Uwielbiam łowić lekkim spinningiem w małych rzeczkach klenie i jazie.
Jak wiemy, ryby na zimę z takich rzeczek schodzą do większych rzek.
Moje pytania są następujące:
1. Kto z Was poławia te gatunki ryb w małych rzeczkach, które na zimę są puste?
2. Jakie to są dokładnie rzeczki, jak się nazywają i gdzie "występują"?
3. Kiedy dokładnie (lub orientacyjnie) ryby wchodzą do tych "Waszych" małych dopływów i kiedy z nich "schodzą"?
4. W jakich ilościach i rozmiarach są poławiane przez Was te ryby?
P.S. Zakładam ten post z czystej ciekawości, możliwości powiększenia swojej wiedzy na temat tych pięknych ryb i "sprawdzenia" jakie są różnice/podobieństwa (okres wejścia/zejścia ryb do/z rzeczek, wielkość poławianych ryb itp.)
Na zdjęciu widać holowanego klenia (31 cm) w jednej z takich rzecek:)
Gratuluję :). Piękna rybka. Niestety u mnie jelcy podobnie jak brzan już nie ma (melioranci zrobili swoje). Jelce w latach "90 brały "na wszystko" i wszędzie. A co do tematu... Również lubię łowić te rybki w małych rzeczkach. U mnie klenie i jazie zaczynają aktywność... Hmmm... Różnie to bywa... Ale taki standardowy czas, datę, można przyjąć początek kwietnia (spinning). Czasem kiedy zima jest cieplejsza na pierwsze efekty można już liczyć w marcu a nawet w lutym miałem pierwsze efekty (spławik). Pozdrawiam
Super ja też byłem ostatnio na swojej rzeczce (Nysa Szalona odcinek most na Piotrowice a most w starym Jaworze to tam też widziałem dużo kleni kiełbi płoci i już zaczyna wchodzić powoli ta drobnica
Ja klenie łowię już odlutego wtedy moja rzeczka była całkowicie zamarznięta ale na spowolnieniach nurtu z pod lodu wyciągnąłem kilka ładnych kleni na blaszkę podlodową.
Witam. Gratuluję pięknego klenia 43 cm. Taka rybka potrafi już poszaleć :). U mnie jak na razie (w porównaniu do lat poprzednich) cienizna, ryb jak na lekarstwo... Dodatkowo na jesieni poprzedniego roku jakiś cymbał równał koparką i tak już wyrównane brzegi na jednym z odcinków Iłżanki, tym samym zniszczył wiele kryjówek ryb ! W ostatnim czasie trafił mi się jeden klenik ok. 35 cm i przyłów w postaci szczupaczka podobnej wielkości. Mam nadzieję że druga połowa kwietnia i pierwsza połowa maja będzie lepsza i przyniesie nam więcej ryb, zobaczymy... Tego sobie i wszystkim kleniomaniakom życzę :). Pozdrawiam
27.04.2010 r. Wreszcie jakiś konkretny połów :D. Kleń ok. 40 cm i Jaź 40 cm. Półtorej godziny łowienia. Na fotce z kleniem widać wobler blisko oka ale zapewniam że ryba zahaczona była w prawidłowy sposób i wróciła w dobrej kondycji do wody.
Loli ładne rybki :) może w końcu moja rzeczka zacznie mnie takimi darzyć (zobaczymy jutro) :P ... nie ma co się martwić, że wobler koło oka :) ryba zahaczona w okolicach pyska czy też głowy jest zaliczona :) ile razy sandacze się zacinało pod pysk lub gdzieś koło pyska ;)
Woda jest już niska, czyściutka i jest trudniej, ale dla mnie to nie problem, wręcz przeciwnie, ryba złowiona w trudniejszych warunkach cieszy o wiele bardziej:)
Byłem wczoraj i złowiłem (w tym samym miejscu, co klenia 43 cm) czterdziestaka!:)
Pierwszy raz w tej rzeczce zaatakował mi wobka tak, że był aż w przełyku, zawsze były delikatnie zapięte, ale udało się odzyskać woblerek i w dobrej kondycji odpłynał:)
witam dzis byłem na kleniach i lapałem na woblerka. Na rybkach byłem dopiero ok 11. Złapałem 7 kleni i jednego bolenia, ale niestety tylko jeden wymiarowy kleń. Łapałem na woblerka ok 3 cm w naturalnych kolorach.
U mnie to samo Wisłoka zalała wiele domów ale już sie uspokoiła. Ja na rybki będę musiał trochę dłużej poczekać bo teraz jak już woda opadła to spuszczają wodę z basenów przeciwpowodziowych. Narazie szukam emocji w jeziorowych okoniach i szczupakach. ;) POZDRAWIAM
U mnie na rzekach jazie są non stop,bo myśle,że na zime nie schodziły by do kanału bo do niego ta rzeka wpływa.Raczej pozostają w głebokich dołach i tam zimuja.aktywne zaczynają być juz na połowe marca,początek kwietnia.wtedy najlepiej atakuja małe srebrne woblerki imitujące ukleję lub ciernika
Witam, a ja mam problem z klenio-jaziami. Łowię w rzekach: Mroga i Bzura i złowiłem dopiero 1 klenia 31,5 cm i jazia 17 cm. Poinstruujcie mnie jak prowadzić woblery i obrotówki. Dzięki za odpowiedź.
Polecam piękną rzekę Barycz. Piękne klenie oraz jazie a przed odłowami bardzo dobrze też bierze Certa. Właśnie wszystko bierze ale przed ....odłowami :(
U mnie za to po powodzi całkiem, całkiem. 44 cm na obrotówkę "00"-życiówka: [img]http://images39.fotosik.pl/308/5d66394dc3f31153med.jpg[/img] i taki maluch (22 cm) na własnoręcznie wykonanego wobka: [img]http://images50.fotosik.pl/313/e92e3c274abab525med.jpg[/img]
Tydzień temu złowiłem kilka kleników w malutkiej rzeczce Pstrągówce (kropka niestety 0) a dziś w Wisłoku dwa średniaki i jeden jazik.Na razie cienizna w porównaniu do tego samego okresu z tamtego roku.
Witam koledzy!
Uwielbiam łowić lekkim spinningiem w małych rzeczkach klenie i jazie.
Jak wiemy, ryby na zimę z takich rzeczek schodzą do większych rzek.
Moje pytania są następujące:
1. Kto z Was poławia te gatunki ryb w małych rzeczkach, które na zimę są puste?
2. Jakie to są dokładnie rzeczki, jak się nazywają i gdzie "występują"?
3. Kiedy dokładnie (lub orientacyjnie) ryby wchodzą do tych "Waszych" małych dopływów i kiedy z nich "schodzą"?
4. W jakich ilościach i rozmiarach są poławiane przez Was te ryby?
P.S. Zakładam ten post z czystej ciekawości, możliwości powiększenia swojej wiedzy na temat tych pięknych ryb i "sprawdzenia" jakie są różnice/podobieństwa (okres wejścia/zejścia ryb do/z rzeczek, wielkość poławianych ryb itp.)
Na zdjęciu widać holowanego klenia (31 cm) w jednej z takich rzecek:)
Teraz tak patrzę, że chyba w złym pokoju umieściłem ten post...
Powiniem być chyba w "Wiadomości".
Jest opcja "przerzucenia" posta do innego pokoju?
Cześć koledzy!:)
Byłem dzisiaj zobaczyć z kijkiem na chwilkę, czy już weszły klenie-jazie do "mojej" rzeczki:)
Jest już dużo drobnicy (jelce, klonki, ukleje, kiełbie) i widziałem jednego klenia pod 40 cm:)
Byłem z siostrą i złowiła pięknego jelca 25 cm:)
Gratuluję :). Piękna rybka. Niestety u mnie jelcy podobnie jak brzan już nie ma (melioranci zrobili swoje). Jelce w latach "90 brały "na wszystko" i wszędzie. A co do tematu... Również lubię łowić te rybki w małych rzeczkach. U mnie klenie i jazie zaczynają aktywność... Hmmm... Różnie to bywa... Ale taki standardowy czas, datę, można przyjąć początek kwietnia (spinning). Czasem kiedy zima jest cieplejsza na pierwsze efekty można już liczyć w marcu a nawet w lutym miałem pierwsze efekty (spławik). Pozdrawiam
Super ja też byłem ostatnio na swojej rzeczce (Nysa Szalona odcinek most na Piotrowice a most w starym Jaworze to tam też widziałem dużo kleni kiełbi płoci i już zaczyna wchodzić powoli ta drobnica
Na mojej dopiero zaczynają wchodzić , wszystko się opóźniło , ale będzie dobrze!!!
Ja łowię najczęściej na zalanym kamieniołomie kleniki i inne
Ja klenie łowię już odlutego wtedy moja rzeczka była całkowicie zamarznięta ale na spowolnieniach nurtu z pod lodu wyciągnąłem kilka ładnych kleni na blaszkę podlodową.
U mnie klenie już wchodzą na całego!!!:)
Dostałem dzisiaj informację od osoby, która mieszka w tej miejscowości i nad rzeczkę ma blisko, że dzisiaj było już duże stado kleni!!!:)
Więc jak dam radę, to jutro jadę na klenia!!!:)
Życzę extra emocji i czekam na fotki ! Pozdrawiam
Pogoda nie za ciekawa...
W nocy padało i według prognoz może i w dzień padać i będzie mocno wiało...:(
Ale pisze zaraz do kumpla (też Mariusz) po kiju (wedkarz90), czy jedzie i będziemy walczyć!:)
Jednak pojechaliśmy!:)
U nas padało, a nad rzeczką suchutko:)
Faktycznie weszło juz troszę kleni, ale jeszcze za wcześnie jednak.
Jest masa jelca (nawet do 30 cm!), więc brań było BARDZO dużo!
Efekt:
Kolega (wedkarz90) złowił jelca około 20 cm.
Ja złowiłem dwa jelce (ok. 18 i ok. 22 cm) i dwa klenie (ok. 18 i 31 cm).
Pod koniec kwietnia powinny już powchodzić na całego:)
Jak u Was wygląda sytuacja koledzy?:)
Zima zrobiła swoje i stad kleni i jazi jeszcze nie ma.
Są nadal jedynie pojedyncze sztuki.
Byłem z kolegą w niedzielę, tj. 18.04. i tylko jedna ryba.
Rybki nie były aktywne, nawet jelce nie waliły w woblerki.
Tak jak już wspomniałem, była jedna ryba.
Jest to mój nowy rekord w kleniu:)
Rybka ma 43 cm i około kilograma wagi:)
Dokładnej wagi nie jestem w stanie podać, bo tylko zmierzyłem rybkę, ale była grubiutka, więc myślę, że kilogram mogła mieć i to spokojnie:)
W tej rzeczce wszystkie klenie są takie zdrowe i "napakowane":)
I został złowiony DOKŁADNIE w tym samym miejscu, co poprzedni kleń, który widnieje powyżej:)
Zdjęcie z łowcą, tj, ze mną, można zobaczyć w mojej galerii - jeśli ktoś ma ochotę oczywiście:)
Witam. Gratuluję pięknego klenia 43 cm. Taka rybka potrafi już poszaleć :). U mnie jak na razie (w porównaniu do lat poprzednich) cienizna, ryb jak na lekarstwo... Dodatkowo na jesieni poprzedniego roku jakiś cymbał równał koparką i tak już wyrównane brzegi na jednym z odcinków Iłżanki, tym samym zniszczył wiele kryjówek ryb ! W ostatnim czasie trafił mi się jeden klenik ok. 35 cm i przyłów w postaci szczupaczka podobnej wielkości. Mam nadzieję że druga połowa kwietnia i pierwsza połowa maja będzie lepsza i przyniesie nam więcej ryb, zobaczymy... Tego sobie i wszystkim kleniomaniakom życzę :). Pozdrawiam
27.04.2010 r. Wreszcie jakiś konkretny połów :D. Kleń ok. 40 cm i Jaź 40 cm. Półtorej godziny łowienia. Na fotce z kleniem widać wobler blisko oka ale zapewniam że ryba zahaczona była w prawidłowy sposób i wróciła w dobrej kondycji do wody.
Jaź 40 cm
Loli ładne rybki :) może w końcu moja rzeczka zacznie mnie takimi darzyć (zobaczymy jutro) :P ... nie ma co się martwić, że wobler koło oka :) ryba zahaczona w okolicach pyska czy też głowy jest zaliczona :) ile razy sandacze się zacinało pod pysk lub gdzieś koło pyska ;)
Dzięki :). Tak, ale akurat tutaj kotwica jest w pysku ryby :). Kolego szymbor życzę udanych łowów. Pozdrawiam
Gratuluję loli_83!:)
U mnie już jest to, na co czekałem!:)
Już są stada kleni!:)
Woda jest już niska, czyściutka i jest trudniej, ale dla mnie to nie problem, wręcz przeciwnie, ryba złowiona w trudniejszych warunkach cieszy o wiele bardziej:)
Byłem wczoraj i złowiłem (w tym samym miejscu, co klenia 43 cm) czterdziestaka!:)
Pierwszy raz w tej rzeczce zaatakował mi wobka tak, że był aż w przełyku, zawsze były delikatnie zapięte, ale udało się odzyskać woblerek i w dobrej kondycji odpłynał:)
A jutro kolejny wypad!:)
Tym razem i jelce będą celem!:)
Ten był wyjątkowo waleczny!:)
Dzisiaj były nieaktywne.
Ale udało mi się złowić (w tym samym miejscu, co klenie, które są powyżej) pierwszego w tym roku jazia:)
Niestety nie zdążyłem zrobić sobie z rybką pamiątkowej fotki, ponieważ "uciekła" do wody:)
Jaź miał około 30 cm:)
witam dzis byłem na kleniach i lapałem na woblerka. Na rybkach byłem dopiero ok 11. Złapałem 7 kleni i jednego bolenia, ale niestety tylko jeden wymiarowy kleń. Łapałem na woblerka ok 3 cm w naturalnych kolorach.
Jak tam u Was koledzy?!:)
U mnie rzeczka zalała część miasta, już wraca do koryta, ale jeszcze za wcześnie, aby ruszać na łowy:(
Muszę jeszcze poczekać minimum tydzień:(
U mnie to samo Wisłoka zalała wiele domów ale już sie uspokoiła. Ja na rybki będę musiał trochę dłużej poczekać bo teraz jak już woda opadła to spuszczają wodę z basenów przeciwpowodziowych. Narazie szukam emocji w jeziorowych okoniach i szczupakach. ;) POZDRAWIAM
Na focie jest okoń 31cm.
U mnie na rzekach jazie są non stop,bo myśle,że na zime nie schodziły by do kanału bo do niego ta rzeka wpływa.Raczej pozostają w głebokich dołach i tam zimuja.aktywne zaczynają być juz na połowe marca,początek kwietnia.wtedy najlepiej atakuja małe srebrne woblerki imitujące ukleję lub ciernika
Witam, a ja mam problem z klenio-jaziami. Łowię w rzekach: Mroga i Bzura i złowiłem dopiero 1 klenia 31,5 cm i jazia 17 cm. Poinstruujcie mnie jak prowadzić woblery i obrotówki. Dzięki za odpowiedź.
Polecam piękną rzekę Barycz. Piękne klenie oraz jazie a przed odłowami bardzo dobrze też bierze Certa. Właśnie wszystko bierze ale przed ....odłowami :(
U mnie teraz kicha:(
Woda po powodzi już zeszła i... zero ryby:(
Jedynie trochę (dosłownie śladowe ilości) kiełbia i jelca:(
U mnie za to po powodzi całkiem, całkiem.
44 cm na obrotówkę "00"-życiówka:
[img]http://images39.fotosik.pl/308/5d66394dc3f31153med.jpg[/img]
i taki maluch (22 cm) na własnoręcznie wykonanego wobka:
[img]http://images50.fotosik.pl/313/e92e3c274abab525med.jpg[/img]
Po dłuuugiej przerwie jutro wyskakuję nad "swoją" rzeczkę:)
Z tego co kolega mi mówi, to z większym kleniem nadal lipa, więc naszym głównym celem będą duże jelce:)
Jeśli coś wpadnie, to jutro zdam relację!:)
podkarpacki kleń
witka mniej albo więcej takie są klenie z podkarpacia
Piękne rybsko mario73!:)
Szkoda tylko, że takie małe:)
Są zmiany po powodzi i to duże:(
Dużego klenia, nawet średniego klania-jazia ne ma:(
Pozostały klonki 20-25 cm:(
Zostały jedynie jelce, których udało się nam złowić kilka, ale poniżej oczekiwań, najczęściej miały ok. 20 cm:(
Ciekawostką jest fakt, że pojawiło się dużo okonia i szczupaka.
Ale też bez szaleństwa, niestety tylko drobiazg:(
Okonki poniżej 30 cm, a szczupaczki poniżej 50 (najczęściej 20+cm):(
Odra się podniosła i automatycznie "moja" rzeczka też jest wyższa, ale kleni jak nie było, tak nie ma:(
Jest za to bardzo dużo sporego jelca:)
Byłem kilka dni temu z Pawłem (gruncik28) i złowiliśmy na prawdę sporo ładnych jelców:)
Takich 20+ było masa, oboje poprawiliśmy życiówki w tym gatunku:)
Paweł złowił m.in. 2 x 25, a ja 2 x 25 + 27 cm:)
Oto fotka z rekordowym 27 cm jelcem:)
Dziś (za chwilkę) wybieramy się poraz kolejny:)
Jak będzie dziś?:)
Zobaczymy, woda będzie sporo wyższa, bo Odra w Ścinawie ma obecnie około 450 cm:(
Obawy się sprawdziły:(
Woda taka duża, że na łąki już się wylewa:(
Przy takim stanie to można połapać, ale... ukleje:(
Efekt:
ukleje + dwa niewielkie ok. 20 cm jelczyki.
widze że wszędzie w małych rzeczkach kicha...:(
od czasu do czasu cos się większego uwiesi..aj a chcialo by się powalczyć z wielkim kleniem:)
Jak koledzy u Was sytuacja wygląda w Waszych rzeczkach?
Byłem dwa dni temu sprawdzić jeden z dopływów Odry.
O dziwo nic jeszcze nie weszło, nawet kiełbie, jelce i ukleje jeszcze nie weszły, jedna wielka pustka.
na odrze jaź i kleń pomału się rusza ale na razie cieniutko
Tydzień temu złowiłem kilka kleników w malutkiej rzeczce Pstrągówce (kropka niestety 0) a dziś w Wisłoku dwa średniaki i jeden jazik.Na razie cienizna w porównaniu do tego samego okresu z tamtego roku.
Dzis zawitalem nad rzeke Jasiołke(podkarpacie) 6 klenikow od 21cm do 29cm.Wszystke wrocily na wolnosc,brania sa bardzo delikatne.
Byłem kilka dni temu na małym rekonesansie, ale głębiej w rzekę dopiero pojedyncze jelce zaczynają wchodzić.
Wiem natomiast, że w okolicach ujścia już jest ryba, wiem o złowionym kleniu 45 cm i miętusie 33 cm.
Siemka, mi już w niedzielę ładny kleń wszedł na wobka... mocne tępe uderzenie i idealne zacięcie - oczywiście mała rzeka
Od poniedziałku katuję oderkę po 2/3 godzinki dziennie, ale tylko jedno delikatne puknięcie - myślę, że jasiek.
pozdrawiam
Cześć chciałem sie dowiedzieć czy to jest jaź czy jelec bo dopiero zaczynam przygodę z tymi rybami i jeszcze ich nie rozpoznaje ;)
Kol. kubabinio, nie jest to ani jelec, ani jaź, jest to mały boleń:)
Pozdrawiam i życzę powodzenia w kontynuowaniu naszego hobby!:)
Kol. kubabinio, nie jest to ani jelec, ani jaź, jest to mały boleń:)
Pozdrawiam i życzę powodzenia w kontynuowaniu naszego hobby!:)
piter 1311 czy ta jasiołka przepływa przez jaśliska, pytam bo byłem tam w 1972 i miałem przyjemność złowić pierwszego kropkowanego
witajcie, już nie mogę się doczekać marca i wyprawy na klenia-jazia. Pozdrawiam