Reklama
  • przemo81x2011-03-24 14:16:09

    Wczorajszego dnia byłem na jeziorze na rybach. Spotkałem jednego wędkarza w moim wieku czyli 15 lat z którym rozmawiałem i powiedział mi że karte wędkarską sobie wyrobił bez zdawania w sklepie wędkarskim (kupił ją i dał zdjęcia). I czy on tak może i co za to grozi?? POZDRAWIAM

  • konrad_leo 2011-03-24 14:20:39

    Tak teraz wygląda zdawanie karty :(

    Dajesz na flaszkę i masz :(

    Koło ma kasę za pozyskanego nowego członka więc w ich interesie jest aby jak najwięcej złapać a skoro ma zdany w tym kole to przynajmniej pierwsza składka do niego wpływa.

    PDK

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-24 14:25:37

    Oczywiście, że tak nie powinno się wydawać karty wędkarskiej. Jedyne co za to grozi, to udzielenie nagany władzom koła wydającemu legitymację i załatwiającemu kartę wędkarską poprzez ten sklep wędkarski, przez Zarząd Okręgu, oraz powinna być przeprowadzona weryfikacja właścicieli kart wydanych przez barana z tego sklepu. Ciekawe ile brał za załatwienie takiej karty i legitymacji, bo zapewne odrazu wciągał każdego takiego chętnego na członka swojego koła. Potem się dziwimy na forum chorym pytaniom jakie są tu zadawane.......

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-24 14:38:42

    mastiff to się nie odbywa tak ja ty piszesz ile dał za załatwienie,ja chcąc wyrobić karte myślałem że będe musiał zdawać egzaminy.Zaszłem do sklepu wędkarskiego kupiłem książeczkę za 5 zł w domu poczytałem przygotowałem się do egzaminu myślałem że mnie przepytają ale nie,wypisał jakiś papier i do urzędu po karte poszłem.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-03-24 14:58:08

    mastiff to się nie odbywa tak ja ty piszesz ile dał za załatwienie,ja chcąc wyrobić karte myślałem że będe musiał zdawać egzaminy.Zaszłem do sklepu wędkarskiego kupiłem książeczkę za 5 zł w domu poczytałem przygotowałem się do egzaminu myślałem że mnie przepytają ale nie,wypisał jakiś papier i do urzędu po karte poszłem.




    No i to jest wbrew Statutowi PZW, RAPR oraz Ustawie o Rybactwie.

                                             RAPR

    2. Zasady wydawania kart wędkarskich regulują przepisy ustawy z dnia 18 kwietnia
    1985 r. o rybactwie śródlądowym, z późniejszymi zmianami.

    Rozdział II paragraf 7 Statutu PZW:

    17) prowadzenie egzaminów na kartę wędkarską;

    Czyli są to ewidentne działania wbrew prawu. Okręg powinien o tym wiedzieć i ten proceder skończyć. Na zaświadczeniu z koła o zdanym egzaminie są podpisy członków komisji. W takich sytuacjach są to zapewne podpisy sfałszowane (art.270 par.2 KK).  Prezes i dyrektor Okręgu powinni wezwać na dywanik członków takiej "komisji egzaminacyjnej". Wszyscy maja to gdzieś, a mandaty zbierają potem na łowiskach tacy wędkarze, którzy nawet nie potrafią rozszyfrować skrótu "RAPR". Strzelanie sobie w kolano.


  • przemo81x 2011-03-24 15:01:51

    Dzięki za odpowiedz jak spotkam tego kolesia to mu powiem i się spróbuje czegoś więcej dowiedzieć.

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-24 15:18:38

    nic się nie dowiaduj tylko zgłoś to do zarządu i tyle

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-24 15:22:21

    Poprostu facet z tego sklepu nawet nie powinien mieć przy sobie takich dokumentów w sklepie, to nie jest dokument handlowy. Powinien beknąć on i zarząd jego koła.

  • Reklama
  • robcik 2011-03-24 15:38:34

    Pierwsza kontrola go zweryfikuje . Jeszcze jak w siatce będzie miał niewymiarowe sztuki lub sztuki mające aktualnie okres ochronny to nie wróże mu nic dobrego . Wystarczy żeby nie wiedział jaki jest podstawowy przyrząd na łowisku do którego to posiadania każdy wędkujący jest zobowiązany . Oczywiście opisana sytuacja jest patologiczna i odpowiedzialne osoby powinny zostać rzetelnie rozliczone .

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-24 15:47:04

    Od teraz będę młodzieży wędkarskiej robił qwizy na patrolach. Brak odpowiedzi na najprostsze pytania będzie "nagradzany" krzyżykiem przy nazwisku i numerze koła, potem sprawdzeniem możliwości zdobycia karty w jego kole.

  • robcik 2011-03-24 15:52:24

    Za brak tego przyrządu na łowisku grozi regulaminowa kara :) .
    Cześć Maćku :) .

  • arus 2011-03-24 16:00:55

    Witam . Koledzy tak było i tak jest w PZW i moim skromnym zdaniem nic ale to NIC my prości ludzie nie  zmienimy. Kolega otrzymał zaświadczenie o zdaniu egzaaminu i to jest podstawa dla starostwa do wydania karty wedkarskiej. A w komisjach zasiadaja starsi koledzy (nie do ruszenia) z odznakami PZW z wieńcami.

  • Reklama
  • robcik 2011-03-24 16:13:49

    Dlatego napisałem że tego "wędkarza" zweryfikuje pierwsza kontrola . I tak na przykład , za brak przyrządu o którym pisałem i którego nazwy tu nie podam żeby temu koledze i jemu podobnym nie ułatwiać życia - 200 zł i wstyd przed całym kołem .

  • raindog 2011-03-24 16:14:02

    Może napiszecie, że to wypychacz? Nie problem wiedzieć, że to trzeba mieć. Gorzej z nauką używania tego.

  • robcik 2011-03-24 16:18:27

    Może napiszecie, że to wypychacz? Nie problem wiedzieć, że to trzeba mieć. Gorzej z nauką używania tego.

    Wszystko to było na egzaminie :) .

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-24 16:20:47

    Może napiszecie, że to wypychacz? Nie problem wiedzieć, że to trzeba mieć. Gorzej z nauką używania tego.

    Wszystko to było na egzaminie :) .

    Dokładnie ! ! ! ...a 2 sprawa to rączki i oczy masz....internet i szukamy i się uczymy.... !!

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-24 16:24:27

    Cześć Robert, cześć, coraz częściej teraz jesteś, to fajnie, jak za starych czasów :)

    Arek, sprzedać kopa w dupę na wylot takiemu tetrykowi, który olewa swoje obowiązki i łamie prawo w kole, to problem żaden. Nawet mu te odznaki nie pomogą. Rozmowa jest krótka, -Albo zgłoszenie sprawy wyżej, albo sam składasz broń pierdzielu i te złota w klapie wyjdą ci bokiem...... Uwierz mi, że to działa. Bo to przez nich własnie jest tak duża niewiedza i nieuświadomienie wędkarzy na łowiskach, a mandaty się sypią jak wióry w tartaku. Nie im, ich ofiarom niczemu nieraz nieświadomym. Wielu już takich spotkałem, którzy na słowo "egzamin na kartę", pytali...- A jest taki???? , -RAPR? A co to? -Na cztery wędki nie wolno? Czemu? -To koledzy nie mogą łowić na moją kartę? -Ten szczupak jest za mały? Przecież ma tyle co ta płoć (27 cm)! To płoć jest dobra, a szczupak nie?! -Pan chyba żartuje....... Takie i lepsze pytania są zadawane na patrolach podczas kontroli. Czemu? Odpowiedź jest już chyba każdemu znana. 

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-03-24 16:28:06

    Cześć Robert, cześć, coraz częściej teraz jesteś, to fajnie, jak za starych czasów :)

    Arek, sprzedać kopa w dupę na wylot takiemu tetrykowi, który olewa swoje obowiązki i łamie prawo w kole, to problem żaden. Nawet mu te odznaki nie pomogą. Rozmowa jest krótka, -Albo zgłoszenie sprawy wyżej, albo sam składasz broń pierdzielu i te złota w klapie wyjdą ci bokiem...... Uwierz mi, że to działa. Bo to przez nich własnie jest tak duża niewiedza i nieuświadomienie wędkarzy na łowiskach, a mandaty się sypią jak wióry w tartaku. Nie im, ich ofiarom niczemu nieraz nieświadomym. Wielu już takich spotkałem, którzy na słowo "egzamin na kartę", pytali...- A jest taki???? , -RAPR? A co to? -Na cztery wędki nie wolno? Czemu? -To koledzy nie mogą łowić na moją kartę? -Ten szczupak jest za mały? Przecież ma tyle co ta płoć (27 cm)! To płoć jest dobra, a szczupak nie?! -Pan chyba żartuje....... Takie i lepsze pytania są zadawane na patrolach podczas kontroli. Czemu? Odpowiedź jest już chyba każdemu znana. 


    No i Maciek masz rację...na 100% bo teraz wszystko robią na odwrót......najpierw karta załatwiona na przysłowiową "flaszke" ......potem jaki kupić sprzęt i 100 pytań do....a ewentualnie.... dopiero na samym końcu co wolno..co trzeba...a czego nie wolno......NIE TA KOLEJNOŚĆ !! ! ! ! !

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-24 16:43:23

    Cześć Daniła. No tak, a potem słyszymy : "...... a bo ci strażnicy to ch...je, wędkarzy tylko nękają, do kilku ryb się czepiają, bo niby niewymiarowe, a ja za kartę aż dwie stówy i flakona dałem i jeszcze znaczki w jakimś tam kole zapłaciłem..." itd itd....

  • robcik 2011-03-24 16:45:53

    Wiesz Maciek , wystarczy poczytać niektóre posty na tym forum i pytania jakie tam padają żeby wyrobić sobie odpowiednie zdanie . Oj nie czytają ludzie regulaminu , oj nie czytają :( . A znajomość regulaminu była przecież na egzaminie . Że o wymiarach , okresach , limitach zasadach wędkowania nie wspomnę .

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-24 16:55:40

    Wiesz Maciek , wystarczy poczytać niektóre posty na tym forum i pytania jakie tam padają żeby wyrobić sobie odpowiednie zdanie . Oj nie czytają ludzie regulaminu , oj nie czytają :( . A znajomość regulaminu była przecież na egzaminie . Że o wymiarach , okresach , limitach zasadach wędkowania nie wspomnę .




    No ale widzisz po temacie Robert, o jakich "egzaminach" mowa....., więc trudno, żeby jakiś tam regulamin znali. Nie ma dla takich "nieegzaminalnych" żadnych wymiarów, okresów ochronnych, zasad, prawa, regulaminów.....On ma kartę żeby łowić legalnie ryby, sprzęt z najwyższych półek i nic więcej go nie interesi.



  • Forum wedkuje.pl 2011-03-24 17:04:20

    Cze Robert ...cze Maciek :) ...... no szkoda gadać co tam sie wyprawia....ale no cóż...tak będzie jak dalej będzie można wszystko załatwić....po "znajomościach"....

  • robcik 2011-03-24 17:18:49

    Cze Dan :) .

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-24 17:21:19

    Opowiem wam Koledzy pewien przypadek .W okręgu nazwijmy go .S. wędkarz za kłusownictwo otrzymał karę pięciu lat zakazu połowu ryb na wodach PZW.Pojechał do miasta ,nazwijmy je M.I wstąpił do sklepu wędkarskiego . I tu trafił na możliwość opłacenia składek . Szybko wyczuł okazję .Powiedział sprzedawcy -notabene skarbnik miejscowego koła-Ze przenosi się do miasta M .I życzy sobie wyrobić kartę wędkarską.Został przyjęty z szeroko rozłożonymi ramionami.A jak jeszcze zachwalali mu walory przynależności do koła .To można by nowy artykuł napisać.Nikt nie sprawdził jego wierzytelności wobec PZW. Wiem że wiedziano nawet o tym że już posiada kartę ,ale to olano.Liczy się Panowie ilość w statystyce nie jakość.Pozdro.Ps .Powinno zabronić się sprzedaży naszych legitymacji i znaków w sklepach wędkarskich.Po to są koła.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-03-24 17:33:08

    Opowiem wam Koledzy pewien przypadek .W okręgu nazwijmy go .S. wędkarz za kłusownictwo otrzymał karę pięciu lat zakazu połowu ryb na wodach PZW.Pojechał do miasta ,nazwijmy je M.I wstąpił do sklepu wędkarskiego . I tu trafił na możliwość opłacenia składek . Szybko wyczuł okazję .Powiedział sprzedawcy -notabene skarbnik miejscowego koła-Ze przenosi się do miasta M .I życzy sobie wyrobić kartę wędkarską.Został przyjęty z szeroko rozłożonymi ramionami.A jak jeszcze zachwalali mu walory przynależności do koła .To można by nowy artykuł napisać.Nikt nie sprawdził jego wierzytelności wobec PZW. Wiem że wiedziano nawet o tym że już posiada kartę ,ale to olano.Liczy się Panowie ilość w statystyce nie jakość.Pozdro.Ps .Powinno zabronić się sprzedaży naszych legitymacji i znaków w sklepach wędkarskich.Po to są koła.




    @pawelek, znowu coś pokreciłeś. Jakie PIĘĆ lat????? Statut PZW nie przewiduje takiej kary.  Karami wymierzanymi przez sąd koleżeński są:
    1) upomnienie,
    2) nagana,
    3) zawieszenie prawa do wędkowania w wodach PZW na okres do dwóch lat,
    4) zawieszenie w prawach członka na okres od jednego roku do dwóch lat,
    A co do sprzedaży jakiegokolwiek dokumentu PZW w sklepach, to masz całkowitą rację i z tym się zgadzam. Znaczki i zezwolenia na łowiska specjalne ok, bo to ułatwienie dla skarbników kół, ale nie dokumenty.

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-24 17:47:38

    I znów Kolega @Mastiff nie rozumie .To tylko przykład naszej rzeczywistości . Równie dobrze mogłem napisać że dożywocie dostał - albo że po jutrze będą go wieszać.Od dłuższego czasu upodobał sobie Kolega łapanie mnie za słowa ,.Grzecznie proszę odpuść.

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-24 18:01:50

    I znów Kolega @Mastiff nie rozumie .To tylko przykład naszej rzeczywistości . Równie dobrze mogłem napisać że dożywocie dostał - albo że po jutrze będą go wieszać.Od dłuższego czasu upodobał sobie Kolega łapanie mnie za słowa ,.Grzecznie proszę odpuść.




    Nie rozumiem. Przeciez opisałeś przypadek, więc chyba realny, a nie fantasy. Teksty typu : "Opowiem wam Koledzy pewien przypadek, Wiem że wiedziano nawet o tym że już posiada kartę ,ale to olano...." itp, świadczą o Twojej prawdziwej historii, a nie dałes przykład opowieści z wyobraźni. To juz którys raz piszesz rzeczy, od których nam zajady ze śmiechu pękają, młodziez to czyta, uczy się na Twoich bajkach, a potem są jaja nad wodą. To może Ty odpuśc sobie grzecznie proszę i pisz o tym, na czym się znasz, bo napewno jakąś wiedzę wędkarską posiadasz, tylko nie pisz o RAPR i innych prawach na litość boską.

  • robcik 2011-03-24 18:08:13

    A ja oprócz zajadów dostałem jeszcze ryptury hehe :) .

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-24 18:12:40

    Już miałem odpisać ......Ale mam to gdzieś. Poczekam.

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-24 18:18:43

    Już miałem odpisać ......Ale mam to gdzieś. Poczekam.




    @pawelek, ja naprawdę nie uwziąłem się akurat na Twoją osobę, bo ktokolwiek pisał coś, co jest niezgodnego z prawdą i stanem faktycznym, a ktoś z nas to "wyłapie", to poprostu poprawia. Ale nie wiem czemu, Ty już w kolejnym temacie piszesz coć, co przyprawia o ból głowy. Przypomnij sobie wczorajszy temat, gdzie w pięciu zdaniach, popełniłeś pięć merytorycznych błędów i niektórzy z nas mieli zawalone skrzynki z pytaniami o prawdę i jak to się w końcu ma do RAPR. A dziś zaczynasz znowu na dwóch tematach.


  • Forum wedkuje.pl 2011-03-24 18:33:25

    Inaczej kolego Mastiff był byś zbędny na tym portalu, A nasza polemika laika z fachowcem przysparza wiedzy młodym. Inaczej bali by się Ciebie o cokolwiek spytać ze strachu przed twoją wiedzą. Chylę czoła.I chwała Ci że czuwasz.

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-24 18:49:20

    Inaczej kolego Mastiff był byś zbędny na tym portalu, A nasza polemika laika z fachowcem przysparza wiedzy młodym. Inaczej bali by się Ciebie o cokolwiek spytać ze strachu przed twoją wiedzą. Chylę czoła.I chwała Ci że czuwasz.




    @pawelek, ale ja nie wierzę, że Ty jesteś laikiem w wędkarstwie, bo pełnisz funkcję w kole i wiedzę wędkarską napewno jakąś masz. Poprostu nie nadążasz za przepisami i nie Ty jeden, ale wtedy nie można kogoś w błąd wprowadzać nieświadomie nawet przytaczając coś, co nie ma miejsca... I nie jestem żadnym fachowcem, tylko poprostu posiadam wiedzę potrzebną mi w mojej funkcji Strażnika i wędkarza. Nie robię niczego poza czytaniem RAPR i różnych innych przepisów prawa. 

  • Sniper64 2011-03-24 18:53:13

    O tuż to Macieju..:) nikt wszystkiego nie wie!Każdemu jest potrzebna dana wiedza do wykonywanej pracy,jednemu taka a drugiemu inna,a wymiana na ten temat wiedzy jest Ok..:)

  • robcik 2011-03-24 19:01:07

    O tuż to Macieju..:) nikt wszystkiego nie wie!Każdemu jest potrzebna dana wiedza do wykonywanej pracy,jednemu taka a drugiemu inna,a wymiana na ten temat wiedzy jest Ok..:)


    I gitara :)
    Cześć Sniper :)

  • Sniper64 2011-03-24 19:02:51

    Witaj..:)

  • przemo81x 2011-03-24 20:20:26

    Ja do strażników nic nie mam i sie z wami zgadzam w 100%!! Nawet myślałem żeby wybrać sobie taki zawód. Właśnie kończe gimnazjum w tym roku i musze wybrać szkołe i zawód przyszłości. Właśnie rozwarzam sobie na wieczór jaki chciałbym mieć zawód.

  • mario117 2011-03-24 21:59:59

    Witam,

    ja zgadzam się z kolegą Maciejem. Czekam wraz z dwoma kolegami na egzamin na strażnika SSR i trzeba walczyć z niewiedzą i z kłusownictwem. Umnie w kole można załatwić termin na egzamin bez problemu, a zdanie takiego egzaminu to już zależy od zdającego w jaki sposób się przygotował. Byłem świadkiem jak kilku kolegów musiało podchodzić jeszcze raz na egzamin ponieważ przeliczyli w swoich siłach. I tak powinno być nie umie to niech się uczy.

    pozdrawiam

  • Roland12 2011-03-25 07:54:32

    mastiff to się nie odbywa tak ja ty piszesz ile dał za załatwienie,ja chcąc wyrobić karte myślałem że będe musiał zdawać egzaminy.Zaszłem do sklepu wędkarskiego kupiłem książeczkę za 5 zł w domu poczytałem przygotowałem się do egzaminu myślałem że mnie przepytają ale nie,wypisał jakiś papier i do urzędu po karte poszłem.

    u mnie było podobnie  1 wieczór studiowałem książeczkę kupioną w sklepie wędkarskim ( mimo tego że sporow wiedziałem okazało sie że nie wszystko) i poszedłem do koła. Tam gościu mówi, że płace tyle i tyle tu podpis i tu, i okazało sie że po sprawie mam kartę.

    Ale szczerze czułem niedosyt bo byłem przygotowany jak nigdy i takie barany spotyka sie w kołach co tylko liczą na kase od nas a nie dbają o jeziora, bo przyjdą różni psełdo wedkarze i będą łapac co popadnie bo nawet nie wiedza co i kiedy ma okres ochronny.


     

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-25 08:08:56

    Zgadza się. Każdy przyszły etyczny wędkarz źle sie z tym czuje, kiedy chce uczciwie zdać "wymagany" egzamin, uczy się takich fajnych wiadomości swojej pasji, wkuwa paragrafy regulaminu z prawdziwym uśmiechem na twarzy, a tu........dupa. Nawet nie da się zabłysnąć wiedzą i cieszyć się uczciwie zdobytym świadectwem zostania prawdziwym wędkarzem. Szkoda, że tak się to głupio teraz zaczyna.... :(

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-25 08:39:14

    Trochę historii. W 1973 roku by zostać członkiem PZW . Należało mieć dwie osoby wprowadzające będące członkami organizacji. Osoby te zaświadczały o objęciu opieką nowego członka .Stawały się w pewnym sensie odpowiedzialne za delikwenta. Gdy coś było nie tak (a osobami tymi byli przeważnie koledzy)Oni pierwsi --walili po głowie. Etyka wędkarska była na wyższym poziomie niż teraz.Zdawało się egzamin z przepisów , okresów  i wymiarów ochronnych ryb. To nie wszystko.Zdać należało wtedy o czym dziś już nikt nie pamięta, dodatkowy -test bo nie egzamin -z bezpieczeństwa i zachowania nad wodą. Do dziś pamiętam pytanie (ile wędkarz może wypić ,,"piwa " nad wodą) głupie ale wtedy używki nad wodą nie były w dobrym guście. Nie wspomnę o śmieceniu na stanowisku. I kiedy zapomnieliśmy o starych dobrych nawykach. Nie wiem ale w latach 80 zaczęła się tragedia nad i w wodzie.

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-25 08:48:29

    Trochę historii.  W 1973 roku by zostać członkiem PZW . Należało mieć dwie osoby wprowadzające będące członkami organizacji. Osoby te zaświadczały o objęciu opieką nowego członka .Stawały się w pewnym sensie odpowiedzialne za delikwenta. Gdy coś było nie tak (a osobami tymi byli przeważnie koledzy)Oni pierwsi --walili po głowie. Etyka wędkarska była na wyższym poziomie niż teraz. Zdawało się egzamin z przepisów , okresów  i wymiarów ochronnych ryb.  To nie wszystko.Zdać należało wtedy o czym dziś już nikt nie pamięta, dodatkowy -test bo nie egzamin -z bezpieczeństwa i zachowania nad wodą. Do dziś pamiętam pytanie (ile wędkarz może wypić ,,"piwa " nad wodą) głupie ale wtedy używki nad wodą nie były w dobrym guście. Nie wspomnę o śmieceniu na stanowisku. I kiedy zapomnieliśmy o starych dobrych nawykach. Nie wiem ale w latach 80 zaczęła się tragedia nad i w wodzie.

    Niestety ale tak było :))

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-25 09:01:43

    Czytam że koledzy tyle narzekają na nieprawidłowości z jakimi spotykają się w wyżej opisywanych przypadkach jak i też innych dotyczących zarządów kół. Zgadzam się z tym, że tego być nie powinno, a moim zdaniem nic koledzy nie robią by to ukrócić prócz narzekania tu na forum i opisywania coraz to innych historii z jakim się spotkali sami czy też inni wędkarze. Dlaczego nie pójdziecie na zebrania coroczne w swoich kołach i tego nie powiecie głośno? Dlaczego nie chcecie brać udziału w kreowaniu swoich zarządów w kołach? Każdy ma prawo głosu i może głosować na kogo uważa, że warto. Nikt w zarządach kół nie jest tam dożywotnio i można podziękować tym, którzy w/g członków danego koła nie są godni zaufania by zasiadać w zarządzie koła. Więc koledzy miast tylko narzekać zróbcie coś, to nic nie kosztuje, chyba że brak Wam odwagi by pójść na zebranie i powiedzieć to co Wam przeszkadza, czego byście oczekiwali i o wszystkich nieprawidłowościach z jakimi się spotkaliście.

    pozdrawiam

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-25 09:55:09

    A skąd ci czynni członkowie koła moga wiedzieć, jak naprawdę przebiega rekrutacja nowych człoków koła? Jasnowidz Jackowski jest tylko jeden i nie jest chyba wędkarzem. Członkowie komisji egzaminacyjnej ze skarbnikiem na czele w kole mają wstać na takim zebraniu i przystapić do zbiorowej spowiedzi przed wszystkimi z aktem pokory, waleniem się w pierś i biczowaniem, prosząc o rozgrzeszenie, że sprzedali 16 kart wędkarskich bez egzaminów, czyli wbrew regulaminowi i Statutowi PZW? Czy mają wstać ci wędkarze, którzy zdobyli karty bez egzaminów i oddać karty? Prezesie, raczysz żartować. Jeśli przyjdzie na zebranie taki nowy członek koła, który wstanie i powie -Przepraszam panowie, a dlaczego ja nie miałem egzaminu, a kartę dostałem...? To wtedy może ktoś coś z tym zrobi, MOŻE.... Uczciwości i rzetelności w wykonywaniu obowiązków w kole, to trzeba uczyć od "góry", na tych wyższych stołkach, i ich dyscyplinować, a nie szarych członków na zebraniach, bo 95% z nich nie wie jak się to odbywa i za ile. A niestety 3/4 przebiegu takiego zebrania, to chwalenie się i kogoś/czegoś, nagradzanie, obiecanki, liczby, statystyki i plany zawodów. A niewygodne dla działaczy pytania członków są gaszone zawsze w zarodku i odkładane ad akta, lub kończy się na głosnych dyskusjach, nawet nie protokółowanych. Na zebraniach zarządów kół takie sprawy się wykłada na ławę i to prezes powinien zapytać członków komisji egzaminacyjnej, jak przebiega proces egzaminowania, a nie na zebraniach koła członkowie.

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-25 14:28:40

    Czytam że koledzy tyle narzekają na nieprawidłowości z jakimi spotykają się w wyżej opisywanych przypadkach jak i też innych dotyczących zarządów kół. Zgadzam się z tym, że tego być nie powinno, a moim zdaniem nic koledzy nie robią by to ukrócić prócz narzekania tu na forum i opisywania coraz to innych historii z jakim się spotkali sami czy też inni wędkarze. Dlaczego nie pójdziecie na zebrania coroczne w swoich kołach i tego nie powiecie głośno? Dlaczego nie chcecie brać udziału w kreowaniu swoich zarządów w kołach? Każdy ma prawo głosu i może głosować na kogo uważa, że warto. Nikt w zarządach kół nie jest tam dożywotnio i można podziękować tym, którzy w/g członków danego koła nie są godni zaufania by zasiadać w zarządzie koła. Więc koledzy miast tylko narzekać zróbcie coś, to nic nie kosztuje, chyba że brak Wam odwagi by pójść na zebranie i powiedzieć to co Wam przeszkadza, czego byście oczekiwali i o wszystkich nieprawidłowościach z jakimi się spotkaliście.

    pozdrawiam
    Zmiany zaczynają się od narzekań i rozżalenia . Trzeba o nich pisać !!!!!!Może kolega podzieli się swoimi bogatymi doświadczeniami w sposobie swojego w tej sprawie działania ,  A nie spycha jak wielu innych przed nim działanie na tych którym się to nie podoba i opisują to na forum.  Dobrymi radami to pewne podwórko wybrukowano.
    Pozdro.
    Ps .Skończmy dyskusje jałowe o tym co kto ma zrobić ,a zastanówmy się wspólnie jak to zrobić?



Reklama
Reklama