Kary już takie były tylko zmieniło się to iż sąd będzie mógł uznać winę obligatoryjnie, no i przepadek sprzętu i kłusowników już był teraz będzie i u nieuczciwych wędkarzy. Brakuje jeszcze obowiązku powiadomienia koła z którego on pochodzi, bo upublicznienie wyroku nie zawsze dojdzie do koła i taki gostek dalej będzie wędkował.
Kary już takie były tylko zmieniło się to iż sąd będzie mógł uznać winę obligatoryjnie, no i przepadek sprzętu i kłusowników już był teraz będzie i u nieuczciwych wędkarzy. Brakuje jeszcze obowiązku powiadomienia koła z którego on pochodzi, bo upublicznienie wyroku nie zawsze dojdzie do koła i taki gostek dalej będzie wędkował.
Witam wszystkich:) Artur..:) to idzie automatycznie do koła..:)) Tak..że nic nie ukryje wędkarz już ze zdobytym wyrokiem:))
Byłoby fajnie gdyby jeszcze nad wodą pojawiali się strażnicy;) ja łowię już 20 lat (w niektóre lata baaaardzo często) i jeszcze nigdy nikt mnie nie kontrolował!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
.:)) No nie każdy jest tego zdania co! Kolega:) Kontrole są zależy to również od rejonu,prężności działań straży,ludzi odpowiednich co chcą to robić a nie tylko figurować jako strażnik!!! Dobrze że istnieje weryfikacja,można tym wyłonić działających strażników,przy najmniej u mnie tak jest!
Dobrze, że są takie kary. Ale dla kogo są te kary? Tylko dla tych co starają się uczciwie chwytać ryby? Natomiast gdzie odbywa się kłusownictwo tam straży wędkarskiej nie uświadczysz. W ubiegłym roku, w okresie jesieni, kiedy zarybiono zalew Kozłowa Góra, byli tacy artyści - wędkarze co w ciagu dnia chwytali po 15 - 20 szt. karpi. Wtedy o straży wędkarskie nawet nie było słychać, gdzie oni byli? Natomiast na targu w Piekarach Śl. sam słyszałem jak jedna pani do drugiej chwaliła się ile to karpi przyniósł jej mąż i nie wie co z tym robić. Przykłdów takich można mnożyć.
Dobrze, że są takie kary. Ale dla kogo są te kary? Tylko dla tych co starają się uczciwie chwytać ryby? Natomiast gdzie odbywa się kłusownictwo tam straży wędkarskiej nie uświadczysz. W ubiegłym roku, w okresie jesieni, kiedy zarybiono zalew Kozłowa Góra, byli tacy artyści - wędkarze co w ciagu dnia chwytali po 15 - 20 szt. karpi. Wtedy o straży wędkarskie nawet nie było słychać, gdzie oni byli? Natomiast na targu w Piekarach Śl. sam słyszałem jak jedna pani do drugiej chwaliła się ile to karpi przyniósł jej mąż i nie wie co z tym robić. Przykłdów takich można mnożyć.
Kol. @Kazik, to zamiast mnożyć takie przykłady, to lepiej bardziej aktywnie dobierać się do tyłka tym, nazwijmy ich- "wędkarzom" i wykorzystać wynalazek dwudziestego wieku, czyli telefon komórkowy i dzwonić do odpowiednich służb z takimi informacjami, a przypuszczam, że wtedy ktoś się zechce tym procederem zająć. To nie boli, a kosztuje grosze. A pomoc wędkarzy w takich przypadkach jest wprost nieoceniona, a bardzo pożądana. Strażników niestety jest bardzo niewielu i nie wszędzie mogą być jednocześnie. Warto mieć w swoim telefonie numery do PSR, SSR i na Policję i reagować. Powodzenia we współpracy dla wspólnego dobra.
Kolego Mastiff uważm, że zle odczytałeś moje intencje. Mnie nie chodzi o wynalazek XX wieku, czy o tą symboliczną złotówkę za telefon, ale chodzi o znieczulicę między kolegami wędkarzmi. Tu nie chodzi aby tylko jeden dzwonił. Tu powinna odezwać się cała brać wędkarska i dążyć do eliminacji takich zjawisk. I słuszne spostrzeżenie: straż wędkarska niebyłaby potrzebna.
Na pocieszenie mogę dodać , że w Toruniu kontrole były w zeszłym sezonie bardzo częste . Ja bylem kontrolowany trzy razy przez PSR i SSR o różnych porach ( w tym noc ) . Mam nadzieję , że tak dalej będzie bo to były pierwsze moje kontrole w życiu .
Kolego Mastiff uważm, że zle odczytałeś moje intencje. Mnie nie chodzi o wynalazek XX wieku, czy o tą symboliczną złotówkę za telefon, ale chodzi o znieczulicę między kolegami wędkarzmi. Tu nie chodzi aby tylko jeden dzwonił. Tu powinna odezwać się cała brać wędkarska i dążyć do eliminacji takich zjawisk. I słuszne spostrzeżenie: straż wędkarska niebyłaby potrzebna.
Teraz rozumiem Twoje intencje, bo wcześniejszy post był dość negatywnie sprecyzowany. Tu się z Toba zgodzę w 1000%, bo bez współpracy z wędkarzami, nie jesteśmy w stanie eliminować takich "wybryków" wedkarzy. Tylko widzisz, tu jest właśnie problem z tymi samymi wędkarzami właśnie, bo jak już zapewne TU zdarzyło Ci się czytać przeróżne wypowiedzi, sporo kolegów narzeka na kontrolowanie przez SSR "uczciwych" i "niewinnych" wędkarzy, zamiast ganiać po bagnach i krzakach kłusowników z sieciami. Nie każdy to rozumie, że strażnik SSR nie może ganiać kłusowników, bez pomocy PSR lub Policji, ponieważ jego kompetencje na to NIE POZWALAJĄ. My jesteśmy w dużym stopniu uzależnieni w swojej pracy od pomocy takich właśnie służb, a jeśli z jakiś tam powodów służby te nie mogą z nami podejmować działań, wtedy pozostaje nam kontrolowanie tylko zwykłych, szarych wędkarzy, którzy jak podajesz przykłady, nie zawsze są uczciwymi i ich "wędkarstwo" pozostawia wiele do życzenia, co my staramy się ukrócać, co z kolei powoduje, że jesteśmy za to właśnie krytykowani. I kółeczko się zamyka. Zatem, im większa współpraca wędkarzy z nami i pozostałymi służbami do tego zobligowanymi, tym mniejsza będzie skala takich zjawisk jakie opisałeś. Pozdrawiam.
Dobrze by było kontrolować samych strażników bo niby świecą przykładem ale najciemniej pod latarnią .Powinna być samo kontrola mam kartę kontroluje innych i sam podlegam kontroli.Taki sposób byłby najlepszy gdyż każdy czułby dyskomfort przed każdym wędkarzem .
Dobrze by było kontrolować samych strażników bo niby świecą przykładem ale najciemniej pod latarnią .Powinna być samo kontrola mam kartę kontroluje innych i sam podlegam kontroli.Taki sposób byłby najlepszy gdyż każdy czułby dyskomfort przed każdym wędkarzem .
A kto Ci powiedział, że strażnicy SSR są zwolnieni od kontrolowania ich przez służby do tego upoważnione? Podlegają kontroli tak jak wszyscy inni wędkujący.
Są wiem ale nie o to chodzi jeśli każdy kontrolował by każdego byłby dyskomfort na rybach . A jak prawnik skarży prawnika albo policjant z rejonu kontroluje policjanta z regionu to ta kontrola czy ich działanie są skuteczne polemizował bym o to mi chodzi .
Kolego Mastiff!!!!! Widzę, że w pełni zrozumiałeś moje intencje. Mnie cały czas o to chodzi. Jak my sami wędkarze nie zadziałami to nic z tego nie będzie. Ale od stażników wędkarskich trzeba wymagać więcej. Są do tego powołani. Dzięki za podjęcie tematu. Może inni wędkarze się przyłączą. Życzę połamania kija!!!!!!!!!
Pierwsza kontrola i pierwsze mandaty.Przestrzegam wszystkich kolegów wędkarzy że od tego roku nie opłaci się nieznajomość regulaminu i jego nieprzestrzeganie.Konsekwencje mogą być bardzo opłakane.do tej pory sądy odstępowały od ukarania z powodu małej szkodliwości społecznej.Teraz obligatoryjnie muszą ukarać.Nawet jeżeli to będzie tylko nagana to traci się sprzęt,kartę wędkarską na minimum 12m-cyi na koszt ukaranego ogłoszenie o ukaraniu w miejscowych mediach.To może drogo kosztować.Trzeba pamiętać,że sprzęt to też ewentualna łódka z silnikiem.Można ją stracić za 14sto centymetrowego okonia.Obligatoryjnie.
No to teraz czekam na informacje w prasie o skonfiskowanych domach klusownikow (bo przeciezprzechowuja gdzies te zlowione ryby), o zatrzymanych autach itp. O wzbogaci sie nasz kraj.
A tak powaznie, to ogarnia mnie pusty smiech. Jestesmy krajem ktoremu wspaniale idzie zaostrzanie kar za lamanie debilnych przepisow ale jakos nie idzie nam dobrze w tworzeniu nowych rozsadnych. Utrata lodki za brak 1 cm w przypadku okonka. Ale nikt nie pomyslal zeby np. dla tego okonka zrobic 18 cm a nie 15. Lepiej dowalic kare niz pomyslec o rozsadnych przepisach.
Tak na boku. Teraz mozna zaplacic mandat 50 zl / 1km przekroczonej predkosci. Jechalem do Lodzi z kumplem i w pewnym miejscu bylo ograniczenie do 40 km / h. Zwolnilismy z ciekawosci do tej predkosci. Prosta droga, zadnych zakretow, gorek nic. Nie da sie tak jechac. Mandat by byl gdyby stala policja dla 100% kierowcow. Nikt tam nie jedzie ponizej 80. Przepisy zaostrzono ale zaden debil nie pofatygowal sie zeby ten znak usunac albo zweryfikowac ograniczenie predkosci.
No to teraz czekam na informacje w prasie o skonfiskowanych domach klusownikow (bo przeciezprzechowuja gdzies te zlowione ryby), o zatrzymanych autach itp. O wzbogaci sie nasz kraj.
A tak powaznie, to ogarnia mnie pusty smiech. Jestesmy krajem ktoremu wspaniale idzie zaostrzanie kar za lamanie debilnych przepisow ale jakos nie idzie nam dobrze w tworzeniu nowych rozsadnych. Utrata lodki za brak 1 cm w przypadku okonka. Ale nikt nie pomyslal zeby np. dla tego okonka zrobic 18 cm a nie 15. Lepiej dowalic kare niz pomyslec o rozsadnych przepisach.
Tak na boku. Teraz mozna zaplacic mandat 50 zl / 1km przekroczonej predkosci. Jechalem do Lodzi z kumplem i w pewnym miejscu bylo ograniczenie do 40 km / h. Zwolnilismy z ciekawosci do tej predkosci. Prosta droga, zadnych zakretow, gorek nic. Nie da sie tak jechac. Mandat by byl gdyby stala policja dla 100% kierowcow. Nikt tam nie jedzie ponizej 80.
Przepisy zaostrzono ale zaden debil nie pofatygowal sie zeby ten znak usunac albo zweryfikowac ograniczenie predkosci.
Ile Ty lat żyjesz w tym kraju? Jeszcze Cię coś dziwi?
Nie dziwi tylko wk..a. Caly czas czlowiek ma nadziej ze bedzie lepiej. Ludzi sie, ze moze cos drgnie. A tu d..a Co nowe przepisy to jeszcze glupsze. Zamiast skuteczniej egzekwowac to co mamy, ewentualnie poprawiac ale w dobrym kierunku, to u nas wali sie tylko po kieszeni, sadzac ze im bardziej restrykcyjne prawo, tym lepsze.
O głupocie można powiedzieć jak złapałem wędkarza bez opłaconych składek z niewymiarowym jazikiem w siatce nie mogąc mu nic zrobić bo przekroczyłem o 300m teren powiatu.Dzwoniąc po PSR odpowiedzieli że mogą przyjechać za 2-3 godziny, a policja z tego drugiego powiatu do takich spraw też bardzo niechętnie przyjeżdża .Gdybym złapał tego wędkarza 300m w dół rzeki byłbym już w na swoim powiecie i mógłbym wezwać zaprzyjaźniony patrol policyjny i nie było by problemu z ukaraniem tego wędkarza ,a tak tylko poszedł wniosek do Sądu Koleżeńskiego.
kazik621 co do zarybienia karpiem zalewu to ciekaw jestem kto takie zezwolenie dał? Bo karp pójdzie i w rzekę a tam to szkód narobi i pstrąga na pewno nie uraczysz jak i innych szlachetniejszych gatunków (karp tylko w zamkniętych akwenach i to specjalnie dla nich przeznaczonych powinien być a nie w dziewiczych wodach). A po drugie jak widzisz incydent kłusowniczy to dzwoń na Policję to nic nie kosztuje, a oni też muszą reagować i obowiązuje ich tajemnica służbowa tak więc informatora nie sprzedadzą.
Służby zostały do tego powołane żeby chronić nasze wody i jak wyżej napisałem to my jesteśmy od tego by ich powiadamiać i prosić o interwencję. Sami nie zatrzymamy kłusoli bo zdrowiem ryzykujemy, nie macie uprawnień do ujęcia, użycia środków przymusu bezpośredniego jak i broni palnej. Tak więc taki kłusownik może was pozbawić czegoś... Kra Kers77 dostaniesz 20 zł a stracisz łódkę lub wędkę wartą dużo więcej. Zaś koło dostanie 200zł a zarybi za 1zł. Tak więc jak napisałem wyżej powiadamiać. Mastiff czyżbyś należał do SSR? kuzyn78 "a tak tylko poszedł wniosek do Sądu Koleżeńskiego" to i tak już jakaś kara a do tego zezwolenia nie dostanie i wędkować już nie będzie mógł nasępnym razem ukarają go jak recydywę.
Służby zostały do tego powołane żeby chronić nasze wody i jak wyżej napisałem to my jesteśmy od tego by ich powiadamiać i prosić o interwencję. Sami nie zatrzymamy kłusoli bo zdrowiem ryzykujemy, nie macie uprawnień do ujęcia, użycia środków przymusu bezpośredniego jak i broni palnej. Tak więc taki kłusownik może was pozbawić czegoś... Kra Kers77 dostaniesz 20 zł a stracisz łódkę lub wędkę wartą dużo więcej. Zaś koło dostanie 200zł a zarybi za 1zł. Tak więc jak napisałem wyżej powiadamiać. Mastiff czyżbyś należał do SSR?
kuzyn78 "a tak tylko poszedł wniosek do Sądu Koleżeńskiego" to i tak już jakaś kara a do tego zezwolenia nie dostanie i wędkować już nie będzie mógł nasępnym razem ukarają go jak recydywę.
Kolego Arturze z Kętrzyna - czy Ty nie wiesz kto wydaje zezwolenia na zarybianie karpiem zbiorników wodnych? Nie będę na ten temat zabierał głosu bo to nie ma sensu. Zgadzam się jakie szkody wyżądza karp. W naszy zbiorniku który jest zarybiany karpiem, brak jest zabezpieczenia - kraty przy odpływie wody do rzeki. Woda jest spuszczana dołem a nią wszystkie ryby. Ryby którymi jest zarybiany zbiornik są zakupywane z naszych pieniędzy koła. A morał jest taki, że my wędkarze z wody wyciągamy puste haki zaś, 5 - 10 km dalej nie trzeba mieć karty wędkarskiej a chwytać piękne okazy. Koło się zamyka, zaś ludzie odpowiedialni za to tylko wzruszają ramionami.
Niektórych kolegów chcę poinformować że pieniądze z mandatów czy kar sądowych nie wpływają do PZW tylko do budżetu państwa czy jego komórek.Koło otrzymuje rekompensatę płaconą za bezprawnie złowione ryby którą jest obciążony nieuczciwy wędkarz czy kłusownik.Zarekwirowany sprzęt przechodzi na własność Koła na terenie którego zostało popełnione wykroczenie lub przestępstwo.Strażnicy społeczni nie otrzymują żadnych wynagrodzeń z Okręgu,jak nadmienił jeden z Kolegów.Mogą być jedynie uhonorowani dyplomem czy inną symboliczną nagrodą za wkład pracy za cały rok lub inny okres.
DLA WIEDZY KOLEGÓW I KU PRZESTRODZE!
I bardzo dobrze,nareszcie coś się ruszyło w sprawie kar za łamanie regulaminu.
Kary już takie były tylko zmieniło się to iż sąd będzie mógł uznać winę obligatoryjnie, no i przepadek sprzętu i kłusowników już był teraz będzie i u nieuczciwych wędkarzy. Brakuje jeszcze obowiązku powiadomienia koła z którego on pochodzi, bo upublicznienie wyroku nie zawsze dojdzie do koła i taki gostek dalej będzie wędkował.
Kary już takie były tylko zmieniło się to iż sąd będzie mógł uznać winę obligatoryjnie, no i przepadek sprzętu i kłusowników już był teraz będzie i u nieuczciwych wędkarzy. Brakuje jeszcze obowiązku powiadomienia koła z którego on pochodzi, bo upublicznienie wyroku nie zawsze dojdzie do koła i taki gostek dalej będzie wędkował.
Witam wszystkich:)
Artur..:) to idzie automatycznie do koła..:)) Tak..że nic nie ukryje wędkarz już ze zdobytym wyrokiem:))
Byłoby fajnie gdyby jeszcze nad wodą pojawiali się strażnicy;) ja łowię już 20 lat (w niektóre lata baaaardzo często) i jeszcze nigdy nikt mnie nie kontrolował!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
.:)) No nie każdy jest tego zdania co! Kolega:) Kontrole są zależy to również od rejonu,prężności działań straży,ludzi odpowiednich co chcą to robić a nie tylko figurować jako strażnik!!! Dobrze że istnieje weryfikacja,można tym wyłonić działających strażników,przy najmniej u mnie tak jest!
Dobrze, że są takie kary. Ale dla kogo są te kary? Tylko dla tych co starają się uczciwie chwytać ryby? Natomiast gdzie odbywa się kłusownictwo tam straży wędkarskiej nie uświadczysz. W ubiegłym roku, w okresie jesieni, kiedy zarybiono zalew Kozłowa Góra, byli tacy artyści - wędkarze co w ciagu dnia chwytali po 15 - 20 szt. karpi. Wtedy o straży wędkarskie nawet nie było słychać, gdzie oni byli? Natomiast na targu w Piekarach Śl. sam słyszałem jak jedna pani do drugiej chwaliła się ile to karpi przyniósł jej mąż i nie wie co z tym robić. Przykłdów takich można mnożyć.
Dobrze, że są takie kary. Ale dla kogo są te kary? Tylko dla tych co starają się uczciwie chwytać ryby? Natomiast gdzie odbywa się kłusownictwo tam straży wędkarskiej nie uświadczysz. W ubiegłym roku, w okresie jesieni, kiedy zarybiono zalew Kozłowa Góra, byli tacy artyści - wędkarze co w ciagu dnia chwytali po 15 - 20 szt. karpi. Wtedy o straży wędkarskie nawet nie było słychać, gdzie oni byli? Natomiast na targu w Piekarach Śl. sam słyszałem jak jedna pani do drugiej chwaliła się ile to karpi przyniósł jej mąż i nie wie co z tym robić. Przykłdów takich można mnożyć.
Kol. @Kazik, to zamiast mnożyć takie przykłady, to lepiej bardziej aktywnie dobierać się do tyłka tym, nazwijmy ich- "wędkarzom" i wykorzystać wynalazek dwudziestego wieku, czyli telefon komórkowy i dzwonić do odpowiednich służb z takimi informacjami, a przypuszczam, że wtedy ktoś się zechce tym procederem zająć. To nie boli, a kosztuje grosze. A pomoc wędkarzy w takich przypadkach jest wprost nieoceniona, a bardzo pożądana. Strażników niestety jest bardzo niewielu i nie wszędzie mogą być jednocześnie. Warto mieć w swoim telefonie numery do PSR, SSR i na Policję i reagować. Powodzenia we współpracy dla wspólnego dobra.
Kolego Mastiff uważm, że zle odczytałeś moje intencje. Mnie nie chodzi o wynalazek XX wieku, czy o tą symboliczną złotówkę za telefon, ale chodzi o znieczulicę między kolegami wędkarzmi. Tu nie chodzi aby tylko jeden dzwonił. Tu powinna odezwać się cała brać wędkarska i dążyć do eliminacji takich zjawisk. I słuszne spostrzeżenie: straż wędkarska niebyłaby potrzebna.
Na pocieszenie mogę dodać , że w Toruniu kontrole były w zeszłym sezonie bardzo częste . Ja bylem kontrolowany trzy razy przez PSR i SSR o różnych porach ( w tym noc ) . Mam nadzieję , że tak dalej będzie bo to były pierwsze moje kontrole w życiu .
Kolego Mastiff uważm, że zle odczytałeś moje intencje. Mnie nie chodzi o wynalazek XX wieku, czy o tą symboliczną złotówkę za telefon, ale chodzi o znieczulicę między kolegami wędkarzmi. Tu nie chodzi aby tylko jeden dzwonił. Tu powinna odezwać się cała brać wędkarska i dążyć do eliminacji takich zjawisk. I słuszne spostrzeżenie: straż wędkarska niebyłaby potrzebna.
Teraz rozumiem Twoje intencje, bo wcześniejszy post był dość negatywnie sprecyzowany. Tu się z Toba zgodzę w 1000%, bo bez współpracy z wędkarzami, nie jesteśmy w stanie eliminować takich "wybryków" wedkarzy. Tylko widzisz, tu jest właśnie problem z tymi samymi wędkarzami właśnie, bo jak już zapewne TU zdarzyło Ci się czytać przeróżne wypowiedzi, sporo kolegów narzeka na kontrolowanie przez SSR "uczciwych" i "niewinnych" wędkarzy, zamiast ganiać po bagnach i krzakach kłusowników z sieciami. Nie każdy to rozumie, że strażnik SSR nie może ganiać kłusowników, bez pomocy PSR lub Policji, ponieważ jego kompetencje na to NIE POZWALAJĄ. My jesteśmy w dużym stopniu uzależnieni w swojej pracy od pomocy takich właśnie służb, a jeśli z jakiś tam powodów służby te nie mogą z nami podejmować działań, wtedy pozostaje nam kontrolowanie tylko zwykłych, szarych wędkarzy, którzy jak podajesz przykłady, nie zawsze są uczciwymi i ich "wędkarstwo" pozostawia wiele do życzenia, co my staramy się ukrócać, co z kolei powoduje, że jesteśmy za to właśnie krytykowani. I kółeczko się zamyka. Zatem, im większa współpraca wędkarzy z nami i pozostałymi służbami do tego zobligowanymi, tym mniejsza będzie skala takich zjawisk jakie opisałeś. Pozdrawiam.
Dobrze by było kontrolować samych strażników bo niby świecą przykładem ale najciemniej pod latarnią .Powinna być samo kontrola mam kartę kontroluje innych i sam podlegam kontroli.Taki sposób byłby najlepszy gdyż każdy czułby dyskomfort przed każdym wędkarzem .
A i jeśli kogoś złapiesz pzw płaci ci 20zł a złapany 200zł płaci do pzw. :D i już system jest szczelny .
Mocno uproszczone ale na zarybienia też by z tego było .
Dobrze by było kontrolować samych strażników bo niby świecą przykładem ale najciemniej pod latarnią .Powinna być samo kontrola mam kartę kontroluje innych i sam podlegam kontroli.Taki sposób byłby najlepszy gdyż każdy czułby dyskomfort przed każdym wędkarzem .
A kto Ci powiedział, że strażnicy SSR są zwolnieni od kontrolowania ich przez służby do tego upoważnione? Podlegają kontroli tak jak wszyscy inni wędkujący.
Są wiem ale nie o to chodzi jeśli każdy kontrolował by każdego byłby dyskomfort na rybach .
A jak prawnik skarży prawnika albo policjant z rejonu kontroluje policjanta z regionu to ta kontrola czy ich działanie są skuteczne polemizował bym o to mi chodzi .
Kolego Mastiff!!!!! Widzę, że w pełni zrozumiałeś moje intencje. Mnie cały czas o to chodzi. Jak my sami wędkarze nie zadziałami to nic z tego nie będzie. Ale od stażników wędkarskich trzeba wymagać więcej. Są do tego powołani. Dzięki za podjęcie tematu. Może inni wędkarze się przyłączą. Życzę połamania kija!!!!!!!!!
Pierwsza kontrola i pierwsze mandaty.Przestrzegam wszystkich kolegów wędkarzy że od tego roku nie opłaci się nieznajomość regulaminu i jego nieprzestrzeganie.Konsekwencje mogą być bardzo opłakane.do tej pory sądy odstępowały od ukarania z powodu małej szkodliwości społecznej.Teraz obligatoryjnie muszą ukarać.Nawet jeżeli to będzie tylko nagana to traci się sprzęt,kartę wędkarską na minimum 12m-cyi na koszt ukaranego ogłoszenie o ukaraniu w miejscowych mediach.To może drogo kosztować.Trzeba pamiętać,że sprzęt to też ewentualna łódka z silnikiem.Można ją stracić za 14sto centymetrowego okonia.Obligatoryjnie.
No to teraz czekam na informacje w prasie o skonfiskowanych domach klusownikow (bo przeciezprzechowuja gdzies te zlowione ryby), o zatrzymanych autach itp. O wzbogaci sie nasz kraj.
A tak powaznie, to ogarnia mnie pusty smiech. Jestesmy krajem ktoremu wspaniale idzie zaostrzanie kar za lamanie debilnych przepisow ale jakos nie idzie nam dobrze w tworzeniu nowych rozsadnych.
Utrata lodki za brak 1 cm w przypadku okonka. Ale nikt nie pomyslal zeby np. dla tego okonka zrobic 18 cm a nie 15. Lepiej dowalic kare niz pomyslec o rozsadnych przepisach.
Tak na boku. Teraz mozna zaplacic mandat 50 zl / 1km przekroczonej predkosci.
Jechalem do Lodzi z kumplem i w pewnym miejscu bylo ograniczenie do 40 km / h.
Zwolnilismy z ciekawosci do tej predkosci. Prosta droga, zadnych zakretow, gorek nic. Nie da sie tak jechac.
Mandat by byl gdyby stala policja dla 100% kierowcow. Nikt tam nie jedzie ponizej 80.
Przepisy zaostrzono ale zaden debil nie pofatygowal sie zeby ten znak usunac albo zweryfikowac ograniczenie predkosci.
No to teraz czekam na informacje w prasie o skonfiskowanych domach klusownikow (bo przeciezprzechowuja gdzies te zlowione ryby), o zatrzymanych autach itp. O wzbogaci sie nasz kraj.
A tak powaznie, to ogarnia mnie pusty smiech. Jestesmy krajem ktoremu wspaniale idzie zaostrzanie kar za lamanie debilnych przepisow ale jakos nie idzie nam dobrze w tworzeniu nowych rozsadnych.
Utrata lodki za brak 1 cm w przypadku okonka. Ale nikt nie pomyslal zeby np. dla tego okonka zrobic 18 cm a nie 15. Lepiej dowalic kare niz pomyslec o rozsadnych przepisach.
Tak na boku. Teraz mozna zaplacic mandat 50 zl / 1km przekroczonej predkosci.
Jechalem do Lodzi z kumplem i w pewnym miejscu bylo ograniczenie do 40 km / h.
Zwolnilismy z ciekawosci do tej predkosci. Prosta droga, zadnych zakretow, gorek nic. Nie da sie tak jechac.
Mandat by byl gdyby stala policja dla 100% kierowcow. Nikt tam nie jedzie ponizej 80.
Przepisy zaostrzono ale zaden debil nie pofatygowal sie zeby ten znak usunac albo zweryfikowac ograniczenie predkosci.
Ile Ty lat żyjesz w tym kraju? Jeszcze Cię coś dziwi?
Nie dziwi tylko wk..a.
Caly czas czlowiek ma nadziej ze bedzie lepiej. Ludzi sie, ze moze cos drgnie. A tu d..a
Co nowe przepisy to jeszcze glupsze. Zamiast skuteczniej egzekwowac to co mamy, ewentualnie poprawiac ale w dobrym kierunku, to u nas wali sie tylko po kieszeni, sadzac ze im bardziej restrykcyjne prawo, tym lepsze.
O głupocie można powiedzieć jak złapałem wędkarza bez opłaconych składek z niewymiarowym jazikiem w siatce nie mogąc mu nic zrobić bo przekroczyłem o 300m teren powiatu.Dzwoniąc po PSR odpowiedzieli że mogą przyjechać za 2-3 godziny, a policja z tego drugiego powiatu do takich spraw też bardzo niechętnie przyjeżdża .Gdybym złapał tego wędkarza 300m w dół rzeki byłbym już w na swoim powiecie i mógłbym wezwać zaprzyjaźniony patrol policyjny i nie było by problemu z ukaraniem tego wędkarza ,a tak tylko poszedł wniosek do Sądu Koleżeńskiego.
kazik621 co do zarybienia karpiem zalewu to ciekaw jestem kto takie zezwolenie dał? Bo karp pójdzie i w rzekę a tam to szkód narobi i pstrąga na pewno nie uraczysz jak i innych szlachetniejszych gatunków (karp tylko w zamkniętych akwenach i to specjalnie dla nich przeznaczonych powinien być a nie w dziewiczych wodach).
A po drugie jak widzisz incydent kłusowniczy to dzwoń na Policję to nic nie kosztuje, a oni też muszą reagować i obowiązuje ich tajemnica służbowa tak więc informatora nie sprzedadzą.
Służby zostały do tego powołane żeby chronić nasze wody i jak wyżej napisałem to my jesteśmy od tego by ich powiadamiać i prosić o interwencję. Sami nie zatrzymamy kłusoli bo zdrowiem ryzykujemy, nie macie uprawnień do ujęcia, użycia środków przymusu bezpośredniego jak i broni palnej. Tak więc taki kłusownik może was pozbawić czegoś...
Kra Kers77 dostaniesz 20 zł a stracisz łódkę lub wędkę wartą dużo więcej. Zaś koło dostanie 200zł a zarybi za 1zł. Tak więc jak napisałem wyżej powiadamiać.
Mastiff czyżbyś należał do SSR?
kuzyn78 "a tak tylko poszedł wniosek do Sądu Koleżeńskiego" to i tak już jakaś kara a do tego zezwolenia nie dostanie i wędkować już nie będzie mógł nasępnym razem ukarają go jak recydywę.
Służby zostały do tego powołane żeby chronić nasze wody i jak wyżej napisałem to my jesteśmy od tego by ich powiadamiać i prosić o interwencję. Sami nie zatrzymamy kłusoli bo zdrowiem ryzykujemy, nie macie uprawnień do ujęcia, użycia środków przymusu bezpośredniego jak i broni palnej. Tak więc taki kłusownik może was pozbawić czegoś...
Kra Kers77 dostaniesz 20 zł a stracisz łódkę lub wędkę wartą dużo więcej. Zaś koło dostanie 200zł a zarybi za 1zł. Tak więc jak napisałem wyżej powiadamiać.
Mastiff czyżbyś należał do SSR?
kuzyn78 "a tak tylko poszedł wniosek do Sądu Koleżeńskiego" to i tak już jakaś kara a do tego zezwolenia nie dostanie i wędkować już nie będzie mógł nasępnym razem ukarają go jak recydywę.
Mam ten zaszczyt.
Kolego Arturze z Kętrzyna - czy Ty nie wiesz kto wydaje zezwolenia na zarybianie karpiem zbiorników wodnych? Nie będę na ten temat zabierał głosu bo to nie ma sensu. Zgadzam się jakie szkody wyżądza karp. W naszy zbiorniku który jest zarybiany karpiem, brak jest zabezpieczenia - kraty przy odpływie wody do rzeki. Woda jest spuszczana dołem a nią wszystkie ryby. Ryby którymi jest zarybiany zbiornik są zakupywane z naszych pieniędzy koła. A morał jest taki, że my wędkarze z wody wyciągamy puste haki zaś, 5 - 10 km dalej nie trzeba mieć karty wędkarskiej a chwytać piękne okazy. Koło się zamyka, zaś ludzie odpowiedialni za to tylko wzruszają ramionami.
Niektórych kolegów chcę poinformować że pieniądze z mandatów czy kar sądowych nie wpływają do PZW tylko do budżetu państwa czy jego komórek.Koło otrzymuje rekompensatę płaconą za bezprawnie złowione ryby którą jest obciążony nieuczciwy wędkarz czy kłusownik.Zarekwirowany sprzęt przechodzi na własność Koła na terenie którego zostało popełnione wykroczenie lub przestępstwo.Strażnicy społeczni nie otrzymują żadnych wynagrodzeń z Okręgu,jak nadmienił jeden z Kolegów.Mogą być jedynie uhonorowani dyplomem czy inną symboliczną nagrodą za wkład pracy za cały rok lub inny okres.
Sami wędkarze sami przymykają oczy i nie zgłaszają w swoim kole PZW