Nigdy nie słyszałem o takiej marce.Jeśli chodzi o opis,cóż każdy kołowrotek posiada takowy i wynika z niego że jest najlepszy na świecie. Najwięcej jednak mówi o kołowrotku to że jest bez markowy bo trudno Yolo uznać za markę.
Pewnie chinole przerobiły nazwę Ryobi na Yolo buehehehe i za miskę ryżu tłuką ten sprzęcior, a sprzedawca w Polsce napisze, ze ma 20 łożysk, tytanowa rolkę kabłąka, ślimakowy mechanizm i tytanowa korbkę recznie kutą buehehe a wszystko za jedyne 23.57 zł plus przesyłka 5zł, Tylko brać!!!!!! ;D Lepiej weź sobie jakiegoś taniego robinsona albo kongera, gwarancję dadzą przynajmniej
Pewnie chinole przerobiły nazwę Ryobi na Yolo buehehehe i za miskę ryżu tłuką ten sprzęcior, a sprzedawca w Polsce napisze, ze ma 20 łożysk, tytanowa rolkę kabłąka, ślimakowy mechanizm i tytanowa korbkę recznie kutą buehehe a wszystko za jedyne 23.57 zł plus przesyłka 5zł, Tylko brać!!!!!! ;D
Lepiej weź sobie jakiegoś taniego robinsona albo kongera, gwarancję dadzą przynajmniej
Ja jeśli decydowałem się kupić jakiś "markowy inaczej" sprzęcik, wolałem go mieć przez chwilę w łapie. A to pokręcić korbką, z to zobaczyć jak działa hamulec, czy kabłąk się otwiera i zamyka. Jak kupisz przez internet, koszty reklamacji będą większe, niż wartość sprzętu.
Panowie mi nawet przez myśl nie przeszło by kupić ten sprzęt. Chciałem założyć o tym temat bo w internecie nic na ten temat nie znalazłem :)
Aha ;)Więc, to jest tak, jak z koszami z promocjami w marketach - jest tanio, trzeba kupić. A czy to się do czegoś nada, to już inna broszka . Zgadza się, dlatego ten temat przyda się osobą chcącym kupić ten "sprzęt" :)
Panowie mi nawet przez myśl nie przeszło by kupić ten sprzęt. Chciałem założyć o tym temat bo w internecie nic na ten temat nie znalazłem :)
Aha ;)Więc, to jest tak, jak z koszami z promocjami w marketach - jest tanio, trzeba kupić. A czy to się do czegoś nada, to już inna broszka . Zgadza się, dlatego ten temat przyda się osobą chcącym kupić ten "sprzęt" :)
Fajna zabawka dla siedmiolatka, który chce z tatą siedzieć na rybach i mieć w ręku "dobry sprzęcior". Te chińskie dziadostwo klepane w stodołach i garażach to jednorazowy hit zrobiony z przetopionych opon i butelek PET ;D, tego nie powinno się kupować, bo nakręca się czarny rynek, w dodatku chiński, lepiej kupić coś tańszego ale markowego.
Fajna zabawka dla siedmiolatka, który chce z tatą siedzieć na rybach i mieć w ręku "dobry sprzęcior". Te chińskie dziadostwo klepane w stodołach i garażach to jednorazowy hit zrobiony z przetopionych opon i butelek PET ;D, tego nie powinno się kupować, bo nakręca się czarny rynek, w dodatku chiński, lepiej kupić coś tańszego ale markowego. Gdyby to było robione faktycznie z opon i butelek, to dobrze,.... dla środowiska.
Pewnie chinole przerobiły nazwę Ryobi na Yolo buehehehe i za miskę ryżu tłuką ten sprzęcior, a sprzedawca w Polsce napisze, ze ma 20 łożysk, tytanowa rolkę kabłąka, ślimakowy mechanizm i tytanowa korbkę recznie kutą buehehe a wszystko za jedyne 23.57 zł plus przesyłka 5zł, Tylko brać!!!!!! ;D Lepiej weź sobie jakiegoś taniego robinsona albo kongera, gwarancję dadzą przynajmniej
Hahah, dzisiaj byłem na bazarze , patrzę a tam leży RYOBI , nowy wypust, w karbonie.. I tak se myślę (stałem z 2m od stoiska) na bazarze , taki sprzęt ? Coś nie tak .. Podchodzę bliżej a tam pisze RYOLI <rotfl> =D !!! ale przyznam ,że podobny bardzo był Xd
Witajcie
Ostatnio na popularnym portalu aukcyjnym znalazłem ofertę, która ma wzięcie. Chodzi o kołowrotek marki YOLO (co to jest?). Jego charakterystyka wygląda tak:
-płynny przedni hamulec wraz wolnym biegiem
-aluminiowa szpula
-bezpoślizgowa blokada obrotów wstecznych
-japońskie łożyska kulkowe
-specjalny system szpuli zapobiegający skręcaniu sie żyłki
-możliwość zamiany rączki prawo/lewo
-szybko składana korbka
-drewniana rączka
-komputerowo wyważony rotor
-wytrzymała na rozciąganie grafitowa obudowa
Co o tym myślicie?. Miał ktoś to "cudo" w ręku?
Nigdy nie słyszałem o takiej marce.Jeśli chodzi o opis,cóż każdy kołowrotek posiada takowy i wynika z niego że jest najlepszy na świecie.
Najwięcej jednak mówi o kołowrotku to że jest bez markowy bo trudno Yolo uznać za markę.
Pewnie chinole przerobiły nazwę Ryobi na Yolo buehehehe i za miskę ryżu tłuką ten sprzęcior, a sprzedawca w Polsce napisze, ze ma 20 łożysk, tytanowa rolkę kabłąka, ślimakowy mechanizm i tytanowa korbkę recznie kutą buehehe a wszystko za jedyne 23.57 zł plus przesyłka 5zł, Tylko brać!!!!!! ;D
Lepiej weź sobie jakiegoś taniego robinsona albo kongera, gwarancję dadzą przynajmniej
Pewnie chinole przerobiły nazwę Ryobi na Yolo buehehehe i za miskę ryżu tłuką ten sprzęcior, a sprzedawca w Polsce napisze, ze ma 20 łożysk, tytanowa rolkę kabłąka, ślimakowy mechanizm i tytanowa korbkę recznie kutą buehehe a wszystko za jedyne 23.57 zł plus przesyłka 5zł, Tylko brać!!!!!! ;D
Lepiej weź sobie jakiegoś taniego robinsona albo kongera, gwarancję dadzą przynajmniej
Dokładnie
Ja jeśli decydowałem się kupić jakiś "markowy inaczej" sprzęcik, wolałem go mieć przez chwilę w łapie. A to pokręcić korbką, z to zobaczyć jak działa hamulec, czy kabłąk się otwiera i zamyka. Jak kupisz przez internet, koszty reklamacji będą większe, niż wartość sprzętu.
Panowie mi nawet przez myśl nie przeszło by kupić ten sprzęt. Chciałem założyć o tym temat bo w internecie nic na ten temat nie znalazłem :)
Panowie mi nawet przez myśl nie przeszło by kupić ten sprzęt. Chciałem założyć o tym temat bo w internecie nic na ten temat nie znalazłem :)
Aha ;)Więc, to jest tak, jak z koszami z promocjami w marketach - jest tanio, trzeba kupić. A czy to się do czegoś nada, to już inna broszka .
Panowie mi nawet przez myśl nie przeszło by kupić ten sprzęt. Chciałem założyć o tym temat bo w internecie nic na ten temat nie znalazłem :)
Aha ;)Więc, to jest tak, jak z koszami z promocjami w marketach - jest tanio, trzeba kupić. A czy to się do czegoś nada, to już inna broszka .
Zgadza się, dlatego ten temat przyda się osobą chcącym kupić ten "sprzęt" :)
Panowie mi nawet przez myśl nie przeszło by kupić ten sprzęt. Chciałem założyć o tym temat bo w internecie nic na ten temat nie znalazłem :)
Aha ;)Więc, to jest tak, jak z koszami z promocjami w marketach - jest tanio, trzeba kupić. A czy to się do czegoś nada, to już inna broszka .
Zgadza się, dlatego ten temat przyda się osobą chcącym kupić ten "sprzęt" :)
Tak. Ale czasem lepszy taki niż wcale ;)
Na temat tego sprzętu to jest chyba pierwszy taki wątek w sieci :)
Na temat tego sprzętu to jest chyba pierwszy taki wątek w sieci :)
Wszystko zależy, ile tego "sprzętu" zmieściło się w kontenerze z Chin ;)))
Hehe myślę, że wystarczająco by zalać nasze łowiska :)
Fajna zabawka dla siedmiolatka, który chce z tatą siedzieć na rybach i mieć w ręku "dobry sprzęcior". Te chińskie dziadostwo klepane w stodołach i garażach to jednorazowy hit zrobiony z przetopionych opon i butelek PET ;D, tego nie powinno się kupować, bo nakręca się czarny rynek, w dodatku chiński, lepiej kupić coś tańszego ale markowego.
lysy82 podpisuję się pod Twoimi słowami.
Fajna zabawka dla siedmiolatka, który chce z tatą siedzieć na rybach i mieć w ręku "dobry sprzęcior". Te chińskie dziadostwo klepane w stodołach i garażach to jednorazowy hit zrobiony z przetopionych opon i butelek PET ;D, tego nie powinno się kupować, bo nakręca się czarny rynek, w dodatku chiński, lepiej kupić coś tańszego ale markowego.
Gdyby to było robione faktycznie z opon i butelek, to dobrze,.... dla środowiska.
Z butelek robi Cupido taki badziew
Pewnie chinole przerobiły nazwę Ryobi na Yolo buehehehe i za miskę ryżu tłuką ten sprzęcior, a sprzedawca w Polsce napisze, ze ma 20 łożysk, tytanowa rolkę kabłąka, ślimakowy mechanizm i tytanowa korbkę recznie kutą buehehe a wszystko za jedyne 23.57 zł plus przesyłka 5zł, Tylko brać!!!!!! ;D
Lepiej weź sobie jakiegoś taniego robinsona albo kongera, gwarancję dadzą przynajmniej
Hahah, dzisiaj byłem na bazarze , patrzę a tam leży RYOBI , nowy wypust, w karbonie.. I tak se myślę (stałem z 2m od stoiska) na bazarze , taki sprzęt ? Coś nie tak .. Podchodzę bliżej a tam pisze RYOLI <rotfl> =D !!! ale przyznam ,że podobny bardzo był Xd