Olejek zdaje mi się odstraszająco działa tylko na meszki. Na komary przy takiej nawałnicy jak zdarzają się nad Wisłą to chyba tylko kombinezon pomoże. Szczelnie zatkany każdy fragment ciała.
Kuba ubierz sie w kombinezon jak słonce daje ze 25 lub 30 stopni:) probowalem ostatnio - i ta metoda nie daje efektow... ale w koncu mi sie udało - schowalem sie w samochodzie:) a te wampiry malo co uszczelek nie sforsowały :P
Kuba ubierz sie w kombinezon jak słonce daje ze 25 lub 30 stopni:) probowalem ostatnio - i ta metoda nie daje efektow... ale w koncu mi sie udało - schowalem sie w samochodzie:) a te wampiry malo co uszczelek nie sforsowały :P
byłem dziś i ja nad Wisłą. Komary były takie jakich jeszcze w życiu nie doświadczyłem a widziałem nie mało. Na wędkach opartych na podpórkach było ich tyle że kolejne już nie miały gdzie usiąść. Od godziny 20 do 22 uciekłem do samochodu aby przeczekać inwazję i tyle połapałem. Aby jednego szczupaczka prawie 50 cm z gruntu na pijawkę złowiłem:) a obiecałem sobie wielkiego suma.
mi sie zdaje ze to chodzi o tak zwane zielone komary poniewaz moj tata ma dzialke nad Wisla i w lato jezdzimy tam tak zeby troche odpoczac . I wlasnie nad Wisla ktoregos dnia widzialem cala chmure tych komarow doslownie . Szczeka mi opadla jak to zobaczylem. Nigdy nie widzialem czegos takiego.
A o komarach tygrysich słyszeliście? W radiu już kilka razy o nich mówili. Są plagą we Włoszech ale już pokazują się w Belgi i Niemczech. Do nas też przylecą, i co wtedy? Są większe i przenoszą choroby tropikalne, pochodzą gdzieś z Azji. Pytałem o skuteczny środek odstraszający komary, tak na marginesie!
Tak troche żatrem:
Siedzi sobie dwóch wędkarzy na brzegu wokól nich trzciny przyczajeni czekaja na rybe życia, komary tną ich na potege wtem za pleców słyszą głos
-Panowie może po browarku? Był to dziadek który w ten sposób dorabiał sobie do renty.
-nie dzięki odpowiadają wędkarze, a nie ma Pan czegoś na komary?
-na komary?, niech no ja pomyślę zraz wracam i poszedł
wrócił gdzies za godzine i daje do reki jednemu wedkarzowi zamkniete okragle pudełko
-macie mowi to na komary
-ile sie nalezy, pyta wedkarz
-aaaa daj Pan 20 zł i bedziemy kwita
wedkarz zapłacil otworzył pudełko, wraz z kolega natarli sie ta mascia całe ciało siedza i czekaja.
Długo na efekty nie czekali komary zleciały sie całymi tysiacami siadajac na nich gryząc gdzie popadnie, wedkarze gdzie nie uciekli komary za nimi.
Wreszcie Dziadek wracajac z udanego handlu idzie i widzi jak Ci dwaj wędkarze biegaja jak poparzeni a za nimi taka komarów ze twarzy im nie widac i wola do nich
-co wyscie zrobili?
-jak to co natarlismy sie i jest jeszcze gorzej
-a etykiete czytaliscie? pyta dziadek
Jeden z wędkarzy podbiega do pudełka patrzy a tam tłustym drukiem napisane jest:
MAŚĆ NA KOMARY.. NASĄCZYĆ SZMATĘ MAŚCIĄ, NAWINĄĆ NA KIJ I WBIĆ 150METRÓW OD OBOZOWISKA !!!!
Aha zapomnialem bylem kiedys na rybach (na nocke) i siedzial znajomy wedkarz komary gryzly jak nie wiem co ale dalo sie wytrzymac . To ten znajomek zrobil tak : rozpalil ognisko wlaz w ten dym i tak siedzial i go komary nie zarly. Niezly koles wszyscy sie smiali co on robi xD
Mam dobry pomysł! Zanim komary Ciebie zeżrą żywcem, ty je wcześniej pożryj żywcem. To gwoli żartu, ale w tym roku faktycznie komary dokuczają strasznie. Może ktoś wie jak jest aktualnie z komarami na Mazurach, bo wybieram się tam pod koniec lipca? Byłem już tam 2 razy w tym roku, na początku maja i pod koniec czerwca i komarów praktycznie nie było w Mikołajkach i na południe od nich. Ostatnio byłem na łowisku i pod wieczór komary zaczęły dokuczać. Rozpaliliśmy grill i ustawiliśmy tak, żeby dym leciał na nas i mieliśmy spokój z komarami. Pozdrawiam!
Może to przypadek , ale będąc z dwoma kolegami na rybkach, przed nocnym wędkowaniem postanowiliśmy się w dwójkę wykąpać. O dziwo,przez całą noc komary gryzły tylko kolegę który nie zaznał kąpieli w jeziorze! Może ktoś się już spotkał z taką sytuacją ?
Nie napisales jakiej pory dnia dotyczy Twoj problem. Jezeli chodzi o nocke mam w 100% wyprobowany i niezawodny. Akukulator 12V i lampka 12v (moc zarowki do wyboru)W sklepie kupisz za ok 17zl.Wszystkie wredne pierony ciagna do lampki !!! A Ty masz w okol naprawde widno, w pelni naladowany akumulator wystarczy na trzy nocki. Pozdrawiam !
wydaje mi sie ze komarow nie odstrasza dym ogniska tylko jego żar- ostatnio jak wlasnie bylem na nocce i rozpalilem ognisko to odszedlem troche i zaraz zaczeły dreczyc a jak usiadlem blisko ognia to mialem spokój
Numerem jeden na komary jest środek Ultrathon. Działa także na inne wszelkie robactwo. Używany przeciw moskitom w dżungli. Żadne inne środki nie umywają się do niego. Dostępny raczej tylko przez net.
Miałem niedawno podobny problem z komarami na Wiśle. Wraz z kolegą musieliśmy zrezygnować z dobrze zapowiadającej się miejscówki – po prostu nie dało się wytrzymać. Analogiczną sytuację miałem kilka dni później na innym łowisku. Wcześnie niż planowałem zrezygnowałem z łowienia bo miała to być przyjemność a nie tortury.
Planowałem następne wypady nad wodę więc w ruch poszedł Google.
Oto najbardziej wiarygodne rezultaty poszukiwań.
Najskuteczniejszym składnikiem preparatów do odstraszania komarów jest DEET (N,N-dietylo-m-toluamid) (http://pl.wikipedia.org/wiki/N,N-dietylo-m-toluamid ). Należy szukać produktów z tym składnikiem .
Mają go np.:
1. Płyn na insekty US Army – (30% DEET))http://polowanie.bazarek.pl/opis/79752/plyn-na-insekty-us-army.html
2. Preparaty firmy lifesystems (od 20% do 100% DEET) - http://www.8a.pl/page,porownaj-produkty,akcja,dodaj,kat,23,id,4918.html
3. ULTRATHON (chyba 30% deet) - http://www.demoapteka.abacus.pl/dane_produktu.php?m_id=39&products_id=14618
4. OFF! Active" ( 30% DEET)
Osobiście sprawdziłem ten ostatni i rzeczywiście wydaje się być lepszy od innych.
Kontrowersyjną metodą znalezioną w necie jest lekkie przedawkowanie witaminy B1
Otóż witamina B1 wydzielana z potem ma odstraszać komary, tyle że trzeba brać ją parę dni wcześniej i w ilościach nie zgodnych z ulotką. Oczywiście nie próbowałem tej metody bo mam dla kogo żyć, choć hiperwitaminoza B1 objawia się podobno tylko nudnościami i wymiotami.
Dość dobrą metodą na dłuższe wyprawy z namiotem jest zastosowanie lampy owadobójczej turystycznej. Wiem że była na rynku taka lampka chyba z serii MOSKIT na dzień dzisiejszy znalazłem tylko coś takiego http://www.nokaut.pl/oferta/lampa-solarna-owadobojcza-model-sb-t60.html
Ostatnia metoda Polega na szczelnym ubraniu się przy czym nie każda odzież chroni przed insektami (nawet jeansy). W sklepach wędkarskich można zakupić specjalne kapelusze „pszczelarskie” z siateczką dookoła twarzy. (osobiście posiadam takowy ale nigdy go nie używałem).
Poza wymienionymi metodami istnieje wiele naturalnych, których można spróbować np: podobno komary nie lubią zapachu olejków: goździkowego, waniliowego, eukaliptusowego oraz zapachu czosnku i cytryny.
Życzę udanej walki z insektami, choć ich czas w tym roku już się powoli kończy.
Mój sposób na komary, to porządnie umyć się przed wyjściem nad wodę, założyć czyste ubranie i popsikać się dobrymi perfumami. Komary zjadają wszystkich dookoła na mnie nie siadają w ogóle. To samo z kleszczami. Dla porównania kolega odkręcił buteleczkę z płynem przeciw komarom i polał sobie nim ogoloną głowę. Po paru chwilach roiło się na nim od komarów. To aż zabawne, ale ten sposób jest naprawdę skuteczny.
Spędziłem właśnie kilka dni inocy nad Odrą. Komarowisko prima sort! ale wieczorem, kiedy te wampiry zaczynały natrętnie kąsać, zakładałem na kapelusz specjalnie w tym celu uszytą moskitierę, a na dłonie cienkie , skórzane rękawiczki. Spoko maroko, nie dały rady sie do mnie dobrać. No i o to szło. Już sie nie rozstane z moja moskitierą a"la pszczelarz i rękawiczkami.
Moją bronią numer jeden jest zwykły dym komary tego nie znoszą. Mniej przyjemną sprawą do zniesienia jest ocet działa na komara jak czosnek na wampiry. Pozdrawiam
Witam!!
Mi pomaga BROS, to skuteczny środek na komary, ale ja mam taki sposób, kupuje tydzeń przed wyjazdem w aptece witaminę B i zażywam ją codziennie przez cały tydzeń.
Osobiście łowię często w wysokich trawach i pokrzywach ponad 2 m w których są miliony komarów. Offy i inne pomagają do momentu gdy się spocisz. Otrzesz to miejsce od potu i komary atakują to miejsce z całą zajadłością, bo starłeś wypłukany przez pot środek na komary. Osobiście używam witaminy B complex. 2 tabletki na wieczór, 2 o 3 rano gdy wyjeżdżam i 2 ok5 czy 6 w trakcie łowienia. Tyle wystarczy - nie łowię pstrągów w pełnym słońcu. Nadmiar witaminy wydalisz w moczu (intensywny żółty kolor), więc przedawkowanie Ci nie grozi a komary będą latać za Tobą w sile ok. 10000, brzęczeć nie do zniesienia ale nie będą kąsać. A jakby znalazł się jakiś odważny to rozkrusz 1-2 tabletki i wetrzyj w ubranie, wtedy nawet niedźwiedź nie podejdzie. Pozdrawiam.
...:) spróbujcie kupić taką Płytkę na owady jest w punktach ,,eko"" to wydziela jakiś zapach ja go nie czuję,ale komarów też nie widzę z trzech metrów:)
moj ojciec byl 3 dni temu nad bugiem, mowil ze komary nie dawaly zyc, jego kolega rozpalil 5 palek nawet nie wiem co to bylo bo tata mi nie powiedzial lecz mowil ze po rozpaleniu tych palek 0 komarow przez kilka godzin
Ja zabieram taką grubą płytę pilśniową, łamię ją na kawałki wielkości paczki fajek i podpalam. Ona się tli i daje sporo śmierdzącego dymu. Rozkładam je w trawie koło siebie od strony wiatru i mam spokój z tymi messerszmitami na jakiś czas.
Zapraszam do Świnoujścia lat 3 temu komary w pełnym słońcu na plaży jechały po człowieku jak na stacjach CPN . Teraz jest dużo lepiej ale to chyba jednak zasługa wynajętych firm.
Ja osobiście czapeczka z daszkiem + moskiterka (kiedyś koledzy się śmiali) spokojnie rece do kieszeni i już po problemie.
Komary są bardzo chętne zaraz po zmroku i tuż o świcie (mgła i lekki wiaterek naszym przyjacielem).
Co ciekawe u mnie(Podkarpackie) wyszły dopiero w sierpniu ale w takiej sile,że nadrobiły wcześniejsze miesiące więc dawajcie koledzy a będę próbował wszystko co jeszcze z tego komarowego wątku nie wypróbowałem.A wypróbowałem już sporo.Pozdro.
Co do moich komarów :) to owszem są i gryzą! Teraz same takie małe są najgorsze! Choć powiem że również są ludzie! Podatni na ukąszenia komarów,mnie rzadko gryzą nie wiem dla czego a już jak jest ze mną moja rodzinka to jest prawie zjedzona przez nie...Stosuje ,,OFF,, i jak znajdę to roślinę mięty..! Rozcieram ją w rękach i nacieram ciuchy to wystarcza,pokazał mi to mój tato:) przy średnim ataku komarów pomagało nie wiem jak przy zmasowanym! Nie skutkują natomiast inne specyfiki o podobnym zapachu mięty!!!
wczoraj wybrałem sie na spacer wzdłuż rzeki ze spinem, nie mogłem dwuczęściowego wędziska złożyć bo tak mnie ciachały , w plecaku miałem Bross w aerozolu i po krzyku :):) żaden bzyczący mały wampir więcej mi nie uprzykrzył wędkowania , mi ten środek pomógł więc polecam ( 50 mil. kosztuje chyba 7,50 już dokładnie nie pamiętam ale coś koło tego ) spokój bezcenny :):)
na komary są dwa wiecznie skuteczne sposoby:) 1.tam gdzie widać Ci skórę natrzyj sie cebula. Sprawdzone i działa. 2. Po którymś piwie już nie czujesz jak gryzą. Jest także 3 sposób czyli zapal ognisko i wrzuc trochę suchej lub mokrej trawy mogą być to też liście. I sprawdzone jest to nie raz. Komar nie siada:) spróbuj
Bylem ostatnio na Wiśle, komary mnie mało żywcem nie zeżarły. Off nie pomaga. Może wy znacie jakiś skuteczny środek który by je odstraszył?
Spróbuj zastosować zwykły olejek waniliowy do ciast. Tani i skuteczny. Pozdro.
Olejek zdaje mi się odstraszająco działa tylko na meszki. Na komary przy takiej nawałnicy jak zdarzają się nad Wisłą to chyba tylko kombinezon pomoże. Szczelnie zatkany każdy fragment ciała.
Ostatnio będąc na podkarpaciu pryskałem się jakimś offem i nie pomagało na nic. Natomiast wanilia pomagała na komary, ale nie na meszki.
Tez mialem takie zdarzenie tylko ze na jeziorze. Mialem ze soba cos na komary ale nie pamietam co. Wiem ze tez nic nie pomoglo.
Kuba ubierz sie w kombinezon jak słonce daje ze 25 lub 30 stopni:) probowalem ostatnio - i ta metoda nie daje efektow... ale w koncu mi sie udało - schowalem sie w samochodzie:) a te wampiry malo co uszczelek nie sforsowały :P
Kuba ubierz sie w kombinezon jak słonce daje ze 25 lub 30 stopni:) probowalem ostatnio - i ta metoda nie daje efektow... ale w koncu mi sie udało - schowalem sie w samochodzie:) a te wampiry malo co uszczelek nie sforsowały :P
Właśnie mi Mateusz napisał że wrócił z ryb z nad Wisły i że straszliwe komary są w godzinach 19 do 23. No to może już 30 stopni wtedy nie ma.
byłem dziś i ja nad Wisłą. Komary były takie jakich jeszcze w życiu nie doświadczyłem a widziałem nie mało. Na wędkach opartych na podpórkach było ich tyle że kolejne już nie miały gdzie usiąść. Od godziny 20 do 22 uciekłem do samochodu aby przeczekać inwazję i tyle połapałem. Aby jednego szczupaczka prawie 50 cm z gruntu na pijawkę złowiłem:) a obiecałem sobie wielkiego suma.
www.wedkuje.pl/office_new/index.php?idGaleria=1396&B1=Dalej!&pokaz=view_galeria Te groszki na kiju to są komary. Na mnie było ich dużo więcej a nade mną istny rój.
po kliknięciu w link patrz na ostatnie zdjęcie w galerii:):)
mi sie zdaje ze to chodzi o tak zwane zielone komary poniewaz moj tata ma dzialke nad Wisla i w lato jezdzimy tam tak zeby troche odpoczac . I wlasnie nad Wisla ktoregos dnia widzialem cala chmure tych komarow doslownie . Szczeka mi opadla jak to zobaczylem. Nigdy nie widzialem czegos takiego.
A o komarach tygrysich słyszeliście? W radiu już kilka razy o nich mówili. Są plagą we Włoszech ale już pokazują się w Belgi i Niemczech. Do nas też przylecą, i co wtedy? Są większe i przenoszą choroby tropikalne, pochodzą gdzieś z Azji. Pytałem o skuteczny środek odstraszający komary, tak na marginesie!
Tak troche żatrem: Siedzi sobie dwóch wędkarzy na brzegu wokól nich trzciny przyczajeni czekaja na rybe życia, komary tną ich na potege wtem za pleców słyszą głos -Panowie może po browarku? Był to dziadek który w ten sposób dorabiał sobie do renty. -nie dzięki odpowiadają wędkarze, a nie ma Pan czegoś na komary? -na komary?, niech no ja pomyślę zraz wracam i poszedł wrócił gdzies za godzine i daje do reki jednemu wedkarzowi zamkniete okragle pudełko -macie mowi to na komary -ile sie nalezy, pyta wedkarz -aaaa daj Pan 20 zł i bedziemy kwita wedkarz zapłacil otworzył pudełko, wraz z kolega natarli sie ta mascia całe ciało siedza i czekaja. Długo na efekty nie czekali komary zleciały sie całymi tysiacami siadajac na nich gryząc gdzie popadnie, wedkarze gdzie nie uciekli komary za nimi. Wreszcie Dziadek wracajac z udanego handlu idzie i widzi jak Ci dwaj wędkarze biegaja jak poparzeni a za nimi taka komarów ze twarzy im nie widac i wola do nich -co wyscie zrobili? -jak to co natarlismy sie i jest jeszcze gorzej -a etykiete czytaliscie? pyta dziadek Jeden z wędkarzy podbiega do pudełka patrzy a tam tłustym drukiem napisane jest: MAŚĆ NA KOMARY.. NASĄCZYĆ SZMATĘ MAŚCIĄ, NAWINĄĆ NA KIJ I WBIĆ 150METRÓW OD OBOZOWISKA !!!!
Aha zapomnialem bylem kiedys na rybach (na nocke) i siedzial znajomy wedkarz komary gryzly jak nie wiem co ale dalo sie wytrzymac . To ten znajomek zrobil tak : rozpalil ognisko wlaz w ten dym i tak siedzial i go komary nie zarly. Niezly koles wszyscy sie smiali co on robi xD
Mam dobry pomysł! Zanim komary Ciebie zeżrą żywcem, ty je wcześniej pożryj żywcem. To gwoli żartu, ale w tym roku faktycznie komary dokuczają strasznie. Może ktoś wie jak jest aktualnie z komarami na Mazurach, bo wybieram się tam pod koniec lipca? Byłem już tam 2 razy w tym roku, na początku maja i pod koniec czerwca i komarów praktycznie nie było w Mikołajkach i na południe od nich. Ostatnio byłem na łowisku i pod wieczór komary zaczęły dokuczać. Rozpaliliśmy grill i ustawiliśmy tak, żeby dym leciał na nas i mieliśmy spokój z komarami. Pozdrawiam!
Tydzień temu byliśmy na mazurach. W dzień komarów zero. W nocy tylko nad samą wodą dokuczały ale nie były wielce natarczywe
Mazurach oczywiście
Mati15 to żadne zielone komary to najzwyklejsze upierdliwe komary. CAŁE MASY UPIERDLIWYCH KOMARÓW!!!!!!!
Może to przypadek , ale będąc z dwoma kolegami na rybkach, przed nocnym wędkowaniem postanowiliśmy się w dwójkę wykąpać. O dziwo,przez całą noc komary gryzły tylko kolegę który nie zaznał kąpieli w jeziorze! Może ktoś się już spotkał z taką sytuacją ?
Nie napisales jakiej pory dnia dotyczy Twoj problem.
Jezeli chodzi o nocke mam w 100% wyprobowany i niezawodny.
Akukulator 12V i lampka 12v (moc zarowki do wyboru)W sklepie kupisz za ok 17zl.Wszystkie wredne pierony ciagna do lampki !!! A Ty masz w okol naprawde widno, w pelni naladowany akumulator wystarczy na trzy nocki.
Pozdrawiam !
wydaje mi sie ze komarow nie odstrasza dym ogniska tylko jego żar- ostatnio jak wlasnie bylem na nocce i rozpalilem ognisko to odszedlem troche i zaraz zaczeły dreczyc a jak usiadlem blisko ognia to mialem spokój
Numerem jeden na komary jest środek Ultrathon. Działa także na inne wszelkie robactwo. Używany przeciw moskitom w dżungli. Żadne inne środki nie umywają się do niego. Dostępny raczej tylko przez net.
http://www.allegro.pl/item696772258_ultrathon_34_deet_na_komary_kleszcze_nie_mugga.html
Miałem niedawno podobny problem z komarami na Wiśle. Wraz z kolegą musieliśmy zrezygnować z dobrze zapowiadającej się miejscówki – po prostu nie dało się wytrzymać. Analogiczną sytuację miałem kilka dni później na innym łowisku. Wcześnie niż planowałem zrezygnowałem z łowienia bo miała to być przyjemność a nie tortury.
Planowałem następne wypady nad wodę więc w ruch poszedł Google.
Oto najbardziej wiarygodne rezultaty poszukiwań.
Najskuteczniejszym składnikiem preparatów do odstraszania komarów jest DEET (N,N-dietylo-m-toluamid) (http://pl.wikipedia.org/wiki/N,N-dietylo-m-toluamid ). Należy szukać produktów z tym składnikiem .
Mają go np.:
1. Płyn na insekty US Army – (30% DEET))http://polowanie.bazarek.pl/opis/79752/plyn-na-insekty-us-army.html
2. Preparaty firmy lifesystems (od 20% do 100% DEET) - http://www.8a.pl/page,porownaj-produkty,akcja,dodaj,kat,23,id,4918.html
3. ULTRATHON (chyba 30% deet) - http://www.demoapteka.abacus.pl/dane_produktu.php?m_id=39&products_id=14618
4. OFF! Active" ( 30% DEET)
Osobiście sprawdziłem ten ostatni i rzeczywiście wydaje się być lepszy od innych.
Kontrowersyjną metodą znalezioną w necie jest lekkie przedawkowanie witaminy B1
Otóż witamina B1 wydzielana z potem ma odstraszać komary, tyle że trzeba brać ją parę dni wcześniej i w ilościach nie zgodnych z ulotką. Oczywiście nie próbowałem tej metody bo mam dla kogo żyć, choć hiperwitaminoza B1 objawia się podobno tylko nudnościami i wymiotami.
Dość dobrą metodą na dłuższe wyprawy z namiotem jest zastosowanie lampy owadobójczej turystycznej. Wiem że była na rynku taka lampka chyba z serii MOSKIT na dzień dzisiejszy znalazłem tylko coś takiego http://www.nokaut.pl/oferta/lampa-solarna-owadobojcza-model-sb-t60.html
Ostatnia metoda Polega na szczelnym ubraniu się przy czym nie każda odzież chroni przed insektami (nawet jeansy). W sklepach wędkarskich można zakupić specjalne kapelusze „pszczelarskie” z siateczką dookoła twarzy. (osobiście posiadam takowy ale nigdy go nie używałem).
Poza wymienionymi metodami istnieje wiele naturalnych, których można spróbować np: podobno komary nie lubią zapachu olejków: goździkowego, waniliowego, eukaliptusowego oraz zapachu czosnku i cytryny.
Życzę udanej walki z insektami, choć ich czas w tym roku już się powoli kończy.
Mój sposób na komary, to porządnie umyć się przed wyjściem nad wodę, założyć czyste ubranie i popsikać się dobrymi perfumami. Komary zjadają wszystkich dookoła na mnie nie siadają w ogóle. To samo z kleszczami. Dla porównania kolega odkręcił buteleczkę z płynem przeciw komarom i polał sobie nim ogoloną głowę. Po paru chwilach roiło się na nim od komarów. To aż zabawne, ale ten sposób jest naprawdę skuteczny.
Tak jak odpowiedział lobo.pl użyć olejku waniljowego do ciast, naprawdę pomaga.
Spędziłem właśnie kilka dni inocy nad Odrą. Komarowisko prima sort! ale wieczorem, kiedy te wampiry zaczynały natrętnie kąsać, zakładałem na kapelusz specjalnie w tym celu uszytą moskitierę, a na dłonie cienkie , skórzane rękawiczki. Spoko maroko, nie dały rady sie do mnie dobrać. No i o to szło. Już sie nie rozstane z moja moskitierą a"la pszczelarz i rękawiczkami.
Dziś rano nad Wisłą nie uświadczyłem ani jednego komara. Chyba będą się powoli kończyły w tym roku. Mam taką nadzieję.
Moją bronią numer jeden jest zwykły dym komary tego nie znoszą. Mniej przyjemną sprawą do zniesienia jest ocet działa na komara jak czosnek na wampiry. Pozdrawiam
Witam!!
Mi pomaga BROS, to skuteczny środek na komary, ale ja mam taki sposób, kupuje tydzeń przed wyjazdem w aptece witaminę B i zażywam ją codziennie przez cały tydzeń.
W aptekach można kupić środek w spray-u o nazwie 100P. Sprawdziłem i działa. podobno to, czy działa czy nie, zależy od PH skóry.
Jeśli już zawiodą wszystkie środki jak witaminy,off,dym,czy lampy to musisz się już nasmarować ropą i szczelnie ubrać najlepiej OP1.Ha Ha Ha.
Osobiście łowię często w wysokich trawach i pokrzywach ponad 2 m w których są miliony komarów. Offy i inne pomagają do momentu gdy się spocisz. Otrzesz to miejsce od potu i komary atakują to miejsce z całą zajadłością, bo starłeś wypłukany przez pot środek na komary. Osobiście używam witaminy B complex. 2 tabletki na wieczór, 2 o 3 rano gdy wyjeżdżam i 2 ok5 czy 6 w trakcie łowienia. Tyle wystarczy - nie łowię pstrągów w pełnym słońcu. Nadmiar witaminy wydalisz w moczu (intensywny żółty kolor), więc przedawkowanie Ci nie grozi a komary będą latać za Tobą w sile ok. 10000, brzęczeć nie do zniesienia ale nie będą kąsać. A jakby znalazł się jakiś odważny to rozkrusz 1-2 tabletki i wetrzyj w ubranie, wtedy nawet niedźwiedź nie podejdzie. Pozdrawiam.
przebierz sie za komara hehe widziales kiedys zeby komar ugryzl komara ? hehe
ja znalazłem sposób na komary opaska na ręke dostępna na allegro
http://www.allegro.pl/item1110195454_opaska_na_komary_bransoletka_przeciw_komarom.html
...:) spróbujcie kupić taką Płytkę na owady jest w punktach ,,eko"" to wydziela jakiś zapach ja go nie czuję,ale komarów też nie widzę z trzech metrów:)
Ja używam off active na komary i jest skuteczny.
olejek waniliowy odstrasza tylko meszki a nie komary...
moj ojciec byl 3 dni temu nad bugiem, mowil ze komary nie dawaly zyc, jego kolega rozpalil 5 palek nawet nie wiem co to bylo bo tata mi nie powiedzial lecz mowil ze po rozpaleniu tych palek 0 komarow przez kilka godzin
ja byłem oststnio kilka dni w Brennie, komary chciały mnie zjeść kupowałem różne chemikalia nie pomogło:(
Ja zabieram taką grubą płytę pilśniową, łamię ją na kawałki wielkości paczki fajek i podpalam. Ona się tli i daje sporo śmierdzącego dymu. Rozkładam je w trawie koło siebie od strony wiatru i mam spokój z tymi messerszmitami na jakiś czas.
Zapraszam do Świnoujścia lat 3 temu komary w pełnym słońcu na plaży jechały po człowieku jak na stacjach CPN . Teraz jest dużo lepiej ale to chyba jednak zasługa wynajętych firm.
Ja osobiście czapeczka z daszkiem + moskiterka (kiedyś koledzy się śmiali) spokojnie rece do kieszeni i już po problemie.
Komary są bardzo chętne zaraz po zmroku i tuż o świcie (mgła i lekki wiaterek naszym przyjacielem).
Pozdrawiam.
Co ciekawe u mnie(Podkarpackie) wyszły dopiero w sierpniu ale w takiej sile,że nadrobiły wcześniejsze miesiące więc dawajcie koledzy a będę próbował wszystko co jeszcze z tego komarowego wątku nie wypróbowałem.A wypróbowałem już sporo.Pozdro.
Witam Wszystkich:)
Co do moich komarów :) to owszem są i gryzą! Teraz same takie małe są najgorsze! Choć powiem że również są ludzie! Podatni na ukąszenia komarów,mnie rzadko gryzą nie wiem dla czego a już jak jest ze mną moja rodzinka to jest prawie zjedzona przez nie...Stosuje ,,OFF,, i jak znajdę to roślinę mięty..! Rozcieram ją w rękach i nacieram ciuchy to wystarcza,pokazał mi to mój tato:) przy średnim ataku komarów pomagało nie wiem jak przy zmasowanym! Nie skutkują natomiast inne specyfiki o podobnym zapachu mięty!!!
wczoraj wybrałem sie na spacer wzdłuż rzeki ze spinem, nie mogłem dwuczęściowego wędziska złożyć bo tak mnie ciachały , w plecaku miałem Bross w aerozolu i po krzyku :):) żaden bzyczący mały wampir więcej mi nie uprzykrzył wędkowania , mi ten środek pomógł więc polecam ( 50 mil. kosztuje chyba 7,50 już dokładnie nie pamiętam ale coś koło tego ) spokój bezcenny :):)
Kolego Spróbuj tego http://allegro.pl/nowy-repel-97-deet-120ml-komary-kleszcze-meszki-i1741300921.html Może drogie ale skuteczne.To jest najsilniejszy preparat na rynku!Pozdrawiam..
Witam. Ja stosuje OFF!family care smooth & dry. Spędziłem już kilka nocek nad wisłą i naprawdę pomaga.
na komary są dwa wiecznie skuteczne sposoby:) 1.tam gdzie widać Ci skórę natrzyj sie cebula. Sprawdzone i działa. 2. Po którymś piwie już nie czujesz jak gryzą. Jest także 3 sposób czyli zapal ognisko i wrzuc trochę suchej lub mokrej trawy mogą być to też liście. I sprawdzone jest to nie raz. Komar nie siada:) spróbuj
Ja używam tego i bardzo dobrze chroni przed komarami,polecam!
http://www.millets.co.uk/travel/travel-essentials/insect-protection/product/090355/expedition-100-spray-insect-repellent-50ml.html?attribute=165020