Bylem dzis na rybach i znalazlem 2 tyczki na ktorych byly zalozone zywce wiec rozejzalem sie i je szybko zdemontowalem bo nie nie tedy droga zeby co kolwiek zlowic.
Brawo panowie-trzeba działac we własnym zakresie.Ja na jednym z jesiennych wypadów nad wodę także wyłowiłem sznór o długości około 200m,co dwa metry hak a na mim żywe żaby.Wszystko dokładnie zmieszałem -raczej kłusol już nie będzie miał z niego pożytku.
Osobiście nie trafiłem jeszcze na jakąś siatę, czy inny przyżąd kłusowniczy, ale mój znajomy (gruncik28), wyjął z wody gruuubą plecionę, która była przymocowana do brzegu, a na jej końcu był spory krąp...
No to ja sie pochwale moim znaleziskiem podczas letniej kąpieli -otóż rureczki metalowe długość około metra średnicy różnej do 10 cm. umiejscowionych tuż za pasem trzcin -a na co były tam to chyba wiadomo
Witam ja wczoraj znalazłem czarną dość grubą żyłkę przywionzaną pod pomostem po wyciągnięciu na końcu był obciążnik 35g i hak też dość duży żyłka miała 150m. Myślę że ktoś był nastawiony na węgorza ale jak przyjdzie to się zdziwi obciążnik sobie wziąłem może się przydać złyłkę spaliłem.
Witam ja w zeszłym roku wybrałem sie z kolegą na lódke i pod trzcina wyłowilismy ok.11m siaty a na niej duzo okonia ploci i pare sandaczy oczywiscie wszystkie ryby wrocily do wody a siatke wzielismy pozdro
Witam ja w zeszłym roku wybrałem sie z kolegą na lódke i pod trzcina wyłowilismy ok.11m siaty a na niej duzo okonia ploci i pare sandaczy oczywiscie wszystkie ryby wrocily do wody a siatke wzielismy pozdro
Witaj Darek..:) zachowałeś się jak wędkarz..! ..ale pozwól że dam dobrą radę :) tak po koleżeńsku...Dobrze zrobiłeś!!! i udało się tym razem...lecz miej zawsze na uwadze że takie wyciągnięcie i uwalnianie ryb i jeszcze zabieranie sprzętu kłusowniczego na łódź mogło się źle skończyć dla Ciebie!!! w razie kontroli znaleźli by to strażnicy i co w tedy..? również powiem ci że często są patrole łowisk ukryte...prowadzone są obserwacje łowisk i tego co się na nich dzieje,pomyśl co by się stało jak by akurat zauważyli waszą łódkę...zawsze trzeba zgłosić coś takiego...nie można samemu tego robić!!! To tak po koleżeńsku...piszę bo już miałem podobne przypadki...Pozdrawiam:)
Brawo panowie-trzeba działac we własnym zakresie.Ja na jednym z jesiennych wypadów nad wodę także wyłowiłem sznór o długości około 200m,co dwa metry hak a na mim żywe żaby.Wszystko dokładnie zmieszałem -raczej kłusol już nie będzie miał z niego pożytku.
Nie przesadzasz? To jakieś 100 haków i 100 żab, żaba pod wodą nie oddycha, musi sie wynurzyć inaczej się utopi, poza tym ucieka do brzegu. No i znajdz jesienią żabe.
No ja miałem taki przypadek jak bylem na lodzie z tata w trzcinach leżał ponton i siatka wiec siatka została pocięta i już pożytku z niej nie będzie ;]
Mialem jeszcze jeden przypadek u mnie na dzailce na jeziorze. Poplynolem na droga stronę po spinningowac w trzcinach leżało kawałek siatki wiec to wyciągnolem był to żak a w nim małe liny szczupaczki plotki i sandaczy-ki rybki wróciły do wody oczywiście a żak pocięty ;]i wyrzucony do śmieci ;]
Pesca a mosca è un modo per abbastanza sofisticato - ma anche in una pescatori mosca ci sono persone caratterizzate da completa mancanza di etica - o bracconieri . Molti pescatori a mosca gestire etico mentre la pesca alla trota , Salmone , temolo ma per il luccio non ha pietà!!! Luccio sono catturati dai pescatori mosca durante il periodo di interdizione e in qualsiasi quantità. E fare lo stesso cacciatore che ha così fortemente difendere Salmonidi !
Witam panowie . W tym roku wybrałem sie na ryby i zobaczyłem żak za ściną . W środku było dużo drobnicy wszystko wypuściłem a żak pożnełem nożem . Pozdrawiam .
JA na ostatniej wyprawie na szczupaka w listopadzie przy drugim rzucie wyci.agłem linke a na niej sześć sandaczy i jakies 10 przyponów z ukleją przy czym na drugiej zatoczce sytuacia sie powturzyła taki sam patent tele ze bez sandałów miało to miejsce na klimkówce zbiornik zaporowy to byly godziny poranne następnie po kilku godzinach to miejsce patrolowała lódz załapałem co jest grane i nie pozornie robilem obserwacie ku mojemu zaskoczeniu naszło mnie dwuch wedkarzy turystow bez sprzetu ale w woderach gdy doszli w miejsca tych l uzbrojonych linek to zaczeli brodzic po wodzie kijami i wogule cos szukali widocznie to bylo ostatnie miejsce kture ja zdemaskowalem ale panowie z lodzi podplywajac po dwuch turystów byli oblowieni i zabrali sie ipoplyneli na przeciwny bzeg .
Muj przypadek był taki że chodziłem po brzegu i patrzyłem czy jakiś wędkarz czegoś nie zostawił :-} <ciekawe rzeczy można znaleźć> patrze a tu leży taka gruba żyłka ok 40mm przywiązana do pniaka to wiozłem do ręki i ciągnę na końcu był 40cm węgorz i 5 haków z małymi ploteczkami
Drodzy koledzy. Chwalebne są Wasze czyny, ale napiszę juz po raz kolejny i nie ja pierwszy- NIE WOLNO SAMEMU PODEJMOWAĆ PODEJRZANEGO SPRZĘTU KŁUSOWNICZEGO Z ŁOWISK! Nie wyciągajcie, nie dotykajcie, nie ciagnijcie za linki, sznurki, żyłki prowadzące do wody, nie róbcie tego, BO MOŻECIE BYĆ OSKARŻENI O KŁUSOWNICTWO!!!!!!!!!! Bardzo Was proszę, nie podejmujcie sami żadnych działań, tylko błyskawicznie powiadomcie służby do tego wyznaczone! Bardzo trudno jest się obronić przed zarzutem kłusownictwa, trzymając w ręku linkę, żyłkę, sznur, siatkę itd.... A Straż czy Policja może wiedzieć o tym sprzęcie i z oddali obserwować go przez lornetki, czekając na kłusowników w zasadzce, żeby dorwać ich na gorącym. Wtedy Wy możecie być złapani, zamiast kłusownika. Poza tym kłusownicy również z bliska, z daleka, łowiąc obok ryby na wędkę, obserwują swój sprzęt i możecie oberwać od takich. Rzadko kłusownik jest samotnie. Ja rozumiem, że korci ucięcie takiej linki, żyłki, sznura, pocięcie siaty itp, ale cena za to może Was przerosnąć. NIE RÓBCIE TEGO. Zanotujcie sobie w telefonach numery do Strazników, na Policję i dzwońcie.
Służby pzw na zbiorniku Domaniów to mają to wszystko gdzieś?nie powiem gdzie byłem światkiem jak jakiś facet wrzucał z łudki do wody jakąś sieć było to ok godziny 21 latem a więc robiła się już szarówka wędkarz który siedział nie opodal nas zadzwonił po pomoc to oni przyjechali rano po sprawie taki ich to obchodzi
No to ja sie pochwale moim znaleziskiem podczas letniej kąpieli -otóż rureczki metalowe długość około metra średnicy różnej do 10 cm. umiejscowionych tuż za pasem trzcin -a na co były tam to chyba wiadomo
NO kolego to jest dziwne metrowe rury dlaczego się nie przebiłeś nimi.Nie wiadomo na co to było,chyba że pływa tam rekin ze szczęk.Jesteś całkowicie bezmyślny,kto pozwolił ci tam pływać.W strefach kompielisk takie zajścia zgłasza się gospodarzowi kompieliska,a na kaczych dołach mogłeś mieć bliskie spotkanie z gęstą siatką drutu zbrojeniowego.Więcej rozwagi.PŁYWAJ BEZPIECZNIE.ŻYJ DALEJ.
witam i zarazem pozdrawiam koleguw kturzy tak jak ja nie znosza klusownictwa ja tego roku w sierpniu bedac wczesnym rankiem na rybkach mialem dziwne spotkanie z klusownikami co skonczylo by sie pewnie nie za wesolo dla mnie gdyz zlapalem dwuch klusoli kturzy byli kompletnie pijani po udanych nocnych lowach na siate.z uwagi ze mam twardy charakter a na klusoli jestem szczegulnie ciety dostali takie baty ze sami wypuscili ryby i spalili siate fakt moze to z mojej strony glupie zagranie ale puki sami nie odwarzymy sie na walke z klusownikami bedzie coraz gorzej z plaga klusownictwa a kto na tym ucierpi my wedkarze.pozdrawiam
witam i zarazem pozdrawiam koleguw kturzy tak jak ja nie znosza klusownictwa ja tego roku w sierpniu bedac wczesnym rankiem na rybkach mialem dziwne spotkanie z klusownikami co skonczylo by sie pewnie nie za wesolo dla mnie gdyz zlapalem dwuch klusoli kturzy byli kompletnie pijani po udanych nocnych lowach na siate.z uwagi ze mam twardy charakter a na klusoli jestem szczegulnie ciety dostali takie baty ze sami wypuscili ryby i spalili siate fakt moze to z mojej strony glupie zagranie ale puki sami nie odwarzymy sie na walke z klusownikami bedzie coraz gorzej z plaga klusownictwa a kto na tym ucierpi my wedkarze.pozdrawiam
witam kolego ja 3 lata temu również miałem spodkanie z kłusownikami ,którzy trzepali ryby na siatkę,tylko oni niebyli pijani i nic sobie z tego nierobili że ktoś w pobliżu łowi ryby ,tak jakby byli u siebie ludzie niby zgłaszali ale to rozlewisko nienależało do PZW i nic się niedziało.Postanowiłem z kumplem zadziałać -przesiedzieliśmy połowe nocy w zbożu zrobiliśmy w ich żuku kapcie na wszystkich 4 kołach ,uwierz kolego że pomogło ja już ich niespotykam.
Witam!!! w tym roku będąc na wakacjach nad jednym z przepięknych polskich jezior również natknąłem się na namacalne ślady kłusownictwa. Otóż płynąc sobie wypożyczonym rowerkiem w pobliżu trzcin, świder roweru zaplątał się w jakieś draństwo. Po wyciągnięciu okazało się, iż to draństwo to sieć o długości ok 4 metrów i wysokości ok 70 cm. W sieci tej złapane były dorodne liny, okonie oraz kilka karasi. Oczywiście moralny obowiązek nakazał mi te ryby wypuścić, a sieć zniszczyć. Każdy z nas wędkarzy moim zdaniem powinien na swój sposób walczyć z kłusownictwem. To kłusownik ma się bać widząc innych wędkarzy, a nie bezczelnie wyciągać ryby i niszczyć nasz ekosystem. Pozdrawiam
Witaj Bartoszu , masz dobre intencję i jesteś etycznym wędkarzem , ale uważaj ze ściąganiem i niszczeniem tych sieci , bo zazwyczaj kłusownicy są w pobliżu i obserwują swe nielegalne sieci ............ Więc oni mogą szybko zadzwonić na Policje PSR , SSR i powiedzieć , że to Ty zakładałeś sieci ( mogą również zrobić Ci zdjęcie , jak wykonujesz te czynności i wtedy w świetle obowiązujących przepisów , to Ciebie uznają za kłusownika ................. Bo w/g Ustawy nie jesteś Uprawnionym do Rybactwa , wędkarz nie może także posiadać sieci w samochodzie , bo to jest wykroczenie . Najlepszym wyjściem byłoby , gdybyś wstąpił w szeregi społecznych strażników , wtedy byś miał prawo do usuwania takich kłusowniczych sieci , czy innych narzędzi . Pozdrawiam serdecznie Jurek .
Witam Cię Jurek. Oczywiście zgadzam się z Twoją tezą, aczkolwiek znając realia oraz podejście niektórych służb do problemu kłusownictwa wolę sam bezpośrednio zareagować. Zgadza się, że wykonując takie czynności mogę zostać pomówiony przez kłusoli. Tym się jednak nie przejmuje i taka możliwość nie będzie paraliżować mnie w działaniu. Sam fakt wyciągania sieci z wody jeszcze o niczym nie świadczy, liczy się określony zamiar .....itp(nie będę o tym pisał na forum gdyż zapewne mogą czytać to osoby niepożądane, a nie mam ochoty ułatwiać im linii obrony) Pozdrawiam brać wędkarską
Witam Cię Jurek. Oczywiście zgadzam się z Twoją tezą, aczkolwiek znając realia oraz podejście niektórych służb do problemu kłusownictwa wolę sam bezpośrednio zareagować. Zgadza się, że wykonując takie czynności mogę zostać pomówiony przez kłusoli. Tym się jednak nie przejmuje i taka możliwość nie będzie paraliżować mnie w działaniu. Sam fakt wyciągania sieci z wody jeszcze o niczym nie swiadczy, liczy się określony zamiar .....itp(nie będę o tym pisał na forum gdyż zapewne mogą czytać to osoby niepożądane, a nie mam ochoty ułatwiać im linii obrony) Pozdrawiam brać wędkarską
No własnie w tym sęk, że to świadczy o kłusownictwie, TWOIM kłusownictwie. Wsiądź do skradzionego auta, albo wejdź do okradzionego właśnie mieszkania i niech akurat policja lub świadkowie Cię zastaną w tym aucie, albo mieszkaniu.... Resztę zostawiam dla Twojej wyobraźni.
Niestety Kolego @Bartek81 Kolega @Mastiff ma rację . Jeżeli zostaniesz nakryty na ściąganiu sieci
przez strażników albo policję to możesz zostać posądzony o kłusownictwo albo raczej zostaniesz posądzony o kłusownictwo . Jeżeli tak bardzo Ci zależy na własnoręcznym ściąganiu sieci kłusowniczych to najpierw dzwoń na 997 lub112 , przedstaw się dyżurnemu i powiedz co masz zamiar zrobić . Zażądaj patrolu policji na miejsce ale wtedy będziesz musiał złożyć stosowne zeznanie-zawiadomienie . Najlepiej czekać w taki przypadku na uprawnione służby które się tym zajmą ale z drugiej strony ""oni"" nie zrobią nic więcej co Ty byś zrobił oprócz zasadzki a to jest dość istotny argument aby tą siec pozostawić w wodzie . Wiem co powiesz , że sieć cały czas łowi i zabija ryby ? Ja też tak kiedyś myślałem ale jak przybliżymy się do tego problemu to jasno wynika , że jak ich dzisiaj czy jutro nie złapiemy to ich sieć będzie łowić jeszcze miesiącami albo nawet latami .
Teraz problem czy mamy siły i środki na takie zasadzki hmmmmmmmmmmmm ?
witam ja w zeszłym sezonie zauważyłem kusola z siatami zadzwoniłem do odpowiednich władz przyjechała straż rybacka i wiecie co facetowi dali tylko upomnienie i powiedzieli że niema z tego co żadnej sprawy robić bo jest to mała szkodliwość społeczna czynu straż sobie poszła a facet dalej ściągał sieci z wody a co najlepsze on przy nich ściągał sieci a oni nawet nie zareagowli tak jak powinni.ale kilka dni później z kumplem przyczjiliśmy tego samego kusola znaleźliśmy sieci wybraliśmy ryby które wróciły do wody a jego 2 sieci podarliśmy i powiesiliśmy na płocie jego działki.ale nic to niedało facet nadal walczy z siatami i jest nietykalny niewiem czy ma jakieś plecy u kogoś czy co.
Wydaje mi się że ta sprawa śmierdzi jak opisałeś ją! To nie do pomyślenia że by tak zareagowała PSR Czy aby na pewno to była straż ??? Jak tak to dawaj namiary na tych strażników dokładnie napisz gdzie i kiedy miało miejsce to zdarzenie..!
Do greess3 ,. Ponton i siatka na lodzie HIHI a może koń z saniami i piła motorowa ????
No akurat to tak bylo chyba miejscowy zapomnial zwinac swojego sprzetu wiec dla pewnosci pocielismy jedszcze siatke ale spoko jak nie wierzysz to nie :P pozdro
Nie ciąć, nie wyjmować, nie tykać...dzwonić!....numery są w "książeczce". Nawet jeśli to kompletne zadupie, poproszą o pozostanie na miejscu (w rozsądnych godzinach) i ewentualne wskazówki dojazdu. Miałem sporo takich przypadków, szczególnie przy spiningowaniu. Odzyskałem przynęty i przy okazji poznałem ludzi odpowiedzialnych za cały ten bałagan :D A jak się ktoś boi świadków?(no bo co oni mi zrobią jak mnie zobaczą)...nie ważne, ja mieszkam od nie dawna na wiosce gdzie co drugi to "siatkarz" (dla większości jestem obcy), wystarczy publiczny uścisk dłoni z mundurowym i....teraz to oni się boją. Brzmi jak gówniarskie chwalenie się kolegami, ale w gruncie rzeczy to działanie świadome (taka zagrywka psychologiczna - żeby sobie skurw... nie myśleli....). Pozdrawiam i odwagi życzę.
Bylem dzis na rybach i znalazlem 2 tyczki na ktorych byly zalozone zywce wiec rozejzalem sie i je szybko zdemontowalem bo nie nie tedy droga zeby co kolwiek zlowic.
no niestety i tak już pseudo wędkarze łapią ja parę lat temu znalazłem dwie tyczki z zaczepionymi okoniami
Wiem jedno ze do takich zeczy nie mozemy dopuszczac bo bedzie jak na dzikim zachodzie!!
Ja na rzece znalazłem ,,pufe" z żywcem -15centymetrowym karasiem. Nie rozglądałem się tylko nóż i po kłusówie.
I o to chodzi.
Brawo panowie-trzeba działac we własnym zakresie.Ja na jednym z jesiennych wypadów nad wodę także wyłowiłem sznór o długości około 200m,co dwa metry hak a na mim żywe żaby.Wszystko dokładnie zmieszałem -raczej kłusol już nie będzie miał z niego pożytku.
Brawo koledzy!:)
Osobiście nie trafiłem jeszcze na jakąś siatę, czy inny przyżąd kłusowniczy, ale mój znajomy (gruncik28), wyjął z wody gruuubą plecionę, która była przymocowana do brzegu, a na jej końcu był spory krąp...
Chyba się ktoś "nastawił" na sumka...
przyrząd*
No to ja sie pochwale moim znaleziskiem podczas letniej kąpieli -otóż rureczki metalowe długość około metra średnicy różnej do 10 cm. umiejscowionych tuż za pasem trzcin -a na co były tam to chyba wiadomo
Oczywiscie trzeba usuwac takie rzeczy, w sumie nic wiecej nie da sie zrobic. Cieszy, ze sa ludzie, ktorzy maja ten problem na uwadze.
Witam ja wczoraj znalazłem czarną dość grubą żyłkę przywionzaną pod pomostem po wyciągnięciu na końcu był obciążnik 35g i hak też dość duży żyłka miała 150m. Myślę że ktoś był nastawiony na węgorza ale jak przyjdzie to się zdziwi obciążnik sobie wziąłem może się przydać złyłkę spaliłem.
Witam ja w zeszłym roku wybrałem sie z kolegą na lódke i pod trzcina wyłowilismy ok.11m siaty a na niej duzo okonia ploci i pare sandaczy oczywiscie wszystkie ryby wrocily do wody a siatke wzielismy pozdro
Witam ja w zeszłym roku wybrałem sie z kolegą na lódke i pod trzcina wyłowilismy ok.11m siaty a na niej duzo okonia ploci i pare sandaczy oczywiscie wszystkie ryby wrocily do wody a siatke wzielismy pozdro
Witaj Darek..:) zachowałeś się jak wędkarz..!
..ale pozwól że dam dobrą radę :) tak po koleżeńsku...Dobrze zrobiłeś!!! i udało się tym razem...lecz miej zawsze na uwadze że takie wyciągnięcie i uwalnianie ryb i jeszcze zabieranie sprzętu kłusowniczego na łódź mogło się źle skończyć dla Ciebie!!! w razie kontroli znaleźli by to strażnicy i co w tedy..? również powiem ci że często są patrole łowisk ukryte...prowadzone są obserwacje łowisk i tego co się na nich dzieje,pomyśl co by się stało jak by akurat zauważyli waszą łódkę...zawsze trzeba zgłosić coś takiego...nie można samemu tego robić!!! To tak po koleżeńsku...piszę bo już miałem podobne przypadki...Pozdrawiam:)
Brawo panowie-trzeba działac we własnym zakresie.Ja na jednym z jesiennych wypadów nad wodę także wyłowiłem sznór o długości około 200m,co dwa metry hak a na mim żywe żaby.Wszystko dokładnie zmieszałem -raczej kłusol już nie będzie miał z niego pożytku.
Nie przesadzasz? To jakieś 100 haków i 100 żab, żaba pod wodą nie oddycha, musi sie wynurzyć inaczej się utopi, poza tym ucieka do brzegu. No i znajdz jesienią żabe.
No ja miałem taki przypadek jak bylem na lodzie z tata w trzcinach leżał ponton i siatka wiec siatka została pocięta i już pożytku z niej nie będzie ;]
Mialem jeszcze jeden przypadek u mnie na dzailce na jeziorze. Poplynolem na droga stronę po spinningowac w trzcinach leżało kawałek siatki wiec to wyciągnolem był to żak a w nim małe liny szczupaczki plotki i sandaczy-ki rybki wróciły do wody oczywiście a żak pocięty ;]i wyrzucony do śmieci ;]
Pesca a mosca è un modo per abbastanza sofisticato - ma anche in una pescatori mosca ci sono persone caratterizzate da completa mancanza di etica - o bracconieri . Molti pescatori a mosca gestire etico mentre la pesca alla trota , Salmone , temolo ma per il luccio non ha pietà!!! Luccio sono catturati dai pescatori mosca durante il periodo di interdizione e in qualsiasi quantità. E fare lo stesso cacciatore che ha così fortemente difendere Salmonidi !
stai in Polonia allora scrivi polacco e non fai cafone...
Do greess3 ,. Ponton i siatka na lodzie HIHI a może koń z saniami i piła motorowa ????
Witam panowie . W tym roku wybrałem sie na ryby i zobaczyłem żak za ściną . W środku było dużo drobnicy wszystko wypuściłem a żak pożnełem nożem . Pozdrawiam .
JA na ostatniej wyprawie na szczupaka w listopadzie przy drugim rzucie wyci.agłem linke a na niej sześć sandaczy i jakies 10 przyponów z ukleją przy czym na drugiej zatoczce sytuacia sie powturzyła taki sam patent tele ze bez sandałów miało to miejsce na klimkówce zbiornik zaporowy to byly godziny poranne następnie po kilku godzinach to miejsce patrolowała lódz załapałem co jest grane i nie pozornie robilem obserwacie ku mojemu zaskoczeniu naszło mnie dwuch wedkarzy turystow bez sprzetu ale w woderach gdy doszli w miejsca tych l uzbrojonych linek to zaczeli brodzic po wodzie kijami i wogule cos szukali widocznie to bylo ostatnie miejsce kture ja zdemaskowalem ale panowie z lodzi podplywajac po dwuch turystów byli oblowieni i zabrali sie ipoplyneli na przeciwny bzeg .
Muj przypadek był taki że chodziłem po brzegu i patrzyłem czy jakiś wędkarz czegoś nie zostawił :-} <ciekawe rzeczy można znaleźć> patrze a tu leży taka gruba żyłka ok 40mm przywiązana do pniaka to wiozłem do ręki i ciągnę na końcu był 40cm węgorz i 5 haków z małymi ploteczkami
Drodzy koledzy. Chwalebne są Wasze czyny, ale napiszę juz po raz kolejny i nie ja pierwszy- NIE WOLNO SAMEMU PODEJMOWAĆ PODEJRZANEGO SPRZĘTU KŁUSOWNICZEGO Z ŁOWISK! Nie wyciągajcie, nie dotykajcie, nie ciagnijcie za linki, sznurki, żyłki prowadzące do wody, nie róbcie tego, BO MOŻECIE BYĆ OSKARŻENI O KŁUSOWNICTWO!!!!!!!!!! Bardzo Was proszę, nie podejmujcie sami żadnych działań, tylko błyskawicznie powiadomcie służby do tego wyznaczone! Bardzo trudno jest się obronić przed zarzutem kłusownictwa, trzymając w ręku linkę, żyłkę, sznur, siatkę itd.... A Straż czy Policja może wiedzieć o tym sprzęcie i z oddali obserwować go przez lornetki, czekając na kłusowników w zasadzce, żeby dorwać ich na gorącym. Wtedy Wy możecie być złapani, zamiast kłusownika. Poza tym kłusownicy również z bliska, z daleka, łowiąc obok ryby na wędkę, obserwują swój sprzęt i możecie oberwać od takich. Rzadko kłusownik jest samotnie. Ja rozumiem, że korci ucięcie takiej linki, żyłki, sznura, pocięcie siaty itp, ale cena za to może Was przerosnąć. NIE RÓBCIE TEGO. Zanotujcie sobie w telefonach numery do Strazników, na Policję i dzwońcie.
Słusznie Maciej radzi .
Służby pzw na zbiorniku Domaniów to mają to wszystko gdzieś?nie powiem gdzie byłem światkiem jak jakiś facet wrzucał z łudki do wody jakąś sieć było to ok godziny 21 latem a więc robiła się już szarówka wędkarz który siedział nie opodal nas zadzwonił po pomoc to oni przyjechali rano po sprawie taki ich to obchodzi
No to ja sie pochwale moim znaleziskiem podczas letniej kąpieli -otóż rureczki metalowe długość około metra średnicy różnej do 10 cm. umiejscowionych tuż za pasem trzcin -a na co były tam to chyba wiadomo
NO kolego to jest dziwne metrowe rury dlaczego się nie przebiłeś nimi.Nie wiadomo na co to było,chyba że pływa tam rekin ze szczęk.Jesteś całkowicie bezmyślny,kto pozwolił ci tam pływać.W strefach kompielisk takie zajścia zgłasza się gospodarzowi kompieliska,a na kaczych dołach mogłeś mieć bliskie spotkanie z gęstą siatką drutu zbrojeniowego.Więcej rozwagi.PŁYWAJ BEZPIECZNIE.ŻYJ DALEJ.
witam i zarazem pozdrawiam koleguw kturzy tak jak ja nie znosza klusownictwa ja tego roku w sierpniu bedac wczesnym rankiem na rybkach mialem dziwne spotkanie z klusownikami co skonczylo by sie pewnie nie za wesolo dla mnie gdyz zlapalem dwuch klusoli kturzy byli kompletnie pijani po udanych nocnych lowach na siate.z uwagi ze mam twardy charakter a na klusoli jestem szczegulnie ciety dostali takie baty ze sami wypuscili ryby i spalili siate fakt moze to z mojej strony glupie zagranie ale puki sami nie odwarzymy sie na walke z klusownikami bedzie coraz gorzej z plaga klusownictwa a kto na tym ucierpi my wedkarze.pozdrawiam
czesc rurki w jeziorach sa na wegorze . pa
witam i zarazem pozdrawiam koleguw kturzy tak jak ja nie znosza klusownictwa ja tego roku w sierpniu bedac wczesnym rankiem na rybkach mialem dziwne spotkanie z klusownikami co skonczylo by sie pewnie nie za wesolo dla mnie gdyz zlapalem dwuch klusoli kturzy byli kompletnie pijani po udanych nocnych lowach na siate.z uwagi ze mam twardy charakter a na klusoli jestem szczegulnie ciety dostali takie baty ze sami wypuscili ryby i spalili siate fakt moze to z mojej strony glupie zagranie ale puki sami nie odwarzymy sie na walke z klusownikami bedzie coraz gorzej z plaga klusownictwa a kto na tym ucierpi my wedkarze.pozdrawiam
witam kolego ja 3 lata temu również miałem spodkanie z kłusownikami ,którzy trzepali ryby na siatkę,tylko oni niebyli pijani i nic sobie z tego nierobili że ktoś w pobliżu łowi ryby ,tak jakby byli u siebie ludzie niby zgłaszali ale to rozlewisko nienależało do PZW i nic się niedziało.Postanowiłem z kumplem zadziałać -przesiedzieliśmy połowe nocy w zbożu zrobiliśmy w ich żuku kapcie na wszystkich 4 kołach ,uwierz kolego że pomogło ja już ich niespotykam.
Witam!!! w tym roku będąc na wakacjach nad jednym z przepięknych polskich jezior również natknąłem się na namacalne ślady kłusownictwa. Otóż płynąc sobie wypożyczonym rowerkiem w pobliżu trzcin, świder roweru zaplątał się w jakieś draństwo. Po wyciągnięciu okazało się, iż to draństwo to sieć o długości ok 4 metrów i wysokości ok 70 cm. W sieci tej złapane były dorodne liny, okonie oraz kilka karasi. Oczywiście moralny obowiązek nakazał mi te ryby wypuścić, a sieć zniszczyć. Każdy z nas wędkarzy moim zdaniem powinien na swój sposób walczyć z kłusownictwem. To kłusownik ma się bać widząc innych wędkarzy, a nie bezczelnie wyciągać ryby i niszczyć nasz ekosystem.
Pozdrawiam
Witaj Bartoszu , masz dobre intencję i jesteś etycznym wędkarzem , ale uważaj ze ściąganiem i niszczeniem tych sieci , bo zazwyczaj kłusownicy są w pobliżu i obserwują swe nielegalne sieci ............ Więc oni mogą szybko zadzwonić na Policje PSR , SSR i powiedzieć , że to Ty zakładałeś sieci ( mogą również zrobić Ci zdjęcie , jak wykonujesz te czynności i wtedy w świetle obowiązujących przepisów , to Ciebie uznają za kłusownika ................. Bo w/g Ustawy nie jesteś Uprawnionym do Rybactwa , wędkarz nie może także posiadać sieci w samochodzie , bo to jest wykroczenie . Najlepszym wyjściem byłoby , gdybyś wstąpił w szeregi społecznych strażników , wtedy byś miał prawo do usuwania takich kłusowniczych sieci , czy innych narzędzi . Pozdrawiam serdecznie Jurek .
Witam Cię Jurek. Oczywiście zgadzam się z Twoją tezą, aczkolwiek znając realia oraz podejście niektórych służb do problemu kłusownictwa wolę sam bezpośrednio zareagować. Zgadza się, że wykonując takie czynności mogę zostać pomówiony przez kłusoli. Tym się jednak nie przejmuje i taka możliwość nie będzie paraliżować mnie w działaniu. Sam fakt wyciągania sieci z wody jeszcze o niczym nie świadczy, liczy się określony zamiar .....itp(nie będę o tym pisał na forum gdyż zapewne mogą czytać to osoby niepożądane, a nie mam ochoty ułatwiać im linii obrony)
Pozdrawiam brać wędkarską
Witam Cię Jurek. Oczywiście zgadzam się z Twoją tezą, aczkolwiek znając realia oraz podejście niektórych służb do problemu kłusownictwa wolę sam bezpośrednio zareagować. Zgadza się, że wykonując takie czynności mogę zostać pomówiony przez kłusoli. Tym się jednak nie przejmuje i taka możliwość nie będzie paraliżować mnie w działaniu. Sam fakt wyciągania sieci z wody jeszcze o niczym nie swiadczy, liczy się określony zamiar .....itp(nie będę o tym pisał na forum gdyż zapewne mogą czytać to osoby niepożądane, a nie mam ochoty ułatwiać im linii obrony)
Pozdrawiam brać wędkarską
No własnie w tym sęk, że to świadczy o kłusownictwie, TWOIM kłusownictwie. Wsiądź do skradzionego auta, albo wejdź do okradzionego właśnie mieszkania i niech akurat policja lub świadkowie Cię zastaną w tym aucie, albo mieszkaniu.... Resztę zostawiam dla Twojej wyobraźni.
Niestety Kolego @Bartek81 Kolega @Mastiff ma rację . Jeżeli zostaniesz nakryty na ściąganiu sieci
przez strażników albo policję to możesz zostać posądzony o kłusownictwo albo raczej zostaniesz posądzony o kłusownictwo . Jeżeli tak bardzo Ci zależy na własnoręcznym ściąganiu sieci kłusowniczych to najpierw dzwoń na 997 lub112 , przedstaw się dyżurnemu i powiedz co masz zamiar zrobić . Zażądaj patrolu policji na miejsce ale wtedy będziesz musiał złożyć stosowne zeznanie-zawiadomienie . Najlepiej czekać w taki przypadku na uprawnione służby które się tym zajmą ale z drugiej strony ""oni"" nie zrobią nic więcej co Ty byś zrobił oprócz zasadzki a to jest dość istotny argument aby tą siec pozostawić w wodzie . Wiem co powiesz , że sieć cały czas łowi i zabija ryby ? Ja też tak kiedyś myślałem ale jak przybliżymy się do tego problemu to jasno wynika , że jak ich dzisiaj czy jutro nie złapiemy to ich sieć będzie łowić jeszcze miesiącami albo nawet latami .
Teraz problem czy mamy siły i środki na takie zasadzki hmmmmmmmmmmmm ?
http://www.wielkopolska.policja.gov.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=7585&Itemid=77 kolejni kłusole zatrzymani !!!!
witam ja w zeszłym sezonie zauważyłem kusola z siatami zadzwoniłem do odpowiednich władz przyjechała straż rybacka i wiecie co facetowi dali tylko upomnienie i powiedzieli że niema z tego co żadnej sprawy robić bo jest to mała szkodliwość społeczna czynu straż sobie poszła a facet dalej ściągał sieci z wody a co najlepsze on przy nich ściągał sieci a oni nawet nie zareagowli tak jak powinni.ale kilka dni później z kumplem przyczjiliśmy tego samego kusola znaleźliśmy sieci wybraliśmy ryby które wróciły do wody a jego 2 sieci podarliśmy i powiesiliśmy na płocie jego działki.ale nic to niedało facet nadal walczy z siatami i jest nietykalny niewiem czy ma jakieś plecy u kogoś czy co.
Witam..:)
Wydaje mi się że ta sprawa śmierdzi jak opisałeś ją! To nie do pomyślenia że by tak zareagowała PSR Czy aby na pewno to była straż ??? Jak tak to dawaj namiary na tych strażników dokładnie napisz gdzie i kiedy miało miejsce to zdarzenie..!
Do greess3 ,. Ponton i siatka na lodzie HIHI a może koń z saniami i piła motorowa ????
No akurat to tak bylo chyba miejscowy zapomnial zwinac swojego sprzetu wiec dla pewnosci pocielismy jedszcze siatke ale spoko jak nie wierzysz to nie :P pozdro
Nie ciąć, nie wyjmować, nie tykać...dzwonić!....numery są w "książeczce". Nawet jeśli to kompletne zadupie, poproszą o pozostanie na miejscu (w rozsądnych godzinach) i ewentualne wskazówki dojazdu. Miałem sporo takich przypadków, szczególnie przy spiningowaniu. Odzyskałem przynęty i przy okazji poznałem ludzi odpowiedzialnych za cały ten bałagan :D A jak się ktoś boi świadków?(no bo co oni mi zrobią jak mnie zobaczą)...nie ważne, ja mieszkam od nie dawna na wiosce gdzie co drugi to "siatkarz" (dla większości jestem obcy), wystarczy publiczny uścisk dłoni z mundurowym i....teraz to oni się boją. Brzmi jak gówniarskie chwalenie się kolegami, ale w gruncie rzeczy to działanie świadome (taka zagrywka psychologiczna - żeby sobie skurw... nie myśleli....). Pozdrawiam i odwagi życzę.