Reklama
  • rav742013-02-06 22:26:21

    Cześć fascynaci podlodowego i generalnie wszyscy wędkarze. Już nie mówię o wykupieniu pozwolenia na łowisko, gdzie chcemy łowić, ale to co dzisiaj zobaczyłem!!! Jenodniowy urlopik w środku tygodnia. Jadę na lód, godzina 11.00. Łowisko Gospodarstwa Charzykowy, jezioro Szpitalne w Gostycynie. Próbuję wejść na lód, a ostatni raz byłem w niedzielę-ostatnią, koleś krzyczy właż spoko mocny. On wyglądał mi na zwykłego spacerowicza po lodzie, po prostu nic ze sobą nie miał, a mam na myśli wędkę, np. Strzażnicy obserwując na tą chwilę jezioro przez lornetkę myślą: "łazi se koleś i tyle. A on cztery otwory-szpuleczka umocowana na lodziku, na gwożdziku, deseczka i przyczajóweczka. Trochę onieśmielony, bo myślę sobie z piki mi jeszcze przyłoży, a strachliwy jestem-raczej pacyfista ze mnie drążę temat, że co to ma być, a ten mi na to otwarcie "POLUJĘ NA SZCZUPAKA, BĄDŻ OKONIA" . No żesz w okresie ochronnym w biały dzień. Zwinął się po 10 min, od kiedy ja zacząłem się rozstawiać. Rozmawiam wieczorem w sklepiku przy piwie z miejscowymi: mówią, że znają gościa, on nawet strażnikiem był do niedawna. Obiecuję, że jak jeszcze raz gościa zlukam, a będzie sobie kłusował przy mnie rozpierdzielę mu te jego zestawy, nawet nie będę dzwonił do straży-a to już inny temat.

  • Forum wedkuje.pl 2013-02-06 22:45:00

     jeszcze dziesięć razy powiel ten wpis. tytułów nie zapomnij zmieniać

  • kowalski-gostycyn 2013-02-06 23:38:45

    Witam
    z tego co mi wiadomo przy kole w Gostycynie jest od 2 lat całkowicie nowa ekipa straży więc raczej to nie są znajomi z "kłusownika". Możliwe że mieli już do czynienia z tym gościem skoro jest dobrze znany miejscowym

  • grisza-78 2013-02-07 01:25:07

    Witam
    z tego co mi wiadomo przy kole w Gostycynie jest od 2 lat całkowicie nowa ekipa straży więc raczej to nie są znajomi z "kłusownika". Możliwe że mieli już do czynienia z tym gościem skoro jest dobrze znany miejscowym

    Społeczna Straż Rybacka w Gostycynie ma pod opieką wody PZW. Chociaż to przykre, co opisuje Rafał, ale w tej sytuacji pomoże tylko policja, PSR lub straż rybacka najęta przez Gospodarstwo Rybackie Charzykowy ( dzierżawca wody) Nasi strażnicy ( czyt. PZW ) nie mają wjazdu na jezioro Szpitalne, a szkoda!!!1

    Osobiście to jak bym gościowi wylakierował, to by za tydzień na ziemię spadł.

  • Reklama
  • rav74 2013-02-07 08:49:52

     jeszcze dziesięć razy powiel ten wpis. tytułów nie zapomnij zmieniać
    problemy z siecią, przepraszam, jeśli kogoś uraziłem, czasami się zdarza

  • rav74 2013-02-07 08:59:16

    znam chłopaków ze społecznej są spoko sam byłem kontrolowany na Średniaku i to kilka razy, nie dokończyłem także wątku, iż sam wyklarowałem temu Panu o tym, że robi źle, dlatego krótko się potem zwinął, na początku zawsze trzeba rozmawiać, a następnym razem rozwalę mu ten jego sprzęt, wszystkich, których uraziłem zamieszczając post kilkukrotnie (co miało związek tez z problemami internetowymi itp.) przepraszam nie trzeba się tak denerwować, lepiej próbować uczestniczyć jakoś w życiu forum, niż tylko być "jałowym" obserwtorem

  • ryukon1975 2013-02-07 09:23:50

    Kłusownictwo w Polsce to norma.
    Musimy czekać ,jak UE zbuduje nam autostrady i tory kolejowe to może zajmie się i tym bo władze naszego kraju nie wykazują żadnego zainteresowania tym tematem od dziesiątek lat.

  • majap 2013-02-07 11:10:26

    Z tego typu kłusownictwa można się spotkać na większości naszych wód , polują głównie na sandacze . Tu rodzi się pytanie ,gdzie kontrole i jak często są prowadzone . Jeśli ktoś to założył to musi zebrać . Trzeba na niego koniecznie zapolować . Pozdrawiam .

  • Reklama
  • kowalski-gostycyn 2013-02-07 12:58:48

    z tego co mi wiadomo chłopaki z SSR też mają wejście na Gospodarstwo Charzykowy, (niejednokrotnie mnie kontrolowali). Podobno mają jaką umowę z właścicielem

  • grisza-78 2013-02-07 14:09:23

    z tego co mi wiadomo chłopaki z SSR też mają wejście na Gospodarstwo Charzykowy, (niejednokrotnie mnie kontrolowali). Podobno mają jaką umowę z właścicielem


    Jeśli mają umowę- to tak. Za moich czasów, a byłem strażnikiem 12 lat, nie kontrolowaliśmy tych wód.
    P.S. Szczerze mówiąc, to wątpię, że nasza SSR ma prawo kontrolowania na innych wodach, niż PZW. Chodzi głównie o ubezpieczenie strażnika, a mianowicie sytuację, np taką ; Kontrola na wodzie innej, niż PZW, strażnik łamie nogę, lub po prostu dostaje w gębę od kłusola. Ubezpieczenie płaci Okręg, albo koło, dokładnie nie pamiętam. W tej sytuacji może być tak, że ubezpieczyciel nie wypłaci odszkodowania, bo strażnik był na jakiejś prywatnej wodzie. Właściciel tej prywatnej wody ( w tym przypadku Charzykowy ) też oczywiście odwróci się ogonem. W tym momencie jest lipa!


  • rav74 2013-02-07 15:46:23

    Pamiętam Grześ, jak mnie kontrolowałeś :) byłeś bardzo skrupulatny.

  • Joseph72 2013-02-07 20:45:40

    z tego co mi wiadomo chłopaki z SSR też mają wejście na Gospodarstwo Charzykowy, (niejednokrotnie mnie kontrolowali). Podobno mają jaką umowę z właścicielem


    Jeśli mają umowę- to tak. Za moich czasów, a byłem strażnikiem 12 lat, nie kontrolowaliśmy tych wód.
    P.S. Szczerze mówiąc, to wątpię, że nasza SSR ma prawo kontrolowania na innych wodach, niż PZW. Chodzi głównie o ubezpieczenie strażnika, a mianowicie sytuację, np taką ; Kontrola na wodzie innej, niż PZW, strażnik łamie nogę, lub po prostu dostaje w gębę od kłusola. Ubezpieczenie płaci Okręg, albo koło, dokładnie nie pamiętam. W tej sytuacji może być tak, że ubezpieczyciel nie wypłaci odszkodowania, bo strażnik był na jakiejś prywatnej wodzie. Właściciel tej prywatnej wody ( w tym przypadku Charzykowy ) też oczywiście odwróci się ogonem. W tym momencie jest lipa!

    dla mnie ta sprawa wygląda tak, zdzierają tylko kasę za pozwolenia i to wszystko, łowiąc od ponad roku na tych wodach nie miałem żadnej kontroli, kto co złowi to bierze - zero zasad, samowolka!

  • Reklama
  • rav74 2013-02-07 21:11:34

    chyba lepiej skasuję ten post , tak będzie najlepiej, robi się wrzawa, a nie o to mi chodziło

  • Joseph72 2013-02-07 21:19:50

    nic nie kasuj

  • grisza-78 2013-02-10 10:27:35

    A jeśli chodzi o kłusoli, to nie tylko " działają " na jeziorach. Szedłem ostatnio nad naszą ukochaną rzeczką w poszukiwaniu potoka i spotkałem niestety nie jedną taką podpórkę. Wiadomo, że spinningista, czy muszkarz takich nie używa.

  • rav74 2013-02-11 16:24:59

    Na Kamionce pełno tego Grześ. W którym to miejscu?

  • grisza-78 2013-02-11 21:17:44

    Koło oczyszczalni, na dole.

  • Reklama


Reklama
Reklama