Witam. Zastanawiam się nad kupnem spro blue arc 740. Używany będzie przy spinie do 25g - przynęty to max gumy 9cm na główkach 12g, wahadłówki 15g i obrotówki n.4. Proszę o opinie może ktoś posiada ten młynek.
Mam blu 940 i nie polecam.Łożysko rolki szumi jak diabli ,nawet posmarowaniu.Dotego czuć prace wszystkich bebechów nawet przy małym obciążeniu.Zauber 3000 bije na głowe spro,wiem bo posiadam oba.
Parę dni temu, kupiłem SPRO blue arc 7400 za 250 zł z przesyłką. Nad wodą go jeszcze nie testowałem. Ogólnie jest to ten sam kołowrotek co Ryobi Applause (którego posiadam w rozmiarze 3000). Różni się istotnymi (jak dla mnie) szczegółami: więcej łożysk (przyjemniejsza praca), zapasowa szpula - aluminiowa, rączka bez luzów (bez jakiegoś tam szybkiego składania - od razu zamieniłem na rączkę z wysłużonego SPRO Passion 730) i pokrętło hamulca z uszczelką (nie wiem czy wodoodporną). Podsumowując: nawet nie testując sprzętu nad wodą - jestem zadowolony. Ponieważ: Ryobi Applause spisuje się świetnie i chyba podobnie (a może lepiej) będzie z jego kuzynem. Dodam jeszcze, że Spro było 10 zł tańsze od RYOBIego. Dznx za odzew i Pozdr.
Witam. Zastanawiam się nad kupnem spro blue arc 740. Używany będzie przy spinie do 25g - przynęty to max gumy 9cm na główkach 12g, wahadłówki 15g i obrotówki n.4. Proszę o opinie może ktoś posiada ten młynek.
siema mam black arc o rozmiar mniejszy i daje rade nawet przy trolu a ziomek korzysta właśnie z blue 740 i jest mega zadowolony polecam pozdro!
Właśnie zakupiłem Spro Red Arc 4000 miałem okazje porównać go do 3000 i bardziej leżał mi ten większy.Super kołowrotki pozdrawiam.
Mam blu 940 i nie polecam.Łożysko rolki szumi jak diabli ,nawet posmarowaniu.Dotego czuć prace wszystkich bebechów nawet przy małym obciążeniu.Zauber 3000 bije na głowe spro,wiem bo posiadam oba.
wiesz jak się trafi to jak ze wszystkim ogólnie mają pozytywne opinie a spro i ryobi to ta sama bajka
Parę dni temu, kupiłem SPRO blue arc 7400 za 250 zł z przesyłką. Nad wodą go jeszcze nie testowałem. Ogólnie jest to ten sam kołowrotek co Ryobi Applause (którego posiadam w rozmiarze 3000). Różni się istotnymi (jak dla mnie) szczegółami: więcej łożysk (przyjemniejsza praca), zapasowa szpula - aluminiowa, rączka bez luzów (bez jakiegoś tam szybkiego składania - od razu zamieniłem na rączkę z wysłużonego SPRO Passion 730) i pokrętło hamulca z uszczelką (nie wiem czy wodoodporną). Podsumowując: nawet nie testując sprzętu nad wodą - jestem zadowolony. Ponieważ: Ryobi Applause spisuje się świetnie i chyba podobnie (a może lepiej) będzie z jego kuzynem. Dodam jeszcze, że Spro było 10 zł tańsze od RYOBIego. Dznx za odzew i Pozdr.