Reklama
  • aldente2014-05-07 13:06:41

    W historii forum, przez wyszukiwarkę znajdziemy parę wątków na temat zabezpieczenia sie przed tym stawonogiem. Mimo to chciałbym zwrócić uwagę Kolegów na  problematykę po raz kolejny!
    Nie każdy kleszcz przenosi bakterie boreliozy, więc nie każde jego ukąszenie musi się nią skończyć. Jednak lepiej jest jeden raz więcej udać się do lekarza, niż jeden raz za mało, a potem przez całe życie męczyć się z chroniczną postacią boreliozy!
    Pierwsze objawy:
    -zaczerwienienie skóry z powiększającym się obrzękiem
    -powiększenie węzłów chłonnych
    -stan permanentnego zmęczenia i osłabienia
    -ból głowy i stawów kończyn
    -ból mięśni i nerwów
    -zaburzenie koncentracji....ogólnie objawy jak przy grypie.
    Te objawy są jednak typowe dla wielu chorób, więc nie oznaczają one jeszcze boreliozy.
    Wyjątek stanowi znaczne powiekszanie się zaczerwienienia skóry ( Erythema migrans). To pewny znak boreliozy!
    Czasem to wędrujące, powiększające się zaczerwienienie na skórze nie jest zauważone (np.skóra na głowie),  lub przypisane ukąszeniu innego owada. Powiekszające się zaczerwienienie  przy infecji boreliozą jest obserwowane w 50% przypadków. Czasem zaczerwienienia brak!
    Podwyższone ryzyko boreliozy mamy wtedy, gdy kleszcz niezauważony,dluższy okres czasu był przytwierdzony do skóry i zdążył wyssać sporo krwi. Jest on napęczniały i ma błyszczący jasno-szary odwłok. Wtedy należy udać się niezwłocznie do lekarza.
    Wczesna diagnoza i wczesne leczenie jest w stanie wyleczyć tę chorobę. W przeciwnym razie przejść ona może w postać chroniczną z nie kończącymi sie dolegliwościami!
    LECZENIE:  Antybiotyki, np. DOXYCYCLINA przez co najmniej 4 tygodnie!
    Badanie krwi na przeciwciała boreliozy, powtarzać wielokrotnie, ponieważ zdarzają sie fałszywie pozytywne lub negatywne wyniki analizy krwi!
    Pamiętajcie o dzieciakach! Przeglądać starannie całą skórę! Również miejsca mało dostępne!
    Pamiętajcie, że leczenie przeprowadza i monitoruje lekarz. Nie próbujcie robić tego we własnym zakresie! Pozdrawiam i życzę taaakich ryb!

  • Forum wedkuje.pl 2014-05-07 13:37:15

    W historii forum, przez wyszukiwarkę znajdziemy parę wątków na temat zabezpieczenia sie przed tym stawonogiem. Mimo to chciałbym zwrócić uwagę Kolegów na  problematykę po raz kolejny!
    Nie każdy kleszcz przenosi bakterie boreliozy, więc nie każde jego ukąszenie musi się nią skończyć. Jednak lepiej jest jeden raz więcej udać się do lekarza, niż jeden raz za mało, a potem przez całe życie męczyć się z chroniczną postacią boreliozy!
    Pierwsze objawy:
    -zaczerwienienie skóry z powiększającym się obrzękiem
    -powiększenie węzłów chłonnych
    -stan permanentnego zmęczenia i osłabienia
    -ból głowy i stawów kończyn
    -ból mięśni i nerwów
    -zaburzenie koncentracji....ogólnie objawy jak przy grypie.
    Te objawy są jednak typowe dla wielu chorób, więc nie oznaczają one jeszcze boreliozy.
    Wyjątek stanowi znaczne powiekszanie się zaczerwienienia skóry ( Erythema migrans). To pewny znak boreliozy!
    Czasem to wędrujące, powiększające się zaczerwienienie na skórze nie jest zauważone (np.skóra na głowie),  lub przypisane ukąszeniu innego owada. Powiekszające się zaczerwienienie  przy infecji boreliozą jest obserwowane w 50% przypadków. Czasem zaczerwienienia brak!
    Podwyższone ryzyko boreliozy mamy wtedy, gdy kleszcz niezauważony,dluższy okres czasu był przytwierdzony do skóry i zdążył wyssać sporo krwi. Jest on napęczniały i ma błyszczący jasno-szary odwłok. Wtedy należy udać się niezwłocznie do lekarza.
    Wczesna diagnoza i wczesne leczenie jest w stanie wyleczyć tę chorobę. W przeciwnym razie przejść ona może w postać chroniczną z nie kończącymi sie dolegliwościami!
    LECZENIE:  Antybiotyki, np. DOXYCYCLINA przez co najmniej 4 tygodnie!
    Badanie krwi na przeciwciała boreliozy, powtarzać wielokrotnie, ponieważ zdarzają sie fałszywie pozytywne lub negatywne wyniki analizy krwi!
    Pamiętajcie o dzieciakach! Przeglądać starannie całą skórę! Również miejsca mało dostępne!
    Pamiętajcie, że leczenie przeprowadza i monitoruje lekarz. Nie próbujcie robić tego we własnym zakresie! Pozdrawiam i życzę taaakich ryb!


    Proponuje zamieścić ten tekst na swoim blogu :)


  • Jack14 2014-05-07 17:16:28

    Kolego @aldente napisałeś, że należy zwrócić się o pomoc do lekarza. Kilka linijek wyżej napisałeś co należy robić w przypadku lub ew. podejrzeniu wystąpienia boleriozy (dawki,czas. lek.)Jesteś lekarzem !!Oczywiście przestrzegać trzeba zawsze ale nie zawsze w takim tonie.
    Proponuję zawsze ale to zawsze po wędrówkach za grzybami, rybami itp. po zakończonej wędrówce zawsze porządnie się wykąpać pod prysznicem, wszystkie ubrania do pralki (bez wyjątku).
    Pod prysznicem staranne "oględziny" własnego i osoby lub osób towarzyszących.
    Nie będą potrzebne wizyty u lekarza.

  • Bernard51 2014-05-07 20:03:41

    Przed ukąszeniem kleszcza zabezpieczam się w bardzo prosty sposób, przed wyjazdem na ryby lub grzyby kupuję o ile nie mam w zapasie, 0,5 l dykty (dinxa)i wychylam ok 0,2 l, kiedy z krwią rozejdzie się po organizmie żaden kleszcz nie zbliży się do mojego ciała, po ok 2-3 godz powtarzam zabieg. I jak do tej pory nie wiem co to jest ukąszenie przez tego stawonoga.
    A tak poważnie nie wiem czym to jest powodowane, zapach potu, grupa krwi, że od dziecka nie miałem kleszcza,ale za to komarzyce wyjątkowo gustują w mojej krwi.

  • Reklama
  • notaki 2014-05-07 21:21:09

    Niestety przed kleszcem uchronić się nie da.
    Jedyny - jakiego złapałem dotychczas - wszedł mi po wewnetrznej stronie nogawki  jeansów i wgryzł się  pod kolanem.
    Znajomy leśnik  latem usuwa dziennie po kilka.
    Osoby szcególnie narazone powinny się zaszczepić.
    Inni tez mogą - chcoć szczepionka do najtańszych nie nalezy.

  • aldente 2014-05-07 22:05:28

    Kolego @aldente napisałeś, że należy zwrócić się o pomoc do lekarza. Kilka linijek wyżej napisałeś co należy robić w przypadku lub ew. podejrzeniu wystąpienia boleriozy (dawki,czas. lek.)Jesteś lekarzem !!Oczywiście przestrzegać trzeba zawsze ale nie zawsze w takim tonie.
    Proponuję zawsze ale to zawsze po wędrówkach za grzybami, rybami itp. po zakończonej wędrówce zawsze porządnie się wykąpać pod prysznicem, wszystkie ubrania do pralki (bez wyjątku).
    Pod prysznicem staranne "oględziny" własnego i osoby lub osób towarzyszących.
    Nie będą potrzebne wizyty u lekarza.

    Kolego Jack 14 ! Dla Pana informacji: tak, jestem lekarzem.
    Z Pana wpisu nie bardzo można zrozumieć, o co właściwie Panu chodzi. Cytuję: "Oczywiście przestrzegać trzeba zawsze ale nie zawsze w takim tonie." 
    Albo: "Pod prysznicem staranne "ględziny" własnego...." .
    Kolega nie przeczytał ZE ZROZUMIENIEM mojego wpisu!  Miałem zamiar moim wpisem uczulić na czyhające niebezpieczeństwo, zwrócić uwagę na to, co nie jest wszystkim znane, co może być zbagatelizowane, a w konsekwencji prowadzić do cierpienia. Nie podaję żadnych dawek, jak mi kolega napomknął!
    Nie wszyscy mają tyle szczęścia, że pod prysznicem pozbędą się kleszcza. Przypadki chodzą po ludziach. Napisałem wyraźnie, kiedy należy udać się po pomoc: znakiem rozpoznawczym jest powiększający się rumień ( Erythema migrans). To oznaka początku choroby. Jednak czasem dochodzi do infekcji boreliozą i mimo to brak jest powiększającego sie zaczerwienienia. To "trudna" choroba! W wypadku rumienia należy jak najszybciej zgłosić się do lekarza! Należy pamiętać, że zwykły internista ma tylko podstawową wiedzę na temat boreliozy. Specjalistów od boreliozy w Polsce jest naprawde niewielu. Chory może się o boleriozie dowiedzieć przypadkiem, po latach, a wtedy na skuteczne leczenie jest już za późno!  Dlatego takie informacje mają na celu podnieść naszą świadomość, by W NAGłYM PRZYPADKU wiedzieć jak walczyć o swoje zdrowie!








  • lynx 2014-05-07 22:28:01

    Kolego @aldente napisałeś, że należy zwrócić się o pomoc do lekarza. Kilka linijek wyżej napisałeś co należy robić w przypadku lub ew. podejrzeniu wystąpienia boleriozy (dawki,czas. lek.)Jesteś lekarzem !!Oczywiście przestrzegać trzeba zawsze ale nie zawsze w takim tonie.
    Proponuję zawsze ale to zawsze po wędrówkach za grzybami, rybami itp. po zakończonej wędrówce zawsze porządnie się wykąpać pod prysznicem, wszystkie ubrania do pralki (bez wyjątku).
    Pod prysznicem staranne "oględziny" własnego i osoby lub osób towarzyszących.
    Nie będą potrzebne wizyty u lekarza.
    Nie zawsze po wedkowaniu lub grzybobraniu piorę swoje rzeczy czy tera będę musial prać bo takie podaje sie zalecenia?

  • lynx 2014-05-07 22:31:30

    Kolego @aldente napisałeś, że należy zwrócić się o pomoc do lekarza. Kilka linijek wyżej napisałeś co należy robić w przypadku lub ew. podejrzeniu wystąpienia boleriozy (dawki,czas. lek.)Jesteś lekarzem !!Oczywiście przestrzegać trzeba zawsze ale nie zawsze w takim tonie.
    Proponuję zawsze ale to zawsze po wędrówkach za grzybami, rybami itp. po zakończonej wędrówce zawsze porządnie się wykąpać pod prysznicem, wszystkie ubrania do pralki (bez wyjątku).
    Pod prysznicem staranne "oględziny" własnego i osoby lub osób towarzyszących.
    Nie będą potrzebne wizyty u lekarza.

    Kolego Jack 14 ! Dla Pana informacji: tak, jestem lekarzem.
    Z Pana wpisu nie bardzo można zrozumieć, o co właściwie Panu chodzi. Cytuję: "Oczywiście przestrzegać trzeba zawsze ale nie zawsze w takim tonie." 
    Albo: "Pod prysznicem staranne "ględziny" własnego...." .
    Kolega nie przeczytał ZE ZROZUMIENIEM mojego wpisu!  Miałem zamiar moim wpisem uczulić na czyhające niebezpieczeństwo, zwrócić uwagę na to, co nie jest wszystkim znane, co może być zbagatelizowane, a w konsekwencji prowadzić do cierpienia. Nie podaję żadnych dawek, jak mi kolega napomknął!
    Nie wszyscy mają tyle szczęścia, że pod prysznicem pozbędą się kleszcza. Przypadki chodzą po ludziach. Napisałem wyraźnie, kiedy należy udać się po pomoc: znakiem rozpoznawczym jest powiększający się rumień ( Erythema migrans). To oznaka początku choroby. Jednak czasem dochodzi do infekcji boreliozą i mimo to brak jest powiększającego sie zaczerwienienia. To "trudna" choroba! W wypadku rumienia należy jak najszybciej zgłosić się do lekarza! Należy pamiętać, że zwykły internista ma tylko podstawową wiedzę na temat boreliozy. Specjalistów od boreliozy w Polsce jest naprawde niewielu. Chory może się o boleriozie dowiedzieć przypadkiem, po latach, a wtedy na skuteczne leczenie jest już za późno!  Dlatego takie informacje mają na celu podnieść naszą świadomość, by W NAGłYM PRZYPADKU wiedzieć jak walczyć o swoje zdrowie!



    Proponuję aby jako lekarz jak i inni lekarze przestrzegali przed chemią spożywczą, która niszczy naszą populację w dużo większym stopniu niż kleszcze i inne insekty razem wzięte.






  • Reklama
  • orbita9 2014-05-07 22:50:03

    Z kleszczami bywa różnie, był rok że nie miałem żadnego a bywało że łaziły po mnie jak mrówki. W tamtym roku na początku września jak zrobiło się wilgotno po deszczach było ich pełno, robiąc przy wycinkach co dziennie wyciągałem minimum dwa nie wspominając ile z siebie zrzuciłem, kleszcze były i duże już takie czerwone i te małe tzw. nimfy. Niestety pewnego dnia pojawił się rumień i pogorszyło samopoczucie. Początkowo rumień był mały więc nie zwracałem na to uwagi.

    Chrońcie się przed nimi, dokładnie oglądajcie i ubranie wytrzepać nad wanną.

  • aldente 2014-05-07 23:03:48

    Do Kolegi notaki:  Na boreliozę nie ma jeszcze profilaktycznej szczepionki...

  • stef1986 2014-05-07 23:31:47

    bez urazy dla założyciela tematu ale niema co robić sensacji wystarczy poczytać wikipedia borelioza i wszystko wyjaśni się samo jaki jest procent zakażeń itp.

    winni całemu zamieszaniu są dziennikarze i media dla których jest to temat zastępczy coroczny i jak wszystko ubarwiony i to dobrze

    do tej pory wszystkie kleszcze usuwałem sobie sam i żyje bez boreliozy a parę już ich miałem w zeszłym roku sztuk 3

    Pewnie kolega czytał artykuł na Onecie gdzie kleszcz który jest na zdjęciu musiałby być już ładnych parę dni na człowieku, żeby takiego stwora na sobie nie zauważyć to trzeba kąpiel brać raz w tygodniu ,według takich pismaków to 80%ludzi mieszkających na wioskach powinno mieć już boreliozę a pozostałe 20% nie wiedzieć że ją ma

  • aldente 2014-05-08 09:04:40

    Do Kolegi stef1986 : Nie robię sensacji z tematu, ani też nie muszę czytać onetu, posiadam natomiast wiedzę medyczną. Moim zamiarem było zwrócenie uwagi na problematykę tym, którzy czasem o tym mogliby nie pamiętać.
    Gdyby zawsze tak było, jak pisze kolega, to wogóle nie istniałby ten problem! Niestety nikt nie jest tak perfekcyjny jak kolega i czasem zakażenie się zdarza! Nawet jedno zakażenie, to o jedno za dużo! Mam sam taki przypadek w rodzinie i wiem o czym mówie. Stało się to właśnie dlatego, bo człowiek zbagatelizował rumień. Pozostaje mi tylko się  cieszyć z tego, że Kolega wszystko wie na ten temat! Pozdrawiam.

    bez urazy dla założyciela tematu ale niema co robić sensacji wystarczy poczytać wikipedia borelioza i wszystko wyjaśni się samo jaki jest procent zakażeń itp.

    winni całemu zamieszaniu są dziennikarze i media dla których jest to temat zastępczy coroczny i jak wszystko ubarwiony i to dobrze

    do tej pory wszystkie kleszcze usuwałem sobie sam i żyje bez boreliozy a parę już ich miałem w zeszłym roku sztuk 3

    Pewnie kolega czytał artykuł na Onecie gdzie kleszcz który jest na zdjęciu musiałby być już ładnych parę dni na człowieku, żeby takiego stwora na sobie nie zauważyć to trzeba kąpiel brać raz w tygodniu ,według takich pismaków to 80%ludzi mieszkających na wioskach powinno mieć już boreliozę a pozostałe 20% nie wiedzieć że ją ma



  • Reklama
  • okoniowaty 2014-05-08 09:38:00

    straszne badziewie te kleszcze, w tym roku załatwiły psa (sukę) mojego kolegi, przestała jeść, pić, nerki jej wysiadły, nic nie pomagało,  żadne kroplówki, zastrzyki, suka męczyła się strasznie , żal było patrzeć, także nienawidzę tego małego dziadostwa....

  • stef1986 2014-05-08 11:20:37

    skoro miał rumień sam zbagatelizował swój stan to nie może mieć do nikogo pretensji ,kleszcze przenoszą nie tylko boreliozę a tylko o niej się mówi ,pewnie wiesz też że od razu po ugryzieniu test może nie wykazać  że kleszcz cię zaraził

    jak na razie to zagrożenie boreliozą jest tak częste jak złamanie nogi na prostym chodniku  bo w artykułach podawane są zawyżone dane które są z u.s.a gdzie jest znacznie więcej kleszczy przenoszących chorobę

  • aldente 2014-05-08 12:11:57

    Kolego stef , nie będę się z kolegą wdawał w słowne potyczki. Kolega nawet nie przeczytał mojego wpisu ze zrozumieniem! Napisalem przecież- cytuje siebie:" Badanie krwi na przeciwciała boreliozy, powtarzać wielokrotnie, ponieważ zdarzają sie fałszywie pozytywne lub negatywne wyniki analizy krwi!"  Dla wyjaśnienia dodam, że pacjent nie zbagatelizował rumienia! Zbagatelizował to...lekarz, który za krótko leczył boreliozę antybiotykiem! Pacjent często jako laik nie ma wiedzy na ten temat i zdaje się w tym wypadku na lekarza! Podkreślam więc kolejny raz, że mój wpis ma na celu tylko zasygnalizowanie problemu, gdyż problematyka boreliozy zawsze istniała i istnieje, obojętnie jak duże jest jej prawdopodobieństwo!

    skoro miał rumień sam zbagatelizował swój stan to nie może mieć do nikogo pretensji ,kleszcze przenoszą nie tylko boreliozę a tylko o niej się mówi ,pewnie wiesz też że od razu po ugryzieniu test może nie wykazać  że kleszcz cię zaraził

    jak na razie to zagrożenie boreliozą jest tak częste jak złamanie nogi na prostym chodniku  bo w artykułach podawane są zawyżone dane które są z u.s.a gdzie jest znacznie więcej kleszczy przenoszących chorobę



  • Bernard51 2014-05-08 12:31:59

    straszne badziewie te kleszcze, w tym roku załatwiły psa (sukę) mojego kolegi, przestała jeść, pić, nerki jej wysiadły, nic nie pomagało,  żadne kroplówki, zastrzyki, suka męczyła się strasznie , żal było patrzeć, także nienawidzę tego małego dziadostwa....

    Nauka kosztuje teraz na spacer kolega, podejrzewam że prędzej teściową zaprosi do lasu a suczkę pozostawi w domu.

  • Jack14 2014-05-08 16:40:57

    Kolego @aldente pozwoliłem sobie na wypowiedz, że to co napisałeś jest w złym tonie ponieważ jako lekarz powinieneś w pierwszej kolejności napisać jak należy ustrzec się przed kleszczami i chorobami przez nie przenoszonymi. Wychodzę z założenie, że przede wszystkim profilaktyka, a nie już leczenie. Twój wpis zapewne miał nas przestrzec lub przypomnieć co nam grozi gdy już ... ale pewnie wielu z nas odebrało to jako swego rodzaju straszenie. Ponownie napiszę przede wszystkim odpowiedni ubiór, higiena osobista i logiczne myślenie. Dlaczego napisałem o praniu ubrań po wypadach w tereny leśne (i nie tylko) ponieważ taki sobie mały kleszcz doskonale radzi sobie w naszych ubraniach i czeka na okazję kiedy tylko będzie mógł się przyssać (to do kolegi @linx). Wystarczy, że po powrocie z lasu swoją ulubioną kurtkę powiesisz w szafie obok innych i po kilku dniach założysz nawet inną i może być zdziwienie. Od swoich narodzin do dnia dzisiejszego załapały się na mnie 2 słownie dwa kleszcze i tylko jeden lat dziesiąt temu z nich zdążył się nakarmić na mojej skórze przez około trzy dni. Była to właśnie moja nieuwaga i lenistwo po powrocie z 2 dniowego wędkowania. Jako podsumowanie przestrzegać oczywiście, przypominać oczywiście, straszyć nie trzeba, przedstawiać obraz obiektywnie tak i to bez zbędnego pesymizmu.
    Pozdrawiam.

  • Reklama
  • darek-salamon 2014-05-08 17:47:16



    Pod prysznicem staranne "oględziny" własnego i osoby lub osób towarzyszących.
    Nie będą potrzebne wizyty u lekarza.
    Ciekawe co na to mój kolega i jego żona wspólne oględziny po prysznicem:-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) raczej po takich oględzinach zaliczyłbym lekarza.Tylko napisz czego te oględziny dotyczą.Może w gębe nie dostanę:-) :-) :-) :-) 

  • Leniwy 2014-05-08 18:34:08

    Niestety przed kleszcem uchronić się nie da.
    Jedyny - jakiego złapałem dotychczas - wszedł mi po wewnetrznej stronie nogawki  jeansów i wgryzł się  pod kolanem.
    Znajomy leśnik  latem usuwa dziennie po kilka.
    Osoby szcególnie narazone powinny się zaszczepić.
    Inni tez mogą - chcoć szczepionka do najtańszych nie nalezy.



    A istnieje taka szczepionka? Ile mniej więcej kosztuje?

  • Jack14 2014-05-08 19:37:00

    darek-salomon nie wiem czy wiesz co to jest mieć małe dziecko, dzieci to po pierwsze, po drugie to faktycznie jak nie wiesz gdzie jest twój prysznic to lepiej od razu zamawiać wizyty u lekarzy. 

  • jerry123 2014-05-08 19:51:26

    Żarty żartami ale sprawa jest poważna bo można zaniedbując boreliozę stracić życie. Jak ktoś nie wierzy to niech sprawdzi w internecie, parę lat temu zmarł na boreliozę  przez zaniedbanie objawów i leczenia znany aktor grający organistę i grabarza w serialu Złotopolscy. Nie każdy kleszcz jest jej nosicielem ale mimo wszystko należy uważać..

  • darek-salamon 2014-05-08 20:30:57

    Jack przepraszam chciałem wnieść troche usmiechu.Poważnie to nie stawonogi tylko pajęczaki i naprawdę grożne bo one nie wybierają ofiary po zapachu tylko za pomocą dedektora ciepła ,wystarczy że poczuje żródło ciepła jakie emituje ofiara i spada sobie na nią ze wszystkiego na czym siedzi.Piszecie o objawach a mało o ich usuwaniu jak ktoś nie wie lepiej niech tego nie robi sam .Smarując go wazeliną i innymi kremami myślimy że jak pozbawimy go dostępu powietrza zacznie sie dusić i sam odpadnie.To sie wtedy robi problem bo dusząc go zwraca wszystko z powrotem do naszego ciała wtedy następuje zakazenie.Jeśli nie umiemy go usunąć zostawmy to lekarzowi.Nie wyrywać na siłę zostanie aparat gębowy z haczykami w ciele.Ja umię to robić ale nie napiszę bo nie chcę komuś szkodzić jak coś sie nie uda, więc sam sobie tylko co najwyżej szkodę zrobię.

  • lynx 2014-05-09 22:24:04

    straszne badziewie te kleszcze, w tym roku załatwiły psa (sukę) mojego kolegi, przestała jeść, pić, nerki jej wysiadły, nic nie pomagało,  żadne kroplówki, zastrzyki, suka męczyła się strasznie , żal było patrzeć, także nienawidzę tego małego dziadostwa....


    Może na co innego zachorowała. Mój pies po powrocie z lasu, gdzie spenetrował wszystkie krzaczory, to miał tego zawsze kilka sztuk. Zawsze tak bywało. Sam mu wyrywałem i nie chorował z tego powodu. Po kilkunastu latach wykonczył go rak.
    Do lekarzy. Powiedzcie wreszcie o chemii, ktora nas wykańcza i powoduje mutacje. Dlaczego o tym nie piszesz. Tu jest większa śmiertelność. Kleszcze przy tym to pikuś.

  • aldente 2014-05-09 22:53:00

    Lynx, jeśli masz pretensje do chemii, to musisz się zwrócić do chemików i biochemików, a nie do lekarzy. To jest forum dla wędkarzy, a nie forum przemysłu spożywczego. Tak się składa, że jestem wędkarzem i uważam, że jeśli człowiek się decyduje na jakiś wpis, to powinien mieć on przynajmniej jakiś związek z wędkarstwem. Wpis o kleszczach i chorobie, jaką mogą przenosić ma związek z naszym hobby. Dlatego też o tym napisałem. Mogę ci też napisać o kumulacji rtęci w mięsie ryby, jeśli by cie to zadawalało :-) ale wycieczek w stronę chemii spożywczej nie będę robił.

    straszne badziewie te kleszcze, w tym roku załatwiły psa (sukę) mojego kolegi, przestała jeść, pić, nerki jej wysiadły, nic nie pomagało,  żadne kroplówki, zastrzyki, suka męczyła się strasznie , żal było patrzeć, także nienawidzę tego małego dziadostwa....


    Może na co innego zachorowała. Mój pies po powrocie z lasu, gdzie spenetrował wszystkie krzaczory, to miał tego zawsze kilka sztuk. Zawsze tak bywało. Sam mu wyrywałem i nie chorował z tego powodu. Po kilkunastu latach wykonczył go rak.
    Do lekarzy. Powiedzcie wreszcie o chemii, ktora nas wykańcza i powoduje mutacje. Dlaczego o tym nie piszesz. Tu jest większa śmiertelność. Kleszcze przy tym to pikuś.


  • Reklama
  • stef1986 2014-05-09 23:29:06

    kleszcz największy morderca wędkarzy ,przy tak ekstremalnym hobby jak wędkarstwo trzeba mieć oczy dookoła głowy

  • darek-salamon 2014-05-09 23:37:26

    Nie chcę tu pisać wywodów ale zaufaj jest jeszcze innych kilka zagrożeń nie tylko te wredne kleszcze ,dodam że piszecie o boreliozie one też doprowadzaja do zapalenia opon mozgowych.I są inne objawy.

  • andydesign 2014-05-10 09:59:07

    Dla niedowiarków i tych którzy bagatelizują problem.Wędkarze są grupą szczególnie zarażoną na niebezpieczeństwo. https://www.youtube.com/watch?v=4z3CEdI6ZbE

  • aldente 2014-05-10 09:59:36

    Tak...przenoszą również wirusa zapalenia opon mózgowych. Na szczęście na to badziewie można się profilaktycznie zaszczepić.
    Nie chcę tu pisać wywodów ale zaufaj jest jeszcze innych kilka zagrożeń nie tylko te wredne kleszcze ,dodam że piszecie o boreliozie one też doprowadzaja do zapalenia opon mozgowych.I są inne objawy.

  • stef1986 2014-05-10 14:21:13

    znów film nie z Polski tylko usa gdzie jest znacznieeeeeeeeeeeee więcej przypadków boreliozy i tam można mówić o możliwości zachorowania

  • darek-salamon 2014-05-10 14:51:20

    Nie tylko wędkarze  są narażeni najbardziej: leśnicy ,drwale"grzybiarze tylko kleszcze są takie straszne? A świńska grypa czy sepsa sa bardziej niebezpieczne bo tego nie widać :kleszcza jednak tak.Zachorowac mozna bardzo po spożyciu węgorza żle sprawionego ma truciznę we krwi jak doznac poważnej infekcji zakłuwajac się jazgarzem który ma na kolcach śluz też trujący.Przed wszystkim się nie da zabezpieczyć ale gdzie można to trzeba.Jest jak wół opisane jakie są środki i zabezpieczenia przed kleszczami.Są broszurki w każdej przychodni lekarskiej i wiele artykułów w internecie problemy z kleszczami są nie od dzisiaj nie we wszystkich rejonach Polski ten problem występuje masowo.

  • aldente 2014-05-10 14:53:58

    Stef ponieważ kolega taki antyamerykański...oto wyniki polskie, sprawdzone i potwierdzone:
    cytuje:
    "Liczba tych zakażeń które zostały potwierdzone, wyniosła za pierwsze półrocze 2010 roku 3280 osób. Dla porównania liczba zakażeń z całego roku 2008 wyniosła: 8255 osób, a w 2009 roku już 10 313 osób! Biorąc pod uwagę że wynik z 2010 roku obejmuję zaledwie pierwsze sześć miesięcy i to w okresie gdy dopiero zaczyna się okres aktywności kleszczy, możemy się spodziewać że liczba ta do końca bieżącego roku może być podobna, lub wyższa od tej z roku 2009. Pamiętajmy również o tym że są to liczby opisujące jedynie przypadki wykryte, potwierdzone i zgłoszone, co ma  ogromny wpływ na ich końcową wartość."

    znów film nie z Polski tylko usa gdzie jest znacznieeeeeeeeeeeee więcej przypadków boreliozy i tam można mówić o możliwości zachorowania

  • lynx 2014-05-10 16:10:01

    Lynx, jeśli masz pretensje do chemii, to musisz się zwrócić do chemików i biochemików, a nie do lekarzy. To jest forum dla wędkarzy, a nie forum przemysłu spożywczego. Tak się składa, że jestem wędkarzem i uważam, że jeśli człowiek się decyduje na jakiś wpis, to powinien mieć on przynajmniej jakiś związek z wędkarstwem. Wpis o kleszczach i chorobie, jaką mogą przenosić ma związek z naszym hobby. Dlatego też o tym napisałem. Mogę ci też napisać o kumulacji rtęci w mięsie ryby, jeśli by cie to zadawalało :-) ale wycieczek w stronę chemii spożywczej nie będę robił.

    straszne badziewie te kleszcze, w tym roku załatwiły psa (sukę) mojego kolegi, przestała jeść, pić, nerki jej wysiadły, nic nie pomagało,  żadne kroplówki, zastrzyki, suka męczyła się strasznie , żal było patrzeć, także nienawidzę tego małego dziadostwa....


    Może na co innego zachorowała. Mój pies po powrocie z lasu, gdzie spenetrował wszystkie krzaczory, to miał tego zawsze kilka sztuk. Zawsze tak bywało. Sam mu wyrywałem i nie chorował z tego powodu. Po kilkunastu latach wykonczył go rak.
    Do lekarzy. Powiedzcie wreszcie o chemii, ktora nas wykańcza i powoduje mutacje. Dlaczego o tym nie piszesz. Tu jest większa śmiertelność. Kleszcze przy tym to pikuś.


    Nie mam pretensji do chemii lecz do lekarzy, że omijają temat. Od małego łażę po lasach i tylko raz miałem kleszcza. Wydarłem go kombinerkami razem ze skórą. Z moich znajomych nikt nie zachorował a mieszkam niedaleko lasu i mnostwo ludzi chodzi po lasach. Ten temat jest strasznie rozdmuchany przez TV. Lekarze biją na alarm a o innych wazniejszych tematach to ,,morda w kubeł" . U nas latem jest meszka, po której ludzie puchną a w innych okolicach jej nie ma.
    Jeżeli to jest blog wędkarski to o wyżywieniu na rybach też można chyba coś wstawić a jeżeli nie to przepraszam.
    Historyjka na wesoło, autentyczna. Łowiąc ryby wedkarz zahaczył sie tak, że haczyk przebił mu paznokieć. Jako, że było to na obrzeżu małej miejscowości to koledzy zawieźli go do szpitala. Lekarze nie wiedzieli jak ten haczyk wyjąć bo miał zadzior. Wędkarza w karetkę i do szpitala do powiatu powieźli. Tam popatrzyli, szczypcami obcięli żyłkę i wyciągnęli haczyk.
    Czasem medycy robią siebie i nas w konia.

  • sulaco 2014-05-10 16:43:12

    Wędkarstwo to moja pasja lecz uwielbiam też zbierać grzyby i zajmuję się fotografowaniem dzikich zwierząt. Każdą wolną chwilę staram się spędzać w terenie. Kleszcze to moje przekleństwo, mam ich nawet do 100 rocznie. Zdarzało mi się po grzybobraniu mieć ich nawet 10 ( kolega czy brat z którymi zbieram grzyby rzadko mają chociaż jednego). Nie pomagają żadne specyfiki przeciwko kleszczą ani też noszenie długich rękawów czy nogawek. Nigdy po usunięciu kleszcza nie było żadnych komplikacji aż do ubiegłego roku. Znalazłem kleszcza na szyi pod krtanią, po usunięciu pojawił się mały siniak całkiem inny niż w dotychczasowych przypadkach. Z dnia na dzień powiększał się i okazało się że to rumień wędrujący jeden z głównych objawów boreliozy. Później były wizyty u lekarzy, półtora miesiąca na antybiotykach. Narazie wygrałem z tą chorobą ale jest ona bardzo przebiegła, potrafi uaktywnić się nawet po paru latach od kontaktu z zarażonym kleszczem dlatego muszę kilka razy w roku robić badanie krwi. Zanim zostałem zarażony też bagatelizowałem borelioze tak jak niektórzy koledzy z powyższych postów. 

  • darek-salamon 2014-05-10 16:50:08

    Bardziej boje się tych wrednych szerszeni które kąsaja 12 razy mocniej niż pszczoły.Zdarzyło mi sie z kolega wleżć w takie gniazdo nad Wartą.Jak jestem słaby w bieganiu tak pobiłem chyba wszystkie rekordy szybkości w ucieczce do samochodu.Z   kolegą mieliśmy ręce i głowy tak popuchnięte ,że nasze  ręce wyglądały jak łapy u niedzwiedzia.Puchło wszystko w oczach.Nie wiem jak by to sie skończyło jak którys z nas bylby uczulony i dostałby szoku anafilaktaczynego.To cóz to jest kleszcz?

  • rysiek38 2014-05-10 22:51:00

    Ja też olewałem kleszcze i bolerioze bo mam ich po kilka czasem (łączę ryby z naturą i lasem) no ale niestety chyba i mnie dopadła ,też parę lat temu zlekceważyłem rumień i pierwszwe obiawy a teraz ??? nie będę rozpisywał się nad obiawami powiem tylko że padła mi psycha i spin chyba będzie wyjątkowo jak dam rade łazić bo czuje się tak jakbym miał dwa razy tyle lat więc nie róbcie się jaj z pogrzebu :-)

  • darek-salamon 2014-05-11 09:07:36

    Jaj nikt nie robi tu lekarzy nie ma,odsylam do strony Borelia PL tam wszystko pisze jak na dłoni.Potencjalnie ugryziony robi testy Western Blot najpewniejsze badanie na zakażenie boreliozą.Gdybać nie ma co.A choroba paskudna fakt da się to wyleczyć działać trzeba szybko i zdecydowanie.

  • Bernard51 2014-05-11 12:17:38

    Ja też olewałem kleszcze i bolerioze bo mam ich po kilka czasem (łączę ryby z naturą i lasem) no ale niestety chyba i mnie dopadła ,też parę lat temu zlekceważyłem rumień i pierwszwe obiawy a teraz ??? nie będę rozpisywał się nad obiawami powiem tylko że padła mi psycha i spin chyba będzie wyjątkowo jak dam rade łazić bo czuje się tak jakbym miał dwa razy tyle lat więc nie róbcie się jaj z pogrzebu :-)

    Wczoraj czytałem dwa razy dziś jeszcze rano i teraz Twój post,Ryśku ,i sam nie wiem co Ci powiedzieć, przykre to , ale sie trzymaj na pewno wrócisz do pełnego zdrowia.

  • darek-salamon 2014-05-11 13:32:20

    Czym więcej czytam to mi psycha siada ze tyle ludzi w Polsce cierpi na to schorzenie,jeszcze gorsze ze lekarze olewaja to bo sie do końca nie znają NFZ finansuje tylko jeden rodzaj badania Elisa który nie jest dokładny jak ten Western Blot.Poczytajcie na tej stronce co pisałem Borelia PL  To ciary po plecach chodzą co ludzie piszą.Rysiek ide sie zbadać bo to mnie ugryzło tez kiedyś a Ty sie trzymaj i wszystcy co to straszliwe gówno złapali.

  • notaki 2014-05-11 18:24:59

    Bardzo dziwny jest ten temat.
    Da się uchrionić przed kleszcem ? NIE!
    Więc co ? mamy wszyscy zrezygnować z obcowania z naturą ?
    Przeciez to totalna bzdura.
    Po prostu trzeba się oglądac ( a jesli mamy drugą połowę można połączyć pożyteczne z przyjemnym ;-) ), a jesli pojawią się jakiekolwiek niepokojace  objawy pójśc do lekarza.
    Tak postępuje się w przypadku KAŻDEJ choroby, więc:
    Całe to bicie piany psu na budę.

  • rysiek38 2014-05-11 22:19:27

    Czym więcej czytam to mi psycha siada ze tyle ludzi w Polsce cierpi na to schorzenie,jeszcze gorsze ze lekarze olewaja to bo sie do końca nie znają NFZ finansuje tylko jeden rodzaj badania Elisa który nie jest dokładny jak ten Western Blot.Poczytajcie na tej stronce co pisałem Borelia PL  To ciary po plecach chodzą co ludzie piszą.Rysiek ide sie zbadać bo to mnie ugryzło tez kiedyś a Ty sie trzymaj i wszystcy co to straszliwe gówno złapali.

    Nie martw sie - trzymam się i nawet dziś wygnało mnie ze spinem (dałem coś na blog)a jak mnie ma szlag trafić to jedynie na łonie natury :-)

  • lynx 2014-05-15 16:33:25

    Czym więcej czytam to mi psycha siada ze tyle ludzi w Polsce cierpi na to schorzenie,jeszcze gorsze ze lekarze olewaja to bo sie do końca nie znają NFZ finansuje tylko jeden rodzaj badania Elisa który nie jest dokładny jak ten Western Blot.Poczytajcie na tej stronce co pisałem Borelia PL  To ciary po plecach chodzą co ludzie piszą.Rysiek ide sie zbadać bo to mnie ugryzło tez kiedyś a Ty sie trzymaj i wszystcy co to straszliwe gówno złapali.

    Nie martw sie - trzymam się i nawet dziś wygnało mnie ze spinem (dałem coś na blog)a jak mnie ma szlag trafić to jedynie na łonie natury :-)

    Tu się z Toba zgadzam. Nieraz myślę, że wolałbym leżeć gdzieś w tych leśnych miejscach po których łażę niż na cmentarzu.

  • krystan 2014-06-04 09:27:15

    Bardzo dziwny jest ten temat.
    Da się uchrionić przed kleszcem ? NIE!
    Więc co ? mamy wszyscy zrezygnować z obcowania z naturą ?
    Przeciez to totalna bzdura.
    Po prostu trzeba się oglądac ( a jesli mamy drugą połowę można połączyć pożyteczne z przyjemnym ;-) ), a jesli pojawią się jakiekolwiek niepokojace  objawy pójśc do lekarza.
    Tak postępuje się w przypadku KAŻDEJ choroby, więc:
    Całe to bicie piany psu na budę.

    Dokładnie! Mieszkam obecnie w Warszawie, ale wracam często na stare śmieci do rodziców i nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby chować się w domu przed kleszczami, czy innymi "zabójcami". Jak mi się jakiś kiedyś wbił to po powrocie do Warszawy poszedłem do przychodzi Alfa (bo obok mnie przy Nowym Świecie) poprosiłem o zbadanie, czy niczym mnie cholernik nie zaraził i tyle. Badania wyszły dobrze i nawet lekarz był zdziwiony, że tak poważnie do tego podszedłem, bo - jak mówił - ludzie albo boją się chodzić do lasu, albo potem do lekarza. A tu nie ma co się bać ani jednego, ani drugiego.

  • darek-salamon 2014-06-04 13:37:00

    Bardzo dziwny jest ten temat.
    Da się uchrionić przed kleszcem ? NIE!
    Więc co ? mamy wszyscy zrezygnować z obcowania z naturą ?
    Przeciez to totalna bzdura.
    Po prostu trzeba się oglądac ( a jesli mamy drugą połowę można połączyć pożyteczne z przyjemnym ;-) ), a jesli pojawią się jakiekolwiek niepokojace  objawy pójśc do lekarza.
    Tak postępuje się w przypadku KAŻDEJ choroby, więc:
    Całe to bicie piany psu na budę.

    Dokładnie! Mieszkam obecnie w Warszawie, ale wracam często na stare śmieci do rodziców i nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby chować się w domu przed kleszczami, czy innymi "zabójcami". Jak mi się jakiś kiedyś wbił to po powrocie do Warszawy poszedłem do przychodzi Alfa (bo obok mnie przy Nowym Świecie) poprosiłem o zbadanie, czy niczym mnie cholernik nie zaraził i tyle. Badania wyszły dobrze i nawet lekarz był zdziwiony, że tak poważnie do tego podszedłem, bo - jak mówił - ludzie albo boją się chodzić do lasu, albo potem do lekarza. A tu nie ma co się bać ani jednego, ani drugiego.

    I do dupy lekarz bo antybiotyki sie powinno zaraz wziac.Kretki potrafia sie ukryć tak ze po roku daja znac o sobie poczytajcie lepiej co to za choroba .Badania nie wykażą nic na drugi dzien po ukąszeniu nic doslownie nic.Zmiany wychodza jak sie zaczną kretki rozmnazać i to w nie wszystkich testach ktore robi NFZ tylko badania typu Western blot i to tez nie od razu.Lekcewazcie potem nie placzcie.I nie zawsze rumien wystepuje.

  • Jack14 2014-06-25 16:20:07

    Tylko jako 
    http://vod.pl/reportaze-onetu-niebezpieczne-choroby,151255,w.html

  • z@mela 2014-06-27 10:42:34



    I do dupy lekarz bo antybiotyki sie powinno zaraz wziac.Kretki potrafia sie ukryć tak ze po roku daja znac o sobie poczytajcie lepiej co to za choroba .Badania nie wykażą nic na drugi dzien po ukąszeniu nic doslownie nic.Zmiany wychodza jak sie zaczną kretki rozmnazać i to w nie wszystkich testach ktore robi NFZ tylko badania typu Western blot i to tez nie od razu.Lekcewazcie potem nie placzcie.I nie zawsze rumien wystepuje.

    O kurde  to jak ja mialem w zeszlym roku wgryzionych okolo  50-60 kleszczy to   te antybiotyki by mnie  tak wyjałowiły ze teraz zdychałbym przez zwykłe przeziębienie.
    DO mnie te pasozyty ciągna jak muchy do cukru i nie wyobrażam sobie chodzic z kazdym kleszczem do lekarza i brac antybiotyków a jedynie  się oglądam choć  kleszcze czuć jak  sie wkręca  ale wole sie obejżeć po trawiastych sekapadach i poki co jest OK

  • Mija 2014-06-27 11:43:43

    Całe dzieciństwo spędziłam w lesie.. nie, że gnom, nimfa czy inna istota leśna ;) ale po prostu mieszkałam blisko lasu i bardzo często w nim bywałam w związku z tym.
    Do dziś to umiłowanie do łażenia po lesie nie zmieniło mi się. Nigdy nie bałam się kleszczy za to bardziej komary mi przeszkadzały (tną mnie przeokrutnie) ale ostatnio atakuje mnie takie coś:




    I to jedyne COŚ co jest w stanie wygonić mnie z lasu :( Niby nic nie robi ale od samego patrzenia zaczyna mnie wszystko swędzieć... spada na człowieka (dolatuje sobie z drzewa), odrzuca skrzydełka i zaczyna wędrować do źródła pożywienia. Najwięcej mam ich zawsze we włosach ... żre inaczej niż kleszcz, który cały się wciska pod skórę. TOTO łapie się mocno pazurkami, wpija trąbką i pije... bleeeeee... nawet z bluzy trudno to spstryknąć !

    TOTO to Strzyżak Sarni. Chorób nie przenosi ale ... ale wygania mnie z lasu :))

    A propos kleszczy. Wydaje mi się, że wystarczy uważać gdzie się łazi po lesie. Nie wchodzę w krzaczory i może dlatego z lasu wychodzę "czysta" (przynajmniej jeśli o kleszcze chodzi bo komary i strzyżaki to zupełnie co innego!)

  • Mija 2014-06-27 11:46:06



    I do dupy lekarz bo antybiotyki sie powinno zaraz wziac.Kretki potrafia sie ukryć tak ze po roku daja znac o sobie poczytajcie lepiej co to za choroba .Badania nie wykażą nic na drugi dzien po ukąszeniu nic doslownie nic.Zmiany wychodza jak sie zaczną kretki rozmnazać i to w nie wszystkich testach ktore robi NFZ tylko badania typu Western blot i to tez nie od razu.Lekcewazcie potem nie placzcie.I nie zawsze rumien wystepuje.

    O kurde  to jak ja mialem w zeszlym roku wgryzionych okolo  50-60 kleszczy to   te antybiotyki by mnie  tak wyjałowiły ze teraz zdychałbym przez zwykłe przeziębienie.
    DO mnie te pasozyty ciągna jak muchy do cukru i nie wyobrażam sobie chodzic z kazdym kleszczem do lekarza i brac antybiotyków a jedynie  się oglądam choć  kleszcze czuć jak  sie wkręca  ale wole sie obejżeć po trawiastych sekapadach i poki co jest OK


    "po trawiastych sekapadach"
    po czym? ;)

  • canonis 2014-06-27 11:58:55

    Witam
    (darek salamon) ból może i jest 12 razy bolesny ale też ma ok. 15-16 razy słabszy jad od pszczoły , duże znaczenie ma też miejsce użądlenia, im bliżej głowy i głównych naczyń krwionośnych tym jest gorzej dla człowieka , bzdurne są też opowieści że koń pada po ukąszeniu kilku szerszeni , a dowodem na to jesteś właśnie Ty z kolegą że przeżyliście ten atak , na pewno w dużych bólach i cierpieniach ale nadal jesteście między nami ;)
    pozdrawiam

  • darek-salamon 2014-06-27 12:35:20

    Witam
    (darek salamon) ból może i jest 12 razy bolesny ale też ma ok. 15-16 razy słabszy jad od pszczoły , duże znaczenie ma też miejsce użądlenia, im bliżej głowy i głównych naczyń krwionośnych tym jest gorzej dla człowieka , bzdurne są też opowieści że koń pada po ukąszeniu kilku szerszeni , a dowodem na to jesteś właśnie Ty z kolegą że przeżyliście ten atak , na pewno w dużych bólach i cierpieniach ale nadal jesteście między nami ;)
    pozdrawiam

    Jakby któryś z nas był uczulony napewno bym tu nie pisał nie ból 12 razy  mocniejszy, sorry żle napisalem powyzej ,tylko ilość jadu wstrzykiwanego przez jednego upasionego szerszenia jeden szerszeń to jak 12 pszczół by jad wpuściło .ból to taki jakbyś kopa w jaja dostał a głowa robi się taka duza jak  łeb u konia.Często ludzie latem pijąc piwko lub inne napoje łykają osy co to osa ? Włazi do butelki ,pijemy i sru żądlo w gardło nawet zdrowy nie uczulony człowiek może się udusić jak gardło mocno spuchnie.

  • canonis 2014-06-27 12:55:42

     Włazi do butelki ,pijemy i sru żądlo w gardło nawet zdrowy nie uczulony człowiek może się udusić jak gardło mocno spuchnie.


    całkowicie się zgadzam

  • Forum wedkuje.pl 2014-06-29 20:42:30

    To stworzenie jest wybitnie złośliwe. Miomo odpowiedniego ubrania i zabezbieczenia i tak gdzieś się wślizgną. Moja mama do tej pory po boreliozie ma problemy.



Reklama
Reklama