Witam Jako , że w tym roku najdłuższe wakacje w życiu (po maturach) postanowiliśmy z kolegą , że wybierzemy się do Szwecji na rybki . No i właśnie zaczynam kolekcjonować sprzęt. Na pierwszy ogień poszedł kołowrotek. Ma on być na spinning. Przeszukałem kilka ofert w internecie i znalazłem 3 które wydają się być dobre:
Problem polega na tym ,że te kołowrotki(1 i 2) różnią się ceną około 100 złotych a ich parametry wydają się być takie same. Czy jest jakaś między nimi różnica??
Jaki rozmiar tego kołowrotka ? Ja bym celował 3000-4000. Kołowrotek nie jest kupowany jednorazowo, będę też nim łowił w Polsce. Shimano Aernos jest ciut droższy i troszkę lżejszy od kołowrotków RyobiWędka jaką posiadam jest Shimano Technium DF CX 2,4 m 10-30 g.
Jeśli ktoś z was ma inne, lepsze propozycje to bardzo proszę o komentarze.
Kręciłem ostatnio w sklepie Stradickiem za 800zł, (wersja plastikowa) to ma większe luzy niż Zauber po 3 latach spinnu w rzece. Na Shimano można sporo kasy przewalić i długo żałować...
Witam Jako , że w tym roku najdłuższe wakacje w życiu (po maturach) postanowiliśmy z kolegą , że wybierzemy się do Szwecji na rybki . No i właśnie zaczynam kolekcjonować sprzęt. Na pierwszy ogień poszedł kołowrotek. Ma on być na spinning. Przeszukałem kilka ofert w internecie i znalazłem 3 które wydają się być dobre:
1)Problem polega na tym ,że te kołowrotki(1 i 2) różnią się ceną około 100 złotych a ich parametry wydają się być takie same. Czy jest jakaś między nimi różnica??
Gdybyś szukał odpowiedzi w internecie, zamiast zakładać następny temat - znałbyś odpowiedź.
2)Jaki rozmiar tego kołowrotka ? Ja bym celował 3000-4000. Kołowrotek nie jest kupowany jednorazowo, będę też nim łowił w Polsce.
Bez większej różnicy w wadze, więc lepiej wziąć większy, może się przydać.
3) Shimano Aernos jest ciut droższy i troszkę lżejszy od kołowrotków Ryobi
Fajnie, że zauważyłeś.
4) Wędka jaką posiadam jest Shimano Technium DF CX 2,4 m 10-30 g.
Ok.
5) Jeśli ktoś z was ma inne, lepsze propozycje to bardzo proszę o komentarze.
Kręciłem ostatnio w sklepie Stradickiem za 800zł, (wersja plastikowa) to ma większe luzy niż Zauber po 3 latach spinnu w rzece. Na Shimano można sporo kasy przewalić i długo żałować... Chyba raczej kręciłeś się koło tego kołowrotka .
Jeśli tam się lekko na boki rusza szpula przy niedokręconym hamulcu to nie jest to żadna wada...(chyba że jak kręcisz to coś trze o rotor i się "majta" na boki ale trudno mi sobie to wyobrazić)... Jest to normalne i w niczym nie przeszkadza - ja takie "luzy mam w kazdym jednym młynku:-)Chyba że dokręcisz do oporu - wtedy nie powinna się ruszać.Luzy to mogą być tylko na rotorze(koszu), korbie (poprzeczne lub wzdłużne) ale przy nowym kołowrotku średniej klasy shimano typu w/w stradic to chyba niemożliwe:-)ZAUBER to fajny (metalowy) kołowrotek a co do aernosa to nie miałem w rękach i się nie wypowiem.Natomiast warto rzucić okiem na stradica fj (nie plastik C4 tylko aluminium + grafitowy rotor)- pięknie się tym kręci...tylko szpuli zapasowej brak:-(
Ten co oglądałem w sklepie miał spore luzy w pionie, poziomie jak i na korbce. Dlatego lepiej kupić w to miejsce trzy Zaubery niż jednego plastikowego Stradica. Wiele osób pisze, że Shimano zaczyna się za ponad 1000zł, reszta to pomyłka, coś w tym jest...
Posiadam aernosa 4000 już ponad rok. Co do spasowania, jakości wykonania i wytrzymałości jest ok. Co prawda łowię nim tylko na żyłki ale ciężko. Służy mi do lżejszego łososiowania w Norwegii i na paliw w jeziorze. Jednak ma też wady. Pierwsza i najważniejsza to brak uszczelnionego hamulca więc używanie w deszczową pogodę raczej na dłuższą metę odpada. Niestety zamówiłem go przez neta i nie miałem możliwości sprawdzić go wcześniej. Kupiłem go z czystej ciekawości. Nawój żyłki naprawdę bardzo dobry. Szpula ar-c też pomaga w dalszych rzutach. Luz minimalny na korbce ale nie pogłębił się po roku użytkowania. Hamulec płynny. Ale według mnie raczej nie wytrzymałaby plecionki i naprawdę ciężkiej orki a tym bardziej słonej wody. A będąc w Szwecji raczej na pewno zaliczysz szkiery. Moja rada- zauber. A najlepiej slammer 360. Miałem kilka sezonów i właśnie zamawiam następnego jego młodszym bratem spinfisherem ssv 4500 którego zajechałem w dwa sezony lub jak kto woli w dwa lata.
Posiadam aernosa 4000 już ponad rok. Co do spasowania, jakości wykonania i wytrzymałości jest ok. Co prawda łowię nim tylko na żyłki ale ciężko. Służy mi do lżejszego łososiowania w Norwegii i na paliw w jeziorze. Jednak ma też wady. Pierwsza i najważniejsza to brak uszczelnionego hamulca więc używanie w deszczową pogodę raczej na dłuższą metę odpada. Niestety zamówiłem go przez neta i nie miałem możliwości sprawdzić go wcześniej. Kupiłem go z czystej ciekawości. Nawój żyłki naprawdę bardzo dobry. Szpula ar-c też pomaga w dalszych rzutach. Luz minimalny na korbce ale nie pogłębił się po roku użytkowania. Hamulec płynny. Ale według mnie raczej nie wytrzymałaby plecionki i naprawdę ciężkiej orki a tym bardziej słonej wody. A będąc w Szwecji raczej na pewno zaliczysz szkiery. Moja rada- zauber. A najlepiej slammer 360. Miałem kilka sezonów i właśnie zamawiam następnego jego młodszym bratem spinfisherem ssv 4500 którego zajechałem w dwa sezony lub jak kto woli w dwa lata.
Tego Penna 360 można aktualnie poniżej 300,00 zł wyrwać. Tylko nie można go do pełna linką wypełniać, a w szczególności plecionką. Brody murowane.
Ten co oglądałem w sklepie miał spore luzy w pionie, poziomie jak i na korbce. Dlatego lepiej kupić w to miejsce trzy Zaubery niż jednego plastikowego Stradica. Wiele osób pisze, że Shimano zaczyna się za ponad 1000zł, reszta to pomyłka, coś w tym jest...
i to jest zdrowe podejście , trzy zamiast jednego i tego się trzymajmy
Dokładnie. Także uważam że nie warto wydawać więcej na kołowrotek niż 300-400 zł. Mam twin powera 4000 i to był pierwszy i ostatni tak drogi mój kołowrotek. Według mnie niewiele ustępuje takiemu np zauberowi 4000. Poza tym za jego cenę można mieć z 5 zauberów. A jeszcze do tego teraz gdy mają 5 lat gwarancji to bym się nawet nie zastanawiał. No chyba że ktoś lubi topornie łowić to tylko slammer lub dam quick. Są teraz widziałem w dobrych cenach. Chociaż ten spadek ceny o kilkadziesiąt procent jest zastanawiający..
Witam Jako , że w tym roku najdłuższe wakacje w życiu (po maturach) postanowiliśmy z kolegą , że wybierzemy się do Szwecji na
rybki . No i właśnie zaczynam kolekcjonować sprzęt. Na pierwszy ogień poszedł kołowrotek. Ma on być na spinning. Przeszukałem
kilka ofert w internecie i znalazłem 3 które wydają się być dobre:
http://allegro.pl/kolowrotek-ryobi-zauber-...4855070910.html
http://allegro.pl/kolowrotek-ryobi-zauber-...4892215219.htmlhttp://allegro.pl/shimano-aernos-3000-fa-i4995259392.html
Problem polega na tym ,że te kołowrotki(1 i 2) różnią się ceną około 100 złotych a ich parametry wydają się być takie same. Czy jest jakaś
między nimi różnica??
Jaki rozmiar tego kołowrotka ? Ja bym celował 3000-4000.
Kołowrotek nie jest kupowany jednorazowo, będę też nim łowił w Polsce. Shimano Aernos jest ciut droższy i troszkę lżejszy od kołowrotków RyobiWędka jaką posiadam jest Shimano Technium DF CX 2,4 m 10-30 g.
Jeśli ktoś z was ma inne, lepsze propozycje to bardzo proszę o komentarze.
Kręciłem ostatnio w sklepie Stradickiem za 800zł, (wersja plastikowa) to ma większe luzy niż Zauber po 3 latach spinnu w rzece. Na Shimano można sporo kasy przewalić i długo żałować...
Witam Jako , że w tym roku najdłuższe wakacje w życiu (po maturach) postanowiliśmy z kolegą , że wybierzemy się do Szwecji na
rybki . No i właśnie zaczynam kolekcjonować sprzęt. Na pierwszy ogień poszedł kołowrotek. Ma on być na spinning. Przeszukałem
kilka ofert w internecie i znalazłem 3 które wydają się być dobre:
[url]
1) http://allegro.pl/kolowrotek-ryobi-zauber-...4855070910.html
2) http://allegro.pl/kolowrotek-ryobi-zauber-...4892215219.html
3)http://allegro.pl/shimano-aernos-3000-fa-i4995259392.html
1)Problem polega na tym ,że te kołowrotki(1 i 2) różnią się ceną około 100 złotych a ich parametry wydają się być takie same. Czy jest jakaś
między nimi różnica??
Gdybyś szukał odpowiedzi w internecie, zamiast zakładać następny temat - znałbyś odpowiedź.
2)Jaki rozmiar tego kołowrotka ? Ja bym celował 3000-4000.
Kołowrotek nie jest kupowany jednorazowo, będę też nim łowił w Polsce.
Bez większej różnicy w wadze, więc lepiej wziąć większy, może się przydać.
3) Shimano Aernos jest ciut droższy i troszkę lżejszy od kołowrotków Ryobi
Fajnie, że zauważyłeś.
4) Wędka jaką posiadam jest Shimano Technium DF CX 2,4 m 10-30 g.
Ok.
...5) Jeśli ktoś z was ma inne, lepsze propozycje to bardzo proszę o komentarze.
Kręciłem ostatnio w sklepie Stradickiem za 800zł, (wersja plastikowa) to ma większe luzy niż Zauber po 3 latach spinnu w rzece. Na Shimano można sporo kasy przewalić i długo żałować...
Chyba raczej kręciłeś się koło tego kołowrotka .
https://www.youtube.com/watch?v=hURotqbBGMA
Jeśli tam się lekko na boki rusza szpula przy niedokręconym hamulcu to nie jest to żadna wada...(chyba że jak kręcisz to coś trze o rotor i się "majta" na boki ale trudno mi sobie to wyobrazić)... Jest to normalne i w niczym nie przeszkadza - ja takie "luzy mam w kazdym jednym młynku:-)Chyba że dokręcisz do oporu - wtedy nie powinna się ruszać.Luzy to mogą być tylko na rotorze(koszu), korbie (poprzeczne lub wzdłużne) ale przy nowym kołowrotku średniej klasy shimano typu w/w stradic to chyba niemożliwe:-)ZAUBER to fajny (metalowy) kołowrotek a co do aernosa to nie miałem w rękach i się nie wypowiem.Natomiast warto rzucić okiem na stradica fj (nie plastik C4 tylko aluminium + grafitowy rotor)- pięknie się tym kręci...tylko szpuli zapasowej brak:-(
Ten co oglądałem w sklepie miał spore luzy w pionie, poziomie jak i na korbce. Dlatego lepiej kupić w to miejsce trzy Zaubery niż jednego plastikowego Stradica. Wiele osób pisze, że Shimano zaczyna się za ponad 1000zł, reszta to pomyłka, coś w tym jest...
Posiadam aernosa 4000 już ponad rok. Co do spasowania, jakości wykonania i wytrzymałości jest ok. Co prawda łowię nim tylko na żyłki ale ciężko. Służy mi do lżejszego łososiowania w Norwegii i na paliw w jeziorze. Jednak ma też wady. Pierwsza i najważniejsza to brak uszczelnionego hamulca więc używanie w deszczową pogodę raczej na dłuższą metę odpada. Niestety zamówiłem go przez neta i nie miałem możliwości sprawdzić go wcześniej. Kupiłem go z czystej ciekawości. Nawój żyłki naprawdę bardzo dobry. Szpula ar-c też pomaga w dalszych rzutach. Luz minimalny na korbce ale nie pogłębił się po roku użytkowania. Hamulec płynny. Ale według mnie raczej nie wytrzymałaby plecionki i naprawdę ciężkiej orki a tym bardziej słonej wody. A będąc w Szwecji raczej na pewno zaliczysz szkiery. Moja rada- zauber. A najlepiej slammer 360. Miałem kilka sezonów i właśnie zamawiam następnego jego młodszym bratem spinfisherem ssv 4500 którego zajechałem w dwa sezony lub jak kto woli w dwa lata.
Posiadam aernosa 4000 już ponad rok. Co do spasowania, jakości wykonania i wytrzymałości jest ok. Co prawda łowię nim tylko na żyłki ale ciężko. Służy mi do lżejszego łososiowania w Norwegii i na paliw w jeziorze. Jednak ma też wady. Pierwsza i najważniejsza to brak uszczelnionego hamulca więc używanie w deszczową pogodę raczej na dłuższą metę odpada. Niestety zamówiłem go przez neta i nie miałem możliwości sprawdzić go wcześniej. Kupiłem go z czystej ciekawości. Nawój żyłki naprawdę bardzo dobry. Szpula ar-c też pomaga w dalszych rzutach. Luz minimalny na korbce ale nie pogłębił się po roku użytkowania. Hamulec płynny. Ale według mnie raczej nie wytrzymałaby plecionki i naprawdę ciężkiej orki a tym bardziej słonej wody. A będąc w Szwecji raczej na pewno zaliczysz szkiery. Moja rada- zauber. A najlepiej slammer 360. Miałem kilka sezonów i właśnie zamawiam następnego jego młodszym bratem spinfisherem ssv 4500 którego zajechałem w dwa sezony lub jak kto woli w dwa lata.
Tego Penna 360 można aktualnie poniżej 300,00 zł wyrwać. Tylko nie można go do pełna linką wypełniać, a w szczególności plecionką. Brody murowane.
Ten co oglądałem w sklepie miał spore luzy w pionie, poziomie jak i na korbce. Dlatego lepiej kupić w to miejsce trzy Zaubery niż jednego plastikowego Stradica. Wiele osób pisze, że Shimano zaczyna się za ponad 1000zł, reszta to pomyłka, coś w tym jest...
i to jest zdrowe podejście , trzy zamiast jednego i tego się trzymajmy
Dokładnie. Także uważam że nie warto wydawać więcej na kołowrotek niż 300-400 zł. Mam twin powera 4000 i to był pierwszy i ostatni tak drogi mój kołowrotek. Według mnie niewiele ustępuje takiemu np zauberowi 4000. Poza tym za jego cenę można mieć z 5 zauberów. A jeszcze do tego teraz gdy mają 5 lat gwarancji to bym się nawet nie zastanawiał. No chyba że ktoś lubi topornie łowić to tylko slammer lub dam quick. Są teraz widziałem w dobrych cenach. Chociaż ten spadek ceny o kilkadziesiąt procent jest zastanawiający..