Irek o ile wiem to sam składasz swoje kijki ale czy mógłbyś polecić coś z masowej produkcji.
pozdrawiam
Mam jeszcze GS Executor od Dragona, ale po przejściu na krótsze kije stwierdziłem, że wędziska dłuższe niż 2m to nieporozumienie. Wszystko jest ok do momentu kiedy połowi się krótszym kijkiem, po tym ręka nie chce już dłuższego wędziska.:)
Ja osobiście przymierzam się do kupna GS Frisky 230cm do 28g do łowienia kogutami i myślę że da radę nim łowić choć zastanawiam się nad takim 213 cm modelem bo nie chciał bym katować tak ręki jak wspomniał Irek
Ja używam Batsona ISB 784, którego składał mi kolega. Kijek do 28 g wyrzutu, jednak zapas mocy ma ogromny, spokojnie można rzucać ok 40 g. Jest ro jednoskład o dł 198cm. Używam go również do jerkowania przynętami do 40 g. Pozdrawiam
Są dwie szkoły kogutkowania pierwsza to patrzymy na szczytówkę i po niej widzimy (branie ,dotknięcie dna,przeszkody,itp) i tu polecam http://allegro.pl/konger-world-champion-zander-2-55m-7-28g-sandacz-i2636133831.html mam taki i jest super i szkoła druga to krótki sztywny kij gdzie branie itp. czujemy po kiju lub po lince na wysokości styku z wodą tu polecam http://allegro.pl/mikado-inazuma-x-plode-zander-215-30g-1cz-korek-i2692859282.html też mam i jest super .Odpowiedz sobie sam którą metodą chcesz łowić .Powodzenia
Są dwie szkoły kogutkowania pierwsza to patrzymy na szczytówkę i po niej widzimy (branie ,dotknięcie dna,przeszkody,itp) i tu polecam http://allegro.pl/konger-world-champion-zander-2-55m-7-28g-sandacz-i2636133831.html mam taki i jest super i szkoła druga to krótki sztywny kij gdzie branie itp. czujemy po kiju lub po lince na wysokości styku z wodą tu polecam http://allegro.pl/mikado-inazuma-x-plode-zander-215-30g-1cz-korek-i2692859282.html też mam i jest super .Odpowiedz sobie sam którą metodą chcesz łowić .Powodzenia
"lub po lince na wysokości styku z wodą " Totalna teoretyczna bzdura. Obserwuje się "balon" a nie wejście linki do wody, zwłaszcza na jeziorach gdzie kogutem łowi się na większych odległościach niż na rzece.
"lub po lince na wysokości styku z wodą " Totalna teoretyczna bzdura. Obserwuje się "balon" a nie wejście linki do wody, zwłaszcza na jeziorach gdzie kogutem łowi się na większych odległościach niż na rzece.
może i tak kwestia pod jakim trzymasz kontem kija, bo ja przy "agresywnym" łowieniu czy to na jeziorku czy rzece mam szczytówkę jakieś 50 cm nad wodą więc nie mam dużego balona i linka jest zawsze blisko oczywiście przy 2 opisywanej metodzie.Jeśli to teoretyka to jak odróżniasz branie na balonie od zalewania linki dużą falą która miota linką jak i wędziskiem.
"lub po lince na wysokości styku z wodą " Totalna teoretyczna bzdura. Obserwuje się "balon" a nie wejście linki do wody, zwłaszcza na jeziorach gdzie kogutem łowi się na większych odległościach niż na rzece.
może i tak kwestia pod jakim trzymasz kontem kija, bo ja przy "agresywnym" łowieniu czy to na jeziorku czy rzece mam szczytówkę jakieś 50 cm nad wodą więc nie mam dużego balona i linka jest zawsze blisko oczywiście przy 2 opisywanej metodzie.Jeśli to teoretyka to jak odróżniasz branie na balonie od zalewania linki dużą falą która miota linką jak i wędziskiem.
Tnę wszystko co wzbudza odruch zacięcia, a tak prawdę mówiąc to częściej gapię się na wodę i szukam wzrokiem drobnicy, lub podziwiam widoki, ryby łowią się same. Patyk sztywny niczym poranny wzwód, dokręcony ma maxa hamulec itd... Łowienie sandaczy na koguty to nic ciekawego, przerzucasz ryby jak robot i tylko pstryk cieszy w tym wszystkim.
Jaki jest waszym zdaniem najodpowiedniejszy kij do łowienia kogutem sandaczowym z brzegu , chodzi mi głównie o długość ,gramaturę i markę.
Mój 2metrowy St. Croix, łowię nim z brzegu i z łodzi, rzucam dalej niż inni wędziskami 2,7m a jest o niebo poręczniejszy.
:)
Irek o ile wiem to sam składasz swoje kijki ale czy mógłbyś polecić coś z masowej produkcji.
pozdrawiam
Irek o ile wiem to sam składasz swoje kijki ale czy mógłbyś polecić coś z masowej produkcji.
pozdrawiam
Mam jeszcze GS Executor od Dragona, ale po przejściu na krótsze kije stwierdziłem, że wędziska dłuższe niż 2m to nieporozumienie. Wszystko jest ok do momentu kiedy połowi się krótszym kijkiem, po tym ręka nie chce już dłuższego wędziska.:)
Dzięki serdeczne za odpowiedź
Ja osobiście przymierzam się do kupna GS Frisky 230cm do 28g do łowienia kogutami i myślę że da radę nim łowić choć zastanawiam się nad takim 213 cm modelem bo nie chciał bym katować tak ręki jak wspomniał Irek
Ja używam Batsona ISB 784, którego składał mi kolega. Kijek do 28 g wyrzutu, jednak zapas mocy ma ogromny, spokojnie można rzucać ok 40 g. Jest ro jednoskład o dł 198cm. Używam go również do jerkowania przynętami do 40 g. Pozdrawiam
Są dwie szkoły kogutkowania pierwsza to patrzymy na szczytówkę i po niej widzimy (branie ,dotknięcie dna,przeszkody,itp) i tu polecam http://allegro.pl/konger-world-champion-zander-2-55m-7-28g-sandacz-i2636133831.html mam taki i jest super i szkoła druga to krótki sztywny kij gdzie branie itp. czujemy po kiju lub po lince na wysokości styku z wodą tu polecam http://allegro.pl/mikado-inazuma-x-plode-zander-215-30g-1cz-korek-i2692859282.html też mam i jest super .Odpowiedz sobie sam którą metodą chcesz łowić .Powodzenia
Są dwie szkoły kogutkowania pierwsza to patrzymy na szczytówkę i po niej widzimy (branie ,dotknięcie dna,przeszkody,itp) i tu polecam http://allegro.pl/konger-world-champion-zander-2-55m-7-28g-sandacz-i2636133831.html mam taki i jest super i szkoła druga to krótki sztywny kij gdzie branie itp. czujemy po kiju lub po lince na wysokości styku z wodą tu polecam http://allegro.pl/mikado-inazuma-x-plode-zander-215-30g-1cz-korek-i2692859282.html też mam i jest super .Odpowiedz sobie sam którą metodą chcesz łowić .Powodzenia
"lub po lince na wysokości styku z wodą " Totalna teoretyczna bzdura. Obserwuje się "balon" a nie wejście linki do wody, zwłaszcza na jeziorach gdzie kogutem łowi się na większych odległościach niż na rzece.
"lub po lince na wysokości styku z wodą " Totalna teoretyczna bzdura. Obserwuje się "balon" a nie wejście linki do wody, zwłaszcza na jeziorach gdzie kogutem łowi się na większych odległościach niż na rzece.
może i tak kwestia pod jakim trzymasz kontem kija, bo ja przy "agresywnym" łowieniu czy to na jeziorku czy rzece mam szczytówkę jakieś 50 cm nad wodą więc nie mam dużego balona i linka jest zawsze blisko oczywiście przy 2 opisywanej metodzie.Jeśli to teoretyka to jak odróżniasz branie na balonie od zalewania linki dużą falą która miota linką jak i wędziskiem.
"lub po lince na wysokości styku z wodą " Totalna teoretyczna bzdura. Obserwuje się "balon" a nie wejście linki do wody, zwłaszcza na jeziorach gdzie kogutem łowi się na większych odległościach niż na rzece.
może i tak kwestia pod jakim trzymasz kontem kija, bo ja przy "agresywnym" łowieniu czy to na jeziorku czy rzece mam szczytówkę jakieś 50 cm nad wodą więc nie mam dużego balona i linka jest zawsze blisko oczywiście przy 2 opisywanej metodzie.Jeśli to teoretyka to jak odróżniasz branie na balonie od zalewania linki dużą falą która miota linką jak i wędziskiem.
Tnę wszystko co wzbudza odruch zacięcia, a tak prawdę mówiąc to częściej gapię się na wodę i szukam wzrokiem drobnicy, lub podziwiam widoki, ryby łowią się same. Patyk sztywny niczym poranny wzwód, dokręcony ma maxa hamulec itd... Łowienie sandaczy na koguty to nic ciekawego, przerzucasz ryby jak robot i tylko pstryk cieszy w tym wszystkim.
Ja również tnę to co czuję a jak nie czuję to widzę po lince ...I tyle na krótko reszta zgodna z Irkiem ...