Rok temu spotkalem starszego pana nad woda ktory lowil na wielka wahadlowke i wlasnie mial kolowrotek z ruchoma szpula.Nie pytalem sie czy dobrze sie rzuca bo widzialem ze latalo jak trzeba:)
Nie kazdy kolowrotek o ruchomej szpuli jest kolowrotkiem muchowym. Typowo muchowym kolowrotkiem nie dasz rady lowic na spinning. Maja one hamulec i nawet odkrecony do minimum lekko hamuje szpule. Nie wyobrazam sobie rzucanie czyms takim. Nie mowiac juz o nawijaniu zylki. No i pamietaj ze kolowrotek muchowy ktory bylby jakosciowo odpowiednikiem kolowrotka spinningowego powiedzmy za 300 zl bedzie kosztowal nie mniej jak 1000 (bez dodatkowej szpuli). Koszt szpuli to cena polowy kolowrotka. Jesli kupisz jakis dobry (od 1000 zl) kolowrotek muchowy to za szpule dodatkowa zaplacisz minimum 500 zl.
Sam się nad tym zastanawiam. Dałoby rade? Nawinąć żyłkę i hop nad wode? Czy dałoby sie wg rzucać? Co o tym sądzicie?
Pamiętam z młodych lat wędkarza,wędkarza łowiącego na spinning z kołowrotkiem o stałej szpili.Wyciąganie żyłki na ziemię by zarzucić,rzut wahadłówką prowadzenie przynęty. Pytasz czy da radę? Da radę ale wszystko trwa długo,sama nauka praktyczna w miarę szybkiej obsługi takiego zestawu to minimum sezon. Czy warto ?
Sam się nad tym zastanawiam. Dałoby rade? Nawinąć żyłkę i hop nad wode? Czy dałoby sie wg rzucać? Co o tym sądzicie?
Początki spiningu tak wyglądały:kij i kołowrotek o ruchomej szpuli.Tyle tylko,że mamy 21 wiek i po co się cofać do epoki kamienia łupanego
Ciągnie do starego :) Pomysł mi wydaje sie ciekawy i "ekstremalny". Czyli ujdzie rzucać z takim cackiem?
Rok temu spotkalem starszego pana nad woda ktory lowil na wielka wahadlowke i wlasnie mial kolowrotek z ruchoma szpula.Nie pytalem sie czy dobrze sie rzuca bo widzialem ze latalo jak trzeba:)
Panowie, a multiplikatorach słyszeli czy nie bardzo?;)
Nie kazdy kolowrotek o ruchomej szpuli jest kolowrotkiem muchowym.
Typowo muchowym kolowrotkiem nie dasz rady lowic na spinning. Maja one hamulec i nawet odkrecony do minimum lekko hamuje szpule. Nie wyobrazam sobie rzucanie czyms takim. Nie mowiac juz o nawijaniu zylki. No i pamietaj ze kolowrotek muchowy ktory bylby jakosciowo odpowiednikiem kolowrotka spinningowego powiedzmy za 300 zl bedzie kosztowal nie mniej jak 1000 (bez dodatkowej szpuli). Koszt szpuli to cena polowy kolowrotka. Jesli kupisz jakis dobry (od 1000 zl) kolowrotek muchowy to za szpule dodatkowa zaplacisz minimum 500 zl.
Sam się nad tym zastanawiam. Dałoby rade? Nawinąć żyłkę i hop nad wode? Czy dałoby sie wg rzucać? Co o tym sądzicie?
Pamiętam z młodych lat wędkarza,wędkarza łowiącego na spinning z kołowrotkiem o stałej szpili.Wyciąganie żyłki na ziemię by zarzucić,rzut wahadłówką prowadzenie przynęty.
Pytasz czy da radę? Da radę ale wszystko trwa długo,sama nauka praktyczna w miarę szybkiej obsługi takiego zestawu to minimum sezon.
Czy warto ?