Koledzy lapiąc na blaszkę wiele kolegów mówi mni żebym nie zacinał ryby gdyż ona sama się zapnie.Natomiast łapiąc na gumę należy zacinać z powodu że jest jeden hak.Jak uważacie?Sam prubowałem i nie zacinałem i ryba siedziała na haku a jak Koledzy uważacie?
uuuu. No ja łowiąc i na blaszki i na gumę czy na woblera zacinam bo może Ci uderzyć Szczupak taki że jak zamknie paszcze to ledwo co żyłką (przeponę) ruszysz wiec szarpnięcie musi być bo jak nie to otworzy pysk i przynęta wyleci no ale może i zahaczyć jednak moim zdaniem zacinać w każdym przypadku i jak blacha dobrze się nie zapnie to wiesz szczupak lubi wyskoki i machać swoim pyskiem na każdą stronę i w tym momencie możesz się z nim pożegnać jak ledwo co go zahaczyło ;) Ale to moje zdanie i ja tak robię ;) pozdro
Wędkę podczas zwijania przynęty wychylasz w lewo czy w prawo i z pewnością poczujesz uderzenie ryby i natychmiast musi nastąpić szybkie zacięcie, w innym razie bez odpowiedniego szczęścia ryba może łyknąć przynętę razem z przyponem i przeciąć żyłkę, dlatego musisz albo od razu zacinać albo doczepić do przepony z 1m plecionki 0,18 albo 0,20mm. Pozdrawiam i życzę sukcesów LapiePlocie .
Zacinam (prawie) zawsze, tyle że nie zawsze "na czas". Natomiast różnicuję w miarę możliwości siłę zacięcia, ale nie ze względu na rodzaj użytej przynęty, co ze względu na rybę, której spodziewam się na końcu wędki. Tak więc np. okonia zacinam delikatnie, a taką troć to znacznie gwałtowniej. Poza tym inaczej zacinam łowiąc na kij o miękkiej akcji, a inaczej przy sztywnym wędzisku.
drogi kolego.moim zdaniem należy zawsze zacinać poniważ jak sam wiesz z własnego doświadczenia często bywa tak iż czasami kotwiczka czy też hak nie wbije się w "paszcze"ale tylko delikatnie zaczepi,natomiast jeżeli ryba łyknie tą przynętę i poczujesz że trzyma ją w pysku przycinając ze zwykłego zaczepienia kotwiczki czy haka wyjdzie na to że przebije paszcze i wtedy hol jest pewniejszy.
ps
jak coś to pogadamy nad wodą
Koledzy lapiąc na blaszkę wiele kolegów mówi mni żebym nie zacinał ryby gdyż ona sama się zapnie.Natomiast łapiąc na gumę należy zacinać z powodu że jest jeden hak.Jak uważacie?Sam prubowałem i nie zacinałem i ryba siedziała na haku a jak Koledzy uważacie?
uuuu. No ja łowiąc i na blaszki i na gumę czy na woblera zacinam bo może Ci uderzyć Szczupak taki że jak zamknie paszcze to ledwo co żyłką (przeponę) ruszysz wiec szarpnięcie musi być bo jak nie to otworzy pysk i przynęta wyleci no ale może i zahaczyć jednak moim zdaniem zacinać w każdym przypadku i jak blacha dobrze się nie zapnie to wiesz szczupak lubi wyskoki i machać swoim pyskiem na każdą stronę i w tym momencie możesz się z nim pożegnać jak ledwo co go zahaczyło ;) Ale to moje zdanie i ja tak robię ;) pozdro
Ja to nawet jakbym nie chciał to i tak bym zaciął, taki odruch.
Irus368 dokładnie tak samo Tylko że w mojej wypowiedzi chciałem podpowiedzieć czemu :)
Pójdę jeszcze dalej , ja oprócz zacięcia jeszcze raz docinam .
Odważnie rycerz930, odważnie:-)))
Nie robię sobie jaj , pierwsze zacięcie u mnie nie zawsze jest mocne , więc po chwili staram się poprawic skutecznośc (na rybach i nie tylko ) :)
Wędkę podczas zwijania przynęty wychylasz w lewo czy w prawo i z pewnością poczujesz uderzenie ryby i natychmiast musi nastąpić szybkie zacięcie, w innym razie bez odpowiedniego szczęścia ryba może łyknąć przynętę razem z przyponem i przeciąć żyłkę, dlatego musisz albo od razu zacinać albo doczepić do przepony z 1m plecionki 0,18 albo 0,20mm. Pozdrawiam i życzę sukcesów LapiePlocie .
Zacinam (prawie) zawsze, tyle że nie zawsze "na czas". Natomiast różnicuję w miarę możliwości siłę zacięcia, ale nie ze względu na rodzaj użytej przynęty, co ze względu na rybę, której spodziewam się na końcu wędki. Tak więc np. okonia zacinam delikatnie, a taką troć to znacznie gwałtowniej. Poza tym inaczej zacinam łowiąc na kij o miękkiej akcji, a inaczej przy sztywnym wędzisku.
nooo ale z tylu już komentarzy możesz wywnioskować że ZACINAĆ ! :D pozdrawiam
drogi kolego.moim zdaniem należy zawsze zacinać poniważ jak sam wiesz z własnego doświadczenia często bywa tak iż czasami kotwiczka czy też hak nie wbije się w "paszcze"ale tylko delikatnie zaczepi,natomiast jeżeli ryba łyknie tą przynętę i poczujesz że trzyma ją w pysku przycinając ze zwykłego zaczepienia kotwiczki czy haka wyjdzie na to że przebije paszcze i wtedy hol jest pewniejszy. ps jak coś to pogadamy nad wodą