Witam.Kołowrotki kapslowe (bezkabłąkowe, wyposażone w kapslowe okrycie szpuli), to sprzęt z ,którym stykamy się nieco rzadziej niż ma to miejsce w przypadku tradycyjnych kołowrotków z kabłąkiem, stąd też warto zapytać o spektrum jego zastosowań... W krajach anglojęzycznych taki kołowrotek nazywany jest: "Close face Reel" albo; "Spincast Reel", ta druga z wymienionych nazw określa też w dużym stopniu metodę do jakiej go zwykle się stosuje.Dla wszystkich, którzy chcieliby wypróbować go nie tylko do spinningu (wliczając w to mą osobę), niepokojący jest fakt,że wędki uzbrojone w taki kołowrotek, trzyma się bardzo często - "do góry nogami" tj. kołowrotkiem do góry... Zapewne można też trzymać taką wędkę w sposób tradycyjny,ale czy sam taki kołowrotek spełniałby swoją funkcję należycie w przypadku całego wachlarzu wędkarskich metod, nie tylko spinningu - a może jest wręcz przeciwnie i został on zarezerwowany tylko dla łowiących na przynęty sztuczne? Mnie samego interesuje konkretny model takiego kołowrotka o nazwie: "Abu Garcia Abumatic 276Ui". Dziękuję za uwagę.
Kołowrotek który opisujesz jest stworzony do metody bolońskiej ,jest idealny do puszczania zestawu z nurtem jedną ręką,natomiast kołowrotek puszkowy do spinningu to typ kołowrotka mocowany tak jak multiplikator czyli do góry Delta Spincast 520 !!!
Kołowrotek który opisujesz jest stworzony do metody bolońskiej ,jest idealny do puszczania zestawu z nurtem jedną ręką,natomiast kołowrotek puszkowy do spinningu to typ kołowrotka mocowany tak jak multiplikator czyli do góry Delta Spincast 520 !!!
Chodzi mi właśnie o kołowrotek kapslowy(zwany tutaj- puszkowym), zwie się on "Abumatic276Ui" i tutaj pytanie: czy można go zastosować na dole wędziska i używać jak normalnego kołowrotka? Co się tyczy kołowrotków bezkabłąkowych - to rzeczywiście są one szeroko stosowane w wędkarstwie spławikowym i jest to sprawa bezsporna. Pytanie, czy taki oto kołowrotek kapslowy można używać na dole wędziska i to nie tylko do spinningu,ale na przykład również do spławika?
Tego kołowrotka który opisujesz nie zastosujesz inaczej jak tylko na dole wędki ponieważ ma cyngiel spustu który podbierasz a nie naciskasz .
Też tak myślę, ale wszędzie na filmach były one o góry wędki a nie na dole. Ten ma jednak w nazwie słowo "Underspin". To jeszcze nic nie znaczy,ale frapuje mnie ta kwestia związana z zastosowaniem tego kołowrotka w wędkarstwie gruntowym ( konkretnie chodzi o spławik).
Pierwszy raz spotkałem się z takim nazewnictwem tego typu kołowrotków. Konstrukcja stara jak świat, ja znam ich nazwy jako; bębenkowe, czy też betoniarki (wygląd ją przypomina). Obecnie nie mam w posiadaniu, a szkoda bo nie wiem gdzie się zapodział. Człowiek czasami coś wyrzuci, a potem żałuje. No cóż, mi one nie przypadły do gustu, bo były awaryjne (lata 90 ubiegłego wieku). Zczasem wyrabiały się spręzynki wodzików lub ścierały się same wodziki. I zaczynały przepuszczać żyłkę. Niem wiem jak dzisiejsze konstrukcje...
Pierwszy raz spotkałem się z takim nazewnictwem tego typu kołowrotków. Konstrukcja stara jak świat, ja znam ich nazwy jako; bębenkowe, czy też betoniarki (wygląd ją przypomina). Obecnie nie mam w posiadaniu, a szkoda bo nie wiem gdzie się zapodział. Człowiek czasami coś wyrzuci, a potem żałuje. No cóż, mi one nie przypadły do gustu, bo były awaryjne (lata 90 ubiegłego wieku). Zczasem wyrabiały się spręzynki wodzików lub ścierały się same wodziki. I zaczynały przepuszczać żyłkę. Niem wiem jak dzisiejsze konstrukcje...
Droga "Pomocy Wedkuje.pl"- przypominamy,że multiplikator to kołowrotek o szpuli ruchomej, natomiast kołowrotek o,którym mowa, to może dość ekscentryczna,ale jednak stałoszpulowa konstrukcja.
Łowiłem przez 1 sezon. Mocowanie miał dziwne- takie na "górę wędziska". Guzik spustowy żyłki. Skubany trochę niszczył żyłkę. Można było łowić , ale żyłka powyżej 0,25 kiepsko schodziła. Taka 0,2 ok. Na grunt - całkowita porażka. Na spławik jakoś dawał radę. Ale generalnie to nie polecam tych wynalazków:(. Lepiej sobie kupić zwykły ze stałą szpulą i mieć zdrowe nerwy podczas łowienia
Za moich czasów a bardzo stary jestem nazywało się to kołowrotek bezkabłąkowy dlatego że jest to zwykły kołowrotek o stałej szpuli różni się tym że nie ma kabłąka tylko inne rozwiązanie.
Ten co ja łowiłem miał taki metalowy ząbek pod bębnem, który się chował jak się naciskało guzik. Tutaj widzę trochę inne rozwiązanie do luzowania żyłki, ale idea z ząbkiem pewnie podobna. Jak dla mnie tak czy tak porażka
Ten co ja łowiłem miał taki metalowy ząbek pod bębnem, który się chował jak się naciskało guzik. Tutaj widzę trochę inne rozwiązanie do luzowania żyłki, ale idea z ząbkiem pewnie podobna. Jak dla mnie tak czy tak porażka
Oczywiście że jest gorszy od zwykłego kołowrotka z kabłąkiem, dlatego jest takich kołowrotków mało produkowanych raczej jako ciekawostka jak profesjonalny sprzęt. I haczyk na ciekawskich czasem ktoś kupi a ktoś zarobi. :)
A ja przekornie uważam, że to bardzo dobry wynalazek, co niektórzy mylą tę konstrukcję ze zwykłym bezkabłąkowcem. To błąd - Abumatic to na pewno kołowrotek wysokiej generacji.
Kołowrotek kupiony, czeka do następnego sezonu - na wypad, nad wodę. Hamulec świetny, wykonanie naprawdę estetyczne - w miarę staranne. Dziękuję Wam za wpisy.
Interesuję się takim kołowrotkiem - możliwość jednoręcznej obsługi wypuszczania woblera z prądem kusi. Chodzi mi o 2 modele przesznaczone do tradyczjnego montażu (pod uchwytem):
1 Daiwa Underspin 80XE (podobna do wspomnianego tu Abu Garcia Abumatic 276Ui
2 Abu Garcia 506 MKII
Co mnie nurtuje to jaki jest opór wysnuwanej żyłki podczas zarzutu.
Ich szpule są głębokie i wąskie a linka ma utrudniony spad (w pobliżu osi szpuli oray tarcie o krawędź otworu.)
Ma ktośjakieś doświadczenia?
Witam.Kołowrotki kapslowe (bezkabłąkowe, wyposażone w kapslowe okrycie szpuli), to sprzęt z ,którym stykamy się nieco rzadziej niż ma to miejsce w przypadku tradycyjnych kołowrotków z kabłąkiem, stąd też warto zapytać o spektrum jego zastosowań...
W krajach anglojęzycznych taki kołowrotek nazywany jest: "Close face Reel" albo; "Spincast Reel", ta druga z wymienionych nazw określa też w dużym stopniu metodę do jakiej go zwykle się stosuje.Dla wszystkich, którzy chcieliby wypróbować go nie tylko do spinningu (wliczając w to mą osobę), niepokojący jest fakt,że wędki uzbrojone w taki kołowrotek, trzyma się bardzo często - "do góry nogami" tj. kołowrotkiem do góry... Zapewne można też trzymać taką wędkę w sposób tradycyjny,ale czy sam taki kołowrotek spełniałby swoją funkcję należycie w przypadku całego wachlarzu wędkarskich metod, nie tylko spinningu - a może jest wręcz przeciwnie i został on zarezerwowany tylko dla łowiących na przynęty sztuczne? Mnie samego interesuje konkretny model takiego kołowrotka o nazwie: "Abu Garcia Abumatic 276Ui". Dziękuję za uwagę.
Kołowrotek który opisujesz jest stworzony do metody bolońskiej ,jest idealny do puszczania zestawu z nurtem jedną ręką,natomiast kołowrotek puszkowy do spinningu to typ kołowrotka mocowany tak jak multiplikator czyli do góry
Delta Spincast 520 !!!
Kołowrotek który opisujesz jest stworzony do metody bolońskiej ,jest idealny do puszczania zestawu z nurtem jedną ręką,natomiast kołowrotek puszkowy do spinningu to typ kołowrotka mocowany tak jak multiplikator czyli do góry
Delta Spincast 520 !!!
Chodzi mi właśnie o kołowrotek kapslowy(zwany tutaj- puszkowym), zwie się on "Abumatic276Ui" i tutaj pytanie: czy można go zastosować na dole wędziska i używać jak normalnego kołowrotka? Co się tyczy kołowrotków bezkabłąkowych - to rzeczywiście są one szeroko stosowane w wędkarstwie spławikowym i jest to sprawa bezsporna. Pytanie, czy taki oto kołowrotek kapslowy można używać na dole wędziska i to nie tylko do spinningu,ale na przykład również do spławika?
"Abumatic276Ui" mocujesz na dole wędki
"Abumatic276Ui" mocujesz na dole wędki
Czyli można domniemywać, że nic nie stoi na przeszkodzie aby łowić na spławik? Ten kołowrotek jest stosunkowo niedrogi, może spróbować?
"Underspin" wskazywałoby na elastyczność zastosowań w przypadku metod spinningowych.
Tego kołowrotka który opisujesz nie zastosujesz inaczej jak tylko na dole wędki ponieważ ma cyngiel spustu który podbierasz a nie naciskasz .
Tego kołowrotka który opisujesz nie zastosujesz inaczej jak tylko na dole wędki ponieważ ma cyngiel spustu który podbierasz a nie naciskasz .
Też tak myślę, ale wszędzie na filmach były one o góry wędki a nie na dole. Ten ma jednak w nazwie słowo "Underspin". To jeszcze nic nie znaczy,ale frapuje mnie ta kwestia związana z zastosowaniem tego kołowrotka w wędkarstwie gruntowym ( konkretnie chodzi o spławik).
Pierwszy raz spotkałem się z takim nazewnictwem tego typu kołowrotków. Konstrukcja stara jak świat, ja znam ich nazwy jako; bębenkowe, czy też betoniarki (wygląd ją przypomina).
Obecnie nie mam w posiadaniu, a szkoda bo nie wiem gdzie się zapodział. Człowiek czasami coś wyrzuci, a potem żałuje.
No cóż, mi one nie przypadły do gustu, bo były awaryjne (lata 90 ubiegłego wieku). Zczasem wyrabiały się spręzynki wodzików lub ścierały się same wodziki. I zaczynały przepuszczać żyłkę.
Niem wiem jak dzisiejsze konstrukcje...
Pierwszy raz spotkałem się z takim nazewnictwem tego typu kołowrotków. Konstrukcja stara jak świat, ja znam ich nazwy jako; bębenkowe, czy też betoniarki (wygląd ją przypomina).
Obecnie nie mam w posiadaniu, a szkoda bo nie wiem gdzie się zapodział. Człowiek czasami coś wyrzuci, a potem żałuje.
No cóż, mi one nie przypadły do gustu, bo były awaryjne (lata 90 ubiegłego wieku). Zczasem wyrabiały się spręzynki wodzików lub ścierały się same wodziki. I zaczynały przepuszczać żyłkę.
Niem wiem jak dzisiejsze konstrukcje...
Droga "Pomocy Wedkuje.pl"- przypominamy,że multiplikator to kołowrotek o szpuli ruchomej, natomiast kołowrotek o,którym mowa, to może dość ekscentryczna,ale jednak stałoszpulowa konstrukcja.
Kołowrotek bębnowy (kapslowy). Tak to się nazywa.
Łowiłem przez 1 sezon. Mocowanie miał dziwne- takie na "górę wędziska". Guzik spustowy żyłki. Skubany trochę niszczył żyłkę. Można było łowić , ale żyłka powyżej 0,25 kiepsko schodziła. Taka 0,2 ok. Na grunt - całkowita porażka. Na spławik jakoś dawał radę. Ale generalnie to nie polecam tych wynalazków:(. Lepiej sobie kupić zwykły ze stałą szpulą i mieć zdrowe nerwy podczas łowienia
Kołowrotek bębnowy (kapslowy). Tak to się nazywa.
Za moich czasów a bardzo stary jestem nazywało się to kołowrotek bezkabłąkowy dlatego że jest to zwykły kołowrotek o stałej szpuli różni się tym że nie ma kabłąka tylko inne rozwiązanie.
http://allegro.pl/abu-garcia-abumatic-276-ui-kolowrotek-bezkablakowy-i3669368652.html
Ten co ja łowiłem miał taki metalowy ząbek pod bębnem, który się chował jak się naciskało guzik. Tutaj widzę trochę inne rozwiązanie do luzowania żyłki, ale idea z ząbkiem pewnie podobna. Jak dla mnie tak czy tak porażka
Ten co ja łowiłem miał taki metalowy ząbek pod bębnem, który się chował jak się naciskało guzik. Tutaj widzę trochę inne rozwiązanie do luzowania żyłki, ale idea z ząbkiem pewnie podobna. Jak dla mnie tak czy tak porażka
Oczywiście że jest gorszy od zwykłego kołowrotka z kabłąkiem, dlatego jest takich kołowrotków mało produkowanych raczej jako ciekawostka jak profesjonalny sprzęt. I haczyk na ciekawskich czasem ktoś kupi a ktoś zarobi. :)
Ha Ha to prawda :)
A ja przekornie uważam, że to bardzo dobry wynalazek, co niektórzy mylą tę konstrukcję ze zwykłym bezkabłąkowcem. To błąd - Abumatic to na pewno kołowrotek wysokiej generacji.
Kołowrotek kupiony, czeka do następnego sezonu - na wypad, nad wodę. Hamulec świetny, wykonanie naprawdę estetyczne - w miarę staranne. Dziękuję Wam za wpisy.
Interesuję się takim kołowrotkiem - możliwość jednoręcznej obsługi wypuszczania woblera z prądem kusi. Chodzi mi o 2 modele przesznaczone do tradyczjnego montażu (pod uchwytem):
1 Daiwa Underspin 80XE (podobna do wspomnianego tu Abu Garcia Abumatic 276Ui
2 Abu Garcia 506 MKII
Co mnie nurtuje to jaki jest opór wysnuwanej żyłki podczas zarzutu.
Ich szpule są głębokie i wąskie a linka ma utrudniony spad (w pobliżu osi szpuli oray tarcie o krawędź otworu.)
Ma ktośjakieś doświadczenia?