Witam. Mam problem z doborem kołowrotka do wędziska odległościowego. Wybór jest pomiędzy dwoma modelami: Shimano Alivio 1000 rb\fd i Mitchell Avocet II Silver ze szpulą typu match. Oba kręcioły mają takie samo przełożenie, a Mitchell ma płytka szpulę na której mi bardzo zależy i którą niełatwo znaleźć ( staram się nie używać podkładów, dobre żyłki nie są też tanie ) z kolei Shimano ma chyba lepsze notowania na forach. Oba kołowrotki mógłbym mieć za ok. 80 pln. Co Wy byście wybrali?
Ale shimano Alivio to najtańsze shimano jakie robią. Mitchell też jest solidny, mam 2 sztuki Punch i Top Match, oba chyba mają juz 10 lat i nie mam z nimi problemu. Jeden służył do spławikówki a drugi na pstrągi. Czasem brałem przez pomyłkę pierwszego na pstrągi bo pasowały szpule. Jeśli mitchell ma płytką szpulę (a tego potrzebujesz) to bierz mitchella
Z Shimano niżej jest tylko hyperloop (cena około 69zł, ale tego odradziłbym zupełnie). Zastanów się czy nie lepiej dołożyć 20 zł i kupić Shimano Catana która na allegro jest w dobrej cenie (od 99 z przesyłką). Posiadam zarówno model Alivio (3000 RA) i Catana (2500 FA) i różnica jest dość spora. Zauważ jeszcze, że do Alivio nie ma dołączonej dodatkowej szpuli.
Ja tam najpierw patrzę na "możliwości zastosowania", później na firmę i jakość.Idę do sklepu po wędkę do spinningu to najpierw szukam wędek do spinningu, a dopiero później patrzę "po firmie" i stosunku cena/jakość.
Inaczej po wejściu do sklepu dialog wyglądałby tak: - dobry, ma pan jakieś wędziska spinningowe do łowienia sandaczy na koguty firmy Robinson? - niestety, wszystkie zeszły, z takich wędek zostały Shimano, Dragon i Mitchell. - ojjj nie, to poproszę karpiówkę, ale z Robinsona! :)
:D
Nie chcę wprowadzać w błąd, dlatego użyję słowa "chyba". Otóż, chyba szwagier ma takiego mitchella i używa właśnie do odległościówki.
Popieram - mając taki wybór, to chyba Catana 2500 była by najlepsza. Mój kolega ma Catane 2500 FA - używa jej do odległościówki i sobie ją chwali (używa ok 4 sezonów). Na początku podchodziłem to tego kołowrotka dość sceptycznie (używam lepszego) - szczególnie przy użyciu do matcha, ale znajomy przekonał mnie - kilka ładnych rybek wyciągnął tym kołowrotkiem, widziałem, że dość dobrze nawija żyłkę, nawój - 73cm/na obrót korbki, masz zapasową szpulę.
Mi się wydaje, że Mitchell może gorzej układać żyłkę. Mam jeszcze taki starszy model (mam już go ponad 10 lat) - kołowrotek solidny, ale słabo układał żyłkę.
Co do płytkich szpul - nawet wyczynowcy nawijają podkład i nie zawsze stosują płytkie szpule.
Mitchell tez nieźle układa żyłkę. A jeśli ma dodatkowo płytką szpulę to tymbardziej. Z resztą przy płytkiej szpuli trudno zepsuć układanie żyłki, z racji tego że niewiele się na niej zmieści. Mam starego Mitchella Top Match i układa dobrze.
Post kolegi Pisaqa do mnie trafił, trzeba przyznać:) Trzeba dodać, że chyba źle sformułowałem posta bo powinienem zadać pytanie "czy shimano jest na tyle lepsze od mitchella, że warto rezygnować z płytkiej szpuli", tak myślę. Tak czy siak zdecydowałem się na mitchella. Dzięki za porady. Pozdrawiam.
Witam. Mam problem z doborem kołowrotka do wędziska odległościowego. Wybór jest pomiędzy dwoma modelami:
Shimano Alivio 1000 rb\fd i
Mitchell Avocet II Silver ze szpulą typu match.
Oba kręcioły mają takie samo przełożenie, a Mitchell ma płytka szpulę na której mi bardzo zależy i którą niełatwo znaleźć ( staram się nie używać podkładów, dobre żyłki nie są też tanie ) z kolei Shimano ma chyba lepsze notowania na forach.
Oba kołowrotki mógłbym mieć za ok. 80 pln.
Co Wy byście wybrali?
Osobiście wybrałbym firmy SHIMANO. Ma już swoją renomę i należy do solidnych producentów. Również żywotność produktów jest znacznie większa.
Jeżeli zależały Ci na płytkiej szpuli i mitchell ją ma, a shimano nie to jak dla mnie wybór jest prosty - mitchell.
Ale shimano Alivio to najtańsze shimano jakie robią. Mitchell też jest solidny, mam 2 sztuki Punch i Top Match, oba chyba mają juz 10 lat i nie mam z nimi problemu. Jeden służył do spławikówki a drugi na pstrągi. Czasem brałem przez pomyłkę pierwszego na pstrągi bo pasowały szpule. Jeśli mitchell ma płytką szpulę (a tego potrzebujesz) to bierz mitchella
Z Shimano niżej jest tylko hyperloop (cena około 69zł, ale tego odradziłbym zupełnie). Zastanów się czy nie lepiej dołożyć 20 zł i kupić Shimano Catana która na allegro jest w dobrej cenie (od 99 z przesyłką). Posiadam zarówno model Alivio (3000 RA) i Catana (2500 FA) i różnica jest dość spora. Zauważ jeszcze, że do Alivio nie ma dołączonej dodatkowej szpuli.
Ja tam najpierw patrzę na "możliwości zastosowania", później na firmę i jakość.Idę do sklepu po wędkę do spinningu to najpierw szukam wędek do spinningu, a dopiero później patrzę "po firmie" i stosunku cena/jakość.
Inaczej po wejściu do sklepu dialog wyglądałby tak:
- dobry, ma pan jakieś wędziska spinningowe do łowienia sandaczy na koguty firmy Robinson?
- niestety, wszystkie zeszły, z takich wędek zostały Shimano, Dragon i Mitchell.
- ojjj nie, to poproszę karpiówkę, ale z Robinsona! :)
:D
Nie chcę wprowadzać w błąd, dlatego użyję słowa "chyba".
Otóż, chyba szwagier ma takiego mitchella i używa właśnie do odległościówki.
Popieram - mając taki wybór, to chyba Catana 2500 była by najlepsza.
Mój kolega ma Catane 2500 FA - używa jej do odległościówki i sobie ją chwali (używa ok 4 sezonów). Na początku podchodziłem to tego kołowrotka dość sceptycznie (używam lepszego) - szczególnie przy użyciu do matcha, ale znajomy przekonał mnie - kilka ładnych rybek wyciągnął tym kołowrotkiem, widziałem, że dość dobrze nawija żyłkę, nawój - 73cm/na obrót korbki, masz zapasową szpulę.
Mi się wydaje, że Mitchell może gorzej układać żyłkę. Mam jeszcze taki starszy model (mam już go ponad 10 lat) - kołowrotek solidny, ale słabo układał żyłkę.
Co do płytkich szpul - nawet wyczynowcy nawijają podkład i nie zawsze stosują płytkie szpule.
Mitchell tez nieźle układa żyłkę. A jeśli ma dodatkowo płytką szpulę to tymbardziej. Z resztą przy płytkiej szpuli trudno zepsuć układanie żyłki, z racji tego że niewiele się na niej zmieści. Mam starego Mitchella Top Match i układa dobrze.
Post kolegi Pisaqa do mnie trafił, trzeba przyznać:) Trzeba dodać, że chyba źle sformułowałem posta bo powinienem zadać pytanie "czy shimano jest na tyle lepsze od mitchella, że warto rezygnować z płytkiej szpuli", tak myślę. Tak czy siak zdecydowałem się na mitchella. Dzięki za porady. Pozdrawiam.