Reklama
  • dorzbik2014-03-20 09:38:46

    WitamMoże by wprowadzić kartę wędkarską rodzinną, polegało by na tym iż najbliższa rodzina czyli żona córka czy syn obojętnie w jakim wieku mogli by łowić na moim łowisku oraz sprzęcie tylko z brzegu bez dodatkowych opłat. Sprzyjało by to wyjazdom i odpoczynkowi nad wodą całych rodzin.Teraz to jest bezsens np:jadę z rodziną nad wodę i co oni tam mają robić ; żucać kmieniami w wodę a może gonić komary? W tym wypadku karta mogła by być tańsza .Samo łowienie z brzegu bez łódki spiningu sam spławik i grunt.

  • Gnat 2014-03-20 09:42:06

    Bardzo dobry pomysł. Jestem za

  • miecz-gaz 2014-03-20 09:48:27

    WitamMoże by wprowadzić kartę wędkarską rodzinną, polegało by na tym iż najbliższa rodzina czyli żona córka czy syn obojętnie w jakim wieku mogli by łowić na moim łowisku oraz sprzęcie tylko z brzegu bez dodatkowych opłat. Sprzyjało by to wyjazdom i odpoczynkowi nad wodą całych rodzin.Teraz to jest bezsens np:jadę z rodziną nad wodę i co oni tam mają robić ; żucać kmieniami w wodę a może gonić komary? W tym wypadku karta mogła by być tańsza .Samo łowienie z brzegu bez łódki spiningu sam spławik i grunt.


    AAAAAAAAAAAAAAAAA...... ? może kolega chcę wędkować bezkarnie na więcej niż dozwolono u nas w kraju, na dwie wędki. Ten pomysł nie przejdzie, to głupota.

  • Pawelski13 2014-03-20 09:56:03

    Pięknie by to było:). Ale coś się tu nie zgadza, więcej osób uprawnionych do łowienia za mniejszą cenę? - nie spodoba to się PZW:) dlaczego bez spinningu?

    "Członek PZW ma prawo udostępnić współmałżonkowi jedną ze swoich wędek do wędkowania, w granicach przysługującego mu stanowiska i limitu połowu, bez konieczności uiszczania przez współmałżonka składki członkowskiej oraz składki na ochronę i zagospodarowanie wód. Powyższe ma wyłącznie zastosowanie przy wędkowaniu dopuszczającym łowienie na dwie wędki"

    dziecko do 14-go roku może łowić razem z Tobą.

    Na ta chwilę bardziej realnym jest wprowadzenie karty ogólnopolskiej (tak jak było kiedyś) i to byłoby dobrym rozwiązaniem. Jest o tym mowa w kołach, padają wnioski na zebraniach sprawozdawczych - może PZW w końcu ulegnie

  • Reklama
  • SVT 2014-03-20 09:56:11

    Jeżeli koledze chodziło, że żona czy syn będzie łowił, na jedną z jego dwóch wędek to mogą.A jeżeli chciałby, aby wprowadzono pozwolenie na łowienie obok niego, na więcej wędek. To oczywiście jestem przeciwny. Masowe mięsiarstwo by się szerzyło.

  • dorzbik 2014-03-20 09:56:58

    Jeśli kolega dobrze zrozumiał chodzi mi moją kartę wędkarską czyli dwie wędki zwykłe i to z brzegu

  • Jędrula 2014-03-20 09:58:36

    WitamMoże by wprowadzić kartę wędkarską rodzinną, polegało by na tym iż najbliższa rodzina czyli żona córka czy syn obojętnie w jakim wieku mogli by łowić na moim łowisku oraz sprzęcie tylko z brzegu bez dodatkowych opłat. Sprzyjało by to wyjazdom i odpoczynkowi nad wodą całych rodzin.Teraz to jest bezsens np:jadę z rodziną nad wodę i co oni tam mają robić ; żucać kmieniami w wodę a może gonić komary? W tym wypadku karta mogła by być tańsza .Samo łowienie z brzegu bez łódki spiningu sam spławik i grunt.

     

     

     

     

     

     

    Jakaś idea jest choć według mnie mogłoby to rodzić patologie . Druga sprawa , po co zakładasz tutaj taki watek ? Jeżeli myślisz , że napisanie tego na tym portalu odniesie jakiś merytoryczny skutek to się bardzo mylisz . Napisz do źródła wszelakiej wiedzy do zarządu PZW .

     



     

  • Jędrula 2014-03-20 10:06:03

    Jeśli kolega dobrze zrozumiał chodzi mi moją kartę wędkarską czyli dwie wędki zwykłe i to z brzegu

     

     

     

     

    Acha ,rozumiem . Pomysł jak najbardziej trafiony ale to nie zmienia faktu , że zniknie w czeluściach portalu .

  • Reklama
  • dorzbik 2014-03-20 10:12:32

    Nie zupełnie jest tak,otórz kiedyś żona pojechała ze mną na ryby wzieła krzesełko książkę ,po jakimś czasie chwyciła za wędkę by sobie połowić ,oczywiście znalazła się straż rybacka (dobrze że wogóle się pokazują ) ale do rzeczy,miałem spore problemy żeby sie wytłumaczyć z tego Zajścia.OTÓRZ WYMAGALI OD ŻONY   składki członkowskiej oraz składki na ochronę i zagospodarowanie wód.  Dobrze że byli to rozsądnii wyrozumiali strażnicy.

  • Haryyy5 2014-03-20 10:18:56

    Ciekawym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie takiej "wkładki" do naszej legitymacji np. za 50 zł która uprawniałaby dowolną osobę znajdującą się pod naszą opieką do łowienia na jedną wędkę na spławik lub grunt. Spinning odpada bo to by rodziło za dużo cwaniaczków. Poza tym osoba łowiąca na spinning jest już pełnoprawnym wędkarzem bo nie można go ograniczyć do połowy wędki :P  Ale to tylko nasze gdybania bo i tak raczej coś takiego nie przejdzie. Tym bardziej że trudno by było egzekwować czy ktoś nie łowi na 3 wędki biorąc tylko jakiegoś pionka ze sobą żeby siedział obok. Pomysł fajny ale nie w naszym kraju.

  • Haryyy5 2014-03-20 10:23:32

    Członek PZW ma prawo udostępnić współmałżonkowi jedną ze swoich wędek do wędkowania, w granicach przysługującego mu stanowiska i limitu połowu, bez konieczności uiszczania przez współmałżonka składki członkowskiej oraz składki na ochronę i zagospodarowanie wód. Powyższe ma wyłącznie zastosowanie przy wędkowaniu dopuszczającym łowienie na dwie wędki.


    Jeśli było tak jak mówisz to trafiłeś na niedouczonych strażników nie mających pojęcia o tym co robią. Niestety i tacy się zdarzają.

  • patryk-kociemba 2014-03-20 10:32:29

    Członek PZW ma prawo udostępnić współmałżonkowi jedną ze swoich wędek do wędkowania, w granicach przysługującego mu stanowiska i limitu połowu, bez konieczności uiszczania przez współmałżonka składki członkowskiej oraz składki na ochronę i zagospodarowanie wód. Powyższe ma wyłącznie zastosowanie przy wędkowaniu dopuszczającym łowienie na dwie wędki.


    Jeśli było tak jak mówisz to trafiłeś na niedouczonych strażników nie mających pojęcia o tym co robią. Niestety i tacy się zdarzają.




    I tu się zgadzam, jak jeżdzę z żoną na ryby i ona nudząc się chce połowić to robi to bez problemu, bo ma takie prawo, także wprowadanie karty rodzinnej jest nie potrzebne. Natomiast nurtuje mnie tylko co  z dziećmi powyżej 14 roku życia?? z tego co wiem to już na moją wędkę nie połowi.

    pozdrawiam 

  • Reklama
  • marci107 2014-03-20 12:14:30

    Ale po co to wprowadzać jak to już jest sto lat .Żona lub dzieci mogą łapać w granicach łowiska oraz w granicach limitów męża lub ojca na jedną wędke .Lepiej wprowadzić opłate np 10 zł na 24 h (dzień i noc ) żeby człowiek mógł pojechać np z kolegą który nie ma karty lub obojętnie jaką osobą znajomą .Oczywiście w limitach osoby posiadającej karte i każdy po 1 wędce .

  • Haryyy5 2014-03-20 12:46:29

    Żona owszem ale dzieci ? Tylko do 14 lat.

  • marci107 2014-03-20 13:04:27

    Owszem do 14 lat i jeszcze nie wiem jak to jest jak się jedzie z dwójką ,trójką i więcej  dzieci .Dla tego z najbliższą rodzina powinno być tak że każdy łapie na jedną wędke tylko np .1 członek rodziny  pod limitem posiadacza karty reszta rodziny  np pozwolenie rodzinne na dobe za 10 zł i każdy wtedy może łapać na 1 wędke  ,ale w limitach posiadacza karty .A np już kolega płaci 10 zł za 1 osobę ale łapie na jedną wędke pod opieką posiadającego karte i pod jego limitami .Ja bym to tak widział.

  • CZzesio 2014-03-20 13:36:47

    Członek PZW ma prawo udostępnić współmałżonkowi jedną ze swoich wędek do wędkowania, w granicach przysługującego mu stanowiska i limitu połowu, bez konieczności uiszczania przez współmałżonka składki członkowskiej oraz składki na ochronę i zagospodarowanie wód. Powyższe ma wyłącznie zastosowanie przy wędkowaniu dopuszczającym łowienie na dwie wędki.


    Jeśli było tak jak mówisz to trafiłeś na niedouczonych strażników nie mających pojęcia o tym co robią. Niestety i tacy się zdarzają.



    Witam:) 


    "Członek PZW ma prawo udostępnić współmałżonkowi jedną ze swoich wędek do wędkowania..."
     i tu się Kolega niestety myli. Żona musi posiadać własną ,"własnoręcznie zdaną"
    KARTĘ WĘDKARSKĄ  (białą) ,opłaty nie są konieczna
    Patrz RAPR :


     

    8. Członek PZW ma prawo udostępnić współmałżonkowi, posiadającemu kartę

    wędkarską, jedną ze swoich wędek do wędkowania, w granicach przysługującego mu stanowiska i limitu połowu, bez konieczności uiszczania przez współmałżonka składki członkowskiej oraz składki na ochronę i zagospodarowanie wód. Powyższe ma wyłącznie zastosowanie przy wędkowaniu dopuszczającym łowienie na dwie wędki.

  • osa12 2014-03-20 13:59:31

    Pomysły ok. Tylko nie wiem czemu kierujecie je do PZW. PZW nie tworzy prawa.Potrzebny jest lobbing do sejmu, aby przywrócić coś co już istnieje w naszym prawie.
    Prawo to prawo powszechnego używania wód publicznych państwa polskiego.Wody publiczne, to wody Skarbu Państwa i jednostek samorządu terytorialnego.
    Prawo do Amatorskiego Połowu Ryb na wodach publicznych to powszechne prawo Polaków wynikające z Konstytucji i potwierdzone w ustawach państwa polskiego - ustawie Prawo wodne, oraz Ustawie O rybactwie śródlądowym.
    Oczywiści "nasze państwo" ograniczyło to prawo:1. Trzeba posiadać Kartę Wędkarską (od 14 roku życia)2. Na wodach publicznych w obwodach rybackich konieczne jest zezwolenie uprawnionego do rybactwa.
    To tyle ograniczeń, dodatkowo nieznajomość "nowej Konstytucji" oraz zmodyfikowanych ustaw przez organy państwa, prowadzi do wielu nadużyć prawnych:
    1. Uprawnieni do rybactwa na wodach obwodów rybackich wprowadzają swoje zasady Amatorskiego Połowu Ryb wykraczające poza możliwości ustawowe. (racjonalna gospodarka rybacka)
    2. Na wodach publicznych  stojących należących do jednostek samorządu terytorialnego oraz Skarbu Państwa, oraz płynących należących do Skarbu Państwa a nienależących do obwodów rybackich, można łowić posiadając tylko kartę wędkarską. Często są one dzierżawione i pobierane opłaty za Amatorski Połów Ryb co nie ma odzwierciedlenia w prawie polskim.
    Reasumując prawo w Polsce nie jest takie złe, niestety jest skomplikowanie napisane i mało osób potrafi je poprawnie interpretować, dlatego jest często łamane.
    Ale wszystko w naszych rękach, trzeba zmusić "Państwo" do przestrzegania powszechnego prawa na wodach publicznych uprawiania Amatorskiego Połowu Ryb.
    Dużym uproszczeniem prawa byłoby:1. zniesienie posiadania karty wędkarskiej w myśl zasady "nieznajomość prawa nie chroni przed jego konsekwencjami"2. Zakazania uprawiania Rybactwa na wodach publicznych, ryb i tak brak na tych wodach.3. Po tych zmianach uprościć prawo dotyczące Amatorskiego Połowu Ryb (takie samo na wszystkich wodach publicznych, z nielicznymi wyjątkami) - w tej chwili na każdej wodzie obowiązują inne zasady, a użytkujący tymi wodami (prawnie lub nie) prześcigają się w wymyślaniu swoich własnych zasad.
    Tylko to wszystko nie jest w gestii PZW (to jest stowarzyszenie nie mające nic wspólnego z tworzeniem prawa), to gestia sejmu i rządu państwa polskiego.



  • Reklama
  • Jack14 2014-03-20 14:00:56

    Kiedyś o tym pisałem i napiszę jeszcze raz. Dlaczego nie możne wędkować wspólnie ze mną np. kolega, koleżanka, kochanka, starsze dziecko? Oczywiście posiadam KW stosowne zezwolenia dlaczego ktoś "znajomy" nie może wędkować wspólnie ze mną w ramach mojego stanowiska, na ogólnych warunkach i moich limitach. Ja na jedną np. spławik lub grunt lub tylko ja sam na spining. Po co osobie towarzyszącej KW przecież za wędkowanie takiej osoby nie zgodnie z regulaminem odpowiem ja. Wspólnie limitów ilościowy, dobowych nie przekroczymy, wędkujemy zgodnie z regulaminem na dwie wędki lub jedną (dot spiningu).

  • osa12 2014-03-20 14:15:04

    Bo takie jest prawo!Głupie ale jest.Dodatkowo, jak dwie osoby łapie na dwie wędki, to nic się złego nie dzieje, więc wszystko zależy od kontrolujących. A jak złamię rękę i trzeba zwinąć wędki, a będzie zwijał je kolega to co?Kara, no nie taka była konieczność chwili. Prawo trzeba respektować mądrze.

  • Jack14 2014-03-20 14:24:52

    Kolego @osa12 wiem, że takie jest prawo tylko dlaczego do dnia dzisiejszego nie można tego prawa zmienić?Wydawać by się mogło, że jest logiczne i mniej skomplikowane, a tu cały czas jesteśmy "faszerowani" słabym prawem. 

  • krasny 2014-03-20 14:26:53

    Witam! A co w momencie gdy na rybach jest żona i dziecko do lat 14tu? U mnie często, gęsto kończy się to awanturą o kij.

  • marci107 2014-03-20 14:33:48

    Jednego nie rozumiem w regulaminie jest napisane że współmałżonkowi można udostępnić wędke w ramach wszystkich swoich uprawnień ,ale gdzie jest napisane że musi posiadać karte wędkarska bo w regulaminie tego nie ma .Czy to oznacza że tak jak pisze RAPR nie musi wnosić opłat ale według innych przepisów powinien posiadać karte wędkarską ?To jest głupota,że żona nie może łapać bez karty a tak wynika z przepisów  .A co do kolegi to np ja mam kilku z którymi człwiek by pojechał raz na ruski rok połapać, to nie ma takiej opcji bo nie maja karty .Oczywiście nie chodzi mi o to żeby brać ryby do domu, ale żeby sobie odpocząć w miłym gronie .Bo jak teraz pojade z kumplem to jak udowodnie strażnikom że on nie łapie tylko spijamy razem pianke z piwka.:)

  • Wonski79 2014-03-20 14:41:23

    Po co małżonce karta wędkarska?
    A po to aby znała przepisy, wymiary i rozpoznawała ryby bo egzamin musi zdać.
    To tak jak by jeździła samochodem bez prawa jazdy, nie znając przepisów i nie rozumiejąc znaków obok męża który prawo jazdy posiada ( panie władzo, przecież żona potrafi jeździć a jak płynnie zmienia biegi ;) ) chciałem ostrzej ale nie chciałbym aby Panie poczuły się urażone.

  • Jack14 2014-03-20 14:41:30

    Czytaj kolego ze zrozumieniem (kilka postów wyżej)Kolega Czesio coś tam cytował z zapisu.

  • Reklama
  • Jack14 2014-03-20 14:50:12

    Kolego @Wonski79 dlaczego musi znać przepisy, wymiary ect. przecież ja siedzę obok niej.To ja mam znać przepisy, bo wędkuje na moje zezwolenie i ja przepisy znam.
    psCo ma do tego prawo jazdy?

  • Haryyy5 2014-03-20 15:04:20

    Ja też uważam że skoro ja posiadam kartę, legitymację i wszystkie potrzebne uprawnienia to powinienem mieć możliwość zabrać dziewczynę, dziecko, kolegę, kochankę, męża kochanki albo kochankę męża kochanki i nikt nie powinien mieć mi tego za złe tak długo jak łapiemy w granicach mojego pozwolenia. A co do obowiązku posiadania karty wędkarskiej to nie zgodzę się z porównaniem tego do prawa jazdy. W samochodzie czasem ułamki sekund decydują o czyimś życiu i śmierci, nie zdążysz zamienić się miejscami i zahamować za żonę. Ale łowiąc ryby znasz, a przynajmniej powinieneś znać przepisy i jak ktoś kto jest pod Twoją opieką złapie w marcu 30cm sandacza to informujesz go że jest niewymiarowy, do tego mamy okres ochronny i należy go jak najszybciej uwolnić. W sytuacjach kryzysowych takich jak trudności z odhaczeniem czy wyholowaniem również przejmujesz ster i ratujesz sytuację. Jesteś uprawniony do wędkowania i bierzesz pełną odpowiedzialność za osobę którą masz pod opieką. Jak ta osoba zrobi coś nieodpowiedzialnego Ty ponosisz za to konsekwencje. Jeszcze co do dzieci to z tego co wiem zawsze możesz łapać na jedną wędkę. Nawet jak weźmiesz dwójkę dzieci i każdemu dasz jedną wędkę to nadal możesz łowić na jedną swoją. Podobnie przy spinningu, dajesz synowi jedną wędkę to nadal możesz sam spinningować.

  • marci107 2014-03-20 15:06:01

    Kolego.nie porównuj wędkowania do jazdy samochodem bo piszesz głupoty .Jade z żoną nad wode kobieta chce się głównie poopalać ale jak to baba marudzi daj daj i co musi mieć karte .Złapie rybe to się o wszystko może spytać , ciągnąc rybe nie spowoduje chyba wypadku a co za tym idzie śmierci innych osób no chyba że o czymś nie wiem .Mi tylko chodzi o to żeby były warunki żebym np mógł pojechać do sklepu lub do koła zapłacić 5 zł za żone czy ileś tam i wszystko w temacie .Bo jak się znajdzie idiota to się do wszystkiego doczepi .A jak by to wyglądało jakby żona siedziała między główkami bo jak wejdzie to powiedzą że łapie bez karty .Ja wiem że takie sytuacje nie mają miejsca ale .............

  • dorzbik 2014-03-20 15:17:02

    Chwile mnie nie było bo pojechałem wykupić karte na ten  rok 363zł uwarzam że to przesada aby posiedzieć z wędką nad wodą.Widze że temat jest warty romowy a w takim gronie można by "obrócić do góry nogami cały regulamin"

  • Haryyy5 2014-03-20 15:19:27

    Jak to zwykle u nas logika i przepisy nie idą w parze :P

  • Jędrula 2014-03-20 15:25:23

    Chwile mnie nie było bo pojechałem wykupić karte na ten  rok 363zł uwarzam że to przesada aby posiedzieć z wędką nad wodą.Widze że temat jest warty romowy a w takim gronie można by "obrócić do góry nogami cały regulamin"

     

     

     Przydałoby się ten regulamin napisać na nowo tak nawiasem mówiąc .

    Ps. A u mnie karta 219 zł :)

     



  • marci107 2014-03-20 15:38:25

    363 zł troche dużo ja.płaciłem 182  .A wracając do tematu jedzie człowiek na rybki żeby wypocząć np ojciec który posiada wszystkie uprawnienia , matka I np 2 córki w wieku 15 i 16 lat .Ojciec łapie spokojnie  a reszta rodziny moczy w trójke jednego kija dobrze się bawiąc  .Według prawa kto siedzi nad wodą ?odp jest prosta ,ojciec porządny obywatel (posiadający wszystkie uprawnienia ) i żona z 2 córkami ,czytaj BANDA KŁUSOLI  ,to jest śmieszne ale tak to wygląda według przepisów .

  • dorzbik 2014-03-20 15:48:46

    w latach 70-90 jak wędkowałem to karta kosztowała grosze ponadto łódka spining cz wody PGR opłacało się oddzielnie i też nie były drogie .Teraz zrobili wszystko razem żeby było drożej i ładnie wyglądało.Gdy wróciłem do wędkarstwa po kilkunastu latach to był dla mnie szok.Ale co zrobić zdałem egzaminy i zaczołem od nowa.To jest choroba (powraca)

  • Haryyy5 2014-03-20 15:52:25

    Chyba powinienem się cieszyć że u mnie tylko 176 zł :P Ale kto dałby więcej jak tu nie ma ryb :P Jak ja zaczynałem łowić to pamiętam że miałem chyba uprawnienie na wody nizinne i tyle, nie trzeba było się martwić o jakieś porozumienia.

  • dorzbik 2014-03-20 15:54:12

    Tak to były wody nizinne

  • marci107 2014-03-20 16:14:30

    22 lata chodze na ryby tylko dwa razy mnie kontrolowano .Najpierw trzeba zwiększć 10 krotnie liczbę ludzi w PSR żeby tych kontroli było mnóstwo na  każdym kroku kary za brak uprawnień 2-3 tys .I wtedy moim zdaniem karty powinny iść do kosza , ide do sklepu kupuje pozwolenie i to powinno być wszystko .I teraz tak mam niewymiarowe ryby w siatce kara duuużżaaa kara itp.By było tak że  duża ilaść kontroli i duże kary eliminowały by ludzi nie znających przepisów z drugiej strony ułatwiło dostęp do wędkowania dużej ilości ludzi bez zbędnych ceregieli .Ale jak na razie wszystko ma się odwrotnie coraz mniejsza liczba kontroli , więcej papierkowej roboty , no i kary za niskie .

  • SZUWARdragon2 2014-03-20 16:29:54


    To tak jak by jeździła samochodem bez prawa jazdy, nie znając przepisów i nie rozumiejąc znaków obok męża który prawo jazdy posiada 

    W cywilizowanych krajach mozliwe!

  • okonek1235 2014-03-20 17:37:10

    Witam, zona może łowić razem z tobą w obrębie twojego limitu tj. na jednym stanowisku ale musi posiadać tylko kartę bez dodatkowych opłat a dzieci do 14 lat bez karty tylko pod twoją opieką i w obrębie twojego limitu  połowów i zajmowanego stanowiska na łowisku.Pozdrawiam

  • marci107 2014-03-20 18:02:37

    Aaaahhhhaaaaa :):)

  • AbuGarciaZ 2014-03-20 22:23:50

    Model angielski jest dobrym modelem, płacąc około 30 funtów (150zł) za cały rok, można łapać wszystko oprócz łososiowatych...oczywiście na wodach tzw. national, czyli ogólnodostępnych, jest tego trochę. Natomiast każdy inny akwen jest prowadzony przez osoby fizyczne lub związki okręgowe i płacimy z reguły na brzegu, kiedy przychodzi kontroler. Ceny od 4funtów za kanały, rzeki, jeziorka, do nawet 200 funtów/ dzień na najlepszych łowiskach pstrągowo-trociowych.Zezwolenie jest dostępne przez internet , bez żadnych egzaminów...bo przecież niewiedza nie zwalnia od odpowiedzialności. No i wszystko ladnie funkcjonuje...ryb jest mnóstwo i to naprawdę dużych okazów...kłusownictwo zdarza się sporadycznie i z reguły niestety są to nasi rodacy :(U mnie w Toruniu 385 złotych/rok Wisła i wody nizinne. 

  • SVT 2014-03-21 08:44:48

    Model angielski jest dobrym modelem, płacąc około 30 funtów (150zł) za cały rok, można łapać wszystko oprócz łososiowatych...oczywiście na wodach tzw. national, czyli ogólnodostępnych, jest tego trochę. Natomiast każdy inny akwen jest prowadzony przez osoby fizyczne lub związki okręgowe i płacimy z reguły na brzegu, kiedy przychodzi kontroler. Ceny od 4funtów za kanały, rzeki, jeziorka, do nawet 200 funtów/ dzień na najlepszych łowiskach pstrągowo-trociowych.Zezwolenie jest dostępne przez internet , bez żadnych egzaminów...bo przecież niewiedza nie zwalnia od odpowiedzialności. No i wszystko ladnie funkcjonuje...ryb jest mnóstwo i to naprawdę dużych okazów...kłusownictwo zdarza się sporadycznie i z reguły niestety są to nasi rodacy :(U mnie w Toruniu 385 złotych/rok Wisła i wody nizinne. 
    To ja z Elbląga, dodatkowo za Wisłę tylko 40 zł dopłaciłem. 

  • Wonski79 2014-03-21 09:50:04

    Może rzeczywiście porównanie do prawa jazdy było zbyt ciężkie do zrozumienia dla co poniektórych .
    Ciekaw jestem tylko jak byście się tłumaczyli przed PSR ?
    Czy wyrobienie żonie karty wędkarskiej to taki wielki problem i kosztuje tak dużo?
    Czy nie lepiej było by gdyby nie pytała za każdym razem jaka to ryba i jaki ma wymiar?
    W przypadku dzieci jest jeszcze prościej wyrobić Kartę Członka Uczestnika.
    Czy to naprawdę tak dużo aby cieszyć się wypoczynkiem nad wodą?

  • osa12 2014-03-21 11:32:14

    Wydaje się, iż najprościej lobbować na każdym kroku o zniesienie Karty Wędkarskiej.To bezsensowny dokument państwowy nie wiedzieć po co ?

  • Jack14 2014-03-21 12:28:43

    Kolego @Wonski79 nie wszystkim żonom trzeba dwa razy tłumaczyć i pokazywać :-)
    ps
    A co ze znajomą?

  • mlodystm 2014-03-21 22:10:38

    Nie chcem zakładac nowego tematu. Ja mam opłaconą karte na wody nizinne jak i rzeki, ale mam pytanko, kolega dał mi nim do myślenia. Czy jak nie opłaca karty od 3 lat i chce wykupić samą Wisłe np to tak da rade? czy musi nizinne też ?

  • Dar73 2014-03-28 07:01:53

     Jeżeli ktoś walczy o kij to najlepiej zdać egzamin, uiścić opłaty, stać się pełnoprawnym członkiem i będą dwie wędki tylko dla siebie :)

  • Artur z Ketrzyna 2014-03-28 07:59:39

    Nie chcem zakładac nowego tematu. Ja mam opłaconą karte na wody nizinne jak i rzeki, ale mam pytanko, kolega dał mi nim do myślenia. Czy jak nie opłaca karty od 3 lat i chce wykupić samą Wisłe np to tak da rade? czy musi nizinne też ?

    Pierwsze, jak nie opłacał składek członkowskich (nie kartę, bo jej się nie opłaca!). To z automatu przestał być członkiem.
    Tak więc musi uiścić wpisowe, składkę członkowską i jeśli jest możliwość opłacenia składki na jedno łowisko to może wybrać Wisłę. Z tym że wysokość składki okręgowej na jedno łowisko, to 50% wysokości składki okręgowej...

  • Artur z Ketrzyna 2014-03-28 08:06:56

    Wydaje się, iż najprościej lobbować na każdym kroku o zniesienie Karty Wędkarskiej.To bezsensowny dokument państwowy nie wiedzieć po co ?
    Przestań kolego szukać zadymy. Nie przeczytałeś dobrze ustawy i świrujesz że niby to jest dyskryminacja. Jeśli zwolnieni są tylko cudzoziemcy czasowo przebywający na terenie polski. To oznacza że tylko ci co będą tu krótko i np jednorazowo. Ci co mają stały pobyt muszą wyrobić kartę wędkarską...
    Ja jestem za tym by jednak zdawali egzaminy na kartę bo zawsze coś im w głowie zostanie, i będą znali chociaż podstawy ochrony ryb!
    Mój syn zdawał wczoraj, i nie widziałem w tym problemu. Cieszyłem się bo chociaż kilka dni studiował zapisy dotyczące tego. Dzięki temu chociaż wie że są zapisy co do okresów i wymiarów ochronnych ryb i inne zasady dotyczące wędkowania!

  • jg5a 2014-03-28 08:20:02

    Popieram w 100% Juro5

  • Artur z Ketrzyna 2014-03-28 08:21:31

    Może rzeczywiście porównanie do prawa jazdy było zbyt ciężkie do zrozumienia dla co poniektórych .
    Ciekaw jestem tylko jak byście się tłumaczyli przed PSR ?
    Czy wyrobienie żonie karty wędkarskiej to taki wielki problem i kosztuje tak dużo?
    Czy nie lepiej było by gdyby nie pytała za każdym razem jaka to ryba i jaki ma wymiar?
    W przypadku dzieci jest jeszcze prościej wyrobić Kartę Członka Uczestnika.
    Czy to naprawdę tak dużo aby cieszyć się wypoczynkiem nad wodą?


    Nie było to zbyt ciężkie porównanie.
    Widzisz, są ludzie których obchodzi tylko by było taniej, i...
    Widzisz krytykują zdawanie egzaminu na kartę. Ale i krytykują tych co łamią zasady dotyczące wędkarstwa...
    Ot ciężko to zrozumieć.
    Ja mojej kobicie wyrobiłem Kartę wędkarską. Koszt 30 zł za egzamin, 10 zł za wydanie. Ale teraz sama zna dokładnie zasady, i nie muszę jej tłumaczyć, może legal łowić ze mną.
    Ja teraz nie obawiam się kontroli, i mam czyste sumienie. Wydatek jeden na całe życie, i wiem że nie będzie problemu połowić na wędkę nawet na komercji, bo tam też często wymagają posiadania karty wędkarskiej.
    Karta wędkarska to twoje poświadczenie że wiesz na czym to polega, i że znasz zasady. Tak jak karta rowerowa, motorowerowa, czy pływacka, jak też i te prawko. To że posiadasz taki dokument nie świadczy o tym że będziesz postępował zgodnie z zasadami.
    Tak samo jak z prawem jazdy. Ilu je posiada, a siadają za kierownicę pod wpływem alkoholu, ilu piratuje, parkują w niedozwolonych miejscach itd.
    Przyjdzie strażnik i zobaczy że w siatce masz ryby nie wymiarowe lub pod ochroną. Masz kartę to znaczy ze świadomie łamiesz przepisy. I strażnik bez pardomu powinien wyciągnąć tego konsekwencję...

  • Artur z Ketrzyna 2014-03-28 08:31:59

    Wracając do tematu, czyli; Karty wędkarskiej rodzinnej.
    To z przykrością muszę stwierdzić że nie ma czegoś takiego. Co jest zrozumiałe, bo i nie ma kart rowerowych i motorowerowych rodzinnych.
    Owszem, autorowi wątku pewnie chodziło o zezwolenie rodzinne.
    Kiedyś było, i jeśli ktoś ma chęć by wróciło, to trzeba składać wnioski na zebraniu w kole. Im więcej takich wniosków przegłosujecie, i trafią do okręgów to może i zostaną pozytywnie rozpatrzone...

    Z tym że też można dzieciaka zapisać jako członka uczestnika, wtedy opłacamy mu składaczki, można powiedzieć że symboliczne (koszt 1-2 zezwolenia jednodniowe). I dzieciak może wędkować w ramach swego stanowiska i limitu i to w całym kraju na wodach gospodarowanych przez PZW. I nie musi wtedy z nami jechać. Bo może i z wujkiem czy ciotką i nie jest zależny od naszego zezwolenia....
    Członkiem uczestnikiem można zostać już w wieku nawet 8 lat... i dzięki temu może brać udział w imprezach organizowanych przez PZW...

  • mlodystm 2014-03-28 13:19:24


    Pierwsze, jak nie opłacał składek członkowskich (nie kartę, bo jej się nie opłaca!). To z automatu przestał być członkiem.
    Tak więc musi uiścić wpisowe, składkę członkowską i jeśli jest możliwość opłacenia składki na jedno łowisko to może wybrać Wisłę. Z tym że wysokość składki okręgowej na jedno łowisko, to 50% wysokości składki okręgowej...

    Dobrze składek członkowskich. Wiedziałem o tym, ze musi wpisowe i składke opłacić, tylko zastanawiałem się czy można tylko na samą Wisłe. Dzięki za informacje



Reklama
Reklama