Witam być moze a raczej na pewno temat wałkowany jednak zamierzam kupić do swojego spina młynek Ryobi Zauber i wiem że jest on uważany za jeden z lepszych w tym przedziale cenowym.Jednak mi chodzi aby was się poradzić jaki rozmiar kupić a mianowicie 3000 czy raczej 4000Będę go wykorzystywał przede wszystkim na Warcie i z jednej strony do łowienia Bolenia,Jazia i Szczupaka wystarczyłby mi model 3000 jednak do łowienia Sandacza przede wszystkim metodą z opadu dość ciężkimi kogutami świetnie nadawałby się model 4000 CO ROBIĆ?Czekam na porady fachowców.
Kolego ja zawsze wychodzę z założenia, że większy kołowrotek jest lepszy. Po pierwsze większy ma szerszą szpulę więc za jednym obrotem masz nawinięte więcej linki, jak to jest ważne przy opadówce to już chyba nie musze pisać. Poza tym wieksze są bardziej odporne na różne "urazy" bo są do tego przystosowane, czyli większa przekładnia, generalnie bebechy;) Ale jak chcesz łapac na jeden kołowrotek tak różne ryby, czyt. kleń-sandacz to nie kupuj Ryobi tylko Spro Redarc. Zauber ma TYLKO 1 SZPULĘ a Spro DWIE. I mimo, że jest trochę tańszy to i tak będziesz musiał wydać tyle samo kupujac dodatkowa szpulkę. Poza tym Ryobi ma składaną na zatrzask rączkę a to niestety jest ciulowy wynalazek, zawsze po jakimś czasie pojawiają się luzy. Spro tego nie ma, jest tradycyjna rączka z jednego kawałka bodaj aluminium. A jeśli chodzi o zawodność to jest chyba dokładnie taka sama w obu modelach, czyli minimalna. Zresztą sam używam 2 kręciołów Redarców 10400 i nie mam z nimi problemów.
Ok dzieki.Kupie ten większy po trosze tak właśnie myslałem Jednak wezmę Zaubera znalazłem z zapasową szpulką za 300 zł więc chyba nie najgorzej.Pozdrawiam i dzięki jeszcze raz.
Witam być moze a raczej na pewno temat wałkowany jednak zamierzam kupić do swojego spina młynek Ryobi Zauber i wiem że jest on uważany za jeden z lepszych w tym przedziale cenowym.Jednak mi chodzi aby was się poradzić jaki rozmiar kupić a mianowicie 3000 czy raczej 4000Będę go wykorzystywał przede wszystkim na Warcie i z jednej strony do łowienia Bolenia,Jazia i Szczupaka wystarczyłby mi model 3000 jednak do łowienia Sandacza przede wszystkim metodą z opadu dość ciężkimi kogutami świetnie nadawałby się model 4000 CO ROBIĆ?Czekam na porady fachowców.
weż 4000 lepiej mieć zapas!!
Kolego ja zawsze wychodzę z założenia, że większy kołowrotek jest lepszy. Po pierwsze większy ma szerszą szpulę więc za jednym obrotem masz nawinięte więcej linki, jak to jest ważne przy opadówce to już chyba nie musze pisać. Poza tym wieksze są bardziej odporne na różne "urazy" bo są do tego przystosowane, czyli większa przekładnia, generalnie bebechy;) Ale jak chcesz łapac na jeden kołowrotek tak różne ryby, czyt. kleń-sandacz to nie kupuj Ryobi tylko Spro Redarc. Zauber ma TYLKO 1 SZPULĘ a Spro DWIE. I mimo, że jest trochę tańszy to i tak będziesz musiał wydać tyle samo kupujac dodatkowa szpulkę. Poza tym Ryobi ma składaną na zatrzask rączkę a to niestety jest ciulowy wynalazek, zawsze po jakimś czasie pojawiają się luzy. Spro tego nie ma, jest tradycyjna rączka z jednego kawałka bodaj aluminium. A jeśli chodzi o zawodność to jest chyba dokładnie taka sama w obu modelach, czyli minimalna. Zresztą sam używam 2 kręciołów Redarców 10400 i nie mam z nimi problemów.
Ok dzieki.Kupie ten większy po trosze tak właśnie myslałem Jednak wezmę Zaubera znalazłem z zapasową szpulką za 300 zł więc chyba nie najgorzej.Pozdrawiam i dzięki jeszcze raz.