Pikne te koguciki! Ja też mam pewne swoje doświadczenia z kogutami o czym niżej. Pewnego razu, słysząc i czytając tu i ówdzie, jakie to sukcesy odnoszą
koledzy wędkarze łowiąc na koguta, postanowiłem, że nie będę gorszy i
przystąpiłem do działania. Na podwórzu u sąsiada wypatrzyłem najbardziej
dorodny okaz i zacząłem go ścigać. Pot sperlił mi skronie, bo gadzina
bardzo bystra była, ale postanowiłem, że się nie poddam i w końcu
zdybałem go gdzieś w kącie, schwyciłem i do wora. Wziąłem wędki i
pojechałem nad rzekę z myślą, że teraz rybom dam po ogonach. Na
przeciwnym brzegu siedziało dwóch wędkarzy, którzy zapytani o brania
pokręcili głową. Pomyślałem sobie, no to ja teraz pokażę jak się łowi
ryby. Sięgnąłem ręką do wora, ale chyba byłem zbyt mało ostrożny, bo
gadzina wyskoczyła z wora niczym Chuck Norris i skoczyła na pobliskie
drzewo piejąc szyderczo. Wędkarze na przeciwległym brzegu pokładali się
ze śmiechu, a ja zwinąłem się jak niepyszny nie mogąc znieść takiego
upokorzenia. Od tamtej pory powiedziałem sobie, że nigdy więcej nie będę
łowić z kogutem, choćby największe autorytety wędkarskie zachwalały pod
niebiosa skuteczność owej metody.
zamówiłem na allegro piórka które mi się podobały potem trochę takiej włochatej włoczki i zacząłem kręcić a ze za dzieciak próbowałem kręcić muchy to cos tam o tego typu przynetach wiedziałem wazne zeby piurka ogonowe lub puch były jak najbardziej delikatne poto to zeby dobrze falowały w wodzie natomiast jezynki mozna twardsze robic
Ciekawe są w górnym rzędzie, licząc od lewej - pierwszy, trzeci i czwarty. Nie zawsze jednak skuteczne koguty to te tzw. bijące po oczach. Trzeba obserwować co się dzieje pod wodą i do tego dostosować kolor ciężar i sposób podania kogutka. Jeśli założymy że ma to być raczek po wylince, to kolorek nakrapiany grizli, jeśli ma młody pancerzyk, to czerwony grizli. Pijaweczka oczywiście ciemny, prawie czarny. Larwa ważki raczej szara. Ciężar główki, długość piórek, kąt uszka to też rzeczy nie mniej ważne, stąd powszechna opinia, że jigowanie to trudna szkoła i tak jest.Więc podpatrujmy, eksperymentujmy a sukcesy przyjdą.
Co do jigowania to nie jest takie trudne . Ją do kogutow stosuje pióra z... Koguta he he. A ostatnio stosuje wlokno ktore hydraulicy stosuja do izolacji gwintow w rurach. Tak że nie ponosze żadnych kosztów
witam proszę ocenić moje pierwsze własna ręcznie skręcone przynęty i proszę o ewentualne uwagi co do nich
o swietne widze ze nie jestem sam tu na portalu. he he z czego je zrobiłes
Fajne są te na dole, a szczególnie pierwszy:P Trzymaj tak dalej, na pewno nie jeden pasiak się skusi :D
zrobione z piórek barwionych na główkach jigowych
a dokładnie z czego sa to piora?
Pikne te koguciki! Ja też mam pewne swoje doświadczenia z kogutami o czym niżej.
Pewnego razu, słysząc i czytając tu i ówdzie, jakie to sukcesy odnoszą koledzy wędkarze łowiąc na koguta, postanowiłem, że nie będę gorszy i przystąpiłem do działania. Na podwórzu u sąsiada wypatrzyłem najbardziej dorodny okaz i zacząłem go ścigać. Pot sperlił mi skronie, bo gadzina bardzo bystra była, ale postanowiłem, że się nie poddam i w końcu zdybałem go gdzieś w kącie, schwyciłem i do wora. Wziąłem wędki i pojechałem nad rzekę z myślą, że teraz rybom dam po ogonach. Na przeciwnym brzegu siedziało dwóch wędkarzy, którzy zapytani o brania pokręcili głową. Pomyślałem sobie, no to ja teraz pokażę jak się łowi ryby. Sięgnąłem ręką do wora, ale chyba byłem zbyt mało ostrożny, bo gadzina wyskoczyła z wora niczym Chuck Norris i skoczyła na pobliskie drzewo piejąc szyderczo. Wędkarze na przeciwległym brzegu pokładali się ze śmiechu, a ja zwinąłem się jak niepyszny nie mogąc znieść takiego upokorzenia. Od tamtej pory powiedziałem sobie, że nigdy więcej nie będę łowić z kogutem, choćby największe autorytety wędkarskie zachwalały pod niebiosa skuteczność owej metody.
A jakie to piórka? Sztuczne?
Dobrze Waldi ze znowu Cię widać-humor nie opuszcza jak widzę.
zamówiłem na allegro piórka które mi się podobały potem trochę takiej włochatej włoczki i zacząłem kręcić a ze za dzieciak próbowałem kręcić muchy to cos tam o tego typu przynetach wiedziałem wazne zeby piurka ogonowe lub puch były jak najbardziej delikatne poto to zeby dobrze falowały w wodzie natomiast jezynki mozna twardsze robic
ciekawi mnie jak się zachowa ten jig biało niebieski zrobiłem go na podobieństwo rybki ciekawe jaki będzie efekt ale przekonam się dopiero w marcu
Ciekawe są w górnym rzędzie, licząc od lewej - pierwszy, trzeci i czwarty. Nie zawsze jednak skuteczne koguty to te tzw. bijące po oczach. Trzeba obserwować co się dzieje pod wodą i do tego dostosować kolor ciężar i sposób podania kogutka. Jeśli założymy że ma to być raczek po wylince, to kolorek nakrapiany grizli, jeśli ma młody pancerzyk, to czerwony grizli. Pijaweczka oczywiście ciemny, prawie czarny. Larwa ważki raczej szara. Ciężar główki, długość piórek, kąt uszka to też rzeczy nie mniej ważne, stąd powszechna opinia, że jigowanie to trudna szkoła i tak jest.Więc podpatrujmy, eksperymentujmy a sukcesy przyjdą.
Co do jigowania to nie jest takie trudne . Ją do kogutow stosuje pióra z... Koguta he he. A ostatnio stosuje wlokno ktore hydraulicy stosuja do izolacji gwintow w rurach. Tak że nie ponosze żadnych kosztów
Dobrze Waldi ze znowu Cię widać-humor nie opuszcza jak widzę.
Witam!
Wychodzę z założenia, że lepiej żartować niż chorować. Hahaha!