http://allegro.pl/dragon-viper-fd-835i-mega-wyrzedaz-i6338092263.html
Nie miałem. Ale cena mnie skusiła poszukać coś na ten temat:
http://forum.wedkuje.pl/post/dragon-viper-fd-835i/771662
Tak więc skusił bym się na Robinsona , ale i ich produkty jakościowo spadły :-(
http://rapa-sklep.pl/kolowrotek-robinson-dakota-306.html
Jakub miałeś go w ręku?
A może masz?
Bo mnie interesuje średnica szpuli. Rozmiar co nie co mówi. Ale nie do końca, bo jednych 3000 będzie taki jak u drugich 2500.
Mam swoją ulubiona wielkość na szczupłego.
Nie sądzicie że to delikatnie mówiąc temat "mocno spłycony"? Zastanawiam się po co takie posty wogóle powstają? Jeśli rzeczywiście szukasz "dobrego kołowrotka na szczupaka" napisz czego od niego oczekujesz, w jakiej kwocie max. chciałbyś go kupić, w jakich wodach i na jakiego typu przynęty będziesz łowić a wreszcie do czego ma być bo nie wiemy nawet czy będziesz łowił na żywca a może na spinning, żyłka czy raczej plecionka... Nie można oczekiwać trafnej porady kiedy nie sprecyzuje się swoich oczekiwań! Nawet jeśli pójdziesz do sklepu wędkarskiego to z takim podejsciem i "zaangażowaniem" sprzedawca opchnie ci co zechce ( może byc dobre ale niekoniecznie dla ciebie ).To prosta droga żeby wszyscy odpowiadający na post namieszali ci w głowie ani o milimetr nie przybliżając tematu.
Jeżeli spinning jak w tytule a do tego jeszcze sum to nie znam kołowrotka w tej cenie który mógłby sprostać oczekiwaniom na dłuższy okres (powiedzmy rok) wędkowania.
Z tym kołowrotkiem za stówę, będzie tak, jak z butami z targowiska za 2 dychy... Ja bym radził dozbierać jeszcze stówkę, może dwie i kupić coś, co pochodzi najmniej 5 lat. No chyba, że ci nie zależy.
Nie sądzicie że to delikatnie mówiąc temat "mocno spłycony"? Zastanawiam się po co takie posty wogóle powstają? Jeśli rzeczywiście szukasz "dobrego kołowrotka na szczupaka" napisz czego od niego oczekujesz, w jakiej kwocie max. chciałbyś go kupić, w jakich wodach i na jakiego typu przynęty będziesz łowić a wreszcie do czego ma być bo nie wiemy nawet czy będziesz łowił na żywca a może na spinning, żyłka czy raczej plecionka... Nie można oczekiwać trafnej porady kiedy nie sprecyzuje się swoich oczekiwań! Nawet jeśli pójdziesz do sklepu wędkarskiego to z takim podejsciem i "zaangażowaniem" sprzedawca opchnie ci co zechce ( może byc dobre ale niekoniecznie dla ciebie ).To prosta droga żeby wszyscy odpowiadający na post namieszali ci w głowie ani o milimetr nie przybliżając tematu.
Nie. Nie sądzę że temat mocno spłycony. Kolega podał jaka kwota i że na szczupaka.
Pitolenie że ma dać rade przynęcie 25 g w nurcie czy w jeziorze. To parodia.
Dlaczego?
Proste bo w tej samej wodzie będzie łowił ryby, i ma dać radę rybie, w tym przypadku szczupakowi.
A jak nie daje rady przynęcie pod szczupaka to tym bardziej nie da rady szukaczkowi i szybko się posypie. :-)
A co do preferencji jak kolega początkujący to pewnie sam jeszcze nie ma wyrobionych. Dlatego zwrócił się do nas o poradę.
Błąd - szczupaka holojusz raz na jaki czas? A przynętę jak mówisz główkę 25 g plus gumka co rzut. Sam łowisz lekko to pewnie nie wiesz co taka przynęta robi z mechanizmem kołowrotka.
JK
Zdecydowanie Janusz ma rację. Tym bardziej, że przynętę holuje się właśnie głównie kołowrotkiem, a szczupaka nadzwyczaj często pompując wędziskiem, a kołowrotkiem wybiera się tylko napiętą linkę opuszczając wędzisko do poziomu następnej "pompki".
PS
Nie zgadzam się (wyjątkowo) z Ryukonem. Miałem Vipera w ręku, obmacałem wszystkie pięć rozmiarów i uważam, że może największy CHI-12-06-850 da radę przy cięższym wędzisku, ale i tak nie stosowałbym go przy cięższym niż do 30g CW. Ogólnie mówiąc są to kołowrotki dość delikatne, nadające się do ultralekkiego i lekkiego spinningu.
Jeżeli faktycznie Kolega nie ma wielkiego doświadczenia w temacie to tym bardziej powinien opisać okoliczności w jakich ma zamiar łowić - no to już na pewno wie gdzie łowi i jaka to woda:-) Przecież za stówkę ktoś może mu sprzedać np. mocno przeciętny kołowrotek matchowy z płytką szpulką wielkości 2000 i on też pociągnie niewielką lekką gumę i od biedy wirówke 4 ke nawet w jeziorze ale pod taką samą przynętą w rzecznym nurcie po krótkim czasie zacznie rzęzić nie mówiąc już o ostukkiwaniu ciężką główką dna w wiślanej rynnie.Można podać stereotypowo jakiś model bo może by się coś tam wyszukało ale przecież chodzi o to by doradzić jak najrzetelniej a nie rzucić od niechcenia jakąś nazwę modelu.Dlatego uważam że temat jest spłycony co działa bardzo na niekorzyść Kolegi szukającego kołowrotka...Także najlepiej żeby nam tu Kolega parę kwestii doprecyzował a wtedy będzie łatwiej coś podpowiedzieć.
Błąd - szczupaka holojusz raz na jaki czas? A przynętę jak mówisz główkę 25 g plus gumka co rzut. Sam łowisz lekko to pewnie nie wiesz co taka przynęta robi z mechanizmem kołowrotka.
JK
Janek masz troszkę racji, z tym ze ja używam główek 3-7 czasami 10 g. Czasami wobki czy błyski, ale głownie gumy. I nigdy przenigdy nie czułem takiego oporu na korbce by uważać że stosowane przynęty mają być wyznacznikiem wielkości kołowrotka.
Jeśli mówimy o zużyciu się mechanizmu, to fakt częste rzucanie i zwijanie ma wpływ na to jak szybko nam się kreciółek zużyje. Z tym że dzisiejsze tzw "wzmacniane" przekładnie w kołowrotkach do 300 zł (bo takie używam) to czysty mit, i co gorsza są delikatniejsze niż te w kołowrotkach z przed dekady.
I jeśli mam być szczery to w tych za 100 i za 300 są dokładnie takie same.
Tak więc jeśli proponowane przez kolegów kołowrotki mają tyle łożysk co pisze to warto nad nimi się zastanowić.
Bo tak naprawdę w dzisiejszych kołowrotkach tych z niższej półki to właśnie one mają wpływ na jego żywotność.
Druga sprawa spasowanie korpusu i podzespołów
Może nie będzie to odebrane zbyt dobrze, zwłaszcza przez przeciwników JAXON-a, ale z dwuletniego użytkowania, uważam że niezłym wyborem byłby http://www.wedkarski.com/kolowrotki/10259-kolowrotek-armand-htx-jaxon.html. Wbrew obiegowej opinii o ofercie JAXON-a i wbrew pozorom, bardzo solidny kołowrotek i w rozmiarze KJ-ARM400 powinien dać radę.
W ubiegłym roku spinningowałem nim z brzegu morza i w kanale portowym (wędzisko 300cm/10-40g, plecionka 0,14mm/10,14kg) dał radę dwóm trotkom 68 i 72cm, niechcący "utopiłem" go w słonej wodzie, później wyholowałem na niego szczupaka 70cm (wyjęty balonem, zapomniałem podbieraka). Do tej pory chodzi bez zarzutu - nie szczupak, tylko kołowrotek ;-)
To co opisuje Sith, "nie ważne" czy bedzie dobrze odebrane. Bo taka jest rzeczywistość. Często kołowrotki mniej lubianych marek itd. w środku mają podzespoły lepszej jakości. Co przeklada się na ich żywotność.
Szukam kołowrotka do 200 zł, który nie będzie perełką z cepelii, tylko sprzętem do orania. Znajdę coś takiego w tych pieniądzach,czy też muszę dorzucić jeszcze stówkę do jakiegoś Penna albo Dragona Metal Guide (opisywanego w innym temacie)??
W briko dziś oglądałem Robinson Dakota 306, 5 łożysk. Cena 110 zł.
Nie polecam kiepska praca.
Nie czuć że ma 5 łożysk. Pewnie jak już się nie raz przekonałem są one, ale nie tam gdzie są one najistotniejsze.
Po za tym ta wielkość jak dla mnie jest ciut za mała na szczupaka.
Błąd - szczupaka holojusz raz na jaki czas? A przynętę jak mówisz główkę 25 g plus gumka co rzut. Sam łowisz lekko to pewnie nie wiesz co taka przynęta robi z mechanizmem kołowrotka.
JK
Janek masz troszkę racji, z tym ze ja używam główek 3-7 czasami 10 g. Czasami wobki czy błyski, ale głownie gumy. I nigdy przenigdy nie czułem takiego oporu na korbce by uważać że stosowane przynęty mają być wyznacznikiem wielkości kołowrotka.
Jeśli mówimy o zużyciu się mechanizmu, to fakt częste rzucanie i zwijanie ma wpływ na to jak szybko nam się kreciółek zużyje. Z tym że dzisiejsze tzw "wzmacniane" przekładnie w kołowrotkach do 300 zł (bo takie używam) to czysty mit, i co gorsza są delikatniejsze niż te w kołowrotkach z przed dekady.
I jeśli mam być szczery to w tych za 100 i za 300 są dokładnie takie same.
Tak więc jeśli proponowane przez kolegów kołowrotki mają tyle łożysk co pisze to warto nad nimi się zastanowić.
Bo tak naprawdę w dzisiejszych kołowrotkach tych z niższej półki to właśnie one mają wpływ na jego żywotność.
Druga sprawa spasowanie korpusu i podzespołów
Nie zgodzę się, że te za 100 zł są takie same, jak za 300 zł. Zobacz na Shimano, lub Daiwę. Zobaczysz przepaść w różnicy 200 zł.
Pisząc że kołowrotek za 300 zł jest taki jak za 100 można równie dobrze napisać że wędkarze to idioci którzy płacą znacznie więcej za nic. Tylko niech nikt mi nie pisze że kupują kołowrotek za 300 by się nim obnosić nad wodą dlatego że przy dzisiejszych cenach to ciągle "niska półka".
W briko dziś oglądałem Robinson Dakota 306, 5 łożysk. Cena 110 zł.
Nie polecam kiepska praca.
Nie czuć że ma 5 łożysk. Pewnie jak już się nie raz przekonałem są one, ale nie tam gdzie są one najistotniejsze.
Po za tym ta wielkość jak dla mnie jest ciut za mała na szczupaka.
Szukasz maślanej pracy w młyku za stówkę? Uwierz mi, że ten młynek wytrzyma więcej niż masełko od shimano za takie same pieniążki.
Kamil, który kołowrotek SHIMANO masz na myśli? Bo jakoś nie natrafiłem na 5-łożyskowy za 100 zł. ;-) Nota bene, jeśli 5-łożyskowy kołowrotek, nowy rzęzi, to co z niego będzie po roku?
Szukam kołowrotka do 200 zł, który nie będzie perełką z cepelii, tylko sprzętem do orania. Znajdę coś takiego w tych pieniądzach,czy też muszę dorzucić jeszcze stówkę do jakiegoś Penna albo Dragona Metal Guide (opisywanego w innym temacie)??
To tylko zostaje dorzucić do Slammera 260 lub 360 a smoczki i inne "polskie" wynalazki omijaj szerokim łukiem. Nigdy młynki naszych firm nie były pewnym sprzętem, głównie przez brak powtarzalności, za to Penn tak. Mimo niezbyt przyjemnej pracy i konieczności zostawiania co najmniej 2mm wolnego rantu szpuli przy plecionkach.
"Nie zgodzę się, że te za 100 zł są takie same, jak za 300 zł. Zobacz na Shimano, lub Daiwę. Zobaczysz przepaść w różnicy 200 zł."
grisza-78 Nie mówię że wszystkie. Ale sobie popatrz jak te kołowrotki jako nowość kosztują ok 200-300 zł, a za 1-2 sezony już raptem coś ok 100 zł.
Po drugie wiem co one mają w środku bo je rozbieram.
I ja tu mówiłem o przekładniach, bo często rużnią się łożyskami odkryte/uszczelnione, itd.
Ja wiem, że Ty wiesz lepiej ale kurka moje Penny przez trzy lata nawet złotówkę nie staniały.
Była mowa o Dragonach - można wyrwać za 200 zł ale 300 zł w wielu sklepach się trzyma.
Jakieś pytanie w związku z tym, że po dwóch latach jakaś maszynka tanieje do 100 zł z 300 zł ?
Chyba tylko w Ketrzynie ? ;-)))))))
JK
(...) Jakieś pytanie w związku z tym, że po dwóch latach jakaś maszynka tanieje do 100 zł z 300 zł ?
Chyba tylko w Ketrzynie ? (...)
Nie tylko.
Tak duże obniżki cen występują najczęściej, gdy kołowrotek jest wycofywany z oferty, wówczas następują wyprzedaże zapasów.
Inna sprawa, dla czego jest wycofywany - ano przeważnie był nie najlepszej jakości i dystrybutor zastępuje go lepszą wersją, albo po prostu z innych przyczyn słabo się sprzedawał i wówczas tylko go "przemalowują", żeby atrakcyjniej wyglądał, a w środku te same bebeszki.
Ten "nowy" oferowany jest w cenie poprzednika, a stary przeceniany, żeby nie zalegał półek. Normalne działania rynkowe.
Ja wiem, że Ty wiesz lepiej ale kurka moje Penny przez trzy lata nawet złotówkę nie staniały.
Była mowa o Dragonach - można wyrwać za 200 zł ale 300 zł w wielu sklepach się trzyma.
Jakieś pytanie w związku z tym, że po dwóch latach jakaś maszynka tanieje do 100 zł z 300 zł ?
Chyba tylko w Ketrzynie ? ;-)))))))
JK
Janek ja wiem ze ty masz problem kontaktowania.
Napisałem: "kołowrotki jako nowość kosztują ok 200-300 zł, a za 1-2 sezony już raptem coś ok 100 zł."
Tak więc ok 200-300 zł (np: 240-260) zł i do ok 100 zł (czyli np: 120-160 zł). A nie jak ty tu wpierasz ze piszę z 300 na 100.
Peny trzymają cenę, ale cormorany, mikado, dragony itd. Już nie. Są modele które im nie wyszły i momentalnie tracą zainteresowanie. Dlatego sprzedawcy zaniżają cenę by się tego zbyć.
I mowa była nie tylko o dragonach ale i robinsonach czt jaxonach, itd. Autor nie pytała się o same dragony.
A to ze rukon jako tester dragona proponuje produkty tej marki, nie znaczy że inni tez muszą.
Ja z czystym sumieniem dla początkującego zaproponwać mogę:Kołowrotek York Trend 4000 jedyne 82 zł. Może nie nawila pieknie żyłki, to jednak nie plącze plecionki ni zyłki. Wyposażony w 9 łożysk, kręci bez oporów, hamulec dość dobry, i wytrzymuje orki po ok 4-6 godz. http://www.fishingzone.pl/pl/p/Kolowrotek-York-Trend-4000/103
A ja sprzedać mogę Penn Slammera 260 po jednym sezonie (kupiony w maju tamtego roku) wygląda i kręci jak nowy + dodatkowa oryginalna szpula i plecionka Robisnson 0,12. Za 250 zł. Jak ktoś jest zaiteresowany to prosze na priv. Pozdrawiam.
Ja wiem, że Ty wiesz lepiej ale kurka moje Penny przez trzy lata nawet złotówkę nie staniały.
Była mowa o Dragonach - można wyrwać za 200 zł ale 300 zł w wielu sklepach się trzyma.
Jakieś pytanie w związku z tym, że po dwóch latach jakaś maszynka tanieje do 100 zł z 300 zł ?
Chyba tylko w Ketrzynie ? ;-)))))))
JK
Janek ja wiem ze ty masz problem kontaktowania.
Napisałem: "kołowrotki jako nowość kosztują ok 200-300 zł, a za 1-2 sezony już raptem coś ok 100 zł."
Tak więc ok 200-300 zł (np: 240-260) zł i do ok 100 zł (czyli np: 120-160 zł). A nie jak ty tu wpierasz ze piszę z 300 na 100.
Peny trzymają cenę, ale cormorany, mikado, dragony itd. Już nie. Są modele które im nie wyszły i momentalnie tracą zainteresowanie. Dlatego sprzedawcy zaniżają cenę by się tego zbyć.
I mowa była nie tylko o dragonach ale i robinsonach czt jaxonach, itd. Autor nie pytała się o same dragony.
A to ze rukon jako tester dragona proponuje produkty tej marki, nie znaczy że inni tez muszą.
Ja z czystym sumieniem dla początkującego zaproponwać mogę:Kołowrotek York Trend 4000 jedyne 82 zł. Może nie nawila pieknie żyłki, to jednak nie plącze plecionki ni zyłki. Wyposażony w 9 łożysk, kręci bez oporów, hamulec dość dobry, i wytrzymuje orki po ok 4-6 godz. http://www.fishingzone.pl/pl/p/Kolowrotek-York-Trend-4000/103
Co Ty pierdzczysz ?
Miałeś kiedyś w ręku SWÓJ kołowrotek za 300 zł ? Łowiłeś sezon lub więcej ?
Jako nowość 200-300 zł a po dwóch sezonach na 120-150 ? CHYBA W KĘTRZYNIE TAKIE CUDA ?
To kuźwa napisz, że nieudane modele tracą cenę I PODAJ PRZYKLAD !!!
Tia ...9 łożysk a przy innych firmach piszesz, że nie mają tylu co w opisie.
Orki czym - 8-9 gram głowka plus guma. A pooraj głowką +20 g zobaczysz so się stanie...Nie masz pojęcia o czym piszesz. Łowiemie główkami +20 g zabiaja byle jakie konstrukcje w sezon. Ale łowienie a nie bywanie co 2-3 tygodznie na rybach.
Stań nas uciągu i użyj głowek jak piszę +20 g a wtedy się wypowidaj na temat kołowrotków.
JK
Kolejny spisek wykryty:) Podsumujmy--kręćki za 300 zł są gorsze od tych za 100, mają mniej łożysk niż w opisach,te same bądż gorsze przekładnie,i z racji tego iż są "nieudane" to żeby siary na wsi nie było w pewnych polskich miastach dostają "w łeb" na cenie o dwie trzecie:) Aha i żeby nie było---każdy kto wyda te 300+ to snob i do tego dał się w du...ę rąbnąć cwaniakom z tych nikczemnych firm co to robią te "nieudane":) Kużwa--smoleńska brzoza to ledwie skok na warzywniak przy tym Watergate...
Przeprowadzam się do jednego z tych "cudownych " miast,może nówka pasaciora tam też mają na podobnych zasadach? albo chatę jakąś nad jeziorem w cenie namiotu z lidla???
Mam dejavu...enty post o kręćku na tym samym schemacie-ktoś pyta o sprzęt,pada kilka ofert,po chwili nadciąga ktoś z jakimś kompleksem na tle ekonomicznym i wbrew logice stara się pokrętnie udofodnić że maszynki za czapkę śliwek są lepsze,bądż równe tym "średniakom",mija kolejna chwila i wparza na scenę Tomas ze swym obrzydzeniem do masówki...( Tom,nic złego na myśli nie mam) .A wszystko przy trzymaniu fasonu przez Sitha i coraz bardziej nerwowym reakcjom JKarpia który podobno ma problem z "kontaktowaniem" ( Janusz-nic do Ciebie...ty wiesz...)
Wstałem rano ,polazłem do roboty,potem krótkie ,nerwowe ryby,draka z żoną ,wypad z dzieciakami za miasto,lichy obiad....generalnie dzień do dupy.
Wchodzę sobie ja na portal a tu proszę:) ubawik po pachy.
Używałem główek 15 g. Wystarczy? nie z powodu uciagu, bo na takich rzekach nie łowię, ae głębokości.
I powiem że takiej strasznej rużnicy nie ma, jak ty tu opisujesz :-)
A co do kołowrotka
Przykłąd z tego wadku. Robinson w sklepie niecałe 120 zł 9nie wiem ile kosztował jako nowość) a teraz za 72 zł . poczekaj to i jeszcze cena spadnie.
Mam/miałem (oddałem bo to była porażka) też robinsona z wolnym byegiem, jako mowość kosztował 260-240 zł, jeszcze nie tak dawno widziałem ten bubel za 115 zł
No Danielu, przejechałeś się po wszystkich jak walec, ale masz rację. Zamiast doradzić rzeczowo autorowi, to dyskusja jak zwykle poszła w kierunku wyższości świąt Bożego Nardzenia nad świętami Wielkanocy...
Normalka ;-)
Używałem główek 15 g. Wystarczy? nie z powodu uciagu, bo na takich rzekach nie łowię, ae głębokości.
I powiem że takiej strasznej rużnicy nie ma, jak ty tu opisujesz :-)
A co do kołowrotka
Przykłąd z tego wadku. Robinson w sklepie niecałe 120 zł 9nie wiem ile kosztował jako nowość) a teraz za 72 zł . poczekaj to i jeszcze cena spadnie.
Mam/miałem (oddałem bo to była porażka) też robinsona z wolnym byegiem, jako mowość kosztował 260-240 zł, jeszcze nie tak dawno widziałem ten bubel za 115 zł
Nie Artur nie wysrtarczy bo ja cały czas mówię +20 g. A uwierz, że 23-25 g to naprawdę kawał mela zaczepiony na końcu żyłki czy plecionki.A takie główki używałem np na Zegrzu czy Gnojnie praktycznie od końca lipca do końca łowienia ( do lodu ). I oczywiście mówisz o regularnym używaniu takich główek a nie pojedynczych inscydentach ?
Teraz o kołowrotku - tak z ciekawości gdzie on kosztował 120 zł i kiedy ? Bo wszędzie jego cena oscyluje +-75 zł. Nawet w wędkarskich testach z wiosny jest taka cena.
Teraz z drugiej strony - jeśli kosztował te 120 zł to polityka Robinsona jest co najmniej dziwna. Lub polityka sklepu.
Dość znamienne jest to, że Twoje kołowrotki które miałeś lub masz za +200 zł wszystkie są bublami a te po 70-80 zł są idealne ;-)
Reaguje nerwowo nie na pytania, bo i to zaczyna to być irytujące - JAKI KOŁOWROTK NA SZCZUPAKA ? Czy my jesteśmy wróżkami żeby wiedzieć na jaką wodę? Na jaki sposób łowienia? Za jaką kasę choć w tym wypadku jest mowa o cenie. Na jakie te szczupaki ? Czy żywcowy czy do spina?
Ale o wiele bardziej są irytujące podpowiedzi zmierzające do tego żeby pokazać, że za 300 i 100 jest to samo a mało tego, że te 300 zł wzięło się nie wiadomo skąd bo zaraz i tak cena będzie spadać. W zasadzie to ja nie widziałem ostnio wpisu Artura, który byłby nie krytycznym poglądem na sprzęt lub firmę.
JK
EDIT
Oczywiście oprócz tego co w danej chwili używa jak np tego Yorka ;-)
Nie widziałeś, bo nie jesem testerem który ma zachęcić do kupna :-)
No i faktycznie nie trafiłem na coś porządnego. Pewnie dlatego że nie wydałem więcej :-(
Sory pochwaliłem 2 rodzaje plecionek :-)
Inne sprzety też chwaliłem ale i opisywałem wady :-)
Co do ceny już pisałem. wystarczy czytać uważnie, a nie po łepkach i do tego skrajnie komentować :-)
Ps. skończmy bezsensowną dyskusje. Bo do nieczego nie prowadzi oprócz tego że dzisiaj dużo jest Chińskiego bubla, i tylko kilka marek ma tak na prawdę dobry sprzęt.
No Danielu, przejechałeś się po wszystkich jak walec, ale masz rację. Zamiast doradzić rzeczowo autorowi, to dyskusja jak zwykle poszła w kierunku wyższości świąt Bożego Nardzenia nad świętami Wielkanocy...
Normalka ;-)
To nie tak...:) ja nic złego na myśli nie miałem,tak tylko "skreśliłem" obrazkowo część dyskusjii...Jeśli kogoś uraziłem--przepraszam najmocniej,nie miałem takiego zamiaru.To że trzymasz "fason" to komplement w zasadzie--zawsze zimna krew,to że JKarp ma problem z "kontaktowaniem" to cytat z postu jego oponenta i w żaden sposób się z tym nie zgadzam bo kto jak kto ale Janusz jest zawsze rzeczowy-może tylko bardziej "zjadowiony"...
Zapędy rodbulderskie Tomasa i to co sądzi o masówce tajemnicą nie są,ma swoje zdanie,swój punkt patrzenia i twardo przy tym stoi--za to szacunek się należy,za jego zedy równierż...
Biję tylko do tego iż znowu ktoś się z koniem kopie o wdzięcznym imieniu Absurd...nic więcej.
Wcześniejszy post powstał pod wpływem "impulsu" "chwili",przypomniał mi zabawne draki z ub.miesięcy i wywołał sporo radochy--jaxon klepie mapso w fabryce lukrisa na patencie meppsa....:) i wiele,wiele innych...
Panowie co złego to nie ja,jeszcze raz przepraszam jeżeli ktoś poczuł się "tyknięty".
Nie widziałeś, bo nie jesem testerem który ma zachęcić do kupna :-)
No i faktycznie nie trafiłem na coś porządnego. Pewnie dlatego że nie wydałem więcej :-(
Sory pochwaliłem 2 rodzaje plecionek :-)
Inne sprzety też chwaliłem ale i opisywałem wady :-)
Co do ceny już pisałem. wystarczy czytać uważnie, a nie po łepkach i do tego skrajnie komentować :-)
Ps. skończmy bezsensowną dyskusje. Bo do nieczego nie prowadzi oprócz tego że dzisiaj dużo jest Chińskiego bubla, i tylko kilka marek ma tak na prawdę dobry sprzęt.
No nie byłbym sobą gdybym nie zapytał jakie to marki i jaki sprzęt.
Daniel zaczynam być zjadowiny co raz bardziej. Nie pytaniami o sprzęt ( choć też ) ale opniami, że za 300 zł to tak jak 100 zł tylko że za 300 zł ;-)
" Ktastrofa nie miała przebiegu takiego jaki miała" ;-)))))))) Temat o kołowrtki na karpia z wolnym biegiem - taki, śmaki czy jeszcze inny. Podaję kilka dobrych prozpozycji bo są chwalone na forach karpiowych. Cena OK i jakość w sumie też. I co ? I pytanie o Cormorana za 105 zł... ręce i cycki opadają ....
A i jeszcze - my o kołowortkach a nie plcecionkach. Nie wspomnę, że te jedyne dobre hm... znaczy są bardzo dobro bo ja je mam i są najmojsze ;-)
A te naprawdę dobre są do d...
JK
JKarp jeśli cie irytuje moje pytanie, oraz podobne wpisy TO W NIE NIE WCHODŹ. Wszystkim innym dziękuję za podpowiedzi.
Andrzeju nie grzej się...nie ma o co. Proste pytanie jakie zadałeś poszło poprostu jak zawsze w maliny...I to irytuje JKarpia--kopanie się z koniem...
JKarp--głową muru nie przebijesz,w innej galaktyce są inni ludzie jak widać i inny tok rozumowania...Klient od zawsze ma kompleks małego portfela i za wszelką cenę chce pokazać że tani sprzęt to nie oznacza gorszy sprzęt i mniej "zawodowy" od tego droższego,tyle że jak zwykle ma problem z przelaniem myśli na klawiaturę i dlatego motywuje to w tak durny,specyficzny sposób.Twierdzenie że kręcioł A za 100zł niczym nie różni się od tego B za 300+ jest absurdem i nawet komentować tego się nie da,swą "przewodnią myśl" popiera równie szaloną teorią o "nieudanych" egzemplarzach,oszukanych ilościach łożysk,gorszej jakości materiale w podzespołach...Skąd to wie? ano stąd że te swoje "dobre" A rozkręcał--ch...wie tylko po co skoro są mega hiper extra mocarne:) Pamiętam wcześniejszą pyskówkę z Ryukonem na temat jakiegoś kręćka karpiowego bodajże,Krzych miał na tapecie taki za sławne 300zł a ten twierdził że bebechy ma lipniejsze od jego za 100,Ryukon spytał skąd to wie,odparł że ma dwa rozkręcone -te swoje A oczywiście,takie zajeb....te były:) Ze mną toczył spór o to że jaxon robi blachy mapsso na licencji meppsa w fabryce lukrisa---pamiętacie?:) albo sławną "korbę"? to klasyki.
Teraz siedzi w mechanice precyzyjnej i metalurgi-rozróżnia stopy metali na oko,rentgenem prześwietla obudowy i liczy łożyska,i jest na tyle cwany że nie da się rąbać i nie przepłaci ...wyda 100zł a inni 300zł za coś co jest gorsze,nieudane...on to wie przeca a reszta to cienkie bolki co dają się kantować albo snoby co świrują napisami na sprzęcie...To tak w skrócie:) Pominąłem coś? nagiąłem fakty? wiecie że nie....
Owe "nieudane" modele co to w pewnych zakątkach świata dostają w łeb dwie trzecie ceny to poprostu stary sort,przeceniony o jakieś 30-40procent który ma zrobić miejsce na wchodzące ,nowe modele bądż poprawione,unowocześnione stare,sprzątanie magazynów..To stary,powszechny "chłyt" marketingowy,żelazne zasady rynku,widać to wszędzie-w media expert,w salonie toyoty,na wyprzedaży kalesonów--tyle że to normalne i nawet mój 7-letni syn to czai i nie dopatruje się spisku w przecenionych konsolach,xboxach czy ch...wie w czym jeszcze...
Odnośnie zaś hipokryzji stosowanej w twierdzeniu o tym iż te tanie A są tak samo dobre albo i lepsze "materiałowo" od tych B za 300zł jest niczym innym jak snem św Mikołaja na antydepresantach o gwiazdce w maju.
JKarp jeśli cie irytuje moje pytanie, oraz podobne wpisy TO W NIE NIE WCHODŹ. Wszystkim innym dziękuję za podpowiedzi.
Owszem - nie potrafisz sprecyzować czego oczekujesz a chcesz żeby Ci pomóc.
A samochód też tak kupisz - potrzebuję auto na drogi. I co ?
Powiedziałem - zamiast się odgryzać się określ - to takie duże wymagania ?
Kuźwa a jak kupłbyś ten kołowrotek 20 lat temu jak nie było internetu?
Pewnie konkurs ofert byś rozpisał ?
JK
JKarp jeśli cie irytuje moje pytanie, oraz podobne wpisy TO W NIE NIE WCHODŹ. Wszystkim innym dziękuję za podpowiedzi.
Andrzeju nie grzej się...nie ma o co. Proste pytanie jakie zadałeś poszło poprostu jak zawsze w maliny...I to irytuje JKarpia--kopanie się z koniem...
JKarp--głową muru nie przebijesz,w innej galaktyce są inni ludzie jak widać i inny tok rozumowania...Klient od zawsze ma kompleks małego portfela i za wszelką cenę chce pokazać że tani sprzęt to nie oznacza gorszy sprzęt i mniej "zawodowy" od tego droższego,tyle że jak zwykle ma problem z przelaniem myśli na klawiaturę i dlatego motywuje to w tak durny,specyficzny sposób.Twierdzenie że kręcioł A za 100zł niczym nie różni się od tego B za 300+ jest absurdem i nawet komentować tego się nie da,swą "przewodnią myśl" popiera równie szaloną teorią o "nieudanych" egzemplarzach,oszukanych ilościach łożysk,gorszej jakości materiale w podzespołach...Skąd to wie? ano stąd że te swoje "dobre" A rozkręcał--ch...wie tylko po co skoro są mega hiper extra mocarne:) Pamiętam wcześniejszą pyskówkę z Ryukonem na temat jakiegoś kręćka karpiowego bodajże,Krzych miał na tapecie taki za sławne 300zł a ten twierdził że bebechy ma lipniejsze od jego za 100,Ryukon spytał skąd to wie,odparł że ma dwa rozkręcone -te swoje A oczywiście,takie zajeb....te były:) Ze mną toczył spór o to że jaxon robi blachy mapsso na licencji meppsa w fabryce lukrisa---pamiętacie?:) albo sławną "korbę"? to klasyki.
Teraz siedzi w mechanice precyzyjnej i metalurgi-rozróżnia stopy metali na oko,rentgenem prześwietla obudowy i liczy łożyska,i jest na tyle cwany że nie da się rąbać i nie przepłaci ...wyda 100zł a inni 300zł za coś co jest gorsze,nieudane...on to wie przeca a reszta to cienkie bolki co dają się kantować albo snoby co świrują napisami na sprzęcie...To tak w skrócie:) Pominąłem coś? nagiąłem fakty? wiecie że nie....
Owe "nieudane" modele co to w pewnych zakątkach świata dostają w łeb dwie trzecie ceny to poprostu stary sort,przeceniony o jakieś 30-40procent który ma zrobić miejsce na wchodzące ,nowe modele bądż poprawione,unowocześnione stare,sprzątanie magazynów..To stary,powszechny "chłyt" marketingowy,żelazne zasady rynku,widać to wszędzie-w media expert,w salonie toyoty,na wyprzedaży kalesonów--tyle że to normalne i nawet mój 7-letni syn to czai i nie dopatruje się spisku w przecenionych konsolach,xboxach czy ch...wie w czym jeszcze...
Odnośnie zaś hipokryzji stosowanej w twierdzeniu o tym iż te tanie A są tak samo dobre albo i lepsze "materiałowo" od tych B za 300zł jest niczym innym jak snem św Mikołaja na antydepresantach o gwiazdce w maju.
Powiem tak - znam ten typ rozumowania. Ostatnio bardzo modny. "Nie znam się ale może uda się zakrzyczeć rzeczywistość" ;-)
Dziś taki jeden dostał medal za zasługi w obronności w kraju buhahaha ;-) To ta sama liga - "bo jak będę długo coś mówił to wszyscy uwierzą."
Głową muru nie przebiję ale może choć zarysuję ten mur ;-)
Daniel ( i do Artura też ) - jedenaście lat miałem wedkarski. Znam branżę i znam zasady. Prze tyle lat nie miałem przypadku, żeby firma nagle obniżała cenę o 2/3. Po minimum pięciu, lub więcej lat jakieś resztki magazynowe można było kupić w hurtownaich w dobrej cenie ale raczej tego nikt nie robił z prostego powodu - kupić dwie, pięć wędek czy kołowrotków w dobrej cenie i sprzedasz - a co z serwisem ? Niby ( powtarzam niby ) był ale rzeczywistość często weryfikowała - w serwisie dawali nowszy model bo do starego części nie było. I po mi taki cyrk ?
JK
JKarp zadałem po prostu pytanie z którym inni nie mieli problemów, chodzi tylko o to że jeżeli nie chcesz odpowiadać na tego typu pytania to nie musisz, mam nadzieję, że cie nie uraziłem :)
Po kolei:
- Daniel, w żaden sposób nie poczułem się urażony, zresztą Ty chyba nie potrafisz nikogo urazić ;-)
- Andrzej, "nie sadź" się, w przypadku specjalistycznego sprzętu, trzeba zadać pytanie precyzyjne, więc nie obrażaj się na Janusza, bo chce Ci faktycznie pomóc, a nie zbyć byle odpowiedzią :-)
- Janusz, nie ma co się z koniem kopać, Daniel ma rację ;-)
- Artur, popieram Twoje ostatnie zdanie, ta polemika jest bezsensowna ;>
- Krzysztof, ode mnie + doskonale skomentowałeś tę całą przepychankę, ten Zwierzak jest kapitalny :-)))
Tu masz mojego faworyta pod dedykowany spinn,mam,używam choć tylko jesienią i maj czerwiec,na ogół wolę mniejsze konstrukcje-tak lubię poprostu,mocna,pojemna betoniarka
Fishmaker Ti Fd 1130i
Ps.dziwne...ale parę razy nie mogłem wpuścić w ten post zdjęcia-a to plik niepoprawny,a to za duże...Fota w następnym poście weszła za 1 razem.
Witam, czy może polecic ktoś jakiś kołowrotek pod szczupaka do ok 100zł?
Bardzo dobra propozycja w tej cenie.
http://allegro.pl/dragon-viper-fd-835i-mega-wyrzedaz-i6338092263.html
Robinson Dakota 306 - kolejna świetna propozycja
Bardzo dobra propozycja w tej cenie.
http://allegro.pl/dragon-viper-fd-835i-mega-wyrzedaz-i6338092263.html
Nie miałem. Ale cena mnie skusiła poszukać coś na ten temat:
http://forum.wedkuje.pl/post/dragon-viper-fd-835i/771662
Tak więc skusił bym się na Robinsona , ale i ich produkty jakościowo spadły :-(
http://rapa-sklep.pl/kolowrotek-robinson-dakota-306.html
Robinson Dakota 306 - kolejna świetna propozycja
Popieram, Dakota w tej cenie to bardzo dobry wybór.
Jakub miałeś go w ręku?
A może masz?
Bo mnie interesuje średnica szpuli. Rozmiar co nie co mówi. Ale nie do końca, bo jednych 3000 będzie taki jak u drugich 2500.
Mam swoją ulubiona wielkość na szczupłego.
Nie sądzicie że to delikatnie mówiąc temat "mocno spłycony"? Zastanawiam się po co takie posty wogóle powstają? Jeśli rzeczywiście szukasz "dobrego kołowrotka na szczupaka" napisz czego od niego oczekujesz, w jakiej kwocie max. chciałbyś go kupić, w jakich wodach i na jakiego typu przynęty będziesz łowić a wreszcie do czego ma być bo nie wiemy nawet czy będziesz łowił na żywca a może na spinning, żyłka czy raczej plecionka... Nie można oczekiwać trafnej porady kiedy nie sprecyzuje się swoich oczekiwań! Nawet jeśli pójdziesz do sklepu wędkarskiego to z takim podejsciem i "zaangażowaniem" sprzedawca opchnie ci co zechce ( może byc dobre ale niekoniecznie dla ciebie ).To prosta droga żeby wszyscy odpowiadający na post namieszali ci w głowie ani o milimetr nie przybliżając tematu.
Jeżeli spinning jak w tytule a do tego jeszcze sum to nie znam kołowrotka w tej cenie który mógłby sprostać oczekiwaniom na dłuższy okres (powiedzmy rok) wędkowania.
Z tym kołowrotkiem za stówę, będzie tak, jak z butami z targowiska za 2 dychy... Ja bym radził dozbierać jeszcze stówkę, może dwie i kupić coś, co pochodzi najmniej 5 lat. No chyba, że ci nie zależy.
Nie sądzicie że to delikatnie mówiąc temat "mocno spłycony"? Zastanawiam się po co takie posty wogóle powstają? Jeśli rzeczywiście szukasz "dobrego kołowrotka na szczupaka" napisz czego od niego oczekujesz, w jakiej kwocie max. chciałbyś go kupić, w jakich wodach i na jakiego typu przynęty będziesz łowić a wreszcie do czego ma być bo nie wiemy nawet czy będziesz łowił na żywca a może na spinning, żyłka czy raczej plecionka... Nie można oczekiwać trafnej porady kiedy nie sprecyzuje się swoich oczekiwań! Nawet jeśli pójdziesz do sklepu wędkarskiego to z takim podejsciem i "zaangażowaniem" sprzedawca opchnie ci co zechce ( może byc dobre ale niekoniecznie dla ciebie ).To prosta droga żeby wszyscy odpowiadający na post namieszali ci w głowie ani o milimetr nie przybliżając tematu.
Nie. Nie sądzę że temat mocno spłycony. Kolega podał jaka kwota i że na szczupaka.
Pitolenie że ma dać rade przynęcie 25 g w nurcie czy w jeziorze. To parodia.
Dlaczego?
Proste bo w tej samej wodzie będzie łowił ryby, i ma dać radę rybie, w tym przypadku szczupakowi.
A jak nie daje rady przynęcie pod szczupaka to tym bardziej nie da rady szukaczkowi i szybko się posypie. :-)
A co do preferencji jak kolega początkujący to pewnie sam jeszcze nie ma wyrobionych. Dlatego zwrócił się do nas o poradę.
Błąd - szczupaka holojusz raz na jaki czas? A przynętę jak mówisz główkę 25 g plus gumka co rzut. Sam łowisz lekko to pewnie nie wiesz co taka przynęta robi z mechanizmem kołowrotka.
JK
Zdecydowanie Janusz ma rację. Tym bardziej, że przynętę holuje się właśnie głównie kołowrotkiem, a szczupaka nadzwyczaj często pompując wędziskiem, a kołowrotkiem wybiera się tylko napiętą linkę opuszczając wędzisko do poziomu następnej "pompki".
PS
Nie zgadzam się (wyjątkowo) z Ryukonem. Miałem Vipera w ręku, obmacałem wszystkie pięć rozmiarów i uważam, że może największy CHI-12-06-850 da radę przy cięższym wędzisku, ale i tak nie stosowałbym go przy cięższym niż do 30g CW. Ogólnie mówiąc są to kołowrotki dość delikatne, nadające się do ultralekkiego i lekkiego spinningu.
Jeżeli faktycznie Kolega nie ma wielkiego doświadczenia w temacie to tym bardziej powinien opisać okoliczności w jakich ma zamiar łowić - no to już na pewno wie gdzie łowi i jaka to woda:-) Przecież za stówkę ktoś może mu sprzedać np. mocno przeciętny kołowrotek matchowy z płytką szpulką wielkości 2000 i on też pociągnie niewielką lekką gumę i od biedy wirówke 4 ke nawet w jeziorze ale pod taką samą przynętą w rzecznym nurcie po krótkim czasie zacznie rzęzić nie mówiąc już o ostukkiwaniu ciężką główką dna w wiślanej rynnie.Można podać stereotypowo jakiś model bo może by się coś tam wyszukało ale przecież chodzi o to by doradzić jak najrzetelniej a nie rzucić od niechcenia jakąś nazwę modelu.Dlatego uważam że temat jest spłycony co działa bardzo na niekorzyść Kolegi szukającego kołowrotka...Także najlepiej żeby nam tu Kolega parę kwestii doprecyzował a wtedy będzie łatwiej coś podpowiedzieć.
Błąd - szczupaka holojusz raz na jaki czas? A przynętę jak mówisz główkę 25 g plus gumka co rzut. Sam łowisz lekko to pewnie nie wiesz co taka przynęta robi z mechanizmem kołowrotka.
JK
Janek masz troszkę racji, z tym ze ja używam główek 3-7 czasami 10 g. Czasami wobki czy błyski, ale głownie gumy. I nigdy przenigdy nie czułem takiego oporu na korbce by uważać że stosowane przynęty mają być wyznacznikiem wielkości kołowrotka.
Jeśli mówimy o zużyciu się mechanizmu, to fakt częste rzucanie i zwijanie ma wpływ na to jak szybko nam się kreciółek zużyje. Z tym że dzisiejsze tzw "wzmacniane" przekładnie w kołowrotkach do 300 zł (bo takie używam) to czysty mit, i co gorsza są delikatniejsze niż te w kołowrotkach z przed dekady.
I jeśli mam być szczery to w tych za 100 i za 300 są dokładnie takie same.
Tak więc jeśli proponowane przez kolegów kołowrotki mają tyle łożysk co pisze to warto nad nimi się zastanowić.
Bo tak naprawdę w dzisiejszych kołowrotkach tych z niższej półki to właśnie one mają wpływ na jego żywotność.
Druga sprawa spasowanie korpusu i podzespołów
Może nie będzie to odebrane zbyt dobrze, zwłaszcza przez przeciwników JAXON-a, ale z dwuletniego użytkowania, uważam że niezłym wyborem byłby http://www.wedkarski.com/kolowrotki/10259-kolowrotek-armand-htx-jaxon.html. Wbrew obiegowej opinii o ofercie JAXON-a i wbrew pozorom, bardzo solidny kołowrotek i w rozmiarze KJ-ARM400 powinien dać radę.
W ubiegłym roku spinningowałem nim z brzegu morza i w kanale portowym (wędzisko 300cm/10-40g, plecionka 0,14mm/10,14kg) dał radę dwóm trotkom 68 i 72cm, niechcący "utopiłem" go w słonej wodzie, później wyholowałem na niego szczupaka 70cm (wyjęty balonem, zapomniałem podbieraka). Do tej pory chodzi bez zarzutu - nie szczupak, tylko kołowrotek ;-)
To co opisuje Sith, "nie ważne" czy bedzie dobrze odebrane. Bo taka jest rzeczywistość. Często kołowrotki mniej lubianych marek itd. w środku mają podzespoły lepszej jakości. Co przeklada się na ich żywotność.
Szukam kołowrotka do 200 zł, który nie będzie perełką z cepelii, tylko sprzętem do orania. Znajdę coś takiego w tych pieniądzach,czy też muszę dorzucić jeszcze stówkę do jakiegoś Penna albo Dragona Metal Guide (opisywanego w innym temacie)??
Dlaczego masz dorzucać Dragon Metal Guide kupisz za 200 zł.
http://allegro.pl/dragon-metal-guide-ii-fd-1030i-wyprzedaz-z-grati-i6323051123.html
Oooo! bardzo dziękuję.
W briko dziś oglądałem Robinson Dakota 306, 5 łożysk. Cena 110 zł.
Nie polecam kiepska praca.
Nie czuć że ma 5 łożysk. Pewnie jak już się nie raz przekonałem są one, ale nie tam gdzie są one najistotniejsze.
Po za tym ta wielkość jak dla mnie jest ciut za mała na szczupaka.
Błąd - szczupaka holojusz raz na jaki czas? A przynętę jak mówisz główkę 25 g plus gumka co rzut. Sam łowisz lekko to pewnie nie wiesz co taka przynęta robi z mechanizmem kołowrotka.
JK
Janek masz troszkę racji, z tym ze ja używam główek 3-7 czasami 10 g. Czasami wobki czy błyski, ale głownie gumy. I nigdy przenigdy nie czułem takiego oporu na korbce by uważać że stosowane przynęty mają być wyznacznikiem wielkości kołowrotka.
Jeśli mówimy o zużyciu się mechanizmu, to fakt częste rzucanie i zwijanie ma wpływ na to jak szybko nam się kreciółek zużyje. Z tym że dzisiejsze tzw "wzmacniane" przekładnie w kołowrotkach do 300 zł (bo takie używam) to czysty mit, i co gorsza są delikatniejsze niż te w kołowrotkach z przed dekady.
I jeśli mam być szczery to w tych za 100 i za 300 są dokładnie takie same.
Tak więc jeśli proponowane przez kolegów kołowrotki mają tyle łożysk co pisze to warto nad nimi się zastanowić.
Bo tak naprawdę w dzisiejszych kołowrotkach tych z niższej półki to właśnie one mają wpływ na jego żywotność.
Druga sprawa spasowanie korpusu i podzespołów
Nie zgodzę się, że te za 100 zł są takie same, jak za 300 zł. Zobacz na Shimano, lub Daiwę. Zobaczysz przepaść w różnicy 200 zł.
Pisząc że kołowrotek za 300 zł jest taki jak za 100 można równie dobrze napisać że wędkarze to idioci którzy płacą znacznie więcej za nic. Tylko niech nikt mi nie pisze że kupują kołowrotek za 300 by się nim obnosić nad wodą dlatego że przy dzisiejszych cenach to ciągle "niska półka".
W briko dziś oglądałem Robinson Dakota 306, 5 łożysk. Cena 110 zł.
Nie polecam kiepska praca.
Nie czuć że ma 5 łożysk. Pewnie jak już się nie raz przekonałem są one, ale nie tam gdzie są one najistotniejsze.
Po za tym ta wielkość jak dla mnie jest ciut za mała na szczupaka.
Szukasz maślanej pracy w młyku za stówkę? Uwierz mi, że ten młynek wytrzyma więcej niż masełko od shimano za takie same pieniążki.
Kamil, który kołowrotek SHIMANO masz na myśli? Bo jakoś nie natrafiłem na 5-łożyskowy za 100 zł. ;-)
Nota bene, jeśli 5-łożyskowy kołowrotek, nowy rzęzi, to co z niego będzie po roku?
Co rzęzi? Znam pracę tego młynka. Artur niestety ma problemy z opisywaniem swoich odczuć i wydawaniem opinni po dotknięciu.
Kiedyś modne byly do spiningowania kołowrotki Shimano Catana 2500.
Ale u mnie "orze" dopiero sześć lat, więc nie wiem czy moge polecić ;)
Szukam kołowrotka do 200 zł, który nie będzie perełką z cepelii, tylko sprzętem do orania. Znajdę coś takiego w tych pieniądzach,czy też muszę dorzucić jeszcze stówkę do jakiegoś Penna albo Dragona Metal Guide (opisywanego w innym temacie)??
To tylko zostaje dorzucić do Slammera 260 lub 360 a smoczki i inne "polskie" wynalazki omijaj szerokim łukiem. Nigdy młynki naszych firm nie były pewnym sprzętem, głównie przez brak powtarzalności, za to Penn tak. Mimo niezbyt przyjemnej pracy i konieczności zostawiania co najmniej 2mm wolnego rantu szpuli przy plecionkach.
"Nie zgodzę się, że te za 100 zł są takie same, jak za 300 zł. Zobacz na Shimano, lub Daiwę. Zobaczysz przepaść w różnicy 200 zł."
grisza-78 Nie mówię że wszystkie. Ale sobie popatrz jak te kołowrotki jako nowość kosztują ok 200-300 zł, a za 1-2 sezony już raptem coś ok 100 zł.
Po drugie wiem co one mają w środku bo je rozbieram.
I ja tu mówiłem o przekładniach, bo często rużnią się łożyskami odkryte/uszczelnione, itd.
Nie widziałem jeszcze, żeby kołowrotek po dwóch latach z 300 zł był przeceniony na 100 zł. Przeceny owszem bywają ale nie o 1/3 ceny.
JK
Ty nic nie widziałeś ... :-)
Ja wiem, że Ty wiesz lepiej ale kurka moje Penny przez trzy lata nawet złotówkę nie staniały.
Była mowa o Dragonach - można wyrwać za 200 zł ale 300 zł w wielu sklepach się trzyma.
Jakieś pytanie w związku z tym, że po dwóch latach jakaś maszynka tanieje do 100 zł z 300 zł ?
Chyba tylko w Ketrzynie ? ;-)))))))
JK
(...) Jakieś pytanie w związku z tym, że po dwóch latach jakaś maszynka tanieje do 100 zł z 300 zł ?
Chyba tylko w Ketrzynie ? (...) Nie tylko.
Tak duże obniżki cen występują najczęściej, gdy kołowrotek jest wycofywany z oferty, wówczas następują wyprzedaże zapasów.
Inna sprawa, dla czego jest wycofywany - ano przeważnie był nie najlepszej jakości i dystrybutor zastępuje go lepszą wersją, albo po prostu z innych przyczyn słabo się sprzedawał i wówczas tylko go "przemalowują", żeby atrakcyjniej wyglądał, a w środku te same bebeszki.
Ten "nowy" oferowany jest w cenie poprzednika, a stary przeceniany, żeby nie zalegał półek. Normalne działania rynkowe.
Olek ja to wiem ale napradę rzadko po 2-3 latach obniża się ceny w kołowrotkach bez wad.
JK
Ja wiem, że Ty wiesz lepiej ale kurka moje Penny przez trzy lata nawet złotówkę nie staniały.
Była mowa o Dragonach - można wyrwać za 200 zł ale 300 zł w wielu sklepach się trzyma.
Jakieś pytanie w związku z tym, że po dwóch latach jakaś maszynka tanieje do 100 zł z 300 zł ?
Chyba tylko w Ketrzynie ? ;-)))))))
JK
Janek ja wiem ze ty masz problem kontaktowania.
Napisałem: "kołowrotki jako nowość kosztują ok 200-300 zł, a za 1-2 sezony już raptem coś ok 100 zł."
Tak więc ok 200-300 zł (np: 240-260) zł i do ok 100 zł (czyli np: 120-160 zł). A nie jak ty tu wpierasz ze piszę z 300 na 100.
Peny trzymają cenę, ale cormorany, mikado, dragony itd. Już nie. Są modele które im nie wyszły i momentalnie tracą zainteresowanie. Dlatego sprzedawcy zaniżają cenę by się tego zbyć.
I mowa była nie tylko o dragonach ale i robinsonach czt jaxonach, itd. Autor nie pytała się o same dragony.
A to ze rukon jako tester dragona proponuje produkty tej marki, nie znaczy że inni tez muszą.
Ja z czystym sumieniem dla początkującego zaproponwać mogę:Kołowrotek York Trend 4000 jedyne 82 zł. Może nie nawila pieknie żyłki, to jednak nie plącze plecionki ni zyłki. Wyposażony w 9 łożysk, kręci bez oporów, hamulec dość dobry, i wytrzymuje orki po ok 4-6 godz.
http://www.fishingzone.pl/pl/p/Kolowrotek-York-Trend-4000/103
A ja sprzedać mogę Penn Slammera 260 po jednym sezonie (kupiony w maju tamtego roku) wygląda i kręci jak nowy + dodatkowa oryginalna szpula i plecionka Robisnson 0,12. Za 250 zł. Jak ktoś jest zaiteresowany to prosze na priv. Pozdrawiam.
Ja wiem, że Ty wiesz lepiej ale kurka moje Penny przez trzy lata nawet złotówkę nie staniały.
Była mowa o Dragonach - można wyrwać za 200 zł ale 300 zł w wielu sklepach się trzyma.
Jakieś pytanie w związku z tym, że po dwóch latach jakaś maszynka tanieje do 100 zł z 300 zł ?
Chyba tylko w Ketrzynie ? ;-)))))))
JK
Janek ja wiem ze ty masz problem kontaktowania.
Napisałem: "kołowrotki jako nowość kosztują ok 200-300 zł, a za 1-2 sezony już raptem coś ok 100 zł."
Tak więc ok 200-300 zł (np: 240-260) zł i do ok 100 zł (czyli np: 120-160 zł). A nie jak ty tu wpierasz ze piszę z 300 na 100.
Peny trzymają cenę, ale cormorany, mikado, dragony itd. Już nie. Są modele które im nie wyszły i momentalnie tracą zainteresowanie. Dlatego sprzedawcy zaniżają cenę by się tego zbyć.
I mowa była nie tylko o dragonach ale i robinsonach czt jaxonach, itd. Autor nie pytała się o same dragony.
A to ze rukon jako tester dragona proponuje produkty tej marki, nie znaczy że inni tez muszą.
Ja z czystym sumieniem dla początkującego zaproponwać mogę:Kołowrotek York Trend 4000 jedyne 82 zł. Może nie nawila pieknie żyłki, to jednak nie plącze plecionki ni zyłki. Wyposażony w 9 łożysk, kręci bez oporów, hamulec dość dobry, i wytrzymuje orki po ok 4-6 godz.
http://www.fishingzone.pl/pl/p/Kolowrotek-York-Trend-4000/103
Co Ty pierdzczysz ?
Miałeś kiedyś w ręku SWÓJ kołowrotek za 300 zł ? Łowiłeś sezon lub więcej ?
Jako nowość 200-300 zł a po dwóch sezonach na 120-150 ? CHYBA W KĘTRZYNIE TAKIE CUDA ?
To kuźwa napisz, że nieudane modele tracą cenę I PODAJ PRZYKLAD !!!
Tia ...9 łożysk a przy innych firmach piszesz, że nie mają tylu co w opisie.
Orki czym - 8-9 gram głowka plus guma. A pooraj głowką +20 g zobaczysz so się stanie...Nie masz pojęcia o czym piszesz. Łowiemie główkami +20 g zabiaja byle jakie konstrukcje w sezon. Ale łowienie a nie bywanie co 2-3 tygodznie na rybach.
Stań nas uciągu i użyj głowek jak piszę +20 g a wtedy się wypowidaj na temat kołowrotków.
JK
Kolejny spisek wykryty:) Podsumujmy--kręćki za 300 zł są gorsze od tych za 100, mają mniej łożysk niż w opisach,te same bądż gorsze przekładnie,i z racji tego iż są "nieudane" to żeby siary na wsi nie było w pewnych polskich miastach dostają "w łeb" na cenie o dwie trzecie:) Aha i żeby nie było---każdy kto wyda te 300+ to snob i do tego dał się w du...ę rąbnąć cwaniakom z tych nikczemnych firm co to robią te "nieudane":) Kużwa--smoleńska brzoza to ledwie skok na warzywniak przy tym Watergate...
Przeprowadzam się do jednego z tych "cudownych " miast,może nówka pasaciora tam też mają na podobnych zasadach? albo chatę jakąś nad jeziorem w cenie namiotu z lidla???
Mam dejavu...enty post o kręćku na tym samym schemacie-ktoś pyta o sprzęt,pada kilka ofert,po chwili nadciąga ktoś z jakimś kompleksem na tle ekonomicznym i wbrew logice stara się pokrętnie udofodnić że maszynki za czapkę śliwek są lepsze,bądż równe tym "średniakom",mija kolejna chwila i wparza na scenę Tomas ze swym obrzydzeniem do masówki...( Tom,nic złego na myśli nie mam) .A wszystko przy trzymaniu fasonu przez Sitha i coraz bardziej nerwowym reakcjom JKarpia który podobno ma problem z "kontaktowaniem" ( Janusz-nic do Ciebie...ty wiesz...)
Wstałem rano ,polazłem do roboty,potem krótkie ,nerwowe ryby,draka z żoną ,wypad z dzieciakami za miasto,lichy obiad....generalnie dzień do dupy.
Wchodzę sobie ja na portal a tu proszę:) ubawik po pachy.
Używałem główek 15 g. Wystarczy? nie z powodu uciagu, bo na takich rzekach nie łowię, ae głębokości.
I powiem że takiej strasznej rużnicy nie ma, jak ty tu opisujesz :-)
A co do kołowrotka
Przykłąd z tego wadku. Robinson w sklepie niecałe 120 zł 9nie wiem ile kosztował jako nowość) a teraz za 72 zł . poczekaj to i jeszcze cena spadnie.
Mam/miałem (oddałem bo to była porażka) też robinsona z wolnym byegiem, jako mowość kosztował 260-240 zł, jeszcze nie tak dawno widziałem ten bubel za 115 zł
No Danielu, przejechałeś się po wszystkich jak walec, ale masz rację. Zamiast doradzić rzeczowo autorowi, to dyskusja jak zwykle poszła w kierunku wyższości świąt Bożego Nardzenia nad świętami Wielkanocy...
Normalka ;-)
Używałem główek 15 g. Wystarczy? nie z powodu uciagu, bo na takich rzekach nie łowię, ae głębokości.
I powiem że takiej strasznej rużnicy nie ma, jak ty tu opisujesz :-)
A co do kołowrotka
Przykłąd z tego wadku. Robinson w sklepie niecałe 120 zł 9nie wiem ile kosztował jako nowość) a teraz za 72 zł . poczekaj to i jeszcze cena spadnie.
Mam/miałem (oddałem bo to była porażka) też robinsona z wolnym byegiem, jako mowość kosztował 260-240 zł, jeszcze nie tak dawno widziałem ten bubel za 115 zł
Nie Artur nie wysrtarczy bo ja cały czas mówię +20 g. A uwierz, że 23-25 g to naprawdę kawał mela zaczepiony na końcu żyłki czy plecionki.A takie główki używałem np na Zegrzu czy Gnojnie praktycznie od końca lipca do końca łowienia ( do lodu ). I oczywiście mówisz o regularnym używaniu takich główek a nie pojedynczych inscydentach ?
Teraz o kołowrotku - tak z ciekawości gdzie on kosztował 120 zł i kiedy ? Bo wszędzie jego cena oscyluje +-75 zł. Nawet w wędkarskich testach z wiosny jest taka cena.
Teraz z drugiej strony - jeśli kosztował te 120 zł to polityka Robinsona jest co najmniej dziwna. Lub polityka sklepu.
Dość znamienne jest to, że Twoje kołowrotki które miałeś lub masz za +200 zł wszystkie są bublami a te po 70-80 zł są idealne ;-)
Reaguje nerwowo nie na pytania, bo i to zaczyna to być irytujące - JAKI KOŁOWROTK NA SZCZUPAKA ? Czy my jesteśmy wróżkami żeby wiedzieć na jaką wodę? Na jaki sposób łowienia? Za jaką kasę choć w tym wypadku jest mowa o cenie. Na jakie te szczupaki ? Czy żywcowy czy do spina?
Ale o wiele bardziej są irytujące podpowiedzi zmierzające do tego żeby pokazać, że za 300 i 100 jest to samo a mało tego, że te 300 zł wzięło się nie wiadomo skąd bo zaraz i tak cena będzie spadać. W zasadzie to ja nie widziałem ostnio wpisu Artura, który byłby nie krytycznym poglądem na sprzęt lub firmę.
JK
EDIT
Oczywiście oprócz tego co w danej chwili używa jak np tego Yorka ;-)
Nie widziałeś, bo nie jesem testerem który ma zachęcić do kupna :-)
No i faktycznie nie trafiłem na coś porządnego. Pewnie dlatego że nie wydałem więcej :-(
Sory pochwaliłem 2 rodzaje plecionek :-)
Inne sprzety też chwaliłem ale i opisywałem wady :-)
Co do ceny już pisałem. wystarczy czytać uważnie, a nie po łepkach i do tego skrajnie komentować :-)
Ps. skończmy bezsensowną dyskusje. Bo do nieczego nie prowadzi oprócz tego że dzisiaj dużo jest Chińskiego bubla, i tylko kilka marek ma tak na prawdę dobry sprzęt.
No Danielu, przejechałeś się po wszystkich jak walec, ale masz rację. Zamiast doradzić rzeczowo autorowi, to dyskusja jak zwykle poszła w kierunku wyższości świąt Bożego Nardzenia nad świętami Wielkanocy...
Normalka ;-)
To nie tak...:) ja nic złego na myśli nie miałem,tak tylko "skreśliłem" obrazkowo część dyskusjii...Jeśli kogoś uraziłem--przepraszam najmocniej,nie miałem takiego zamiaru.To że trzymasz "fason" to komplement w zasadzie--zawsze zimna krew,to że JKarp ma problem z "kontaktowaniem" to cytat z postu jego oponenta i w żaden sposób się z tym nie zgadzam bo kto jak kto ale Janusz jest zawsze rzeczowy-może tylko bardziej "zjadowiony"...
Zapędy rodbulderskie Tomasa i to co sądzi o masówce tajemnicą nie są,ma swoje zdanie,swój punkt patrzenia i twardo przy tym stoi--za to szacunek się należy,za jego zedy równierż...
Biję tylko do tego iż znowu ktoś się z koniem kopie o wdzięcznym imieniu Absurd...nic więcej.
Wcześniejszy post powstał pod wpływem "impulsu" "chwili",przypomniał mi zabawne draki z ub.miesięcy i wywołał sporo radochy--jaxon klepie mapso w fabryce lukrisa na patencie meppsa....:) i wiele,wiele innych...
Panowie co złego to nie ja,jeszcze raz przepraszam jeżeli ktoś poczuł się "tyknięty".
Spokojnie Lux, my to wszystko ogarniamy.:)
Nie widziałeś, bo nie jesem testerem który ma zachęcić do kupna :-)
No i faktycznie nie trafiłem na coś porządnego. Pewnie dlatego że nie wydałem więcej :-(
Sory pochwaliłem 2 rodzaje plecionek :-)
Inne sprzety też chwaliłem ale i opisywałem wady :-)
Co do ceny już pisałem. wystarczy czytać uważnie, a nie po łepkach i do tego skrajnie komentować :-)
Ps. skończmy bezsensowną dyskusje. Bo do nieczego nie prowadzi oprócz tego że dzisiaj dużo jest Chińskiego bubla, i tylko kilka marek ma tak na prawdę dobry sprzęt.
No nie byłbym sobą gdybym nie zapytał jakie to marki i jaki sprzęt.
Daniel zaczynam być zjadowiny co raz bardziej. Nie pytaniami o sprzęt ( choć też ) ale opniami, że za 300 zł to tak jak 100 zł tylko że za 300 zł ;-)
" Ktastrofa nie miała przebiegu takiego jaki miała" ;-)))))))) Temat o kołowrtki na karpia z wolnym biegiem - taki, śmaki czy jeszcze inny. Podaję kilka dobrych prozpozycji bo są chwalone na forach karpiowych. Cena OK i jakość w sumie też. I co ? I pytanie o Cormorana za 105 zł... ręce i cycki opadają ....
A i jeszcze - my o kołowortkach a nie plcecionkach. Nie wspomnę, że te jedyne dobre hm... znaczy są bardzo dobro bo ja je mam i są najmojsze ;-)
A te naprawdę dobre są do d...
JK
JKarp jeśli cie irytuje moje pytanie, oraz podobne wpisy TO W NIE NIE WCHODŹ. Wszystkim innym dziękuję za podpowiedzi.
JKarp jeśli cie irytuje moje pytanie, oraz podobne wpisy TO W NIE NIE WCHODŹ. Wszystkim innym dziękuję za podpowiedzi.
Andrzeju nie grzej się...nie ma o co. Proste pytanie jakie zadałeś poszło poprostu jak zawsze w maliny...I to irytuje JKarpia--kopanie się z koniem...
JKarp--głową muru nie przebijesz,w innej galaktyce są inni ludzie jak widać i inny tok rozumowania...Klient od zawsze ma kompleks małego portfela i za wszelką cenę chce pokazać że tani sprzęt to nie oznacza gorszy sprzęt i mniej "zawodowy" od tego droższego,tyle że jak zwykle ma problem z przelaniem myśli na klawiaturę i dlatego motywuje to w tak durny,specyficzny sposób.Twierdzenie że kręcioł A za 100zł niczym nie różni się od tego B za 300+ jest absurdem i nawet komentować tego się nie da,swą "przewodnią myśl" popiera równie szaloną teorią o "nieudanych" egzemplarzach,oszukanych ilościach łożysk,gorszej jakości materiale w podzespołach...Skąd to wie? ano stąd że te swoje "dobre" A rozkręcał--ch...wie tylko po co skoro są mega hiper extra mocarne:) Pamiętam wcześniejszą pyskówkę z Ryukonem na temat jakiegoś kręćka karpiowego bodajże,Krzych miał na tapecie taki za sławne 300zł a ten twierdził że bebechy ma lipniejsze od jego za 100,Ryukon spytał skąd to wie,odparł że ma dwa rozkręcone -te swoje A oczywiście,takie zajeb....te były:) Ze mną toczył spór o to że jaxon robi blachy mapsso na licencji meppsa w fabryce lukrisa---pamiętacie?:) albo sławną "korbę"? to klasyki.
Teraz siedzi w mechanice precyzyjnej i metalurgi-rozróżnia stopy metali na oko,rentgenem prześwietla obudowy i liczy łożyska,i jest na tyle cwany że nie da się rąbać i nie przepłaci ...wyda 100zł a inni 300zł za coś co jest gorsze,nieudane...on to wie przeca a reszta to cienkie bolki co dają się kantować albo snoby co świrują napisami na sprzęcie...To tak w skrócie:) Pominąłem coś? nagiąłem fakty? wiecie że nie....
Owe "nieudane" modele co to w pewnych zakątkach świata dostają w łeb dwie trzecie ceny to poprostu stary sort,przeceniony o jakieś 30-40procent który ma zrobić miejsce na wchodzące ,nowe modele bądż poprawione,unowocześnione stare,sprzątanie magazynów..To stary,powszechny "chłyt" marketingowy,żelazne zasady rynku,widać to wszędzie-w media expert,w salonie toyoty,na wyprzedaży kalesonów--tyle że to normalne i nawet mój 7-letni syn to czai i nie dopatruje się spisku w przecenionych konsolach,xboxach czy ch...wie w czym jeszcze...
Odnośnie zaś hipokryzji stosowanej w twierdzeniu o tym iż te tanie A są tak samo dobre albo i lepsze "materiałowo" od tych B za 300zł jest niczym innym jak snem św Mikołaja na antydepresantach o gwiazdce w maju.
JKarp jeśli cie irytuje moje pytanie, oraz podobne wpisy TO W NIE NIE WCHODŹ. Wszystkim innym dziękuję za podpowiedzi.
Owszem - nie potrafisz sprecyzować czego oczekujesz a chcesz żeby Ci pomóc.
A samochód też tak kupisz - potrzebuję auto na drogi. I co ?
Powiedziałem - zamiast się odgryzać się określ - to takie duże wymagania ?
Kuźwa a jak kupłbyś ten kołowrotek 20 lat temu jak nie było internetu?
Pewnie konkurs ofert byś rozpisał ?
JK
JKarp jeśli cie irytuje moje pytanie, oraz podobne wpisy TO W NIE NIE WCHODŹ. Wszystkim innym dziękuję za podpowiedzi.
Andrzeju nie grzej się...nie ma o co. Proste pytanie jakie zadałeś poszło poprostu jak zawsze w maliny...I to irytuje JKarpia--kopanie się z koniem...
JKarp--głową muru nie przebijesz,w innej galaktyce są inni ludzie jak widać i inny tok rozumowania...Klient od zawsze ma kompleks małego portfela i za wszelką cenę chce pokazać że tani sprzęt to nie oznacza gorszy sprzęt i mniej "zawodowy" od tego droższego,tyle że jak zwykle ma problem z przelaniem myśli na klawiaturę i dlatego motywuje to w tak durny,specyficzny sposób.Twierdzenie że kręcioł A za 100zł niczym nie różni się od tego B za 300+ jest absurdem i nawet komentować tego się nie da,swą "przewodnią myśl" popiera równie szaloną teorią o "nieudanych" egzemplarzach,oszukanych ilościach łożysk,gorszej jakości materiale w podzespołach...Skąd to wie? ano stąd że te swoje "dobre" A rozkręcał--ch...wie tylko po co skoro są mega hiper extra mocarne:) Pamiętam wcześniejszą pyskówkę z Ryukonem na temat jakiegoś kręćka karpiowego bodajże,Krzych miał na tapecie taki za sławne 300zł a ten twierdził że bebechy ma lipniejsze od jego za 100,Ryukon spytał skąd to wie,odparł że ma dwa rozkręcone -te swoje A oczywiście,takie zajeb....te były:) Ze mną toczył spór o to że jaxon robi blachy mapsso na licencji meppsa w fabryce lukrisa---pamiętacie?:) albo sławną "korbę"? to klasyki.
Teraz siedzi w mechanice precyzyjnej i metalurgi-rozróżnia stopy metali na oko,rentgenem prześwietla obudowy i liczy łożyska,i jest na tyle cwany że nie da się rąbać i nie przepłaci ...wyda 100zł a inni 300zł za coś co jest gorsze,nieudane...on to wie przeca a reszta to cienkie bolki co dają się kantować albo snoby co świrują napisami na sprzęcie...To tak w skrócie:) Pominąłem coś? nagiąłem fakty? wiecie że nie....
Owe "nieudane" modele co to w pewnych zakątkach świata dostają w łeb dwie trzecie ceny to poprostu stary sort,przeceniony o jakieś 30-40procent który ma zrobić miejsce na wchodzące ,nowe modele bądż poprawione,unowocześnione stare,sprzątanie magazynów..To stary,powszechny "chłyt" marketingowy,żelazne zasady rynku,widać to wszędzie-w media expert,w salonie toyoty,na wyprzedaży kalesonów--tyle że to normalne i nawet mój 7-letni syn to czai i nie dopatruje się spisku w przecenionych konsolach,xboxach czy ch...wie w czym jeszcze...
Odnośnie zaś hipokryzji stosowanej w twierdzeniu o tym iż te tanie A są tak samo dobre albo i lepsze "materiałowo" od tych B za 300zł jest niczym innym jak snem św Mikołaja na antydepresantach o gwiazdce w maju.
Powiem tak - znam ten typ rozumowania. Ostatnio bardzo modny. "Nie znam się ale może uda się zakrzyczeć rzeczywistość" ;-)
Dziś taki jeden dostał medal za zasługi w obronności w kraju buhahaha ;-) To ta sama liga - "bo jak będę długo coś mówił to wszyscy uwierzą."
Głową muru nie przebiję ale może choć zarysuję ten mur ;-)
Daniel ( i do Artura też ) - jedenaście lat miałem wedkarski. Znam branżę i znam zasady. Prze tyle lat nie miałem przypadku, żeby firma nagle obniżała cenę o 2/3. Po minimum pięciu, lub więcej lat jakieś resztki magazynowe można było kupić w hurtownaich w dobrej cenie ale raczej tego nikt nie robił z prostego powodu - kupić dwie, pięć wędek czy kołowrotków w dobrej cenie i sprzedasz - a co z serwisem ? Niby ( powtarzam niby ) był ale rzeczywistość często weryfikowała - w serwisie dawali nowszy model bo do starego części nie było. I po mi taki cyrk ?
JK
JKarp zadałem po prostu pytanie z którym inni nie mieli problemów, chodzi tylko o to że jeżeli nie chcesz odpowiadać na tego typu pytania to nie musisz, mam nadzieję, że cie nie uraziłem :)
Po kolei:
- Daniel, w żaden sposób nie poczułem się urażony, zresztą Ty chyba nie potrafisz nikogo urazić ;-)
- Andrzej, "nie sadź" się, w przypadku specjalistycznego sprzętu, trzeba zadać pytanie precyzyjne, więc nie obrażaj się na Janusza, bo chce Ci faktycznie pomóc, a nie zbyć byle odpowiedzią :-)
- Janusz, nie ma co się z koniem kopać, Daniel ma rację ;-)
- Artur, popieram Twoje ostatnie zdanie, ta polemika jest bezsensowna ;>
- Krzysztof, ode mnie + doskonale skomentowałeś tę całą przepychankę, ten Zwierzak jest kapitalny :-)))
Tu masz mojego faworyta pod dedykowany spinn,mam,używam choć tylko jesienią i maj czerwiec,na ogół wolę mniejsze konstrukcje-tak lubię poprostu,mocna,pojemna betoniarka
Fishmaker Ti Fd 1130i
Ps.dziwne...ale parę razy nie mogłem wpuścić w ten post zdjęcia-a to plik niepoprawny,a to za duże...Fota w następnym poście weszła za 1 razem.