Jesli ryby nie zabierasz i wypuszczasz odrazu, to jej nie wpisujesz. Łowienie zaczynasz od wpisania w rejestr daty i łowiska. Wpisujesz ryby, które masz w siatce i zabierasz, jesli nie, to wpisujesz kreseczki w tych rubryczkach.
Ja rejestru połowów za rok 2010 nie oddałem bo go wogóle nie brałem w tamtym roku. Podczas kilku kontroli nad wodą nikt ze strażników i policjantów mandatu mi nie wlepił. Natomiast przy opłatach za rok 2011 zostało doliczone mi 10pln za to, że nie zdałem rejestru i poinformowano mnie, że teraz jest to integralny dokument wraz z kartą wędk. i legitymacją członkowską.
Jesli ryby nie zabierasz i wypuszczasz odrazu, to jej nie wpisujesz. Łowienie zaczynasz od wpisania w rejestr daty i łowiska. Wpisujesz ryby, które masz w siatce i zabierasz, jesli nie, to wpisujesz kreseczki w tych rubryczkach.
Witam,
Ja rejestru połowów za rok 2010 nie oddałem bo go wogóle nie brałem w tamtym roku. Podczas kilku kontroli nad wodą nikt ze strażników i policjantów mandatu mi nie wlepił. Natomiast przy opłatach za rok 2011 zostało doliczone mi 10pln za to, że nie zdałem rejestru i poinformowano mnie, że teraz jest to integralny dokument wraz z kartą wędk. i legitymacją członkowską.
A w naszym okręgu znów niema i sie nie wymaga rejestru. I jak co rku jadac nad ukochana Odre musze sie tarać gdzieindziej
A w naszym okręgu znów niema i sie nie wymaga rejestru. I jak co rku jadac nad ukochana Odre musze sie tarać gdzieindziej
Rejestry miały obowiązywać na terenie całego kraju, we wszystkich okręgach.... hmmmm...