Szukam dla "młodego" niedrogiego kołowrotka. Co prawda upatrzyłem sobie co nieco. Na pierwszy rzut idzie młynek Robinson Dakota, mam wędki robinsona, które bardzo lubię ale nie wiem nic o młynkach. Ma być niedrogo maks 80-90 złotych, więcej nie wydam. Młody się uczy więc nie szalejmy. W takim razie co sądzicie o tym młynku? Nada się na sporadyczne spinningowanie? Maks 4 razy w miesiącu po kilkanaście godzin?
Nada się i na częstsze wypady spinningowe, jeżeli mamy na myśli łowienie szczupaków, okonie na nieduże przynęty. W zasadzie jest to w miarę dobry młynek dla nowicjuszy.
Nie taki zły. Dla młodego się nada. Tutaj chyba wszystko o nim napisali. To wszystko zależy do czego będzie wykorzystywany. Zajechać można każdy kołowrotek. To niska półka ale używany rozsądnie posłuży odpowiednio długo.
Mam go przy zapasowym spinningu. Trochę nad wodą z nim spędziłem na razie nic się nie popsuło, praca bez zmian. Pewnie z trzy niezbyt intensywne sezony mi posłuży. A jak nie to wyląduje przy spławikówce i tam dożywotnio aż się wędka połamie .
Koledzy z tanich robinsonów do nauki wędkowania/spining na okonie(wędkowanie w kanale żerańskm), który wybrać Dakotę czy Spencer?
O tym drugim nic nie znalazłem.
... który wybrać Dakotę czy Spencer?
O tym drugim nic nie znalazłem.
W takim razie odpowiedź nasuwa się sama, koledzy od robinsona twierdzą, że dakota to solidny sprzęt biorąc pod uwagę cenę.
Ja mam dakotę, ale z uwagi na fakt, iż jest na wędce na wakacje czyli teleskopie to się nie napracował u mnie, ot raptem kilka dni na spławiku.
Koledzy z tanich robinsonów do nauki wędkowania/spining na okonie(wędkowanie w kanale żerańskm), który wybrać Dakotę czy Spencer?
O tym drugim nic nie znalazłem.
Zdecydowanie Dakota, ten drugi nie wyróżnia się niczym. Natomiast Dakota ma wiele pochlebnych opinni.
Szukam dla "młodego" niedrogiego kołowrotka. Co prawda upatrzyłem sobie co nieco. Na pierwszy rzut idzie młynek Robinson Dakota, mam wędki robinsona, które bardzo lubię ale nie wiem nic o młynkach. Ma być niedrogo maks 80-90 złotych, więcej nie wydam. Młody się uczy więc nie szalejmy. W takim razie co sądzicie o tym młynku? Nada się na sporadyczne spinningowanie? Maks 4 razy w miesiącu po kilkanaście godzin?
Nada się i na częstsze wypady spinningowe, jeżeli mamy na myśli łowienie szczupaków, okonie na nieduże przynęty. W zasadzie jest to w miarę dobry młynek dla nowicjuszy.
Nie taki zły. Dla młodego się nada. Tutaj chyba wszystko o nim napisali. To wszystko zależy do czego będzie wykorzystywany. Zajechać można każdy kołowrotek. To niska półka ale używany rozsądnie posłuży odpowiednio długo.
http://www.test-wedkarski.pl/robinson-dakota-206/
Mam go przy zapasowym spinningu. Trochę nad wodą z nim spędziłem na razie nic się nie popsuło, praca bez zmian. Pewnie z trzy niezbyt intensywne sezony mi posłuży. A jak nie to wyląduje przy spławikówce i tam dożywotnio aż się wędka połamie .
Koledzy z tanich robinsonów do nauki wędkowania/spining na okonie(wędkowanie w kanale żerańskm), który wybrać Dakotę czy Spencer?
O tym drugim nic nie znalazłem.
... który wybrać Dakotę czy Spencer?
O tym drugim nic nie znalazłem. W takim razie odpowiedź nasuwa się sama, koledzy od robinsona twierdzą, że dakota to solidny sprzęt biorąc pod uwagę cenę.
Ja mam dakotę, ale z uwagi na fakt, iż jest na wędce na wakacje czyli teleskopie to się nie napracował u mnie, ot raptem kilka dni na spławiku.
Koledzy z tanich robinsonów do nauki wędkowania/spining na okonie(wędkowanie w kanale żerańskm), który wybrać Dakotę czy Spencer?
O tym drugim nic nie znalazłem.
Zdecydowanie Dakota, ten drugi nie wyróżnia się niczym. Natomiast Dakota ma wiele pochlebnych opinni.
A przy okazji dakoty. Nawój w moim egzemplarzu jak na foto.