witam,chciałem poruszyć ten temat ponieważ na terenie gminy Połaniec kłusowanie wydaje się bezkarne,w rzekach aż się roi od siatek i pseudowędkarzy biorących sztuki po 15cm(nawet szczupaki).uwazam że kontrole na zbiornikach wodnych powinny być częstsze gdyż takie łowienie pozbawia prawdziwych wędkarzy przyjemności z łowienia okazałych ryb.dzięki.
zgadzam się z tym.są małe kary i nie ma nie ma kontroli. i powinno się dbać o rzeki(śmieci) zwłaszcza na kanale przy elektrowni gdzie kanał należy do koła a śmieci tona. jakiś kontener by sie tam przydał. wstyd tam zawody robić. a zagłebie kłusownictwa to rybitwy koło połańca tam każdy coś w domu ma
a najbardziej mi szkoda sandaczy... w połańcu na kanale tej zimy była kontrola 10 osób dostalo po pare stówek za nie wymiarowe sandacze średnio mieli po 5,6 40-stek i sumy też im się trafiają. sam widziałem jak gość wyciągnoł na sznur suma 27kg
Kontrole tłumaczą się, że jest ich zbyt mało żeby skutecznie i regularnie kontrolowali nasze łowiska. Więc jeśli widzimy kłusoli trzeba strażnikom pomóc i zgłosić to lub chociasz zadzwonić na policje.
Niestety ten proceder jest nagminny.Ile razy przed wędkowaniem musiałem przeznaczyć sporo czasu na sprzątanie łowiska,nie będę zliczał.A taki pseudo wędkarz raczej nie przyjeżdża nad wodę żeby po złowieniu rybki wypuścić ją z powrotem.Wszystko ląduje w bagażniku.Wysokość kar nie rozwiąże problemu,skoro nie ma komu kontrolować wód.
może kiedyś się to skończy bo ja zauważyłem że to starsze pokolenie tak kłusuje (drygi itp) młodsi to łapią na wędki nie wymiary i zabierają. ogólnie wole żeby te młodsi zabrali pare sztuk jak ci starsi setki na drygi
witam,chciałem poruszyć ten temat ponieważ na terenie gminy Połaniec kłusowanie wydaje się bezkarne,w rzekach aż się roi od siatek i pseudowędkarzy biorących sztuki po 15cm(nawet szczupaki).uwazam że kontrole na zbiornikach wodnych powinny być częstsze gdyż takie łowienie pozbawia prawdziwych wędkarzy przyjemności z łowienia okazałych ryb.dzięki.
zgadzam się z tym.są małe kary i nie ma nie ma kontroli. i powinno się dbać o rzeki(śmieci) zwłaszcza na kanale przy elektrowni gdzie kanał należy do koła a śmieci tona. jakiś kontener by sie tam przydał. wstyd tam zawody robić. a zagłebie kłusownictwa to rybitwy koło połańca tam każdy coś w domu ma
Jaki widzicie takie zjawisko to ciężko zadzwonić na PSR bądz na Policje?
Moim zdaniem powinni zwiększyć kary za takie coś.
kary powinny wynosić 10000zł albo 10lat w ciupie
Dokładnie kolego.
a najbardziej mi szkoda sandaczy... w połańcu na kanale tej zimy była kontrola 10 osób dostalo po pare stówek za nie wymiarowe sandacze średnio mieli po 5,6 40-stek i sumy też im się trafiają. sam widziałem jak gość wyciągnoł na sznur suma 27kg
Kontrole tłumaczą się, że jest ich zbyt mało żeby skutecznie i regularnie kontrolowali nasze łowiska. Więc jeśli widzimy kłusoli trzeba strażnikom pomóc i zgłosić to lub chociasz zadzwonić na policje.
powiem ci że za nim by przyjechali to by już gościanie było bo to trwało pare minut
u mnie jest identycznie a jak biorą niewymiarowe okonie i mówią że to dla kota to krew mnie zalewa że nie można z tym nic zrobić .
Niestety ten proceder jest nagminny.Ile razy przed wędkowaniem musiałem przeznaczyć sporo czasu na sprzątanie łowiska,nie będę zliczał.A taki pseudo wędkarz raczej nie przyjeżdża nad wodę żeby po złowieniu rybki wypuścić ją z powrotem.Wszystko ląduje w bagażniku.Wysokość kar nie rozwiąże problemu,skoro nie ma komu kontrolować wód.
może kiedyś się to skończy bo ja zauważyłem że to starsze pokolenie tak kłusuje (drygi itp) młodsi to łapią na wędki nie wymiary i zabierają. ogólnie wole żeby te młodsi zabrali pare sztuk jak ci starsi setki na drygi