Byłem kiedyś świadkiem jak straż rybacka wlepiła wędkarzowi mandat w wysokości 500 za wrzucenie peta do wody. Sam jestem osobą palącą i zawsze mam ze sobą pojemnik na pety, o pustą butelkę po wodzie nie jest wcale tak trudno, trzeba tylko chcieć.
Sam też palę ale taki widok to porażka!!!!!Pety są wszędzie,stanowią tak jak i opakowania po przynęcie element krajobrazu.Przecież pet w wodzie zatruwa tak jak inny badziew spuszczany do wody!!!!!Filtry z papierosów też bardzo długo się rozkładają,przy okazji trując wszystko do koła!!! Łatwiej na glebę czy do wody niż do nawet turystycznej popielniczki.To jest straszne!!!!!pozdrawiam
taki wędkarz co tak robi to nie wędkarz po prostu.Ja tez pale,a swoje niedopałki zawsze wrzucam do nie dużego słoiczka po ketchupie który zawsze mam w plecaku,tam jak braknie tlenu to sie same gaszą,a jak wracam z rybek to je wyrzucam do śmietniczki w domu.I po klopocie.pozdrawiam
taki wędkarz co tak robi to nie wędkarz po prostu.Ja tez pale,a swoje niedopałki zawsze wrzucam do nie dużego słoiczka po ketchupie który zawsze mam w plecaku,tam jak braknie tlenu to sie same gaszą,a jak wracam z rybek to je wyrzucam do śmietniczki w domu.I po klopocie.pozdrawiam
Kolego gratuluję ci pomysłu, brawo...................
No cóż , zgnijemy kiedyś we własnym syfie . Na łowisku , w wodzie , na plaży , na chodniku , na trawniku wysypane z samochodu . Ciekawe czy jeden z drugim w domu rzuca kiepy gdzie popadnie . Ja , jak mi palenie zaczęło przeszkadzać w wędkowaniu , rzuciłem palenie . I teraz ryba jakby lepiej bierze bo przynęta nie śmierdzi kiepami :) .
Wystarczy troche kultury osobistej i bedzie czysciej na lowiskach... zaczyna sie ladna pogoda i znow wylegna nad wode cale rodzinki grilowanie , piwkowanie... a my pozniej siedzimy w tym syfie. czasami zygac sie chce jak przyjezdzam nad zalew w Prezycach... zanim rozwine kije 15 min zbieram smieci po poprzednikach nie raz wywozilem po dwie trzy reklamowki smieci... A na kiepy, kolega wspominal ... maly sloiczek i po zawodach... sam duzo pale i wlasnie takowy sloicze posiadam i zawsze nad wode zabieram ze soba :)
Wystarczy troche kultury osobistej i bedzie czysciej na lowiskach... zaczyna sie ladna pogoda i znow wylegna nad wode cale rodzinki grilowanie , piwkowanie... a my pozniej siedzimy w tym syfie. czasami zygac sie chce jak przyjezdzam nad zalew w Prezycach... zanim rozwine kije 15 min zbieram smieci po poprzednikach nie raz wywozilem po dwie trzy reklamowki smieci... A na kiepy, kolega wspominal ... maly sloiczek i po zawodach... sam duzo pale i wlasnie takowy sloicze posiadam i zawsze nad wode zabieram ze soba :)
Pozdrawiam .
Z tą kulturą to niestety jesteśmy na bakier . I to nie tylko na łowisku :( .
ta kiepy kiepami ale jak nad wodą leżą pudełka po robakach i worki po zanęcie to jest dopiero przegięcie bo kiepa rzuci każdy palący ,niekoniecznie wędkarz a pudełka no to niestety my wędkarze. Gapie nad wodą też się zdarzają a mandaty powinni dawać częsciej za czystość na swoim łowisku. Tak ja to widzę
Tak dzisiaj zastałem łowisko po wędkarzach którzy zakończyli nocne łapanie! na brzegu w wodzie do o koła...pełno niedopałków i słonecznika!
Byłem kiedyś świadkiem jak straż rybacka wlepiła wędkarzowi mandat w wysokości 500 za wrzucenie peta do wody.
Sam jestem osobą palącą i zawsze mam ze sobą pojemnik na pety, o pustą butelkę po wodzie nie jest wcale tak trudno, trzeba tylko chcieć.
Sam też palę ale taki widok to porażka!!!!!Pety są wszędzie,stanowią tak jak i opakowania po przynęcie element krajobrazu.Przecież pet w wodzie zatruwa tak jak inny badziew spuszczany do wody!!!!!Filtry z papierosów też bardzo długo się rozkładają,przy okazji trując wszystko do koła!!!
Łatwiej na glebę czy do wody niż do nawet turystycznej popielniczki.To jest straszne!!!!!pozdrawiam
taki wędkarz co tak robi to nie wędkarz po prostu.Ja tez pale,a swoje niedopałki zawsze wrzucam do nie dużego słoiczka po ketchupie który zawsze mam w plecaku,tam jak braknie tlenu to sie same gaszą,a jak wracam z rybek to je wyrzucam do śmietniczki w domu.I po klopocie.pozdrawiam
taki wędkarz co tak robi to nie wędkarz po prostu.Ja tez pale,a swoje niedopałki zawsze wrzucam do nie dużego słoiczka po ketchupie który zawsze mam w plecaku,tam jak braknie tlenu to sie same gaszą,a jak wracam z rybek to je wyrzucam do śmietniczki w domu.I po klopocie.pozdrawiam
Kolego gratuluję ci pomysłu, brawo...................
No cóż , zgnijemy kiedyś we własnym syfie . Na łowisku , w wodzie , na plaży , na chodniku , na trawniku wysypane z samochodu . Ciekawe czy jeden z drugim w domu rzuca kiepy gdzie popadnie . Ja , jak mi palenie zaczęło przeszkadzać w wędkowaniu , rzuciłem palenie . I teraz ryba jakby lepiej bierze bo przynęta nie śmierdzi kiepami :) .
Wystarczy troche kultury osobistej i bedzie czysciej na lowiskach... zaczyna sie ladna pogoda i znow wylegna nad wode cale rodzinki grilowanie , piwkowanie... a my pozniej siedzimy w tym syfie. czasami zygac sie chce jak przyjezdzam nad zalew w Prezycach... zanim rozwine kije 15 min zbieram smieci po poprzednikach nie raz wywozilem po dwie trzy reklamowki smieci...
A na kiepy, kolega wspominal ... maly sloiczek i po zawodach... sam duzo pale i wlasnie takowy sloicze posiadam i zawsze nad wode zabieram ze soba :)
Pozdrawiam .
Cześć koledzy....również jestem palącym! no ale tak to nie robię:( Pozdrawiam...wszystkich!
Wystarczy troche kultury osobistej i bedzie czysciej na lowiskach... zaczyna sie ladna pogoda i znow wylegna nad wode cale rodzinki grilowanie , piwkowanie... a my pozniej siedzimy w tym syfie. czasami zygac sie chce jak przyjezdzam nad zalew w Prezycach... zanim rozwine kije 15 min zbieram smieci po poprzednikach nie raz wywozilem po dwie trzy reklamowki smieci...
A na kiepy, kolega wspominal ... maly sloiczek i po zawodach... sam duzo pale i wlasnie takowy sloicze posiadam i zawsze nad wode zabieram ze soba :)
Pozdrawiam .
Z tą kulturą to niestety jesteśmy na bakier . I to nie tylko na łowisku :( .
ta kiepy kiepami ale jak nad wodą leżą pudełka po robakach i worki po zanęcie to jest dopiero przegięcie bo kiepa rzuci każdy palący ,niekoniecznie wędkarz a pudełka no to niestety my wędkarze. Gapie nad wodą też się zdarzają a mandaty powinni dawać częsciej za czystość na swoim łowisku. Tak ja to widzę