Witam jestem od nie dawna posiadaczem nowego kołowrotka firmy konger a model to torix 120rd i mam następujący problem . Gdy chcę zwinąć żyłke to sprzęt bardzo ciężko chodzi tak jak by był jakiś opór . Proszę o pomoc w tej sprawie :)
Niestety nie wiem skąd ten problem. Być może śruba pod szpulą jest zbyt mocno dokręcona. Ja też mam ten kołowrotek, używam go do spinningu. Stosuję żyłkę i przynęty maks gr. Najczęściej są to gumy lub obrotówki 3-5 gr. Moja opinia ogólna jest niestety zła. Kołowrotek kupiłem w tym roku, od 1.05 jest w użyciu, a dokładnie do dziś to 5 razy i już się rozlatuje. Po 3-5 rzutach muszę zdejmować szpule i dokręcać śrubkę. Słabo bardzo też się spisuje podczas cholu. Nie polecam nawet początkującym bo lepiej dołożyć 30 zł i kupić coś lepszego.
Rolka na kabłąku musi się obracać, jeżeli nie, to z powodu oporu, nie ma przyjemności z łowienia a rolka zostanie w końcu przecięta przez żyłkę.
Albo żyłka przytopi się na przegrzanej rolce, co chyba nastąpi wcześniej niż przecięcie rolki.
Rolka na kabłąku musi się obracać, jeżeli nie, to z powodu oporu, nie ma przyjemności z łowienia a rolka zostanie w końcu przecięta przez żyłkę.
Albo żyłka przytopi się na przegrzanej rolce, co chyba nastąpi wcześniej niż przecięcie rolki.
Może tak być, szczegulnie wtedy kiedy ryba wyciąga żyłkę.
Witam jestem od nie dawna posiadaczem nowego kołowrotka firmy konger a model to torix 120rd i mam następujący problem . Gdy chcę zwinąć żyłke to sprzęt bardzo ciężko chodzi tak jak by był jakiś opór . Proszę o pomoc w tej sprawie :)
Niestety nie wiem skąd ten problem. Być może śruba pod szpulą jest zbyt mocno dokręcona. Ja też mam ten kołowrotek, używam go do spinningu. Stosuję żyłkę i przynęty maks gr. Najczęściej są to gumy lub obrotówki 3-5 gr. Moja opinia ogólna jest niestety zła. Kołowrotek kupiłem w tym roku, od 1.05 jest w użyciu, a dokładnie do dziś to 5 razy i już się rozlatuje. Po 3-5 rzutach muszę zdejmować szpule i dokręcać śrubkę. Słabo bardzo też się spisuje podczas cholu. Nie polecam nawet początkującym bo lepiej dołożyć 30 zł i kupić coś lepszego.
Niestety, takie są efekty używania "zabawek" za 20-30 zł... Wyrzucone pieniądze! ;-(
Rolka na kabłąku musi się obracać, jeżeli nie, to z powodu oporu, nie ma przyjemności z łowienia a rolka zostanie w końcu przecięta przez żyłkę.
Rolka na kabłąku musi się obracać, jeżeli nie, to z powodu oporu, nie ma przyjemności z łowienia a rolka zostanie w końcu przecięta przez żyłkę. Albo żyłka przytopi się na przegrzanej rolce, co chyba nastąpi wcześniej niż przecięcie rolki.
Rolka na kabłąku musi się obracać, jeżeli nie, to z powodu oporu, nie ma przyjemności z łowienia a rolka zostanie w końcu przecięta przez żyłkę. Albo żyłka przytopi się na przegrzanej rolce, co chyba nastąpi wcześniej niż przecięcie rolki.
Może tak być, szczegulnie wtedy kiedy ryba wyciąga żyłkę.