Witam wszystkich. Zima powoli odchodzi( miejmy nadzieje że już nie wróci) jak tam kiedy planujecie pierwszą wyprawe na rybki, po długiej zimowej przerwie chyba każdemy się marzy wkońcu wybrać na jakąś zasiadke co??? :D
Może nie każdy idzie nad wode na te przysłowiowe łowy udane lub mniej udane, samo przebywanie też przynosi jakąś przyjemność, szczególnie teraz (mam na myśli rzekę)kiedy od nowa trzeba poznawać zagłebienia, wypłycenia i co zatym idzie i zmiana nurtu.Napewno uwieńczeniem jest rybka na haku, bedąc 4 razy mialem tylko 2 okonki i pare płoci na serek ale i tak przyjemność pozostaje z przechadzki i pomoczenia troche kija.
Może nie każdy idzie nad wode na te przysłowiowe łowy udane lub mniej udane, samo przebywanie też przynosi jakąś przyjemność, szczególnie teraz (mam na myśli rzekę)kiedy od nowa trzeba poznawać zagłebienia, wypłycenia i co zatym idzie i zmiana nurtu.Napewno uwieńczeniem jest rybka na haku, bedąc 4 razy mialem tylko 2 okonki i pare płoci na serek ale i tak przyjemność pozostaje z przechadzki i pomoczenia troche kija.
No tak zima odchodzi... sprzęt na 110 % przygotowany więc koniec marca początek kwietnia zaczynam nowy sezon,mam cichą nadzieję iż będzie również ciekawy jak poprzedni.
Wczoraj bylo Ladnie +11 st i słoneczko prawie przez cały dzień ,nie mialem zbyt czasu na łowy,Ale dziś wygospodaruje z 2 godz aby rzekę odwiedzić, może przy tej temp, w lasach u góry sniegi ruszą (topnienie) to woda bedzie lekko trącona i efekty będą ??
Biorę 4 dniowy urlop po 1-szym Kwietnia, więc wraz z weekendami będę miał 9 dni wolnego :) Nie jestem religijny i nie obchodzę żadnych świąt, więc przez większość tego czasu będę łowił rybki. Czyli mój sezon zacznę od 30-tego :) Muszę dokupić jeszcze kilka rzeczy, żeby być gotowym na 100%, ale do 30-tego będę.
Może nie każdy idzie nad wode na te przysłowiowe łowy udane lub mniej udane, samo przebywanie też przynosi jakąś przyjemność, szczególnie teraz (mam na myśli rzekę)kiedy od nowa trzeba poznawać zagłebienia, wypłycenia i co zatym idzie i zmiana nurtu.Napewno uwieńczeniem jest rybka na haku, bedąc 4 razy mialem tylko 2 okonki i pare płoci na serek ale i tak przyjemność pozostaje z przechadzki i pomoczenia troche kija.
Lepiej bym tego nie ujął !Na przedwiośniu (mimoże mój sezon trwa cały rok) wiele radości daje sam spacer nad wodą. Ale spacer bez kija...? :))))T.
Witam wszystkich. Zima powoli odchodzi( miejmy nadzieje że już nie wróci) jak tam kiedy planujecie pierwszą wyprawe na rybki, po długiej zimowej przerwie chyba każdemy się marzy wkońcu wybrać na jakąś zasiadke co??? :D
Pierwsza byla 3 stycznia :)
Moja była w sobotę :)
Ja jeżdżę cały rok, zima mi nie straszna ...
i jak połowy sie udału???
Może nie każdy idzie nad wode na te przysłowiowe łowy udane lub mniej udane, samo przebywanie też przynosi jakąś przyjemność, szczególnie teraz (mam na myśli rzekę)kiedy od nowa trzeba poznawać zagłebienia, wypłycenia i co zatym idzie i zmiana nurtu.Napewno uwieńczeniem jest rybka na haku, bedąc 4 razy mialem tylko 2 okonki i pare płoci na serek
ale i tak przyjemność pozostaje z przechadzki i pomoczenia troche kija.
Może nie każdy idzie nad wode na te przysłowiowe łowy udane lub mniej udane, samo przebywanie też przynosi jakąś przyjemność, szczególnie teraz (mam na myśli rzekę)kiedy od nowa trzeba poznawać zagłebienia, wypłycenia i co zatym idzie i zmiana nurtu.Napewno uwieńczeniem jest rybka na haku, bedąc 4 razy mialem tylko 2 okonki i pare płoci na serek
ale i tak przyjemność pozostaje z przechadzki i pomoczenia troche kija.
5 ***** :)
No tak zima odchodzi... sprzęt na 110 % przygotowany więc koniec marca początek kwietnia zaczynam nowy sezon,mam cichą nadzieję iż będzie również ciekawy jak poprzedni.
bylem juz kilka razy na rybach ale bez wiekszych efektów. drobna plotka i jelec. musi sie ocieplic juz na stale
bylem juz kilka razy na rybach ale bez wiekszych efektów. drobna plotka i jelec. musi sie ocieplic juz na stale
Wczoraj bylo Ladnie +11 st i słoneczko prawie przez cały dzień ,nie mialem zbyt czasu na łowy,Ale dziś wygospodaruje z 2 godz aby rzekę odwiedzić, może przy tej temp, w lasach u góry sniegi ruszą (topnienie) to woda bedzie lekko trącona i efekty będą ??
płoc na serek .. ? a jaki serek ??
płoc na serek .. ? a jaki serek ??
tak na serek topiony :)
płoc na serek .. ? a jaki serek ??
Tak jak kolega pisze topiony jak jest kremowy (miękki)dodaje zwyklej mąki lub kukurydzianej i wygniatam ,aby na haku lepiej sie trzymał.
Biorę 4 dniowy urlop po 1-szym Kwietnia, więc wraz z weekendami będę miał 9 dni wolnego :) Nie jestem religijny i nie obchodzę żadnych świąt, więc przez większość tego czasu będę łowił rybki. Czyli mój sezon zacznę od 30-tego :) Muszę dokupić jeszcze kilka rzeczy, żeby być gotowym na 100%, ale do 30-tego będę.
Dziś 2 godzinki nad Wisłą z picerem. Brań zero, ale posiedzieć nad wiosenną rzeką w taką pogodę - bezcenne :-)
Może nie każdy idzie nad wode na te przysłowiowe łowy udane lub mniej udane, samo przebywanie też przynosi jakąś przyjemność, szczególnie teraz (mam na myśli rzekę)kiedy od nowa trzeba poznawać zagłebienia, wypłycenia i co zatym idzie i zmiana nurtu.Napewno uwieńczeniem jest rybka na haku, bedąc 4 razy mialem tylko 2 okonki i pare płoci na serek
ale i tak przyjemność pozostaje z przechadzki i pomoczenia troche kija.
Lepiej bym tego nie ujął !Na przedwiośniu (mimoże mój sezon trwa cały rok) wiele radości daje sam spacer nad wodą. Ale spacer bez kija...? :))))T.