Na rz. Bug i na rz. Wieprz ryby biorą już ładnych kilka dni, jednak trzeba ich szukać na spowolnieniach i starorzeczach połączonych z nurtem. więc myślę iż łowienie w głównym nurcie może nie przynieść określonych rezultatów.
Łowiłem dzisiaj na Wiśle. Niestety rybka kompletnie nie współpracowała. Łowiłem na spowolnieniu za główką. Jedyną rybą z którą miałem kontakt to zdechły leszcz ok. 4g na brzegu. Pozostał tam po wysokiej wodzie. Woda strasznie zimna i pogoda też nie dopisała. Może za tydzień będzie lepiej.
Zastanawiam się, w jakim miesiącu lub jego części ryby spływają z zimowisk.
Widziałem dzisiaj, że na Wiśle w okolicy Warszawy nie ma już kry. Czy warto wybierać się więc na grunt i łapać w nurcie?
Na rz. Bug i na rz. Wieprz ryby biorą już ładnych kilka dni, jednak trzeba ich szukać na spowolnieniach i starorzeczach połączonych z nurtem. więc myślę iż łowienie w głównym nurcie może nie przynieść określonych rezultatów.
Łowiłem dzisiaj na Wiśle. Niestety rybka kompletnie nie współpracowała. Łowiłem na spowolnieniu za główką. Jedyną rybą z którą miałem kontakt to zdechły leszcz ok. 4g na brzegu. Pozostał tam po wysokiej wodzie. Woda strasznie zimna i pogoda też nie dopisała. Może za tydzień będzie lepiej.