Witam. chcialbym sie dowiedziec jakimi proporcjami laczyc klej bentonit z zaneta. i czy to mieszac na sucho czy oproszyc gotowe kule... ? z gory dziekuje pozdro
Dołącze się do tematu :) Czy testował ktoś GUME ARABSKĄ ?? To taki nowy klej którego nie trzeba dowilżać po połączeniu z zanętą :) ciekawi mnie jak on się spisuje :)
Guma arabska nie jest żadnym nowym wynalazkiem tak jak i zresztą dekstryny i inne tego typu substancje . Guma arabska , dekstryny , wosk carnauba , skrobia - i inne są szeroko stosowane w przemyśle ( nie tylko spożywczym ) - jako lepiszcza , wypełniacze, stabilizatory.... Guma arabska stosowana była przed wojną w tzw fotografii szlachetnej i w innych czynnościach związanych z tą dziedziną fotografii. Jest stosowana od bardzo dawna w medycynie , przemyśle farmaceutycznym, spożywczym , gospodarczym . Doprawdy nie wiem co w gumie arabskiej takiego świeżego . Żadna nowizna. Autochtoni łowiący na bambusy i żyłkę 0,35 ( zdobytą z trudem ) - to wędkarze dla , których czas nie cofnął się o epokę ,ale zatrzymał się w sensie wędkarskim na pewnym etapie. I taki tubylec - o dziwo , nie ma żadnych problemów ze złowieniem paru leszczy nawet w silnym nurcie rzecznym . A łowi ( powtórzmy gwoli przypomnienia ) na : bambus , nęcąc przy tym - garścią dobrze ugotowanej pszenicy rzucanej zawsze w to samo miejsce.Leszcz wprawdzie jest rybą , która lubi pobierać pokarm mocno przyparty do dna ,ale jak widać autochtonom wrzucającym garść pszenicy w nurt w niczym ten fakt nie zaburza połowu. Ci ludzie czasem wygłaszają ciemne , niezgodne z nauką teorie a mimo to nie przeszkadza to im łowić ryby ogromne - bez gumy arabskiej .... Jest jednak jeden tylko warunek : te ryby muszą po prostu istnieć.
Na odwrocie powinno być napisane jednak jeżeli
nie ma napisane ile użyć to na oko. Najpierw dodaj trochę, wymieszaj i sprawdź
czy już dobrze się klei czy rozkrusza ci się w ręku kula. Za dużo nie
możesz dać bo jak wrzucisz zbyt sklejoną to nie będzie to zanęta tylko wielka bezużyteczna
kulka niczym kamień.
Guma arabska nie jest żadnym nowym wynalazkiem tak jak i zresztą dekstryny i inne tego typu substancje . Guma arabska , dekstryny , wosk carnauba , skrobia - i inne są szeroko stosowane w przemyśle ( nie tylko spożywczym ) - jako lepiszcza , wypełniacze, stabilizatory.... Guma arabska stosowana była przed wojną w tzw fotografii szlachetnej i w innych czynnościach związanych z tą dziedziną fotografii. Jest stosowana od bardzo dawna w medycynie , przemyśle farmaceutycznym, spożywczym , gospodarczym . Doprawdy nie wiem co w gumie arabskiej takiego świeżego . Żadna nowizna. Autochtoni łowiący na bambusy i żyłkę 0,35 ( zdobytą z trudem ) - to wędkarze dla , których czas nie cofnął się o epokę ,ale zatrzymał się w sensie wędkarskim na pewnym etapie. I taki tubylec - o dziwo , nie ma żadnych problemów ze złowieniem paru leszczy nawet w silnym nurcie rzecznym . A łowi ( powtórzmy gwoli przypomnienia ) na : bambus , nęcąc przy tym - garścią dobrze ugotowanej pszenicy rzucanej zawsze w to samo miejsce.Leszcz wprawdzie jest rybą , która lubi pobierać pokarm mocno przyparty do dna ,ale jak widać autochtonom wrzucającym garść pszenicy w nurt w niczym ten fakt nie zaburza połowu. Ci ludzie czasem wygłaszają ciemne , niezgodne z nauką teorie a mimo to nie przeszkadza to im łowić ryby ogromne - bez gumy arabskiej .... Jest jednak jeden tylko warunek : te ryby muszą po prostu istnieć.
No może i nie jest nowym wynalazkiem ale ja o tym usłyszałem dopiero w 2011 roku i mi sie wydawało że jest nowo wynaleziona w wędkarstwie :)
Witam. chcialbym sie dowiedziec jakimi proporcjami laczyc klej bentonit z zaneta. i czy to mieszac na sucho czy oproszyc gotowe kule... ? z gory dziekuje pozdro
Dołącze się do tematu :) Czy testował ktoś GUME ARABSKĄ ?? To taki nowy klej którego nie trzeba dowilżać po połączeniu z zanętą :) ciekawi mnie jak on się spisuje :)
Guma arabska nie jest żadnym nowym wynalazkiem tak jak i zresztą dekstryny i inne tego typu substancje . Guma arabska , dekstryny , wosk carnauba , skrobia - i inne są szeroko stosowane w przemyśle ( nie tylko spożywczym ) - jako lepiszcza , wypełniacze, stabilizatory.... Guma arabska stosowana była przed wojną w tzw fotografii szlachetnej i w innych czynnościach związanych z tą dziedziną fotografii. Jest stosowana od bardzo dawna w medycynie , przemyśle farmaceutycznym, spożywczym , gospodarczym . Doprawdy nie wiem co w gumie arabskiej takiego świeżego . Żadna nowizna. Autochtoni łowiący na bambusy i żyłkę 0,35 ( zdobytą z trudem ) - to wędkarze dla , których czas nie cofnął się o epokę ,ale zatrzymał się w sensie wędkarskim na pewnym etapie. I taki tubylec - o dziwo , nie ma żadnych problemów ze złowieniem paru leszczy nawet w silnym nurcie rzecznym . A łowi ( powtórzmy gwoli przypomnienia ) na : bambus , nęcąc przy tym - garścią dobrze ugotowanej pszenicy rzucanej zawsze w to samo miejsce.Leszcz wprawdzie jest rybą , która lubi pobierać pokarm mocno przyparty do dna ,ale jak widać autochtonom wrzucającym garść pszenicy w nurt w niczym ten fakt nie zaburza połowu. Ci ludzie czasem wygłaszają ciemne , niezgodne z nauką teorie a mimo to nie przeszkadza to im łowić ryby ogromne - bez gumy arabskiej .... Jest jednak jeden tylko warunek : te ryby muszą po prostu istnieć.
Na odwrocie powinno być napisane jednak jeżeli nie ma napisane ile użyć to na oko. Najpierw dodaj trochę, wymieszaj i sprawdź czy już dobrze się klei czy rozkrusza ci się w ręku kula. Za dużo nie możesz dać bo jak wrzucisz zbyt sklejoną to nie będzie to zanęta tylko wielka bezużyteczna kulka niczym kamień.
Guma arabska nie jest żadnym nowym wynalazkiem tak jak i zresztą dekstryny i inne tego typu substancje . Guma arabska , dekstryny , wosk carnauba , skrobia - i inne są szeroko stosowane w przemyśle ( nie tylko spożywczym ) - jako lepiszcza , wypełniacze, stabilizatory.... Guma arabska stosowana była przed wojną w tzw fotografii szlachetnej i w innych czynnościach związanych z tą dziedziną fotografii. Jest stosowana od bardzo dawna w medycynie , przemyśle farmaceutycznym, spożywczym , gospodarczym . Doprawdy nie wiem co w gumie arabskiej takiego świeżego . Żadna nowizna. Autochtoni łowiący na bambusy i żyłkę 0,35 ( zdobytą z trudem ) - to wędkarze dla , których czas nie cofnął się o epokę ,ale zatrzymał się w sensie wędkarskim na pewnym etapie. I taki tubylec - o dziwo , nie ma żadnych problemów ze złowieniem paru leszczy nawet w silnym nurcie rzecznym . A łowi ( powtórzmy gwoli przypomnienia ) na : bambus , nęcąc przy tym - garścią dobrze ugotowanej pszenicy rzucanej zawsze w to samo miejsce.Leszcz wprawdzie jest rybą , która lubi pobierać pokarm mocno przyparty do dna ,ale jak widać autochtonom wrzucającym garść pszenicy w nurt w niczym ten fakt nie zaburza połowu. Ci ludzie czasem wygłaszają ciemne , niezgodne z nauką teorie a mimo to nie przeszkadza to im łowić ryby ogromne - bez gumy arabskiej .... Jest jednak jeden tylko warunek : te ryby muszą po prostu istnieć.
No może i nie jest nowym wynalazkiem ale ja o tym usłyszałem dopiero w 2011 roku i mi sie wydawało że jest nowo wynaleziona w wędkarstwie :)