm polega na tym, że ktoś chce dać coś pewnej grupie ludzi. Nieważne czy to coś ma czy nie ma. A najczęściej właśnie nie ma i chce dać coś co nie jest możliwe do zrealizowania. Nawet zwróć uwagę Tobie się to nie udało bo coś tam... Pamiętaj Artur, że do opieki nad dziećmi należy mieć przygotowanie pedagogiczne a nie kursy prowadzone przez PZW. JK
Z tym akurat się zgodzę, że można próbować pozyskać środki z zewnątrz. Artur populizm polega na tym, że ktoś chce dać coś pewnej grupie ludzi. Nieważne czy to coś ma czy nie ma. A najczęściej właśnie nie ma i chce dać coś co nie jest możliwe do zrealizowania. Nawet zwróć uwagę Tobie się to nie udało bo coś tam... Pamiętaj Artur, że do opieki nad dziećmi należy mieć przygotowanie pedagogiczne a nie kursy prowadzone przez PZW. JK
Sory Janek, ale do opieki nad wodą osobą młodocianą. Nie musisz mieć kursu opiekuna grupy młodzieży itd. Według prawa możesz to wykonywać jako osoba dorosła. Co innego zajęcia w placówkach oświaty, kolonie itd.
Kolego Jaknku, jeśli pijesz do mnie z tym populizmem. To odpowiem Ci tak. Mam troszkę czasu, który mogę i chcę przeznaczyć na cele społeczne. Czy to jest zabronione? Są możliwości pozyskania środków na szczytne cele. To czy to jest złe by móc z tego skorzystać z korzyścią dla wszystkich? A to że o tym tu piszę, to nie znaczy że chcę zabłysnąć. A jedynie uświadomić innych że są takie opcje. I by inni nie mogli powiedzieć że to są bzdury. Po prostu chcę by inni też mogli z takich opcji skorzystać, i zobaczyli że można więcej.
Sory Janek, ale do opieki nad wodą osobą młodocianą. Nie musisz mieć kursu opiekuna grupy młodzieży itd. Według prawa możesz to wykonywać jako osoba dorosła. Co innego zajęcia w placówkach oświaty, kolonie itd. Kolego Jaknku, jeśli pijesz do mnie z tym populizmem. To odpowiem Ci tak. Mam troszkę czasu, który mogę i chcę przeznaczyć na cele społeczne. Czy to jest zabronione? Są możliwości pozyskania środków na szczytne cele. To czy to jest złe by móc z tego skorzystać z korzyścią dla wszystkich? A to że o tym tu piszę, to nie znaczy że chcę zabłysnąć. A jedynie uświadomić innych że są takie opcje. I by inni nie mogli powiedzieć że to są bzdury. Po prostu chcę by inni też mogli z takich opcji skorzystać, i zobaczyli że można więcej. Nie daj Boże, żeby coś się stało Artur jak będziesz opiekował się młodocianymi. Przekonasz się wtedy czy musisz mieć uprawnienia pedagogiczne i ilu musi być opiekunów. W ogóle jest to temat bardzo śliski. Cele i prace społeczne są czymś innym niż pisanie, że dzieciom coś się należy za darmo. Pracując społecznie wykonujesz coś na rzecz jakiejś instytucji - społecznie np prowadzisz szkółkę dla adeptów wędkarstwa. Społecznie bo nie pobierasz wynagrodzenia. Natomiast populizm polega na tym, jak powiesz im i ich rodzicom, że załatwisz za free zanęty, wędki, haczyki i żyłki nie mając na to środków. Potocznie populizm oznacza działania polityczne zmierzające do zdobycia władzy i wpływów poprzez schlebianie oczekiwaniom społecznym i składanie nierealnych obietnic. Ja rozumiem, że nie chcesz zabłysnąć tylko zrozum też, że jakby odwrotnie powinno się pewne rzeczy załatwiać. Najpierw załatw formalności, miej sponsorów a dopiero potem ogłoś, że zapraszasz do szkółki wędkarskiej. Jak na razie Ty jeden popierasz swoje zdanie choćby próbą działania na rzecz dzieci. Inne głosy to populizm. Inni mówią tylko - im się należy, należy im zapewnić, należy dać za darmo możliwość ale palcem nie kiwnęli w tym temacie. Ja pomimo, że mam odmienne zdanie w tym temacie brałem udział w w wyjeździe na łowisko i zasponsorowałem dla jednego uczestnika zanęty itd i udostępniłem do łowienia swoją wędkę oczywiście z kołowrotkiem itd. Na początku było troszkę niezdarnie ale potem śmigał kijem jak trzeba i łowił karpia za karpiem :-) JK
Drogie Koleżanki, Koledzy!
Czy ktoś orientuję się, czy PZW wspiera ogólnopolski program wspierania dużych rodzin pod nazwą "Karta DUżej Rodziny" ???
Dla zainteresowanych tu są szczegóły: https://rodzina.gov.pl/duza-rodzina/karta-duzej-rodziny
OOO Dobre pytanie :)
Jeśli tak to nie wszyscy o tym wiedzą wczoraj płaciłem u Siebie i zniżki tylko dla młodzieży były na które się jeszcze łapałem :)
Widze że o coś takiego trzeba pytać u Wójta, burmistrza lub prezydenta miasta właściwy ze względu na miejsce zamieszkania członka rodziny wielodzietnej.
Nie słyszałem o tym w kole ni w okręgu...
Panowie o czym tu mowa...PZW mało rzeczy wspiera. Sprawdzone...a szkoda bo powinno taką inicjatywę wspierać!
No ale jak to tak? Kolejne zniżki dawać? Toż to się w głowie nie mieści......takie cuda to nie w zabetonowanym PZW.
Panowie o czym tu mowa...PZW mało rzeczy wspiera. Sprawdzone...a szkoda bo powinno taką inicjatywę wspierać!
No ale jak to tak? Kolejne zniżki dawać? Toż to się w głowie nie mieści......takie cuda to nie w zabetonowanym PZW.
No panowie, jak tak lubicie krytykować.
Zapraszam do kandydowania na stanowiska w zarządzie koła i wykazania się. Pokażcie nam jak byście to Wy zrobili. Ile dobrego itd.
A jeśli nie do zarządu koła, to do sekcji czy nawet tylko zaoferujcie swoją pomoc w poszczególnych pracach koła.
Każda współpraca jest mile widziana...
Ja miałem w planie dla dzieciaków zorganizować zawody z okazji dnia dziecka, przy dotowaniu przez burmistrza 80% kosztów. Ale pewnie do tego nie dojdzie, bo po prostu położono mi kłody pod nogi w celu dopełnienia formalności. Jak zwykle....
A teraz pytanie nawiązujące do waszej krytyki. Ilu z wasz pomogło by przy pracach organizacyjnych tego projektu?
Np.: opieka nad młodzieżą podczas imprezy: opiekun sektora itd. Poświęcił byś troszkę czasu?
Przecież ty to nie ten "beton", to może troszkę serca masz i pomożesz?
Koledze nie chodzi o zawody ,ani o to żeby wedkarze zgłaszali jakies projekty lub kolejne nic nie warte petycje .
Chodzi o to że samorządy wprowadziły dla rodzin wielodzietnych - co najmniej troje -różnego typu zniżki dla takich rodzin...jak np.Na przejazdy komunikacja miejską.
Było by mile widziane żeby PZW ,wprowadziło również dla tego typu rodzin określone przywileje i było by to w statucie zapewnione .Wiadomo że wielodzietnym rodzinom jest w Polsce ciezko ,a pasją jakią jest wędkarstwo, zaraża sie każdy i ten biedny i bogaty .
Można by pomóc takim ludziom .
Jednak tak jak kolega napisał ,pazerny beton u góry tylko patrzy jak doić ,a nie jak pomagać.
Nie zmienia to faktu że sa koła w których działaja normalni ludzie i organizuja róznego typu zawody ,lub akcje wspierające dzieciaków i za to ukłon i szacun.
Do Artura - Twój Kętrzyn to nie cała Polska, a Twoje koło to nie główny zarząd w PZW.
To moje koło jest lepsze.
Wprowadziło;
Opłacenie składek z pieniędzy koła, dla członka uczestnika którego rodzić jest pełnoprawnym członkiem koła. (Darowizna i należy się od tego podatek).
A po drugie tylko każdy chce brać, a nic dawać.
Takie podejście pretensjonalne/roszczeniowe, do niczego nie prowadzi...
I mi o to chodziło.
Ale Artur do kogo Ty masz pretensje że każdy chce brac ,a nic dać?
Do wędkarzy - wedkarz chce łowić i spokojnie spędzić czas nad wodą.
To do betonu możesz miec pretensje - oni ustalają na jakich zasadach wędkujemy i komu należą sie zniżki . Gwarantuje Ci ,że gdyby wprowadzili karte dużej rodziny ,to każdy z nas by sie ucieszył .
Ja mam miec pretensje u mnie w firmie do kolegi ,że firma nie daje kasy na delegacje ,lub dojazdy do pracy? Mam sie obrazic że nie łazi do prezesa i nie truje mu dupy.Rządzą prezesi i oni ustalają warunki - jak coś chcą to dadzą ,a jak nie to nie i koniec tematu.Pamietaj nigdy bogaty Ci nie nakapie -biedny odda ostatnie buty ,a bogaty Ci te ostatnie buty ściągnie.
Wedkarstwo to pasja, a esencją jest korzystanie z niej ,a nie wdawanie sie w polityke.Od polityki sa zarządzający.
Tak jak Darek mówi , jak chcę spokojnie łowić ryby ! Nie interesują mnie jakieś zebrania , zawody czy inne szkółki , ja chcę zapłacić ( nawet więcej jak trzeba ) i decyzje zostawić innym , tym co chcą działać . Grunt , aby działali słusznie i aby były efekty w postaci rybnych wód , reszta ( polityka PZW ) mnie nie obchodzi . Na organizowanie , zawodów , szkółek czy innych projektów nie mam czasu ani ochoty , chyle czoła przed społecznikami , którzy się tym parają ale to nie moja bajka . Wracając do tematu , idea zniżek dla wielodzietnych rodzin jak najbardziej słuszna i chętnie bym się do takiej inicjatywy dołożył .
Ja aż tak populistyczny nie będę.
Od dłuższego czasu zauważam pewien problem. Wielu wędkarzy wykupuje swoim dzieciom opłaty członka-uczestnika tylko po to, żeby samemu łowić na cztery wędki. Do czego mogą doprowadzić zniżki wolę dalej nie pisać ale i tak już teraz jest dużo żalu wylewanego z powodu przyznawania sobie wzajemnie różnych krzyży zasługi dla wędkarstwa a w związku z tym dużych zniżek przy opłatach.Poza tym zaznaczam, że jest to hobby.
JK
Jako ojciec tzw.dużej rodziny,wędkarz,synowie wędkują,córka lubi bawić się wędką uważam że dzieci w określonej grupie wiekowej powinny mieć bezpłatny dostęp do zabawy w wędkowanie(np.do lat 12-u),na jedną wędkę np.lekki zestaw spławikowy,bez ograniczania praw opiekuna,wypada dodać że młodzież ucząca ma swoje zniżki w opłatach.A tak ogólnie to śmiać mi się chce gdy czytam o karcie dużej rodziny,takowe rodziny mają większe problemy od rozrywki i imprez kulturalnych.Co do roszczeń społecznych to nie chcę nikogo atakować,jeżeli Artur to ten sam któremu zwierzątka atakowały autko,to chyba sam korzysta z pewnych udogodnień lub korzystał,i w tym wypadku powinien rozumieć rodziny które patrzą na pewne formy ulg,ułatwień nie jako roszczenie,lecz na pomoc państwa dla ludzi którzy nie bacząc na trudności zakładają rodziny świadomie lub mniej świadomie.Każda ulga,daje poczucie pewnej formy sprawiedliwości społecznej. W naszym kraju posiadanie dzieci jest różnie odbierane.Nawet rodziny dobrze sytuowane zwracają uwagę na ulgi,będąc w ub.roku z rodziną na wakacjach odwiedziliśmy dom odwrócony w szymbarku-zniżek dla dzieci brak:)Kultura na poziomie - tak jak w pzw. Dlaczego w tym kraju wszystko musi być najdroższe-nawet posiadanie dzieci,dlaczego pzw ma zarabiać na dostępie dzieci do wód publicznych,dlaczego forma rekreacji i zabawy ma być ograniczana przez pazerne pzw,używa się czasami określenia że dziecko to inwestycja-to co stoi na przeszkodzie by pzw uczestniczyło w tej inwestycj?. Jeżeli kogoś uraziłem to przepraszam,napisałem tylko to co myślę.
Ja aż tak populistyczny nie będę.
Od dłuższego czasu zauważam pewien problem. Wielu wędkarzy wykupuje swoim dzieciom opłaty członka-uczestnika tylko po to, żeby samemu łowić na cztery wędki. Do czego mogą doprowadzić zniżki wolę dalej nie pisać ale i tak już teraz jest dużo żalu wylewanego z powodu przyznawania sobie wzajemnie różnych krzyży zasługi dla wędkarstwa a w związku z tym dużych zniżek przy opłatach.Poza tym zaznaczam, że jest to hobby.
JK
To idź powiedz Ojcu gdzie ma kilka swoich pociech że dobrze że jego dziecko nie ma żadnych zniżek na łowienie,lub innych przywilej ,bo Ty wyczaiłeś że wielu wędkarzy wykupuje opłaty swoim dzieciom żeby łowić na 4 wedki . Powiedz to człowiekowi gdzie ma ciężka sytuacje finansową ( jak wiele rodzin w tym kraju) ,a jego pociecha kocha łowić.
Gratuluje .
Janusz hobby to jest dla mnie,dla ciebie i wielu innych,ale nie dla dziecka...
To idź powiedz Ojcu gdzie ma kilka swoich pociech że dobrze że jego dziecko nie ma żadnych zniżek na łowienie,lub innych przywilej ,bo Ty wyczaiłeś że wielu wędkarzy wykupuje opłaty swoim dzieciom żeby łowić na 4 wedki . Powiedz to człowiekowi gdzie ma ciężka sytuacje finansową ( jak wiele rodzin w tym kraju) ,a jego pociecha kocha łowić.
Gratuluje .
No cóż - to nie jest argument. Ja jeżdżę jakimś tam samochodem a nie jest to super model z mocą 250 koni :-(( i żyję. A czasem chciałbym... Mierz siły na zamiary. Czy dlatego, że rodzice są dość często nieodpowiedzialni my mamy ponosić konsekwencje ? A sam znam takich co nie pojadą za granicę zarabiać bo tu się należy... To brutalne co piszę ale taka jest prawda.Owszem - powiedziałem to na rybach jakiemuś człowiekowi po tym jak zjebał swojego dzieciaka bo mu rybę spiął. Tak go skrzyczał, że chyba odechciało mu się kochać swoje nowe hobby.
Jestem gotów zabrać na ryby każdego dzieciaka byleby mnie o to poprosili jego rodzice. Zła sytuacja finansowa to nie grzech a przekleństwo jednak dawanie komuś darmo tego na czym mu zależy a nie ma to związku z codziennym życiem jest nagminne. Potem tacy ludzie przez całe życie uważają, że im się należy. Czy o to chodzi w udzielaniu pomocy?
Piotrek dzieci grają w piłkę, kleją modele itd ale nikt tego im nie sponsoruje a to też kosztuje.
JK
Czy ktoś orientuję się, czy PZW wspiera ogólnopolski program wspierania dużych rodzin pod nazwą "Karta DUżej Rodziny" ???
Pytanie jest dość konkretne, czy ktoś ma wiedzę na ten temat, czy PZW wspiera w jakiś sposób "kartę dużej rodziny"
Na pewno taka zniżka spotkała by się z zadowoleniem wśród wielodzietnych rodzin przykladowo na wczasach przebywających. To nasze hobby tak, ale właśnie też można przekazać własnym dzieciom to hobby wspólnie wędkując, a na pewno zawsze znajdą się tacy którzy będą wykorzystywać dzieci trzymając je na siłę nad wodą aby połowic sobie na 6 wędek, co nie znaczy że więcej złowią ryb jak na dwie, ale taka już nasza mentalność. Rozmyślnie napisałem nasza bo większość wypowiada się że to właśnie oni, ja nie, widać to po śmieciach nad wodą.
Aha, to rodzicom z biednej rodziny, oprócz tego że masz argument że im sie nie należy bo inni krecą -to jeszcze dopowiesz że ojciec ma zagranice jechać zarobić jak go nie stać. Ma zostawić matke z czwórką dzieci samą w domu i ma jechać,to wtedy bedzie mu sie należało .
Chłopie nie życze Ci w życiu źle ,ale życze innym,jak najmniej do czynienia z takimi ludźmi jak Ty.
Zawiść i Złośliwość przez duże Z.
(...)Opłacenie składek z pieniędzy koła, dla członka uczestnika którego rodzić jest pełnoprawnym członkiem koła. (Darowizna i należy się od tego podatek).(...)
Nic z tych rzeczy, jest kwota wolna od opodatkowania i składki (jeszcze) mieszczą się w tej granicy.
Nie znasz się, nie wprowadzaj ludzi w błąd.
Janusz z całym szacunkiem-nie spłycaj:)Nikt nie mówi o zaspokajaniu podstawowych potrzeb danej rodziny,tylko o ułatwieniu dostępu do rekreacji,sportu,kultury.O tym iż są osoby wykorzystujące w sposób nieuczciwy przepisy to wszystkim wiadomo i nie można pakować wszystkich,oraz innych do jednego worka.Są rodziny które nie z własnej winy znalazły się w złej sytuacji i czy tylko dlatego ich dzieci mają ponosić konsekwencje bo ktoś,tam coś kombinuje.Chociaż należę do ludzi dobrze sytuowanych to uważam że dzieci powinny mieć do określonego wieku bezpłatny dostęp do wód publicznych-wszystkie dzieci.Z autopsji wiem iż dzieciak od 4-go do 12-ego roku poznaje sztukę wędkowania,uczy się,zaspokaja swą ciekawość,i nie można tego nazwać hobby.Inaczej-uczy się spędzać czas nad wodą w ciekawy sposób.Bernard ci dobrze napisał,dlaczego mamy ograniczać dostęp dzieciom na wakacjach.Co ma zrobić rodzic który nie jest wędkarzem,a dziecko chce łapać rybki,problem jest szerszy.Podczas wakacji na Korsyce-Francja byłem mile zaskoczony gdy usłyszałem że jako turysta mogę wędkować bez opłat na dwie wędki,opłata za pstrąga 5euro-ryba licencjonowana.Myślę że pzw by nic nie ubyło gdyby ułatwiło dostęp do rekreacji (wędkowanie jest taką formą) wszystkim dzieciom,a szczególnie tym z rodzin wielodzietnych-czyli darmowy dostęp do wód publicznych.Trzeba wziąść również pod uwagę że nie zawsze rodzic jest wędkarzem,i to nie powinno ograniczać dostępu dziecka do wędkowania.
"Aha, to rodzicom z biednej rodziny, oprócz tego że masz argument że im sie nie należy bo inni krecą -to jeszcze dopowiesz że ojciec ma zagranice jechać zarobić jak go nie stać. Ma zostawić matke z czwórką dzieci samą w domu i ma jechać,to wtedy bedzie mu sie należało .
Chłopie nie życze Ci w życiu źle ,ale życze innym,jak najmniej do czynienia z takimi ludźmi jak Ty. Zawiść i Złośliwość przez duże Z."
Od dłuższego czasu mam wrażenie, że masz żal o wszystko do wszystkich. To nie zawiść. Czasy, że " państwo daje darmo " dawno się skończyły. Poza tym to jest hobby. Dość drogie i czasochłonne hobby. Jednych stać co weekend zalać pałę a innych na to nie stać. Jednych stać na drogie auto a innych na rowery nie stać. Teraz wszyscy są " za " żeby PZW dawało jakieś zniżki, a za chwilę będzie wojna bo PZW daje zniżki ....nie tylko dzieciakom, ale są też emeryci, renciści, przewlekle chorzy i tak długo by wymieniać.
Tak Darek - ma zostawić i jechać. Mnie nikt nie pomógł jak straciłem kiedyś pracę z powodu restrukturyzacji. Zebrałem dupę w troki i pojechałem do Warszawy. Do domu wracałem raz na dwa tygodnie. I tak przez dobrych kilka lat. Na deszczu, na mrozie na upale ... Ale co tam - pokolenie któremu się należy tego nie rozumie i nie zrozumie.
Zupełnie nie rozumie tego zdania " oprócz tego że masz argument że im sie nie należy bo inni krecą " - czy ja napisałem gdzieś, że ktoś coś kręci?
I jeszcze coś - Ty mnie nie oceniaj bo mnie nie znasz i nie wiesz jak i czym dzieciakom pomagam.
JK
To moje koło jest lepsze. Wprowadziło; Opłacenie składek z pieniędzy koła, dla członka uczestnika którego rodzić jest pełnoprawnym członkiem koła. (Darowizna i należy się od tego podatek).
A po drugie tylko każdy chce brać, a nic dawać. Takie podejście pretensjonalne/roszczeniowe, do niczego nie prowadzi... I mi o to chodziło.
Choć raz się zgadzam z Twoją opinią.
Poza tym mówimy i dwóch różnych sprawach - zniżki specjalne i dostęp darmowy dla dzieciaków do wędkowania. Za dostępem w czasie wakacji jestem nawet za t ylko kto ma mieć niby nadzór skoro rodzice nie wędkują? Kto odpowie za szkody w razie co?
JK
To moje koło jest lepsze. Wprowadziło; Opłacenie składek z pieniędzy koła, dla członka uczestnika którego rodzić jest pełnoprawnym członkiem koła. (Darowizna i należy się od tego podatek).
A po drugie tylko każdy chce brać, a nic dawać. Takie podejście pretensjonalne/roszczeniowe, do niczego nie prowadzi... I mi o to chodziło.
Choć raz się zgadzam z Twoją opinią.
Poza tym mówimy i dwóch różnych sprawach - zniżki specjalne i dostęp darmowy dla dzieciaków do wędkowania. Za dostępem w czasie wakacji jestem nawet za t ylko kto ma mieć niby nadzór skoro rodzice nie wędkują? Kto odpowie za szkody w razie co?
JK
Jeśli będzie członkiem uczestnikiem, to będzie miał zezwolenie. Tak więc rodzić może mu towarzyszyć (nie musi mieć zezwolenia ni karty, bo ten warunek spełnia młody) i może sam się zarazi...
Jako ojciec tzw.dużej rodziny,wędkarz,synowie wędkują,córka lubi bawić się wędką uważam że dzieci w określonej grupie wiekowej powinny mieć bezpłatny dostęp do zabawy w wędkowanie(np.do lat 12-u),na jedną wędkę np.lekki zestaw spławikowy,bez ograniczania praw opiekuna,wypada dodać że młodzież ucząca ma swoje zniżki w opłatach.A tak ogólnie to śmiać mi się chce gdy czytam o karcie dużej rodziny,takowe rodziny mają większe problemy od rozrywki i imprez kulturalnych.Co do roszczeń społecznych to nie chcę nikogo atakować,jeżeli Artur to ten sam któremu zwierzątka atakowały autko,to chyba sam korzysta z pewnych udogodnień lub korzystał,i w tym wypadku powinien rozumieć rodziny które patrzą na pewne formy ulg,ułatwień nie jako roszczenie,lecz na pomoc państwa dla ludzi którzy nie bacząc na trudności zakładają rodziny świadomie lub mniej świadomie.Każda ulga,daje poczucie pewnej formy sprawiedliwości społecznej. W naszym kraju posiadanie dzieci jest różnie odbierane.Nawet rodziny dobrze sytuowane zwracają uwagę na ulgi,będąc w ub.roku z rodziną na wakacjach odwiedziliśmy dom odwrócony w szymbarku-zniżek dla dzieci brak:)Kultura na poziomie - tak jak w pzw. Dlaczego w tym kraju wszystko musi być najdroższe-nawet posiadanie dzieci,dlaczego pzw ma zarabiać na dostępie dzieci do wód publicznych,dlaczego forma rekreacji i zabawy ma być ograniczana przez pazerne pzw,używa się czasami określenia że dziecko to inwestycja-to co stoi na przeszkodzie by pzw uczestniczyło w tej inwestycj?. Jeżeli kogoś uraziłem to przepraszam,napisałem tylko to co myślę.
dziecko w wieku do 14 lat może łowić z tobą nie odpłatnie na wodach PZW, w ramach twego łowiska i limitu. te większe mają znaczne zniżki.
I to jest innych zdaniem dyskryminacja...
http://forum.wedkuje.pl/f,prawo-wedkowania-w-wieku-12-lat,541691,50.html#806645
No kurcze bez przesady. Do 16 lat 75 % zniżki, 16-24lat 50 % zniżki. Do 14 lat możliwość łowienia za darmo w ramach pozwolnia opiekuna. To są małe udogodnienie dla dzieci i młodzieży ?
Czego jeszcze byście chcieli ? Za darmo wszystko i jeszcze żeby PZW zafundował dziecku sprzęt, przed każdym wypadem nad wodę zanęty i przynęty a na koniec żeby ktoś z zarządu przyjechał po dzieciaka, zawiózł nad wodę, przypilnował a po łowieniu odwiózł ? Akurat co by o PZW nie powiedzieć to ułatwienia dla dzieci i młodzieży są bardzo korzystne. Pokażcie mi gdzie jest lepiej pod tym względem ? Poza tym wędkarstwo to nie bułka, którą trzeba zjeść żeby nie umrzeć czy PKP, którym trzeba pojechać. Jest to dobro luksusowe, gdzie te opłaty to naprawdę najmniejsza część wydatków. Nie każdy musi łowić, da się bez tego żyć. A to czy ktoś ma jedno dziecko czy 7 to akurat dla mnie żaden argument. Dzieci bocian nie rozrzuca losowo po mieście. Trzeba się o to postarać i niestety liczyć się z długotrwałymi kosztami swojej pracy.
No kurcze bez przesady. Do 16 lat 75 % zniżki, 16-24lat 50 % zniżki. Do 14 lat możliwość łowienia za darmo w ramach pozwolnia opiekuna. To są małe udogodnienie dla dzieci i młodzieży ?
Czego jeszcze byście chcieli ? Za darmo wszystko i jeszcze żeby PZW zafundował dziecku sprzęt, przed każdym wypadem nad wodę zanęty i przynęty a na koniec żeby ktoś z zarządu przyjechał po dzieciaka, zawiózł nad wodę, przypilnował a po łowieniu odwiózł ? Akurat co by o PZW nie powiedzieć to ułatwienia dla dzieci i młodzieży są bardzo korzystne. Pokażcie mi gdzie jest lepiej pod tym względem ? Poza tym wędkarstwo to nie bułka, którą trzeba zjeść żeby nie umrzeć czy PKP, którym trzeba pojechać. Jest to dobro luksusowe, gdzie te opłaty to naprawdę najmniejsza część wydatków. Nie każdy musi łowić, da się bez tego żyć. A to czy ktoś ma jedno dziecko czy 7 to akurat dla mnie żaden argument. Dzieci bocian nie rozrzuca losowo po mieście. Trzeba się o to postarać i niestety liczyć się z długotrwałymi kosztami swojej pracy.
Nic dodac nic ujac. Zgoda w 100% :)
No kurcze bez przesady. Do 16 lat 75 % zniżki, 16-24lat 50 % zniżki. Do 14 lat możliwość łowienia za darmo w ramach pozwolnia opiekuna. To są małe udogodnienie dla dzieci i młodzieży ? Czego jeszcze byście chcieli ? Za darmo wszystko i jeszcze żeby PZW zafundował dziecku sprzęt, przed każdym wypadem nad wodę zanęty i przynęty a na koniec żeby ktoś z zarządu przyjechał po dzieciaka, zawiózł nad wodę, przypilnował a po łowieniu odwiózł ? Akurat co by o PZW nie powiedzieć to ułatwienia dla dzieci i młodzieży są bardzo korzystne. Pokażcie mi gdzie jest lepiej pod tym względem ? Poza tym wędkarstwo to nie bułka, którą trzeba zjeść żeby nie umrzeć czy PKP, którym trzeba pojechać. Jest to dobro luksusowe, gdzie te opłaty to naprawdę najmniejsza część wydatków. Nie każdy musi łowić, da się bez tego żyć. A to czy ktoś ma jedno dziecko czy 7 to akurat dla mnie żaden argument. Dzieci bocian nie rozrzuca losowo po mieście. Trzeba się o to postarać i niestety liczyć się z długotrwałymi kosztami swojej pracy.
No kurcze ktoś myśli podobnie do mnie. Zaraz Cię ukamienują jak i mnie próbowali he he ;-)
JK
I tym się Janek od siebie różnimy. Ja umiem bezinteresownie dać coś dziecku. Nawet obcemu. Z chęcią go zabiorę na rybki, i właśnie cieszy mnie to że mogę takiego gagatka do 14 roku życia zabrać by powędkował w moim limicie i ramach mego stanowiska. Nie jeżdżę na ryby tylko po to by jak to mówią narobić sobie zapasów. Ale właśnie po to by miło spędzić czas.
Tak zabieram też ryby w celu konsumpcji, i tego się nie wstydzę.
I zapytam się: co dziecko jest winne że pochodzi z wielodzietnej, czy ubogiej rodziny? Czy ono se wybrało taki los? Nie, ono po prostu tak trafiło. I nie odwrócę się od niego, by nie wyrosło na egoistę.
Dzieci w przeciwieństwie do dorosłych, łatwiej współpracują, i chętnie pomogą i zadbają o wspólne dobro. Dorosły tylko patrzy na zysk i korzyść.
Gdyby czytał uważnie to wyczytałbyś to zdanie:" Jestem gotów zabrać na ryby każdego dzieciaka byleby mnie o to poprosili jego rodzice."
A tu to się nazywa hipokryzja: " A po drugie tylko każdy chce brać, a nic dawać. Takie podejście pretensjonalne/roszczeniowe, do niczego nie prowadzi... I mi o to chodziło." " I tym się Janek od siebie różnimy. Ja umiem bezinteresownie dać coś dziecku. Nawet obcemu."
Zauważ też, że praktycznie do 24 roku życia PZW szafuje zniżkami. W sumie co jeszcze ma dawać to PZW? Organizuje szkółki, pogadanki, współpracuje ze szkołami. Moim zdaniem PZW jak rzadko która organizacja wspiera dzieci i młodzież. Zapisz dziecko na modelarnię, na jakieś zajęcia plastyczne - z miejsca się dowiesz ile kosztuje taka przyjemność.
A to, że dzieci nie są niczemu winne jest tak oczywiste jak to, że woda jest mokra. Pisanie o tym nic nie zmieni i świadczy o podejściu populistycznym ( jak w wielkiej polityce mówienie o biedzie - ale czy ktoś coś zrobił sensownego z tą biedą ? )
JK
Gdyby czytał uważnie to wyczytałbyś to zdanie:" Jestem gotów zabrać na ryby każdego dzieciaka byleby mnie o to poprosili jego rodzice."
A tu to się nazywa hipokryzja: " A po drugie tylko każdy chce brać, a nic dawać. Takie podejście pretensjonalne/roszczeniowe, do niczego nie prowadzi... I mi o to chodziło." " I tym się Janek od siebie różnimy. Ja umiem bezinteresownie dać coś dziecku. Nawet obcemu."
Zauważ też, że praktycznie do 24 roku życia PZW szafuje zniżkami. W sumie co jeszcze ma dawać to PZW? Organizuje szkółki, pogadanki, współpracuje ze szkołami. Moim zdaniem PZW jak rzadko która organizacja wspiera dzieci i młodzież. Zapisz dziecko na modelarnię, na jakieś zajęcia plastyczne - z miejsca się dowiesz ile kosztuje taka przyjemność.
A to, że dzieci nie są niczemu winne jest tak oczywiste jak to, że woda jest mokra. Pisanie o tym nic nie zmieni i świadczy o podejściu populistycznym ( jak w wielkiej polityce mówienie o biedzie - ale czy ktoś coś zrobił sensownego z tą biedą ? )
JKGdzie w poście #806784 masz te swoje zdanie?
I o hipokryzji też było... I ten cytowany post to czysta hipokryzja"
Boli Cię że PZW jak też inne organizacje prospołeczne wspierają młodzież?
Wiem ile kosztuje kółko zainteresowań, nawet te plastyczne, czy fotograficzne. Tak samo kosztuje wędkarstwo, zwłaszcza jak dzieciak chciał by zawodniczo rozwijać hobby wędkarskie.
Przeczytaj kolego statut PZW. Tam jest mowa o tym, tak więc krytykować organizację za wywiązywanie się z celów statutowych, to dopiero hipokryzja. To tak jak byś kierowcę krytykował za to że jeździ do Gdańska, krawcową że szyje sukienki, piekarza że piecze słodkie bułeczki.
Mówiłem tyle razy - wolniej czytaj, wolniej pisz.
"
JKarp To idź powiedz Ojcu gdzie ma kilka swoich pociech że dobrze że jego dziecko nie ma żadnych zniżek na łowienie,lub innych przywilej ,bo Ty wyczaiłeś że wielu wędkarzy wykupuje opłaty swoim dzieciom żeby łowić na 4 wedki . Powiedz to człowiekowi gdzie ma ciężka sytuacje finansową ( jak wiele rodzin w tym kraju) ,a jego pociecha kocha łowić.
Gratuluje .
No cóż - to nie jest argument. Ja jeżdżę jakimś tam samochodem a nie jest to super model z mocą 250 koni :-(( i żyję. A czasem chciałbym... Mierz siły na zamiary. Czy dlatego, że rodzice są dość często nieodpowiedzialni my mamy ponosić konsekwencje ? A sam znam takich co nie pojadą za granicę zarabiać bo tu się należy... To brutalne co piszę ale taka jest prawda.Owszem - powiedziałem to na rybach jakiemuś człowiekowi po tym jak zjebał swojego dzieciaka bo mu rybę spiął. Tak go skrzyczał, że chyba odechciało mu się kochać swoje nowe hobby.
Jestem gotów zabrać na ryby każdego dzieciaka byleby mnie o to poprosili jego rodzice. Zła sytuacja finansowa to nie grzech a przekleństwo jednak dawanie komuś darmo tego na czym mu zależy a nie ma to związku z codziennym życiem jest nagminne. Potem tacy ludzie przez całe życie uważają, że im się należy. Czy o to chodzi w udzielaniu pomocy?
Piotrek dzieci grają w piłkę, kleją modele itd ale nikt tego im nie sponsoruje a to też kosztuje.
JK"
Artur mnie nic nie boli. Niech PZW wspiera kogo chce i jak chce. Niech organizuje szkółki dla dzieci. Tylko niech nie dba przy okazji o inne cele statutowe. Pytam - " OCHRONA I ZAGOSPODAROWANIE WÓD ". No może Ty mi powiesz w jaki sposób wymóc na PZW ochronę Zalewu Zegrzyńskiego przed kłusownikami ? Przecież żeby chronić wodę trzeba mieć odpowiednie służby. No chyba, że chroni się wodę zwykłym szarym wędkarzem bo to my mamy obowiązek zgłaszać zauważone przejawy kłusownictwa, dewastacji czy zatrucia ryb. Tylko po kiego wtedy ten twór i te jego cele skoro ja dzwonię i tak do PSR lub Policji? Jak na Oczku była przyducha w tamtym roku od samego rana, w zasadzie od nocy były wszystkie służby, wszyscy okiliczni prezesi kół, wielu wedkarzy ale panowie z PZW pomimo, że też zostali poinformowani pojawili się około dziesiątej rano a może nawet później. To tak wygląda zainteresowanie ochroną wód ?
Uważam, że skoro ktoś ma aspiracje zostać zawodnikiem lub dziecko kreować na zawodnika sam powinien partycypować w kosztach przynajmniej na początku kariery. Niech się sam wykaże co jest wart. Zapytaj Olę jak PZW załatwiło wyjazd Marcina ... Dla młodych karpiarzy PZW nie ma nic do zaoferowania. Ani szkółek, ani sponsoringu. Nic, zupełnie nic. Mamy równych i równiejszych.
JK
Ale nie w tym poście co tak pięknie skomentowałeś: " No kurcze ktoś myśli podobnie do mnie. Zaraz Cię ukamienują jak i mnie próbowali he he ;-) JK
Artur mnie nic nie boli. Niech PZW wspiera kogo chce i jak chce. Niech organizuje szkółki dla dzieci. Tylko niech nie dba przy okazji o inne cele statutowe. Pytam - " OCHRONA I ZAGOSPODAROWANIE WÓD ". No może Ty mi powiesz w jaki sposób wymóc na PZW ochronę Zalewu Zegrzyńskiego przed kłusownikami ? Przecież żeby chronić wodę trzeba mieć odpowiednie służby.
Na walnym to porusz, i wnioskuj o powołanie SSR. A zobaczysz ilu tak naprawdę zależy na ochronie wód....
Uważam, że skoro ktoś ma aspiracje zostać zawodnikiem lub dziecko kreować na zawodnika sam powinien partycypować w kosztach przynajmniej na początku kariery
A jak to jest pasja młodego, a rodzice wędkowanie uważają jako zachciewajkę?
Zapytaj Olę jak PZW załatwiło wyjazd Marcina ...
Widzisz, jednak za mocno nie sponsoruje ich...
Dla młodych karpiarzy PZW nie ma nic do zaoferowania. Ani szkółek, ani sponsoringu. Nic, zupełnie nic. Mamy równych i równiejszych.
I tu jest twoja stronniczość. W szkółce mówi się o różnych metodach i rybach, nawet o karpiu. Chcesz wyłącznie karpiową? To se ją załóż i prowadź. Ale przecież to było by już wspieranie młodzieży...
SSR w powiecie jest jak za przeproszenie psów. Tylko ja mówię, że SSR nie jest formacją PZW.
Uważam, że skoro ktoś ma aspiracje zostać zawodnikiem lub dziecko kreować na zawodnika sam powinien partycypować w kosztach przynajmniej na początku kariery A jak to jest pasja młodego, a rodzice wędkowanie uważają jako zachciewajkę?A to już sprawa rodziców i priorytetów. A jeśli to zachciewajka a PZW wywali kasę ?
Zapytaj Olę jak PZW załatwiło wyjazd Marcina ... Widzisz, jednak za mocno nie sponsoruje ich...Zapytaj o co chodziło - włos Ci się zjeży na głowie. Zapytaj kto sponsoruje Marcina.
Dla młodych karpiarzy PZW nie ma nic do zaoferowania. Ani szkółek, ani sponsoringu. Nic, zupełnie nic. Mamy równych i równiejszych. I tu jest twoja stronniczość. W szkółce mówi się o różnych metodach i rybach, nawet o karpiu. Chcesz wyłącznie karpiową? To se ją załóż i prowadź. Ale przecież to było by już wspieranie młodzieży... Żadna stronniczość. Są kluby spławikowe, muchowe i inne. PZW nie wspiera młodych karpiarzy jak ma to miejsce w innych dziedzinach. My nie mówimy o tym czy mam założyć swoją prywatną szkółkę dla karpiarzy a o tym, że PZW oficjalnie wspiera wszystkich oprócz młodych karpiarzy. Raz jeden jedyny pojechaliśmy z dzieciakami na łowisko karpiowe żeby mogli sobie połowić i popatrzeć na w miarę profesjonalny sprzęt. Ale było to tylko raz.
Ale nie w tym poście co tak pięknie skomentowałeś: "No kurcze ktoś myśli podobnie do mnie. Zaraz Cię ukamienują jak i mnie próbowali he he ;-) JK A kto powiedział, że to zdanie było w tym poście?
JK
Artur, dla mnie osobiscie sprawa jest prosta. Zeby cos rozdawac, sponsorowac itp. nalezy najpierw samemu miec na swoje potrzeby. Dzielic sie mozna nadwyzka w budzecie. A tak sie sklada, ze wszyscy w kolo (zwlaszcza wierchuszka PZW) biadola ze na wszystko brak. Ze nie ma na ochrone, nie ma na zarybienia itp. Jak wygladaja rzeki widza wszyscy. Jest na 100% gorzej niz w latach 70-80. Pytanie czemu ? Czy jest to powod obiektywny (susze, dziura ozonowa, kataklizmy) czy zaniedbania gospodarzy wod. Wg mnie w 100% to drugie. A skoro tak to albo z powodu braku pieniedzy albo niekompetencji ludzi decyzyjnych. Wg mnie i jedno i drugie. A skoro nie ma kasy na podstawowa dzialalnosc PZW (gospodarzenie na wodach ktore dzierzawi badz posiada) to rozdawnictwo nie powinno miec miejsca. Podobnie jak znizki dla wszelkiego rodzaju dzialaczy, posiadaczy zlotych odznak itp glupot.
Piszesz, ze co winne dziecko, ze urodzilo sie wielodzietnej biednej rodzinie. NIC. Nie jest winne temu. Tu pelna zgoda. Ale czemu nikt nie protestuje, ze to dziecko musi placic za angielski, za gre na gitarze, za wspomniane juz modelarstwo itp. Przecie to wazniejsze dla niego dzidziny zycia badz zainteresowania. Dzieki temu byc moze poprawi sobie w przyszlosci zycie. Ale wedkarstwo juz maja miec za darmo. Bo co ?. Bo ta zachcianka wg wiekszosci tu piszacych jest za darmo ?.
Chcesz, to sponsoruj. Nikt Ci nie broni. PZW tez niech sponsoruje. Ale nie ze srodkow, ktore przeznaczone sa na inne cele. Niech PZW szuka sponsora dla dzieciakow. A te fundusze ktore zdobedzie niech w 100% przeznaczy na szkolki, sprzet czy zawody dla dzieci. Ale po cholere. Przeciez mozna olac zagospodarowanie i ochrone a za ta kase zrobic festyn dla dzieci. To latwiejsze, przyjemniejsze a przy tym jaki poklask i uznanie innych :).
Dzieci nie powinny placic zlamanego grosza za pozwolenie na wedkowanie, tak jak w wiekszosci krajow europejskich , czytajac wpisy widze , ze wychodzi polska mentalnosc , zyczliwosc , masakra powinniscie sie wstydzic
Pozwolenie na wędkowanie to jedno a sponsoring to co innego.Znaczy a " dzieci " to do ilu lat?W tej chwili są zniżki do 24 roku życia o ile ktoś się uczy. To mało?
JK
Do 18-tego roku zycie w wiekszosci krajow europejskich sa zwolnieni z oplat calkowicie .
W większości krajów europejskich zarabia się tez o wiele więcej niż u nas. W większości krajów europejskich nad wodą jest czysto. W większości krajów europejskich mniej wędkarzy jeździ na ryby po mięso. W większości krajów europejskich ludzie przestrzegają limitów i okresów ochronnych. Możemy tak sobie wymieniać. Jesteśmy w Polsce. Więc odnośmy się do naszego podwórka. A u nas chyba wszystkie stowarzyszenia sportowe mają jakieś tam składki i jakieś tylko zniżki dla dzieci.
Jeszcze tak z ciekawości, o której większości państw europejskich mówisz ?
Zadałem sobie chwilę trudu i sprawdziłem kilka państw pod kątem opłat za wędkowanie dzieci i we wszystkich dzieci i młodzież muszą opłacać składkę ulgową :
Niemcy - płatne
Francja - płatne
Czechy - płatne
Anglia - płatne
I jeszcze tak co niektórzy piszą że dzieci powinny mieć jakąś pomoc w startach w zawodach, finansowanie itp. Pokażcie mi jakikolwiek sport, gdzie dzieciak, który zaczyna trenować otrzymuje jakąkolwiek pomoc finansową zanim osiągnie jakieś konkretne sukcesy ? Niestety zanim się coś osiągnie trzeba liczyć się poważnymi kosztami. Rodzice kupują sprzęt, zawożą na drugi koniec polski na zawody, wydają konkretne pieniądze żeby umożliwić dziecku starty.
Chcecie żeby PZW na dzień dobry finansowało dzieci i młodzież, którzy ledwo umieją zarzucić wędkę ? Żeby były festyny dla nich, wyjazdy, może nawet jakieś kolonie ... no ja też bym chciał, a dla nieco starszych osób co niedzielę spotkania na wspólne grillowanie przy piwku. Tylko jeśli przy okazji miałoby się coś połowić to trzeba by to wszystko organizować na komercji bo niestety na zarybienia i ochronę wód nic by już kasy nie zostało. Ale na pewno PZW poprawiło by swój image bo jak już ktoś napisał taki festyn to dużo większy rozgłos i poklask gawiedzi niż wpuszczenie gdzieś na zadupiu ryb za nawet kilkaset tysięcy.
"Zadałem sobie chwilę trudu i sprawdziłem kilka państw pod kątem opłat za wędkowanie dzieci i we wszystkich dzieci i młodzież muszą opłacać składkę ulgową : Niemcy - płatne Francja - płatne Czechy - płatne Anglia - płatne"
Holandia - też płatne
JK
Haryyy5 cyt:
Zadałem sobie chwilę trudu i sprawdziłem kilka państw pod kątem opłat za wędkowanie dzieci i we wszystkich dzieci i młodzież muszą opłacać składkę ulgową :
Niemcy - płatne
Francja - płatne
Czechy - płatne
Anglia - płatne
To już jak zadałeś sobie tyle trudu ,to wysil sie troche jeszcze i zobacz że temat nie dotyczy ogółu dzieci i młodzieży -tylko tych biednych z wielodzietnych rodzin.
Wysil sie jeszcze i zobacz dotacje tych państw jakie są na rodziny wieloletnie i porównaj je do tego co oferuje im nasze państwo .
Szkoda że sporo ludzi w naszym społeczeństwie to tacy hipokryci .
Jak wy coś nie macie ,lub ktoś wam w życiu nic nie dał ,to choćby rzygać drugiemu nie dacie .
No ale macie argumenty -bo przecież jak chce biedny chłopak sklejać modele ,to nikt go nie sponsoruje-to wara mu od bezpłatnego łowienia ..
Jednak jest demokracja ,wolny kraj ,wolnosć słowa i każdy ma prawo do swojego zdania .
To też moje zdanie jest takie że Ustawowo powinna być karta duzej rodziny i dzieci w takich rodzinach ,powinny mieć bezpłatny dostęp do wszelakiego typu zajęć . Tym bardziej że w sprawach finansowych jesteśmy daleko za sąsiadami z Uni i nawet rodziny i niewielodzietne mają ciężko .Dzieciaki to przyszłość ,tym bardziej przyszłosć potrzebna w naszym kraju . Takie moje zdanie - choć pewnie jestem w mniejszości jak znam wędkarzy .
napisałem u góry rodziny wieloletnie -zamiast wielodzietne - ale juz nie poprawiam .
Mam tylko prośbe =jak już wszyscy są przeciw tym biednym dzieciakom i macie w d...ich problemy ..ok..to może nie warto tak tym sie non stop afiszować i dać im spokój .
Jesteście przeciwko i starczy - myśle że dobrze by zamknąć ten temat.
To komu zabieramy, żeby dzieci miały dostęp do wszystkich typu zajęć za free?
O ile Ty źle użyłeś określenia " hipokryci " o tyle zdecydowanie wiem jak nazwać Twój tok myślenia ( niby wydaje się że dobry, taki ludzki ) - to się nazywa populizm.Żeby komuś coś dać trzeba innym zabrać. To jest proste prawo ekonomii - lub podwyższyć składki. Tylko znając życie podwyższenie składek wiele nie zmieni... właściwie to zmieni tylko wypłaty prezesów, dyrektorów i całej naszej " góry " PZW.
JK
W Angli 90 procent wód jest prywatna i to sa osobne licencje , Francja to samo , na państwowych licencja praktycznie nie ma gdzie łowić , w Czecha jest tak jak u nas na prywatnych wodach każdy musi płacić litości nie ma . Skandynawia młodzież zwolniona z opłat do 18 rok .
W Angli 90 procent wód jest prywatna i to sa osobne licencje , Francja to samo , na państwowych licencja praktycznie nie ma gdzie łowić , w Czecha jest tak jak u nas na prywatnych wodach każdy musi płacić litości nie ma . Skandynawia młodzież zwolniona z opłat do 18 rok .
Darek nie ma sensu porównywać potrzeby i byt rodzin wielodzietnych w krajach do którym my wyjeżdżamy za chlebem - do naszej sytuacji .
Do jajogłowego wyżej - jak moja wypowiedź to populizm - to Twoja ,to debilizm.
I nadal nie odnosisz się do tego co piszę. Komu zabierzesz, żeby dać dzieciom?Górnikom, pielęgniarkom, nauczycielkom ? No komu ? Prezesom, dyrektorom, kierownikom z PZW ?
JK
Już kiedyś komuś napisałem - obrażać to trzeba umieć z klasą...Wyzwiska zupełnie mnie nie ruszają, tym bardziej, że mogą być używanie w pijackim amoku.
To ja antypopulistycznie i chcecie to kamieniujcie. Co mnie to obchodzi że ktoś ma dużo dzieci ? Trzeba było nie płodzić. Dlaczego ktoś inny kto sobie przemyślał że przy jego dochodach stać go na utrzymanie tylko jednego dziecka ma być poszkodowany (jego dzieci nie dostaną nic za darmo, część jego podatków pójdzie na dofinansowanie dla rodzin wielodzietnych) bo ktoś inny nie przemyślał tylko spłodził 5 dzieci nie mając środków na ich utrzymanie ? A teraz państwo ma dać, państwo ma pomóc. ktoś dostał nakaz od państwa że ma się rozmnażać na potęgę że państwo ma cokolwiek dać ? Nie rozumiem takiego podejścia. Trochę odpowiedzialności za swoje czyny.
P.S. gdybyś Ty zadał sobie trochę trudu i przeczytał cały wątek to zobaczyłbyś że temat zszedł z rodzin wielodzietnych na rozmowy o ogólnej sytuacji dzieci w pzw.
I nadal nie odnosisz się do tego co piszę. Komu zabierzesz, żeby dać dzieciom?Górnikom, pielęgniarkom, nauczycielkom ? No komu ? Prezesom, dyrektorom, kierownikom z PZW ?
JK
Już kiedyś komuś napisałem - obrażać to trzeba umieć z klasą...Wyzwiska zupełnie mnie nie ruszają, tym bardziej, że mogą być używanie w pijackim amoku.
Górnikom juz dali podatnicy zapłacą nikt inny
Dla młodych karpiarzy PZW nie ma nic do zaoferowania. Ani szkółek, ani sponsoringu. Nic, zupełnie nic. Mamy równych i równiejszych. I tu jest twoja stronniczość. W szkółce mówi się o różnych metodach i rybach, nawet o karpiu. Chcesz wyłącznie karpiową? To se ją załóż i prowadź. Ale przecież to było by już wspieranie młodzieży... Żadna stronniczość. Są kluby spławikowe, muchowe i inne. PZW nie wspiera młodych karpiarzy jak ma to miejsce w innych dziedzinach. My nie mówimy o tym czy mam założyć swoją prywatną szkółkę dla karpiarzy a o tym, że PZW oficjalnie wspiera wszystkich oprócz młodych karpiarzy. Raz jeden jedyny pojechaliśmy z dzieciakami na łowisko karpiowe żeby mogli sobie połowić i popatrzeć na w miarę profesjonalny sprzęt. Ale było to tylko raz.
Czy ktoś ma założyć sekcję karpiarzy bo JK, mówi że tego nie ma. I dlatego że uważa to jest dyskryminacja? To on ma założyć, taką sekcję czy szkółkę? Masz chęć założyć to zakładaj, zakazu nigdzie nie widziałem by taka sekcja czy szkółka powstała. I nie zmuszaj innych, by to robili, jak nie chcą prowadzić akurat takiej szkółki czy sekcji. Są zarybienia karpiem? są to jaką masz dyskryminację?
Są koła gdzie takie sekcje, i łowiska powstają. Tak więc nie wiem o jakiej ty mówisz dyskryminacji...
Ale nie w tym poście co tak pięknie skomentowałeś: "No kurcze ktoś myśli podobnie do mnie. Zaraz Cię ukamienują jak i mnie próbowali he he ;-) JK A kto powiedział, że to zdanie było w tym poście?
JK
a się odniosłem do twego postu i w którym zacytowałeś co zacytowałeś i tak gorliwie poparłeś. :-)
To komu zabieramy, żeby dzieci miały dostęp do wszystkich typu zajęć za free?
O ile Ty źle użyłeś określenia " hipokryci " o tyle zdecydowanie wiem jak nazwać Twój tok myślenia ( niby wydaje się że dobry, taki ludzki ) - to się nazywa populizm. Żeby komuś coś dać trzeba innym zabrać. To jest proste prawo ekonomii - lub podwyższyć składki. Tylko znając życie podwyższenie składek wiele nie zmieni... właściwie to zmieni tylko wypłaty prezesów, dyrektorów i całej naszej " góry " PZW.
JK
A czy musimy komuś zabrać?
Ja akurat mogłem pozyskać na to środki z budżetu Państwa (Urzędy ogłaszają konkursy na dotacje takich działalności (dotują od 80 do 100% kosztów)). Nie doszło do tego, gdyż prezes koła wszytko robi by nie powstała u nas choć świetlica dla dzieci... Teraz nie mogę takiego wniosku złożyć, bo nie udało mi się by na tym zebraniu doszło do głosowania nad projektem z funduszy gminy. I następny termin minie na złożenie wniosku...
A jeśli uważasz że to populizm, niech Ci i tak będzie. :-)
Czy ktoś ma założyć sekcję karpiarzy bo JK, mówi że tego nie ma. I dlatego że uważa to jest dyskryminacja? To on ma założyć, taką sekcję czy szkółkę? Masz chęć założyć to zakładaj, zakazu nigdzie nie widziałem by taka sekcja czy szkółka powstała. I nie zmuszaj innych, by to robili, jak nie chcą prowadzić akurat takiej szkółki czy sekcji. Są zarybienia karpiem? są to jaką masz dyskryminację? Są koła gdzie takie sekcje, i łowiska powstają. Tak więc nie wiem o jakiej ty mówisz dyskryminacji...
Sekcję karpiową to sobie JK założył ponad rok temu. Do sekcji mogą należeć wędkarze po skończeniu 16 lat. My rozmawiamy o dzieciach. Poza tym mi nie chodzi o sekcję tylko o wsparcie młodych karpiarzy jak ma to miejsce w innych metodach łowienia czyli zakup zanęt, wędek, i innych drobiazgów. O zarybieniu karpiem nawet słowem nie napisałem tym bardziej o dyskryminacji.
A czy musimy komuś zabrać?Ja akurat mogłem pozyskać na to środki z budżetu Państwa (Urzędy ogłaszają konkursy na dotacje takich działalności (dotują od 80 do 100% kosztów)). Nie doszło do tego, gdyż prezes koła wszytko robi by nie powstała u nas choć świetlica dla dzieci... Teraz nie mogę takiego wniosku złożyć, bo nie udało mi się by na tym zebraniu doszło do głosowania nad projektem z funduszy gminy. I następny termin minie na złożenie wniosku...A jeśli uważasz że to populizm, niech Ci i tak będzie. :-)
Z tym akurat się zgodzę, że można próbować pozyskać środki z zewnątrz.
Artur populizm polega na tym, że ktoś chce dać coś pewnej grupie ludzi. Nieważne czy to coś ma czy nie ma. A najczęściej właśnie nie ma i chce dać coś co nie jest możliwe do zrealizowania. Nawet zwróć uwagę Tobie się to nie udało bo coś tam...
Pamiętaj Artur, że do opieki nad dziećmi należy mieć przygotowanie pedagogiczne a nie kursy prowadzone przez PZW.
JK
Z tym akurat się zgodzę, że można próbować pozyskać środki z zewnątrz.
Artur populizm polega na tym, że ktoś chce dać coś pewnej grupie ludzi. Nieważne czy to coś ma czy nie ma. A najczęściej właśnie nie ma i chce dać coś co nie jest możliwe do zrealizowania. Nawet zwróć uwagę Tobie się to nie udało bo coś tam...
Pamiętaj Artur, że do opieki nad dziećmi należy mieć przygotowanie pedagogiczne a nie kursy prowadzone przez PZW.
JK
Sory Janek, ale do opieki nad wodą osobą młodocianą. Nie musisz mieć kursu opiekuna grupy młodzieży itd. Według prawa możesz to wykonywać jako osoba dorosła.
Co innego zajęcia w placówkach oświaty, kolonie itd.
Kolego Jaknku, jeśli pijesz do mnie z tym populizmem. To odpowiem Ci tak. Mam troszkę czasu, który mogę i chcę przeznaczyć na cele społeczne. Czy to jest zabronione?
Są możliwości pozyskania środków na szczytne cele. To czy to jest złe by móc z tego skorzystać z korzyścią dla wszystkich?
A to że o tym tu piszę, to nie znaczy że chcę zabłysnąć. A jedynie uświadomić innych że są takie opcje. I by inni nie mogli powiedzieć że to są bzdury. Po prostu chcę by inni też mogli z takich opcji skorzystać, i zobaczyli że można więcej.
Sory Janek, ale do opieki nad wodą osobą młodocianą. Nie musisz mieć kursu opiekuna grupy młodzieży itd. Według prawa możesz to wykonywać jako osoba dorosła. Co innego zajęcia w placówkach oświaty, kolonie itd.
Kolego Jaknku, jeśli pijesz do mnie z tym populizmem. To odpowiem Ci tak. Mam troszkę czasu, który mogę i chcę przeznaczyć na cele społeczne. Czy to jest zabronione? Są możliwości pozyskania środków na szczytne cele. To czy to jest złe by móc z tego skorzystać z korzyścią dla wszystkich? A to że o tym tu piszę, to nie znaczy że chcę zabłysnąć. A jedynie uświadomić innych że są takie opcje. I by inni nie mogli powiedzieć że to są bzdury. Po prostu chcę by inni też mogli z takich opcji skorzystać, i zobaczyli że można więcej.
Nie daj Boże, żeby coś się stało Artur jak będziesz opiekował się młodocianymi. Przekonasz się wtedy czy musisz mieć uprawnienia pedagogiczne i ilu musi być opiekunów. W ogóle jest to temat bardzo śliski.
Cele i prace społeczne są czymś innym niż pisanie, że dzieciom coś się należy za darmo. Pracując społecznie wykonujesz coś na rzecz jakiejś instytucji - społecznie np prowadzisz szkółkę dla adeptów wędkarstwa. Społecznie bo nie pobierasz wynagrodzenia. Natomiast populizm polega na tym, jak powiesz im i ich rodzicom, że załatwisz za free zanęty, wędki, haczyki i żyłki nie mając na to środków. Potocznie populizm oznacza działania polityczne zmierzające do zdobycia władzy i wpływów poprzez schlebianie oczekiwaniom społecznym i składanie nierealnych obietnic.
Ja rozumiem, że nie chcesz zabłysnąć tylko zrozum też, że jakby odwrotnie powinno się pewne rzeczy załatwiać. Najpierw załatw formalności, miej sponsorów a dopiero potem ogłoś, że zapraszasz do szkółki wędkarskiej. Jak na razie Ty jeden popierasz swoje zdanie choćby próbą działania na rzecz dzieci. Inne głosy to populizm. Inni mówią tylko - im się należy, należy im zapewnić, należy dać za darmo możliwość ale palcem nie kiwnęli w tym temacie. Ja pomimo, że mam odmienne zdanie w tym temacie brałem udział w w wyjeździe na łowisko i zasponsorowałem dla jednego uczestnika zanęty itd i udostępniłem do łowienia swoją wędkę oczywiście z kołowrotkiem itd. Na początku było troszkę niezdarnie ale potem śmigał kijem jak trzeba i łowił karpia za karpiem :-)
JK