ja mieszkam w Gdańsku i już chodziłem po lodzie ale nie wszędzie da się wejść
tam gdzie jest gruba warstwa śniegu lód jest słabszy bo śnieg izoluje. Wiadomo że wody płynące lub w okolicach cieków wodnych, elektrowni itp maja inną temperaturę i później zamarzają
Jest milion czynników które wpływają na właściwości lodu - za każdym razem trzeba sprawdzać stan lodu - jednego dnia jest OK a nazajutrz już lipa i można się utopić
Ja osobiście nigdy nie wchodzę na lód poniżej 10cm i nie wybieram się sam na zamarznięte zbiorniki
Nie mam kombinezonu ale widzę że to chyba konieczność i trzeba pomyśleć o tym poważnie
AHA i jeszcze jedno warto na niepewnym lodzie mieć przywiązaną do siebie dłuższą linę na wypadek wpadnięcia - jest szansa że ktoś Cię wyciągnie
witam wszystkich jak myslicie mozna juz wchodzic w miare bezpiecznie na lod??????
to zależy od zbiornika i regionu Polski
ja mieszkam w Gdańsku i już chodziłem po lodzie ale nie wszędzie da się wejść
tam gdzie jest gruba warstwa śniegu lód jest słabszy bo śnieg izoluje. Wiadomo że wody płynące lub w okolicach cieków wodnych, elektrowni itp maja inną temperaturę i później zamarzają
Jest milion czynników które wpływają na właściwości lodu - za każdym razem trzeba sprawdzać stan lodu - jednego dnia jest OK a nazajutrz już lipa i można się utopić
Ja osobiście nigdy nie wchodzę na lód poniżej 10cm i nie wybieram się sam na zamarznięte zbiorniki
Nie mam kombinezonu ale widzę że to chyba konieczność i trzeba pomyśleć o tym poważnie
AHA i jeszcze jedno warto na niepewnym lodzie mieć przywiązaną do siebie dłuższą linę na wypadek wpadnięcia - jest szansa że ktoś Cię wyciągnie
ok dzieki ja z torunia jestem czy tu z okolicy ktos juz byl na lodzie ????