Reklama
  • piotr95862013-08-12 22:26:30

    Witam!Chciałbym poznać wasze opinie na temat 4 kołowrotków dragona przeznaczonych do spinningu: -kołowrotek dragon rock hd -  http://www.firmadragon.pl/index.php/oferta/koowrotki/koowrotki-dragon/rock-hd -kołowrotek dragon enigma -  http://www.firmadragon.pl/index.php/oferta/koowrotki/koowrotki-dragon/enigma -kołowrotek dragon guide -  http://www.tutus.com.pl/-z-przednim-hamulcem/531-kolowrotek-dragon-guide-fd800i-820i-830i-835i.html -kołowrotek team dragon fd 700 iX -  http://www.firmadragon.pl/index.php/oferta/koowrotki/koowrotki-dragon/team-dragon
    Proszę poradźcie mi który według was będzie najlepszy do spinna 270, 10 -35 gram, dodam że będę łowił na Wiśle i Drwęcy:trocie, szczupaki i sandacze. Z góry dzięki za odpowiedź!

  • tripod 2013-08-14 06:07:15

    Kołowrotek Rock jest bardzo wytrzymały i chyba najtańszy z tych wymienionych. Nadaje się do orki w rzece.Team Dragon jest dobry.Jeśli chodzi o kulturę pracy i wygląd razem wzięte, to Enigma najbardziej przypadła mi do gustu.Guide chodzi płynnie i ładnie układa żyłkę, ale nie miałem w rękach największego modelu.Może postaw na Enigmę :)
    pozdrawiam

  • barrakuda81 2013-08-14 08:38:47

    Nie znam tej enigmy - pewnie jakis nowy model ale smiało moge polecac team dragona z serii iz.Naprawde trudno zrobic mu krzywde.Moim zdaniem chyba za ta cene młynek super i predzej sie znudzi niz rozleci.

  • Forum wedkuje.pl 2013-08-14 12:44:13

    Także mam Team Dragona a dokładniej TD FD935iZ i jak narazie spisuje się bardzo dobrze. Nic nie szumi nie trzeszczy, a takie informacje można znaleźć w necie... Raz praktycznie cały zanurzył się w wodzie, musiałem go wysuszyć i to wszystko, chodzi tak jak chodził, i tutaj obalam następny mit który mówi o tym że TD ma rdzewne łożyska, g***o prawda, łożyska ma nierdzewne, może nie ma tego na stronie dragona, ale napisane jest jak byk na pudełku i jak widać słusznie napisane. Moim skromnym zdaniem główka 20-25 g plus guma 8.5-10 cm to dla niego max. Rzucałem gumami 20-25 g 8.5 cm na Wiśle i jakoś to szło, natomiast momentami łowiło się mało komfortowo ale jednak dawał radę, i całkiem płynnie nawijał. Polecam.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2013-08-14 15:02:46

    Kolega chce łowić trocie na Drwęcy na młynek Dragona?! To gratuluję "pomysłu" i wyrzucenia kasy w błoto. Bo tak się stanie gdyż żaden młynek tej firmy nie nadaje się do tak forsownego użytkowania. Ciężkie wahadła, obrotówy czy woblery o ostrej akcji w wartkim nurcie tej rzeki, a znam ją dobrze tak samo jak Wisłę-jestem z Torunia, załatwią te młynki w góra sezon. A obstawiam że szybciej. Oczywiście mam na myśli normalne użytkowanie a nie jeden wypad 2h na tydzień. Już wolałbym używkę Slammera niż nojkę Dragona, zresztą firma ta NIE MA ŻADNEGO porządnego młynka w swojej ofercie. Piszę o klasie chociażby takiego Spro Red Arc"a, nie wspominając o półce średniej Daiwy czy Shimano.

    PS. Do ciężkiej orki poważnie zastanów się nad takim Slammerem 260, nowe mają już fajne ceny od niecałych 3,5 stówki. Mogę też polecić Okumę Salinę ale to już większy wydatek, ponad 400 PLN.

  • Forum wedkuje.pl 2013-08-14 15:53:00

    Sorry za moją nie uwagę, nie doczytałem o Troci :) Na szczupaka, okonia TD da rade, ale na trocie to tak jak wyżej. Ja osobiście miałem tylko w łapie  Saline i pokręciłem troche na sucho, wrażenia były jak najbardziej pozytywne ale więcej się o tym młynku nie wypowiem bo po prostu nim nie łowiłem. Co do młynków dragona, nie wiem dlaczego kolega ma o nich takie złe zdanie, posiadam górną półke dragona czyli wymienionego TD i niedawno wypuszczoną na rynek Ultime, i kołowrotki dają rade, a często łowie w takich jeziorach gdzie głębokość sięga 10-20 m i główki rzędu 16-25 g to normalka. A młynki wyżej wymienione dają rade w takich warunkach. Poza tym Team Dragon FD9xxiZ w niczym ,,klasą,, nie odbiega Red Arc"owi miałem tego drugiego w łapie jak i połowiłem ze 3 godzinki, i pracą i płynnością pracy TD w ogóle nie odbiega redowi.

  • Forum wedkuje.pl 2013-08-14 16:57:58

    Sorry za moją nie uwagę, nie doczytałem o Troci :) Na szczupaka, okonia TD da rade, ale na trocie to tak jak wyżej. Ja osobiście miałem tylko w łapie  Saline i pokręciłem troche na sucho, wrażenia były jak najbardziej pozytywne ale więcej się o tym młynku nie wypowiem bo po prostu nim nie łowiłem. Co do młynków dragona, nie wiem dlaczego kolega ma o nich takie złe zdanie, posiadam górną półke dragona czyli wymienionego TD i niedawno wypuszczoną na rynek Ultime, i kołowrotki dają rade, a często łowie w takich jeziorach gdzie głębokość sięga 10-20 m i główki rzędu 16-25 g to normalka. A młynki wyżej wymienione dają rade w takich warunkach. Poza tym Team Dragon FD9xxiZ w niczym ,,klasą,, nie odbiega Red Arc"owi miałem tego drugiego w łapie jak i połowiłem ze 3 godzinki, i pracą i płynnością pracy TD w ogóle nie odbiega redowi.


    Właśnie , łowisz na jeziorze a to ogromna różnica w połowach na rzekach i to o mocnym uciągu. Poza tym miałeś ten młynek ile czasu? 3 godziny? Nie sądzisz że ciut mało aby prawidłowo ocenić jego wartość? Taki "test" o o niczym nie świadczy. Zresztą pokaż mi młynek Dragona który wytrzyma 4 lata orki na wspomnianych wcześniej rzekach. Odpowiedź: żaden. A Arc da radę. Wiem bo mam jeden egzemplarz tegoż kręcioła, tyle właśnie go używam i jest z nim wszystko OK. Mój Kolega ma drugi kupiony ode mnie, też kręci 4 lata bo brałem od razu 2 sztuki. Trochę gorszy stan bo katuje go na boleniach ale również działa. Natomiast dragoniki wysiadają, za dużo się naczytałem , naoglądałem i nasłychałem od znajomych wędkarzy. Wybacz ale ta firma jeszcze nie dorosła do produkcji dobrego młynka. Jednak podkreślę że nie jestem jej przeciwnikiem bo wędki ma dobre, a nawet kilka serii świetnych w swoich cenach, np. Team Dragon, czy Millenium. Poza tym jest dużo fajnych cen na takie HMy. Lecz nie tych sugerowanych przez firmę bo w życiu bym nie zapłacił grubo ponad tysia za HM69 czy HM80. One są warte ok 7-8 stówek. A "trochę" się znam na tym, m.in. sam buduję wędki. O pierdołkach czy przynętach nie będę się rozpisywał bo są naprawdę dobre.

    PS.1 Najlepszy młynek Dragona jaki był na rynku to seria TD 7xx i z przednim hamulcem.Ta pierwsza, stara. Reszta, np. taki Fismaker, gdzie są notoryczne problemy ze spadaniem linki i jej zakleszczaniem pod szpulą, do ciężkiego spina się nie nadają.

  • tripod 2013-08-15 06:51:36

    cześć,1. Pytający chce łowić, oprócz troci, szczupaki i sandacze.2. Ani troci, a także szczupaka i sandacza nie trzeba łowić tylko na ciężko, katując i zajeżdżając sprzęt. Te ryby można łowić lżej i wielu ludzi tak właśnie wędkuje. Nie demonizujmy troci, to nie łosoś czy sum łowiony w głównym nurcie Odry czy Wisły, ani też Drwęcy i jej nurtu.3. Chcąc używać obrotówek trociowych i szczupakowych w rzece, to trzeczywiście trzeba użyć wytrzymały kołowrotek.4. Kołowrotek Rock HD (stalowa przekładnia) za 220 zł spokojnie wytrzyma konfrontację i z Drwęcą, i trocią. Mam i używam takowy. Dałem za niego 215 zł i zrobiłem to świadomie, więc akceptuję go takim, jakim jest, bez oczekiwania maszynki równorzędnej jakości za 500 zł.5. Z tańszych kołowrotków spoko wytrzyma Drwęcę i dużo więcej: Eclipz (stalowa przekładnia). Ze średniej półki cenowej: Salina, Fishmaker, Maxima, Team Dragon.6. Łowię Fishmakerem i przyznaję: to prawda, że gruba i nieco sztywniejsza żyłka (z większą pamięcią kształtu) częściej spada ze szpuli. Rozwiązaniem jest użycie żyłki bez pamięci kształu i nawinięcie jej do 4-5 mm przed rantem szpuli (na ogół zaleca się 2 mm). Częściej używam plecionkę i nie mam żadnego problemu. Mam więcej korzyści z Fishmaketra, niż problemów.7. Czy można kupić kołowrotek o niebo lepszy od dragonowskiego? Oczywiście, że można. Czy można kupić coś o niebo lepszego od przecenianego Slammera? Oczywiście, że można. Jednak pytający wymienił kołowrotki z oferty Dragona i niegrzecznie jest ignorowanie głównego tematu wątku.8. Kolega Tomas niewątpliwie jest znakomitym wędkarzem, ale z uogólnianiem oceny kołowrotków Dragona poszedł za daleko. Każde uogólnienie, czy to pozytywne, czy negatywne, jest niewłaściwe.

    pozdrawiam

  • Reklama
  • barrakuda81 2013-08-15 10:58:28

    Troche krzywdząca ta opinia o kolowrotkach Dragona.Może uścislijmy - wypowiem sie tylko na temat modelu ktory sam posiadam żeby nie było że jakies plotki powtarzam.Od pieciu lat mam młynek TD 930 iz.Używam go w 90 % na Wisle.Tylko spinning.Woblery,często ze sporym sterem,gumy na główkach 20-25 g,obrotówki.Łowie nim w nurcie a jak Wisełka ciagnąc potrafi kazdy wie.Nie łowie okazjonalnie a bardzo często.Bywa że codziennie po kilka godzin.Młynek był raz smarowany(tylko) i raz przezył wymiane łozyska na rolce bo szumiało(standard w klonach zaubera made by ryobi).Łyknał wody nie raz (korpus jest zabezpieczony jakimś rodzajem silikonu),pare forsownych holi tez zaliczył nie mówiac o dziesiatkach tysiecy rzutów w tym czasie.Chodzi jak w dniu zakupu i jedynie jakis ""mikro"" luzik na korbce sie pojawil.Korbka opada pod własnym ciezarem.Nie mam zastrzezeń.Dałem za nego cos koło 3 stów wiec wart kazdego wydanego grosza.Zeby nie było uzytkuje też młynki shimano i to nie z najnizszej półki wiec mam porównanie.Mają faktycznie nieco bardziej aksamitną,maslana prace ale tyle tych róznic! I za to w sklepie płacisz 3,4 razy tyle.Bez komentarza.Może to cud nad Wisła i mnie sie dobra sztuka trafiła.Poza tym Dragon sam swoich kołowrotków nie robi,jest tylko importerem.Wszystkie spro,dragony i wiele innych marek pod ich nazwa tłucze masowo Ryobi w Chinach ale to juz chyba kazdy wie.Nie ulegajmy stereotypom.

  • piotr9586 2013-08-15 11:01:22

    Dzięki wam serdeczni koledzy za wasze opinie, a wybór padnie chyba na team dragon ;)
    Pozdrawiam!!!

    PS: A co byście polecili z kołowrotków z innej firmy do 260 zł???

  • barrakuda81 2013-08-15 11:09:13

    Ciekaw jestem jak sie ma łowienie troci w Drwęcy do łowienia suma w Wisle?Moim zdaniem nie ma kołowrotka który sciagnie pod prąd w rzecznym dole sumowego wiggle warta ze sterem jak paletka do ping ponga,chyba ze pompuje sie go wedziskiem - proponuje spróbować:-)Takie ściaganie pod prąd najwiekszych wabików to głupota - zreszta nie da sie tak łowic wiec najlepiej podejsc z rozsadkiem niż szukac wyciagarki na wieloryby bo zaraz sie okaze ze kij sie gnie do połowy przy prowadzeniu przynety.Trzeba znalezc kompromis bo łoweinie cięzkim kołwrotem topornym kijem to srednia przyjemnośc.Tak jak napisał Kolega tripod: nioe trzeba koniecznie łowić na ciezko...No ale miało byc o dragonie i odbiegam od tematu:-)

  • superzander 2013-08-15 17:27:27

    Nie łowie kołowrotkami dragona, ale przyznam szczerze, że korci mnie żeby kiedyś kupić ten model "rock" do spinningowania w Wiśle, szczególnie letnimi wieczorami kiedy lubi podejść sumek.Niby morski więc...

  • Reklama


Reklama
Reklama