Wiele razy informowałem Komendanta o kłusowaniu w pobliżu miejscowości Liszyno nad Wisłą niedaleko Płocka , kłusownicy wpadli w ręce PSR , ale można nazwać to " przyłowem " , bowiem strażnicy oczekiwali na innego , ale to i tak wielki sukces , bo wpadli na gorącym uczynku i teraz Policja przygotowuje materiały dowodowe dla Sądu Rejonowego . Zgodnie z nową Ustawą z 27 listopada 2010 roku , kłusownicy stracą poprzez wyrok Sądu : łódkę , silnik , samochód ( jeśli nim przyjechali ) , oczywiście sieci oraz wszystko , co służyło im do kłusowania ( przestępstwa ) , również Sąd Rejonowy zobligowany Znowelizowaną Ustawą zgodną z Unią Europejską poda dane kłusowników w mediach na ich koszt . A to już bardzo duże obciążenie dla kłusowników.
I oczywiście , żeby inni przestawili się na zgodne z prawem zarobkowanie .
Oczywiście zachęcam wszystkich wędkarzy do informowania PSR , Policji , SSR.
Brawo Panowie strażnicy
Poniżej tekst z Gazety Wyborczej Płock:............................................................................
wtorek, 19 lipca 2011 10:44 Ostatni, którzy całkiem niedawno wpadli w ręce strażników wodnych mieli w sieciach 30 kg ryb. - W Płocku i okolicy kłusuje mnóstwo osób - mówi Wojciech Tyburski, szef Państwowej Straży Rybackiej w Płocku. Kłusownicy wpadli na Wiśle, w okolicy miejscowości Liszyno. Było ich dwóch; pływali po rzece w niepozornej łódce, wyglądali na rybaków. Strażnicy obserwowali ich od dłuższego czasu. - Trafiliśmy na nich, chociaż zaczailiśmy się na inną grupę kłusowników - mówi Wojciech Tyburski z płockiego posterunku PSR. - W pewnym momencie podpłynęli nawet do nas, żeby się nam przyjrzeć. Byliśmy ubrani po cywilnemu, specjalnie, żeby nas nie poznali. No i nie poznali.
Kłusownicy w końcu zaczęli coś podejrzewać, odpłynęli na drugą stronę Wisły, zacumowali łódkę. Jeden próbował uciekać. - Wtedy ich zatrzymaliśmy - opowiada Tyburski. - Okazało się, że jeden z nich był pod wpływem alkoholu, a drugi miał już na koncie kary za nielegalny połów. Mężczyźni mieli przy sobie sieci kłusownicze - w sumie 150 metrów - i złowione ryby. Prawie 30 kilogramów. Strażnicy przekazali delikwentów policjantom z Gąbina.
Wojciech Tyburski: - Złapanie kłusowników to nie taka łatwa sprawa. Potrafią być sprytni. Wszyscy mają telefony komórkowe, i jeśli jeden z nich zauważy strażnika, natychmiast ostrzega całą resztę.
Tymczasem proceder kwitnie. W Płocku za kłusownictwo skazuje się 10-15 osób rocznie. - Tak naprawdę prawdziwych rybaków, którzy posiadają uprawnienia, jest niewielu. A kłusowników trudno od nich odróżnić - mówi Tyburski. - W dodatku nasz teren sprzyja im, a nam utrudnia zadanie. Na Wiśle dużo jest zarośli, zakoli, kęp. Rozwojowi kłusownictwa sprzyja też tradycja, bardzo powszechna w tych okolicach. Umiejętności przechodzą z ojca na syna.
Ale oprócz umiejętności, trzeba mieć też sprzęt. Skąd?
- Sieci połowowe, żaki - kłusownicy potrafią to wszystko kraść od swoich kolegów "po fachu", albo od rybaków, których spotkają na rzece - przyznaje Wojciech Tyburski.
Okazuje się, że nielegalny połów ryb to solidny i szybki zarobek. Tyburski: - Na czym to polega? Kłusownik łowi ryby i jedzie z nim na targ. Albo znajduje hurtowników, którzy od niego przyjmą towar. Po prostu. Ryby są sprzedawane natychmiast po złowieniu, bo złodzieje nie mają ich gdzie przechowywać. Jest też inna możliwość: kłusownicy jeżdżą od domu i proponują "świeżą rybkę". A ludzie chętnie kupują.
- A takie zwyczajne wędkowanie? To też kłusowanie? - pytamy.
- Nie ma kłusowników nieświadomych - wyjaśnia Tyburski. - Żeby łowić ryby, trzeba mieć kartę wędkarską i zezwolenie. Rybacy i wędkarze to ludzie z uprawnieniami. Należy jednak rozróżnić przestępstwo kłusownicze od wykroczenia. Przestępstwo to czyn na dużo większą skalę. Wykroczenie może popełnić nawet wędkarz. Wtedy różnią się także kary.
- A kim są najczęściej kłusownicy? Skąd się biorą na Wiśle?
- Wielu z nich pochodzi z okolicznych miejscowości. To jakieś 70 proc. wszystkich przypadków - mówi Wojciech Tyburski. - Ci ludzie żyją często tylko z kłusownictwa, we własnym zakresie organizują sobie sprzęt. Ale są i bardziej profesjonalni, mają nowoczesne narzędzia, nowe, przystosowane samochody i łodzie.
Wojciech Tyburski: - Robimy ostatnio akcje kontrolne na rynkach, targowiskach. Sprawdzamy handlarzy rybami, pytamy o pochodzenie towaru. Kontrolujemy też sprzedaż narzędzi rybackich. Trzeba dodać, że sprzętu, którym posługują się kłusownicy nie można kupić od tak, w sklepie. Żeby go mieć, trzeba prowadzić działalność rybacką. Wszystko to staramy się kontrolować.
Dlatego , jeżeli zobaczycie coś podejrzanego , to dzwońcie na poniższe telefony :
09-400 Płock, ul. Kolegialna 15 tel./fax (024) 262-66-53 e-mail: plock@psr.waw.pl Komendant Posterunku -Wojciech Tyburski tel. kom. 502 076172 , 73 Terenem działania są następujące Powiaty: Płock, Gostynin, Sierpc i Sochaczew.
Okręg Płocko-Włocławski --- strażnik PSR --- --- Andrzej Roszak , tel. 600908248
600596450 – Komendant Policji Wodnej 24-2610240-Duninów –Komisariat Policji 24-2771007- Gąbin—Komisariat Policji 24-2661480- Łąck---Komisariat Policji 600899373—Łąck Komendant Straży Leśnej
Dlatego , jeżeli zobaczycie coś podejrzanego , to dzwońcie na poniższe telefony :
09-400 Płock, ul. Kolegialna 15 tel./fax (024) 262-66-53 e-mail: plock@psr.waw.pl Komendant Posterunku -Wojciech Tyburski tel. kom. 502 076172 , 73 Terenem działania są następujące Powiaty: Płock, Gostynin, Sierpc i Sochaczew.
Okręg Płocko-Włocławski --- strażnik PSR --- --- Andrzej Roszak , tel. 600908248
600596450 – Komendant Policji Wodnej 24-2610240-Duninów –Komisariat Policji 24-2771007- Gąbin—Komisariat Policji 24-2661480- Łąck---Komisariat Policji 600899373—Łąck Komendant Straży Leśnej
512 324 911 ---Komendant SSR w Płocku
Brawo dla Panów w SSR. @Jurku dowalasz kawał DOBREJ roboty! BRAWO! Oby więcej takich ludzi w tym kraju. To byśmy kłusowników nie mieli. Jeszcze raz brawo i dzięki za info.
witam,ja jestem z wloclawka i u nas tak dobrze nie ma zeby psr lapala klusownikow,mozna dzwonic i prosic o interwencje a w odpowiedzi najczesciej slyszy sie zeby samemu wykupic sobie pozwolenie na sieci i zeby tez zastawiac.mialem takich przypadkow wiele,ja dzwonie zawsze gdy w nocy na wisle lodzie po ciemku plywaja od brzegu do brzegu,niestety jeszcze nigdy po moim tel nie widzialem azeby byla jakakolwiek interwencja.na wisle we wloclawku klusownikow az mnogo,a strazy wogole.fajnie macie,zycze wam zebyscie wygnali wszystkich zlodzieji z kawalka swojej wisly,bo my tu w tym komunistycznym grajdole jestesmy pozostawieni sami.
witam,ja jestem z wloclawka i u nas tak dobrze nie ma zeby psr lapala klusownikow,mozna dzwonic i prosic o interwencje a w odpowiedzi najczesciej slyszy sie zeby samemu wykupic sobie pozwolenie na sieci i zeby tez zastawiac.mialem takich przypadkow wiele,ja dzwonie zawsze gdy w nocy na wisle lodzie po ciemku plywaja od brzegu do brzegu,niestety jeszcze nigdy po moim tel nie widzialem azeby byla jakakolwiek interwencja.na wisle we wloclawku klusownikow az mnogo,a strazy wogole.fajnie macie,zycze wam zebyscie wygnali wszystkich zlodzieji z kawalka swojej wisly,bo my tu w tym komunistycznym grajdole jestesmy pozostawieni sami.
Co takiego Ci w PSR odpowiadają????!!!!!!! Że co masz zrobić?????!!!!!! Nie darowałbym tego. Na to jest paragraf.
dokladnie jak napisalem,zebym sam sobie wykupil pozwolenie i tez zastawial sieci i to nie raz tak uslyszalem.ogolnie mysle ze we wlocku klusownicy sa chronieni przez straz bo to kolesie,rano na rynku mozna kupic piekne ryby np karp 5zl za kilo jest to oficjalnie bez czajenia sie,bez chowania po katach.przykro czlowiekowi jak siedzi cala noc nad wisla i lipa,a rano na rynku widzi jak klusownicy ktorzy bez przypalu cala noc plywali z siatami po wisle sprzedaja piekne rybki.z tym ukladem ciezko walczyc,we wloclawku jest strasznie.
Wiem o machlojkach we Włocławku , ale proponuję byś następnym razem przygotował telefon z możliwością nagrania tej rozmowy i przekazania Policji lub Komendantowi Wojewódzkiemu PSR ............................... Za takie porady Ci strażnicy PSR polecieliby na zbity pysk.
Wiem o machlojkach we Włocławku , ale proponuję byś następnym razem przygotował telefon z możliwością nagrania tej rozmowy i przekazania Policji lub Komendantowi Wojewódzkiemu PSR ............................... Za takie porady Ci strażnicy PSR polecieliby na zbity pysk.
tak trzeba bedzie zrobic.tak powinni robic wszyscy ktorzy dzwonia do wloclawskiej psr,bo moj przypadek nie jest odosobniony,kolesie opowiadaja jeszcze lepsze stwierdzenia panow z psr.
dokladnie jak napisalem,zebym sam sobie wykupil pozwolenie i tez zastawial sieci i to nie raz tak uslyszalem.ogolnie mysle ze we wlocku klusownicy sa chronieni przez straz bo to kolesie,rano na rynku mozna kupic piekne ryby np karp 5zl za kilo jest to oficjalnie bez czajenia sie,bez chowania po katach.przykro czlowiekowi jak siedzi cala noc nad wisla i lipa,a rano na rynku widzi jak klusownicy ktorzy bez przypalu cala noc plywali z siatami po wisle sprzedaja piekne rybki.z tym ukladem ciezko walczyc,we wloclawku jest strasznie. tak własnie jest w tym nieszczęsnym włoćławku kolega ma racje bo razem jeżdzimy na ryby i tak jest.
Wiem o machlojkach we Włocławku , ale proponuję byś następnym razem przygotował telefon z możliwością nagrania tej rozmowy i przekazania Policji lub Komendantowi Wojewódzkiemu PSR ............................... Za takie porady Ci strażnicy PSR polecieliby na zbity pysk.
tak trzeba bedzie zrobic.tak powinni robic wszyscy ktorzy dzwonia do wloclawskiej psr,bo moj przypadek nie jest odosobniony,kolesie opowiadaja jeszcze lepsze stwierdzenia panow z psr.
Więc czas dobrać im się do tyłków i zakończyć ich karierę.
Witam ja też mieszkam we Włocławku i już nie będe sie powtarzał co się na Wiśle dzieje....masakra, o łapaniu kłusoli w łodziach nie ma mowy...mała mafia, zmowa itp. nurtuje mnie jeszcze tylko fakt że idąc sobie od mostu do główek na ul. Toruńskiej może z 10% łowiących wędkaży ma opłaconą kartę, to mnie strasznie boli i nie chodzi mi o to, że ja płacę a oni nie..jakieś złap i wypuść nie istnieje, możę więc strażnicy mogliby tych siedzących posprawdzać skoro nie nadążają za łajbami kłusoli!!! Czasami się poprostu wstydze żę ,mieszkam w tym mieście...okrutna prawda.
Niemniej jednak pozdrawiam wszystkich wędkaży i życze im i sobie lepszych czasów i wielkich zdobyczy!!!
Woj. kujawsko-pomorskie Komenda Woj. PSR w
Bydgoszczy, 85-620 Bydgoszcz, ul. Wyszyńskiego 54, tel. (052)
341-38-57 ... Komendant. Wojewódzki - Andrzej Kaszubowski Posterunek Adres Telefony Bydgoszcz ul. Wyszyńskiego 54, 85-620 Bydgoszcz Tel. (052) 341-38-57Tel. (052) 325-88-31 Toruń Delegatura Zamiejscowa K-P UW,Plac Teatralny 2, 86-100 Toruń Tel. (056) 621-84-24 Włocławek Delegatura Zamiejscowa K-P UW,ul. Brzeska 8, 87-100 Włocławek -- Kruszwica ul. Wodna 10, 88-150 Kruszwica Tel. kom. 604 420 258
Napiszcie koledzy list ze skargą do Komendanta Wojewódzkiego PSR w Bydgoszczy ..... do Andrzeja Kaszubowskiego -------------------( jeżeli chcecie podpowiedzi to napiszcie do mnie na priw. Wszak jesteśmy z jednego Okręgu , ale mój powiat , to płocki )
ja juz na brudno taki roboczy wzor napisalem,lecz trzeba bedzie jeszcze pomyslec mam nadzieje,a nawet oczekuje ze wedkarze z wlocka przylacza sie do tej skargi.jak splodze juz jakis tekst opublikuje go na portalu tak azeby kazdy zainteresowany mogl sobie przeczytac i ewetualnie zglosic jakies pomysly.WEDKARZE Z WLOCKA PRZYSZLA PORA COS ZROBIC IM NAS WIECEJ TYM LEPIEJ.
Wiele razy informowałem Komendanta o kłusowaniu w pobliżu miejscowości Liszyno nad Wisłą niedaleko Płocka , kłusownicy wpadli w ręce PSR , ale można nazwać to " przyłowem " , bowiem strażnicy oczekiwali na innego , ale to i tak wielki sukces , bo wpadli na gorącym uczynku i teraz Policja przygotowuje materiały dowodowe dla Sądu Rejonowego . Zgodnie z nową Ustawą z 27 listopada 2010 roku , kłusownicy stracą poprzez wyrok Sądu : łódkę , silnik , samochód ( jeśli nim przyjechali ) , oczywiście sieci oraz wszystko , co służyło im do kłusowania ( przestępstwa ) , również Sąd Rejonowy zobligowany Znowelizowaną Ustawą zgodną z Unią Europejską poda dane kłusowników w mediach na ich koszt . A to już bardzo duże obciążenie dla kłusowników.
I oczywiście , żeby inni przestawili się na zgodne z prawem zarobkowanie .
Oczywiście zachęcam wszystkich wędkarzy do informowania PSR , Policji , SSR.
Brawo Panowie strażnicy
Poniżej tekst z Gazety Wyborczej Płock:............................................................................
wtorek, 19 lipca 2011 10:44 Ostatni, którzy całkiem niedawno wpadli w ręce strażników wodnych mieli w sieciach 30 kg ryb. - W Płocku i okolicy kłusuje mnóstwo osób - mówi Wojciech Tyburski, szef Państwowej Straży Rybackiej w Płocku. Kłusownicy wpadli na Wiśle, w okolicy miejscowości Liszyno. Było ich dwóch; pływali po rzece w niepozornej łódce, wyglądali na rybaków. Strażnicy obserwowali ich od dłuższego czasu. - Trafiliśmy na nich, chociaż zaczailiśmy się na inną grupę kłusowników - mówi Wojciech Tyburski z płockiego posterunku PSR. - W pewnym momencie podpłynęli nawet do nas, żeby się nam przyjrzeć. Byliśmy ubrani po cywilnemu, specjalnie, żeby nas nie poznali. No i nie poznali.
Kłusownicy w końcu zaczęli coś podejrzewać, odpłynęli na drugą stronę Wisły, zacumowali łódkę. Jeden próbował uciekać. - Wtedy ich zatrzymaliśmy - opowiada Tyburski. - Okazało się, że jeden z nich był pod wpływem alkoholu, a drugi miał już na koncie kary za nielegalny połów.
Mężczyźni mieli przy sobie sieci kłusownicze - w sumie 150 metrów - i złowione ryby. Prawie 30 kilogramów. Strażnicy przekazali delikwentów policjantom z Gąbina.
Wojciech Tyburski: - Złapanie kłusowników to nie taka łatwa sprawa. Potrafią być sprytni. Wszyscy mają telefony komórkowe, i jeśli jeden z nich zauważy strażnika, natychmiast ostrzega całą resztę.
Tymczasem proceder kwitnie. W Płocku za kłusownictwo skazuje się 10-15 osób rocznie. - Tak naprawdę prawdziwych rybaków, którzy posiadają uprawnienia, jest niewielu. A kłusowników trudno od nich odróżnić - mówi Tyburski. - W dodatku nasz teren sprzyja im, a nam utrudnia zadanie. Na Wiśle dużo jest zarośli, zakoli, kęp. Rozwojowi kłusownictwa sprzyja też tradycja, bardzo powszechna w tych okolicach. Umiejętności przechodzą z ojca na syna.
Ale oprócz umiejętności, trzeba mieć też sprzęt. Skąd?
- Sieci połowowe, żaki - kłusownicy potrafią to wszystko kraść od swoich kolegów "po fachu", albo od rybaków, których spotkają na rzece - przyznaje Wojciech Tyburski.
Okazuje się, że nielegalny połów ryb to solidny i szybki zarobek. Tyburski: - Na czym to polega? Kłusownik łowi ryby i jedzie z nim na targ. Albo znajduje hurtowników, którzy od niego przyjmą towar. Po prostu. Ryby są sprzedawane natychmiast po złowieniu, bo złodzieje nie mają ich gdzie przechowywać. Jest też inna możliwość: kłusownicy jeżdżą od domu i proponują "świeżą rybkę". A ludzie chętnie kupują.
- A takie zwyczajne wędkowanie? To też kłusowanie? - pytamy.
- Nie ma kłusowników nieświadomych - wyjaśnia Tyburski. - Żeby łowić ryby, trzeba mieć kartę wędkarską i zezwolenie. Rybacy i wędkarze to ludzie z uprawnieniami. Należy jednak rozróżnić przestępstwo kłusownicze od wykroczenia. Przestępstwo to czyn na dużo większą skalę. Wykroczenie może popełnić nawet wędkarz. Wtedy różnią się także kary.
- A kim są najczęściej kłusownicy? Skąd się biorą na Wiśle?
- Wielu z nich pochodzi z okolicznych miejscowości. To jakieś 70 proc. wszystkich przypadków - mówi Wojciech Tyburski. - Ci ludzie żyją często tylko z kłusownictwa, we własnym zakresie organizują sobie sprzęt. Ale są i bardziej profesjonalni, mają nowoczesne narzędzia, nowe, przystosowane samochody i łodzie.
Wojciech Tyburski: - Robimy ostatnio akcje kontrolne na rynkach, targowiskach. Sprawdzamy handlarzy rybami, pytamy o pochodzenie towaru. Kontrolujemy też sprzedaż narzędzi rybackich. Trzeba dodać, że sprzętu, którym posługują się kłusownicy nie można kupić od tak, w sklepie. Żeby go mieć, trzeba prowadzić działalność rybacką. Wszystko to staramy się kontrolować.
Źródło: Gazeta Wyborcza Płock
Dlatego , jeżeli zobaczycie coś podejrzanego , to dzwońcie na poniższe telefony :
09-400 Płock, ul. Kolegialna 15
tel./fax (024) 262-66-53
e-mail: plock@psr.waw.pl
Komendant Posterunku -Wojciech Tyburski
tel. kom. 502 076172 , 73
Terenem działania są następujące Powiaty:
Płock, Gostynin, Sierpc i Sochaczew.
Okręg Płocko-Włocławski --- strażnik PSR ---
--- Andrzej Roszak , tel. 600908248
600596450 – Komendant Policji Wodnej
24-2610240-Duninów –Komisariat Policji
24-2771007- Gąbin—Komisariat Policji
24-2661480- Łąck---Komisariat Policji
600899373—Łąck Komendant Straży
Leśnej
512 324 911 ---Komendant SSR w Płocku
Dlatego , jeżeli zobaczycie coś podejrzanego , to dzwońcie na poniższe telefony :
09-400 Płock, ul. Kolegialna 15
tel./fax (024) 262-66-53
e-mail: plock@psr.waw.pl
Komendant Posterunku -Wojciech Tyburski
tel. kom. 502 076172 , 73
Terenem działania są następujące Powiaty:
Płock, Gostynin, Sierpc i Sochaczew.
Okręg Płocko-Włocławski --- strażnik PSR ---
--- Andrzej Roszak , tel. 600908248
600596450 – Komendant Policji Wodnej
24-2610240-Duninów –Komisariat Policji
24-2771007- Gąbin—Komisariat Policji
24-2661480- Łąck---Komisariat Policji
600899373—Łąck Komendant Straży
Leśnej
512 324 911 ---Komendant SSR w Płocku
Brawo dla Panów w SSR. @Jurku dowalasz kawał DOBREJ roboty! BRAWO! Oby więcej takich ludzi w tym kraju. To byśmy kłusowników nie mieli. Jeszcze raz brawo i dzięki za info.
Dzięki serdeczne
Brawo Jurek ! więcej takich ludzi a będzie ciut lepiej :))
witam,ja jestem z wloclawka i u nas tak dobrze nie ma zeby psr lapala klusownikow,mozna dzwonic i prosic o interwencje a w odpowiedzi najczesciej slyszy sie zeby samemu wykupic sobie pozwolenie na sieci i zeby tez zastawiac.mialem takich przypadkow wiele,ja dzwonie zawsze gdy w nocy na wisle lodzie po ciemku plywaja od brzegu do brzegu,niestety jeszcze nigdy po moim tel nie widzialem azeby byla jakakolwiek interwencja.na wisle we wloclawku klusownikow az mnogo,a strazy wogole.fajnie macie,zycze wam zebyscie wygnali wszystkich zlodzieji z kawalka swojej wisly,bo my tu w tym komunistycznym grajdole jestesmy pozostawieni sami.
witam,ja jestem z wloclawka i u nas tak dobrze nie ma zeby psr lapala klusownikow,mozna dzwonic i prosic o interwencje a w odpowiedzi najczesciej slyszy sie zeby samemu wykupic sobie pozwolenie na sieci i zeby tez zastawiac.mialem takich przypadkow wiele,ja dzwonie zawsze gdy w nocy na wisle lodzie po ciemku plywaja od brzegu do brzegu,niestety jeszcze nigdy po moim tel nie widzialem azeby byla jakakolwiek interwencja.na wisle we wloclawku klusownikow az mnogo,a strazy wogole.fajnie macie,zycze wam zebyscie wygnali wszystkich zlodzieji z kawalka swojej wisly,bo my tu w tym komunistycznym grajdole jestesmy pozostawieni sami.
Co takiego Ci w PSR odpowiadają????!!!!!!! Że co masz zrobić?????!!!!!! Nie darowałbym tego. Na to jest paragraf.
dokladnie jak napisalem,zebym sam sobie wykupil pozwolenie i tez zastawial sieci i to nie raz tak uslyszalem.ogolnie mysle ze we wlocku klusownicy sa chronieni przez straz bo to kolesie,rano na rynku mozna kupic piekne ryby np karp 5zl za kilo jest to oficjalnie bez czajenia sie,bez chowania po katach.przykro czlowiekowi jak siedzi cala noc nad wisla i lipa,a rano na rynku widzi jak klusownicy ktorzy bez przypalu cala noc plywali z siatami po wisle sprzedaja piekne rybki.z tym ukladem ciezko walczyc,we wloclawku jest strasznie.
Wiem o machlojkach we Włocławku , ale proponuję byś następnym razem przygotował telefon z możliwością nagrania tej rozmowy i przekazania Policji lub Komendantowi Wojewódzkiemu PSR ............................... Za takie porady Ci strażnicy PSR polecieliby na zbity pysk.
Wiem o machlojkach we Włocławku , ale proponuję byś następnym razem przygotował telefon z możliwością nagrania tej rozmowy i przekazania Policji lub Komendantowi Wojewódzkiemu PSR ............................... Za takie porady Ci strażnicy PSR polecieliby na zbity pysk.
tak trzeba bedzie zrobic.tak powinni robic wszyscy ktorzy dzwonia do wloclawskiej psr,bo moj przypadek nie jest odosobniony,kolesie opowiadaja jeszcze lepsze stwierdzenia panow z psr.
dokladnie jak napisalem,zebym sam sobie wykupil pozwolenie i tez zastawial sieci i to nie raz tak uslyszalem.ogolnie mysle ze we wlocku klusownicy sa chronieni przez straz bo to kolesie,rano na rynku mozna kupic piekne ryby np karp 5zl za kilo jest to oficjalnie bez czajenia sie,bez chowania po katach.przykro czlowiekowi jak siedzi cala noc nad wisla i lipa,a rano na rynku widzi jak klusownicy ktorzy bez przypalu cala noc plywali z siatami po wisle sprzedaja piekne rybki.z tym ukladem ciezko walczyc,we wloclawku jest strasznie.
tak własnie jest w tym nieszczęsnym włoćławku kolega ma racje bo razem jeżdzimy na ryby i tak jest.
Wiem o machlojkach we Włocławku , ale proponuję byś następnym razem przygotował telefon z możliwością nagrania tej rozmowy i przekazania Policji lub Komendantowi Wojewódzkiemu PSR ............................... Za takie porady Ci strażnicy PSR polecieliby na zbity pysk.
tak trzeba bedzie zrobic.tak powinni robic wszyscy ktorzy dzwonia do wloclawskiej psr,bo moj przypadek nie jest odosobniony,kolesie opowiadaja jeszcze lepsze stwierdzenia panow z psr.
Więc czas dobrać im się do tyłków i zakończyć ich karierę.
Witam ja też mieszkam we Włocławku i już nie będe sie powtarzał co się na Wiśle dzieje....masakra, o łapaniu kłusoli w łodziach nie ma mowy...mała mafia, zmowa itp. nurtuje mnie jeszcze tylko fakt że idąc sobie od mostu do główek na ul. Toruńskiej może z 10% łowiących wędkaży ma opłaconą kartę, to mnie strasznie boli i nie chodzi mi o to, że ja płacę a oni nie..jakieś złap i wypuść nie istnieje, możę więc strażnicy mogliby tych siedzących posprawdzać skoro nie nadążają za łajbami kłusoli!!! Czasami się poprostu wstydze żę ,mieszkam w tym mieście...okrutna prawda.
Niemniej jednak pozdrawiam wszystkich wędkaży i życze im i sobie lepszych czasów i wielkich zdobyczy!!!
Woj. kujawsko-pomorskie Komenda Woj. PSR w Bydgoszczy, 85-620 Bydgoszcz, ul. Wyszyńskiego 54, tel. (052) 341-38-57 ... Komendant. Wojewódzki - Andrzej Kaszubowski
Posterunek Adres Telefony
Bydgoszcz ul. Wyszyńskiego 54, 85-620 Bydgoszcz Tel. (052) 341-38-57Tel. (052) 325-88-31
Toruń Delegatura Zamiejscowa K-P UW,Plac Teatralny 2, 86-100 Toruń Tel. (056) 621-84-24
Włocławek Delegatura Zamiejscowa K-P UW,ul. Brzeska 8, 87-100 Włocławek --
Kruszwica ul. Wodna 10, 88-150 Kruszwica Tel. kom. 604 420 258
Napiszcie koledzy list ze skargą do Komendanta Wojewódzkiego PSR w Bydgoszczy ..... do Andrzeja Kaszubowskiego -------------------( jeżeli chcecie podpowiedzi to napiszcie do mnie na priw. Wszak jesteśmy z jednego Okręgu , ale mój powiat , to płocki )
dzieki bardzo napewno zredaguje jakas skarge,twoja pomoc jest bezcenna.
to trzeba im się do dupska dobrać tak nie może być
to zaczynamy wojnę z mafią włocławka haha!!!!!!!!
ja juz na brudno taki roboczy wzor napisalem,lecz trzeba bedzie jeszcze pomyslec mam nadzieje,a nawet oczekuje ze wedkarze z wlocka przylacza sie do tej skargi.jak splodze juz jakis tekst opublikuje go na portalu tak azeby kazdy zainteresowany mogl sobie przeczytac i ewetualnie zglosic jakies pomysly.WEDKARZE Z WLOCKA PRZYSZLA PORA COS ZROBIC IM NAS WIECEJ TYM LEPIEJ.
My wędkarze powinniśmy dbać o wody na których wędkujemy , więc informujmy odpowiednie służby . Brawo Panie Jurku .
Brawo Panie Jurku, Brawo Panie kapusta
Pan Jurek ma bardzo podobną gadanę do Pana Kapusty
I za to lubię tych ludzi, bo mają zdrowe podejście ;)