Właśnie przeczytałem,że kolejny wędkarz utonął pod lodem na j.Solińskim. Czy ludzie nie mają swojego rozumu,żeby po takim ociepleniu włazić na lód!!!Ilu wędkarzy ginie w tak bezsensowny sposób.Dajmy już sobie spokój z tym lodem!
powiem tak itym pewnie podpadne ale kazdy ma prawo decydowac o sobie ;ilu z nas przekracza predkosc??? lata szybowcem lub lotnio bez celu?lazi po gorach?lub wlazi do jaskini -a jak cos sie stanie to afera-ja 2 tygodnie temu chcialem jeszcze isc na lod ale pomyslalem ze mimo grubosci jest miekki i nie warto .ale jak ktos chce to niech wlazi byle zostawil testament bo mniej problemu potem...czym innym wypadek a czym innym glupota
Tu Rysiek chodzi o apel do mniej rozsądnych wędkarzy a nie o namawianie do niewchodzenia na lód.Jak ktoś będziechciał to i tak wejdzie,ale MOŻE po przeczytaniu takich artykułów daruje sobie wejście na lód.Dużo młodych ludzi jest na tym portalu i to głównie do nich się tyczy.Ja też już nie właziłem na lód w tamten wekend,bo strach.
tak na marginesie to bylem dzis zobaczyc na moim ulubionym lowisku i tak -lod ok 5-10cm ale rozpadal sie pod kaczkami a zatoczka juz wolna od lodu na jakies 30 metrow
Z tego co wiem to człowiek może wejść na lód jak ma 7cm, rowerem 12cm, autem 20cm, czołgiem 40cm. Ale wiadomo jak trzyma mróz, a nie jak jest kilka dni odwilż to taki nawet 15cm lód jest po prostu kruchy i łatwo pęka.
To już kolejny artykół na temat wędkarzy bez wyobrażni. Dla mnie to idioci bez rozumu. Nie tak dawno wyszedł ze szpitala strażak ratujący życie wędkarza dryfującego na krze. Nic nie pomaga aby przekonać ludzi że gdy na dworze robi się ciepło wchodzenie na lód to czysta głupota. Pozdrawiam.
wedkarze bez wyobrazni to jeszcze nic umnie na jeziorach ludzie wlaza na lud nawet jesli brzegi puscily klada brabine i dalej wchodza na lud i takie przypadki sa czestym procederem w mojej okolicy sa to glownie starsze osoby emeryci czy recisci duzo bylo takich przypadkow ze brabina byla rozkladana na dlugosc ponad 10 metrow do tak daleko bylo do ldu i ze te drabiny spadaly z tego lodu wtedy dzwoniono po straz pozarna i na zajutrz ta sama historia i ci sami ludzie
Właśnie przeczytałem,że kolejny wędkarz utonął pod lodem na j.Solińskim. Czy ludzie nie mają swojego rozumu,żeby po takim ociepleniu włazić na lód!!!Ilu wędkarzy ginie w tak bezsensowny sposób.Dajmy już sobie spokój z tym lodem!
Właśnie, jeżeli wiemy, że gdzieś ktoś się wybiera to próbujmy mu odradzić ten pomysł.
tak ludzie nie mają rozumu ci co wychodzą na cieńki lud to idioci
CO RACJA TO RACJA ALE SZKODA HŁOPA
powiem tak itym pewnie podpadne ale kazdy ma prawo decydowac o sobie ;ilu z nas przekracza predkosc??? lata szybowcem lub lotnio bez celu?lazi po gorach?lub wlazi do jaskini -a jak cos sie stanie to afera-ja 2 tygodnie temu chcialem jeszcze isc na lod ale pomyslalem ze mimo grubosci jest miekki i nie warto .ale jak ktos chce to niech wlazi byle zostawil testament bo mniej problemu potem...czym innym wypadek a czym innym glupota
jeszcze jedno -mija wypowiedz bynajmniej nie swiadczy o ty ze nie zal mi tego czlowieka bo zal kazdego zycia nawet straconego bezsensownie
Tu Rysiek chodzi o apel do mniej rozsądnych wędkarzy a nie o namawianie do niewchodzenia na lód.Jak ktoś będziechciał to i tak wejdzie,ale MOŻE po przeczytaniu takich artykułów daruje sobie wejście na lód.Dużo młodych ludzi jest na tym portalu i to głównie do nich się tyczy.Ja też już nie właziłem na lód w tamten wekend,bo strach.
tak na marginesie to bylem dzis zobaczyc na moim ulubionym lowisku i tak -lod ok 5-10cm ale rozpadal sie pod kaczkami a zatoczka juz wolna od lodu na jakies 30 metrow
U nas już lodu nie ma więc problem mamy z głowy.SUPER!!!
ale gadalem tam z jednym panem co dziennie tam spaceruje i podobno jeszcze w poniedzialek bylo tam trzech na lodzie wiec nie komentuje co pomyslalem
Rysiek,ale czy warto ryzykować życie dla paru rybek.Sam łapie z lodu,ale z rozwagą.Na 10cm lód już nie wchodze bo mam pietra.
no i wlasnie to chcialem przekazac to tak jakbys w chorzowie wlazl do baru w szaliku zaglebia sosnowiec-te same szanse na wyjscie calo
Trafne porównanie
zgadzam sie z ryskiem sam skakam zespadochronem a wedkarstwo kocham ale na lod nie wychodze
a ja wchodzę.tylko jak se wszystkim ,trzeba zachowac umiar. byłem w niedzielę i jeszcze było bezpiecznie .wszystko trzeba robic z rozwagą
Nie wchodżcie na lód , poczekajcie do roztopów.
Z tego co wiem to człowiek może wejść na lód jak ma 7cm, rowerem 12cm, autem 20cm, czołgiem 40cm. Ale wiadomo jak trzyma mróz, a nie jak jest kilka dni odwilż to taki nawet 15cm lód jest po prostu kruchy i łatwo pęka.
To już kolejny artykół na temat wędkarzy bez wyobrażni. Dla mnie to idioci bez rozumu. Nie tak dawno wyszedł ze szpitala strażak ratujący życie wędkarza dryfującego na krze. Nic nie pomaga aby przekonać ludzi że gdy na dworze robi się ciepło wchodzenie na lód to czysta głupota. Pozdrawiam.
wedkarze bez wyobrazni to jeszcze nic umnie na jeziorach ludzie wlaza na lud nawet jesli brzegi puscily klada brabine i dalej wchodza na lud i takie przypadki sa czestym procederem w mojej okolicy sa to glownie starsze osoby emeryci czy recisci duzo bylo takich przypadkow ze brabina byla rozkladana na dlugosc ponad 10 metrow do tak daleko bylo do ldu i ze te drabiny spadaly z tego lodu wtedy dzwoniono po straz pozarna i na zajutrz ta sama historia i ci sami ludzie