Zapachniało latem Tomku, lub co najmniej wiosną.:)
Na przedwiośniu taką rasową rosóweczkę dzielę na pół i łepek na jedną wędkę,a ogonek na drugą.Ani Kleń,ani Jaź.ani duża Płoć nie odpuści takiego kąska! Łepki zdecydowanie wolą Jazie.A co do lata to jeszcze mi nie tęskno Krzysiu,ale do wiosny już tak!
Do tej WIOSNY to zleci nie wiadomo kiedy! Co roku o tej porze panuje nerwówka co by było jak by było?!Ale taka jest kolej rzeczy że zima też ma swoje miejsce.Szczęśliwi ci co mają co połowić pod lodem.U mnie można pobawić się tylko z drobnicą i to też nie zawsze!Więc i ja czekam na marzec.Ale sprzęt pod lodowy jest w ciągłej gotowości i potrzeba tylko wolnego przedpołudnia by się wyrwać.
Słusznie do marca niedaleko,trzeba znaleźć sobie zajęcie np.robienie woblerów to czas tylko mignie. Byłem sprawdzić w zamrażarce czy mi przynęty na marzec nie zginęły,są na miejscu.:)
Słusznie do marca niedaleko,trzeba znaleźć sobie zajęcie np.robienie woblerów to czas tylko mignie. Byłem sprawdzić w zamrażarce czy mi przynęty na marzec nie zginęły,są na miejscu.:)
Na te marcowe drapieżniki to przynęty już gotowe są od 1 grudnia.A teraz faktem jest to że trzeba strugać cha cha cha.Mam już tego trochę,ale jeszcze trochę postrugam.Nieźle mi to idzie odkąd rzuciłem palenie!
Czy klenie i płocie biorą w zimie na przynęty takie jak np. kukurydza,ponieważ chciałem się dzis wybrac.
Klenie zdecydowanie wolą zimą przynęty "mięsne".
Aha dzięki.
Jakie te przynęty mięsne???
Wszelkie robaki,wątroba drobiowa,martwa rybka.
Dzięki
A najlepsze są!
Zapachniało latem Tomku, lub co najmniej wiosną.:)
Zapachniało latem Tomku, lub co najmniej wiosną.:)
Na przedwiośniu taką rasową rosóweczkę dzielę na pół i łepek na jedną wędkę,a ogonek na drugą.Ani Kleń,ani Jaź.ani duża Płoć nie odpuści takiego kąska! Łepki zdecydowanie wolą Jazie.A co do lata to jeszcze mi nie tęskno Krzysiu,ale do wiosny już tak!
Ja już nawet nie chcę wiosny Tomku o tak pierwszy marca żeby był.
W wiadomym celu,już niedługo miesiąc z kawałkiem.:)
Do tej WIOSNY to zleci nie wiadomo kiedy! Co roku o tej porze panuje nerwówka co by było jak by było?!Ale taka jest kolej rzeczy że zima też ma swoje miejsce.Szczęśliwi ci co mają co połowić pod lodem.U mnie można pobawić się tylko z drobnicą i to też nie zawsze!Więc i ja czekam na marzec.Ale sprzęt pod lodowy jest w ciągłej gotowości i potrzeba tylko wolnego przedpołudnia by się wyrwać.
Słusznie do marca niedaleko,trzeba znaleźć sobie zajęcie np.robienie woblerów to czas tylko mignie.
Byłem sprawdzić w zamrażarce czy mi przynęty na marzec nie zginęły,są na miejscu.:)
Słusznie do marca niedaleko,trzeba znaleźć sobie zajęcie np.robienie woblerów to czas tylko mignie.
Byłem sprawdzić w zamrażarce czy mi przynęty na marzec nie zginęły,są na miejscu.:)
Na te marcowe drapieżniki to przynęty już gotowe są od 1 grudnia.A teraz faktem jest to że trzeba strugać cha cha cha.Mam już tego trochę,ale jeszcze trochę postrugam.Nieźle mi to idzie odkąd rzuciłem palenie!
Gratuluję silnej woli Tomku.
Nie pal tylko strugaj wobki a potem będziemy łowić i to ostro łowić.:)
Jak nie my to kto? :)
Gratuluję silnej woli Tomku.
Nie pal tylko strugaj wobki a potem będziemy łowić i to ostro łowić.:)
Jak nie my to kto? :)
Jest kilku chętnych.Zwłaszcza koło Poznania i są b.dobrzy!!!
Tych znam.:)
Jednak to dobrze że ktoś łowi bo mam jakąś motywacje inaczej to bym leżał na brzegu do góry brzuchem a wędka obok mnie.:)
Tych znam.:)
Jednak to dobrze że ktoś łowi bo mam jakąś motywacje inaczej to bym leżał na brzegu do góry brzuchem a wędka obok mnie.:)
Też ich znam,a przynajmniej częściowo.Dają faktycznie nam motywację,ale tak jak gdzieś to już pisałem..Nie chciał bym łowić spinnem tuż po nich!