witam ,chciałem dowiedzieć się jaka jest różnica w kołowrotku Penn made in china a takim prosto ze stanów i czy te na nasz rynek są jakieś wybrakowane? dziękuje wszystkim za odpowiedz,gdyż przymieżam się do kupna spinfishera i zastanawiam się czy nie będe żałował tak jak ostatniego shimano.
Świetne kołowrotki, dużo trwalsze od konkurencji w podobnej cenie (Red Arci, Zaubery i inne klony) jak i sporo droższych kołowrotków. Ludzie narzekają na dwie rzeczy. Często zupełnie bez sensu się ich pozbywają. Ale to wynika z niewiedzy i braku chęci na jej zdobycie. Po pierwsze nie wypełniamy szpul Pennów do końca. Spinfishera wypełniamy do ostatniej linii na szpuli, Slammera tylko to dolnej granicy śrubek na szpuli. Szczególnie ważne w przypadku używania plecionek. W przeciwnym wypadku co drugi rzut będzie się kończył brodą. Druga rzecz, to bicie kołowrotka przy większym obciążeniu. Ma to każdy Slammer i Spinfisher. Ale jest to kwestia nasmarowania jednej części w środku kołowrotka. Dokładnie tej http://www.stripersonline.com/t/852898/penn-spinfisher-v/450#post_10005712
te ze stanów są nie do zdarcia a te z chin po sezonie mogą ci sie rozlecieć "Znafca" się odezwał...
Penn"y mimo że chyba wsztystkie produkowane w Chinach są cholernie wytrzymałymi młynkami. Jednak ich kultura pracy już nie stoi na najwyższym poziomie. Lecz tak zawsze było. Albo młynek nie do zajechania albo maślaną pracą. No chyba że kogoś stać na Exist"a za 5 tysi czy Stellę SW za 3000...
dziękuje wszystkim za udział w dyskusji ,z pennem to tak jak myślałem byłem w sklepie pokręciłem trochę spinfisherem robi wrażenie silnego sprzętu a te "made in china" to jeżeli trzymają się wytycznych to podejrzewam że jest ok ,ale dopiero jak go przetestóje nadz wodą to powiem coś więcej ,pozdrawiam
dziękuje wszystkim za udział w dyskusji ,z pennem to tak jak myślałem byłem w sklepie pokręciłem trochę spinfisherem robi wrażenie silnego sprzętu a te "made in china" to jeżeli trzymają się wytycznych to podejrzewam że jest ok ,ale dopiero jak go przetestóje nadz wodą to powiem coś więcej ,pozdrawiam
witam ,chciałem dowiedzieć się jaka jest różnica w kołowrotku Penn made in china a takim prosto ze stanów i czy te na nasz rynek są jakieś wybrakowane? dziękuje wszystkim za odpowiedz,gdyż przymieżam się do kupna spinfishera i zastanawiam się czy nie będe żałował tak jak ostatniego shimano.
te ze stanów są nie do zdarcia a te z chin po sezonie mogą ci sie rozlecieć
Penny ze Stanów to rzadkość, teraz wszystkie są produkowane poza USA ,ale to nadal dobry sprzęt
A na jakiej podstawie tak piszesz?
Świetne kołowrotki, dużo trwalsze od konkurencji w podobnej cenie (Red Arci, Zaubery i inne klony) jak i sporo droższych kołowrotków. Ludzie narzekają na dwie rzeczy. Często zupełnie bez sensu się ich pozbywają. Ale to wynika z niewiedzy i braku chęci na jej zdobycie. Po pierwsze nie wypełniamy szpul Pennów do końca. Spinfishera wypełniamy do ostatniej linii na szpuli, Slammera tylko to dolnej granicy śrubek na szpuli. Szczególnie ważne w przypadku używania plecionek. W przeciwnym wypadku co drugi rzut będzie się kończył brodą. Druga rzecz, to bicie kołowrotka przy większym obciążeniu. Ma to każdy Slammer i Spinfisher. Ale jest to kwestia nasmarowania jednej części w środku kołowrotka. Dokładnie tej http://www.stripersonline.com/t/852898/penn-spinfisher-v/450#post_10005712
czyli nie ma to znaczenia czy znasz jeszcze jakieś firmy w stylu penna chodzi mi o tą wytrzymałośc
Na pewno nie w tej cenie.
te ze stanów są nie do zdarcia a te z chin po sezonie mogą ci sie rozlecieć
"Znafca" się odezwał...
Penn"y mimo że chyba wsztystkie produkowane w Chinach są cholernie wytrzymałymi młynkami. Jednak ich kultura pracy już nie stoi na najwyższym poziomie. Lecz tak zawsze było. Albo młynek nie do zajechania albo maślaną pracą. No chyba że kogoś stać na Exist"a za 5 tysi czy Stellę SW za 3000...
dziękuje wszystkim za udział w dyskusji ,z pennem to tak jak myślałem byłem w sklepie pokręciłem trochę spinfisherem robi wrażenie silnego sprzętu a te "made in china" to jeżeli trzymają się wytycznych to podejrzewam że jest ok ,ale dopiero jak go przetestóje nadz wodą to powiem coś więcej ,pozdrawiam
dziękuje wszystkim za udział w dyskusji ,z pennem to tak jak myślałem byłem w sklepie pokręciłem trochę spinfisherem robi wrażenie silnego sprzętu a te "made in china" to jeżeli trzymają się wytycznych to podejrzewam że jest ok ,ale dopiero jak go przetestóje nadz wodą to powiem coś więcej ,pozdrawiam