mam pewne pytanie bo raz zobaczyłem jakiś wędkarz złapał klenia z czarnymi plmkami na łusce i na całym ciele były koloru czrnego iczy się z takim okazem pakotkalicie ??
Moze to być spowodowane przez rodzaj przywry, zwanej czerniaczką. Zainfekowana ryba ma na ciele czarne plamki, ułożone w przypadkowy sposób. Kilka, do kilkudziesięciu plamek, nie sa dla ryby smiertelne, ale już bardzo rozległe zaczernienie, może spowodować śmierć ryby. Przywra ta nie stanowi zagrożenia dla ludzi. Obróbka termiczna skutecznie zabija to coś. Jednak konkretnie nieestetyczny jest wygląd takiej ryby, czyli jest nieapetyczna.
Ja osobiście jestem za tym, by ryb takich, jeśli sie je złowi, nie wypuszczać z powrotem do wody.
Aczkolwiek nie wiem, czy opisana przez Kolegę ryba, była właśnie tym zarażona. Trzeba by ja widzieć, by móc sie ustosunkować do sprawy na 100%.
Zdarzało mi się czsto łowic płocie z tymi plamkami nad Bzurą w Sobocie , jadłem te ryby i rzeczywiście nic mi nie było . Klenia takiego nie złapałem ale może tylko dlatego że mało ich łowię .
W tym roku mieliśmy do czynienia z takimi płociami nad Wartą. Nie potrafię potwierdzić spostrzeżeń kol. Ghostmira odnośnie utraty walorów smakowych ale w kwestii estetyki się zgadzam. A czy myśli Kolega że to tałatajstwo ma jakieś większe znaczenie dla np. jakości czy populacji
Nie mówiłem , że takie ryby nie są smaczne. Smakiem nie różnia sie od niezainfekowanych. Miałem na mysli tylko odczucia estetyczne. Zakładam, ze sam taka rybę czyszczę i przygotowuję. W takim przypadku inni biesiadnicy nie widziawszy tych ryb, nie odczują nieczego, ale ja, bedę miał przed oczami te plamy nawet po opanierowaniu ryb. To wyobraźnia powoduje, że nie smakują.
Myślę że w tym przypadku chodzi o tzw czarniaczkę - chorobę wywołaną przez r pewien rodzaj przywry . Jeśli wierzyć dawnym publikacjom i wziąć je za pewnik - to ryba zakażona tym pasożytem może być szkodliwa również dla człowieka . Osobiście nie miałem okazji sprawdzić wiarygodności tych informacji . Ryby zakażone czarniaczką zawsze wypuszczam z powrotem do wody .
mam pewne pytanie bo raz zobaczyłem jakiś wędkarz złapał klenia z czarnymi
plmkami na łusce i na całym ciele były koloru czrnego iczy się z takim okazem pakotkalicie ??
Moze to być spowodowane przez rodzaj przywry, zwanej czerniaczką. Zainfekowana ryba ma na ciele czarne plamki, ułożone w przypadkowy sposób. Kilka, do kilkudziesięciu plamek, nie sa dla ryby smiertelne, ale już bardzo rozległe zaczernienie, może spowodować śmierć ryby. Przywra ta nie stanowi zagrożenia dla ludzi. Obróbka termiczna skutecznie zabija to coś. Jednak konkretnie nieestetyczny jest wygląd takiej ryby, czyli jest nieapetyczna.
Ja osobiście jestem za tym, by ryb takich, jeśli sie je złowi, nie wypuszczać z powrotem do wody.
Aczkolwiek nie wiem, czy opisana przez Kolegę ryba, była właśnie tym zarażona. Trzeba by ja widzieć, by móc sie ustosunkować do sprawy na 100%.
Zdarzało mi się czsto łowic płocie z tymi plamkami nad Bzurą w Sobocie , jadłem te ryby i rzeczywiście nic mi nie było . Klenia takiego nie złapałem ale może tylko dlatego że mało ich łowię .
W tym roku mieliśmy do czynienia z takimi płociami nad Wartą. Nie potrafię potwierdzić spostrzeżeń kol. Ghostmira odnośnie utraty walorów smakowych ale w kwestii estetyki się zgadzam. A czy myśli Kolega że to tałatajstwo ma jakieś większe znaczenie dla np. jakości czy populacji
Nie mówiłem , że takie ryby nie są smaczne. Smakiem nie różnia sie od niezainfekowanych. Miałem na mysli tylko odczucia estetyczne. Zakładam, ze sam taka rybę czyszczę i przygotowuję. W takim przypadku inni biesiadnicy nie widziawszy tych ryb, nie odczują nieczego, ale ja, bedę miał przed oczami te plamy nawet po opanierowaniu ryb. To wyobraźnia powoduje, że nie smakują.
w dodatku te plamki nie kończą się na łusce. Często sięgają wgłąb mięsa aż do kręgosłupa. Wiem bo operowałem taką zainfekowaną płoć.
Myślę że w tym przypadku chodzi o tzw czarniaczkę - chorobę wywołaną przez r pewien rodzaj przywry . Jeśli wierzyć dawnym publikacjom i wziąć je za pewnik - to ryba zakażona tym pasożytem może być szkodliwa również dla człowieka . Osobiście nie miałem okazji sprawdzić wiarygodności tych informacji . Ryby zakażone czarniaczką zawsze wypuszczam z powrotem do wody .
ja też z wyjątkiem tej jednej
Zrakdęw - ja o tym pisałem. Ale nie ma dowodów na szkodliwość dla ludzi. No chyba ze ryba będzie juz skrajnie czarna od tego czegoś.
Mateusz ma rację. Plamki sięgaja wgłąb mięsa.